Kategoria: Śniadanie

Chlebek buraczany z kminkiem, czarnuszką i fetą

Przepis na ten chlebek znalazłam w książce Yotama Ottolenghi „Prosto”. Kiedy zaczęłam czytać długą listę składników trochę się przeraziłam, ale po analizie stwierdziłam, że prawie wszystko mam w domu. Podmieniłam tylko mąkę razową na zwykłą, ser kozi na fetę, a śmietanę na jogurt. Jakoś trzeba sobie radzić.

Większy problem miałam, kiedy chlebek już się upiekł. Co to za smak? Próbowaliśmy kawałek po kawałku i nikt nie potrafił określić, jak skategoryzować ten wypiek. Dla mnie chlebek świetnie się sprawdził, jako dodatek do sałatki ze świeżych warzyw. Smaczny był również posmarowany kremowym białym serkiem, taka kanapka na śniadanie. Cały czas jednak zastanawiam się z czym jeszcze buraczany chlebek będzie się dobrze komponował?

Składniki na 20 cm keksówkę

50 g płatków owsianych

1/2 łyżeczki suszonego tymianku

1 łyżeczka kminku

1 łyżeczka czarnuszki

50 g pestek dyni

200 g mąki uniwersalnej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/4 łyżeczki sody

20 g startego parmezanu

200 g obranych, drobno startych buraków

2 jaja

80 ml oleju

80 ml jogurtu naturalnego

1 łyżka miodu

120 g twardej fety pokruszonej  na kawałki

Wykonanie

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C z termoobiegiem. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia.

W miseczce mieszamy płatki owsiane, tymianek, pestki dyni, kminek i czarnuszkę.

W większej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę. Dodajemy starte buraki, mieszaninę płatków i nasion ( 1 łyżkę zostawiamy do obsypania chlebka). Nie mieszamy, odstawiamy na bok.

W kolejnej misce łączymy jajka, olej, jogurt, miód i parmezan. Wlewamy do miski z burakami, mieszamy wszystko łopatką. Dodajemy ser feta i bardzo delikatnie mieszamy, starając się nie rozetrzeć fety.

Przekładamy ciasto do foremki, posypujemy pozostałymi płatkami owsianymi i nasionami. Pieczemy 40 minut, a potem przykrywamy szczelnie folia aluminiową i pieczemy kolejne 40 minut, do suchego patyczka. Upieczony chlebek wykładamy na metalową kratkę posypaną nasionami stroną do góry, studzimy.

Smacznego!

Bananowe drożdżowe rogaliki z jabłkami i orzechami włoskimi

Delikatne, mięciutkie bananowe rogaliki z nadzieniem z jabłek i orzechów włoskich.

Przepis pochodzi z bloga Candy Company, a rogaliki upiekłam w ramach wydarzenia Wypiekanie na śniadanie.

Bardzo spodobał mi się pomysł wspólnego wypiekania, a przepis na rogaliki wyjątkowo przypadł mi do gustu ponieważ akurat wszystkie składniki miałam w domu.  

Składniki

CIASTO

25 g świeżych drożdży

120 ml mleka

500 g mąki (plus dodatkowe 50 – 100 g jeśli zajdzie potrzeba)

50 g cukru kokosowego (lub innego)

2 jajka

170 g puree z banana (bez skórki – około 1,5 banana)

100 g rozpuszczonego masła

NADZIENIE

2-3 jabłka – 550 g (najlepsza szara reneta)

2 łyżki masła

2 łyżki cukru kokosowego (lub innego)

szczypta cynamonu

50 g orzechów włoskich, posiekanych i  uprażonych

LUKIER

2 łyżki rozpuszczonego masła

2 łyżki mleka

200 g cukru pudru

50 g orzechów włoskich, posiekanych i  uprażonych

Wykonanie

CIASTO

Z mleka, drożdży, 3 łyżek mąki i cukru przygotowujemy zaczyn i odstawiamy na 15 minut, aż zapracuje. Do zaczynu dodajemy jajka, puree z banana, pozostałą mąkę i wyrabiamy ciasto. Kiedy ciasto się połączy dodajemy masło i wyrabiamy ponownie przez około 15 minut, aż będzie gładkie i lśniące i zacznie odchodzić od ścianek misy. W razie potrzeby możemy dosypać  mąki.

Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1-1,5 godziny, aż podrośnie. Następnie dzielimy ciasto na pół, z każdej porcji formujemy kule i wałkujemy na okręg o średnicy 25 cm. Placek ciasta nacinamy po przekątnej na 12 trójkątów, na każdy nakładamy 1-2 łyżeczki nadzienia. Zwijamy rogaliki, odkładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 30 minut.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 175°C przez około 20 minut. Jeszcze ciepłe lukrujemy i od razu posypujemy orzechami.

NADZIENIE

Jabłka obieramy, kroimy w kostkę i prażymy na patelni z masłem, cukrem , cynamonem i orzechami przez  około 10 minut, aż jabłka lekko zmiękną.

LUKIER

Cukier, masło i mleko mieszamy do uzyskania gładkiej polewy. Lukier powinien być gęsty, ponieważ wykładamy go na gorące rogaliki i pod wpływem temperatury powinien rozlać się i stworzyć skorupkę. Kiedy lukier rozpłynie się na rogalach od razu posypujemy posiekanymi orzechami.

Smacznego!

Rogaliki u innych:
Dorcia w kuchni
Moje domowe kucharzenie
Słodko – słone
Moje Małe Czarowanie
Buszująca w kuchni
Tajemnice smaku
Kolorowy talerz
Jaśminowa kuchnia
Stare Gary
Ala piecze i gotuje
Matka Wariatka
Blon Dyśka

Węgierskie ziemniaczane bułeczki, pogácsa – pogacze

Pogácsa – pogacze to ziemniaczane węgierskie bułeczki.

Węgierskie bułeczki z polskim kiszonym ogórkiem i francuskim rillettes z gęsi. Przepyszne międzynarodowe trio.

Ziemniaki do tych bułeczek możemy wcześniej ugotować w mundurkach, przestudzić, obrać i przepuścić przez praskę. Możemy również wykorzystać ziemniaki pozostałe z obiadu, z poprzedniego dnia.

Przepis ze strony Poproszę dokładkę przygotowany w ramach wydarzenia Wypiekanie na śniadanie .

Składniki

300 g ziemniaków

500 g mąki

2 łyżki smalcu (dodałam gęsi smalec)

200 ml mleka

20 g drożdży

1/2 łyżeczki cukru

1/2 łyżeczki soli

1 jajko

Wykonanie

Ziemniaki gotujemy w mundurkach do miękkości. Studzimy, obieramy i przepuszczamy przez praskę.

Drożdże i cukier rozpuszczamy w ciepłym mleku, odstawiamy na 15 minut, aż drożdże zaczną pracować.

Do ziemniaków dodajemy mąkę, zaczyn drożdżowy i sól. Zagniatamy ciasto i w trakcie dodajemy roztopiony i przestudzony tłuszcz. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 1,5 godziny do wyrośnięcia, aż ciasto podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto ponownie krótko wyrabiamy, rozwałkowujemy na placek, na około 2 cm grubości. Ciasto nacinamy ostrym nożem w kratkę. Szklanką wycinamy kółka i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pozostałe skrawki ciasta ponownie zagniatamy, rozwałkowujemy, nacinamy i wycinamy bułeczki, powtarzamy zabieg, aż do wykorzystania całego ciasta. Bułeczki smarujemy rozkłóconym jajkiem, odstawiamy na około 30 minut do ponownego wyrastania.

Pieczemy bułeczki w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C przez około 25 – 30 minut, aż się zrumienią.

Smacznego!

Bułeczki wypieczone u innych:
Justyna Wojciechowska zdjęcie z FB
Moje Małe Czarowanie
Kuchennymi drzwiami
Tajemnice smaku
Dorcia w kuchni
Weekendy w domu i ogrodzie
Jaśminowa kuchnia


Spaghetti z cukinii z pomidorkami, mozzarellą, pesto i jogurtem


Spaghetti  z surowej cukinii jest niskokaloryczne, świeże i zdrowe. Danie z wyglądu przypomina makaron z dodatkami, jednak jest to raczej sałatka.

Do przygotowania makaronu z cukinii potrzebujemy spiralizer lub temperówkę do warzyw. Jeżeli nie posiadamy takich sprzętów, możemy użyć tarki do julienne.  W ostateczności  wystarczy ostry nóż i zwinna ręka.

Składniki na 1 porcję

200 g cukinii

75 g mini-mozzarella

50 g pomidorków koktajlowych

30 ml jogurtu naturalnego

1 łyżeczka zielonego pesto ( z bazylii, pietruszki lub z jarmużu)

łyżeczka soku z cytryny

sól

pieprz

kilka listków świeżej bazylii

Wykonanie

Pesto mieszamy z jogurtem, dodajemy sok z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem.

Pomidorki kroimy na ćwiartki, mini-mozzarellę odsączamy z zalewy. Cukinię myjemy i przepuszczamy przez spiralizer, temperówkę lub trzemy na tarce do julienne.

W miseczce wykładamy spaghetti z cukinii, dodajemy kulki mini-mozzarelli, ćwiartki pomidorków. Całość polewamy sosem jogurtowym z pesto, dodajemy listki bazylii,  w razie potrzeby doprawiamy sola i pieprzem.

Smacznego!

Zielony hummus – ciecierzyca, awokado, pietruszka


Zielona pasta z ciecierzycy i awokado to taki mariaż dwóch przepysznych dań, hummusu i guacamole.

Kiedy połączymy ze sobą ciecierzycę i awokado, otrzymamy pastę, która jest bardziej aromatyczna niż hummus i bardziej kremowa niż guacamole.  Do tego pietruszka, sok z limony, czosnek, oliwa i mamy smaczną, zdrową i łatwą w przygotowaniu przekąskę.

Co pasuje do zielonego hummusu? Podobnie, jak inne tego typu pasty lubię podawać z krakersami, paluszkami grissini, chrupiącymi świeżymi warzywami pokrojonymi w słupki. To również idealny dodatek do pieczywa, sałatek, burgerów…

Zielony hummus to smaczna i zdrowa przekąska, to świetny pomysł na szybkie danie na imprezę!

Składniki

1 puszka ciecierzycy lub około 250 g ugotowanej ciecierzycy  ( aquafabę, czyli wodę z ciecierzycy zostawiamy)

1 duże awokado

2 ząbki czosnku

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

1/2 łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)

sok z 1/2 limony

sól, pieprz

1 – 2 szczypty chili

1 łyżka oliwy z oliwek

Wykonanie

Awokado obieramy, usuwamy pestkę, miąższ skrapiamy sokiem z limony.  Odcedzamy ciecierzycę, obieramy czosnek.

Wszystkie składniki oprócz awokado przekładamy do blendera i miksujemy na gładką i aksamitną masę.  Na koniec dodajemy obrane awokado, miksujemy. Jeśli hummus jest za gęsty dolewamy odrobinę wody (aquafaby), doprawiamy ewentualnie do smaku i jeszcze chwilę miksujemy.

Przed podaniem możemy posypać nasionami kminu rzymskiego, suszonym chili i polać oliwą z oliwek. 

Smacznego!

Pączki na zakwasie

Na wspólne pączkowanie zaprosiła mnie Ania –  Kuchennymi drzwiami, a przepis na pączki nad pączkami  od Moniki Waleckiej  – Gotuje, bo lubi  , czyli Cała w mące.

Kiedy pierwszy raz przeczytałam ten przepis… pogubiłam się. Pomyślałam, po co tyle zachodu, kombinacji, skoro można przygotować szybko proste drożdżowe ciasto i już. Ale, że lubię wyzwania nie poddałam się. Było warto, pączki są obłędnie pyszne i cytując Monikę „… z pierwszym gryzem planujemy już następny raz, kiedy zrobimy te i tylko te pączki.”.

Przepis nie jest trudny, wystarczy tylko dobry plan i cierpliwość.  Wzięłam kartkę i zaczęłam planować:

  1. Czwartek wieczór – dokarmianie zakwasu (odstawić na 12 godzin).
  2. Piątek rano – przygotować zaczyn i levain (odstawić na 8 godzin).
  3. Piątek wieczór – przygotować ciasto właściwe (odstawić do lodówki na 12 godzin, na noc)
  4. Sobota – Pączkowanie!

Składniki na 12 dużych pączków

ZAKWAS (12 godzin)

1 łyżka aktywnego zakwasu

2 łyżki mąki pszennej typ 550

2 łyżki wody

ZACZYN (8 godzin)

1 kulka wielkości groszku świeżych drożdży

1 szklanka mąki pszennej typ 550

1/2 szklanki mleka

LEVAIN  – pszenny zakwas (8 godzin )

1 łyżka pszennego zakwasu (dokarmionego co najmniej 12 godzin wcześniej)

1/2 szklanki mąki typ 550

1/4 szklanki wody

CIASTO WŁAŚCIWE

zaczyn

levian

3/4 szklanki mleka

2 szklanki mąki typ 550

25 g cukru

30 ml rumu

3 żółtka

6 g świeżych drożdży

6 g soli

75 g masła

DODATKOWO

1 l oleju

cukier puder

dżem lub konfitury do nadzienia (użyłam domowego dżemu z wiśni)

Wykonanie

ZAKWAS  Dokarmiamy zakwas. Nie miałam pszennego, więc do 1 łyżki żytniego zakwasu dodałam 2 łyżki pszennej mąki i 2 łyżki wody, wymieszałam, przykryłam gazą i zostawiłam na minimum 12 godzin w temperaturze pokojowej.

ZACZYN  Wszystkie składniki mieszamy w miseczce na gładką masę, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do przefermentowania na minimum 8 godzin.

LEVAIN Wszystkie składniki mieszamy w drugiej miseczce na gładką masę, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do przefermentowania na minimum 8 godzin.

CIASTO WŁAŚCIWE  Do miski wlewamy mleko, dodajemy zaczyn i levian, świeże drożdże i mieszamy, aż drożdże się rozpuszczą. Dodajemy mąkę, mieszamy, przykrywamy miskę i odstawiamy na około 30 minut.

Po tym czasie dodajemy do ciasta cukier puder, rum oraz żółtka. Wyrabiamy około 7 minut najlepiej za pomocą miksera z hakiem. Ciasto ma stać się gładkie i zacząć odchodzić od ścianek miski.

Z lodówki wyjmujemy masło, wkładamy je do woreczka i przy pomocy wałka rozbijamy do miękkości. Dzięki temu masło stanie się plastyczne, ale pozostanie zimne. Ubite masło kroimy na drobne kawałki i dodajemy do ciasta. Na niskich obrotach wyrabiamy kolejne 7 minut, aż ciasto „wchłonie” masło. Na koniec wyrabiamy ciasto kilka minut na stolnicy, formujemy w kulę i przekładamy do natłuszczonej miski, którą przykrywamy folią i wkładamy do lodówki na około 12 godzin (np. na całą noc).

Po tym czasie wyjmujemy miskę z ciastem i pozostawiamy ją na 2 godziny w temperaturze pokojowej. Odtajałe ciasto dzielimy na 12 części, każdą formujemy w kulkę, układamy na desce podsypanej lekko mąką, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na około 20 minut.

Następnie każdą kulkę rozpłaszczamy, na środku kładziemy łyżeczkę nadzienia (dżemu), sklejamy brzegi i formujemy znowu kulkę.  Układamy na przyprószonej mąką desce, lekko spłaszczamy i pozostawiamy do wyrośnięcia, przykryte ściereczką na około godzinę.

W garnku podgrzewamy olej (około 175°C). Wyrośnięte pączki przekładamy ostrożnie na rozgrzany tłuszcz i smażymy z obu stron do momentu, aż będą złoto – brązowe. Odsączamy z tłuszczu na papierowym ręczniku. Kiedy przestygną posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Pączki na blogach:
CzteryFajery.pl
Konwalie w kuchni
Kuchnia Alicji
Kuchnia Breni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Ogrody Babilonu
Moje małe czarowanie
Tajemnice smaku
W poszukiwaniu SlowLife

Pomarańczowa chałka pieczona w okrągłej foremce

Chałka to drożdżowe pieczywo, które najczęściej przygotowujemy w postaci zaplecionego warkocza. Ta chałka jest również zapleciona, ale trochę inaczej. Dzięki tej technice możemy zaplecione ciasto umieścić w okrągłej foremce.

Do chałki dodajemy sok z pomarańczy, skórkę otartą z pomarańczy, kandyzowaną skórkę pomarańczową, likier pomarańczowy, jest więc bardzo pomarańczowa. Przestudzoną oprószamy cukrem pudrem, ale możemy zmieszać łyżkę miodu z odrobiną likieru pomarańczowego lub soku i jeszcze gorącą posmarować miodowym ponczem.  Będzie jeszcze bardziej pomarańczowa.

Najlepsza do wypieku będzie foremka o średnicy 26 cm.  Możemy również przygotować w mniejszej, wtedy chałka będzie wyższa, taka jak na zdjęciu.

Składniki

ZACZYN

100 ml mleka

50 g mąki

25 g świeżych drożdży

5 g cukru

CIASTO

500 g mąki

60 g miękkiego masła

2 jaja

80 ml soku i otarta skórka z pomarańczy

60 g miodu

50 ml mleka

1/2 łyżeczki soli

30 g kandyzowanej skórki  pomarańczowej (pokrojonej w kostkę)

20 ml likieru pomarańczowego

DODATKOWO

żółtko do smarowania

1 łyżka wody z kwiatów pomarańczy (opcjonalnie)

cukier puder do oprószenia upieczonej chałki

Wykonanie

ZACZYN

W misce wymieszać drożdże z mlekiem, cukrem, mąką, przykryć i odstawić na około 15 minut.

CIASTO

Miód wymieszać z mlekiem, aż się rozpuści. Do zaczynu dodać mleko z miodem, sok i otartą skórkę z pomarańczy, jaja, sól, kandyzowaną skórkę pomarańczy i likier. Zagnieść ciasto, pod koniec dodać roztopione i przestudzone masło, wyrobić. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić na około 45 minut do wyrośnięcia, aż podwoi  swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na podsypaną mąką stolnicę, dzielimy na 4 części. Z każdej porcji formujemy wałek o długości około 60 cm.  Zaplatamy wałki według schematu ze zdjęcia, końcówki ciasta zawijamy pod spód (zdjęcie z przepisu na plecione bułeczki z czekoladową kruszonką).

Uplecioną chałkę przekładamy do  okrągłej foremki wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut.

Tuż przed pieczeniem chałkę smarujemy żółtkiem lub żółtkiem rozkłóconym z wodą z kwiatów pomarańczy. Pieczemy w temperaturze 180°C przez około 30 – 40 minut. Po upieczeniu wyjmujemy chałkę razem z papierem i odstawiamy na kratkę. Po przestudzeniu obsypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

 

Pomarańczowy kremowy budyń jaglany Dominiki

Przygotowanie budyniu z kaszy jaglanej wydaje się banalnie proste i … takie jest, ale pod pewnymi warunkami.  Dominika Jarzynova zrobiła małą budyniową rewolucję, kiedy to wrzuciła na swój profil na portalu społecznościowym zdjęcia i przepis na jaglany budyń idealny. Prezentował się tak apetycznie, był  cudownie kremowy i muślinowy, że postanowiłam przygotować  go od razu.

Przepis Dominiki zawiera kilka ważnych wskazówek,  których warto sie trzymać, aby uzyskać pożądany efekt.  Pierwsza to moczenie kaszy przez 8 godzin, druga to proporcje mleka i kaszy, kolejna to sposób gotowania i ostatnia, najważniejsza to miksowanie ugotowanej, gorącej kaszy.  Warunkiem uzyskania tak muślinowej konsystencji jest również miksowanie w blenderze o dużej mocy.

Składniki

1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej

2 szklanki mleka kokosowego

szczypta soli

1 pomarańcza

1 łyżka miodu lub syropu klonowego

Do podania: pomarańcza, pistacje, kasza jaglana ekspandowana lub inne ulubione dodatki.

Wykonanie

Kaszę jaglaną zalewamy zimną wodą i odstawiamy do namoczenia na około 8 godzin. Namoczoną kaszę płuczemy pod bieżącą wodą na sicie i przekładamy do garnka. Zalewamy mlekiem kokosowym, dodajemy szczyptę soli i zagotowujemy. Gotujemy na wolnym ogniu, pod przykryciem około 30 minut, co jakiś czas mieszamy i pilnujemy, aby kasza nie przywarła do dna garnka.
Obraną, bez pestek  pomarańczę wrzucamy do miksera, dodajemy miód lub syrop klonowy. Dolewamy gorącą (ważne!) kaszę jaglaną i miksujemy, do momentu uzyskania kremowej konsystencji.*

Budyń możemy zjeść od razu, na ciepło lub przelać do słoików i ostudzony przechowywać w lodówce do 3 dni. Podajemy z ulubionymi dodatkami, ja tym razem budyń obłożyłam pomarańczami, pistacjami, kaszą jaglaną ekspandowaną i pudrem z liofilizowanej żurawiny.

Smacznego!

*Najlepszy do miksowania będzie blender o dużej mocy, ja korzystam z thermomix, sprawdza się idealnie.

Domowa Ciabatta

Ciabatta to włoski biały chleb, niekształtny, puszysty z chrupiącą skórką.  Jest to chyba najłatwiejszy przepis na pieczywo, ale wymaga planowania z wyprzedzeniem. Zaczyn na ciabattę należy przygotować minimum 12 godzin wcześniej, a wyrastanie wyrobionego ciasta też wymaga czasu.

Do przygotowania ciabatty niezbędny będzie nam również mikser, najlepiej z hakiem do wyrabiania ciasta. Ciasto jest bardzo mokre i lepkie, więc wyrabianie ręczne byłoby prawdopodobnie niemożliwe.

Pamiętajmy również, żeby obwicie podsypać mąką stolnicę przed wyłożeniem wyrośniętego ciasta. Ciasto jest luźne i lepkie, więc wymaga sporej ilości mąki do podsypania, aby sie nie przykleiło do stolnicy.

W przepisie podałam dwa warianty wyrastania ciasta, w obu przypadkach ciabatty upiekły się, jak należy. Mam jednak wrażenie, że w przypadku drugiego wariantu uzyskałam większe dziury w bułkach… a może to przypadek? Będę eksperymentowała dalej, bo to jedno z ulubionych wypieków w moim domu.

Składniki

ZACZYN

5 g świeżych drożdży

200 ml wody

200 g mąki chlebowej typ 750

CIABATTA

200 ml wody

50 ml oliwy z oliwek

10 g świeżych drożdży

5 g miodu

400 g mąki chlebowej typ 750

8 – 10 g soli

mąka do podsypywania

odrobina oliwy do wysmarowania miski

Wykonanie

ZACZYN

Mąkę, drożdże i wodę łączymy w dużej misce. Mieszamy drewnianą łyżką, aż ciasto będzie gładkie i pozbawione grudek. Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na 12 godzin ( do 24 godzin, nie dłużej) w temperaturze pokojowej.

