Trufle czekoladowe z żurawiną

Czekoladowe trufle z żurawiną, przygotowane własnoręcznie w domu, to idealny pomysł na świąteczny prezent.  Każdy kto uwielbia czekoladę doceni wartość i smak tych cudownych słodkości.

Dla dodania kontrastu czekoladowo żurawinowe trufle warto obtoczyć w sproszkowanej żurawinie liofilizowanej, która jest bardzo kwaskowata. Otrzymujemy niesamowity kontrast smakowy i przy okazji kolorystyczny.

Jeśli nie uda nam się nabyć liofilizowanej żurawiny trufle możemy ozdobić obtaczając w kakao w proszku, cukrze pudrze, wiórkach kokosowych, pokruszonych orzechach lub pokruszonej czekoladzie.

Dodatek nalewki żurawinowej do trufli kategoryzuje ten przepis, jako deser dla dorosłych. Możemy nalewkę żurawinową zastąpić sokiem z żurawiny i wtedy uszczęśliwimy również młodszych smakoszy trufli.

Gotowa masa na trufle jest dość twarda, aby łatwo formować kulki warto użyć łyżki do melonów. Taką łyżką wycinamy kulki, następnie w razie potrzeby, za pomocą opuszków palców formujemy ostateczny kształt.

 

Składniki

20 g żurawiny suszonej

10 ml nalewki żurawinowej

100 g gorzkiej czekolady 70 %

100 g mlecznej czekolady

80 ml śmietanki kremówki 30 %

20 g masła

1 łyżka sproszkowanej żurawiny liofilizowanej

 

Wykonanie

Żurawinę drobno siekamy, zalewamy nalewką i odstawiamy na około pół godziny.

Obie czekolady drobno siekamy.

Śmietankę wlewamy do garnka i podgrzewamy ją do momentu wrzenia, po czym dodajemy posiekaną czekoladę  i zdejmujemy garnek z ognia. Intensywnie mieszamy, aż czekolada całkowicie się roztopi. Dodajemy masło i znowu mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dodajemy żurawinę razem z nalewką, dokładnie mieszamy.

Masę przelewamy do miski, kiedy przestygnie szczelnie przykrywamy folią i odstawiamy do lodówki na noc lub do momentu aż masa dobrze zastygnie.

Z zastygłej masy formujemy kuleczki, odkładamy, najlepiej na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

Gotowe kulki obtaczamy w sproszkowanej żurawinie liofilizowanej.

Smacznego!

 

Ciasto z dynią, powidłami śliwkowymi i płatkami owsianymi

Do tego ciasta najlepszym dodatkiem są domowe powidła śliwkowe. Gęste, smażone tradycyjną metodą, które, co zależy od odmian śliwek nie zawierają dodatku cukru lub zawierają bardzo małą jego ilość. Jeżeli zdecydujemy się na użycie powideł ze sklepu, sprawdźmy ich skład, gdyż może okazać się, że z jakichś tajemniczych powodów ciasto nam nie wyszło, albo jest … za słodkie.

Pod warstwą polewy z czekolady kryją się śliwki nasączone w śliwowicy, która zawiera bardzo dużo % alkoholu. Jeśli ciastem chcemy poczęstować dzieci, alkohol możemy pominąć i nasączyć śliwki wodą lub np. sokiem z cytryny.

Składniki

CIASTO

200 g powideł śliwkowych

300 g puree z dyni

5 jaj

150 ml oleju

100 g posiekanych suszonych śliwek

150 g płatków owsianych

20 g grubo posiekanych orzechów włoskich

1 łyżeczka cynamonu

1/2 łyżeczki imbiru w proszku

1/2 łyżeczki otartej gałki muszkatołowej

2 łyżki kakao

150 g cukru

200 g mąki

1 łyżeczka sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

POLEWA

90 ml śmietanki 30%

100 g białej czekolady

10 ml soku z cytryny

DODATKOWO

30 g suszonych posiekanych śliwek

20 ml śliwowicy lub innego alkoholu

Wykonanie

CIASTO

Powidła, puree z dyni, jaja, olej dokładnie ze sobą mieszamy. Dodajemy do mieszaniny płatki owsiane i posiekane orzechy i śliwki.

