Trufle czekoladowe z żurawiną

Czekoladowe trufle z żurawiną, przygotowane własnoręcznie w domu, to idealny pomysł na świąteczny prezent.  Każdy kto uwielbia czekoladę doceni wartość i smak tych cudownych słodkości.

Dla dodania kontrastu czekoladowo żurawinowe trufle warto obtoczyć w sproszkowanej żurawinie liofilizowanej, która jest bardzo kwaskowata. Otrzymujemy niesamowity kontrast smakowy i przy okazji kolorystyczny.

Jeśli nie uda nam się nabyć liofilizowanej żurawiny trufle możemy ozdobić obtaczając w kakao w proszku, cukrze pudrze, wiórkach kokosowych, pokruszonych orzechach lub pokruszonej czekoladzie.

Dodatek nalewki żurawinowej do trufli kategoryzuje ten przepis, jako deser dla dorosłych. Możemy nalewkę żurawinową zastąpić sokiem z żurawiny i wtedy uszczęśliwimy również młodszych smakoszy trufli.

Gotowa masa na trufle jest dość twarda, aby łatwo formować kulki warto użyć łyżki do melonów. Taką łyżką wycinamy kulki, następnie w razie potrzeby, za pomocą opuszków palców formujemy ostateczny kształt.

 

Składniki

20 g żurawiny suszonej

10 ml nalewki żurawinowej

100 g gorzkiej czekolady 70 %

100 g mlecznej czekolady

80 ml śmietanki kremówki 30 %

20 g masła

1 łyżka sproszkowanej żurawiny liofilizowanej

 

Wykonanie

Żurawinę drobno siekamy, zalewamy nalewką i odstawiamy na około pół godziny.

Obie czekolady drobno siekamy.

Śmietankę wlewamy do garnka i podgrzewamy ją do momentu wrzenia, po czym dodajemy posiekaną czekoladę  i zdejmujemy garnek z ognia. Intensywnie mieszamy, aż czekolada całkowicie się roztopi. Dodajemy masło i znowu mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dodajemy żurawinę razem z nalewką, dokładnie mieszamy.

Masę przelewamy do miski, kiedy przestygnie szczelnie przykrywamy folią i odstawiamy do lodówki na noc lub do momentu aż masa dobrze zastygnie.

Z zastygłej masy formujemy kuleczki, odkładamy, najlepiej na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

Gotowe kulki obtaczamy w sproszkowanej żurawinie liofilizowanej.

Smacznego!

 

Dolcetti Alle Nocciole – świąteczne ciasteczka orzechowe z mąką kasztanową

Dolcetti Alle Nocciole to szybkie w przygotowaniu włoskie świąteczne ciasteczka, bardzo orzechowe z dodatkiem mąki kasztanowej.

Dla osób, które nie tolerują lub z założenia unikają glutenu, dobra wiadomość – ciasteczka są bezglutenowe!

Drobnym utrudnieniem w przygotowaniu może okazać się dodatek mąki kasztanowej, a raczej trudność w jej zakupie. Niestety nie jest to mąka, która stoi na półkach w każdym spożywczym sklepie. Możemy ją zakupić w sklepach lub na stoiskach ze zdrową żywnością lub w sprzedaży internetowej.

Według wskazówek z oryginalnego przepisu* mąkę kasztanową możemy zastąpić tartymi lub mielonymi orzechami lub migdałami. Ale skoro ma być mąka kasztanowa, to ma być!  Problem braku mąki kasztanowej możemy rozwiązać w prosty sposób – wystarczy zakupić świeże kasztany, które to w ostatnim czasie często pojawiają się w sprzedaży i przygotować mąkę samemu.  Przy okazji mamy gwarancję, że mąka zawiera tylko kasztany, a po przeliczeniu ceny kasztanów i zużytej energii piekarnika , wychodzi taniej niż ta gotowa.

Tym sposobem prezentujemy dwa przepisy, na domową mąkę z kasztanów jadalnych i włoskie ciasteczka orzechowe.

Składniki

CIASTKA

2 białka z jajek

150 g tartych orzechów laskowych

60 g mąki kasztanowej

60 g cukru pudru

laska wanilii – tylko wyskrobane ziarenka z rozciętego wzdłuż strąka

dodatkowy cukier puder do obtaczania ciastek przed pieczeniem

MĄKA Z KASZTANÓW JADALNYCH

kasztany jadalne – ilość dowolna

Wykonanie

MĄKA KASZTANOWA

Kasztany jadalne nacinamy na krzyż z wypukłej strony i układamy nacięciem do góry na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C około 20 – 30 minut.  Studzimy, obieramy ze skórki i mielimy w malakserze.

