Kiszone rzodkiewki z miodem

Fermentacja to smak, wartości odżywcze, to żywe kultury bakterii, to samo zdrowie!

Żywność fermentowana  jest źródłem naturalnych antybiotyków, które możemy spożywać codziennie, bez recepty. Składniki  mineralne zawarte w kiszonych produktach  mogą być przez lepiej przyswajalne przez nasz organizm niż te same nie poddane fermentacji. Bardzo dużą zaletą produktów fermentowanych jest również to, że długo zachowują przydatność do spożycia.

Aby zgłębić wiedzę w sztuce fermentacji  warto zaopatrzyć się w książkę “Dzika fermentacja” Sandora-Ellixa Katza. Sztuka fermentacji to rzemiosło, warto więc skorzystać z doświadczenia i wiedzy człowieka z pasją i miłością do fermentacji.

Składniki  – słoik o pojemności ok 1,5 l

2 – 3 pęczki rzodkiewek

1 l wody

1 łyżka sól kamienna

1 łyżeczka miodu*

3 ziarna pieprzu

2 listki laurowe

opcjonalnie – 1 łyżka soku spod kiszonych ogórków, przyspieszy to proces fermentacji.

Wykonanie

Wodę zagotowujemy, rozpuszczamy w niej sól. Kiedy przestygnie do temperatury około 30°C dodajemy łyżkę miodu i mieszamy , aż się miód rozpuści.

Rzodkiewki myjemy, obcinamy liście i układamy w słoiku lub w glinianym naczyniu. Dodajemy ziarna pieprzu i listki laurowe. Zalewamy przygotowanym roztworem do przykrycia rzodkiewek, dodajemy łyżkę soku spod kiszonych ogórków i obciążmy np. wyparzonym kamieniem. Słój zakręcamy.

Pamiętajmy, aby codziennie otworzyć  słój i wypuścić nagromadzone gazy.

Czas fermentacji to około 5 – 7 dni. Można fermentować dłużej, nawet do 3 tygodni. Wszystko jednak zależy od temperatury otoczenia, a przede wszystkim od naszych preferencji smakowych. Co kilka dni warto próbować rzodkiewki, jeżeli stwierdzimy, że smak jest idealny dla nas słoik przekładamy do lodówki.

Smacznego i na zdrowie!

*Pomysł na dodanie miodu do kiszenia rzodkiewki zaczerpnięty z książki Dominiki Wójciak „Prosto, pysznie, do pudełka”

Sałatka z cykorią, pomarańczami i owczym serem roquefort

Cykoria sałatowa to roślina, której liście charakteryzują się  gorzkawym  i cierpkim smakiem.  Można ten gorzkawy posmak zmniejszyć, mocząc przed podaniem cykorię w wodzie. My cykorii jednak nie moczymy.  Ponoć gorzki smak to klucz do lepszego zdrowia, ponieważ gorzkie potrawy pobudzają trawienie.

Ta sałatka to istna eksplozja smaków – gorzka i cierpka cykoria, intensywnie słodko-kwaśno-gorzkie czerwone pomarańcze, ostra szalotka a do tego owczy roquefort o mocnym słonym smaku, tu się dzieje…

Jest moc!

Składniki na dwie porcje

SAŁATKA

2 – 3 główki cykorii – około 200 g

1 łyżka soku z cytryny

1 mała szalotka

2 czerwone pomarańcze

25 g sera Roquefort

natka pietruszki do dekoracji

SOS

1 łyżka soku z pomarańczy (wyciśnięty z pozostałości po filetowaniu)

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżeczka miodu

Sól

Pieprz

Wykonanie

SOS

Składniki na sos mieszamy ze sobą, doprawiamy solą i pieprzem

SAŁATKA

Cykorię oczyszczamy ze zwiędłych liści, wycinamy gorzkie głąbiki. Kilka liści odkładamy w całości do dekoracji,  pozostałą cykorię kroimy w cienkie paski. Pokrojoną cykorię przekładamy do miseczek i skrapiamy sokiem z cytryny.

