Kategoria: POMYSŁ NA

Kategoria „Pomysł na”

Różowe sushi z awokado, wędzonym tofu i mango

Różowe sushi …  może to fanaberia, ale za to, jaka apetyczna i kolorowa.

Proponujemy wykorzystać część ryżu przygotowanego do tradycyjnego sushi  (przepis NA RYŻ DO SUSHI)  i zabarwić sokiem z buraka.

Różowy trend nie tylko w modzie, ale i na talerzu!

Składniki

RÓŻOWY RYŻ

500 g ugotowanego i zaprawionego ryżu (jeszcze ciepłego)

3 – 4 łyżki świeżego soku z buraka

DODATKI DO SUSHI

nori

wędzony ser  tofu

awokado

kremowy serek (Philadelphia)

szczypiorek

mango

wasabi

czarny sezam

DO PODANIA

wasabi

sos sojowy

marynowany imbir

Wykonanie

Przygotowujemy nadzienie, czyli kroimy awokado i tofu w paski podobnej wielkości, część mango w cienkie płatki, część w paski.

Różowy ryż

Jeszcze ciepły i zaprawiony ryż delikatnie mieszamy z sokiem z buraka, studzimy i rolujemy sushi.

Maki

Na bambusowej macie kładziemy nori, równomiernie rozkładamy na nim ryż, pozostawiając po około 1,5 cm wolnego miejsca z każdej strony.  Na środku rozprowadzamy palcem trochę wasabi, smarujemy kremowym serkiem, układamy paski tofu, awokado, mango oraz kilka gałązek szczypiorku i rolujemy przyciskając bambusową matę, tak aby wszystkie składniki się ze sobą „skleiły”. Kroimy na 2-3 cm kawałki.

Rolki zwijane odwrotnie (sakamaki)

Zawijamy matę bambusową folią spożywczą, na nią bezpośrednio kładziemy garść ryżu, równomiernie rozkładamy  i przykrywamy płatem wodorostów.  Na nori rozprowadzamy palcem trochę wasabi, smarujemy kremowym serkiem, układamy paski tofu i awokado oraz kilka gałązek szczypiorku. Całość zwijamy analogicznie, jak sushi maki. Na wierzchu układamy pokrojone w cienkie płatki mango i jeszcze raz ściskami matą. Posypujemy czarnym sezamem i  kroimy na 2-3 cm kawałki, podajemy z wasabi i sosem sojowym, przegryzając marynowanym imbirem.

Smacznego!

 

 

 

 

Crème Brûlée z winnymi śliwkami i rozmarynem

Crème Brûlée z winnymi śliwkami i rozmarynem*

Przepyszny spalony deser podany z winnymi śliwkami i rozmarynem.

Dlaczego spalony?

Ponieważ „Crème Brûlée” w dosłownym tłumaczeniu z języka francuskiego oznacza „spalony krem”.

Aksamitny krem przygotowujemy z żółtek, śmietanki, cukru i wanilii, potem pieczemy, chłodzimy a na koniec posypujemy cukrem i opalamy palnikiem.

Ponoć można gotowy krem zapiec pod grillem piekarnika, my jednak nie praktykowałyśmy tej metody, więc  polecamy zakup małego palnika. **

Składniki – na 4 ramekiny (kokilki) o pojemności 150 ml

WINNE ŚLIWKI

6 dużych śliwek węgierek

200 ml białego wina

1/2 łyżeczki posiekanego świeżego rozmarynu igiełek

CRÈME BRÛLÉE

4 żółtka

80 g cukru

80 ml mleka

250 ml śmietany kremówki

ziarenka z laski wanilii

2 łyżki trzcinowego cukru

DODATKOWO

4 łyżeczki cukru do posypania i skarmelizowania deseru

Wykonanie

WINNE ŚLIWKI

Śliwki myjemy, przecinamy na pół i drylujemy. Zalewamy winem, dodajemy posiekany rozmaryn. Wkładamy na kilka godzin do lodówki, nawet na noc.

Kiedy śliwki się zamarynują, na patelni roztapiamy trzcinowy cukier. Gdy utworzy się karmel, powoli dolewamy porcjami część winnej marynaty, mieszamy. Dodajemy resztę marynaty ze śliwkami i redukujemy tak długo, aż powstanie gęsty sos.

