Kategoria: Z KUCHNI

Wpisy z kategorii „z kuchni”

Kiszony kalafior z burakiem

Kiszony kalafior – nie próbowałam, nie znałam smaku i jakoś wątpiłam w to, że może być smaczny. Przez to też tak bardzo długo zabierałam się do próby jego zakiszenia.

Jednak pewnego letniego poranka w maleńkim i uroczym barze śniadaniowym w Krakowie* pierwszy raz spróbowałam kiszonego kalafiora w buraczkach. Przepadłam, był pyszny, chrupiący, a na dodatek w przecudnym kolorze.  Wróciłam do domu i od tamtej pory eksperymentuje z kiszeniem kalafiora w różnych wersjach. Póki co kalafior ukiszony według tego przepisu smakuje mi najbardziej.

Składniki na 2 słoiki o pojemności 1 l

1 średniej wielkości kalafior

1 burak

1 – 2 ząbki czosnku

1 – 2 liście laurowe

1/2 łyżeczki Gochugaru (ostra papryka w płatkach stosowana do kimchi) lub kilka ziaren pieprzu

kawałek korzenia chrzanu – około 3 cm

solanka – mieszamy  1 l przegotowanej wody z 1 łyżką soli kamiennej niejodowanej

opcjonalnie (w celu przyspieszenia fermentacji)  – kilka łyżek soku z kiszonych ogórków lub soku z kiszenia kimchi

Wykonanie

Buraka, czosnek i chrzan obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Kalafiora dzielimy na różyczki.

Różyczki kalafiora i plastry buraka układamy w słojach razem z czosnkiem, chrzanem, liściem laurowym i płatkami papryki. Całość zalewamy solanką, opcjonalnie dodajemy sok z kiszonych ogórków lub kimchi. Zamykamy słoiki i odstawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 4 – 5 dni. Przez pierwsze 2 – 3 dni otwieramy słoiki raz dziennie, aby kiszonkę odgazować.   

Kalafior po 4 – 5 dniach jest już gotowy i można  przenieść kiszonkę do lodówki. Jeżeli jednak uważacie, że jest za słabo ukiszony pozostawcie go w temperaturze pokojowej na dłużej.

Smacznego i na zdrowie!

*Dominika, jeszcze raz dziękuję za wspólne śniadanie  w „Rannym ptaszku”

Puszysty sernik z borówkami pieczony na bezglutenowym spodzie z płatków kukurydzianych i czekolady

Płatki kukurydziane to świetny pomysł na spód do sernika , szczególnie dla osób, które nie tolerują lub nie spożywają glutenu. Ale zwykłe płatki byłyby trochę nudne, więc, żeby podkręcić ich smak zmieszałam je z gorzką czekoladą. Część wyłożyłam na dno sernika, a część dałam na wierzch po upieczeniu, dzięki temu sernik zyskał pyszny i chrupiący dodatek.

Puszysty, delikatny sernik z borówkami, na spodzie z płatków kukurydzianych to bardzo łatwy, szybki i pyszny deser.  Żeby sernik był aksamitny i delikatny, twarogu dodaję serek mascarpone, a twaróg powinien być trzykrotnie zmielony.  Aby ułatwić sobie zadanie tym razem do sernika wykorzystałam gotowy, z wiaderka twaróg sernikowy z mascarpone President. 

Składniki na blaszkę o wymiarach 30 x 22 cm

CZEKOLADOWE PŁATKI

100 g płatków kukurydzianych

100 g gorzkiej czekolady 70%

SERNIK

3 jaja

250 g borówki amerykańskiej

80 g cukru (20 g do białek, 60 g do sera)

500 g twaróg sernikowy z mascarpone President

sok  z 1/2 cytryny

20 g budyniu waniliowego w proszku

Wykonanie

CZEKOLADOWE PŁATKI

Czekoladę siekamy i rozpuszczamy w misce w kąpieli wodnej, zdejmujemy z palnika. Do rozpuszczonej, gorącej czekolady dodajemy płatki kukurydziane, mieszamy i wykładamy warstwę na papier do pieczenia. Odstawiamy na bok, aż płatki w czekoladzie przestygną.

