Czekoladowe ciasteczka z cynamonem „Glamour”

Czekoladowe ciasteczka z cynamonem

Dodatek cynamonu sprawia, że przepis na ciastka czekoladowe to dobra alternatywa dla  pierniczków, szybkie i łatwe w przygotowaniu.

obraz6

Składniki

175g masła

½ szklanki brązowego cukru

2 jajka

½ opakowania cukru waniliowego

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

250g maki pszennej

120g mąki ziemniaczanej

szczypta soli

½ łyżeczki cynamonu

150 gr gorzkiej czekolady

Polewa ciemna

100g czekolady gorzkiej

1 łyżka masła

1 łyżka mleka

Polewa biała

100g białej czekolady

1 łyżka jogurtu naturalnego

Dekoracja

złote i srebrne cukierki koraliki – posypki

Wykonanie

Masło ucieramy  z cukrem i cukrem waniliowym na biała puszysta masę. Następnie dodajemy kolejno jajka i ubijamy jeszcze przez chwilę, czekoladę ścieramy  i dodajemy do masy. Mieszamy dokładnie wszystkie składniki. Mąkę pszenna i ziemniaczana przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia i cynamonem na stolnicę. Wykładamy na to masę i zagniatamy składniki na gładkie ciasto. Chowamy ciasto do lodówki na co najmniej godzinę.

obraz8Piekarnik rozgrzewamy do 180°C, ciasto rozwałkowujemy na placek grubości ok. 0,5 cm (dla ułatwienia można podzielić na mniejsze części) foremkami wykrawamy ciastka, łączymy resztki ciasta w kulę, ponownie rozwałkowujemy i wycinamy różne wzory. Ciastka pieczemy ok 10 minut, po wystygnięciu dekorujemy polewami i posypujemy różnymi posypkami, według uznania.

Polewy:

Czekoladę gorzką rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy masło i mleko.

Podobnie postępujemy z biała czekolada, rozpuszczamy w kąpieli wodnej i dodajemy jogurt naturalny.

Polecamy na święta, sylwestra czy też inne imprezy.

Smacznego!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Kapusta kiszona w dębowej beczce

KISZENIE KAPUSTY 2016

„Obrawszy główki kapusty ze wszystkich zbytecznych liści, przekrajawszy je w pół i odrzuciwszy głąby, pokrajać pozostałą twarda masę główek jaknajdrobniej heblem. Potem na dwa czubate węborki uheblowanej kapusty dać małą filiżankę soli, małą garść kminku, kilka kawałków kwaśnych jabłek i 5 do 6 jagód jałowcowych i te przyprawy dobrze w  większem  naczyniu z kapustą przemieszać.” 

Cytat  z książki  „Kuchnia Polska – niezbędny podręcznik dla kucharzy i gospodyń wiejskich i miejskich”  – Toruń 1901.

Minęło 115 lat i tak naprawdę w kwestii kiszenia kapusty nic się nie zmieniło!

Chociaż? –  ten „Węborek”?

Poszukałyśmy i  w SJP napisane jest, że węborek,  to wiadro w gwarze poznańskiej – no i mamy rozwiązanie zagadki 🙂

 

Składniki do kapusty 2016

(Podajemy rok, ponieważ każdego roku wprowadzamy eksperymentalnie zmiany, w tym wrzuciliśmy parę jabłek na dno beczki)

Beczka dębowa 50l

40kg kapusty, odmian późnych

4 kg marchwi, oczyszczonej i startej na drobnych oczkach

kminek

sól kamienna

10 sztuk jabłek

i… przede wszystkim dobre towarzystwo 🙂

obraz7

obraz6

 

Wykonanie

Tak, jak ponad wiek temu, główki kapusty oczyszczamy z wierzchnich liści, brudnych i nadpsutych, głąby wycinamy i nie wyrzucamy! Zjadamy 🙂

Dno beczki wykładamy liśćmi kapusty i jabłkami.

obraz1

Kapustę szatkujemy na szatkownicy mechanicznej do większej miski bądź „węborka” 🙂

obraz4

Do poszatkowanej kapusty dorzucamy parę garści tartej marchwi, kminek według uznania i sól.

SÓL – 20g na 1kg kapusty

 Mieszamy ręcznie  i przerzucamy do beczki.

obraz2

Ubijamy tłuczkiem każdą porcję. Można wrzucić do beczki dziewicę, co by bosymi nogami ubijała!  Szukaliśmy … bez powodzenia – młodzież miała na ten wieczór inne plany 😉

obraz5

Powtarzamy wszystkie zabiegi do wyczerpania produktów lub do zapełnienia beczki. Na koniec beczkę przykrywamy, obciążamy kamieniem i zamykamy.

obraz8

Po kilku dniach fermentacji (3-7dni – wszystko zależy od temperatury pomieszczenia, w którym stoi nasza beczka) za pomocą kijka przebijamy kapustę. Wbijamy kij do dna, miejsce przy miejscu w celu odprowadzenia nadmiaru gazów.

obraz3

Kapusta zmienia swój smak w miarę leżakowania. Gdy osiągnie smak najlepiej odpowiadający naszym gustom  przekładam ją do wyparzonych słoików. Można dla bezpieczeństwa  poddać  zapełnione słoiki krótkiej (5-10minut) pasteryzacji, ale jeśli mamy gdzie przechować naszą kapustę, np. w zimnej  piwnicy, nie ma takiej potrzeby.

Serdeczne podziękowania dla Małgosi i Witka, Danusi i Darka 🙂

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zupa krem z dyni z pomarańczą

Wspaniała, rozgrzewająca, poprawiająca nastrój ZUPA KREM Z DYNI Z POMARAŃCZĄ 🙂

Inspiracją do przygotowania tej zupy, był nasz ostatni pobyt na Podlasiu. Podczas wycieczki po okolicy miałyśmy okazję zobaczyć pola dyniowe … Widok niecodzienny – jak dla nas. Pytanie, skąd na Podlasiu tyle dyń?

obraz7 obraz8

Późnym popołudniem, kiedy wróciliśmy zmarznięci i głodni, poczęstowano nas między innymi zupą dyniową z dodatkiem pomarańczy. Dostałyśmy przepis i na jego podstawie ugotowałyśmy swoją zupę 🙂

Składniki:

1200g upieczonej dyni

1 łyżka masła

1 łyżka oliwy

1 łyżka startego świeżo imbiru

szczypta imbiru w proszku

½ szklanki soku z pomarańczy

szczypta soli

¾ lampki wina białego półwytrawnego

1,5 szklanki wody

 Do przybrania:

śmietana18%

pestki dyni

płatki migdałów

Sezon na dynie w pełni, na bazarku wybór ogromny. Tym razem postanowiłyśmy wypróbować prowansalską dynię muszkatołową.

obraz2

Dynie kroimy na kawałki, wydrążamy miąższ z pestkami,  skrapiamy oliwą i pieczemy przez 45min w temperaturze 190°C

obraz1

Pestki dyni i płatki migdałów zarumieniamy na suchej patelni  – ilość dowolna, można później schrupać, jako przekąskę 🙂

W garnku roztapiamy masło i oliwę, dodajemy starty imbir i krótko podsmażamy, następnie wlewamy wino i chwilę odparowujemy.

Wrzucamy upieczoną dynię, sok z pomarańczy, wlewamy wodę , dusimy na małym ogniu około 10 minut –  miksujemy.  Doprawiamy na koniec według własnych preferencji.obraz4

My upiekłyśmy całą dynię, cześć wykorzystałyśmy do zupy a resztę zamroziłyśmy. Można ją potem wykorzystać do ciasta, kopytek, czy kolejnej zupy 🙂

Smacznego!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Ciasto z owocami na oleju z PRODIŻA

PRODIŻ – wydawałoby się, że to już relikt przeszłości. Okazuje się, że można jeszcze znaleźć  kilkudziesięcioletnie egzemplarze w niejednej kuchni, w dodatku w regularnym użytkowaniu 🙂