Pomarańcze obieramy ze skóry i filetujemy.

Aby dobrze odfiletować pomarańczę, wystarczy ją odpowiednio obrać. Ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Następnie stawiamy pomarańczę pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek.

Filety dodajemy do cykorii, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.

Obraną szalotkę kroimy w cienkie plasterki i dodajemy do sałatki.

Sałatkę polewamy sosem, obsypujemy delikatnie pokruszonym serem roquefort, posiekaną natka pietruszki. Dla dekoracji obkładamy całymi liśćmi cykorii.

Smacznego!

Sałatka z rukoli i pomarańczy ze smażonymi krewetkami w soku z pomarańczy

Krewetki to chyba najpopularniejsze skorupiaki i najczęściej ze wszystkich owoców morza goszczą w naszych kuchniach. Można je przyrządzać na wiele sposobów i różne jest podejście co do przygotowania krewetek przed obróbka termiczną. Pojawiają się pytania – krewetki przyrządzamy z głową, czy bez? W pancerzyku, czy bez pancerzyka..?  Wszystko zależy jakie krewetki uda nam się kupić w sklepie.

Najlepsze krewetki to te świeże i w całości, czyli z głową, z pancerzykiem i z nóżkami. Ale wiadomo, że u nas to rarytas, który możemy  dostać tylko w dużych sklepach, są droższe od mrożonych i musimy zachować ogromną czujność, żeby nie kupić lekko nieświeżych. Najbezpieczniejsze będą jednak mrożone, a najlepiej te szare, nieobgotowane.

Oczywiście możemy do sałatki wykorzystać dowolne krewetki , możemy je oczyść, zdjąć pancerzyki i jeśli jest taka potrzeba  naciąć na grzbiecie i oczyścić z czarnej żyłki.

Jednak krewetki smażone na patelni lub grillowane najlepiej smakują jeśli przyrządzimy je w całości, są wówczas delikatnie słodkie i soczyste.

Składniki

12 sztuk  krewetek (np. królewskich) w całości, w pancerzykach i z głowami

3 – 4 garście rukoli

2 pomarańcze

2 ząbki czosnku

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

1 papryczka chili

2  łyżki oliwy

1 łyżka masła

Wykonanie

Krewetki  (mrożone rozmrażamy) myjemy i dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem.  Czosnek obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Papryczkę chili oczyszczamy z pestek i drobno siekamy lub  kroimy w paski. Pomarańcze obieramy ze skóry i filetujemy.

Aby dobrze odfiletować pomarańczę, wystarczy ją odpowiednio obrać. Ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Następnie stawiamy pomarańczę pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek. Filety odkładamy na bok, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.

Na patelni podgrzewamy olej i delikatnie podsmażamy czosnek z chili. Uważamy aby czosnku nie przypalić, gdyż stanie się gorzki. Patelnię odstawiamy z ognia i zdejmujemy z niej plasterki czosnku. Ponownie podgrzewamy patelnię i obsmażamy krewetki, około minutę z każdej strony (lub, jeśli są szare do czasu, aż się przebarwią na różowo). Dorzucamy masło, posiekaną natkę pietruszki, wlewamy sok z pomarańczy i jeszcze minutę podgrzewamy. Odstawiamy z ognia,  wyjmujemy krewetki a pozostały sos doprawiamy solą i pieprzem.

Na półmisku rozkładamy rukolę, filety z pomarańczy, plasterki czosnku. Tuż przed serwowaniem dania kładziemy na wierzch krewetki i całość skrapiamy sosem, który pozostał na patelni. Teraz zaczyna się rytuał – krewetki bierzemy w ręce, obieramy, oblizujemy palce…  a widelec? Przyda nam się do… sałatki. Idealnie do tego pasuje bagietka i kieliszek białego wina.

Smacznego!