Zmielone kasztany rozkładamy ponownie na blaszce i suszymy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 50°C z funkcją termoobiegu około 2 – 3 godziny. Wystudzone i wysuszone kasztany mielimy (w młynku do kawy lub np. w thermomix) do uzyskania konsystencji mąki. Przechowujemy w szczelnie zamkniętym słoiku.

CIASTKA

Wszystkie składniki  mieszamy w mikserze lub ręcznie na gęsta pastę. Białek nie ubijamy! Z przygotowanej masy formujemy kulki o wielkości orzecha włoskiego.

Kulki obtaczamy obficie w cukrze pudrze i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C i pieczemy ciastka około 20 – 30 minut, aż lekko spuchną i popękają. Ciastka studzimy i przechowujemy w temperaturze pokojowej.

Smacznego!

* Przepis pochodzi z Magazynu Kuchnia nr 12/2017

 

Sernik dyniowo pomarańczowy z czekoladą i konfitowanymi pomarańczami w cukrze

Sernik dyniowo pomarańczowy na spodzie z korzennych ciastek to nasza kolejna wariacja sernikowa, tym razem trochę w świątecznym klimacie. Pomarańcze, przyprawy korzenne i czekolada nieodzownie kojarzą się nam ze świętami.

W sklepach pojawiły się pomarańcze i mandarynki z zielonymi, błyszczącymi listkami. Owoce wyglądają, jakby przed chwilą były zerwane z drzewa. Trudno im się oprzeć, więc parę wylądowało w koszyku. Oczywiście takie najładniejsze i takie co miały najwięcej liści… Liście idealnie uzupełniły dekorację sernika. Czy można je jeść? Tego nie wiemy, więc nie próbujcie…

Składniki

SPÓD

300 g kruchych ciastek korzennych

50 g masła

MASA SEROWA**

500 g mascarpone

700 g twarogu półtłustego zmielonego minimum dwukrotnie

350 g purée z dyni*

100 g cukru

sok i otarta skórka z 1 pomarańczy

sok z 1 cytryny

3 jaja

1 budyń waniliowy

KONFITOWANE POMARAŃCZE W CUKRZE

2 pomarańcze (najlepiej bezpestkowe)

cukier  – tyle ile zaważą pomarańcze

POLEWA

100 g czekolady gorzkiej 70%

50 ml śmietanki 30%

50 ml syropu z konfitowania pomarańczy

 

Wykonanie

SPÓD

Tortownicę  o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia. Ciastka miksujemy z masłem na mokry piasek, wykładamy spód tortownicy, wkładamy do lodówki na 30 minut.

MASA SEROWA

Wszystkie składniki na masę serową, oprócz otartej skórki miksujemy na jednolitą masę. Na koniec dodajemy otartą skórkę pomarańczy i mieszamy.
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 °C (góra – dół).
Masę serową  wylewamy do tortownicy na spód z ciastek. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 45 minut. Gdy sernik się upiecze, studzimy go w lekko uchylonym piekarniku.

KONFITOWANE POMARAŃCZE W CUKRZE

Pomarańcze ważymy i odmierzamy taką samą ilość cukru. Owoce dokładnie szorujemy i dwukrotnie parzymy. Kroimy w plastry o grubości około 3 mm. Wkładamy do rondelka, posypujemy połową cukru i zalewamy wodą, tyle aby przykryła owoce. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu 30 minut. Studzimy. Po przestudzeniu dodajemy resztę cukru i gotujemy na małym ogniu około 1 godziny, tym razem przykrywamy pokrywką rondelek do połowy, aby syrop mógł delikatnie się redukować.  Gotowe plastry pomarańczy wykładamy na papier do pieczenia aby przestygły. Syrop zlewamy do słoika. Tak przygotowane plastry pomarańczy możemy przechowywać do miesiąca w lodówce.

POLEWA

Czekoladę drobno siekamy i przekładamy do miseczki. W rondelku zagotowujemy śmietankę z syropem z konfitowania pomarańczy i gorącym płynem zalewamy posiekaną czekoladę. Po dwóch minutach dokładnie mieszamy i polewamy sernik.

Na koniec dekorujemy konfitowanymi pomarańczami.

 

* Purée z dynidynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy około 40 minut w temperaturze 200°C, do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki i miksujemy na gładkie purée.