W drugiej misce mieszamy ze sobą pozostałe, suche składniki: mąkę, kakao, cukier, przyprawy, sodę i proszek do pieczenia.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 170°C. Tortownicę  o średnicy 28 cm smarujemy masłem i obsypujemy odrobiną mąki. Łączymy ze sobą suche i mokre składniki ciasta. Mieszamy delikatnie, nie  zbyt długo, tylko do połączenia składników. Gotową masę na ciasto wylewamy do formy, wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 50 – 60 minut, do suchego patyczka. Czas pieczenia zależy od piekarnika. Po upieczeniu ciasto wyjmujemy z piekarnika, pozostawiamy na 15 minut w formie, następnie wyjmujemy z formy i odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.

POLEWA

Śliwki zalewamy śliwowicą lub innym alkoholem i odstawiamy na około godzinę.

Białą czekoladę bardzo drobno siekamy, przekładamy do miski i zalewamy sokiem z cytryny. Śmietankę zagotowujemy i gorącą zalewamy czekoladę. Po paru minutach dokładnie  mieszamy i odstawiamy na 15 minut, aby polewa lekko stężała, od czasu do czasu warto polewę przemieszać.

Na ostudzone ciasto rozkładamy nasączone alkoholem śliwki i wylewamy na nie polewę czekoladową.

Smacznego!

Dolcetti Alle Nocciole – świąteczne ciasteczka orzechowe z mąką kasztanową

Dolcetti Alle Nocciole to szybkie w przygotowaniu włoskie świąteczne ciasteczka, bardzo orzechowe z dodatkiem mąki kasztanowej.

Dla osób, które nie tolerują lub z założenia unikają glutenu, dobra wiadomość – ciasteczka są bezglutenowe!

Drobnym utrudnieniem w przygotowaniu może okazać się dodatek mąki kasztanowej, a raczej trudność w jej zakupie. Niestety nie jest to mąka, która stoi na półkach w każdym spożywczym sklepie. Możemy ją zakupić w sklepach lub na stoiskach ze zdrową żywnością lub w sprzedaży internetowej.

Według wskazówek z oryginalnego przepisu* mąkę kasztanową możemy zastąpić tartymi lub mielonymi orzechami lub migdałami. Ale skoro ma być mąka kasztanowa, to ma być!  Problem braku mąki kasztanowej możemy rozwiązać w prosty sposób – wystarczy zakupić świeże kasztany, które to w ostatnim czasie często pojawiają się w sprzedaży i przygotować mąkę samemu.  Przy okazji mamy gwarancję, że mąka zawiera tylko kasztany, a po przeliczeniu ceny kasztanów i zużytej energii piekarnika , wychodzi taniej niż ta gotowa.

Tym sposobem prezentujemy dwa przepisy, na domową mąkę z kasztanów jadalnych i włoskie ciasteczka orzechowe.

Składniki

CIASTKA

2 białka z jajek

150 g tartych orzechów laskowych

60 g mąki kasztanowej

60 g cukru pudru

laska wanilii – tylko wyskrobane ziarenka z rozciętego wzdłuż strąka

dodatkowy cukier puder do obtaczania ciastek przed pieczeniem

MĄKA Z KASZTANÓW JADALNYCH

kasztany jadalne – ilość dowolna

Wykonanie

MĄKA KASZTANOWA

Kasztany jadalne nacinamy na krzyż z wypukłej strony i układamy nacięciem do góry na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C około 20 – 30 minut.  Studzimy, obieramy ze skórki i mielimy w malakserze.

Zmielone kasztany rozkładamy ponownie na blaszce i suszymy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 50°C z funkcją termoobiegu około 2 – 3 godziny. Wystudzone i wysuszone kasztany mielimy (w młynku do kawy lub np. w thermomix) do uzyskania konsystencji mąki. Przechowujemy w szczelnie zamkniętym słoiku.

CIASTKA

Wszystkie składniki  mieszamy w mikserze lub ręcznie na gęsta pastę. Białek nie ubijamy! Z przygotowanej masy formujemy kulki o wielkości orzecha włoskiego.

Kulki obtaczamy obficie w cukrze pudrze i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C i pieczemy ciastka około 20 – 30 minut, aż lekko spuchną i popękają. Ciastka studzimy i przechowujemy w temperaturze pokojowej.

Smacznego!

