Kategoria: Danie główne

Cebule faszerowane mięsem i zapiekane pod parmezanem

Czerwona cebula wypełniona soczystym farszem mięsnym, zapiekana w pikantnym pomidorowo-winnym sosie z orzechami włoskimi. Ten przysmak możemy podać z chlebem, jako przekąskę albo z ziemniakami lub kaszą, jako danie obiadowe.

Podczas wydrążania cebuli bardzo pomocna okazała się łyżka do wycinania kulek z melonów.

Składniki

FASZEROWANE CEBULE

300 g mięsa mielonego

500 g średniej wielkości czerwonych cebul

garść  listków świeżego majeranku lub łyżeczka suszonego

3 -5 ziaren jałowca

1/2 szklanki tartego parmezanu lub innego tego typu sera

sól, pieprz

SOS

100 ml wina czerwonego wytrawnego

50 ml octu winnego czerwonego

50 ml koncentratu pomidorowego

1 łyżka miodu

1/2 łyżeczki sambal oelek*

30 g orzechów włoskich łuskanych

sól, pieprz

1 łyżka oleju

Wykonanie

Cebulę obieramy, odcinamy kawałek z góry i wydrążamy środek. Wydrążone cebule odkładamy na bok, a środki bardzo drobno siekamy. Posiekaną cebulę szklimy na patelni, na oleju, dodajemy orzechy, wino, ocet, sambal oelek i miód. Gotujemy, aż sos się trochę zredukuje, pod koniec doprawiamy solą i pieprzem.

Mięso mielone doprawiamy posiekanym majerankiem, rozgniecionym w moździerzu jałowcem, solą i pieprzem. Dokładnie wyrabiamy i odstawiamy do lodówki.

Faszerujemy je mięsem, układamy pojedynczo w żaroodpornym naczyniu i zalewamy sosem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180C przez około 20 minut. Sprawdzamy czubkiem ostrego noża czy cebule są już lekko miękkie. Następnie  całość posypujemy serem i dopiekamy jeszcze 10 minut.

Smacznego!

Inspiracja – Tomasz Jakubiak – „Jakubiak lokalnie” – Kuchnia +

*Przecier z bardzo ostrych papryczek chili, możemy zastąpić inną ostrą przyprawa w ilości nam odpowiadającej.

Test patelni WOLL Cookware oraz przepis na szpinakowe szpecle, spätzle… czyli kluski, zapiekane z serem i podane z boczkiem i cebulą

Szpecle (spätzle ) to małe kluseczki z mąki i jajek. Bardzo lubię jeździć latem w Alpy, najczęściej do Austrii, tam też wędrując po górach poznałam to danie. W alpejskich schroniskach szpecle podaje się często na małej patelni zapieczone z żółtym serem, a danie w karcie widnieje pod nazwą „käse spätzle”.

„Käse spätzle”, które Wam proponuję są trochę inne, niż te tradycyjne, alpejskie. Moje szpecle są szpinakowe i podaje je serem, cebulą i boczkiem. Do tej pory kluski najpierw obsmażałam, a potem przekładałam do żaroodpornego naczynia i zapiekałam w piekarniku. Tym razem będzie inaczej, dużo łatwiej, ponieważ od miesiąca testuję patelnię tytanowo-diamentową WOOL Cookware.  Na tej patelni można smażyć bez tłuszczu, a dodatkowo ma odpinaną rączkę. Dzięki tym podstawowym zaletom danie mogłam od początku do końca przygotować w jednym naczyniu.

Do przygotowania spetzli służy specjalne urządzenie. Jest to rodzaj tarki z dziurkami, z pojemnikiem, do którego wlewamy ciasto. Całość kładziemy na garnek z wrzącą wodą i przesuwamy po tarce tym pojemnikiem, tak aby do garnka, przez dziurki wpadały gotowe kluseczki.  Takie urządzenie możemy zakupić w sklepach internetowych lub podczas wyjazdów do Niemiec lub Austrii.

Składniki

CIASTO

100 g świeżego szpinaku

3 jaja

130 ml wody

350 g mąki

1 łyżka oleju

1/2 łyżeczki soli

DODATKOWO

1 duża cebula

100 g boczku wędzonego, cienkie plastrerki

150 – 200 g sera żółtego tartego (Edamer, Ementaler lub Gouda)

Wykonanie

CIASTO

Szpinak  miksujemy razem z jajami na jednolitą zieloną masę.

