Kategoria: …Party Time

Ananasowy deser a’la tiramisu z zielonymi biszkoptami i kwiatami z ananasa

Ananasy to idealny dodatek do deserów. Mogą stanowić tylko dodatek, ale również mogą być bohaterem całego deseru. Taki deser można przygotować z ananasów z puszki, jednak świeże owoce mają o wiele głębszy smak i z całego owocu możemy przygotować nie tylko bazę deseru , ale również dekorację!

Kwiaty z ananasa – dekoracja, która prezentuje się zjawiskowo.

Możemy je wykorzystać do dekoracji, ale również sprawdzą się, jako ananasowa przepyszna przegryzka, taki słodki chips.

Składniki

1 świeży ananas

sok z 1/2 cytryny

1 łyżka cukru trzcinowego

szczypta cynamonu

12 sztuk podłużnych biszkoptów

sok z 2 pomarańczy

15 ml likieru Blue Curaçao lub bezalkoholowego niebieskiego syropu barmańskiego

200 ml śmietanki 36%

250 g mascarpone

30 g cukru pudru

kakao do oprószenia deseru

Wykonanie

Ananasa obieramy, wycinamy oczka, kroimy w poprzek na pół.

KWIATY DO DEKORACJI

Połowę ananasa kroimy w bardzo cienkie plastry i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.  Suszymy w piekarniku w temperaturze 100°C około 1,5 godziny. Czas suszenia zależy od grubości plastrów i soczystości ananasa. Co pół godziny plastry przekładamy na drugą stronę. Następnie plastry ananasa przekładamy do foremek na muffiny formując w ten sposób kwiatki. Dosuszamy w foremkach około 30 minut, również w temperaturze 100°C. Pozostawiamy do przestygnięcia.

ANANASY DO DESERU

Drugą połowę ananasa kroimy na plastry o grubości 1 cm. Wycinamy stwardniały środek i kroimy owoc na małe kawałki.
Kawałki ananasa zasypujemy cukrem, dodajemy sok z cytryny i cynamon, zagotowujemy i podgrzewamy na małym ogniu przez około 10 – 15 minut, studzimy.

PONCZ

Sok z pomarańczy mieszamy z likierem Blue Curaçao lub z bezalkoholowego odpowiednikiem, niebieskim syropem barmańskim. Otrzymamy poncz w zielonym kolorze.

KREM

Dobrze schłodzoną śmietanę i mascarpone ubijamy, dodajemy cukier puder jeszcze chwilę ubijamy.

DESER

Na dno pucharków wykładamy połowę kremu. Następnie układamy biszkopty maczane w zielonym ponczu. Na biszkoptach układamy ananasy i uzupełniamy warstwą kremu.  Możemy też przygotować deser w jednej dużej formie. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Przed podaniem oprószamy kakao i  dekorujemy kwiatami z ananasów.

Smacznego!

Wiosenny torcik bez pieczenia o smaku cytryny i kwiatów bzu

Desery przygotowane na zimno, bez pieczenia to idealna propozycja na wiosenne i letnie słodkości.

Torcik z jogurtu i mascarpone z syropem i nalewką z kwiatów czarnego bzu nie jest skomplikowany w przygotowaniu. Wymaga tylko cierpliwości w oczekiwaniu, aż żelatyna zetnie poszczególne warstwy.

Jeżeli chcemy deserem poczęstować dzieci lub nie chcemy używać alkoholu wówczas zamiast nalewki do ponczu możemy dodać syrop z kwiatów czarnego bzu.

Przepis i składniki na małą foremkę o średnicy 18 cm.

Składniki

SPÓD

7 sztuk biszkoptów podłużnych

10 ml soku z cytryny

20 ml nalewki z kwiatów czarnego dzikiego bzu

5 g cukru

10 ml wrzątku

 

WARSTWA BIAŁA

10 g żelatyny

20 ml wody do żelatyny

 

200 ml serka mascarpone

200 ml jogurtu naturalnego

100 ml syropu z kwiatów czarnego dzikiego bzu

50 g cukru

20 ml soku z cytryny

 

GALARETKA

10 g żelatyny

20 ml wody do żelatyny

 

300 ml syropu z kwiatów czarnego dzikiego bzu

30 ml soku z cytryn

170 ml wody

Dodatkowo, w sezonie kwiatki czarnego dzikiego bzu do dekoracji

Wykonanie

SPÓD

Biszkopty układamy na dnie tortownicy.  Cukier zalewamy wrzątkiem, dodajemy sok z cytryny i nalewkę. Tak przygotowanym ponczem nasączamy biszkopty. Wstawiamy do lodówki.