* Przepis pochodzi z Magazynu Kuchnia nr 12/2017

 

Sernik dyniowo pomarańczowy z czekoladą i konfitowanymi pomarańczami w cukrze

Sernik dyniowo pomarańczowy na spodzie z korzennych ciastek to nasza kolejna wariacja sernikowa, tym razem trochę w świątecznym klimacie. Pomarańcze, przyprawy korzenne i czekolada nieodzownie kojarzą się nam ze świętami.

W sklepach pojawiły się pomarańcze i mandarynki z zielonymi, błyszczącymi listkami. Owoce wyglądają, jakby przed chwilą były zerwane z drzewa. Trudno im się oprzeć, więc parę wylądowało w koszyku. Oczywiście takie najładniejsze i takie co miały najwięcej liści… Liście idealnie uzupełniły dekorację sernika. Czy można je jeść? Tego nie wiemy, więc nie próbujcie…

Składniki

SPÓD

300 g kruchych ciastek korzennych

50 g masła

MASA SEROWA**

500 g mascarpone

700 g twarogu półtłustego zmielonego minimum dwukrotnie

350 g purée z dyni*

100 g cukru

sok i otarta skórka z 1 pomarańczy

sok z 1 cytryny

3 jaja

1 budyń waniliowy

KONFITOWANE POMARAŃCZE W CUKRZE

2 pomarańcze (najlepiej bezpestkowe)

cukier  – tyle ile zaważą pomarańcze

POLEWA

100 g czekolady gorzkiej 70%

50 ml śmietanki 30%

50 ml syropu z konfitowania pomarańczy

 

Wykonanie

SPÓD

Tortownicę  o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia. Ciastka miksujemy z masłem na mokry piasek, wykładamy spód tortownicy, wkładamy do lodówki na 30 minut.

MASA SEROWA

Wszystkie składniki na masę serową, oprócz otartej skórki miksujemy na jednolitą masę. Na koniec dodajemy otartą skórkę pomarańczy i mieszamy.
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 °C (góra – dół).
Masę serową  wylewamy do tortownicy na spód z ciastek. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 45 minut. Gdy sernik się upiecze, studzimy go w lekko uchylonym piekarniku.

KONFITOWANE POMARAŃCZE W CUKRZE

Pomarańcze ważymy i odmierzamy taką samą ilość cukru. Owoce dokładnie szorujemy i dwukrotnie parzymy. Kroimy w plastry o grubości około 3 mm. Wkładamy do rondelka, posypujemy połową cukru i zalewamy wodą, tyle aby przykryła owoce. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu 30 minut. Studzimy. Po przestudzeniu dodajemy resztę cukru i gotujemy na małym ogniu około 1 godziny, tym razem przykrywamy pokrywką rondelek do połowy, aby syrop mógł delikatnie się redukować.  Gotowe plastry pomarańczy wykładamy na papier do pieczenia aby przestygły. Syrop zlewamy do słoika. Tak przygotowane plastry pomarańczy możemy przechowywać do miesiąca w lodówce.

POLEWA

Czekoladę drobno siekamy i przekładamy do miseczki. W rondelku zagotowujemy śmietankę z syropem z konfitowania pomarańczy i gorącym płynem zalewamy posiekaną czekoladę. Po dwóch minutach dokładnie mieszamy i polewamy sernik.

Na koniec dekorujemy konfitowanymi pomarańczami.

 

* Purée z dynidynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy około 40 minut w temperaturze 200°C, do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki i miksujemy na gładkie purée.

**Pomysł na wykorzystanie purée z dyni do sernika zaczerpnięty ze strony Kwestia smaku.

Domowa przyprawa piernikowa

Do czego używamy przyprawy piernikowej?
Cóż to za pytanie?
Wiadomo, do piernika!

Do piernika, pierniczków i …nie tylko.  Przyprawę piernikową możemy dodawać do wielu potraw, zarówno tych na słodko, jak i tych wytrawnych , a nawet mięsnych. Bardzo dobrze sprawdza się w owsiankach, koktajlach jogurtowych, koktajlach owocowych. Możemy nią aromatyzować herbatki, kawę, gorącą czekoladę. Szczypta przyprawy doda charakteru naleśnikom, racuchom, gofrom. Kto lubi ten cudowny zapach korzennej przyprawy piernikowej wie o czym mowa.

