Kategoria: Przetwory i Nalewki

Ajwar pikantny z pieczonych papryk i bakłażana

Ajwar to tradycyjny bałkański sos paprykowy. Oprócz papryki do sosu możemy dodawać inne warzywa, takie jak: bakłażan, czosnek, pomidory czy ostra papryczka. Każda gospodyni powie, że jej przepis jest najlepszy, prawdziwy i oryginalny… i o to chodzi.

Często pojawia się pytanie, do czego pasuje ajwar? Odpowiedź jest prosta – do bardzo wielu dań. Może być dodatkiem do grillowanych mięs i warzyw, możemy kłaść go na gorących grzankach, doskonale pasuje do hamburgerów. Ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Z tej porcji wychodzi około 500 ml ajwaru. To niewiele, więc warto zwielokrotnić składniki.

Składniki

1 kg czerwonej papryki

1 papryczka pepperoni

1 bakłażan

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka octu winnego

sól

pieprz

Wykonanie

Warzywa w całości pieczemy w piekarniku w temperaturze 240°C przez 45 minut.  Upieczone warzywa przekładamy do szklanej misy i przykrywamy talerzem, aby się zaparzyły. Kiedy przestygną obieramy ze skórki, z papryk pozbywamy się nasion. Obrane warzywa kroimy w paski i przekładamy do głębokiej patelni lub garnka.

Na patelni, na oliwie chwilę smażymy pokrojone warzywa, dodajemy ocet, cukier, sól i pieprz. Całość miksujemy, nie za długo, próbujemy i ewentualnie doprawiamy. Gotowy ajwar przelewamy do słoiczków i pasteryzujemy.

Smacznego!

 

Domowy sos BBQ pomidorowy ze śliwkami

Sos BBQ czyli sos barbecue, to inaczej sos grillowy. Sosu używa się między innymi do marynowania mięsa na grill, również jako dodatek po ich upieczeniu. Najbardziej popularne danie z wykorzystaniem sosu to żeberka w sosie BBQ, które możemy upiec na grillu, a także w domu w piekarniku.

Domowy sos BBQ z pomidorów i śliwek jest bardzo prosty w przygotowaniu. Ilość soli, pieprzu czy pozostałych przypraw w przepisie to tylko inspiracja, doprawiamy sos według własnych preferencji smakowych.

Składniki

2 kg pomidorów

500 g śliwek węgierek

200 g czerwonej cebuli

1 łyżka oleju

100 g cukru brązowego (dark muskovado)

1 łyżeczka suszonego mielonego imbiru

3 łyżki sosu sojowego

3 łyżki sosu Worcester

1 łyżka wędzonej suszonej papryki

2 łyżki musztardy Dijon

sól

pieprz

Wykonanie

Umyte pomidory nacinamy na krzyż tak, aby tylko przeciąć skórkę. W dużym garnku zagotowujemy wodę, wkładamy do niej partiami ponacinane pomidory, po około minucie wyjmujemy za pomocą łyżki cedzakowej i przekładamy do miski z bardzo zimną wodą. Zdejmujemy skórkę, kroimy na kawałki przy okazji odkrawamy i pozbywamy się twardej szypułki.

Śliwki myjemy, obsuszamy i drylujemy.

Cebulę obieramy i kroimy w piórka, obsmażamy na oleju. Dodajemy pokrojone pomidory i śliwki, gotujemy na wolnym ogniu do uzyskania pożądanej konsystencji. Pod koniec gotowania dodajemy pozostałe składniki, doprawiamy według uznania. Całość miksujemy, przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy.

Smacznego!

Sos z pieczonych pomidorów i warzyw

W sezonie, kiedy pomidory i pozostałe warzywa są tanie i łatwo dostępne warto poświęcić trochę czasu i przygotować zapas sosu na zimę. Sos z pieczonych pomidorów i warzyw będzie idealną bazą wielu potraw. Możemy użyć go jako sos do pizzy, do makaronów, zapiekanek. Kiedy rozcieńczymy go bulionem, dodamy śmietanę i makaron otrzymamy szybką i pyszną zupę.