CRÈME BRÛLÉE

Żółtka ucieramy z cukrem trzcinowym. Mleko zagotowujemy ze śmietanką i ziarenkami wanilii, powoli dodajemy do masy żółtkowej, cały czas mieszając.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 100°C, na dnie ustawiamy żaroodporną lub metalową miseczkę z wodą. Masę wlewamy do foremek (ramekinów) i pieczemy około godziny – deser powinien mieć konsystencję galaretki. Studzimy, następnie chłodzimy w lodówce.

Schłodzony crème brûlée tuż przed podaniem posypujemy cukrem i przypalamy palnikiem. Dekorujemy sosem śliwkowym.

 

*            Przepis zaczerpnięty z magazynu „Kuchnia” 09/2017

**          Palnik możemy w kuchni wykorzystać również do opalania cebuli do rosołu lub do opalenia surowego łososia przygotowując sushi.

 

 

Nalewka z aronii – aroniówka

Aronia łączy w sobie zalety czerwonego wina i zielonej herbaty – ma bowiem zarówno antocyjany jak i katechiny. Śródziemnomorska kultura wina i dalekowschodnia kultura herbaty spotykają się w małej, ciemnej, ale godnej podziwu jagodzie!”. *

Nalewka z aronii wzmacnia odporność i poprawia krążenie.  O innych zaletach i właściwościach aronii nie będziemy się rozpisywać, ale polecamy książkę „Aronia super owoc”, z której pochodzi powyższy cytat.

Nalewka z aronii z tego przepisu potrzebuje stosunkowo długiego czasu leżakowania, aby nabrać odpowiedniej wartości i smaku. Im dłużej leżakuje, tym będzie lepsza!  Nalewka ta jest mocna i niezbyt słodka. Jeżeli lubimy słodsze nalewki dodajmy więcej cukru.

Owoce aronii mają w sobie naturalną cierpkość i goryczkę, aby temu zaradzić należy owoce zbierać po pierwszych przymrozkach. U nas niestety jest to niemożliwe, ponieważ ptaki są od nas szybsze. Dlatego zbieramy dojrzałe owoce, obrywamy z szypułek i przemrażamy w zamrażalniku przez 24 godziny.

Składniki

I ETAP

1 kg owoców aronii

400 – 500 g cukru

laska wanilii

otarta skórka i sok z 1 cytryny

1 cm plaster świeżego imbiru

750 ml alkoholu 70%

II ETAP

500 ml wódki 40 %

Wykonanie

I ETAP

Przemrożone owoce aronii wsypujemy do gąsiora, dodajemy wanilię, imbir, skórkę i sok z cytryny oraz cukier. Całość zalewamy alkoholem 70%, gąsior szczelnie zamykamy i odstawiamy w ciepłe i słoneczne miejsce na 3 tygodnie, często mieszając. Po tym czasie aroniowy nalew zlewamy do osobnego naczynia, szczelnie zamykamy.

II ETAP

Pozostałe w gąsiorku owoce aronii ponownie zalewamy, tym razem wódką 40% i  odstawiamy na 2 tygodnie, często mieszając. Po tym czasie powstały alkohol z owoców łączymy z wcześniej przygotowanym nalewem aroniowym. Całość odstawiamy na minimum 6 miesięcy  w ciepłe i ocienione miejsce. Nalewkę przecedzamy, filtrujemy lub ściągamy rurką znad osadu i przelewamy do butelek.  Leżakujemy minimum 6 miesięcy.

Na zdrowie!

 

* Iwona Wawer, Piotr Eggert, Barbara Hołub – „Aronia super owoc”.

 

 

Warstwowy deser z leśnym mchem, mango, granatem…

Na jednym z etapów wykonania  szpinakowego wypieku  „LEŚNY MECH” musimy odciąć górną część ciasta i na koniec pokruszyć ją na ostatniej warstwie kremu. Bardzo często zostaje nam trochę więcej tej kruszonki i nie wiemy co z nią zrobić. W jednym z poprzednich wpisów zaproponowałyśmy wykorzystanie nadwyżek do alternatywnej wersji ciasta „LEŚNY MECH W SŁOIKU”.