**Pomysł na wykorzystanie purée z dyni do sernika zaczerpnięty ze strony Kwestia smaku.

Domowa przyprawa piernikowa

Do czego używamy przyprawy piernikowej?
Cóż to za pytanie?
Wiadomo, do piernika!

Do piernika, pierniczków i …nie tylko.  Przyprawę piernikową możemy dodawać do wielu potraw, zarówno tych na słodko, jak i tych wytrawnych , a nawet mięsnych. Bardzo dobrze sprawdza się w owsiankach, koktajlach jogurtowych, koktajlach owocowych. Możemy nią aromatyzować herbatki, kawę, gorącą czekoladę. Szczypta przyprawy doda charakteru naleśnikom, racuchom, gofrom. Kto lubi ten cudowny zapach korzennej przyprawy piernikowej wie o czym mowa.

Zanim jednak zaczniemy szaleć z dodawaniem przyprawy do wszystkiego co lubimy, zapoznajmy się ze składem w gotowych mieszankach przyprawowych. Niestety okazuje się, że często znajdują się w nich takie dodatki, jak cukier, kakao a nawet mąka…

Dlatego proponujemy przygotować własną mieszankę w domu. Za pierwszym razem skorzystajcie ze sprawdzonych receptur*, tak jak uczyniłyśmy to my. Jeżeli będziecie chcieli udoskonalić swoją mieszankę następnym razem możecie eksperymentować z proporcjami.

Skład

50 g mielonego cynamonu

20 g mielonego suszonego imbiru

15 g mielonego kardamonu (lub wyłuskanych ziaren)

10 g gałki muszkatołowej mielonej lub otartej

15 g goździków

10 g ziaren ziela angielskiego

5 g ziaren czarnego pieprzu

5 g gwiazdek anyżu (wykorzystujemy całe gwiazdki)

Wykonanie

Goździki, ziele angielskie, ziarna pieprzu, gwiazdki anyżu, jeśli mamy w ziarnach, to również kardamon mielimy w młynku do kawy lub dokładnie tłuczemy w moździerzu. Jeżeli wykorzystujemy moździerz warto na koniec przesiać przyprawę przez gęste sito, a następnie połączyć ją ze składnikami, które zakupiliśmy już zmielone.

Rewelacyjnie sprawdzi się w przygotowaniu przyprawy thermomix. Wystarczy tylko wrzucić do kielicha urządzenia wszystkie składniki i mielić przez 30 sekund na najwyższych obrotach . W pół minuty mamy przygotowaną pachnącą przyprawę piernikową.

Gotową przyprawę przekładamy do szczelnie zamykanego pojemnika lub słoika. Przechowujemy  w ciemnym miejscu, chroniąc przed promieniami słońca.

Udanych wypieków!

 

 

*Przepis na skład zaczerpnięty z „Domowych wypieków”

Rogale drożdżowe nadziane białym makiem z bakaliami

„Dzień świętego Marcina rogalem się zaczyna”

Co roku  11 listopada w Dzień Świętego Marcina w Poznaniu i okolicach wypieka się ogromne ilości rogali Świętomarcińskich.  Jednak kto chce wypiekać rogale pod taka nazwą, musi zdobyć certyfikat i prawo do wypieku według tradycyjnej receptury. A taki tradycyjny rogal powianiem być przygotowany z ciasta półfrancuskiego. Ważyć powinien od 150 – 250 g, a podstawą wypieku jest nadzienie – na bazie białego maku!

Nasze rogale nie są przygotowane według tradycyjnej wielkopolskiej receptury, ale są jednakowo pyszne. Rogaliki przygotowałyśmy z ciasta drożdżowego z nadzieniem z białego maku i bakalii. Z tych proporcji wyszło 32 sztuki małych rogalików, których nie ważyłyśmy … po prostu nie zdążyłyśmy…

Składniki *

NADZIENIE

400 g białego maku

100 g blanszowanych migdałów

50 g orzechów włoskich bez skórki

30 g rodzynek

20 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

2 łyżki miodu

2 łyżki śmietany

CIASTO

25 g drożdży

80 g cukru

1 jajko

300 ml mleka

600 g mąki pszennej

120 g masła

kilka kropel esencji migdałowej i pomarańczowej

szczypta soli

DODATKI

jajko do smarowania rogali

lukier z cukru pudru (około 1/2 szklanki cukru pudru plus 1 – 2 łyżki gorącej wody)

posiekane migdały

Wykonanie

NADZIENIE

Mak płuczemy, zalewamy wrzątkiem i gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Po ugotowaniu osączmy na sicie o bardzo drobnych oczkach. Do maku dodajemy blanszowane i obrane ze skórki migdały i orzechy włoskie, następnie mielemy dwukrotnie w maszynce do mięsa. Do mielenia używamy sitka o drobnych oczkach.