Do dzieła, taki sos to praktyczna i smaczna baza, reszta zależy od naszej wyobraźni.

Składniki

3 kg pomidorów

300 g marchewki

500 g papryki słodkiej

1 mała papryczka pepperoni – opcjonalnie

250 g cebula

100 g korzenia pietruszki

100 g korzenia selera

100 g pora

5 ząbków czosnku

3 łyżki oliwy

zioła świeże lub suszone bazylia, tymianek, rozmaryn

sól

pieprz

Wykonanie

Umyte pomidory nacinamy na krzyż tak, aby tylko przeciąć skórkę. W dużym garnku zagotowujemy wodę, wkładamy do niej partiami ponacinane pomidory i po około minucie wyjmujemy za pomocą łyżki cedzakowej i przekładamy do miski z bardzo zimną wodą. Zdejmujemy skórkę, kroimy na kawałki przy okazji odkrawamy i pozbywamy się twardej szypułki.

Pozostałe warzywa myjemy, obieramy, kroimy na kawałki, z papryk pozbywamy się nasion.

Pokrojone warzywa przekładamy do dużego i głębokiego naczynia do zapiekania, doprawiamy solą, pieprzem i ziołami, mieszamy. Całość skrapiamy oliwą. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180°C przez około 2 godziny. W połowie czasu wyjmujemy naczynie i mieszamy warzywa. Po upieczeniu warzywa miksujemy na gładki sos, ewentualnie doprawiamy, przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy.

Smacznego!

Dżem z aronii i gruszek

Świeże owoce aronii zawierają substancje garbnikowe, które nadają owocom cierpki smak. Z tego też powodu aronię rzadko stosuje się do bezpośredniej konsumpcji.

Jak pozbyć się tej nieprzyjemnej goryczy z owoców aronii? Wystarczy je przed obróbką przemrozić.

Do przygotowania dżemu owoce aronii mrozimy przez 24 godziny, następnie wrzucamy nierozmrożone na syrop cukrowy i gotujemy. Dżem z aronii z gruszkami jest wyjątkowy w smaku, a dodatek soku z cytryny podkreśla jego walory smakowe.

Dżemem możemy podawać do śniadaniowych bułeczek, do naleśników, ale również świetnie komponuje się ze smażonym lub grillowanym serem zamiast konfitury z żurawiny.

Składniki

1 kg aronii

1 kg gruszek

sok z 1 cytryny

300 g cukru

300 ml wody

Wykonanie

Z wody i cukru zagotowujemy syrop. Do syropu dodajemy mrożone owoce aronii i gotujemy na średnim ogniu 30 – 40 minut. Odstawiamy z palnika na około godzinę lub dwie. Ponownie zagotowujemy i dodajemy obrane i pokrojone w cienkie plasterki gruszki, dolewamy sok z cytryny i gotujemy 30 – 40 minut. Przekładamy do wyparzonych słoików, pasteryzujemy.

Smacznego!

Nalewka z czarnych porzeczek – smorodinówka

Owoce czarnej porzeczki to bogate źródło witaminy C. Nalewka z czarnej porzeczki, oprócz walorów smakowych, tak jak większość nalewek posiada właściwości lecznicze. Działa korzystnie na zaburzenia trawienne, jak również na choroby gardła i górnych dróg oddechowych.  Ponoć 1 łyżka stołowa nalewki z czarnej porzeczki dwa razy dziennie to dawka lecznicza na przypadłości trawienne.

Składniki

I Etap

1 kg czarnych porzeczek

3 – 5 goździków

kawałek kory cynamonu (ok. 2 cm)

laska wanilii

mała garść liści z czarnych porzeczek

alkohol 70%*

II Etap

cukier **

III Etap

miód wielokwiatowy – 1 łyżka na litr nalewki (1 łyżka lub więcej, próbujemy i ewentualnie dosładzamy)

Wykonanie

I Etap

Owoce porzeczki obieramy z ogonków, wsypujemy do słoja, dodajemy goździki, laskę wanilii i liście porzeczki.  Zalewamy alkoholem 70% tak, aby wszystkie owoce zostały przykryte. Słój zakręcamy i odstawiamy w słoneczne miejsce na 3 miesiące.

II Etap

Po 3 miesiącach zlewamy płyn do osobnego naczynia, zakręcamy i odstawiamy. Pozbywamy się liści, a pozostałe w słoju owoce zasypujemy cukrem (na każdy litr uzyskanego płynu 100 g cukru) i odstawiamy ponownie  na tydzień.

III Etap

Po tygodniu, gdy cukier się rozpuści zlewamy powstały sok, łączymy z nalewką, dodajemy miód – 1 łyżka na litr nalewki, mieszamy. Na tym etapie warto skosztować wyrobu, jeżeli uważamy, że jest za mało słodki możemy dodać więcej miodu. Całość szczelnie zamykamy i odstawiamy  na tydzień lub dłużej. Następnie nalewkę filtrujemy przez kilkukrotnie złożoną gazę, przelewamy do butelek i odstawiamy w chłodne miejsce minimum na 6 miesięcy.

Smacznego i na zdrowie!

 

* alkoholu 70% potrzebujemy tyle, aby po zalaniu nastawu wszystkie owoce zostały przykryte

** ilość cukru zależy od ilości uzyskanego pod oddzieleniu owoców płynu, na każdy litr dodajemy 100 g cukru

 

 

Nalewka z orzechów włoskich z czerwonym winem

Kieliszek domowej nalewki orzechowej po obfitym obiedzie to ideale zwieńczenie posiłku. Nalewka ta to panaceum na problemy z trawieniem i przemianą materii.

Do przygotowania nalewki potrzebujemy orzechów niedojrzałych, dających się łatwo przekroić nożem. Przy krojeniu orzechów pamiętajmy o rękawiczkach, bo sok z orzechów bardzo brudzi ręce. Najlepszy moment zbioru orzechów to koniec czerwca, początek lipca.

Nalewka po przefiltrowaniu jest niezbyt smaczna i możemy się do niej zrazić.
Tak było w naszym przypadku… zdegustowani odstawiliśmy nalewkę w ciemny kąt i zapomnieliśmy o niej na długo. I całe szczęście – cierpliwość ma wpływ na smak! Ta nalewka ma nam służyć leczniczo, ale fajnie by było żeby też smakowała, a to wymaga długiego leżakowania…

Składniki

I ETAP

1 kg zielonych orzechów włoskich

1 l alkoholu 70%

laska cynamonu

1cm  imbiru

gwiazdka anyżu

5 goździków

szczypta kardamonu (lub cały strączek)

1/2 cytryny

II ETAP

750 ml wina czerwonego wytrawnego

350 g cukru

Wykonanie

I ETAP

Orzechy kroimy na pół lub drobniej, układamy w słoju. Dodajemy przyprawy i plastry cytryny,  zalewamy alkoholem. Słój zamykamy i odstawiamy na 40 dni w nasłonecznione miejsce, najlepiej na parapet. Nastaw lubi być często wstrząsany, nawet codziennie.

II ETAP

Po 40 dniach przygotowujemy syrop cukrowy na winie.
300 ml wina podgrzewamy (nie gotujemy!), dodajemy cukier, mieszamy. Kiedy cukier sie rozpuści, studzimy dodając pozostałe wino. Przestudzony syrop winno-cukrowy dodajemy do nalewu orzechowego i odstawiamy na dwa tygodnie, pamiętając w dalszym ciągu o potrząsaniu. Po tym czasie filtrujemy nalewkę, przelewamy do butelek i odstawiamy na … minimum pół roku, a najlepiej na rok!

Smacznego i na zdrowie!

Kiszone rzodkiewki w wersji azjatyckiej

Najzdrowsze kiszonki to te wykonane samodzielnie w domu. Mamy wówczas pewność składu produktu, a podczas kiszenia możemy obserwować, wąchać i próbować warzywa na każdym etapie fermentacji.
Przepis na kiszone rzodkiewki w wersji azjatyckiej pochodzi z książki „Przepisy na szczęście” Mai Sobczak. Oczywiście z drobnymi modyfikacjami, gdyż nie zawsze wszystkie produkty mamy pod ręką. Warto eksperymentować, dodać coś od siebie, jakiś składnik zastąpić podobnym, dzięki temu poznamy ciekawe połączenia smakowe.

Składniki
1 – 2 pęczki rzodkiewek
1 l wody
1/2 łyżki soli
1/2 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka miodu
1 łyżka octu ryżowego
1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
5 ziaren pieprzu
1 liść limonki kafir
2 – 3 plastry korzenia imbiru

Wykonanie
Wodę zagotowujemy, rozpuszczamy w niej sól. Kiedy przestygnie do temperatury około 30°C dodajemy miód, sos sojowy, ocet ryżowe i kurkumę, mieszamy , aż się miód rozpuści.
Rzodkiewki myjemy, obcinamy liście i układamy w słoiku lub w glinianym naczyniu. Dodajemy ziarna pieprzu, listki limonki kafir i plastry imbiru. Zalewamy przygotowanym roztworem do przykrycia rzodkiewek i obciążmy np. wyparzonym kamieniem. Słój zakręcamy.
Pamiętajmy, aby codziennie otworzyć słój i wypuścić nagromadzone gazy.
Czas fermentacji trwa tydzień lub dwa. Można fermentować dłużej, nawet do 3 tygodni. Wszystko jednak zależy od temperatury otoczenia, a przede wszystkim od naszych preferencji smakowych. Co kilka dni warto próbować rzodkiewki, jeżeli stwierdzimy, że smak jest idealny dla nas słoik przekładamy do lodówki.
Smacznego i na zdrowie!

Kiszone liście winorośli

Kiszone liście winorośli to przysmak przede wszystkim w kuchni bałkańskiej i śródziemnomorskiej. Zawija się w nie rozmaite farsze mięsne, warzywne z ryżem czy też z kaszą. Takie nasze gołąbki, tylko w wersji mini. Lekko kwaskowaty smak kiszonych liści jest dość charakterystyczny. W połączeniu w farszem, otrzymamy wyjątkowe danie. Warto spróbować!

Składniki

liście winorośli, bez łodyżek najlepiej młode – tyle ile wejdzie do słoja

1 l wody

100 g soli kamiennej

2 ząbki czosnku

5 ziaren pieprzu

3 ziarna ziela angielskiego

1/2 łyżeczki ziaren gorczycy

Wykonanie

Wodę zagotowujemy z solą, studzimy.

Liście winorośli układamy ciasto w wyparzonym kamiennym garnku lub w słoju do wysokości 2/3 naczynia. Dodajemy przyprawy i czosnek, zalewamy przestudzoną solanką i obciążamy np. wyparzonym płaskim kamieniem, tak aby liście nie wystawały ponad powierzchnię solanki. Odstawiamy np. na kuchenny parapet. Liście kiszą się około 7 – 10 dni. Następnie zamykamy jest w słoiku razem z zalewą i przechowujemy w lodówce lub w zimnej piwnicy.

Przed zawijaniem farszu w liście, moczymy je około 30 minut w wodzie, gdyż są bardzo słone.

Smacznego!

Kiszone rzodkiewki z miodem

Fermentacja to smak, wartości odżywcze, to żywe kultury bakterii, to samo zdrowie!

Żywność fermentowana  jest źródłem naturalnych antybiotyków, które możemy spożywać codziennie, bez recepty. Składniki  mineralne zawarte w kiszonych produktach  mogą być przez lepiej przyswajalne przez nasz organizm niż te same nie poddane fermentacji. Bardzo dużą zaletą produktów fermentowanych jest również to, że długo zachowują przydatność do spożycia.

Aby zgłębić wiedzę w sztuce fermentacji  warto zaopatrzyć się w książkę “Dzika fermentacja” Sandora-Ellixa Katza. Sztuka fermentacji to rzemiosło, warto więc skorzystać z doświadczenia i wiedzy człowieka z pasją i miłością do fermentacji.

Składniki  – słoik o pojemności ok 1,5 l

2 – 3 pęczki rzodkiewek

1 l wody

1 łyżka sól kamienna

1 łyżeczka miodu*

3 ziarna pieprzu

2 listki laurowe

opcjonalnie – 1 łyżka soku spod kiszonych ogórków, przyspieszy to proces fermentacji.

Wykonanie

Wodę zagotowujemy, rozpuszczamy w niej sól. Kiedy przestygnie do temperatury około 30°C dodajemy łyżkę miodu i mieszamy , aż się miód rozpuści.

Rzodkiewki myjemy, obcinamy liście i układamy w słoiku lub w glinianym naczyniu. Dodajemy ziarna pieprzu i listki laurowe. Zalewamy przygotowanym roztworem do przykrycia rzodkiewek, dodajemy łyżkę soku spod kiszonych ogórków i obciążmy np. wyparzonym kamieniem. Słój zakręcamy.

Pamiętajmy, aby codziennie otworzyć  słój i wypuścić nagromadzone gazy.

Czas fermentacji to około 5 – 7 dni. Można fermentować dłużej, nawet do 3 tygodni. Wszystko jednak zależy od temperatury otoczenia, a przede wszystkim od naszych preferencji smakowych. Co kilka dni warto próbować rzodkiewki, jeżeli stwierdzimy, że smak jest idealny dla nas słoik przekładamy do lodówki.

Smacznego i na zdrowie!

*Pomysł na dodanie miodu do kiszenia rzodkiewki zaczerpnięty z książki Dominiki Wójciak „Prosto, pysznie, do pudełka”

Cukier aromatyzowany kwiatami bzu

Internet „zasypuje” nas w maju cukrem.. nie takim zwykłym, bo cukrem aromatyzowanym kwiatami bzu. Pracy przy tym nie za wiele, więc warto spróbować. Już po kilku godzinach od zasypania kwiatków cukrem widok i zapach nie zapowiadał nic dobrego… Kwiaty zaczęły brązowieć, pomimo przechowywania słoika w ciemnej szafce, a zapach zawartości przestał przypominać cudowny zapach bzów…

Coś jest nie tak? … a może to jakaś ściema z tym cukrem, bo kwiaty takie piękne i bardzo fotogeniczne…

Korzystając z porad z przepisu Teresy  Candy Company produkcja aromatyzowanego cukru na szczęście zakończyła się sukcesem.  Cukier oczywiście nie jest w  kolorze bzu, ale za to ma delikatny kwiatowy zapach.

Taki cukier możemy dodawać do aromatyzowania sera do naleśników, do wypieków, do słodzenia herbaty lub możemy na jego bazie przygotować syrop z przepisu Kingi  Green Morning . Możemy również zrezygnować z mielenia cukru, połączyć go z olejem kokosowym i przygotować peeling według pomysłu Marty Leniwa Niedziela .

Składniki

1 szklanka kwiatów bzu lilaka, bez zielonych łodyżek

1 szklanka cukru

Wykonanie

Część kwiatów bzu ucieramy w moździerzu z 3 łyżkami cukru. W słoiku układamy warstwami naprzemiennie cukier, kwiaty i utarty cukier. Zakręcamy słoik i odstawiamy na  3 – 4 dni. Od czasu do czasu potrząsamy słoikiem, ponieważ kwiaty zaczynają puszczać soki i cukier robi się wilgotny.

Następnie zawartość słoika wysypujemy na blachę wyłożoną papierem i suszymy około 30 – 45 minut w piekarniku z włączoną funkcją termoobiegu w temperaturze 50°C.  Czas suszenia zależy od wilgotności cukru i może się wydłużyć.

Podsuszony i przestudzony cukier blendujem razem z kwiatkami, przesypujemy do słoika i …zakręcamy.

Smacznego!