Podziękowania dla Grażynki za udostępnienie nam swojego prodiża 🙂

W dzisiejszych książkach kucharskich trudno o informacje na temat prodiża. Po intensywnym poszukiwaniu trafiłyśmy na wzmiankę w „Kuchni Polskiej” Państwowego Wydawnictwa Ekonomicznego z 1997r.  W rozdziale „Naczynia do obróbki cieplnej” jest napisane:

„W każdym gospodarstwie powinien być prodiż elektryczny. Można w nim piec ciasto, mięso i przygotowywać różne zapiekanki. Wielkość prodiżu może być dobrana do potrzeb gospodarskich, gdyż w sprzedaży są prodiże różnej wielkości.”

obraz3

Składniki:

4 duże jajka

¾ szklanki cukru

½ szklanki oleju

1 ½ szklanki mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

½ opakowania cukru waniliowego

Owoce sezonowe – około 500g – u nas maliny, jeżyny, rabarbar

1 łyżka cukru trzcinowego

Cukier puder do posypania ciasta

obraz1

obraz2

Wykonanie

Jajka ubijamy lub miksujemy  z cukrem  i cukrem waniliowym do białości, następnie dodajemy olej, mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia . Owoce oczyszczamy, rabarbar kroimy na mniejsze kawałki, posypujemy cukrem trzcinowym, żeby nabrały słodyczy. Prodiż smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Ciasto przelewamy do prodiża i wykładamy na nie owoce. Pieczemy ok 40 minut.

obraz4

obraz6

Gdy ciasto ostygnie posypujemy cukrem pudrem.

Grażynka, jeszcze raz dzięki :*

Smacznego!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Risotto z grzybami

Wizyta na Podkarpaciu to same przyjemności, a jedną z nich to grzybobranie! Ale to takie wyjątkowe, bo… jest hasło: robimy risotto z grzybami! OK!

Ale skąd grzyby? No, jak skąd?

A rozejrzyj się!

Okazało się, że w pół godziny można obejść posiadłość gospodarzy (nie wychodząc za ogrodzenie!) i mamy kolację!

 

obraz4

obraz3

Szefem kuchni był dziś Witek, który z naszymi grzybami stworzył…… sami zobaczcie…  to są właśnie te  TAJEMNICE SMAKU …

Przepis na risotto, którego Witek  nauczył się od szefa kuchni restauracji Chianti w Warszawie podczas imprezy niespodzianki zorganizowanej przez żonę Żanetę na Jego 40 urodziny :

Składniki

1 etap – „białe risotto”

1 duża cebula

3 łyżki oliwy

1 łyżka masła

2 ząbki czosnku

500 g ryżu na risotto

250 ml wytrawnego białego wina

1l bulionu warzywnego lub mięsnego

obraz2

 Drobno posiekaną cebulę i czosnek podsmażamy i dusimy na małym ogniu w dużym rondlu przez ok 10 min tak, aby warzywa nie przyrumieniły się.

Dodajemy następnie suchy ryż i ciągle mieszamy, aby nie przywarły do dna, podprażamy go na mocniejszym ogniu przez ok 5 min, po czym jak będzie gorący  energicznym ruchem wlewamy do niego wytrawne białe wino.

Mieszamy ciągle do momentu, aż cały płyn zostanie wchłonięty przez ryż .

Zmniejszamy ogień i wlewamy bulion do ryżu małymi porcjami ciągle mieszając. Koleją porcje wlewamy wtedy, kiedy poprzednia wchłonięta zostanie przez ryż. Zwracamy uwagę, aby nie gotować go na zbyt dużym ogniu , gdyż ziarna ryżu będą kleiste z wierzchu, a w środku twarde, ani zbyt wolno bo wtedy powstanie ryżowa papka.  Z doświadczenia wiem, że najlepiej jak ta część gotowania trwa ok 15 min – wtedy ziarno zaczyna mięknąć pozostając jednak al dente. Zwracamy uwagę, aby dozować bulion porcjami, tak by na zakończenie prawie cały bulion został wchłonięty przez ryż.

obraz5

 

2 etap   – dodatki „tematyczne” (tutaj grzyby)

20-30 średniej wielkości leśnych grzybów

120 g masła

Sól i pieprz

Świeży tymianek

2 ząbki czosnku

1-2 garście startego parmezanu

2 łyżeczki pasty truflowej

Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki masła i smażymy przez chwilę pokrojone w plastry grzyby. Dodajemy posiekany drobno czosnek,  świeży tymianek, sól i popieprz. Mieszamy i smażymy jeszcze przez 2 min.