Pozostałe składniki na ciasto mieszamy, najlepiej za pomocą miksera razem ze szpinakową masą. Ciasto powinno być  trochę gęstsze od ciasta naleśnikowego. Gotowe ciasto odstawiamy na około 30 minut.

Do dużego garnka wlewamy wodę, dodajemy  łyżeczkę soli, doprowadzamy do wrzenia.  Na garnek kładziemy urządzenie do robienia szpecli , wlewamy do niego ciasto.  Przesuwamy ruchomym pojemnikiem z ciastem, tak aby przez dziurki „przeciskały” się do wrzątku kluseczki. Ugotowane kluski, kiedy wypłyną na wierzch wyjmujemy łyżką cedzakową na durszlak i przelewamy zimną wodą.

SZPECLE Z PATELNI ZAPIEKANE W PIEKARNIKU

Cebulę obieramy i kroimy w krążki. Na rozgrzaną suchą patelnię układamy plasterki boczku i na małym ogniu obsmażamy je z obu stron. To jest ten moment, w którym patelnia do smażenia bez tłuszczu  skradła moje serce. Boczek pięknie się przyrumienił, na chrupko, wytopił się z niego tłuszcz, który potem wykorzystałam do obsmażenia cebuli, a następnie szpecli.

Zdejmujemy zrumieniony i chrupiący boczek i na pozostałym tłuszczu smażymy krążki cebuli i usmażone odkładamy razem z boczkiem. Na koniec na patelnię wrzucamy odsączone szpecle i cały czas mieszając obsmażamy przez około 5 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C. Startym serem posypujemy po szpeclach.

Patelnię wkładamy do nagrzanego piekarnika. Właśnie teraz bardzo pomocna staje się patelnia z odpinaną rączką, którą odpinamy i zapiekamy danie przez około 20 minut. Pod koniec obkładamy całość chrupiącym boczkiem i smażoną cebulą i dopiekamy przez około 2-3 minuty. Otwieramy piekarnik, przypinamy rączkę do patelni, wyjmujemy i serwujemy danie na gorąco, prosto z patelni.

Smacznego!

Za co polubiłam patelnię WOOL Diamond?
W punktach opiszę jej zalety:

  1. Do przetestowania wybrałam głęboką patelnię WOLL  Diamond  o średnicy 28 cm i wysokości 7 cm.
  2. Patelnia posiada odpinany uchwyt. Dzięki systemowi clik-by-clik na czas pieczenia rączkę możemy wypiąć, a następnie chłodnym uchwytem wyjąć gorącą patelnię z piekarnika. Takie rozwiązanie pozwala nam również zaoszczędzić miejsce w szafkach,  w lodówce czy zmywarce.
  3. Szklana pokrywa wykonana z hartowanego i polerowanego, żaroodpornego szkła, to kolejna zaleta patelni, ponieważ możemy używać jej w piekarniku, do pieczenia nawet w temperaturze do 250°C.                                                                     
  4. Patelnia WOOL Diamond pokryta jest wysoce odporną powłoką tytanowo-diamentową, co zapewnia jej nieprzywieralność, łatwość mycia, trwałość  i długą żywotność.  Dzięki powłoce NON-STIC możemy smażyć beztłuszczowo lub z niewielką ilością tłuszczu, czyli bardziej zdrowo.
  5. Patelnię można  myć w zmywarce, niestety tej zalety nie testowałam, gdyż nie mam w zwyczaju myć w ten sposób żadnej patelni. Tym bardziej, że do patelni nic nie przywiera, a potrawy prawie same zjeżdżają na talerz. Wystarczy więc ciepła woda i kilka kropel płynu do naczyń.
  6. Patelnia równomiernie się nagrzewa i dobrze rozprowadza ciepło, grube dno sprawia, że długo utrzymuje temperaturę.
  7. Producent daje 25 lat gwarancji na dno i 2 lata na powłokę.

Po więcej szczegółowych i technicznych informacji odsyłam na stronę produktu –  patelnia WOLL Diamond

Czy ta patelnia WOLL Diamont posiada wady? Póki co znalazłam jedną, jest trochę ciężka, waży 2,1 kg. Jedną ręką podnieść gorącą patelnię, aby zsunąć danie na talerz było dla mnie małym wyzwaniem, ale dałam radę! O ewentualnych innych wadach lub dodatkowych zaletach przekonam się po dłuższej eksploatacji, a obiecuję patelni nie oszczędzać.