 

Kapusta czerwona kiszona

Czerwona kapusta dostępna jest w sprzedaży praktycznie cały rok. Dzięki temu możemy ją kisić w domowych warunkach, w niewielkich ilościach, wtedy kiedy będziemy mieli na nią ochotę. Wystarczy wziąć dorodną główkę kapusty, jabłko, cebulę, przyprawy,  poszatkować, pomieszać  i po dwóch tygodniach mamy ponad dwa kilo pysznej i zdrowej kiszonej surówki.

Skład

1 główka czerwonej kapusty ( około 2 kg)

1 duże winne jabłko

1 duża czerwona cebula

1 łyżeczka cukru trzcinowego

1 łyżka soli

1 łyżeczka nasion kminku

3 ziarna ziela angielskiego

2 – 3 listki laurowe

Wykonanie

Główkę kapusty oczyszczamy z wierzchnich liści, brudnych i nadpsutych, przekrawamy, głąb wycinamy, jabłka obieramy i wycinamy gniazda nasienne. Kapustę drobno szatkujemy, jabłka i kapuściany głąb ścieramy na tarce o dużych oczkach, obraną cebulę kroimy na cienkie półplasterki.

Wszystko razem dokładnie mieszamy z solą, cukrem, kminkiem, najlepiej w dużej misce. Dodajemy ziele angielskie, listki laurowe i całość przekładamy do wyparzonego  słoja lub kamiennego garnka. Mocno ubijamy np. tłuczkiem, przykrywamy talerzykiem, obciążamy i trzymamy w temperaturze pokojowej.

Po  3 – 4 dniach fermentacji kapustę przebijamy w kilku miejscach,  najlepiej drewnianym patykiem lub drugą stroną drewnianej łyżki, ponownie przykrywamy talerzykiem, obciążamy i wynosimy tym razem w chłodne miejsce na 10 – 15 dni. Gotową kapustę przekładamy w słoiki i trzymamy w lodówce.

Smacznego i na zdrowie!

Sałatka śledziowa z pieczonymi ziemniakami

Sałatkę śledziową możemy serwować jako niezależne danie przegryzając chlebem. Możemy również podać sałatkę z gorącymi pieczonymi ziemniakami.

Jest to świetny pomysł na tzw. piątkowy obiad, kiedy to wiele osób traktuje ten dzień, jako dzień rybny. Dzięki temu, że sałatkę przygotowujemy dzień wcześniej, jest to również pomysł na szybki obiad. Potrzebujemy tylko czasu aby upiec ziemniaki lub ugotować.

Do pieczenia ziemniaków polecamy gliniany garnek, czyli garnek rzymski. Dania przygotowane w takim garnku są smaczne i zdrowe. Polecamy garnki emaliowane, gdyż nie trzeba ich moczyć przed pieczeniem w wodzie.

Składniki

4 – 5 płatów śledziowych  – około 400 g

1 puszka groszku ekstradrobnego  (140 g)

1 czerwona cebula

1 duże jabłko

200 g ogórków kiszonych

3 jaja ugotowane na twardo

2 łyżki siekanego świeżego koperku

sok z 1/2 cytryny

350 ml jogurtu naturalnego

60 g majonezu

sól, pieprz

ziemniaki

Wykonanie

Śledzie moczymy w zimnej wodzie około godziny.
Jajka obieramy ze skorupek. Obieramy ze skórki jabłko i cebulę. Jajka, ogórki, jabłko i ogórki kroimy w drobną kostkę.

Z jogurtu, majonezu, soku z cytryny przygotowujemy sos dokładnie mieszając ze sobą składniki, do sosu dodajemy posiekany koperek. Doprawiamy solą i pieprzem, uważając z solą ponieważ śledzie dostępne w sprzedaży są w bardzo różnym stopniu słone.

Odsączone z wody śledzie kroimy w paski. W misce łączymy ze sobą posiekane jajka, ogórek, cebulę i jaja. Dodajemy pokrojone kawałki śledzi, odsączony z zalewy groszek. Całość zalewamy sosem, ewentualnie doprawiamy. Przykrywamy i odstawiamy do lodówki, sałatka najlepiej smakuje na drugi dzień.