Tym razem proponujemy trochę zdrowszy i bardziej kolorowy deser z wykorzystaniem zielonej, szpinakowej  kruszonki.

Nie musicie się trzymać ściśle proporcji, kolejności  i rodzaju poszczególnych składników. Bądźmy kreatywni i wykorzystujmy różne produkty, które mamy w domu. Tak powstał ten deser –  spontanicznie ze składników, które akurat miałyśmy pod ręką. Na potrzeby przepisu odmierzyłyśmy warstwy orientacyjnie na łyżki i łyżeczki.

Skład  – na słoik 350 ml

6 łyżek jogurtu naturalnego

2 łyżki nasion chia

2 łyżki amarantusa ekspandowanego

3 łyżki musu z mango

4 łyżki pokruszonego zielone ciasta „leśny mech”

3 łyżki pestek granatu

2 łyżeczki syropu klonowego

listek mięty do dekoracji

Wykonanie

Jogurt mieszamy z nasionami chia i odstawiamy na 10 minut.

Następnie warstwami układamy w słoiku poszczególne składniki według kolejności:

  • 3 łyżki jogurtu z chia
  • 2 łyżki amarantusa ekspandowanego
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 2 łyżki pestek granatu
  • 3 łyżki jogurtu z chia
  • 3 łyżki kruszonki „leśny mech”
  • 3 łyżki musu z mango
  • 2 łyżki jogurtu z chia
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 1 łyżka kruszonki „leśny mech”
  • 1 łyżka pestek granatu
  • listek mięty do dekoracji

Smacznego!

Leśny mech w słoiku

Tym wpisem chciałybym Was zachęcić do zabawy i eksperymentów z ciastem.

Z poprzedniego przepisu na „LEŚNY MECH” zostało mi trochę zielonej kruszonki, dorobiłam krem, odrobinę ponczu i rozłożyłam ciasto w słoiki. Na koniec obsypałam owocami i gotowe!

Możemy całe ciasto pokruszyć, dorobić  więcej kremu i ponczu do nawilżenia zielonej kruszonki. Jeśli mamy więcej owoców możemy je dodać jako jedną z warstw w deserze, możemy szaleć i wymyślać.

Przerobionym ciastem na deser w słoikach lub w szklankach możecie naprawdę zaskoczyć gości!

Smacznego!

 

 

 

Deser piernikowy z konfiturą z kumkwata

Ulubione pierniczki? Katarzynki!  Smak dzieciństwa, a  te w czekoladzie…. pyszności.

Dzisiaj propozycja na deser zainspirowany konkursem z piernikami toruńskimi FC Kopernik Przepis na Kopernika!

Czekolada, pierniki jakoś nierozłącznie kojarzą nam się z pomarańczami i … magią świąt.

No cóż, jest konkurs jest zabawa… Skoro „Lejdis” obchodziły sylwestra w sierpniu to i my możemy  poczęstować Was, również w sierpniu deserem  w świątecznym klimacie.

Deser ma  słodko – gorzko – kwaśny smak.  Aromat? Wiadomo – świąteczny. Smak słodkich pierników z kwaśnym jogurtem i charakterystyczna goryczką kumkwata… tutaj się dzieje, prawdziwa feeria smaków!

 

Składniki na szklankę o pojemności 250 ml

PIERNIKOWY MUS JOGURTOWY Z CHIA

100 ml jogurtu naturalnego

2 sztuki toruńskich Katarzynek w czekoladzie ( opakowanie 60 g – 6 szt)

2 łyżeczki nasion chia

KONFITURA Z KUMKWATA

100 g owoców kumkwata

sok z 1/2 limony

1 łyżeczka miodu

DODATKOWO

1 toruńska Katarzynka w czekoladzie ( opakowanie 60 g  – 6 szt)

4 łyżki kaszy jaglanej ekspandowanej

otarta skórka z 1/2 limony (opcjonalnie)

Wykonanie

KONFITURA Z KUMKWATA

Owoce kumkwata myjemy, obsuszamy i kroimy w cienkie plasterki, usuwając ewentualne pestki.  Z 1/2 limony ścieramy skórkę (bez białego albedo), odkładamy do dekoracji. Z otartej limony wyciskamy sok. W rondelku lub małej patelence podgrzewamy powoli owoce z dodatkiem soku z limony przez około 10-15 minut – w razie potrzeby dolewamy odrobinę wody. Kiedy kumkwaty zrobią się szkliste dodajemy łyżkę miodu, mieszamy i odstawiamy konfiturę do przestygnięcia.