Do zmielonej masy makowej dodajemy sparzone, posiekane rodzynki i skórkę pomarańczową, miód i śmietanę.  Dokładnie mieszamy.

CIASTO

Drożdże rozprowadzamy ciepłym mlekiem, dodajemy cukier, jajko, mleko, mąkę, stopione masło, szczyptę soli. Wyrabiamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 30 minut.

Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na grubość 5 mm, kroimy na trójkąty, nakładamy na nie nadzienie, zwijamy rogaliki zaczynając od najszerszego boku.

Układamy na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia, aby podwoiły objętość. Przed pieczeniem smarujemy roztrzepanym jajkiem.

Pieczemy na złoty kolor przez około 20-30 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180°C.

Ozdabiamy lukrem przygotowanym z cukru pudru i gorącej wody  i dekorujemy  posiekanymi migdałami.

Smacznego!

  • Przepis zaczerpnięty z Magazynu Kuchnia nr 10/2017

Sernik na zimno z ricotty i mascarpone z bratkami w brzozowej galaretce

Jeśli nie macie pomysłu na prezent, możecie zastąpić kwiatki cięte do bukietu, kwiatkami w deserze. Nie ma bardziej wartościowych prezentów, niż te przygotowane własnoręcznie.  Pamiętajcie tylko o alergikach!

Deser jest  banalnie prosty w wykonaniu, chociaż „przyklejenie” kwiatków wymaga odrobinę cierpliwości.

Oprócz bratków jest jeszcze wiele innych jadalnych kwiatków. Dla nas autorytetem w tej dziedzinie jest  Małgorzata Kalemba-Drożdż. Zajrzyjcie na stronę Trochę innej cukierni, tam znajdziecie wyczerpujące informację na temat kwiatków, które możemy jeść, nie tylko oczami…

 

Składniki

WARSTWA PRZEZROCZYSTA

1 l soku z brzozy  – takiego z butelki*

20 g żelatyny (wg producenta przeznaczonej na 1 l płynu)

garść  bratków ogrodowych

łyżeczka oleju

WARSTWA BIAŁA

250 g ricotty

250 g mascarpone

1 opakowanie galaretki przezroczystej o smaku winogronowym

sok z limony

100 ml gorącej przegotowanej wody

 

Wykonanie

Foremkę o pojemności 1,5 l lekko natłuszczamy olejem , najlepiej za pomocą pędzelka.

WARSTWA PRZEZROCZYSTA

200 ml soku z brzozy  podgrzewamy w małym garnuszku, w gorącym soku rozpuszczamy żelatynę, intensywnie mieszamy.  Kiedy żelatyna  już się dobrze rozpuści, łączymy ją z pozostałym sokiem z brzozy. Odstawiamy i czekam, aż galaretka zacznie lekko tężeć.

Na dno foremki wylewamy niewielką ilość galaretki i układamy na powierzchni kwiaty bratków, tą ładniejszą stroną do spodu  – to co teraz jest na dole w efekcie końcowym będzie na górze. Wstawiamy do lodówki do zastygnięcia galaretki. Następnie kolejne bratki zanurzamy w galaretce i przyklejamy do boków foremki i … znowu do lodówki. Kiedy galaretka zastygnie i kwiatki się przylepią do boków możemy wylać pozostałą galaretkę i … do lodówki!

WARSTWA BIAŁA

W misce mieszamy serek ricotta i mascarpone razem z sokiem z limonki.

W osobnym naczyniu zalewamy przezroczystą galaretkę  gorącą przegotowaną wodą i cały czas intensywnie mieszamy.  Kiedy galaretka już się dobrze rozpuści, dodajemy ją do masy z ricotty i mascarpone i dalej intensywnie mieszamy. Możemy do tej czynności wykorzystać mikser  lub ręczną  trzepaczkę rózgową.

Gotową masę wylewamy na zastygłą galaretkę z soku z brzozy i wstawiamy ponownie do lodówki, najlepiej na kilka godzin.

Schłodzony sernik delikatnie wyjmujemy z foremki na paterę lub duży, płaski talerz.  Na tym etapie zaniemówiłyśmy… naszym oczom ukazał się prześliczny obraz. Długo nie mogłyśmy się zdecydować na podzielenie deseru, chciałyśmy nacieszyć się tym cudnym widokiem.