Zanim jednak zaczniemy szaleć z dodawaniem przyprawy do wszystkiego co lubimy, zapoznajmy się ze składem w gotowych mieszankach przyprawowych. Niestety okazuje się, że często znajdują się w nich takie dodatki, jak cukier, kakao a nawet mąka…

Dlatego proponujemy przygotować własną mieszankę w domu. Za pierwszym razem skorzystajcie ze sprawdzonych receptur*, tak jak uczyniłyśmy to my. Jeżeli będziecie chcieli udoskonalić swoją mieszankę następnym razem możecie eksperymentować z proporcjami.

Skład

50 g mielonego cynamonu

20 g mielonego suszonego imbiru

15 g mielonego kardamonu (lub wyłuskanych ziaren)

10 g gałki muszkatołowej mielonej lub otartej

15 g goździków

10 g ziaren ziela angielskiego

5 g ziaren czarnego pieprzu

5 g gwiazdek anyżu (wykorzystujemy całe gwiazdki)

Wykonanie

Goździki, ziele angielskie, ziarna pieprzu, gwiazdki anyżu, jeśli mamy w ziarnach, to również kardamon mielimy w młynku do kawy lub dokładnie tłuczemy w moździerzu. Jeżeli wykorzystujemy moździerz warto na koniec przesiać przyprawę przez gęste sito, a następnie połączyć ją ze składnikami, które zakupiliśmy już zmielone.

Rewelacyjnie sprawdzi się w przygotowaniu przyprawy thermomix. Wystarczy tylko wrzucić do kielicha urządzenia wszystkie składniki i mielić przez 30 sekund na najwyższych obrotach . W pół minuty mamy przygotowaną pachnącą przyprawę piernikową.

Gotową przyprawę przekładamy do szczelnie zamykanego pojemnika lub słoika. Przechowujemy  w ciemnym miejscu, chroniąc przed promieniami słońca.

Udanych wypieków!

 

 

*Przepis na skład zaczerpnięty z „Domowych wypieków”

Tartaletki z galaretką z mango i czekoladowym ganache infuzowanym kawą

Tartaletki z ciasta kruchego* z galaretką z mango i czekoladowym ganache infuzowanym** kawą. Długi w nazwie, trochę  pracochłonny, ale wbrew pozorom niezbyt skomplikowany deser. Przygotowanie deseru możemy rozłożyć na raty. Ciasto kruche możemy przygotować dzień wcześniej. Podobnie możemy postąpić z galaretką z mango, dzień wcześniej możemy przygotować galaretkę i wyciąć z niej kulki. Tym sposobem połowę pracy mamy za sobą.

Na drugi dzień zostanie nam … też trochę pracy, ale gwarantujemy pełną satysfakcję. Domowy, pyszny i elegancki deser – goście będą rozpływać się nad jego smakiem…  i o to chodzi!

Tartaletki warto przyozdobić jadalnymi kwiatkami, np. begonią wiecznie kwitnącą, które mają chrupiące płatki o zaskakująco kwaśnym smaku. ***

Bardzo ważna informacja, przy tym deserze nie liczymy kalorii! Nie tym razem!

Składniki

CIASTO KRUCHE

200 g maki pszennej

120 g masła

50 g cukru pudru

1 żółtko

GALARETKA MANGO

500 g miąższu z mango (2 średniej wielkości owoce)

20 ml soku z cytryny

10 g cukru

20 g żelatyny

50 ml wody

CZEKOLADOWY GANACHE INFUZOWANY KAWĄ

150 g czekolady 70%

150 ml śmietanki 30%

1/2 łyżeczki miodu

20 g cukru

1 łyżeczka kawy ziarnistej

20 g masła

DO DEKORACJI

1 łyżka siekanych pistacji

kwiaty jadalne np. begonia lub listki mięty

Wykonanie

GALARETKA MANGO

Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy. Miąższ z mango miksujemy na mus, przekładamy do rondelka, dodajemy  cukier, sok z cytryny i podgrzewamy. Do gorącego musu dodajemy namoczoną żelatynę, dokładnie mieszamy.  Przestudzony mus przelewamy najlepiej do prostokątnego pojemnika wyłożonego folią spożywczą i wstawiamy do lodówki aby galaretka stężała.
Kiedy galaretka stężeje wykrawamy kulki (specjalna łyżeczką do wykrawania kulek z owoców) w ilości 3 sztuki na tartaletkę.  Kulki przekładamy do lodówki.
Pozostałą galaretkę rozdrabniamy, przekładamy do miseczki i ponownie podgrzewany, najlepiej na parze w tzw. kąpieli wodnej, tyle tylko aby zmieniła konsystencję do płynnej.

