Żurawinówka – nalewka z żurawiny błotnej

Owoce żurawiny błotnej są cenione za szczególnie dużą ilość witaminy C.
W kuchni najczęściej wykorzystujemy żurawinę na przetwory, galaretki, soki i kisiele.
Sok i wyciąg z owoców stosuje się w leczeniu chorób układu moczowego, kamieniach żółciowych, jako lek obniżający ciśnienie krwi i gorączkę oraz przy awitaminozie.
Roślina kosmetyczna, używana przy produkcji niektórych kosmetyków.*

Żurawinę przed przygotowaniem nalewki przemrażamy i … nie rozmrażamy!

Zamrożone owoce żurawin  mielimy w maszynce do mięsa lub miksujemy np. w thermomix. Takie rozdrobnienie owoców żurawiny korzystnie wpływa na macerację, kolor i smak  nalewki.

Składniki

I ETAP

1 kg borówek brusznicy

1 l alkoholu 70%

II ETAP

300 ml wody

300 ml cukru

Wykonanie

I ETAP

Owoce żurawiny myjemy, osuszamy i przemrażamy przez minimum dobę.
Zamrożoną żurawinę mielimy w maszynce do mięsa. Przekładamy do gąsiorka, zalewamy alkoholem 70% i szczelnie zamykamy.  Gąsior odstawiamy w nasłonecznione miejsce na miesiąc, pamiętając o tym, aby raz na jakiś czas wstrząsnąć zawartość naczynia.

II ETAP

Po okresie miesiąca  zlewamy nalewkę przez wyłożone gazą sito.
Przygotowujemy syrop – zagotowujemy wodę, dodajemy cukier, studzimy.
Przestudzony syrop łączymy z przefiltrowaną nalewką, rozlewamy do butelek. Nalewkę odstawiamy w ciemne miejsce na minimum 3 miesiące.
Im dłużej będzie leżakowała, tym jej smak i kolor będą nabierały mocy zacnego trunku. Ta reguła dotyczy praktycznie każdej nalewki, ale warto o niej pamiętać.

Smacznego i na zdrowie!

* źródło – Atlas roślin

Różowe sushi z awokado, wędzonym tofu i mango

Różowe sushi …  może to fanaberia, ale za to, jaka apetyczna i kolorowa.

Proponujemy wykorzystać część ryżu przygotowanego do tradycyjnego sushi  (przepis NA RYŻ DO SUSHI)  i zabarwić sokiem z buraka.

Różowy trend nie tylko w modzie, ale i na talerzu!

Składniki

RÓŻOWY RYŻ

500 g ugotowanego i zaprawionego ryżu (jeszcze ciepłego)

3 – 4 łyżki świeżego soku z buraka

DODATKI DO SUSHI

nori

wędzony ser  tofu

awokado

kremowy serek (Philadelphia)

szczypiorek

mango

wasabi

czarny sezam

DO PODANIA

wasabi

sos sojowy

marynowany imbir

Wykonanie

Przygotowujemy nadzienie, czyli kroimy awokado i tofu w paski podobnej wielkości, część mango w cienkie płatki, część w paski.

Różowy ryż

Jeszcze ciepły i zaprawiony ryż delikatnie mieszamy z sokiem z buraka, studzimy i rolujemy sushi.

Maki

Na bambusowej macie kładziemy nori, równomiernie rozkładamy na nim ryż, pozostawiając po około 1,5 cm wolnego miejsca z każdej strony.  Na środku rozprowadzamy palcem trochę wasabi, smarujemy kremowym serkiem, układamy paski tofu, awokado, mango oraz kilka gałązek szczypiorku i rolujemy przyciskając bambusową matę, tak aby wszystkie składniki się ze sobą „skleiły”. Kroimy na 2-3 cm kawałki.