Gdzie znajdziecie patelnie WOLL Diamond?
W sklepie internetowym Sklep z patelniami

Patelnię WOLL Diamond szczerze Wam polecam!

Ania

Botwina kiszona w kefirze

Chłodnik z botwinki to najlepsza zupa na upały. Do tej pory przygotowywałam chłodnik tradycyjnie, czyli obgotowywałam botwinkę w wodzie lub bulionie, studziłam dodawałam pozostałe warzywa, kefir, jogurt , jajko i już (dla przypomnienia przepis na chłodnik z botwinki ). Tym razem mała rewolucja, botwinkę zakisiłam w kefirze. Można fermentować również w maślance, dlaczego wybrałam kefir? Ponieważ posiadam grzybka kefirowego, więc kefiru u mnie pod dostatkiem.

Składniki

1 – 2 pęczki botwiny z burakami

1 – 1,5 l kefiru

1 płaska łyżeczka soli na 500 ml kefiru

1 ząbek czosnku na 500 ml kefiru

Wykonanie

Botwinę z burakami dokładnie myjemy, odsączamy z wody. Liście i łodygi kroimy na kawałki,  korzeń w cienkie plasterki, w kostkę lub ścieramy na tarce o grubych oczkach.  Czosnek obieramy, rozdrabniamy lub kroimy w cienkie plasterki. Wkładamy wszystko do słoja, zalewamy kefirem wymieszanym z solą i zakręcamy słoik.  Odstawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 2 – 3 tygodnie.

Kiszonka w pierwszej fazie mocno pracuje, dlatego ważne jest aby nie zalewać kefirem słoja do pełna. Przez pierwszych kilka dni odkręcamy słoik 1 – 2 razy dziennie, aby kiszonkę odgazować.

Po 2 – 3 tygodniach słój z kiszonką przenosimy do lodówki.  Ukiszoną botwinkę możemy np. zmiksować na chłodnik, dodać  rzodkiewkę, ogórek, szczypior, koper,  jajko, awokado lub ugotowane ziemniaki  i mamy  gotowe danie. Jednak im dłużej trwa fermentacja, tym kiszonka jest bardziej intensywna w smaku, wówczas potraktujmy ją,  jako dodatek do chłodnika.

Smacznego!

Dolma, tolma, dolamdes w liściach winorośli, czyli małe gołąbki z ryżem i mięsem

Dolma (tolma) to gruzińska nazwa małych gołąbków przygotowanych z liści winorośli z farszem z mięsa i ryżu.  Danie to występuje w różnych krajach i jest bardzo podobne w składzie i w nazwie, w Turcji dolma, w Grecji dolmades, a w Gruzji tolma lub dolma.

Dolma  w kuchni gruzińskiej to także nadziewane farszem bakłażany lub papryka. Do zawijania oprócz liści winorośli wykorzystuje się również  liście lipy lub młodego pigwowca. Niektórzy liście winogron tylko blanszują, podobnie jak liście kapusty do rodzimych gołąbków. Warto jednak wcześniej je ukisić, bo połączenie lekko kwaskowatych liści  z farszem sprawia, że danie jest  wyjątkowe w smaku.

Przepis na kiszone liście winorośli znajdziesz TUTAJ.

Składniki

40 – 50 kiszonych liści winorośli (średniej wielkości)

1 cebula

50 g marchewki

 1 łyżka oleju

po 1/2 łyżeczki posiekanych świeżych ziół – koperku, kolendry i mięty

po 1/2 łyżeczki  kminu rzymskiego, nasion kolendry i kopru włoskiego – uprażonych i zmiażdżonych w moździerzu

250 g surowej wołowiny (łopatki)

250 g surowego boczku

100 g ryżu

500 ml bulionu

jogurt naturalny

czosnek

sól  i pieprz

Wykonanie

Mięso mielimy, cebulę drobno siekamy, marchewkę ścieramy na tarce o grubych oczkach. Ryż gotujemy i studzimy. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, smażymy, aż się zezłoci i zmięknie. Dodajemy startą marchewkę, mieszamy i smażymy około 5 minut, dodajemy przyprawy i zioła, mieszamy i odstawiamy z palnika. Przestudzone warzywa i ryż mieszamy z mielonym mięsem, doprawiamy solą i pieprzem.