CIASTO KRUCHE

Z mąki, masła, cukru pudru i żółtka wyrabiamy ciasto kruche. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na około godzinę.
Schłodzonym ciastem wykładamy foremki do tartaletek i  nakłuwamy widelcem. Przykrywamy kawałkami papieru do pieczenia i obciążamy suchą fasolą, ryżem lub ceramicznymi kulkami.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C  i pieczemy tartaletki przez około 15 minut. Następnie wyjmujemy papier z obciążeniem i pieczemy przez kolejne 10 – 15 minut, do zrumienienia ciasta.

CZEKOLADOWY GANACHE INFUZOWANY KAWĄ

W małym garnku zagotowujemy śmietankę, miód, cukier i ziarna kawy.
Czekoladę bardzo drobno siekamy i przekładamy do szklanej lub metalowej miski. Gorącą śmietanką, przez sitko, przecedzając ziarna kawy zalewamy posiekaną czekoladę. Odstawiamy na chwilę, nie mieszamy, aby czekolada się rozpuściła. Po kilku minutach mieszamy do połączenia, dodajemy miękkie masło i miksujemy blenderem. Odstawiamy do przestudzenia.

TARTALETKI

Na upieczone i przestudzone tartaletki wylewamy tężejącą galaretkę z mango, odstawiamy do lodówki.
Kiedy warstwa galaretki stężeje wykładamy na nią przestudzony ganache czekoladowy, dekorujemy kulkami z galaretki z mango, obsypujemy posiekanymi pistacjami. Tuż przed serwowaniem deseru możemy go przyozdobić jadalnymi kwiatami lub listkami mięty.

Smacznego!

*Przepis na kruche ciasto oraz na ganache infuzowawany kawą zaczerpnięty z warszatów kulinarnych, które prowadziły Justyna i Dorota  Domowe Wypieki.

** Infuzowanie, czyli aromatyzowanie dodatkowymi składnikami, tzn. przeniesienie smaku i aromatu danego składnika na inny produkt, w tym przypadku infuzujemy śmietankę kawą.

***”Jadalne kwiaty”, Małgorzata Kalemba – Drożdż

Mus z mango z orzechami nerkowca, jogurtem i quinoa

Kolorowe, warstwowe słoiczki!

Ten deser to kolejny pomysł, jak możemy wykorzystać produkty z lodówki, które przygotowaliśmy i nie wykorzystaliśmy dzień, czy dwa dni wcześniej. Tym razem jest to  czarna komosa ryżowa, która nie jest tanim produktem, więc nie może się zmarnować ani jedno ziarenko.

Danie to możemy zjeść na  szybkie śniadanie, przygotowane dzień wcześniej  wieczorem lub potraktować jak zdrowy i smaczny deser.

Proporcje  podajemy przykładowo, wynikały one z ilości pozostałej kaszy i pojemności użytych naczyń. Tutaj nie ma sztywnych reguł!  Kasze, owoce, jogurt możemy układać warstwami  w różnych kombinacjach i proporcjach, tak jak lubimy, a przy okazji tak, aby nic się nie zmarnowało!

Składniki  na 3 słoiki, szklanki –  każdy po 200 ml

50 g orzechów nerkowca

150 g miąższu z mango

około 10 łyżek jogurtu naturalnego

6 łyżek ugotowanej czarnej komosy ryżowej (quinoa)

3 łyżeczki syropu klonowego

3 łyżki pestek granatu

3 plastry mango do dekoracji

Wykonanie

Mango i orzechy nerkowców miksujemy na mus.

W słoiczkach układamy warstwami według kolejności (proporcje na jeden słoik, szklankę):

  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki komosy ryżowej
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 4 łyżki musu z mango i orzechów nerkowca
  • 1 łyżka jogurtu
  • 1 łyżka pestek granatu
  • plaster mango do dekoracji

Smacznego!