 

*Sok z brzozy pasteryzowany w butelce, najczęściej z dodatkiem cukru i kwasku cytrynowego. Jeśli skorzystamy z soku uzyskanego wczesną wiosną bezpośrednio z drzewa, możemy wówczas przed przygotowaniem galaretki napój lekko dosłodzić i zakwasić np. sokiem z limonki lub cytryny.

Sernik limonkowy z oreo

Sernik limonkowy z oreo

Ciekawe skąd wzięło się powiedzenie „śmieje się jak głupi do sera”?

Bo bez sernika pewnie byłoby smutno.

Sernik to ciasto, z którym –  trzymając się odpowiednich proporcji –  można sobie poeksperymentować.

Ten przepis powstał ad hoc z produktów, które akurat były w domu.

Połączyłyśmy sery z naszym ulubionym owocem – limonką, a na spód wykorzystałyśmy ciemne ciasteczka oreo.

Całe szczęście, że sernik wyszedł pyszny, bo okazało się, że w lodówce chłodziła się na wieczór tequila… a została tylko jedna limonka… Oj…

 

Składniki

SPÓD

330g ciasteczek oreo

50g masła

MASA SEROWA

200g cukru

2 opakowania budyniu waniliowego (bez cukru)

4 jajka

800g zmielonego twarogu półtłustego (zmielonego minimum dwukrotnie)

500g serka mascarpone

otarta skórka i sok z 3 limonek

POLEWA

100g białej czekolady

1 łyżka jogurtu naturalnego

1 łyżka soku z limonki

otarta skórka z 1 limonki

2 kostki czekolady gorzkiej

 

Wykonanie

SPÓD

Tortownicę  o średnicy 26cm  wykładamy papierem do pieczenia.

Ciasteczka miksujemy z masłem na mokry piasek, wykładamy spód i boki tortownicy, wkładamy do lodówki na około 1 godzinę.

MASA SEROWA

Wszystkie składniki na masę serową miksujemy na jednolitą masę.
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C (góra – dół).
Masę serową  wylewamy do tortownicy na spód z ciasteczek. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 1 godziny.
Gdy sernik się upiecze, studzimy go w uchylonym piekarniku, a następnie chłodzimy w lodówce.

POLEWA

Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy jogurt naturalny, sok i połowę skórki z limonki.
Polewą dekorujemy schłodzony sernik i posypujemy pozostałą otartą skórką z limonki.
Gdy polewa przestygnie ścieramy na wierzch gorzką czekoladę .

 

Jaja przepiórcze marynowane w buraczkach i mangold czerwony

Jaja przepiórcze marynowane w buraczkach i mangold czerwony

Prosta i efektowna sałatka z buraczanymi jajami to kolejny pomysł na danie wielkanocne. Wcześniej do tej sałatki wykorzystywałyśmy rukolę i roszponkę. Tym razem roszponkę zastąpimy listkami, o dziwnie brzmiącej nazwie… mangold czerwony.

Co kryje się pod tajemniczą nazwą MANGOLD CZERWONY?

Okazuje się, że to buraczki liściowe, odmiana buraka zwyczajnego, którą uprawia się dla liści.

No i super! Mamy buraczkowe jajka przepiórcze, do tego bardzo dekoracyjne listki buraka  – idealne połączenie.

Składniki

CZERWONE JAJA

12 sztuk ugotowanych jaj przepiórczych

500g buraków na sok – potrzebujemy około 250-300ml soku

1 łyżka octu jabłkowego

SAŁATKA

2-3 garście zielonych liści: rukola i mangold czerwony

1 awokado

1 szalotka

sok z 1/2 cytryny

2  łyżki oleju lnianego

sól

pieprz

Wykonanie

Wyszorowane buraki obieramy, wyciskamy z nich sok. Świeży sok możemy zastąpić np.  zakwasem buraczanym. Sok mieszamy z octem jabłkowym, taką mieszaniną zalewamy obrane ze skorupek jajka. Jaja zalane sokiem odstawiamy do lodówki na około 1-2 godzin. Następnie odcedzamy jaja, soku nie wylewamy, możemy go wykorzystać np. do barszczu ukraińskiego.

Awokado obieramy, wyjmujemy pestkę kroimy na cienkie plasterki i skrapiamy sokiem z cytryny. Obraną szalotkę kroimy w piórka.