Kiszone liście winorośli odsączamy z zalewy, jeżeli są dla nas za słone, możemy je wymoczyć w wodzie przez około 30 minut. Kładziemy liść na blacie matową stroną do góry, kładziemy łyżkę farszu i zwijamy ciasno, tak jak gołąbki. Zwijamy pozostałe liście, aż do wyczerpania farszu.

Gotowe dolmy układamy ciasno w naczyniu żaroodpornym, zalewamy gorącym bulionem i  przyciskamy mniejszym żaroodpornym talerzykiem, żeby nie wypłynęły. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 1 godziny w temperaturze 170°C – 175°C. Możemy również gotować na wolnym ogniu, bez przykrycia około 1,5 godziny, aż większość bulionu wyparuje. Podajemy dolmy na ciepło z sosem pozostałym w naczyniu lub na zimno z sosem jogurtowo – czosnkowym i pestkami granatu.

Smacznego!

Przepis zaczerpnięty z książki  „Kaukasis” – Olia Hercules

Tarta z ciasta filo z kozim serem i marynowanym truskawkami z oliwkami

Ciasto filo jest bardzo uniwersalnym ciastem, możemy je, tak jak ciasto francuskie serwować zarówno na słodko, jak i na słono. Kilka wskazówek, jak obchodzić się z ciastem filo znajdziecie w poprzednim wpisie na Truskawki w koszyczkach. Tam truskawki były na deser. Tym razem proponuję truskawki w daniu wytrawnym, zamarynowane w oliwie i occie balsamicznym, podane z chrupiącą tartą z kozim serem.  Kiedy pierwszy raz zaserwowałam to danie przyznam, że przy stole nastąpiła nie mała konsternacja, czy to oby na pewno nie jest deser?

Składniki na foremkę o wymiarach 36 x 11 cm

150 g (1/2opakowania) ciasta filo

5 – 6 łyżek oleju ( u mnie ryżowy)

150 g sera koziego kanapkowego

150 g śmietany 18 %

2 jaja

300 g truskawek

pęczek świeżego tymianku

1/2 łyżeczki marynowanego zielonego pieprzu

3 łyżki octu balsamicznego

2 łyżki oliwy z oliwek

60 – 80 g drylowanych czarnych oliwek

sól

pieprz

Wykonanie

Blaszkę smarujemy cienko olejem. Bierzemy połowę ciasta filo, pojedyncze arkusze smarujemy olejem i układamy, a raczej „marszczymy” warstwowo w foremce formując dno tarty. Pieczemy około 8 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200°C.

Truskawki myjemy, wycinamy szypułki, kroimy na kawałki, listki tymianku siekamy. W misce delikatnie mieszamy truskawki, oliwki, marynowany pieprz, tymianek, ocet balsamiczny i oliwę z oliwek, doprawiamy solą i pieprzem, odstawiamy.

W drugiej misce mieszamy ze sobą za pomocą trzepaczki serek kozi, śmietanę i jaja na krem, doprawiamy solą i pieprzem. Krem wykładamy na podpieczony spód z ciasta i przykrywamy pozostałym ciastem, również warstwowo posmarowanym olejem i „pomarszczonym”. Pieczemy 15 minut w 200°C. Jeżeli ciasto szybko się rumieni (w moim piekarniku tak jest)  w połowie pieczenia przykrywamy całość folią aluminiowa.

Podajemy jeszcze ciepłe z marynowanymi truskawkami z oliwkami.

Smacznego!

Groszkowe placuszki z wędzonym łososiem i sosem jogurtowo chrzanowym

Placuszki z zielonego groszku z łososiem i sosem jogurtowo chrzanowym to pomysł na smakowite i bardzo uniwersalne danie. Placki możemy podać na obiad, na kolację lub na przekąskę dla niespodziewanych gości.

Lubię te placki, ponieważ składniki zawsze mam w domu pod ręką. W zamrażarce zielony groszek, w lodówce zapakowany wędzony łosoś. Jogurt i chrzan też jest pozycją obowiązkową w mojej lodówce. Nie zawsze mam dymkę ze szczypiorkiem, wówczas zastępuję ją drobno pokrojoną cebulką.

Przygotowanie tych placków jest banalnie proste i szybkie, a efekt i smak … samo dobro.