Ziemniaki dokładnie umyte i wyszorowane układamy  w garnku rzymskim i pieczemy bez dodatku wody, przykryte przez około godzinę w temperaturze 200°C. Sprawdzamy czy ziemniaki są miękkie, czas pieczenia uzależniony jest między innymi od odmiany ziemniaków.

Jeżeli nie posiadamy garnka rzymskiego ziemniaki możemy ugotować w wodzie lub na parze. Możemy również zawinąć każdego ziemniaka w folię aluminiową i upiec w piekarniku do miękkości.

Sałatkę śledziową serwujemy z gorącymi ziemniakami ze skórką.

Smacznego!

 

Roladki z grillowanego bakłażana nadziane tuńczykiem, ciecierzycą, papryką…

Bakłażan, oberżyna, jajko krzewiaste, bakman…  a może gruszka miłości?

Jakie znacie jeszcze nazwy tego warzywa ?

A może bakłażan  to owoc?

Za dużo pytań… zanim znajdziemy odpowiedzi, możemy w kilka chwil przyrządzić  roladki z bakłażana.

Roladki z grillowanego bakłażana to pomysł na bardzo szybką w przygotowaniu przekąskę.

Bakłażana możemy również obsmażyć na zwykłej patelni.

Ilość majonezu w przepisie zależy od soczystości tuńczyka i konsystencji, jaką uzyskamy po rozgnieceniu ciecierzycy.

Składniki

1 bakłażan

1 puszka tuńczyka w sosie własnym  – około 160 g

1 puszka cieciorki  – 265 g po odsączeniu zalewy

1 szalotka drobno posiekana

1/2 papryki czerwonej pokrojonej w kostkę

1-2 łyżki majonezu

garść posiekanej świeżej bazylii

sól, pieprz

oliwa do smarowania bakłażana

Wykonanie

Bakłażana kroimy w cienkie podłużne plastry, posypujemy solą, odstawiamy.

Odsączoną cieciorkę rozgniatamy widelcem, dodajemy odsączonego tuńczyka, posiekana szalotkę, bazylię, paprykę, majonez. Mieszamy, doprawiamy do smaku.

Papierowym ręcznikiem osuszamy plastry bakłażana, smarujemy oliwą i grillujemy na rozgrzanej patelni grillowej. Odkładamy na talerz, studzimy  i każdy plaster smarujemy przygotowanym farszem tuńczykowym. Delikatnie zawijamy, nie za ciasno i spinamy wykałaczką.

Całość możemy dodatkowo skropić oliwą, octem balsamicznym, obsypać solą, pieprzem czy listkami bazylii.

Smacznego!

Sałatka z wędzonym serem kozim, burakiem i borówkami

Podczas wizyty w rodzinnym ekologicznym gospodarstwie „Figa” w Mszanie (o czym we wcześniejszym wpisie) zaopatrzyliśmy się w różne wyroby z koziego mleka. Jednym z serów, który zadowolił nasze podniebienia jest bundz kozi wędzony.

Bundz kozi wędzony to „tradycyjny ser podpuszczkowy przygotowywany z ekologicznego mleka koziego. Wytwarzany metodami poznanymi na ziemiach karpackich już w XV wieku. Słonawy i dymny w smaku — doskonały nie tylko na kanapkę czy jako półprodukt do sałatek. Z upływem dni zmienia smak na wyrazistszy zyskując uznanie kolejnych amatorów. Idealny na grilla lub na ognisku.”*

Sałatka ze szpinakiem, gotowanym lub pieczonym buraczkiem, garścią borówek podana z podsmażonym i jeszcze ciepłym wędzonym serem…. pyszności.  Aby jednak wszystko dobrze smakowało ważne jest, abyśmy ser obsmażyli tuż przed podaniem sałatki. Kiedy wędzony, smażony ser przestygnie jest twardy i gumowaty.