WARSTWA BIAŁA

Żelatynę zalewamy zimna  wodą i odstawiamy.

Syrop z bzu podgrzewamy razem z cukrem, zdejmujemy z palnika i do gorącego dodajemy namoczoną żelatynę, dokładnie mieszamy.

Mieszamy ze sobą jogurt, mascarpone, sok z cytryny, dodajemy przestudzony syrop z żelatyną i wylewamy na biszkopty. Wkładamy do lodówki aby masa stężała.

GALARETKA

Żelatynę zalewamy zimna wodą i odstawiamy.

Syrop z bzu podgrzewamy razem z cukrem, zdejmujemy z palnika i do gorącego dodajemy namoczoną żelatynę, dokładnie mieszamy.  Odstawiamy do przestudzenia. Kiedy będzie lekko tężała delikatnie wylewamy na wierzch torcika. Wkładamy do lodówki, najlepiej na kilka godzin.

Jeżeli jest sezon kwitnienia czarnego dzikiego bzu, możemy kilka drobniutkich kwiatków wysypać na białą warstwę, jeszcze przed wylaniem galaretki.

Smacznego!

Orzeźwiająca woda z limonką, mięta, miodem i kostkami lodu z kwiatami bzu

Bez lilak – kwitnące krzewy bzu zwiastują nadejście pełni wiosny. Ich odurzający zapach przeszywa majowe powietrze, a urok kwiatów aż onieśmiela. Niestety ten cudowny zapach nie idzie w parze ze smakiem kwiatów, są one gorzko-kwaśne, ale jadalne.

Kwiatami bzu możemy dekorować sałatki, ciasta czy desery. Przyrządza się z nich napary, syropy, aromatyzuje się nimi cukier lub ocet. Możemy również zatopić kwiaty w wodzie i zamrozić.  Dzięki temu przechowamy na jakiś czas kwiaty, a woda schłodzona takim lodem będzie orzeźwiającym wspomnieniem maja.

Składniki

1 l wody mineralnej

1 limonka

1 łyżka miodu

garść listków mięty

szklanka kostek lodu z kwiatami bzu

Wykonanie

Przepis jest banalnie prosty, wystarczy wrzucić do dzbanka lub karafki plasterki limony, liście mięty, dodać miód, zalać wodą i wymieszać. Dobrze odstawić napój na godzinę aby przeszedł smakami. Tuż przed podaniem wrzucamy kostki lodu i … już!

Orzeźwienie gwarantowane!

Mini papryki w marynacie

 

Pikantne przetwory to idealna propozycja na przyjęcia. Małe marynowane papryczki będą kolorową i smakowitą ozdobą na każdym biesiadnym stole.

Marynaty dobrze się przechowują, dzięki temu mamy przez cały sezon pod ręką kolorowe przekąski, które możemy serwować prosto ze słoika.

Bierzmy się więc za marynowanie!

 

Składniki na słoik o pojemności  1l

300 g mini papryczek

1/2 łyżeczki ziaren gorczycy

2 ziarna ziela angielskiego

1 listek laurowy

1 ząbek czosnku

5 ziaren czarnego pieprzu

Zalewa:

800 ml wody

150 ml octu

1 łyżeczka soli

2 łyżki cukru

Wykonanie

Papryczki myjemy, obsuszamy, ostrym nożykiem wycinamy zieloną szypułkę i ostrożnie, aby nie uszkodzić papryki pozbywamy się pestek.

Do garnka wlewamy wodę z octem, dodajemy sól i cukier, zagotowujemy.

Wyparzony słoik wypełniamy papryczkami, dodajemy pozostałe składniki, zalewamy gorącą zalewą i natychmiast zakręcamy.  Pasteryzujemy  przez około 5 minut.

Po ostudzeniu słoiki odstawiamy w chłodne miejsce. Po upływie 2-3 tygodni, kiedy to papryczki nabiorą właściwego smaku możemy je serwować. Smacznego!