Rolki zwijane odwrotnie (sakamaki)

Zawijamy matę bambusową folią spożywczą, na nią bezpośrednio kładziemy garść ryżu, równomiernie rozkładamy  i przykrywamy płatem wodorostów.  Na nori rozprowadzamy palcem trochę wasabi, smarujemy kremowym serkiem, układamy paski tofu i awokado oraz kilka gałązek szczypiorku. Całość zwijamy analogicznie, jak sushi maki. Na wierzchu układamy pokrojone w cienkie płatki mango i jeszcze raz ściskami matą. Posypujemy czarnym sezamem i  kroimy na 2-3 cm kawałki, podajemy z wasabi i sosem sojowym, przegryzając marynowanym imbirem.

Smacznego!

 

 

 

 

Rolowane drożdżówki z makiem, orzechami włoskimi i pomarańczami

Rolowane drożdżówki z makiem to pomysł , jak w miarę szybko  przygotować bułki z nadzieniem. Metoda jest prosta, wystarczy  wyrośnięte ciasto rozłożyć na stolnicy i dłońmi uformować duży prostokąt. Na tak przygotowane ciasto wykładamy ulubione nadzienie, zwijamy w roladę, kroimy na kawałki i układamy na blasze.

Rolowane bułki nie dla wszystkich są idealne, ponieważ farsz mamy zarówno na wierzchu, jak i na spodzie wypieku. Niby to nie przeszkadza, ale łapki może polepić …. Mamy i na to metodę, przed ułożeniem pokrojonych ślimaków, część spodnią lekko ściskami palcami i zlepiamy ciasto, tak aby „zamknąć” bułkę od spodu. Dzięki temu zabezpieczymy ewentualne wyciekanie farszu.

 

Składniki

CIASTO

500 g mąki

250 mleka

100 g masła

2 jaja

25 g świeżych drożdży

60 g cukru

MASA MAKOWA

250 g suchego maku

sok i otarta skórka z 1 pomarańczy

100 g kandyzowanej, krojonej skórki pomarańczowej

50 g posiekanych orzechów włoskich

100 g miodu

40 g cukru

DODATKOWO

1 jajko, roztrzepane do posmarowania bułek przed pieczeniem

mąka do podsypania

 

Wykonanie

MASA MAKOWA

Kandyzowaną skórkę pomarańczową zalewamy sokiem z pomarańczy, dorzucamy otartą skórkę pomarańczy i odstawiamy.

Mak wsypujemy do garnka, zalewamy wodą, zagotowujemy i odstawiamy na około 30 minut. Następnie mak odsączamy po czym dwukrotnie mielimy w maszynce do mięsa z drobnym sitem.

Do zmielonego maku dodajemy posiekane orzechy włoskie, namoczone skórki pomarańczowe razem z sokiem i otartą skórką pomarańczy, miód i cukier. Jeżeli masa jest za rzadka możemy ją lekko podgrzać, aby zredukować płyny.

CIASTO

Mleko podgrzewamy lekko razem z masłem. W dużej misce drożdże zasypujemy cukrem, następnie dodajemy letnią mieszaninę mleka z masłem i jajka. Mieszamy i dosypujemy mąkę. Wyrabiamy ciasto, przykrywamy, odstawiamy na godzinę lub do podwojenia objętości.

Stolnicę obwicie podsypujemy mąką i  wykładamy na nią wyrośnięte ciasto.  Delikatnie formujemy dłońmi prostokątny placek.  Na ciasto wykładamy przygotowana wcześniej masę makową i rolujemy, czyli zawijamy  jak roladę. Kroimy ostrym nożem na kawałki o grubości  3 – 4 cm, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy na 30 minut do wyrośnięcia.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C.  Wyrośnięte bułeczki smarujemy roztrzepanym jajkiem  wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na około 20 – 25 minut.

 

 

 

Crème Brûlée z winnymi śliwkami i rozmarynem

Crème Brûlée z winnymi śliwkami i rozmarynem*

Przepyszny spalony deser podany z winnymi śliwkami i rozmarynem.

Dlaczego spalony?

Ponieważ „Crème Brûlée” w dosłownym tłumaczeniu z języka francuskiego oznacza „spalony krem”.

Aksamitny krem przygotowujemy z żółtek, śmietanki, cukru i wanilii, potem pieczemy, chłodzimy a na koniec posypujemy cukrem i opalamy palnikiem.