Tak przygotowane grzyby dodajemy do przygotowanego  „białego risotto” na ok 5 min przez planowanym zakończeniem gotowania.

Kiedy risotto będzie już gotowe ( ale ciągle al dente) odstawiamy z ognia , dodajemy masło, starty parmezan oraz pastę truflową, która doda genialnego aromatu. Mieszamy i odstawiamy na minutę, aby risotto odpoczęło, a masło z resztą bulionu i parmezanu stworzy wspaniałą, aksamitną konsystencję.

obraz8 obraz10 obraz9

Risotto wymaga cierpliwości, ciągłe mieszanie, dodawanie w odpowiedniej kolejności składników, pilnowanie temperatury…. Oj, łatwo nie jest – dlatego tym razem wyręczył nas Witek! Za co bardzo dziękujemy.

PRZEPYSZNIE DZIĘKUJEMY , a kto podejmie się wyzwania i powieli przepis życzymy SMACZNEGO! Bo warto!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Wędliny domowe – Szynkowar – Perliczka

Mięso – jeść,  czy nie jeść?

To pytanie, które zadaje sobie  prawie każdy, kto próbuje swoją  dietę sprowadzić  do stanu „idealnie zdrowej”. Nie będziemy tutaj polemizować nad walorami, bądź nie, kuchni roślinnej. Możemy jednak pokazać, że można domowym sposobem przygotować „wędlinę prawie zdrową”, okrojoną z tych wszystkich dodatków, które serwują nam producenci wędlin.

Nawet, jeśli  znajdziemy na sklepowych półkach szyneczki z certyfikatami  bio, eko, i inne „cuda wianki”, to i tak własna  jest najlepsza – bo nie ma dłuuugiej gwarancji, bo zrobiliśmy i  przyprawiliśmy ją sami, według  własnych smaków.

Bądź naszych smaków 😉

Bo przyrządzanie domowych produktów to piękna polska tradycja!

Gotowa sól do peklowania –  to tylko mały dodatek…taki grzeszek.  Dla różowego koloru i dla zdrowotności! Co by zatrucie jadem kiełbasianym nie zaburzyło naszych planów życiowych 😉

A teraz do dzieła:

Składniki

SZYNKOWAR

1,4kg perliczki

400g polędwiczek drobiowych

czubryca

majeranek (najlepiej świeży, ale suszony też się sprawdzi)

2 łyżeczki soli peklowej

1 łyżeczka miodu

2 ząbki czosnku – zmiażdżone

100ml wody (może być gazowana)

1 łyżeczka żelatyny

pieprz, sól  (do smaku, tyle ile uważamy za słuszne)

 

Wykonanie

Perliczkę rozbieramy z mięsa.

Mięso z piersi (bez skóry) i polędwiczki drobiowe  kroimy na małe kawałeczki, 1-2cm kawałki będą w sam raz.

Kości i skrzydełek nie wyrzucamy! Możemy zamrozić, bądź od razu przygotować na nich bulion na zupę.

obraz1

Pozostałe mięso mielimy w maszynce do mięsa na grubych oczkach.

Zmielone mięso i pokrojone kawałki łączymy i dodajemy pozostałe składniki. Wyrabiamy, oklepujemy, wyrabiamy… aż całość będzie zwarta i gotowa.

Masą wypełniamy szynkowar, zamykamy pokrywą i pozostawiamy w lodówce na 24h.

obraz2

Po tym czasie gotujemy w wodzie ok 2h pilnując, aby temperatura  była utrzymana w wysokości 80ºC, nie mniej, ani więcej!

obraz5

Po ugotowaniu całość chłodzimy pod zimną wodą, chowamy do lodówki najlepiej na noc.

obraz3

Rano delikatnie wyjmujemy wędlinę z szynkowaru i mamy przepyszny, własny, unikatowy dodatek do kanapek.