Chimichanga z wieprzowiną i salsą ananasową

Co to jest chimichanga?

To po porostu smażone … burrito!

Chimichanga to danie Tex-Mex, czyli kuchni powstałej w wyniku fuzji kuchni meksykańskiej i amerykańskiej. Przygotowujemy je podobnie jak burrito, z tą różnicą, że chimichangę smażymy.

To bardzo łatwy przepis*, wykładasz na tortille nadzienie, które możesz zmieniać wedle upodobań, zawijasz, smażysz. Podajesz z tym co lubisz – z guacamole, z jogurtem czy np. z salsą ananasową.

Składniki

CHIMICHANGA

1 kg łopatki wieprzowej

olej

400 ml bulionu drobiowego

mała cebula

4 ząbki czosnku

papryczka chili

6 pszennych tortilli

kumin, suszone oregano, sól, pieprz

SALSA

2 pomidory

100 g świeżego ananasa

1/2 czerwonej cebuli

1/2 papryczki chili

2 ząbki czosnku

1 łyżeczka soku z cytryny

1 łyżka posiekanej kolendry

Do serwowania – salsa i jogurt naturalny

Wykonanie

SALSA

Pomidory kroimy na pół, usuwamy gniazda nasienne, miąższ kroimy w kostkę. Ananasa obieramy ze skóry i kroimy na małe kawałki. Obrane cebulę i czosnek oraz oczyszczoną z pestek papryczkę chili drobno siekamy. Łączymy z pomidorami, ananasem, dodajemy sok z cytryny i posiekana kolendrę, doprawiamy solą i mieszamy. Schładzamy.

CHIMICHANGA

Łopatkę kroimy w grubsza kostkę. W garnku rozgrzewamy olej, smażymy mięso ze wszystkich stron.  Wlewamy bulion drobiowy, solimy, dusimy około godziny na małym ogniu, aż płyn odparuje a mięso będzie miękkie. Studzimy. za pomocą dwóch widelców dzielimy łopatkę na włókna.

Cebulę, czosnek i oczyszczona z pestek papryczkę chili siekamy. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebule z papryczką, aż zmiękną. Pod koniec dodajemy czosnek i smażymy jeszcze 2 minuty. Dodajemy wieprzowinę, mieszamy, przyprawiamy kuminem, oregano, solą i pieprzem. Studzimy.

Na środku każdej tortilli układamy farsz, brzegi zawijamy do środka i zwijamy jak krokieta. olej rozgrzewamy na patelni, układamy chimichangi łączeniem do dołu, smażymy ze wszystkich stron na złoty kolor. Osączamy z tłuszczu, podajemy ciepłe z ananasową salsą i jogurtem naturalnym.

Smacznego!

 

*Przepis pochodzi z Magazynu Kuchnia 02/2018

Sałatka z cykorią, pomarańczami i owczym serem roquefort

Cykoria sałatowa to roślina, której liście charakteryzują się  gorzkawym  i cierpkim smakiem.  Można ten gorzkawy posmak zmniejszyć, mocząc przed podaniem cykorię w wodzie. My cykorii jednak nie moczymy.  Ponoć gorzki smak to klucz do lepszego zdrowia, ponieważ gorzkie potrawy pobudzają trawienie.

Ta sałatka to istna eksplozja smaków – gorzka i cierpka cykoria, intensywnie słodko-kwaśno-gorzkie czerwone pomarańcze, ostra szalotka a do tego owczy roquefort o mocnym słonym smaku, tu się dzieje…

Jest moc!

Składniki na dwie porcje

SAŁATKA

2 – 3 główki cykorii – około 200 g

1 łyżka soku z cytryny

1 mała szalotka

2 czerwone pomarańcze

25 g sera Roquefort

natka pietruszki do dekoracji

SOS

1 łyżka soku z pomarańczy (wyciśnięty z pozostałości po filetowaniu)

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżeczka miodu

Sól

Pieprz

Wykonanie

SOS

Składniki na sos mieszamy ze sobą, doprawiamy solą i pieprzem

SAŁATKA

Cykorię oczyszczamy ze zwiędłych liści, wycinamy gorzkie głąbiki. Kilka liści odkładamy w całości do dekoracji,  pozostałą cykorię kroimy w cienkie paski. Pokrojoną cykorię przekładamy do miseczek i skrapiamy sokiem z cytryny.