Na półmisek wykładamy umyte i obsuszone zielone liście, skrapiamy resztą soku z cytryny.  Pomiędzy liście układamy pokrojone awokado, posypujemy posiekaną szalotką, dekorujemy połówkami czerwonych jajek. Całość solimy, pieprzymy, polewamy olejem lnianym i posypujemy nasionami czarnuszki.

Sałatkę podajemy od razu, kiedy wszystkie składniki są świeże i jędrne. Przyrządzenie  sałatki zajmuje kilka minut, wystarczy tylko wcześniej przygotować jajka.

Każde święta to okres, kiedy narzekamy na wieczny brak czasu. W tym momencie, taka sałatka  to idealny pomysł, aby na stole wielkanocnym pojawiło się danie  szybkie, zdrowe i kolorowe .

Ciasteczka cynamonowe zajączki

Ciasteczka cynamonowe zajączki

Przepis na ciasteczka został odnaleziony w starym zeszycie Pani Basi. Ciasteczka są delikatnie kruche i smaczne.  Bardzo lubimy odświeżać takie zapomniane receptury, gdyż są wręcz genialne w swojej prostocie.

Wielkanoc już blisko, w takim razie mamy pomysł, aby  wypuścić zajączki na łąkę 😉

Cynamonowe zajączki!

Niech zapach cynamonu wypełni cały dom nawet w te święta .

 

Składniki

500g  mąki

80g  cukru pudru

2 żółtka

250g masła

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

2 łyżki cynamonu

2 łyżki zimnej wody

Dodatkowo do posypania:

3 łyżki cukru pudru

1 łyżeczka cynamonu

Wykonanie

Do suchych składników dodajemy masło w kawałkach i łączymy ze sobą siekając nożem. Dla ułatwienia masło możemy zmiksować z suchymi składnikami w blenderze na tzw „mokry piasek”.

Dodajemy żółtka, ekstrakt z wanilii, wodę i  zagniatamy na gładkie i elastyczne ciasto. Gotowe zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum godzinę.

Następnie ciasto rozwałkowujemy na grubość około 3mm i za pomocą foremek wycinamy ciasteczka.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170°C, pieczemy około 10-12 minut.

Jeszcze ciepłe ciastka  posypujemy cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem.

 

 

 

 

 

Galareta Wielkanocna Baba z kurczaka i indyka

Galareta Wielkanocna Baba z kurczaka i indyka

Wielkanoc kojarzy się nam, między innymi ze słodkimi drożdżowymi babami…
Foremkę do baby mamy, więc zrobimy babę!
Z tym, że tym razem nie na słodko 😉

Galareta zastygła w takiej formie może stanowić smaczny i jednocześnie dekoracyjny element wielkanocnego stołu.

Przepis jest prosty i uniwersalny, sposób podania może zaskoczyć biesiadników nie tylko w Wielkanoc 🙂

Składniki

WYWAR

500g porcja rosołowa z indyka – 2 szyjki i 2 skrzydła

500g filetów z uda kurczaka

2 duże marchewki

1/2 selera, korzeń

2 pietruszki, korzeń

3 ząbki czosnku

1 cebula

1  por

3 listki laurowe

3 ziarna ziela angielskiego

10 ziaren pieprzu

2l wody

1 łyżka octu balsamicznego

sól

pieprz

50g żelatyny

DEKORACJA

3 jaja ugotowane na twardo

1 pęczek natki pietruszki

1 puszka groszku konserwowego drobnego

olej do smarowania foremek

 

Wykonanie

WYWAR

Oczyszczone i umyte mięso, umyte i obrane warzywa, przyprawy zalewamy wrzątkiem i gotujemy na małym ogniu około 2 godzin. Doprawiamy solą i pieprzem. Mięso wymyjemy i studzimy. Wywar przecedzamy, zagotowujemy , dodajemy żelatynę, doprawiamy octem balsamicznym.

Formy do galarety smarujemy olejem.

DEKORACJA

Mięso obieramy z kości, rozdrabniamy i rozkładamy do foremek lub misek.

Dekorujemy plastrami ugotowanego jajka, ugotowanej marchewki,  natką pietruszki i groszkiem. Przekładamy warstwowo, zwracając uwagę na to, że to co ułożymy na samym dnie, po wyłożeniu na talerz będzie naszą dekoracją.

Do foremek delikatnie wlewamy ostudzony wywar z żelatyną. Całość wkładamy do lodówki do stężenia.

Przed podaniem foremkę zanurzamy na 2 sekundy w ciepłej wodzie, aby łatwiej można było galaretę wyrzucić na talerz.