Składniki

100 g mąki

1 jajko

100 ml mleka

sól

200 g mrożonego zielonego groszku (w sezonie świeżego)

pęczek dymki ze szczypiorkiem

150 g łososia wędzonego na zimno MOWI pure (6 plastrów)

6 łyżek gęstego jogurtu

2 łyżki chrzanu ze słoiczka

olej do smażenia

Wykonanie

Mrożony groszek wykładamy na sitko i płuczemy chwilę pod bieżącą letnią woda, osączamy.  W misce mieszamy trzepaczką jajo, mąkę, mleko i szczyptę soli do uzyskania ciasta naleśnikowego. Dymkę siekamy, białą część i osączony groszek dodajemy do ciasta, mieszamy.

W małej miseczce mieszamy jogurt z chrzanem, doprawiamy szczyptą soli i dodajemy posiekany szczypior.

Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju i nakładamy porcje ciasta, mniej więcej łyżkę na jeden placuszek. Smażymy z obu stron na złoty kolor.

Placuszki podajemy od razu, z sosem jogurtowo chrzanowym i kawałkiem łososia.

Smacznego!


Konkurs MOWI - przepisy przepełnione dobrem!

Sałatka z makaronu z cukinii i makaronu ryżowego podana z pomidorkami i halloumi

Lubicie kuchenne gadżety? Ja bardzo i odkąd kupiłam spiralizer, często przygotowuję taki szybki makaron z cukinii. Tym razem makaron z cukinii wystąpi w duecie z innym makaronem, a mianowicie z makaronem ryżowym. Aby nadać makaronom charakteru wymieszałam je z sosem przygotowanym na bazie bazyliowego pesto i podałam z pomidorkami i grillowanym serem halloumi.

Składniki

1 cukinia (około 250 g)

opakowanie makaronu ryżowego (200 g)

3 łyżki oliwy z oliwek

2 łyżki pesto z bazylii

3 łyżki soku z cytryny

sól

pieprz

200 g ser halloumi

250 g pomidorków koktajlowych

garść lisków bazylii

Wykonanie

Cukinię myjemy i kroimy na „makaron” za pomocą  spiralizera, temperówki lub obieraczki do julienne. Pomidorki myjemy i przekrawamy na pół. 2 łyżki oliwy z oliwek mieszamy z pesto, sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem.

Makaron ryżowy przygotowujemy według instrukcji na opakowaniu.  Przecedzony i ostudzony mieszamy razem z makaronem z cukinii i z sosem z pesto.  

Ser halloumi obsmażamy tuż przed podaniem dania, ponieważ po ostygnięciu robi się twardy i gumowaty. Halloumi kroimy w cienkie plastry i obsmażamy na oliwie z obu stron na złoty kolor.

Rozkładamy makarony  na dwa talerze, obkładamy pomidorkami koktajlowymi, usmażonym serem halloumi i listkami bazylii.

Smacznego!

Zielone szparagi w boczku z teriyaki z chipsami z czosnku i imbiru

Szparagi zawinięte w cieniutkie plasterki boczku to bardzo smaczna, a przede wszystkim łatwa  i szybka w przygotowaniu potrawa. Dodatek chipsów z czosnku i imbiru, kilka kropel teriyaki i odrobina ostrej papryki sprawi, że danie nabierze nieco orientalnego charakteru.

Pomysł na przepyszne chipsy z imbiru i czosnku zaczerpnęłam z książki Jamiego Olivera „5 składników”.  Jamie w swoim przepisie chipsy dodał do szybkiego steku stir-fry ze szparagami, który kiedyś muszę wypróbować.

Składniki

1 pęczek zielonych szparagów

boczek surowy wędzony, tyle plasterków ile mamy sztuk szparagów

4 ząbki czosnku

kawałek imbiru (4 cm)

kawałek świeżej papryczki chili (3 cm)

2 łyżki sosu teriyaki

1 – 2 łyżki oliwy do smażenia

Wykonanie

Obrany czosnek , imbir (ze skórką) i papryczkę kroimy w bardzo cieniutkie plasterki. Rozkładamy na zimnej nieprzywierającej patelni, dodajmy łyżkę oliwy i smażymy na średnim ogniu. Często przewracamy, pilnując aby się nie przypaliły.  Pierwszą z patelni zdejmujemy papryczkę, zanim się jeszcze zrumieni. Kiedy czosnek i imbir będą rumiane i chrupiące przekładamy je do miseczki, a aromatyczną oliwę pozostawiamy na patelni do smażenia szparagów.

Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końce, osuszamy ręcznikiem papierowym. Każdy szparag owijamy plasterkiem boczku. Tak przygotowane szparagi  smażymy na patelni, aż boczek się przyrumieni, jeżeli boczek ma mało tłuszczu dodajemy jeszcze odrobinę oliwy.