Pomarańcze obieramy ze skóry i filetujemy.

Aby dobrze odfiletować pomarańczę, wystarczy ją odpowiednio obrać. Ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Następnie stawiamy pomarańczę pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek.

Filety dodajemy do cykorii, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.

Obraną szalotkę kroimy w cienkie plasterki i dodajemy do sałatki.

Sałatkę polewamy sosem, obsypujemy delikatnie pokruszonym serem roquefort, posiekaną natka pietruszki. Dla dekoracji obkładamy całymi liśćmi cykorii.

Smacznego!

Karmelizowane gruszki i żurawina pod chrupiącą kruszonką z płatkami owsianymi i orzechami

Owoce pod kruszonką to prosty deser, który możemy przygotować nawet dzień wcześniej.

Gotową kruszonkę przykrywamy i trzymamy w lodówce. Podobnie postępujemy z karmelizowanymi owocami. Ważne jest to, aby kruszonka i owoce były przechowywane w osobnych naczyniach. Na przygotowanie deseru wystarczy nam już tylko około 30 minut, czyli – włączamy piekarnik, rozkładamy owoce w foremkach (lub w jednej dużej), zasypujemy kruszonką, pieczemy…

…i już!

Do tego lody waniliowe, bita śmietana i mamy wyśmienity, prosty i ekspresowy deser.

Składniki  na 6 foremek o średnicy 12 cm.

Składniki

KRUSZONKA

200 g mąki

100 g masła

50 g płatków owsianych

50 g orzechów włoskich drobno posiekanych

80 g cukru

KARMELIZOWANE OWOCE

1 kg gruszek

100 g suszonej żurawiny

sok z 1 cytryny

50 g cukru

100 ml białego wytrawnego wina

 

Wykonanie

KRUSZONKA
Do miski wsypujemy posiekane orzechy, mąkę, masło w kawałkach, cukier i płatki owsiane. Wszystkie składniki zagniatamy za pomocą rąk aż do uzyskania kruszonki. Miskę z kruszonką przykrywamy i odstawiamy do lodówki.

KARMELIZOWANE OWOCE

Gruszki myjemy, obieramy, pozbawiamy gniazd nasiennych, kroimy w cząstki i skrapiamy sokiem z cytryny. Na suchą patelnię wysypujemy cukier i karmelizujemy na złoty kolor. Następnie bardzo delikatnie i ostrożnie , uważając  aby się nie poparzyć wlewamy białe wino. Mieszamy cały czas, aż powstanie sos, do którego dodajemy gruszki razem z sokiem z cytryny. Przez około 5 minut karmelizujemy gruszki, cały czas mieszając. Gruszki przekładamy do żaroodpornych foremek do pieczenia, sos zostawiamy na patelni.

Do sosu, który pozostał na patelni dodajemy suszoną żurawinę i gotujemy do zredukowania sosu. Następnie żurawinę rozkładamy na gruszkach.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C.   Kruszonkę równomiernie rozsypujemy po gruszkach i żurawinie, wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na około 30 – 40 minut.

Owoce pod kruszonką wybornie smakują podane na ciepło z dodatkiem lodów waniliowych.

Smacznego!

Sałatka z rukoli i pomarańczy ze smażonymi krewetkami w soku z pomarańczy

Krewetki to chyba najpopularniejsze skorupiaki i najczęściej ze wszystkich owoców morza goszczą w naszych kuchniach. Można je przyrządzać na wiele sposobów i różne jest podejście co do przygotowania krewetek przed obróbka termiczną. Pojawiają się pytania – krewetki przyrządzamy z głową, czy bez? W pancerzyku, czy bez pancerzyka..?  Wszystko zależy jakie krewetki uda nam się kupić w sklepie.

Najlepsze krewetki to te świeże i w całości, czyli z głową, z pancerzykiem i z nóżkami. Ale wiadomo, że u nas to rarytas, który możemy  dostać tylko w dużych sklepach, są droższe od mrożonych i musimy zachować ogromną czujność, żeby nie kupić lekko nieświeżych. Najbezpieczniejsze będą jednak mrożone, a najlepiej te szare, nieobgotowane.