CIABATTA

W misce miksera łączymy wodę, olej, drożdże i miód, mieszamy do rozpuszczenia składników. Dodajemy mąkę i sól i wyrabiamy 2 minuty. Następnie dodajemy zaczyn i wyrabiamy około 5 minut lub dłużej do czasu, aż ciasto zacznie odklejać od ścianek miksera.

Wariant I
Przenosimy ciasto do dużej miski wysmarowanej oliwą z oliwek. Przykrywamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na około 2 – 3 godziny , aż ciasto urośnie niemal trzykrotnie. Zimą warto miskę postawić obok kaloryfera, wówczas skrócimy czas wyrastania.
Wariant II

Przenosimy ciasto do dużej miski wysmarowanej oliwą z oliwek. Przykrywamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na 45 minut, następnie łopatką zakładamy ciasto na siebie. Przykrywamy miskę i odstawiamy na kolejne 45 minut. Powtarzamy ten proces jeszcze raz i odkładamy ciasto do wyrośnięcia na ostatnie 45 minut.

Po wyrośnięciu ciasto bardzo delikatnie wyrzucamy na stolnicę obficie podsypaną mąką. Wierzch ciasta również obsypujemy mąką. Nie wyrabiamy ciasta, obchodzimy się z nim bardzo delikatnie, aby nie zniszczyć bąbli powietrza.

Dzielimy ciasto na 2, 4 lub 6 porcji, nożem lub łopatkami do ciasta.  Każdą część delikatnie łopatkami lub nożem przesuwamy żeby oddzielić od siebie. Poporcjowane małe bochenki delikatnie, za pomocą łopatki odwracamy spodem do góry i również delikatnie przenosimy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i ostatni raz pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia na około 30 minut.

Na spodzie piekarnika ustawiamy żaroodporną miseczkę z wodą i nastawiamy piekarnik na 230°C z włączoną funkcją termoobiegu. Blachę z ciabattą wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez około 15 – 20 minut. Po upieczeniu studzimy na kratce.

Smacznego!

Sałatka z awokado zapieczonym z łososiem i jajkiem

Awokado z łososiem i jajkiem, czyli super dawka kwasów omega- 3 w jednym daniu.

Propozycja idealna na śniadanie – smacznie, zdrowo, szybko i łatwo.  Włączamy piekarnik, nastawiamy wodę na herbatę, przekrawamy awokado, wymyjemy pestkę, faszerujemy  i do piekarnika. W ciągu 15 minut, kiedy awokado się piecze zdążymy zaparzyć herbatę, przygotować mix sałat i sos, i … już!

Jeszcze mały patent, aby awokado się nie przewracało, co grozi wypłynięciem żółtka najlepiej zapiekać  je na blaszce do muffin odwróconej do góry dnem. Układamy połówki awokado między wypukłościami, sprawdzamy stabilność i do piekarnika.

Składniki dla 2 osób

1 duże awokado

2 jaja

2 plasterki wędzonego łososia

1 szalotka lub mała czerwona cebula

100 – 150 g mix sałat

SOS

2 łyżki oliwy z oliwek

2 łyżki soku z limonki

1/2 łyżeczki musztardy

1/2 łyżeczki miodu

sól , pieprz

Wykonanie

Awokado przekrawamy na pół i usuwamy pestkę. Jeżeli wgłębienie po pestce jest za małe, łyżeczką delikatnie je powiększamy. W każdej połówce wgłębienie obkładamy plasterkiem łososia formując dołek, do którego delikatnie wkładamy żółtko. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200°C na około 12 – 15 minut.

Sałaty myjemy i suszymy, cebulę obieramy i kroimy cienko w piórka, wykładamy na talerze. Z oliwy, musztardy, miodu i soku z limonki przygotowujemy sos. Doprawiamy solą i pieprzem.

Upieczone awokado wykładamy na sałaty, całość polewamy sosem . Awokado serwujemy na ciepło.

Smacznego!