SERNIK

Żółtka oddzielamy od białek, z białek ubijamy na sztywno pianę z dodatkiem 20 g cukru. W drugiej misce mieszamy żółtka z 60 g cukru, sokiem z cytryny,  dodajemy ser i proszek budyniowy.

Połowę płatków kukurydzianych w czekoladzie delikatnie kruszmy (rozdzielamy) na dno blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Pozostałe płatki odkładamy na później.

Do masy serowej dodajemy ubite białka oraz 200 g borówek i bardzo delikatnie mieszamy. Wylewamy całość na płatki kukurydziane i pieczemy w rozgrzanym do temperatury 160°C piekarniku przez około 1 godzinę. Studzimy w lekko uchylonym piekarniku. Po przestudzeniu na wierzch sernika wykładamy pozostałe płatki kukurydziane i borówki.

Smacznego!


Tajemnice doskonałego sernika

Sernik z …musztardą, polany frużeliną malinowo bazyliową

Musztarda do sernika? … no to już przesada..

A, że bardzo mnie to intrygowało i lubię eksperymenty, nie wytrzymałam. Bo skoro majonez, szpinak, a nawet boczek stosuje się w słodkich wypiekach, to dlaczego by nie?  Musiałam sprawdzić co z tego wyjdzie i oto jest – sernik z musztardą. Sernik jest bardzo smaczny, musztardy w nim nie czuć, ale na pewno ma wpływ na jego smak.

Do sernika najlepsza będzie musztarda diżońska, ma ona kremową konsystencję, która idealnie komponuje się z konsystencją twarogu sernikowego z mascarpone President . Dwie łyżki to jest idealna porcja i niech Was nie skusi dać więcej,  bo sernik  będzie za bardzo musztardowy.  Na spód i boki dałam kruche ciasto z czarnym kakao, a całość zwieńczyłam malinową frużeliną z dodatkiem bazylii.  Jest pysznie!

Składniki na forma o średnicy 26 – 28 cm.

KRUCHE CIASTO

220 g mąki pszennej tortowej

30 g czarnego kakao

120 g masła + łyżka masła do smarowania boków tortownicy

50 g cukru pudru

2 żółtka

MASA SEROWA

1 kg twaróg sernikowy z mascarpone President

1 budyń waniliowy bez cukru

6 jaj

200 g cukru

sok 1 cytryny

2 łyżki oryginalnej musztardy diżońskiej

ziarna z laski wanilii

FRUŻELINA MALINOWO BAZYLIOWA

 500 g malin

garść listków bazylii plus kilka malutkich do dekoracji

80 g  cukru

8 – 10 g żelatyny

2 łyżki soku z cytryny

15 g mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w 2 łyżkach wody

Wykonanie

CIASTO KRUCHE

Z mąki, czarnego kakao,  masła, cukru pudru i żółtek wyrabiamy ciasto kruche. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na około 30 minut. Następnie rozwałkowujemy ciasto pomiędzy arkuszami papieru do pieczenia na placek o średnicy około 35 cm. Ściągamy jeden arkusz papieru i wykładamy nim dno tortownicy, boki smarujemy masłem. Rozwałkowane ciasto układamy w foremce tworząc wysoki brzeg, dno nakłuwamy widelcem  i na pół godziny całość wstawiamy do lodówki.

MASA SEROWA

Wszystkie składniki na masę serową, oprócz sera miksujemy, jak najkrócej na jednolitą masę. Na koniec dodajemy ser z wiaderka i mieszamy tylko do czasu połączenia składników.
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 °C (góra – dół).
Masę serową  wylewamy do tortownicy na spód z kruchego ciasta. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 45 – 50 minut. Gdy sernik się upiecze, studzimy go w lekko uchylonym piekarniku.