Oczywiście możemy do sałatki wykorzystać dowolne krewetki , możemy je oczyść, zdjąć pancerzyki i jeśli jest taka potrzeba  naciąć na grzbiecie i oczyścić z czarnej żyłki.

Jednak krewetki smażone na patelni lub grillowane najlepiej smakują jeśli przyrządzimy je w całości, są wówczas delikatnie słodkie i soczyste.

Składniki

12 sztuk  krewetek (np. królewskich) w całości, w pancerzykach i z głowami

3 – 4 garście rukoli

2 pomarańcze

2 ząbki czosnku

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

1 papryczka chili

2  łyżki oliwy

1 łyżka masła

Wykonanie

Krewetki  (mrożone rozmrażamy) myjemy i dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem.  Czosnek obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Papryczkę chili oczyszczamy z pestek i drobno siekamy lub  kroimy w paski. Pomarańcze obieramy ze skóry i filetujemy.

Aby dobrze odfiletować pomarańczę, wystarczy ją odpowiednio obrać. Ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Następnie stawiamy pomarańczę pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek. Filety odkładamy na bok, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.

Na patelni podgrzewamy olej i delikatnie podsmażamy czosnek z chili. Uważamy aby czosnku nie przypalić, gdyż stanie się gorzki. Patelnię odstawiamy z ognia i zdejmujemy z niej plasterki czosnku. Ponownie podgrzewamy patelnię i obsmażamy krewetki, około minutę z każdej strony (lub, jeśli są szare do czasu, aż się przebarwią na różowo). Dorzucamy masło, posiekaną natkę pietruszki, wlewamy sok z pomarańczy i jeszcze minutę podgrzewamy. Odstawiamy z ognia,  wyjmujemy krewetki a pozostały sos doprawiamy solą i pieprzem.

Na półmisku rozkładamy rukolę, filety z pomarańczy, plasterki czosnku. Tuż przed serwowaniem dania kładziemy na wierzch krewetki i całość skrapiamy sosem, który pozostał na patelni. Teraz zaczyna się rytuał – krewetki bierzemy w ręce, obieramy, oblizujemy palce…  a widelec? Przyda nam się do… sałatki. Idealnie do tego pasuje bagietka i kieliszek białego wina.

Smacznego!

 

Wołowe hamburgery w fioletowej domowej bułce

Kolorowe jedzenie intryguje i wprowadza do codziennego menu odrobinę humoru.
Fioletowa bułka do hamburgerów?
Dlaczego nie?
Profanacja czy prowokacja?
To tylko zabawa!

Czarna marchewka, zwana również fioletową to ponoć jedna z najstarszych odmian marchwi.
W przemyśle spożywczym koncentrat soku lub przecier z czarnej marchwi używany jest jako naturalny barwnik do jogurtów, napoi czy kolorowych słodyczy.
Czarną marchew możemy już bez problemu kupić w marketach, sklepach ze zdrową żywnością lub na bazarkach warzywnych.
Możemy również uśmiechnąć się do mamy koleżanki, która ma dorodne czarne marchewki (bez nawozów!) … z własnej uprawy.

Pomysł na fioletowe bułki do hamburgerów wynikł z czystej ciekawości i z niedowierzania,  jak można zrobić ciasto w takim kolorze?
Inspiracją był przepis na fioletową pizzę Grzegorza Łapanowskiego zamieszczony w magazynie Kuchnia.
Eksperyment się powiódł i pobudził do kolejnych inspiracji na fioletowe smakołyki, szczególnie dla dzieci, które lubią kolorowe i wesołe potrawy.

 

Składniki

Bułki – 9 sztuk

500g mąki

1  fioletowa marchew – średniej wielkości (po obraniu około 100 g)

3/4 łyżeczki soli

1 jajko + 1 jajko do smarowania przed pieczeniem

1 łyżka czarnuszki lub czarnego sezamu

Zaczyn

20g mąki

1 i 1/2 łyżeczki cukru

30g świeżych drożdży

30g roztopionego i ostudzonego masła

160ml wody

30g mleka w proszku

Hamburgery wołowe

1 kg mielonej wołowiny

2 łyżeczki musztardy dijon

1 łyżka sosu teryaki

1 cebula

około 100 ml wody (może być gazowana)

sól, pieprz

olej do smażenia

Ponadto

9 plastrów żółtego sera

ogórki kiszone

1- 2 awokado

garść rukoli

cykoria czerwona

czerwona cebula

keczup

majonez

musztarda

 

Wykonanie

Zaczyn

W misce mieszamy wszystkie składniki na zaczyn i odstawiamy na 30 minut.