Szparagi rozkładamy na talerzu, skrapiamy sosem teriyaki, posypujemy kawałkami chili oraz chipsami z czosnku i imbiru.

Smacznego!

Frittata ze szparagami, pomidorkami i wędzonym serem

Frittata jest potrawą uniwersalną, to pomysł na proste, szybkie i sycące śniadanie, na obiad, jaki i na kolację. Podstawą dania są jaja, dodatkiem mogą być dowolne składniki, które akurat mamy w lodówce. Przy okazji możemy przygotować danie w duchu zero waste i nic się nie zmarnuje!

Frittatę możemy przygotować na żeliwnej patelni lub innej, którą można włożyć w całości do piekarnika. Dobrze sprawdzi się również patelnia z odpinaną rączką.

Składniki

1 pęczek zielonych szparagów

250 g pomidorków koktajlowych

6 jajek

150 g sera żółtego wędzonego, startego

3 łyżki jogurtu greckiego

1 łyżka musztardy Dijon

1 łyżka posiekanego szczypiorku

1 łyżka posiekanej świeżej bazylii

2 łyżki oliwy

sol, pieprz

Wykonanie

Zielone szparagi blanszujemy. W  garnku zagotowujemy osoloną wodę, szparagi oczyszczamy i odkrawamy twarde końce. Przygotowujemy miskę z zimną wodą i kostkami lodu. Do gotującej się wody wkładamy szparagi i gotujemy około 2 minut, po czym za pomocą łyżki cedzakowej wyjmujemy je i szybko przekładamy do wody z lodem.

Jajka wbijamy do miski, dodajemy jogurt grecki, musztardę, mieszamy trzepaczką, aż jaja połączą się z jogurtem.  Do masy dodajemy 3/4 startego sera wędzonego, szczypiorek, bazylię, doprawiamy solą i pieprzem.

Piekarnik nagrzewamy do 190°C.

Szparagi kroimy na mniejsze kawałki, główki odkładamy. Rozgrzewamy oliwę na patelni (żeliwnej lub innej, którą możemy włożyć do piekarnika, np. z odpinaną rączką), minutę obsmażamy kawałki szparagów, zalewamy całość masą jajeczną i smażymy około 3 minuty na średnim ogniu. Rozkładamy na wierzchu końcówki szparagów, pomidorki koktajlowe, posypujemy pozostałym serem i ostrożnie wstawiamy patelnię do piekarnika. Zapiekamy, aż frittata będzie ścięta, około 10 – 12 minut.

Smacznego

Serowy placek z dynią, porem i fetą

Serowy placek z dynią, porem i fetą to danie zarówno wegetariańskie, jak i bezglutenowe. Najlepiej smakuje na ciepło. Taki placek to dobry pomysł na śniadanie. Pasuje również na obiad podany z sałatką z mieszanych sałat.

Przygotowując taki placek mamy okazję zrobić porządki w lodówce. Możemy wykorzystać końcówki żółtych serów, ser ricotta zamienić na twaróg, a zamiast dyni i pora dodać cukinię i cebulkę.

Składniki

SPÓD

100 g żółtego sera (Edam)

2 jaja

250 g sera ricotta

20 g mąki kukurydzianej

1/2 łyżeczki kurkumy w proszku

1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu

sól

pieprz

OBŁOŻENIE

150 g dyni

30 g pora

20 g sera feta

1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu (lub 1 łyżeczka posiekanego świeżego)

3 – 4  łyżki oliwy

sól

pieprz

Wykonanie

SPÓD

Ser żółty ścieramy na grubych oczkach. Jaja, ser ricotta, mąkę kukurydzianą, kurkumę, rozmaryn, sól i pieprz mieszamy rózgą w misce na gładką masę. Dodajemy starty żółty ser i wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Łyżką formujemy placek o wymiarach około 20 x 25 cm. Pieczemy pierwsze 20 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180°C.

OBŁOŻENIE

W czasie kiedy placek podpieka się w piekarniku obraną dynię ścieramy na drobnych oczkach, por kroimy w cienkie paski, fetę kruszymy. Po 20 minut pieczenia wyjmujemy placek, wykładamy na wierzch startą dynię, pokrojonego pora, posypujemy pokruszonym serem feta i rozmarynem. Całość skrapiamy oliwą, doprawiamy solą i pieprzem, wkładamy do piekarnika na kolejne 20 minut – 180°C.

Smacznego!