FRUŻELINA

Żelatynę zalewamy 4 łyżkami (30 ml) zimnej wody, odstawiamy do napęcznienia na 10 minut.

Owoce podgrzewamy w rondelku razem z cukrem, posiekaną bazylią, do czasu, aż cukier sie rozpuści a owoce puszczą sok. Następnie dodajemy sok z cytryny i mąką ziemniaczaną wymieszaną w wodzie, mieszamy, zagotowujemy i zdejmujemy z palnika. Do gorących owoców dodajemy namoczoną żelatynę, mieszamy, aż żelatyna się rozpuści, studzimy.

Tężejącą frużeliną polewamy sernik i wstawiamy całość na 30 minut do lodówki. Przed podanie dekorujemy małymi listkami bazylii.

Smacznego!


Tajemnice doskonałego sernika

Musztardowa inspiracja – FoodBoom 

Ogórkowa sałatka z serem feta i z czerwonymi porzeczkami

Świeże, chrupiące ogórki, najlepiej gruntowe, kawałek sera feta, kilka listków bazylii, dresing i na to garść czerwonych porzeczek. Prosta, letnia, orzeźwiająca sałatka, która świetnie komponuje się z daniami z grilla. Dla mnie w upalne dni to również idealna przekąska lub samodzielne danie.

Składniki

500 g ogórków

1 -2 garście czerwonych porzeczek

listki bazylii z  1 – 2 łodyg

200 g sera feta

SOS

2 małe ząbki czosnku

sok z 1/2 cytryny

5 łyżek oliwy z oliwy

łyżeczka miodu

sól

pieprz

Wykonanie

SOS

Czosnek obieramy i rozgniatamy, siekamy lub ścieramy na tarce. Mieszamy w miseczce czosnek i pozostałe składniki na sos i odstawiamy.

SAŁATKA

Ogórki myjemy, obieramy  i kroimy na niezbyt cienkie plasterki, wrzucamy do miski. Do ogórków dorzucamy listki bazylii, jeżeli są duże kroimy lub rwiemy na mniejsze kawałki.  Polewamy większą częścią sosu i mieszamy. Na wierzch układamy pokrojony  w kostkę ser feta (może delikatnie zamieszać), polewamy pozostałym sosem i obsypujemy czerwonymi porzeczkami.

Smacznego!

Inspiracja  – „Dynia, ogórek, kabaczek i sznurek” –  Paweł Łukasik i Grzegorz Targosz

Sernik na zimno z mango i z borówkami, przekładany szpinakowym ciastem

Mango, borówki i …szpinak, do tego aksamitny serek w wiaderku z mascarpone i mamy pyszny i kolorowy deser. Taki sernik na zimno, przekładany szpinakowym ciastem to fajny pomysł na weekedowe ciasto. Tak było u mnie, ciasto upiekłam wieczorem w piątek, przez noc przestygło i w sobotę dokończyłam dzieła. Aby ułatwić sobie zadanie do sernika wykorzystałam twaróg sernikowy z mascarpone President.  Jest idealny do deserów jak i serników, na zimno lub na ciepło.

Składniki na foremkę o średnicy 18 cm

CIASTO

100 g szpinaku

2 jaja

100 g cukru

80 ml oleju

1 łyżka soku z cytryny

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody

150 g mąki tortowej

50 g mąki krupczatki

PONCZ

80 ml gorącej wody

sok z 1/2 limony lub cytryny

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka alkoholu (opcjonalnie)

SERNIK

300 g twaróg sernikowy z mascarpone President

200 g miąższu z mango (zmiksowanego) + 50 g pokrojonego w kostkę do dekoracji

40 g cukru pudru

10 g żelatyny

60 ml wody

20 ml soku z limony lub cytryny

200 g borówek amerykańskich + 50 g do dekoracji

Wykonanie

PONCZ

Składniki ponczu mieszamy ze sobą do rozpuszczenia cukru.

