Labraks pieczony w soli z nasionami kopru włoskiego

Labraks pieczony w soli  z nasionami kopru włoskiego

Ryba pieczona w soli – danie proste w wykonaniu, szybkie i efektowne.  Z niewytłumaczalnego powodu długo nie mogłyśmy się zdecydować na przygotowanie potrawy. Jakoś to wszystko wydawało się bardzo trudne, że się nie uda, że ryba będzie słona, że… Błąd!!!

To jedno z prostszych dań, a jak już się odważyłyśmy to…  na liście zakupów obok ryby widnieje SÓL, 3kg soli 😉

Rybę przed pieczeniem wystarczy tylko wypatroszyć, nie ma potrzeby czyścić z łusek, gdyż skóry jeść nie będziemy. Nie obcinamy głów, płetw, ogonów, nie nacinamy skóry(!). Dzięki temu sól nie będzie miała możliwości przedostać się do mięsa, a wnętrze ryby będzie chronione przez pęczek ziół i cytryny.

W trakcie pieczenia sól wysycha tworząc twarda skorupę, a cała wilgoć pozostaje w mięsie ryby.  Po rozbiciu skorupy możemy delektować się soczystą i delikatną rybą.

Składniki

2 kg soli gruboziarnistej soli kamiennej spożywczej niejodowanej

2-3 białka

2 łyżki nasion kopru włoskiego

2 sztuki ryby – labraks, wypatroszony, z głową i ogonem

skórka otarta z  limony i pomarańczy

1-2 łyżki wody

1 cytryna, wyszorowana ze skórką, pokrojona w plastry

świeże zioła – natka pietruszki, łodyżki kopru włoskiego, rozmaryn

2 łyżki oliwy z oliwek

Wykonanie

Sól mieszamy z nasionami kopru włoskiego, otartą skórką z cytrusów, lekko ubitymi białkami i wodą – masa powinna przypominać wilgotny piasek.  Foremkę wykładamy papierem do pieczenia.

Wysypujemy 1/3 masy solnej, na niej układamy labraksa. Do ryb wkładamy świeże zioła i plasterki cytryny. Rybę  smarujemy delikatnie z wierzchu oliwą z oliwek. Całość posypujemy resztą masy solnej, głowy i ogony pozostawiamy nie przykryte. Delikatnie uklepujemy.

Formę z rybami wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200°C na około 30 minut.

Po wyjęciu uderzamy tłuczkiem w skorupę solną w kilku miejscach. Delikatnie ją zdejmujemy, oczyszczamy z reszty soli i od razu podajemy.

 

Zupa rybna w kociołku

Zupa rybna w kociołku

Zupę rybną według tego przepisu możemy przygotować nad ogniskiem w kociołku, jak i również w domu, w garnku. Wybór gatunków ryb i owoców morza też jest dowolna. Wszystko zależy od dostępności w naszych pobliskich sklepach 🙂 Ważne jednak jest, aby były to ryby morskie, gdyż to one nadają zupie intensywnego rybnego smaku i aromatu.

Kolendrę możemy zastąpić pietruszką… ale wtedy to już inna zupa 😉

 

Składniki

1kg pokrojonej w kawałki filetowanej ryby (łosoś, dorsz, halibut)

200g krewetek

200g kalmarów (krążków)

2 papryki – czerwona i zielona pokrojone w paski

4 średnie cebule, posiekane w piórka

6 sztuk ząbków czosnku, zmiażdżonych i posiekanych

50ml oliwy

500g ziemniaków, obranych, pokrojonych w kostkę

400ml białego wytrawnego wina

1l wody lub  bulionu rybnego*

1 puszka pokrojonych  pomidorów bez skórki

2 łyżki koncentratu pomidorowego

1 łyżeczka Sambal Oelek (pasta z chili)

3 łyżki posiekanej natki pietruszki

2-3 listki laurowe

10 ziaren pieprzu

3 ziarna ziela angielskiego

szczypta szafranu

sól, pieprz

posiekana kolendra

 

Zupa rybna w kociołku

Rozpalamy ognisko 🙂

Do kociołka wlewamy oliwę, na niej smażymy cebulę, około 5 minut. Dorzucamy paprykę, czosnek, ziemniaki, smażymy 10 minut, cały czas mieszając.  Dodajemy pietruszkę, listki laurowe, ziele angielskie, ziarnka pieprzu i szafran, dolewamy wino i wodę (bulion), mieszamy, przykrywamy i gotujemy około 20 minut.