PIERNIKOWY MUS JOGURTOWY Z CHIA

Jogurt z połamanymi na kawałki pierniczkami miksujemy na aksamitny mus. Do gotowego musu piernikowego dodajemy nasiona chia, dokładnie mieszamy i odstawiamy na 10-15 minut.

W szklance układamy warstwy według kolejności:

  • jogurtowy mus piernikowy z chia
  • 3 łyżki kaszy jaglanej ekspandowanej
  • konfiturę z kumkwata
  • 1 łyżka kaszy jaglanej ekspandowanej
  • starta skórka z limony (opcjonalnie)
  • 1 pierniczek Katarzynka w czekoladzie

Smacznego!

#przepisnakopernika

Nalewka z mirabelek z pestkami

Mirabelki to owoce dziko rosnącej śliwy – śliwy wiśniowej, znane również pod nazwą ałycza.  Śliwki te mają żółty, różowawy lub wiśniowy kolor. W smaku słodkawo – kwaśno – cierpkie.

W naszym kraju często rosną dziko, można je spotkać  na obrzeżach sadów czy dużych ogrodów.

Do nalewki z mirabelek przeważnie usuwa się pestki, my jednak przygotowujemy nalew razem z pestkami. Pamiętajmy jednak, że owoce z pestką nie powinny stać zalane alkoholem dłużej niż 3 – 4 tygodnie.

Składniki

1 kg śliwek mirabelek

150 g cukru

1 łyżka miodu

800 ml alkoholu 70%

szczypta cynamonu mielonego

szczypta kardamonu mielonego

szczypta gałki muszkatołowej mielonej

1 goździk

Wykonanie

Mirabelki myjemy, odsączamy i wrzucamy do słoja lub gąsiora. Dodajemy pozostałe składniki i zalewamy alkoholem.  Odstawiamy w nasłonecznione miejsce na 3 – 4 tygodnie.  Warto co jakiś czas wstrząsnąć słojem aby rozpuścić cukier i miód.

Po 3 – 4 tygodniach zlewamy z owoców płyn, filtrujemy, rozlewamy do butelek i odstawiamy w ciemne i zimne miejsce na minimum 3 miesiące.

Smacznego i na zdrowie!

Passata – sos pomidorowy – przecier pomidorowy

Podłużne pomidory odmiany lima idealnie nadają się do przecierów, ponieważ mają mało nasion i soku, za to dużo miąższu.

Pomidory możemy przerobić na dwa sposoby, pierwszy prosty, wystarczy sparzyć pomidory, pozbyć się skórki  i twardej szypułki, pokroić lub zmiażdżyć w rękach i gotować około godziny lub do zredukowania płynu, czas zależy od wodnistości pomidorów. Drugi sposób, dzięki wykorzystaniu wolnoobrotowej wyciskarki z sitem o dużych oczkach (!) pozwoli nam uzyskać pulpę bez pestek i skórki. Pulpę również należy gotować, tak długo aż wyparuje nadmiar wody.

60 kg pomidorów, dwa dni bałaganu w kuchni… czy warto było?  No jasne! Smak i aromat domowych przetworów pomidorowych to smak i aromat dojrzałych pomidorów zerwanych latem z krzaka!

No to dzieła!

Składniki

Pomidory odmiany lima – ilość dowolna

sól

Wykonanie

I Przepis – POMIDORY BEZ SKÓRY Z PESTKAMI

Umyte pomidory nacinamy na krzyż tak, aby tylko przeciąć skórkę. W dużym garnku zagotowujemy wodę, wkładamy do niej partiami ponacinane pomidory i po około minucie wyjmujemy za pomocą łyżki cedzakowej. Schładzamy w zimnej wodzie. Zdejmujemy skórkę, kroimy na kawałki przy okazji odkrawamy i pozbywamy się twardej szypułki.