CIASTO

Świeże liście szpinaku miksujemy z jajami na mus. Dodajemy cukier, olej i sok z limonki, miksujemy do połączenia składników. W drugiej misce mieszamy ze sobą suche składniki i łączymy delikatnie z masą szpinakową.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 175°C.  Tortownicę  o średnicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia.  Masę szpinakową wylewamy do foremki, wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 30 minut, do „suchego patyczka”.

Upieczone ciasto, wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

SERNIK

Wszystkie składniki na sernik dzielimy na pół, ponieważ drugą warstwę zaczniemy przygotowywać dopiero, jak zastygnie pierwsza.

Pierwsza warstwa sernika – 5 g żelatyny zalewamy 30 ml zimnej wody i odstawiamy na 10 minut. Następnie podgrzewamy (nie gotujemy!), mieszamy, aż żelatyna się rozpuści. Lekko przestudzoną żelatynę miksujemy razem z serkiem (150 g), mango (100 g), cukrem (20 g) i sokiem z limony (10 ml).

Z ostudzonego ciasta odcinamy tzw. „górkę”, którą kruszymy w misce i pozostawiamy do dekoracji.  Pozostałe ciasto przekrawamy na dwa blaty.

Pierwszy blat wkładamy z powrotem do foremki, nasączamy połową  ponczu, następnie układamy 100 g borówek i na to wylewamy pierwszą masę serową. Wkładamy na 15 minut do lodówki, następnie na lekko tężejący ser delikatnie kładziemy drugi szpinakowy blat, ponownie wkładamy do lodówki.

Z pozostałych składników przygotowujemy drugą warstwę serową, analogicznie, jak pierwszą.  Wyjmujemy ciasto z lodówki, nasączamy pozostałym ponczem, układamy 100 g borówek i zalewamy drugą masą serową. Od razu na wierzch wysypujemy pokruszone szpinakowe ciasto, przekładamy do lodówki i kiedy serniki stężeją obsypujemy pozostałymi borówkami i kawałkami mango.

Smacznego!


Tajemnice doskonałego sernika

Agrestowy dżem „GIN – TONIC”

Ten dżem polubią amatorzy słodko-kwaśno-gorzkich smaków.

Czy jest w nim gin i tonic? A no nie ma, te dodatki zostały tylko w nazwie. Przepis, z którego korzystałam, w oryginale miał w składzie oprócz agrestu właśnie gin i tonic. Postanowiłam przygotować zdrowszą i bezalkoholową wersję. Charakterystyczną gorycz, jaką ma tonic zastąpiłam goryczą grejpfruta, a aromat ginu zmiażdżonymi owocami jałowca. Taka mała zamiana wyszła na dobre, a dżem jest pyszny, wyjątkowy i … słodko-kwaśno-gorzki.

Składniki

1 kg agrestu

250 g grejpfruta różowego (waga po obraniu ze skóry)

5 – 7 sztuk owoców jałowca

sok z 1 cytryny

500 g cukru*

Wykonanie

Agrest myjemy, obsuszamy i nożyczkami odcinamy ogonki i szypułki. Grejpfruta obieramy z grubej skóry, jeżeli nie chcemy za dużo goryczy w dżemie, obierzmy również albedo, czyli białą błonkę owocu. Obranego grejpfruta przekrawamy na pół, wyjmujemy pestki i miksujemy.  Owoce jałowca miażdżymy, najlepiej w moździerzu.

Oczyszczony agrest, zmiksowany grejpfrut, zmiażdżony jałowiec, sok z cytryny i cukier przekładamy do garnka z grubym dnem i na wolnym ogniu gotujemy, tak długo aż uzyskamy pożądaną konsystencję. Mój dżem gotowałam dość długo, na bardzo małym ogniu, kilka godzin. W trakcie gotowania pilnujemy i mieszamy dżem, aby nie przywarł do dna. Pod koniec gotowania próbujemy i w razie potrzeby dosładzamy.

Ugotowany, jeszcze gorący dżem przekładamy do wyparzonych słoiczków, zamykamy, pasteryzujemy.

Smacznego!

*Ilość cukru zależy od czasu gotowania dżemu ( im dłużej gotujemy, tym mniej cukru powinniśmy dodać do dżemu), oraz od naszych preferencji smakowych.

Test patelni WOLL Cookware oraz przepis na szpinakowe szpecle, spätzle… czyli kluski, zapiekane z serem i podane z boczkiem i cebulą

Szpecle (spätzle ) to małe kluseczki z mąki i jajek. Bardzo lubię jeździć latem w Alpy, najczęściej do Austrii, tam też wędrując po górach poznałam to danie. W alpejskich schroniskach szpecle podaje się często na małej patelni zapieczone z żółtym serem, a danie w karcie widnieje pod nazwą „käse spätzle”.

„Käse spätzle”, które Wam proponuję są trochę inne, niż te tradycyjne, alpejskie. Moje szpecle są szpinakowe i podaje je serem, cebulą i boczkiem. Do tej pory kluski najpierw obsmażałam, a potem przekładałam do żaroodpornego naczynia i zapiekałam w piekarniku. Tym razem będzie inaczej, dużo łatwiej, ponieważ od miesiąca testuję patelnię tytanowo-diamentową WOOL Cookware.  Na tej patelni można smażyć bez tłuszczu, a dodatkowo ma odpinaną rączkę. Dzięki tym podstawowym zaletom danie mogłam od początku do końca przygotować w jednym naczyniu.

Do przygotowania spetzli służy specjalne urządzenie. Jest to rodzaj tarki z dziurkami, z pojemnikiem, do którego wlewamy ciasto. Całość kładziemy na garnek z wrzącą wodą i przesuwamy po tarce tym pojemnikiem, tak aby do garnka, przez dziurki wpadały gotowe kluseczki.  Takie urządzenie możemy zakupić w sklepach internetowych lub podczas wyjazdów do Niemiec lub Austrii.

Składniki

CIASTO

100 g świeżego szpinaku

3 jaja

130 ml wody

350 g mąki

1 łyżka oleju

1/2 łyżeczki soli

DODATKOWO

1 duża cebula

100 g boczku wędzonego, cienkie plastrerki

150 – 200 g sera żółtego tartego (Edamer, Ementaler lub Gouda)

Wykonanie

CIASTO

Szpinak  miksujemy razem z jajami na jednolitą zieloną masę.

Pozostałe składniki na ciasto mieszamy, najlepiej za pomocą miksera razem ze szpinakową masą. Ciasto powinno być  trochę gęstsze od ciasta naleśnikowego. Gotowe ciasto odstawiamy na około 30 minut.

Do dużego garnka wlewamy wodę, dodajemy  łyżeczkę soli, doprowadzamy do wrzenia.  Na garnek kładziemy urządzenie do robienia szpecli , wlewamy do niego ciasto.  Przesuwamy ruchomym pojemnikiem z ciastem, tak aby przez dziurki „przeciskały” się do wrzątku kluseczki. Ugotowane kluski, kiedy wypłyną na wierzch wyjmujemy łyżką cedzakową na durszlak i przelewamy zimną wodą.

SZPECLE Z PATELNI ZAPIEKANE W PIEKARNIKU

Cebulę obieramy i kroimy w krążki. Na rozgrzaną suchą patelnię układamy plasterki boczku i na małym ogniu obsmażamy je z obu stron. To jest ten moment, w którym patelnia do smażenia bez tłuszczu  skradła moje serce. Boczek pięknie się przyrumienił, na chrupko, wytopił się z niego tłuszcz, który potem wykorzystałam do obsmażenia cebuli, a następnie szpecli.

Zdejmujemy zrumieniony i chrupiący boczek i na pozostałym tłuszczu smażymy krążki cebuli i usmażone odkładamy razem z boczkiem. Na koniec na patelnię wrzucamy odsączone szpecle i cały czas mieszając obsmażamy przez około 5 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C. Startym serem posypujemy po szpeclach.

Patelnię wkładamy do nagrzanego piekarnika. Właśnie teraz bardzo pomocna staje się patelnia z odpinaną rączką, którą odpinamy i zapiekamy danie przez około 20 minut. Pod koniec obkładamy całość chrupiącym boczkiem i smażoną cebulą i dopiekamy przez około 2-3 minuty. Otwieramy piekarnik, przypinamy rączkę do patelni, wyjmujemy i serwujemy danie na gorąco, prosto z patelni.

Smacznego!

Za co polubiłam patelnię WOOL Diamond?
W punktach opiszę jej zalety:

  1. Do przetestowania wybrałam głęboką patelnię WOLL  Diamond  o średnicy 28 cm i wysokości 7 cm.
  2. Patelnia posiada odpinany uchwyt. Dzięki systemowi clik-by-clik na czas pieczenia rączkę możemy wypiąć, a następnie chłodnym uchwytem wyjąć gorącą patelnię z piekarnika. Takie rozwiązanie pozwala nam również zaoszczędzić miejsce w szafkach,  w lodówce czy zmywarce.
  3. Szklana pokrywa wykonana z hartowanego i polerowanego, żaroodpornego szkła, to kolejna zaleta patelni, ponieważ możemy używać jej w piekarniku, do pieczenia nawet w temperaturze do 250°C.                                                                     
  4. Patelnia WOOL Diamond pokryta jest wysoce odporną powłoką tytanowo-diamentową, co zapewnia jej nieprzywieralność, łatwość mycia, trwałość  i długą żywotność.  Dzięki powłoce NON-STIC możemy smażyć beztłuszczowo lub z niewielką ilością tłuszczu, czyli bardziej zdrowo.
  5. Patelnię można  myć w zmywarce, niestety tej zalety nie testowałam, gdyż nie mam w zwyczaju myć w ten sposób żadnej patelni. Tym bardziej, że do patelni nic nie przywiera, a potrawy prawie same zjeżdżają na talerz. Wystarczy więc ciepła woda i kilka kropel płynu do naczyń.
  6. Patelnia równomiernie się nagrzewa i dobrze rozprowadza ciepło, grube dno sprawia, że długo utrzymuje temperaturę.
  7. Producent daje 25 lat gwarancji na dno i 2 lata na powłokę.

Po więcej szczegółowych i technicznych informacji odsyłam na stronę produktu –  patelnia WOLL Diamond

Czy ta patelnia WOLL Diamont posiada wady? Póki co znalazłam jedną, jest trochę ciężka, waży 2,1 kg. Jedną ręką podnieść gorącą patelnię, aby zsunąć danie na talerz było dla mnie małym wyzwaniem, ale dałam radę! O ewentualnych innych wadach lub dodatkowych zaletach przekonam się po dłuższej eksploatacji, a obiecuję patelni nie oszczędzać.

Gdzie znajdziecie patelnie WOLL Diamond?
W sklepie internetowym Sklep z patelniami

Patelnię WOLL Diamond szczerze Wam polecam!

Ania

Lody bez dodatku cukru, z truskawek, mango i mascarpone

Owocowe lody z mascarpone  są kremowe, orzeźwiające, a przede wszystkim zdrowe. Składają się tylko z 5 składników i do ich przygotowania nie potrzebujemy maszyny do lodów.  Wystarczy kilka minut, aby połączyć składniki, potem już tylko musimy zamrozić i … uzbroić się w cierpliwość. Tym razem proponuję lody bez cukru z truskawek, mango i mascarpone.

Składniki

250 g truskawek

250 g miąższu z mango

500 g mascarpone

sok z 1/2 limonki

1 łyżka miodu

Wykonanie

Miąższ z mango, sok z limony, 250 g mascarpone miksujemy na gładki i kremowy mus. Truskawki, miód, 250 g mascarpone również miksujemy na gładko.   Masą wypełniamy foremki do lodów, pół masą z mango, pół masą truskawkową.  Wtykamy patyczki i mrozimy (możemy  udekorować posypką cukrową, czekoladową, orzechami lub wiórkami kokosowymi).

Aby w pełni delektować się smakiem i kremową konsystencją lodów, warto wyjąć  je z zamrażarki na około 10 minut przed podaniem.

Smacznego!

Truskawki w miodzie z jogurtem i złotym siemieniem lnianym

Świeże owoce truskawek  są smaczne, lekkie i zdrowe. Najlepsze, najbardziej soczyste i pyszne są polskie truskawki, więc warto korzystać z sezonu, póki trwa.

Moja propozycja na truskawki w miodzie z truskawkowym jogurtem z siemieniem lnianym możemy podać na deser, ale to również pomysł na idealne śniadanie. Do dzieła!

Składniki

400 g truskawek

20 g miodu

10 ml soku z limony

200 g jogurtu naturalnego

20 g złotego siemienia lnianego

2 słoiki o pojemności 370 ml , u mnie słoiki WECK

Wykonanie

200 g truskawek, jogurt i siemię lniane miksujemy i odstawiamy do lodówki na około 30 minut.

Pozostałe truskawki kroimy na kawałki, mieszamy z miodem i sokiem z limony.

Na dwie dwóch słoiczków lub szklanek rozkładamy truskawki z miodem, na to wylewamy zmiksowany jogurt z truskawkami i siemieniem lnianym. Na wierzchu możemy wyłożyć kilka świeżych truskawek i obsypać siemieniem lnianym.

Smacznego!

Rustykalna tarta z truskawkami, rabarbarem i ricottą

Rustykalna tarta to jeden z moich ulubionych wypieków. Jest bardzo prosta w wykonaniu, a ciasto możemy przygotować dzień wcześniej i trzymać w lodówce. Nie potrzebujemy foremek, wystarczy rozwałkować  ciasto, obłożyć owocami, zawinąć brzegi i gotowe.

Tym razem proponuję tartę z sezonowymi owocami, czyli z truskawkami i rabarbarem oraz ekstra dodatkiem, serkiem ricotta. *

Składniki

CIASTO

230 g mąki

50 g cukru

100 g zimnego masła pokrojonego na małe kawałki

2 łyżeczki octu jabłkowego

4 łyżki zimnej wody

otarta skórka z 1/2 pomarańczy

NADZIENIE

180 g ricotty

otarta skórka z 1/2 pomarańczy

250 g truskawek

150 g rabarbaru

70 g cukru

1 laska wanilii

DODATKOWO

1 rozkłócone jajo

2 łyżki cukru demerara

Wykonanie

W misce mieszamy mąkę, cukier i otarta skórka z 1/2 pomarańczy.  Zimne kawałki masła, koniuszkami palców rozcieramy z mąką, podobnie jak na kruszonkę. Dodajemy ocet, zimną wodę, krótko wyrabiamy. Ostrożnie zlepiamy z ciasta dysk, zawijamy w folię i odkładamy do lodówki na 30 minut.  

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy pomiędzy papierem do pieczenia a folią na placek o średnicy około 35 cm, zdejmujemy folię a ciasto pozostawiamy na papierze.

Ricottę mieszamy z otarta skórką z 1/2 pomarańczy i wylewamy na ciasto, pozostawiając  4 – 5 cm wolnej krawędzi.

Odszypułkowane truskawki kroimy na plasterki, rabarbar (nieobrany) na plasterki, dodajemy cukier, ziarenka wanilii wyłuskane z laski, mieszamy i rozkładamy na serze ricotta. Zawijamy brzegi ciasta do góry i robimy zakładki, tak aby zakryć część owoców.

Rozkłóconym jajkiem smarujemy brzegi ciasta, posypujemy cukrem demerara, przekładamy razem z papierem do pieczenia na blachę i pieczemy  przez 10 minut w temperaturze 200°C  i przez około  40 minut w temperaturze 180°C, aż ciasto będzie złotobrązowe.

Smacznego!

*Przepis zaczerpnięty z książki Donny Hay „Modern Baking”.