Kontrolujemy ogień w palenisku – powinien być  „średni” 😉

Następnie dodajemy kalmary na kolejne 10 minut, potem pomidory, koncentrat pomidorowy i sambal oelek. Sprawdzamy czy ziemniaki są miękkie. Doprawiamy solą i pieprzem.

Na koniec wkładamy delikatnie rybę i krewetki. Nie mieszamy, aby ryba się nie rozpadła, gotujemy około 10 minut.

Zupę podajemy w miseczkach lub w słoiczkach, obficie posypaną kolendrą.

* Bulion rybny  – Jeśli uda nam się kupić całe ryby i krewetki w pancerzykach – ryby sprawiamy, filetujemy, krewetki obieramy z pancerzyków i oczyszczamy. Głowy ryb, płetwy, kręgosłup, pancerzyki krewetek – wszystko to wrzucamy do gara, zalewamy wodą i na wolnym ogniu gotujemy około godziny. Możemy dodać warzywa i przyprawy. Następnie przecedzamy i mamy aromatyczny bulion rybny, który możemy użyć do przepisu zamiast wody.

Często w sklepach rybnych sprzedawane są rybie głowy, my je kupujemy i mrozimy. Kiedy gotujemy zupę rybną, risotto rybne,  wówczas, nawet  nie rozmrażając głów, zalewamy wodą, dodajemy przyprawy i warzywa, gotujemy na wolnym ogniu, odcedzamy  i mamy domowy aromatyczny bulion rybny.

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Domowe sushi

Domowe sushi

Sushi, tradycyjny japoński specjał, który podbił cały świat. Entuzjastów sushi z dnia na dzień przybywa, tym bardziej, że składniki do przygotowania tego dania są w tej chwili ogólnodostępne.

Jak już zaczniecie zabawę  z sushi, przekonacie się, że przygotowanie daje nieograniczone możliwości.

Zaproście znajomych, wyznaczcie zadania, będzie świetna imprezka!

 

Co jest nam niezbędne:

Nori – wodorosty, suszone w formie płatów

Ryż do sushi – musi być to ryż z oznaczeniem na opakowaniu „DO SUSHI”

Mata – wykonana w włókien bambusowych

Sos sojowy

Wasabi

Ocet ryżowy

Marynowany imbir

Ostry nóż

Pozostałe składniki, dodatki zależą już od dostępności i preferencji smakowych. Do naszego sushi tym razem wykorzystaliśmy:

łososia, dorsza, makrelę, tuńczyka, ogórek, szczypiorek, mango, czarny sezam oraz kremowy serek (Philadelphia).

 

Przygotowanie ryżu

1kg ryżu

1l wody

Przede wszystkim ryż należy starannie wypłukać pod bieżąca wodą, pocierając ziarna palcami. Następnie zalewamy wodą, przykrywamy i odstawiamy na około godzinę. Następnie  doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień gotujemy około 10 minut, pilnując aby nie wyparowała cała woda. Zdejmujemy z palnika, przykrywamy i odstawiamy na 20 minut.  No chyba, że mamy garnek do gotowania ryżu, to… zajrzyjcie do instrukcji 🙂

W tym czasie przygotowujemy ocet do ryżu podgrzewając w rondelku do rozpuszczenia składników:

125ml octu ryżowego

4 łyżki cukru

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki sosu sojowego

Gotowy ryż, jeszcze gorący przekładamy do dużej miski, skrapiamy  przygotowanym „octem do ryżu” i delikatnie mieszamy.  Kiedy ryż przestygnie możemy zacząć rolowanie 🙂

 

Sushi Maki

Na bambusowej macie kładziemy nori, równomiernie rozkładamy na nim ryż, pozostawiając po około 1,5 cm wolnego miejsca z każdej strony.  Na środku układamy wybrane składniki i rolujemy przyciskając bambusową matę, tak aby wszystkie składniki się ze sobą „skleiły”. Kroimy na 2-3 cm kawałki, podajemy z wasabi i sosem sojowym, przegryzając marynowanym imbirem.