Rogale drożdżowe nadziane białym makiem z bakaliami

„Dzień świętego Marcina rogalem się zaczyna”

Co roku  11 listopada w Dzień Świętego Marcina w Poznaniu i okolicach wypieka się ogromne ilości rogali Świętomarcińskich.  Jednak kto chce wypiekać rogale pod taka nazwą, musi zdobyć certyfikat i prawo do wypieku według tradycyjnej receptury. A taki tradycyjny rogal powianiem być przygotowany z ciasta półfrancuskiego. Ważyć powinien od 150 – 250 g, a podstawą wypieku jest nadzienie – na bazie białego maku!

Nasze rogale nie są przygotowane według tradycyjnej wielkopolskiej receptury, ale są jednakowo pyszne. Rogaliki przygotowałyśmy z ciasta drożdżowego z nadzieniem z białego maku i bakalii. Z tych proporcji wyszło 32 sztuki małych rogalików, których nie ważyłyśmy … po prostu nie zdążyłyśmy…

Składniki *

NADZIENIE

400 g białego maku

100 g blanszowanych migdałów

50 g orzechów włoskich bez skórki

30 g rodzynek

20 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

2 łyżki miodu

2 łyżki śmietany

CIASTO

25 g drożdży

80 g cukru

1 jajko

300 ml mleka

600 g mąki pszennej

120 g masła

kilka kropel esencji migdałowej i pomarańczowej

szczypta soli

DODATKI

jajko do smarowania rogali

lukier z cukru pudru (około 1/2 szklanki cukru pudru plus 1 – 2 łyżki gorącej wody)

posiekane migdały

Wykonanie

NADZIENIE

Mak płuczemy, zalewamy wrzątkiem i gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Po ugotowaniu osączmy na sicie o bardzo drobnych oczkach. Do maku dodajemy blanszowane i obrane ze skórki migdały i orzechy włoskie, następnie mielemy dwukrotnie w maszynce do mięsa. Do mielenia używamy sitka o drobnych oczkach.

Do zmielonej masy makowej dodajemy sparzone, posiekane rodzynki i skórkę pomarańczową, miód i śmietanę.  Dokładnie mieszamy.

CIASTO

Drożdże rozprowadzamy ciepłym mlekiem, dodajemy cukier, jajko, mleko, mąkę, stopione masło, szczyptę soli. Wyrabiamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 30 minut.

Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na grubość 5 mm, kroimy na trójkąty, nakładamy na nie nadzienie, zwijamy rogaliki zaczynając od najszerszego boku.

Układamy na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia, aby podwoiły objętość. Przed pieczeniem smarujemy roztrzepanym jajkiem.

Pieczemy na złoty kolor przez około 20-30 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180°C.

Ozdabiamy lukrem przygotowanym z cukru pudru i gorącej wody  i dekorujemy  posiekanymi migdałami.

Smacznego!

  • Przepis zaczerpnięty z Magazynu Kuchnia nr 10/2017

Szarlotka czy Charlotte?

Szarlotka czy Charlotte?

Klasyczna szarlotka to placek z kruchego ciasta przełożony jabłkami, najlepiej  winnymi, takimi jak szara reneta lub antonówka.

Jednak to, co dziś nazywamy szarlotką z charlotte ma niewiele wspólnego.

W XVIII wieku na cześć Charlotte, żony Jerzego III, króla Anglii, powstał ciepły deser z dodatkiem smażonych jabłek, nazwany jej imieniem. Okrągłą formę o brzegach rozszerzających się ku górze (tzw. forma szarlotkową) wykładano biszkoptami lub kawałkami białego chleba z masłem, potem wypełniano gęsta marmoladą owocową, zapiekano i podawano na ciepło.„*

Jest pewne podobieństwo między szarlotką a charlotte – obie idealnie smakują na ciepło, szczególnie z dodatkiem lodów waniliowych.

Składniki

CIASTO

500 g mąki

250 g masła

80 g cukru

1 jajko

3 żółtka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

NADZIENIE JABŁKOWE

2 kg jabłek ( szara reneta lub antonówka)

80 g cukru

sok 1 1/2 cytryny

cynamon w proszku – my lubimy dużo, ale dodajcie tyle ile lubicie

PIANA Z BIAŁEK

3 białka jaj

50 g cukru

DODATKOWO

cukier puder do oprószenia

Wykonanie

CIASTO

Składniki na ciasto kruche zagniatamy ręcznie lub miksujemy w malakserze. Gotowe ciasto dzielimy na dwie części, każdą zawijamy w folię spożywczą i chłodzimy w lodówce minimum godzinę.

NADZIENIE JABŁKOWE

Jabłka myjemy, obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy nożem na kawałki, bezpośrednio do dużej rozgrzanej patelni (lub garnka). Dodajemy sok z cytryny, cukier, cynamon i mieszamy.  Nie smażymy za długo, mniej więcej do redukcji soku, chociaż to też zależy od soczystości owoców.

PIANA Z BIAŁEK

Białka i cukier ubijamy na sztywną pianę.

SZARLOTKA

Dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy masłem i obsypujemy bułka tartą.
Połową schłodzonego  ciasta wykładamy dno formy i na nie wykładamy nadzienie jabłkowe. Jabłka przykrywamy pianą z białek i na to ścieramy na tarce o grubych oczkach drugą część ciasta.
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180°C i pieczemy około 45 minut. Schłodzone posypujemy cukrem pudrem.

Szarlotka najlepiej smakuje podana na gorąco z gałką zimnych lodów waniliowych. Smacznego!

 

* cytat z książki Hanny Szymanderskiej „Dania z anegdotą”

Rolowane drożdżówki z makiem, orzechami włoskimi i pomarańczami

Rolowane drożdżówki z makiem to pomysł , jak w miarę szybko  przygotować bułki z nadzieniem. Metoda jest prosta, wystarczy  wyrośnięte ciasto rozłożyć na stolnicy i dłońmi uformować duży prostokąt. Na tak przygotowane ciasto wykładamy ulubione nadzienie, zwijamy w roladę, kroimy na kawałki i układamy na blasze.

Rolowane bułki nie dla wszystkich są idealne, ponieważ farsz mamy zarówno na wierzchu, jak i na spodzie wypieku. Niby to nie przeszkadza, ale łapki może polepić …. Mamy i na to metodę, przed ułożeniem pokrojonych ślimaków, część spodnią lekko ściskami palcami i zlepiamy ciasto, tak aby „zamknąć” bułkę od spodu. Dzięki temu zabezpieczymy ewentualne wyciekanie farszu.

 

Składniki

CIASTO

500 g mąki

250 mleka

100 g masła

2 jaja

25 g świeżych drożdży

60 g cukru

MASA MAKOWA

250 g suchego maku

sok i otarta skórka z 1 pomarańczy

100 g kandyzowanej, krojonej skórki pomarańczowej

50 g posiekanych orzechów włoskich

100 g miodu

40 g cukru

DODATKOWO

1 jajko, roztrzepane do posmarowania bułek przed pieczeniem

mąka do podsypania

 

Wykonanie

MASA MAKOWA

Kandyzowaną skórkę pomarańczową zalewamy sokiem z pomarańczy, dorzucamy otartą skórkę pomarańczy i odstawiamy.

Mak wsypujemy do garnka, zalewamy wodą, zagotowujemy i odstawiamy na około 30 minut. Następnie mak odsączamy po czym dwukrotnie mielimy w maszynce do mięsa z drobnym sitem.

Do zmielonego maku dodajemy posiekane orzechy włoskie, namoczone skórki pomarańczowe razem z sokiem i otartą skórką pomarańczy, miód i cukier. Jeżeli masa jest za rzadka możemy ją lekko podgrzać, aby zredukować płyny.

CIASTO

Mleko podgrzewamy lekko razem z masłem. W dużej misce drożdże zasypujemy cukrem, następnie dodajemy letnią mieszaninę mleka z masłem i jajka. Mieszamy i dosypujemy mąkę. Wyrabiamy ciasto, przykrywamy, odstawiamy na godzinę lub do podwojenia objętości.

Stolnicę obwicie podsypujemy mąką i  wykładamy na nią wyrośnięte ciasto.  Delikatnie formujemy dłońmi prostokątny placek.  Na ciasto wykładamy przygotowana wcześniej masę makową i rolujemy, czyli zawijamy  jak roladę. Kroimy ostrym nożem na kawałki o grubości  3 – 4 cm, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy na 30 minut do wyrośnięcia.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C.  Wyrośnięte bułeczki smarujemy roztrzepanym jajkiem  wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na około 20 – 25 minut.