Bułki

Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach.
Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy zaczyn, jajko, startą marchewkę i zagniatamy ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę.

Z wyrośniętego ciasta formujemy 8 bułeczek, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i lekko rozpłaszczamy. Przykrywamy ściereczka i odstawiamy do wyrośnięcia na 45 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200°C.

Przed pieczeniem bułki smarujemy rozkłóconym jajkiem i posypujemy czarnuszką lub czarnym sezamem. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 15 minut.

Hamburger wołowy

Mięso mieszamy z drobno posiekaną cebulą, z musztardą, sosem teryaki, wodą, pieprzem i odrobiną soli. Masę dokładnie wyrabiamy  i formujemy z niej okrągłe, płaskie kotlety. Możemy całość odstawić na godzinę, aby się lekko „przegryzło”, ale nie jest to konieczne. Smak dobrej wołowiny zawsze się obroni, nawet bez tych wszystkich dodatków!

Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju i smażymy hamburgery po około 5 minut z każdej strony.

 Burger

Bułki przekrawamy na pół, spód każdej  smarujemy keczupem i układamy kolejno: plastry ogórka kiszonego, liście cykorii i rukoli, plaster sera, gorący hamburger, krążki cebuli, plaster awokado, majonez i musztardę. Przykrywamy wierzchem bułki, spinamy patyczkiem lub … nożem do steków!

Smacznego!

 

Trufle czekoladowe z żurawiną

Czekoladowe trufle z żurawiną, przygotowane własnoręcznie w domu, to idealny pomysł na świąteczny prezent.  Każdy kto uwielbia czekoladę doceni wartość i smak tych cudownych słodkości.

Dla dodania kontrastu czekoladowo żurawinowe trufle warto obtoczyć w sproszkowanej żurawinie liofilizowanej, która jest bardzo kwaskowata. Otrzymujemy niesamowity kontrast smakowy i przy okazji kolorystyczny.

Jeśli nie uda nam się nabyć liofilizowanej żurawiny trufle możemy ozdobić obtaczając w kakao w proszku, cukrze pudrze, wiórkach kokosowych, pokruszonych orzechach lub pokruszonej czekoladzie.

Dodatek nalewki żurawinowej do trufli kategoryzuje ten przepis, jako deser dla dorosłych. Możemy nalewkę żurawinową zastąpić sokiem z żurawiny i wtedy uszczęśliwimy również młodszych smakoszy trufli.

Gotowa masa na trufle jest dość twarda, aby łatwo formować kulki warto użyć łyżki do melonów. Taką łyżką wycinamy kulki, następnie w razie potrzeby, za pomocą opuszków palców formujemy ostateczny kształt.

 

Składniki

20 g żurawiny suszonej

10 ml nalewki żurawinowej

100 g gorzkiej czekolady 70 %

100 g mlecznej czekolady

80 ml śmietanki kremówki 30 %

20 g masła

1 łyżka sproszkowanej żurawiny liofilizowanej

 

Wykonanie

Żurawinę drobno siekamy, zalewamy nalewką i odstawiamy na około pół godziny.

Obie czekolady drobno siekamy.

Śmietankę wlewamy do garnka i podgrzewamy ją do momentu wrzenia, po czym dodajemy posiekaną czekoladę  i zdejmujemy garnek z ognia. Intensywnie mieszamy, aż czekolada całkowicie się roztopi. Dodajemy masło i znowu mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dodajemy żurawinę razem z nalewką, dokładnie mieszamy.

Masę przelewamy do miski, kiedy przestygnie szczelnie przykrywamy folią i odstawiamy do lodówki na noc lub do momentu aż masa dobrze zastygnie.

Z zastygłej masy formujemy kuleczki, odkładamy, najlepiej na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

Gotowe kulki obtaczamy w sproszkowanej żurawinie liofilizowanej.

Smacznego!