Szczegółowej instrukcji przygotowywania wszystkich rodzajów sushi nie mamy odwagi opisywać 🙂 W tym momencie, dobrze jest zaopatrzyć się w odpowiednią lekturę, a najlepiej przejrzeć parę filmików w sieci. Prawdziwy Mistrz Sushi uczy się przez 5-10 lat, zanim go dopuszczą do kuchni, więc my nie będziemy się tutaj popisywać 😉

Chcemy tylko pokazać, jak można spędzić w gronie znajomych niebanalny wieczór. A zaangażowanie wszystkich do zabawy może zaowocować  małymi i smacznymi arcydziełami…

Ważny jest również  odpowiedni podział pracy – włącznie ze sprzątaniem, bo bałagan po produkcji sushi , to też niezłe arcydzieło 😉

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Śledzie w zalewie octowej z gorczycą

Śledzie w zalewie octowej z gorczycą

Przepisów na śledzie jest chyba milion. Każdy ma swoje gusta smakowe i swoje sprawdzone pomysły, czyli swoje „tajemnice smaku” na śledzika :-). My tym razem proponujemy  przepis, który łączy prostotę wykonania z ciekawym i wyrazistym smakiem. Przygotowanym śledziem, według tego przepisu możemy się delektować,  tak po prostu ” ze słoika” ;-).  Może on  również być bazą, po dodaniu ulubionych składników do dalszych, indywidualnych wariacji smakowych.

Składniki

2 szklanki wody

½ szklanka octu

4 szalotki

4 łyżki gorczycy białej

6 ziaren pieprzu czarnego

6-8 filetów śledziowych a’la Matjas

Wykonanie

Śledzie moczymy około godziny, następnie wymieniamy wodę i moczymy kolejną godzinę.

W małym garnku zagotowujemy wodę. Szalotkę kroimy na pół i w piórka, wrzucamy do wrzątku na około 2 minuty, następnie dodajemy, pieprz, gorczycę i ocet.  Roztwór korzystnie jest natychmiast przykryć i pozostawić do wystygnięcia, w innym przypadku po domu rozejdzie się mało przyjemny octowy zapach :-).

Śledzie kroimy w około 2 centymetrowe kawałki.  Układamy w słoiku warstwowo na przemian z szalotką, gorczycą i zalewamy resztą zalewy. Przechowujemy w lodówce.  Najlepsze są po około 3 dniach marynowania.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Gravlax w Buraczkach – Marynowany Surowy Łosoś

GRAVLAX W BURAKACH _ MARYNOWANY SUROWY ŁOSOŚ

Gravlax to potrawa tradycyjna dla kuchni skandynawskiej.  Tłumaczenie jest trochę mroczne, bo grav oznacza grób, lax  – łosoś, czyli, tak jakby pogrzebany łosoś 😉

No i ma to sens, ponieważ w średniowieczu rybacy solili łososie, zawijali w korę brzozy i zakopywali  w piasku by lekko sfermentowała.

My swoją też zakopiemy w soli i cukrze, przykryjemy buraczkami, dodamy małe co nie co i… schowamy do lodówki 😉

Składniki

500g łososia surowego ze skórą

150g gruboziarnistej soli kamiennej

30g cukru trzcinowego

30g chrzanu (świeżo tartego lub ze słoiczka)

250g buraczków surowych

40ml śliwowicy

1 pęczek koperku

1 limonka

Wykonanie

Szklane naczynie, wielkością pasujące do łososia wykładamy folia spożywczą z dużym zapasem, tak aby potem zawinąć rybę.

Buraki obieramy i ścieramy na grubych oczkach.  Z limonki ścieramy skórę, sok wyciskamy. Koper drobno siekamy.

Łososia oczyszczamy z łusek i z ości, dokładnie obsuszamy papierowymi ręcznikami. Wykładamy do naczynia na folię, skórą w dół. Rybę równomiernie pokrywamy solą, cukrem. Na wierzch delikatnie rozsmarowujemy chrzan i układamy starte buraczki, skrapiamy śliwowica, sokiem z limonki, posypujemy koperkiem i skórka z limonki. Szczelnie zakrywamy folią  – tym naszym zapasem 😉  Dobrze jest czymś obciążyć, my kładziemy deseczkę i na niej np. słoiki z przetworami . Tak przygotowanego łososia wkładamy do lodówki na 48 godzin.