Pokrojone pomidory gotujemy na wolnym ogniu do uzyskania pożądanej konsystencji. Pod koniec solimy według uznania, przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy.

II Przepis – PASSATA BEZ PESTEK

Do przygotowania passaty potrzebna nam będzie wolnoobrotowa wyciskarka do soków z sitem o dużych oczkach (jeżeli nie posiadamy wyciskarki, a chcemy uzyskać sos pomidorowy bez pestek, wystarczy ugotowane pomidory z „I przepisu” przetrzeć przez gęste sito).

Przy tym sposobie nie musimy ściągać z pomidorów skórki.

Umyte i pokrojone na mniejsze kawałki pomidory przepuszczamy przez wyciskarkę i otrzymujemy pulpę pozbawioną pestek i skórki. Gotową pulpę gotujemy na wolnym ogniu do uzyskania pożądanej konsystencji. Pod koniec solimy według uznania, przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy.

 

Słoik deserowy lub śniadaniowy z mango, granatem, marakują…

Warstwowe słoiki to nie tylko pomysł na zdrowe i smaczne danie, ale również możliwość wykorzystania produktów z lodówki, tzw. resztek.

Tak powstał ten deser, trochę zwariowany w doborze składników, ale dzięki temu nic się nie zmarnowało! Połówka mango, granatu, resztka serka ricotta, trochę innych dodatków i tadam!

Prezentujemy kolorowe słoiczki deserowe lub śniadaniowe.

Składniki na 2 słoiki o pojemności 0,5 l

Mus gryczany

6 łyżek jogurtu naturalnego

4 łyżki płatków gryczanych

1 łyżka syropu z agawy

Mus matcha

2 łyżki jogurtu naturalnego

2 łyżki serka ricotta

1/2 łyżeczki herbaty matcha w proszku

1 łyżka soku z limony

1 łyżka syropu z agawy

Pozostałe składniki

nasiona granatu z 1/2 owocu

mus z 1/2 mango

6 łyżek kaszy jaglanej ekspandowanej

miąższ z 1 marakuji

Wykonanie

W pierwszej kolejności w osobnych naczyniach mieszamy ze sobą składniki na dwa musy, gryczany i matcha.

Następnie układamy  w dwóch słoikach warstwy według kolejności:

  • mus gryczany
  • nasiona granatu
  • mus z mango
  • kasza jaglana ekspandowana
  • mus matcha
  • miąższ marakuji

To nie tylko deser, to również zdrowe i smaczne śniadanie, które możemy zabrać do pracy. Wystarczy ułożyć warstwy w słoiku wieczorem, słoik zakręcić i schować do lodówki.

Smacznego!

Deser mango – czarna porzeczka – jogurt – jagła

Czarna  porzeczka  to skarbnica witamin i minerałów. Należy jednak  pamiętać, że porzeczki poddane obróbce termicznej tracą dużo z tych drogocennych dla zdrowia dobroci i dlatego najkorzystniej jest je spożywać na surowo!

Korzystajmy z sezonu na czarną porzeczkę,  przemycajmy ją do różnych dań, póki jest świeża. Później pozostają nam tylko soki, dżemy, nalewki… ewentualnie zamrożone owoce. Bardzo lubimy mrozić  owoce czarnej porzeczki, z których możemy przygotować kisiel, koktajle, kompoty, desery.

Proponowany deser (śniadanie) jest bardzo prosty w przygotowaniu. Nie wymaga żadnych specjalnych zabiegów, poza wykonaniem musu z mango.  Smak końcowy… niepowtarzalny! Kwaskowy jogurt  z aksamitnym i słodkim musem mango, chrupiąca jaglanka i do tego cierpkawe i charakterne w smaku czarne porzeczki.  Dzieje się!

Składniki na szklankę o pojemności 250 ml

150 ml jogurtu naturalnego

6 łyżek musu z mango

3 łyżki ekspandowanej jaglanki z miodem

5 łyżek owoców czarnej porzeczki

Wykonanie

Czarną porzeczkę myjemy, osuszamy i odszypułkowujemy.

W szklance lub w słoiczku układamy warstwami:

  • jogurt naturalny,
  • mus z mango,
  • kaszę jaglana z miodem, ekspandowaną,
  • owoce czarnej porzeczki.

Smacznego !