Ponoć można gotowy krem zapiec pod grillem piekarnika, my jednak nie praktykowałyśmy tej metody, więc  polecamy zakup małego palnika. **

Składniki – na 4 ramekiny (kokilki) o pojemności 150 ml

WINNE ŚLIWKI

6 dużych śliwek węgierek

200 ml białego wina

1/2 łyżeczki posiekanego świeżego rozmarynu igiełek

CRÈME BRÛLÉE

4 żółtka

80 g cukru

80 ml mleka

250 ml śmietany kremówki

ziarenka z laski wanilii

2 łyżki trzcinowego cukru

DODATKOWO

4 łyżeczki cukru do posypania i skarmelizowania deseru

Wykonanie

WINNE ŚLIWKI

Śliwki myjemy, przecinamy na pół i drylujemy. Zalewamy winem, dodajemy posiekany rozmaryn. Wkładamy na kilka godzin do lodówki, nawet na noc.

Kiedy śliwki się zamarynują, na patelni roztapiamy trzcinowy cukier. Gdy utworzy się karmel, powoli dolewamy porcjami część winnej marynaty, mieszamy. Dodajemy resztę marynaty ze śliwkami i redukujemy tak długo, aż powstanie gęsty sos.

CRÈME BRÛLÉE

Żółtka ucieramy z cukrem trzcinowym. Mleko zagotowujemy ze śmietanką i ziarenkami wanilii, powoli dodajemy do masy żółtkowej, cały czas mieszając.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 100°C, na dnie ustawiamy żaroodporną lub metalową miseczkę z wodą. Masę wlewamy do foremek (ramekinów) i pieczemy około godziny – deser powinien mieć konsystencję galaretki. Studzimy, następnie chłodzimy w lodówce.

Schłodzony crème brûlée tuż przed podaniem posypujemy cukrem i przypalamy palnikiem. Dekorujemy sosem śliwkowym.

 

*            Przepis zaczerpnięty z magazynu „Kuchnia” 09/2017

**          Palnik możemy w kuchni wykorzystać również do opalania cebuli do rosołu lub do opalenia surowego łososia przygotowując sushi.

 

 

Nalewka z aronii – aroniówka

Aronia łączy w sobie zalety czerwonego wina i zielonej herbaty – ma bowiem zarówno antocyjany jak i katechiny. Śródziemnomorska kultura wina i dalekowschodnia kultura herbaty spotykają się w małej, ciemnej, ale godnej podziwu jagodzie!”. *

Nalewka z aronii wzmacnia odporność i poprawia krążenie.  O innych zaletach i właściwościach aronii nie będziemy się rozpisywać, ale polecamy książkę „Aronia super owoc”, z której pochodzi powyższy cytat.

Nalewka z aronii z tego przepisu potrzebuje stosunkowo długiego czasu leżakowania, aby nabrać odpowiedniej wartości i smaku. Im dłużej leżakuje, tym będzie lepsza!  Nalewka ta jest mocna i niezbyt słodka. Jeżeli lubimy słodsze nalewki dodajmy więcej cukru.

Owoce aronii mają w sobie naturalną cierpkość i goryczkę, aby temu zaradzić należy owoce zbierać po pierwszych przymrozkach. U nas niestety jest to niemożliwe, ponieważ ptaki są od nas szybsze. Dlatego zbieramy dojrzałe owoce, obrywamy z szypułek i przemrażamy w zamrażalniku przez 24 godziny.

Składniki

I ETAP

1 kg owoców aronii

400 – 500 g cukru

laska wanilii

otarta skórka i sok z 1 cytryny

1 cm plaster świeżego imbiru

750 ml alkoholu 70%

II ETAP

500 ml wódki 40 %

Wykonanie

I ETAP

Przemrożone owoce aronii wsypujemy do gąsiora, dodajemy wanilię, imbir, skórkę i sok z cytryny oraz cukier. Całość zalewamy alkoholem 70%, gąsior szczelnie zamykamy i odstawiamy w ciepłe i słoneczne miejsce na 3 tygodnie, często mieszając. Po tym czasie aroniowy nalew zlewamy do osobnego naczynia, szczelnie zamykamy.

II ETAP

Pozostałe w gąsiorku owoce aronii ponownie zalewamy, tym razem wódką 40% i  odstawiamy na 2 tygodnie, często mieszając. Po tym czasie powstały alkohol z owoców łączymy z wcześniej przygotowanym nalewem aroniowym. Całość odstawiamy na minimum 6 miesięcy  w ciepłe i ocienione miejsce. Nalewkę przecedzamy, filtrujemy lub ściągamy rurką znad osadu i przelewamy do butelek.  Leżakujemy minimum 6 miesięcy.

Na zdrowie!

 

* Iwona Wawer, Piotr Eggert, Barbara Hołub – „Aronia super owoc”.

 

 

Warstwowy deser z leśnym mchem, mango, granatem…

Na jednym z etapów wykonania  szpinakowego wypieku  „LEŚNY MECH” musimy odciąć górną część ciasta i na koniec pokruszyć ją na ostatniej warstwie kremu. Bardzo często zostaje nam trochę więcej tej kruszonki i nie wiemy co z nią zrobić. W jednym z poprzednich wpisów zaproponowałyśmy wykorzystanie nadwyżek do alternatywnej wersji ciasta „LEŚNY MECH W SŁOIKU”.

Tym razem proponujemy trochę zdrowszy i bardziej kolorowy deser z wykorzystaniem zielonej, szpinakowej  kruszonki.

Nie musicie się trzymać ściśle proporcji, kolejności  i rodzaju poszczególnych składników. Bądźmy kreatywni i wykorzystujmy różne produkty, które mamy w domu. Tak powstał ten deser –  spontanicznie ze składników, które akurat miałyśmy pod ręką. Na potrzeby przepisu odmierzyłyśmy warstwy orientacyjnie na łyżki i łyżeczki.

Skład  – na słoik 350 ml

6 łyżek jogurtu naturalnego

2 łyżki nasion chia

2 łyżki amarantusa ekspandowanego

3 łyżki musu z mango

4 łyżki pokruszonego zielone ciasta „leśny mech”

3 łyżki pestek granatu

2 łyżeczki syropu klonowego

listek mięty do dekoracji

Wykonanie

Jogurt mieszamy z nasionami chia i odstawiamy na 10 minut.

Następnie warstwami układamy w słoiku poszczególne składniki według kolejności:

  • 3 łyżki jogurtu z chia
  • 2 łyżki amarantusa ekspandowanego
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 2 łyżki pestek granatu
  • 3 łyżki jogurtu z chia
  • 3 łyżki kruszonki „leśny mech”
  • 3 łyżki musu z mango
  • 2 łyżki jogurtu z chia
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 1 łyżka kruszonki „leśny mech”
  • 1 łyżka pestek granatu
  • listek mięty do dekoracji

Smacznego!

Bajgle z rukolą, figą, serem kozim,  miodem i orzechami włoskimi

Jeszcze nie tak dawno świeżych fig mogliśmy pokosztować tylko podczas wakacji w Chorwacji, Grecji czy Turcji. W naszej kuchni, owszem obecne były figi, ale te  suszone, słodkie i pyszne, pakowane najczęściej w formie sprasowanego krążka.

Dzisiaj na szczęście mamy większy wybór i świeże figi nie są już owocami jakoś trudno dostępnymi.

Do czego wykorzystujemy świeże figi?

Pomysłów jest mnóstwo –  jako dekorację do ciast, deserów, jako dodatek do sałatek, do owsianek, do kanapek. My  tym razem serwujemy figi z rukolą, kozim serem, miodem i orzechami na… bajglach, ponieważ ostatnio bajgle wypiekają się u nas na okrągło!

Składniki na  4 porcje

4 bajgle lub inne bułki (przepis na BAJGLE)

masło do smarowania

garść rukoli

4 świeże figi

4 łyżeczki lejącego miodu

4 łyżeczki grubo posiekanych orzechów włoskich

100 g sera koziego twarogowego

pieprz

Wykonanie

Bajgle przekrawamy na pół, smarujemy masłem obie połówki, tak grubo jak lubimy. Na spodzie bajgla układamy liście rukoli, plastry figi. Na to kruszymy ser kozi, polewamy miodem, posypujemy orzechami włoskimi i pieprzem. Przykrywamy wierzchem bajgla, chwytamy w obie dłonie i … Smacznego!

 

Bajgle z miodem i sezamem

Bajgle to drożdżowe bułeczki, charakterystyczne dla kuchni żydowskiej.  Od zwykłych bułek różnią się tym, że mają dziurkę, a przed pieczeniem musimy je krótko obgotować. Dzięki wcześniejszemu obgotowaniu zyskują twardą i chrupiącą skórkę a w środku są mięciutkie.

Najsmaczniejsze są zaraz po upieczeniu. Jeśli lubicie wczesne pobudki, ciasto na bajgle możecie przygotować wieczorem. Wtedy wkładamy je do miski, przykrywamy  i trzymamy  przez noc w lodówce. Rano utaczamy kółeczka, dajemy im chwilę podrosnąć, wrzucamy na wrzątek, smarujemy jajem, obsypujemy nasionami  i do pieca! Gwarantujemy, że podczas śniadania rozejdą się jak… ciepłe bułki.

Informacja dla tych co lubią i mogą pospać – zimne też są pyszne!
U nas zagościły już na dobre i często pieczemy je wieczorem, wykładamy na kratkę, przykrywamy lnianą ściereczką i idziemy spać.

Składniki

CIASTO

500 g maki chlebowej  – typ 750

30 g drożdży

250 ml letniej wody

2 łyżki oleju

1 łyżka miodu

1 łyżeczka soli

DO GOTOWANIA

4 l wody

2 łyżki cukru

DODATKOWO

1 jajko

2 łyżki ziaren sezamu białego i/lub czarnego

Wykonanie

Drożdże i miód rozpuszczamy w letniej wodzie, dodajemy olej.

Mąkę mieszamy z solą, dodajemy zaczyn drożdżowy i wyrabiamy ciasto.

Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1,5 godziny lub do czasu podwojenia objętości ciasta. Następnie ciasto ponownie wyrabiamy przez około 10 minut. Po dokładnym wyrobieniu ciasta dzielimy ja na 12 części i z każdej robimy kulkę. W każdej kulce, na środku palcem drążymy dziurkę i kręcąc ciastem po blacie powiększamy otwór, aż powstanie „bułeczka z dziurką”.   Drugi sposób polega na zrobieniu dziurki jednym palcem, a potem powiększanie jej już… dwoma palcami.

Dużą blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Gotowe bułeczki z dziurką układamy na oprószonym mąką papierze na blasze, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 15 – 20 minut do wyrośnięcia.

W dużym garnku zagotowujemy 4 l wody z dodatkiem 2 łyżek cukru.  Bajgle obgotowujemy po 3 – 4 sztuki po 1 minucie z każdej strony, następnie przenosimy z powrotem na blachę.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C, bajgle smarujemy roztrzepanym jajkiem, obsypujemy ziarnami sezamu i pieczemy przez 25 – 30 minut, aż przybiorą brązowozłoty kolor.

Gotowe bajgle możemy podawać na ciepło z masłem lub na zimno, tak jak codzienne bułeczki z różnymi dodatkami.

Smacznego!

 

 

Leśny mech w słoiku

Tym wpisem chciałybyśmy Was zachęcić do zabawy i eksperymentów z ciastem.

Z poprzedniego przepisu na „LEŚNY MECH” zostało nam trochę zielonej kruszonki, dorobiłyśmy krem, odrobinę ponczu i rozłożyłyśmy ciasto w słoiki. Na koniec obsypałyśmy owocami i gotowe!

Możemy całe ciasto pokruszyć, dorobić  więcej kremu i ponczu do nawilżenia zielonej kruszonki. Jeśli mamy więcej owoców możemy je dodać jako jedną z warstw w deserze, możemy szaleć i wymyślać.

Przerobionym ciastem na deser w słoikach lub w szklankach możecie naprawdę zaskoczyć gości!

Smacznego!