Po tym czasie delikatnie wyciągamy rybę spod „pierzyny” wszystkich ingrediencji  i dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem. Łososia kroimy w cieniutkie plasterki, pod lekkim kątem. W lodówce możemy przechowywać zawinięty najlepiej w papier do pieczenia do 2 tygodni.

Łososia można podawać na różne sposoby:

– jak carpaccio, posypane wędzonym twarożkiem i lekko skropione oliwą

– z sosem chrzanowym , koperkowym, czosnkowym..

– lub zajadać się jak sashimi 🙂

-lub???  A to już Wasza tajemnica smaku 😉

 

Inspiracją był przepis Jamie’go Oliviera z książki Kulinarne wyprawy Jamiego

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Śledzie po kaszubsku z chili

Śledź po kaszubsku z chili

Dlaczego po KASZUBSKU???  Nie wiemy… poszukiwania w sieci spełzły na niczym. Wszyscy wiedzą, co to jest „śledź po kaszubsku”, ale jak pytamy o przepis, to każdy ma inny zestaw dodatków do naszego bohatera ŚLEDZIA KASZUBSKIEGO 😉 I to jest fajne, że znowu, ile przepisów tyle tajemnic smaku 🙂

Składniki

500g solonych płatów śledziowych

500g cebuli

60ml oleju

2 łyżki cukru

5 łyżek octu winnego  białego + 1 łyżka do moczenia śledzi

200g koncentratu pomidorowego

5 ziaren ziela angielskiego

2 liście laurowe

szczypta soli

2 łyżki ziaren gorczycy

szczypta  ostrej suszonej papryczki chili (ilość zależna od naszych preferencji co do ostrości)

 

Wykonanie

Śledzie moczymy w wodzie  z dodatkiem 1 łyżki octu białego winnego przez kilka godzin (najlepiej zostawić w lodówce na  noc). Po odsączeniu  osuszamy papierowym ręcznikiem.

Cebulę kroimy w piórka . Na głębokiej patelni lub w woku rozgrzewamy olej i wrzucamy cebulę. Smażymy mieszając , aż się lekko zeszkli, pilnujemy by się nie „zezłociła” , tzn ZEZŁOŚCIĆ się może, ale ma być jasna 😉   .

Posypujemy cebulę cukrem i  smażymy jeszcze około 1-2minuty.  Dolewamy ocet, dodajemy koncentrat pomidorowy, ziarnka ziela angielskiego, listki laurowe,  chili  do smaku i krótko przesmażamy.  Na koniec dodajemy ziarnka gorczycy, próbujemy, dosalamy * studzimy.

*Smakujemy – dodatek soli do sosu zależy od słoności śledzi… i na to nie ma recepty!!!  Próbujmy wymoczone śledzie, jeśli słone to nie dodajemy soli do sosu…  i odwrotnie 🙂

Wysuszonego śledzia kroimy na 1-2 cm paski i dodajemy do zimnego sosu.

Ten śledzik im dłużej się marynuje w lodówce, tym smaczniejszy 🙂

Nie wiemy jednak, jak długo może stać w lodówce… u nas stoi bardzo krótko, rekord to był tydzień  🙂

*** Śledź nie jest z puszki! Puszkę wykorzystałyśmy do  prezentacji dania 🙂

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Śledzie w oleju z orzechami i śliwkami

ŚLEDŹ W OLEJU, ŚLIWKI  SUSZONE, ORZECHY WŁOSKIE I LIMONKA

Już po świętach, wszyscy przejedzeni… a lada dzień Sylwester 🙂 Wiele osób wita nowy rok w domu z rodziną, z przyjaciółmi.  Ten przepis jest jednym z pomysłów na przekąskę na sylwestrowy bufet. Śledzie możemy przygotować kilka dni wcześniej, będą smaczniejsze, a my będziemy miały więcej czasu dla siebie 🙂

Składniki

6 sztuk płatów śledziowych solonych

10 sztuk śliwki kalifornijskiej

1 limona

20g orzechów włoskich

2 szalotki

pieprz kolorowy mielony

olej

 

Filety śledziowe moczymy w zimnej wodzie, najlepiej przez noc w lodówce.  Po wymoczeniu, odsączamy  i  kroimy płaty w paski o szerokości 1-2cm.

Szalotkę obieramy i  kroimy w piórka lub w drobną kostkę, tak jak lubimy.