Smacznego!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Jesienny Weekend na Podlasiu – Borsuki – Dwór Zaścianek

BORSUKI  – położona na Bugiem wieś na terenie Parku Krajobrazowego „Podlaski Przełom Bugu” .

Na skraju miejscowości stoi przepiękny dwór – Dwór Zaścianek.  Jest to przewieziony i przebudowany dom  po szkole podstawowej ze wsi Próchenki.

obraz13

Ela i Zbyszek Aftarukowie stworzyli miejsce z rodzinną atmosferą i smaczną regionalną kuchnią.  Gospodarze przywiązują szczególną wagę do zdrowej i lokalnej żywności. Większość produktów wyrabiana jest na terenie Dworu. Chleb na zakwasie, wędzone wędliny, pieczone pasztety, nalewki…  i wiele, wiele innych pyszności. Na koniec dnia seans w ruskiej bani – relaks dla duszy i ciała.

obraz3

obraz2

Sobotnie popołudnie spędziliśmy dzięki uprzejmości Wiesi i Marka w Borsukach uczestnicząc w przygotowaniu od podstaw sękacza.

Więcej tutaj: SĘKACZ

obraz11

 

Weekend ma jedna wadę – jest krótki… ale mimo to udało nam się w niedzielę zrobić szybką wycieczkę po okolicy.

Pierwszą atrakcją była przeprawa promowa przez rzekę Bug, Mielnik  – Zabuże.
Przeprawić można zarówno osoby jak i samochody osobowe, na pokładzie zmieści się nawet czterdzieści osób i dwa samochody . Prom napędzany jest siłą rąk dwuosobowej załogi.

obraz10

Kolejnym przystankiem była Święta Góra Grabarka,  miejsce, gdzie od stu­leci podążają prawosławni pielgrzymi. Uznawana jest za najważniejsze miejsce kultu religii prawosławnej w Polsce. Cerkiew na szczycie wzgórza otaczają tysiące drewnianych i metalowych krzyży wotywnych. Ludzie przynoszą krzyże od 1710r  z modlitwą o pomoc w różnych trudnych sytuacjach życiowych oraz dziękczynnie.

obraz8

obraz7

obraz6

Po zwiedzeniu Grabarki udaliśmy się do Koterki ,  malowniczo usytuowanej w środku lasu , tuż przy granicy z Białorusią.
Koterka to cerkiew,  która  powstała na miejscu objawienia się Matki Boskiej mieszkance pobliskiej wsi. Obok cerkwi znajduje się studzienka  ze źródlaną wodą, która ma podobno uzdrawiającą moc.

obraz9

Wycieczkę zakończyliśmy w Stadninie Koni w Janowie Podlaskim.

obraz12

obraz11

obraz1

Późnym popołudniem wróciliśmy do Borsuk, gdzie czekała na nas przepyszna kolacja.  Poczęstowano nas między innymi zupą dyniową z dodatkiem pomarańczy i dostaliśmy przepis! Zupa krem z dyni

 obraz4

Serdeczne   podziękowania dla Eli i Zbyszka, za gościnę, za atmosferę, za poznanie nas z Wiesią i Markiem, z którymi upiekliśmy sękacza.

Dziękujemy za zakwas na chleb 😉

Borsuki – Dwór Zaścianek – tutaj się wypoczywa, tutaj się WRACA!

Zapisz

Omlet biszkoptowy z jaj od kur wiejskich

Omlet biszkoptowy to świetny pomysł na śniadanie i nie tylko, zwłaszcza jeśli mamy dostęp do  jajek od „szczęśliwych kur” czyli kur wiejskich biegających po podwórku. Podczas  naszej ostatniej  podróży po Bieszczadach, natknęliśmy się na gospodarstwo pani Krysi, u której właśnie harcują na podwórku szczęśliwe kury i koguty.

obraz5

Składniki

3 jajka

3 łyżki mąki

szczypta soli

2 łyżeczki cukru waniliowego

masło do smażenia

dżem, konfitura lub cukier puder do posypania

obraz2

Wykonanie

Oddzielamy białka od żółtek, białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli i cukru waniliowego, dodajemy żółtka i mąkę po jednej łyżce (najlepiej przesiać przez sitko). Łączymy delikatnie wszystkie składniki, nagrzewamy patelnię, smarujemy odrobiną masła i wlewamy masę. Smażymy omlet na średnim ogniu z obu stron na złoty kolor.

obraz3

Podajemy z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!

obraz1

Jaja z wolnego wybiegu i zaufanego źródła są najlepsze!