Do tej sałatki możemy użyć innego wędzonego sera, np. oscypka, halloumi itp.

Składniki – na jedną porcje

SAŁATKA

garść świeżego szpinaku baby

60 g sera koziego bundz wędzony

1 łyżeczka oleju do smażenia sera

1 średni burak gotowany lub pieczony

1-2 łyżki pestek dyni

garść borówki amerykańskiej

SOS

2 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka miodu

1 łyżka octu balsamicznego

sól, pieprz

 

Wykonie

Buraka gotujemy lub pieczemy w piekarniku, lub kupujemy już ugotowanego. Przestudzony i obrany burak kroimy w plastry, a następnie na cieniutkie paski – my swojego buraka potraktowałyśmy spiralizerem (tzw. krajalnicą, temperówką do warzyw) i otrzymałyśmy buraczane spaghetti.

Pestki dyni prażymy na suchej patelni

Składniki na sos mieszamy ze sobą, doprawiamy solą i pieprzem.

Szpinak myjemy, osuszamy i układamy na talerzu. Na szpinaku układamy spaghetti z  buraka, polewamy sosem.

Ser kroimy w plastry i smażymy na patelni, na oleju na złoty kolor.

Następnie układamy gorący ser na burakach, posypujemy borówkami i podprażonymi pestkami dyni i szybko serwujemy.

Smacznego!

* Opis ze strony gospodarstwa www.serykozie.pl

 

Wizyta w gospodarstwie „Figa” – Sałatka z kozim bundzem naturalnym,  ze szpinakiem, grillowaną brzoskwinią, malinami…

Sałatka z kozim bundzem naturalnym z gospodarstwa „Figa”.Podczas pobytu na Podkarpaciu odwiedziliśmy rodzinne ekologiczne gospodarstwo „Figa” w Mszanie, które zajmuje się hodowlą kóz i produkcją nabiału z koziego mleka.

Mieliśmy szczęście spotkać Pana Waldemara Maziejuka, założyciela gospodarstwa, który przybliżył nam historię powstania swojej działalności. Dzięki uprzejmości gospodarzy mogliśmy obejść gospodarstwo i uczestniczyć w udoju. Oprowadzał nas syn i wspólnik Pana Waldemara, Tomasz, który z wielką pasją opowiadał nam o hodowli kóz i produkcji koziego nabiału –  za co serdecznie dziękujemy.

Przy okazji wizyty mogliśmy degustować wszystkich wyrobów, m.in. koziego naturalnego bundzu, wędzonego bundzu, bryndzy,  twarożków smakowych oraz sera farmerskiego z pieprzem.

Bundz kozi naturalny to „tradycyjny ser podpuszczkowy przygotowywany z ekologicznego mleka koziego. Wytwarzany metodami poznanymi na ziemiach karpackich już w XV wieku. Obojętny w smaku — doskonały jako półprodukt do sałatek Może zastąpić mozarellę. Z upływem dni zmienia smak na wyrazistszy zyskując uznanie kolejnych amatorów. Stanowi bazę do produkcji bryndzy.„*

Po degustacji poczyniliśmy zakupy i postanowiłyśmy przygotować z koziego naturalnego  bundzu sałatkę.

Składniki – na jedną porcje

SAŁATKA

garść świeżego szpinaku baby

50 g sera koziego bundz naturalny**

1 brzoskwinia

garść malin

kilka listków mięty

SOS

2 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka miodu

1 łyżka octu balsamicznego

sól, pieprz

 

Wykonanie

Składniki na sos mieszamy ze sobą, doprawiamy solą i pieprzem.

Brzoskwinie myjemy, kroimy na pół, pozbywamy się pestki i kroimy na „półksiężyce”. Grillujemy na patelni grillowej lekko posmarowanej olejem. Szpinak myjemy, osuszamy i układamy na dużym talerzu lub w salaterce. Dodajemy grillowane brzoskwinie, ser kozi, polewamy przygotowanym wcześniej sosem, na wierzchu układamy maliny i posypujemy listkami mięty.

* Opis ze strony gospodarstwa www.serykozie.pl

** kozi bundz naturalny możemy zastąpić mozzarellą

 

Sałatka z arbuzem, serem feta, czarnymi oliwkami, czerwoną cebulą…

 

Arbuz, ser feta, czarne oliwki i czerwona cebula to dość ryzykowne zestawienie składników. Słodki i soczysty owoc ze słoną fetą oraz ostrą cebulą i cierpkimi czarnymi oliwkami… Tu się dzieje!

Można jednak popełnić parę drobnych błędów i sałatka będzie zwyczajnie niesmaczna…
Pierwszy warunek gwarancji smaku to arbuz – musi być dojrzały, słodki i soczysty.
Drugi to dobrej jakości ser feta, słono-pikantny z lekko kwaskowym posmakiem i kruchej konsystencji.

Kiedy już spełnimy te dwa warunki, dodamy pozostałe składniki  to uzyskamy smaczną, orzeźwiającą sałatkę, idealną na lato.

 

Składniki

SAŁATKA

1/4 arbuza – około 1 kg

1/2 czerwonej cebuli

garść czarnych oliwek

100 g sera feta

świeża mięta

SOS

1 łyżeczka miodu

1 łyżeczka octu balsamicznego

sok z 1/2 limony

sól

pieprz

Wykonanie

Miąższ arbuza kroimy w grubą kostkę, usuwamy pestki. Ser feta kroimy w trochę mniejszą kostkę niż arbuza. Cebulę kroimy w piórka.

W osobnym naczyniu dokładnie łączymy składniki sosu.

W misce, półmisku lub w łupinie arbuza delikatnie łączymy ze sobą arbuza, fetę, oliwki i cebulę. Polewamy sosem i obsypujemy listkami mięty.

Smacznego!

Sałatka z fasolki szparagowej, groszku i sera fety

Przygotowanie takiej sałatki zajmuje nie wiele czasu. Najwięcej pracy pochłania fasolka, czyli przycięcie jej, obgotowanie, blanszowanie. W związku z tym, że sałatkę podajemy na zimno, fasolkę możemy przygotować odpowiednio wcześniej.

Jak obcinać fasolkę? Z jednej strony, czy z obu?

Jak kto lubi!

My obcinamy tylko z jednej strony, tej od której rosła na krzaczku. Po pierwsze fasolka wygląda apetyczniej na talerzu, po drugie … ten ogonek na końcu strąka jest delikatny i smaczny, a po trzecie… czasu szkoda.

Składniki

500 g fasolki szparagowej

100 g zielonego groszku (mrożony lub świeży)

100 g sera fety lub sera bałkańskiego z mleka koziego

1 szalotka

1/2 łyżeczki nasion czarnuszki

2 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka octu jabłkowego

1 łyżka drobno posiekanego koperku

sól

pieprz

Wykonanie

Fasolki myjemy, przycinamy twarde końcówki , blanszujemy. W  garnku zagotowujemy osoloną wodę. Przygotowujemy miskę z zimną wodą i kostkami lodu. Do gotującej się wody wkładamy fasolki  i gotujemy około 10 minut (fasolka powinna być ugotowana na półtwardo),  po czym za pomocą łyżki cedzakowej wyjmujemy je i szybko przekładamy do wody z lodem. Kiedy będą zimne odsączamy.

Zielony groszek, jeśli użyjemy mrożonego, wystarczy wrzucić na sitko, przelać ciepłą wodą z kranu i pozostawić na sitku, na około 10 minut.

W misce delikatnie, ale dokładnie mieszamy ugotowaną fasolkę, posiekaną szalotkę, odsączony groszek, posiekany koperek, oliwę, ocet jabłkowy, sól i pieprz.  Całość wykładamy na duży półmisek, posypujemy pokruszonym serem i nasionami czarnuszki.

Smacznego!