Śliwki kroimy w cienkie paski. Orzechy siekamy, ale nie za drobno.

Wszystkie składniki dzielimy na pół i układamy w misce dwie warstwy,  naprzemiennie: śledzie, szalotkę, śliwki i orzechy. Każdą warstwę przyprawiamy pieprzem i skrapiamy sokiem z limonki.

Na koniec całość zalewamy olejem, tak aby przykryły składniki i wstawiamy do lodówki.

 

Zapisz

Śledzie cytrusowo korzenne

Świeże tuszki śledziowe, nie solone można nabyć w popularnych dyskontach spożywczych. Nie trzeba ich moczyć w wodzie, można je smażyć, ale można je również zamarynować.

Jeśli jednak mamy tylko śledzie solone, należy je wcześniej wymoczyć w wodzie i do cytrusowej marynaty nie dodawać już soli.

 

Składniki

MARYNATA

ok 400g świeżych tuszek śledziowych

2 pomarańcze

1 cytryna

1 limona

2 mandarynki

1 łyżeczka soli

ZALEWA KORZENNA

1 szalotka

1/2 łyżeczki ziaren kolendry

2 goździki

2 ziarna ziela angielskiego

10 ziaren pieprzu czarnego

olej

Wykonanie

Tuszki śledziowe myjemy, osuszamy za pomocą ręcznika papierowego, sprawdzamy czy nie mają struny grzbietowej, jeśli tak, wycinamy ją. Odfiletowane śledzie kroimy na mniejsze kawałki i umieszczamy, najlepiej w szklanym pojemniku. Z cytrusów wyciskamy sok, do soku dodajemy łyżeczkę soli, zalewamy śledzie. Marynujemy w lodówce 48 godzin. Po tym czasie odsączamy śledzie z marynaty.

Szalotkę kroimy w drobne piórka. W moździerzu rozgniatamy przyprawy. Śledzia układamy warstwowo w misce, pojemniku szklanym, posypujemy przyprawami i szalotką. Całość zalewamy olejem, tak aby wszystko było przykryte. Ponownie wstawiamy do lodówki i czekamy …. tym razem 24 godziny już wystarczy 🙂

 Niestety nie mamy pomysłu na wykorzystanie zalewy cytrusowej po śledziach 🙁

 

Zapisz

Zapisz

Śledź pod pierzynką w kosteczkę ;-)

Śledź pod pierzynką  w kosteczkę 😉

Przedstawiamy  znaną  sałatkę „śledź pod pierzynką” z lekko odchudzonym sosem.  Kolorowa i bardzo smaczna, idealna na świąteczny lub sylwestrowy stół.

Składniki

6 filetów solonych śledziowych

1 cebula

3 średniej wielkości ziemniaki

3 średniej wielkości buraki

4 ogórki kiszone

3 jajka

sól, pieprz

szczypiorek

 

Sos

280 ml majonezu

1 łyżka musztardy Dijon

2 łyżki jogurtu greckiego

2 łyżki soku z cytryny

obraz12

Wykonanie

Śledzie płuczemy pod bieżąca woda, wkładamy do miski i zalewamy zimną woda. Odstawiamy na dwie godziny, w połowie czasu  zmieniamy wodę na świeżą. Osuszamy i kroimy w paseczki.

Ziemniaki i buraki gotujemy w mundurkach w osobnych garnkach do miękkości (czas gotowania zależy od wielkości warzyw). Ziemniaki obieramy ze skórki i kroimy w kosteczkę, doprawiamy solą i pieprzem. Buraki obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.  Jajka gotujemy na twardo, obieramy ze skorupek i kroimy w kosteczkę. Cebulę obieramy i siekamy również w drobną kosteczkę. Ogórki  obieramy ze skórki i kroimy… w kosteczkę 🙂

Składniki sosu łączymy razem, doprawiamy ewentualnie do smaku.

Sałatka najlepiej prezentuje się w szklanym naczyniu, w którym układamy warstwy:

Śledzia wymieszanego z cebulką, doprawionego pieprzem, smarujemy warstwa sosu, na warstwie śledzi układamy ziemniaki i ogórki, smarujemy warstwą sosu, następnie dodajemy buraki i smarujemy ostatnia częścią sosu. Na wierzch sałatki  rozkładamy jajka i posypujemy szczypiorkiem.

Smacznego!!

Zapisz

Zapisz