Rozglądajcie się przejeżdżając przez różne miejscowości za grzebiącymi w ziemi kurkami 🙂 Warto się zatrzymać i zapytać, to nic wielkiego, a można do domu wrócić z koszem pełnym jaj.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Sękacz z Borsuk – Wiesi i Marka

„Baumkuchen” to nazwa używana w starych polskich książkach kucharskich na określenie sękacza, co wskazuje na jego niemieckie pochodzenie.

Pani Hanna Szymaderska w swojej książce „Dania z anegdotą” pisze tak: „Okres od XI do XV wieku to czas wznoszenia monumentalnych katedr. Jako zaprawy murarskiej używano wtedy białek z jaj. Niepotrzebne żółtka zbierano w ogromnych kadziach zastanawiając się, co z nimi zrobić. Podobno w ten właśnie sposób wymyślono niemiecką specjalność – Baumkuchen (Baum – drzewo, Kuchen – ciasto), do pieczenia którego zużywano same żółtka prosto z kadzi”

Legenda mówi, że pierwsze sękacze w Polsce upieczono w Berżnikach koło Sejn na cześć królowej Bony. Obecnie są specjalnością regionalną na Kaszubach, Suwalszczyźnie i Podlasiu.

Sękacz jest bardzo pracochłonny, drogi oraz niezwykle kaloryczny… ale za to jest ciastem wyśmienitym!

 

Składniki

60 jaj

1,40 kg cukru

1,40 kg masła

1,40 kg mąki

3 cytryny

2 proszki do pieczenia

8 cukrów waniliowych

4 zapachy rumowe

Wykonanie

obraz1

Tak, tak… dobrze widzicie, to jest wiadro i wiertarka z mieszadłem do zaprawy murarskiej 🙂

  Masło ucieramy do białości.

obraz2

obraz3

Oddzielamy żółtka od białek, żółtka ucieramy z cukrem, białka ubijamy na sztywną  pianę.

obraz4

Do utartego masła dodajemy utarte żółtka, mieszamy. Następnie dodajemy mąkę, proszek  do pieczenia, cukier waniliowy, zapachy i sok z cytryn. Na koniec delikatnie, ale dokładnie mieszamy całość z ubitymi białkami.

obraz5

Na wałek nakładamy porcje ciasta.

obraz9

Do pieczenia sękacza potrzebne jest specjalne palenisko, drzewo do palenia i specjalny rożen z długim wałkiem.

obraz7

 

Sękacz to warstwowe ciasto biszkoptowe-tłuszczowe, pieczone nad otwartym ogniem. Warstwy tworzą się przez polewanie płynnym ciastem wałka, obracanego jak rożen. W pieczeniu powinny uczestniczyć minimum dwie osoby.

obraz8

Gdy warstwy nabierają ciemnozłotego koloru, nakładamy kolejne i tak aż do wyczerpania ciasta.

obraz13

Po upieczeniu ostatniej warstwy, rożen z sękaczem zostawiamy do wystygnięcia.

obraz10

 

Smacznego!

Serdeczne podziękowania dla Wiesi i Marka.

Bardzo sympatyczni ludzie. Ugościli nas we własnym domu. Pozwolili uczestniczyć w przygotowaniu sękacza od samego początku do końca. Mieszaliśmy, ubijaliśmy, kręciliśmy, polewaliśmy… bawiliśmy się jak dzieci przy okazji tworząc takie dzieło!

Dziękujemy za poczęstunek domowym serem:

obraz6

Mamy nadzieje, że przy kolejnej wizycie w Borsukach będzie okazja, żeby wspólnie przygotować takie sery.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz