Nalewka z czerwonych porzeczek

Nalewkę z czerwonych porzeczek przygotowujemy z soku wyciśniętego z owoców w sokowirówce lub wyciskarce. Dlatego też nie podałyśmy ilości porzeczek, tylko uzyskanego z nich soku.

Nalewka ta działa wzmacniająco, reguluje procesy trawienia, polecana jest przy chorobach gardła. Pod warunkiem, że będziemy trzymać się żelaznej zasady :
” Jeżeli chcemy nalewkę traktować jako środek leczniczy, spożywanie jej musi być oczywiście umiarkowane! Przesada uniemożliwi wykorzystanie właściwości leczniczych nalewki i zamiast pomóc organizmowi, wręcz mu zaszkodzi.”

 

Składniki

1 l soku z czerwonej porzeczki

1,2 l wody

600 g cukru

1,6 l alkoholu 70%

60 g rodzynków

3 goździki

garść listków mięty

Wykonanie

W przegotowanej, gorącej wodzie rozpuszczamy cukier, studzimy. Z odszypułkowanych porzeczek wyciskamy sok.  W gąsiorku łączymy sok z porzeczek z syropem z wody i cukru, dolewamy alkohol, dodajemy rodzynki, goździki  i miętę. Szczelnie zamykamy i odstawiamy na 6 miesięcy. Po tym czasie przecedzamy i rozlewamy do butelek.

Smacznego i na zdrowie!

 

Czereśnie marynowane w miodzie, z winem i przyprawami

Czereśnie w octowej marynacie to idealny dodatek do pasztetów, pieczonych mięs lub wędlin.

Tajemnica smacznych marynowanych czereśni kryje się przede wszystkim w zalewie. Przygotowujemy ją  zagotowując wodę, wino i ocet z przyprawami.

Dobór i ilość przypraw możemy regulować według własnych smaków i upodobań. Próbujmy zalewę zanim wlejemy ją do owoców, dzięki temu mamy wpływ na efekt końcowy, a nasze czereśnie będą wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju.

Składniki  – na 4 słoiki o pojemności 500 ml

1 kg czereśni z ogonkami

ZALEWA

450 ml wody

200 ml wina wytrawnego białego

200 ml winnego octu białego

20 ml octu balsamicznego

2 łyżki miodu

100 g cukru

5 goździków

10 ziaren pieprzu

5 ziaren ziela angielskiego

1/2 łyżeczki cynamonu w proszku

1/2 łyżeczki startego świeżego imbiru

otarta skórka z cytryny

1/2 łyżeczki soli

Wykonanie

Do wyparzonych słoików układamy umyte i osuszone  owoce.  Wcześniej ogonki przycinamy nożyczkami do połowy.

ZALEWA

W moździerzu rozgniatamy goździki, ziele angielskie i ziarna pieprzu. W garnku zagotowujemy wodę, dodajemy  zmielone przyprawy i pozostałe składniki.  Podgrzewamy, mieszamy , gorącym płynem zalewamy czereśnie i zamykamy słoiki.

Słoiki pasteryzujemy w gotującej się wodzie około 10 minut, studzimy i odstawiamy w chłodne miejsce.

 

 

Nalewka z agrestu z imbirem i wanilią

Nalewka agrestowa to środek ogólnie wzmacniający.  Zalecana jest w wyczerpaniu fizycznym i psychicznym, przeciwgorączkowo, jak również w przeziębieniu.

Jeżeli chcemy nalewkę traktować jako środek leczniczy, spożywanie jej musi być oczywiście umiarkowane!

Przesada uniemożliwi wykorzystanie właściwości leczniczych nalewki i zamiast pomóc organizmowi, wręcz mu zaszkodzi… i boli głowa, oj boli…

Składniki

I ETAP

1 kg agrestu

kawałek korzenia imbiru – około 1 cm

1 laska wanilii

alkohol  70%

II ETAP

380-500 g cukru

III ETAP

Wódka  40%

 

Wykonanie

I ETAP

Owoce agrestu myjemy i osuszamy, nożyczkami obcinamy szypułki i ogonki. Agrest wsypujemy do gąsiorka, dodajemy korzeń imbiru, laskę wanilii. Całość zalewamy alkoholem, tak aby całe owoce były zakryte płynem. Gąsior szczelnie zamykamy, odstawiamy w ciepłe i słoneczne miejsce na 2 miesiące. Po tym czasie agrestowy alkohol zlewamy do osobnego naczynia, szczelnie zamykamy.

II ETAP

Pozostałe w gąsiorku owoce zasypujemy cukrem i odstawiamy na około 3 tygodnie.  Powstały z owoców i cukru syrop łączymy z agrestowym alkoholem.

III ETAP

Owoce agrestu ponownie zalewamy czystą wódką, odstawiamy na 2 tygodnie, często mieszając. Po tym czasie powstały alkohol z owoców mieszamy z wcześniej przygotowanym nalewem agrestowym. Całość odstawiamy na 1 miesiąc w ciepłe i ocienione miejsce. Nalewkę przecedzamy, filtrujemy, przelewamy do butelek i leżakujemy minimum 6 miesięcy.

Smacznego i na zdrowie!

Nalewka truskawkowa z limonką

Nalewka z truskawek zawsze budziła w nas wiele kontrowersji. Jakoś truskawki nie bardzo kojarzyły się nam z alkoholowym napitkiem. Kilka lat temu, zapadła decyzja: jak nie spróbujemy i nie zrobimy, to się nie dowiemy, jak smakuje …

Truskawki piękne, dojrzałe, wyczyszczone, odszypułkowane, wszystko przygotowane według przepisu. Minęły dwa miesiące, zlewamy nalew, pierwsza degustacja i …. rozczarowanie. Smak? Kompot truskawkowy z alkoholem…  Trudno… Nalewka wylądowała w butelkach i poszła w zapomnienie.

Po kolejnych trzech miesiącach… szok! Jakie to dobre! Smaczne! Wyśmienite!

Od tamtej pory, sezon truskawkowy to nie tylko dżemy, koktajle i truskawki w śmietanie, w jogurcie  – to przede wszystkim NALEWKA TRUSKAWKOWA!

Składniki

1 kg truskawek

200 – 250 g cukru

700 ml alkoholu 70%*

1 limonka  – po 2 miesiącach

Wykonanie

Truskawki płuczemy, odszypułkowujemy,  wkładamy do słoja lub gąsiora, najlepiej z dużym otworem. Zasypujemy cukrem i odstawiamy na około 2 godziny, aby puściły sok. Następnie dolewamy alkohol, lekko mieszamy, szczelnie zamykamy i odstawiamy na około 2 miesiące.

Po upływie 2 miesięcy zlewamy alkohol. Limonkę szorujemy, z połowy owocu ścieramy skórkę (bez białego albedo), z całej wyciskamy sok, dodajemy do nalewki.

Odstawiamy na 2 tygodnie. Po tym czasie zlewamy i dokładnie filtrujemy.

Odstawiamy na minimum 3 miesiące w chłodne i ciemne miejsce, aby nalewka mogła dojrzeć.

 

* Rozcieńczanie spirytusu do uzyskania 1 l 70% alkoholu:

740 ml spirytusu 95% mieszamy z 290 ml wody (przegotowanej, ostudzonej)**

** „Łatwo zauważyć, że po dodaniu spirytusu i wody wychodzi więcej niż litr, ponieważ po zmieszaniu następuje kontrakcja objętościowa (czyli zmniejszenie objętości dodanych cieczy). Za kontrakcję objętości odpowiedzialne są w tym przypadku wiązania wodorowe powstające pomiędzy atomami wodoru grupy hydroksylowej etanolu a wolnymi parami elektronowymi na atomie tlenu w cząsteczce wody.” – źródło: klik

Nalewka z kwiatów czarnego bzu – nalewka z kwiatów hyćki

Nalewka z kwiatów czarnego bzu jest aromatyczna, delikatna i bardzo prosta w przygotowaniu.

Baldachy ścinamy w pełni kwitnienia roślin, nożyczkami, delikatnie,  starając się nie ogołocić z kwiatów całego krzewu.  Z części kwiatów przygotowujemy syrop dla zdrowotności, o czym pisałyśmy już wcześniej (klik), z pozostałych nalewkę… również dla zdrowotności!

W większości przepisów do tej nalewki dodaje się 700 g cukru na porcję. My preferujemy nalewki mniej słodsze, stąd poniższa ilość cukru w przepisie.

Składniki

50 dużych baldachów kwiatu czarnego bzu

3 cytryny

500 – 700 g cukru

1 l wody

1 l alkoholu 70% *

Wykonanie

W garnku zagotowujemy wodę, dodajemy cukier, mieszamy do rozpuszczenia, studzimy. Ostudzonym syropem zalewamy kwiaty włożone do szerokiego naczynia, najlepiej szklanego. Kwiaty przekładamy plastrami cytryn, naczynie przykrywamy gazą i odstawiamy w ciepłe i przewiewne miejsce, maksymalnie na tydzień.  Codziennie mieszamy i pilnujemy aby nie doszło do fermentacji!

Po 5-7 dniach sok przelewamy przez sito wyłożone gazą, pozostałości zawijamy w gazę i wyciskamy wszystkie soki. Do soku dolewamy 1 l alkoholu, przelewamy do gąsiorka, szczelnie zamykamy i odstawiamy w ciemne miejsce na miesiąc.

Po upływie 4 tygodni, nalewkę musimy dokładnie przefiltrować i  przelać do butelek.  Czas oczekiwania jest trudny do określenia, wstępna degustacja wskazana jest juz przy przelewaniu, filtrowaniu, odcedzaniu… Jednak każda nalewka im starsza tym smaczniejsza!

Na dnie gąsiorka pozostaje osad w postaci pyłku, możemy go wykorzystać, jako lek na przeziębienie i pić w niewielkich ilościach np. po łyżce dziennie.

 

* Rozcieńczanie spirytusu do uzyskania 1 l 70% alkoholu:

740 ml spirytusu 95% mieszamy z 290 ml wody (przegotowanej, ostudzonej)**

** „Łatwo zauważyć, że po dodaniu spirytusu i wody wychodzi więcej niż litr, ponieważ po zmieszaniu następuje kontrakcja objętościowa (czyli zmniejszenie objętości dodanych cieczy). Za kontrakcję objętości odpowiedzialne są w tym przypadku wiązania wodorowe powstające pomiędzy atomami wodoru grupy hydroksylowej etanolu a wolnymi parami elektronowymi na atomie tlenu w cząsteczce wody.” – źródło: klik

Syrop z kwiatów czarnego dzikiego bzu

Czerwiec to jest ten czas, kiedy zabieramy koszyk, nożyczki i idziemy na spacer w poszukiwaniu kwiatów czarnego dzikiego bzu. Najlepiej daleko od szosy tam, gdzie nie jeżdżą samochody, a dziko rosnące krzewy bzu są obficie obsypane wonnymi kwiatkami.

Kwiaty ścinamy zawsze w pełni kwitnienia roślin, staramy się nie oskubać całego krzaka. Za jakiś czas wrócimy po owoce, które również tak, jak kwiaty posiadają dobroczynne właściwości zdrowotne.

Syrop z kwiatów czarnego bzu skutecznie uodparnia organizm przed wszelkimi infekcjami oraz grypą. Wpływa napotnie i rozgrzewająco, łagodzi także bóle głowy, oraz bóle reumatyczne. Ma działanie przeciwzapalne.

 

Składniki

50 baldachów kwiatów dzikiego bzu czarnego

2 l wody

1 – 1,5 kg cukru

5 dużych cytryn

Wykonanie

Kwiatki odcinamy nożyczkami od łodyżek, staramy się obciąć jak najkrócej, gdyż łodyżki są gorzkawe.  Następnie zalewamy 2 l wrzątku i lekko ugniatamy, aby wszystkie kwiaty były zanurzone w  wodzie.  Przykrywamy ściereczką, odstawiamy na około 12 godzin, najlepiej na noc.

Na drugi dzień  kwiaty z wodą  przecedzamy przez sito wyłożone gazą do garnka, pozostałości zawijamy w gazę i wyciskamy wszystkie soki.  Dodajemy cukier, podgrzewamy nie doprowadzając do wrzenia, tylko tyle aby cukier się rozpuścił. Dodajemy sok wyciśnięty z cytryn, chwilę gotujemy w dalszym ciągu na  małym ogniu. Gorący syrop zlewamy do wyparzonych słoiczków, przykrywamy kocem na 2 godziny (tzw. sucha pasteryzacja). Przechowujemy w chłodnym miejscu.

Na zdrowie!

 

Syrop z młodych pędów sosny

Do przygotowania syropu  wykorzystujemy młode pędy (roczne przyrosty, na końcach gałązek) z sosen, rosnących na słonecznych polanach, daleko od dróg.

Najlepszą porą zbioru jest początek maja, wszystko jednak zależy od pogody, ważne jest, aby zrywać pędy, które nie wykształciły jeszcze igieł. My robimy to w rękawiczkach ułamując delikatnie pęd w połowie. Należy również pamiętać o tym, aby nie zrywać wszystkich młodych pędów z jednej sosny, gdyż taki zabieg uniemożliwi dalszy jej wzrost.

Syrop z sosny to naturalne remedium na przeziębienie i grypę. Posiada właściwości wykrztuśne i przeciwbakteryjne, za które odpowiadają składniki olejku sosnowego. Znajdziemy w nim sole mineralne, witaminę C, które korzystnie wpływają na układ odpornościowy.

Składniki

młode pędy sosny

woda

cukier

cytryny

Wykonanie

Pędy z sosny wkładamy do garnka i zalewamy zimna wodą, tak aby je przykryć. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu około 30 minut.  Garnek przykrywamy pokrywką i odstawiamy na 2-3 godziny lub na noc.

Odcedzamy i na każdy litr otrzymanego płynu dodajemy 0,5 kg cukru. Powtórnie gotujemy aż cukier się rozpuści i syrop trochę zgęstnieje. Przez cały ten czas pilnujemy i mieszamy aby syrop się nie przypalił. Pod koniec gotowania dodajemy sok z cytrynu w proporcjach: sok z 1 cytryny na 1 kg użytego cukru.

Gorący syrop zlewamy do wyparzonych słoiczków, przykrywamy kocem na 2 godziny (tzw. sucha pasteryzacja). Przechowujemy w chłodnym miejscu.

Na zdrowie!

 

 

 

Majowy miodek – syrop z mniszka lekarskiego

Początek maja to idealny okres na przygotowanie majowego miodku, czyli syropu z kwiatów mniszka lekarskiego.

Surowcem leczniczym jest cała roślina, kwiaty, liście, a nawet korzenie. My wykorzystamy kwiaty, aby przygotować majowy miodek, który posiada wiele dobroczynnych właściwości. Działa wykrztuśnie, zmniejsza ataki suchego kaszlu, zalecany jest, jako środek ogólnie wzmacniający organizm, wspomaga układ trawienny i wiele, wiele innych…

Kwiaty mniszka zbieramy w suchy, słoneczny dzień, kiedy są w pełnym rozkwicie. Warto do tej czynności założyć rękawiczki, gdyż mlecz trochę brudzi…

Dobra wiadomość! Kwiaty mniszka rosną niemal wszędzie, a przygotowanie syropu jest banalnie proste.

 

Składniki

400-500 sztuk kwiatków mniszka lekarskiego, bez łodyg

1l wody

1 cytryna

1kg cukru

Wykonanie

Zerwane w słoneczny dzień kwiaty mniszka rozkładamy na białym papierze lub płótnie, aby wszystkie drobne owady z nich uciekły. Godzina powinna im wystarczyć.  Następnie kwiatki przekładamy do garnka, zalewamy 1l wody, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu przez  około 15 minut.

Cytrynę dokładnie szorujemy, kroimy na plastry, razem ze skórą  i na sam koniec gotowania dodajemy do wywaru z mniszka. Garnek przykrywamy pokrywką i odstawiamy na 24 godziny.

Po dobie całość przecedzamy przez gazę, kwiatki i cytrynę wyrzucamy. Do odcedzonego wywaru dodajemy cukier i gotujemy powoli, na wolnym ogniu, bez przykrycia, aż płyn osiągnie konsystencje syropu. Przez cały czas pilnujemy, mieszamy aby miodek się nie przypalił.
Gorący syrop zlewamy do wyparzonych słoiczków, przykrywamy kocem na 2 godziny. Przechowujemy w chłodnym miejscu.

Zaleca się  dawkowanie po 1 łyżce syropu 2–3 razy dziennie w okresie przeziębienia czy grypy (dzieciom połowę porcji). Syrop można stosować również jako dodatek do herbatek ziołowych lub innych napojów, do deserów, lodów.

 

 

Zakwas z buraków czerwonych

ZAKWAS Z BURAKÓW CZERWONYCH – ZAKWAS BURACZANY – NA BARSZCZ CZERWONY

Dobroć barszczu zależy głównie na świeżym kwasie burakowym – mądre słowa z książki „365 obiadów” Lucyny Ćwierczakiewiczowej, wydanej w 1905 roku.

My w duchu tradycji postanowiłyśmy swój kwas buraczany zrobić, według staropolskich receptur! Ale… korzystając z dobroci i dostępności współczesnych gadżetów w kuchni, coś tam sobie zamieszamy… ale o tym  poniżej…

 

Składniki

Słój o pojemności 5l

2,5 kg buraków

2,5 l wody

główka czosnku

2 listki laurowe

5 ziaren pieprzu

2, 5 łyżeczki soli

kawałek skórki z dobrego chleba żytniego na zakwasie

100ml soku z ogórków kiszonych (tak dla pewności, jeśli nie macie, nic się nie stanie, zakwas na dobrym chlebie też się uda)

obraz1

Wykonanie

Buraki myjemy, obieramy i kroimy w plastry. Zalewamy buraki wodą z solą. Następnie dodajemy przyprawy, główkę czosnku przekrojoną na pół, chleb i sok z ogórków. Naczynie przykrywamy gazą i dostawiamy w ciepłe miejsce i czekamy…. czekamy… Czas książkowy to 3-4 lub  5-6 dni. Jednak należy zaglądać i próbować! Kiedy już stwierdzimy, że jest PYSZNY, przecedzamy i zlewamy zakwas, do słoików lub butelek. Szczelnie zamykamy i odstawiamy w chłodne miejsce, gdzie możemy go przechowywać nawet do kilku miesięcy.

obraz2

A teraz mała tajemnica smaku….

Buraków i czosnku,  które zostały po zakwasie nie wyrzucamy!!!  Jeżeli posiadacie wolnoobrotową wyciskarkę do soków, lub chociaż sokowirówkę, wykorzystajcie urządzenie! Wyciśnięty sok możecie, albo od razu wypić, albo również zlać do szklanych pojemników i wykorzystać do barszczu.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Kapusta kiszona w dębowej beczce

KISZENIE KAPUSTY 2016

„Obrawszy główki kapusty ze wszystkich zbytecznych liści, przekrajawszy je w pół i odrzuciwszy głąby, pokrajać pozostałą twarda masę główek jaknajdrobniej heblem. Potem na dwa czubate węborki uheblowanej kapusty dać małą filiżankę soli, małą garść kminku, kilka kawałków kwaśnych jabłek i 5 do 6 jagód jałowcowych i te przyprawy dobrze w  większem  naczyniu z kapustą przemieszać.” 

Cytat  z książki  „Kuchnia Polska – niezbędny podręcznik dla kucharzy i gospodyń wiejskich i miejskich”  – Toruń 1901.

Minęło 115 lat i tak naprawdę w kwestii kiszenia kapusty nic się nie zmieniło!

Chociaż? –  ten „Węborek”?

Poszukałyśmy i  w SJP napisane jest, że węborek,  to wiadro w gwarze poznańskiej – no i mamy rozwiązanie zagadki 🙂

 

Składniki do kapusty 2016

(Podajemy rok, ponieważ każdego roku wprowadzamy eksperymentalnie zmiany, w tym wrzuciliśmy parę jabłek na dno beczki)

Beczka dębowa 50l

40kg kapusty, odmian późnych

4 kg marchwi, oczyszczonej i startej na drobnych oczkach

kminek

sól kamienna

10 sztuk jabłek

i… przede wszystkim dobre towarzystwo 🙂

obraz7

obraz6

 

Wykonanie

Tak, jak ponad wiek temu, główki kapusty oczyszczamy z wierzchnich liści, brudnych i nadpsutych, głąby wycinamy i nie wyrzucamy! Zjadamy 🙂

Dno beczki wykładamy liśćmi kapusty i jabłkami.

obraz1

Kapustę szatkujemy na szatkownicy mechanicznej do większej miski bądź „węborka” 🙂

obraz4

Do poszatkowanej kapusty dorzucamy parę garści tartej marchwi, kminek według uznania i sól.

SÓL – 20g na 1kg kapusty

 Mieszamy ręcznie  i przerzucamy do beczki.

obraz2

Ubijamy tłuczkiem każdą porcję. Można wrzucić do beczki dziewicę, co by bosymi nogami ubijała!  Szukaliśmy … bez powodzenia – młodzież miała na ten wieczór inne plany 😉

obraz5

Powtarzamy wszystkie zabiegi do wyczerpania produktów lub do zapełnienia beczki. Na koniec beczkę przykrywamy, obciążamy kamieniem i zamykamy.

obraz8

Po kilku dniach fermentacji (3-7dni – wszystko zależy od temperatury pomieszczenia, w którym stoi nasza beczka) za pomocą kijka przebijamy kapustę. Wbijamy kij do dna, miejsce przy miejscu w celu odprowadzenia nadmiaru gazów.

obraz3

Kapusta zmienia swój smak w miarę leżakowania. Gdy osiągnie smak najlepiej odpowiadający naszym gustom  przekładam ją do wyparzonych słoików. Można dla bezpieczeństwa  poddać  zapełnione słoiki krótkiej (5-10minut) pasteryzacji, ale jeśli mamy gdzie przechować naszą kapustę, np. w zimnej  piwnicy, nie ma takiej potrzeby.

Serdeczne podziękowania dla Małgosi i Witka, Danusi i Darka 🙂

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz