Kategoria: Święta

Jaja z musem z awokado i … pieprzycą siewną, czyli rzeżuchą

Pieprzyca siewna…

Często przygotowując wstęp do przepisu poszukuje informacji na temat któregoś ze składników. Szczególnie wtedy, kiedy przepis jest banalnie prosty. Tym razem chciałam podkreślić walory zdrowotne rzeżuchy. Wiem już, że zawiera spore ilości witamin ( A, B1, B2, B3, B5, B6, B9, C, E i K) i minerałów (wapń, żelazo, magnez, mangan, jod, fosfor i potas), ale nie wiedziałam, że tak naprawdę rzeżucha to… nie rzeżucha, tylko właśnie pieprzyca siewna.

Pieprzyca siewna nazywana jest u nas potocznie „rzeżuchą”, jednak ta nazwa odnosi się do odrębnego rodzaju roślin. Ale to tylko ciekawostka, bo pewnie przyzwyczajeń nie zmienimy, a  pieprzyca i tak pozostanie rzeżuchą.

Składniki

6 jajek                                                                  

1 awokado

1 łyżeczka ostrej musztardy Dijon

2 łyżeczki soku z cytryny

sól

pieprz

rzeżucha, czyli pieprzyca siewna

Wykonanie

Jaja gotujemy na twardo około 8-9 minut, studzimy,  obieramy i przekrawamy na pół.  Wyjmujemy żółtka, które przekładamy do miseczki, a białka układamy na talerzu.

Do żółtek dodajemy miąższ z awokado, musztardę, sok z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem. Całość dokładanie rozdrabiamy za pomocą widelca i mieszamy, aż uzyskamy jednolity mus.

Mus z awokado i żółtek nakładamy na białka w miejsce po żółtkach, dla lepszego efektu możemy użyć rękawa cukierniczego. Na koniec posypujemy listkami rzeżuchy.

Smacznego!

Pieczywo do odrywania na wielkanocny stół, czyli wianek z makiem w stylu bagietki Pain D’epi

Pain d’epi to francuska  bagietka o kształcie kłosa pszenicy.  Tym razem zamiast bagietek z ciasta uformujemy dwa duże obwarzanki i tuż przed pieczeniem nożyczkami ponacinamy. Nacięte rogi poprzekładamy raz na lewo, raz na prawo i dzięki temu uzyskamy  wianki idealne na wielkanocny stół.  

Do upieczonych wianków możemy wstawić miseczkę z jajkami, chrzanem, ćwikłą lub udekorować je pisankami i bukszpanem.  Taki wianek na wielkanocnym stole to również pieczywo do odrywania , kawałek po kawałku…

Składniki

ZACZYN

150 g wody

150 g mąki pszennej chlebowej typ 750

5 g świeżych drożdży

CIASTO

Zaczyn

350 g mąki pszennej chlebowej typ 750

30 g maku

170 g wody

10 g świeżych drożdży

8 – 10 g soli

Wykonanie

ZACZYN

Dzień przed pieczeniem mieszamy składniki na zaczyn, przykrywamy i pozostawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 18 – 24 godziny.

CIASTO

Na drugi dzień mieszamy 350 g mąki i 170 g wody, przykrywamy i odstawiamy na 1 godzinę.

Po godzinie dodajemy zaczyn, drożdże rozpuszczone w łyżce wody, mak, sól i wyrabiamy ciasto. Ciasto najlepiej wyrabiać w mikserze z hakiem. Wyrabiamy 5 – 10 minut, aż ciasto stanie się elastyczne i będzie odchodzić od ścianek misy. Przykrywamy i odstawiamy do wyrastania na 2 godziny.

W trakcie wyrastania co 30 minut składamy ciasto. Składanie – dłonią zwilżoną wodą chwytamy ciasto z jednej strony, lekko naciągamy i wpychamy do środka ciasta. Powtarzamy czynność, 3 – 4 razy ze wszystkich stron, aż ciasto będzie stawiało opór. Przykrywamy i co 30 minut powtarzamy składanie.

Po 2 godzinach, kiedy ciasto wyrośnie dzielimy na pół.  Formujemy dwie kule i lekko rozpłaszczamy.  Z ciasta musimy ukształtować  dwa duże obwarzanki.

I sposób – Na środku w każdej porcji palcem drążymy dziurę i kręcąc ciastem po blacie powiększamy otwór, aż powstanie duży obwarzanek. 
II sposób – Na środku każdej porcji wciskamy kciuk i delikatnie rozciągamy za pomocą palców, aby powiększyć otwór.  

Po uformowaniu obwarzanki przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 45 minut.

Nagrzewamy piekarnik do 230°C.

Tuż przed pieczeniem obwarzanki nacinamy tą samą metodą, jak bagietki „kłos pszenicy” według wzoru  TUTAJ.
Nacinamy  nożyczkami wkoło pod kątem 45 stopni w odległości 2 – 3 cm, nacięte rogi przekładamy lekko na bok, na przemian, raz na lewo, raz na prawo.

Pieczemy przez pierwsze 8 minut z parą (z miska z gorącą wodą), kolejne 8 – 12 minut bez pary.

Studzimy na kratce.

Smacznego!

Pączki na zakwasie

Na wspólne pączkowanie zaprosiła mnie Ania –  Kuchennymi drzwiami, a przepis na pączki nad pączkami  od Moniki Waleckiej  – Gotuje, bo lubi  , czyli Cała w mące.

Kiedy pierwszy raz przeczytałam ten przepis… pogubiłam się. Pomyślałam, po co tyle zachodu, kombinacji, skoro można przygotować szybko proste drożdżowe ciasto i już. Ale, że lubię wyzwania nie poddałam się. Było warto, pączki są obłędnie pyszne i cytując Monikę „… z pierwszym gryzem planujemy już następny raz, kiedy zrobimy te i tylko te pączki.”.

Przepis nie jest trudny, wystarczy tylko dobry plan i cierpliwość.  Wzięłam kartkę i zaczęłam planować:

  1. Czwartek wieczór – dokarmianie zakwasu (odstawić na 12 godzin).
  2. Piątek rano – przygotować zaczyn i levain (odstawić na 8 godzin).
  3. Piątek wieczór – przygotować ciasto właściwe (odstawić do lodówki na 12 godzin, na noc)
  4. Sobota – Pączkowanie!

Składniki na 12 dużych pączków

ZAKWAS (12 godzin)

1 łyżka aktywnego zakwasu

2 łyżki mąki pszennej typ 550

2 łyżki wody

ZACZYN (8 godzin)

1 kulka wielkości groszku świeżych drożdży

1 szklanka mąki pszennej typ 550

1/2 szklanki mleka

LEVAIN  – pszenny zakwas (8 godzin )

1 łyżka pszennego zakwasu (dokarmionego co najmniej 12 godzin wcześniej)

1/2 szklanki mąki typ 550

1/4 szklanki wody

CIASTO WŁAŚCIWE

zaczyn

levian

3/4 szklanki mleka

2 szklanki mąki typ 550

25 g cukru

30 ml rumu

3 żółtka

6 g świeżych drożdży

6 g soli

75 g masła

DODATKOWO

1 l oleju

cukier puder

dżem lub konfitury do nadzienia (użyłam domowego dżemu z wiśni)

Wykonanie

ZAKWAS  Dokarmiamy zakwas. Nie miałam pszennego, więc do 1 łyżki żytniego zakwasu dodałam 2 łyżki pszennej mąki i 2 łyżki wody, wymieszałam, przykryłam gazą i zostawiłam na minimum 12 godzin w temperaturze pokojowej.

ZACZYN  Wszystkie składniki mieszamy w miseczce na gładką masę, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do przefermentowania na minimum 8 godzin.

LEVAIN Wszystkie składniki mieszamy w drugiej miseczce na gładką masę, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do przefermentowania na minimum 8 godzin.

CIASTO WŁAŚCIWE  Do miski wlewamy mleko, dodajemy zaczyn i levian, świeże drożdże i mieszamy, aż drożdże się rozpuszczą. Dodajemy mąkę, mieszamy, przykrywamy miskę i odstawiamy na około 30 minut.

Po tym czasie dodajemy do ciasta cukier puder, rum oraz żółtka. Wyrabiamy około 7 minut najlepiej za pomocą miksera z hakiem. Ciasto ma stać się gładkie i zacząć odchodzić od ścianek miski.

Z lodówki wyjmujemy masło, wkładamy je do woreczka i przy pomocy wałka rozbijamy do miękkości. Dzięki temu masło stanie się plastyczne, ale pozostanie zimne. Ubite masło kroimy na drobne kawałki i dodajemy do ciasta. Na niskich obrotach wyrabiamy kolejne 7 minut, aż ciasto „wchłonie” masło. Na koniec wyrabiamy ciasto kilka minut na stolnicy, formujemy w kulę i przekładamy do natłuszczonej miski, którą przykrywamy folią i wkładamy do lodówki na około 12 godzin (np. na całą noc).

Po tym czasie wyjmujemy miskę z ciastem i pozostawiamy ją na 2 godziny w temperaturze pokojowej. Odtajałe ciasto dzielimy na 12 części, każdą formujemy w kulkę, układamy na desce podsypanej lekko mąką, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na około 20 minut.

Następnie każdą kulkę rozpłaszczamy, na środku kładziemy łyżeczkę nadzienia (dżemu), sklejamy brzegi i formujemy znowu kulkę.  Układamy na przyprószonej mąką desce, lekko spłaszczamy i pozostawiamy do wyrośnięcia, przykryte ściereczką na około godzinę.

W garnku podgrzewamy olej (około 175°C). Wyrośnięte pączki przekładamy ostrożnie na rozgrzany tłuszcz i smażymy z obu stron do momentu, aż będą złoto – brązowe. Odsączamy z tłuszczu na papierowym ręczniku. Kiedy przestygną posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Pączki na blogach:
CzteryFajery.pl
Konwalie w kuchni
Kuchnia Alicji
Kuchnia Breni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Ogrody Babilonu
Moje małe czarowanie
Tajemnice smaku
W poszukiwaniu SlowLife

Pomarańczowa chałka pieczona w okrągłej foremce

Chałka to drożdżowe pieczywo, które najczęściej przygotowujemy w postaci zaplecionego warkocza. Ta chałka jest również zapleciona, ale trochę inaczej. Dzięki tej technice możemy zaplecione ciasto umieścić w okrągłej foremce.

Do chałki dodajemy sok z pomarańczy, skórkę otartą z pomarańczy, kandyzowaną skórkę pomarańczową, likier pomarańczowy, jest więc bardzo pomarańczowa. Przestudzoną oprószamy cukrem pudrem, ale możemy zmieszać łyżkę miodu z odrobiną likieru pomarańczowego lub soku i jeszcze gorącą posmarować miodowym ponczem.  Będzie jeszcze bardziej pomarańczowa.

Najlepsza do wypieku będzie foremka o średnicy 26 cm.  Możemy również przygotować w mniejszej, wtedy chałka będzie wyższa, taka jak na zdjęciu.

Składniki

ZACZYN

100 ml mleka

50 g mąki

25 g świeżych drożdży

5 g cukru

CIASTO

500 g mąki

60 g miękkiego masła

2 jaja

80 ml soku i otarta skórka z pomarańczy

60 g miodu

50 ml mleka

1/2 łyżeczki soli

30 g kandyzowanej skórki  pomarańczowej (pokrojonej w kostkę)

20 ml likieru pomarańczowego

DODATKOWO

żółtko do smarowania

1 łyżka wody z kwiatów pomarańczy (opcjonalnie)

cukier puder do oprószenia upieczonej chałki

Wykonanie

ZACZYN

W misce wymieszać drożdże z mlekiem, cukrem, mąką, przykryć i odstawić na około 15 minut.

CIASTO

Miód wymieszać z mlekiem, aż się rozpuści. Do zaczynu dodać mleko z miodem, sok i otartą skórkę z pomarańczy, jaja, sól, kandyzowaną skórkę pomarańczy i likier. Zagnieść ciasto, pod koniec dodać roztopione i przestudzone masło, wyrobić. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić na około 45 minut do wyrośnięcia, aż podwoi  swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na podsypaną mąką stolnicę, dzielimy na 4 części. Z każdej porcji formujemy wałek o długości około 60 cm.  Zaplatamy wałki według schematu ze zdjęcia, końcówki ciasta zawijamy pod spód (zdjęcie z przepisu na plecione bułeczki z czekoladową kruszonką).

Uplecioną chałkę przekładamy do  okrągłej foremki wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut.

Tuż przed pieczeniem chałkę smarujemy żółtkiem lub żółtkiem rozkłóconym z wodą z kwiatów pomarańczy. Pieczemy w temperaturze 180°C przez około 30 – 40 minut. Po upieczeniu wyjmujemy chałkę razem z papierem i odstawiamy na kratkę. Po przestudzeniu obsypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

 

Piernik staropolski z dojrzewającego ciasta przekładany powidłami śliwkowymi

Początkiem listopada nastawiłam 2 porcje ciasta na staropolski piernik dojrzewający. Po miesiącu dojrzewania w chłodnej piwnicy z jednej części przygotowałam pierniczki, z drugiej piernik przekładany powidłami śliwkowymi.

Dla przypomnienia podaję przepis na ciasto*.

Składniki

CIASTO

500 g miodu

250 g cukru

250 g masła

1 kg mąki np. typ 550

3 jaja

125 ml mleka

1/2 łyżeczki soli

3 łyżeczki sody

30 – 40 g przyprawy do piernika  – najlepiej domowej roboty

DO PRZEŁOŻENIA

1 kg powideł śliwkowych

POLEWA CZEKOLADOWA**

100 g gorzkiej czekolady

40 g masła

Dodatkowo posiekane orzechy włoskie

Wykonanie

CIASTO

W garnku na wolnym ogniu podgrzewamy miód, cukier i masło. Cały czas mieszamy, a gdy cukier całkowicie się rozpuści zdejmujemy garnek z ognia i studzimy.

Do miski przesiewamy mąkę, sodę i przyprawę do piernika, dodajemy sól i mieszamy.

Jaja ucieramy z przestudzoną masą z miodu, masła i cukru, najlepiej w makutrze, ponieważ mikser po dodaniu mąki może okazać się za słaby. Stopniowo dodajemy mąkę z sodą i przyprawą piernikową, w trakcie ucierania podlewamy stopniowo mleko.

Gotowe ciasto, albo pozostawiamy w makutrze, albo przekładamy do słoja lub kamionkowego garnka. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce na 5 – 6 tygodni.

PIERNIK

Ciasto dzielimy na 3 części. Każdą część rozwałkowujemy i wykładamy do blaszki o wymiarach 39 x 26 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy pojedynczo piernikowe ciasta około 20 minut w temperaturze 170°C, studzimy.
Wystudzone blaty piernikowe przekładamy podgrzanymi powidłami śliwkowymi, przykrywamy papierem do pieczenia, stawiamy na nie blaszkę, w której się piekły i obciążamy. Do obciążenia możemy wykorzystać np. kamienie lub słoiki z przetworami. Odstawiamy w chłodne miejsce na minimum 3 dni, po tym czasie ciasto zmięknie i zespoli się z powidłami.

Gotowy piernik możemy podzielić na 4 części i według upodobań polać czekoladą lub lukrem i posypać orzechami.

POLEWA CZEKOLADOWA

W garnuszku roztapiamy masło, zdejmujemy z palnika, dodajemy posiekaną czekoladę, mieszamy. Gładką polewą dekorujemy ciasto i posypujemy posiekanymi orzechami włoskimi.

Smacznego!

* Przepis na ciasto pochodzi z Moje Wypieki

** Polewy wg podanych proporcji wystarczy cały piernik. Jeżeli gotowe ciasto podzielimy na 4 małe pierniki, musimy podwoić składniki polewy.

Pierniczki z dojrzewającego ciasta na piernik staropolski

Początkiem listopada nastawiłam ciasto na staropolski piernik dojrzewający. Po miesiącu dojrzewania w chłodnej piwnicy z części postanowiłam przygotować pierniczki. Z pomocą przyszła mi bratanica, mała Hania, więc przy okazji było mnóstwo zabawy.

Dla przypomnienia podaję przepis na ciasto*.

Składniki

500 g miodu

250 g cukru

250 g masła

1 kg mąki np. typ 550

3 jaja

125 ml mleka

1/2 łyżeczki soli

3 łyżeczki sody

30 – 40 g przyprawy do piernika  – najlepiej domowej roboty

Wykonanie

W garnku na wolnym ogniu podgrzewamy miód, cukier i masło. Cały czas mieszamy, a gdy cukier całkowicie się rozpuści zdejmujemy garnek z ognia i studzimy.

Do miski przesiewamy mąkę, sodę i przyprawę do piernika, dodajemy sól i mieszamy.

Jaja ucieramy z przestudzoną masą z miodu, masła i cukru, najlepiej w makutrze, ponieważ mikser po dodaniu mąki może okazać się za słaby. Stopniowo dodajemy mąkę z sodą i przyprawą piernikową, w trakcie ucierania podlewamy stopniowo mleko.

Gotowe ciasto, albo pozostawiamy w makutrze, albo przekładamy do słoja lub kamionkowego garnka. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce na 5 – 6 tygodni.

Dojrzałe ciasto rozwałkowujemy na lekko oprószonej mąką desce lub blacie na grubość około 3 mm. Z ciasta wycinamy foremkami serduszka, choinki, prezenty, piernikowe ludziki… i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy 10 – 12 minut w temperaturze 170°C.

Gotowe ciastka przechowujemy w zamkniętym pojemniku, najlepiej w dekoracyjnej metalowej puszcze. Możemy je polukrować, oblać czekoladą, udekorować kolorowym lukrem i różnymi posypkami.

Smacznego!

* Przepis na ciasto pochodzi z Moje Wypieki

Wiosenny torcik bez pieczenia o smaku cytryny i kwiatów bzu

Desery przygotowane na zimno, bez pieczenia to idealna propozycja na wiosenne i letnie słodkości.

Torcik z jogurtu i mascarpone z syropem i nalewką z kwiatów czarnego bzu nie jest skomplikowany w przygotowaniu. Wymaga tylko cierpliwości w oczekiwaniu, aż żelatyna zetnie poszczególne warstwy.

Jeżeli chcemy deserem poczęstować dzieci lub nie chcemy używać alkoholu wówczas zamiast nalewki do ponczu możemy dodać syrop z kwiatów czarnego bzu.

Przepis i składniki na małą foremkę o średnicy 18 cm.

Składniki

SPÓD

7 sztuk biszkoptów podłużnych

10 ml soku z cytryny

20 ml nalewki z kwiatów czarnego dzikiego bzu

5 g cukru

10 ml wrzątku

 

WARSTWA BIAŁA

10 g żelatyny

20 ml wody do żelatyny

 

200 ml serka mascarpone

200 ml jogurtu naturalnego

100 ml syropu z kwiatów czarnego dzikiego bzu

50 g cukru

20 ml soku z cytryny

 

GALARETKA

10 g żelatyny

20 ml wody do żelatyny

 

300 ml syropu z kwiatów czarnego dzikiego bzu

30 ml soku z cytryn

170 ml wody

Dodatkowo, w sezonie kwiatki czarnego dzikiego bzu do dekoracji

Wykonanie

SPÓD

Biszkopty układamy na dnie tortownicy.  Cukier zalewamy wrzątkiem, dodajemy sok z cytryny i nalewkę. Tak przygotowanym ponczem nasączamy biszkopty. Wstawiamy do lodówki.

WARSTWA BIAŁA

Żelatynę zalewamy zimna  wodą i odstawiamy.

Syrop z bzu podgrzewamy razem z cukrem, zdejmujemy z palnika i do gorącego dodajemy namoczoną żelatynę, dokładnie mieszamy.

Mieszamy ze sobą jogurt, mascarpone, sok z cytryny, dodajemy przestudzony syrop z żelatyną i wylewamy na biszkopty. Wkładamy do lodówki aby masa stężała.

GALARETKA

Żelatynę zalewamy zimna wodą i odstawiamy.

Syrop z bzu podgrzewamy razem z cukrem, zdejmujemy z palnika i do gorącego dodajemy namoczoną żelatynę, dokładnie mieszamy.  Odstawiamy do przestudzenia. Kiedy będzie lekko tężała delikatnie wylewamy na wierzch torcika. Wkładamy do lodówki, najlepiej na kilka godzin.

Jeżeli jest sezon kwitnienia czarnego dzikiego bzu, możemy kilka drobniutkich kwiatków wysypać na białą warstwę, jeszcze przed wylaniem galaretki.

Smacznego!

Trufle czekoladowe z żurawiną

Czekoladowe trufle z żurawiną, przygotowane własnoręcznie w domu, to idealny pomysł na świąteczny prezent.  Każdy kto uwielbia czekoladę doceni wartość i smak tych cudownych słodkości.

Dla dodania kontrastu czekoladowo żurawinowe trufle warto obtoczyć w sproszkowanej żurawinie liofilizowanej, która jest bardzo kwaskowata. Otrzymujemy niesamowity kontrast smakowy i przy okazji kolorystyczny.

Jeśli nie uda nam się nabyć liofilizowanej żurawiny trufle możemy ozdobić obtaczając w kakao w proszku, cukrze pudrze, wiórkach kokosowych, pokruszonych orzechach lub pokruszonej czekoladzie.

Dodatek nalewki żurawinowej do trufli kategoryzuje ten przepis, jako deser dla dorosłych. Możemy nalewkę żurawinową zastąpić sokiem z żurawiny i wtedy uszczęśliwimy również młodszych smakoszy trufli.

Gotowa masa na trufle jest dość twarda, aby łatwo formować kulki warto użyć łyżki do melonów. Taką łyżką wycinamy kulki, następnie w razie potrzeby, za pomocą opuszków palców formujemy ostateczny kształt.

 

Składniki

20 g żurawiny suszonej

10 ml nalewki żurawinowej

100 g gorzkiej czekolady 70 %

100 g mlecznej czekolady

80 ml śmietanki kremówki 30 %

20 g masła

1 łyżka sproszkowanej żurawiny liofilizowanej

 

Wykonanie

Żurawinę drobno siekamy, zalewamy nalewką i odstawiamy na około pół godziny.

Obie czekolady drobno siekamy.

Śmietankę wlewamy do garnka i podgrzewamy ją do momentu wrzenia, po czym dodajemy posiekaną czekoladę  i zdejmujemy garnek z ognia. Intensywnie mieszamy, aż czekolada całkowicie się roztopi. Dodajemy masło i znowu mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dodajemy żurawinę razem z nalewką, dokładnie mieszamy.

Masę przelewamy do miski, kiedy przestygnie szczelnie przykrywamy folią i odstawiamy do lodówki na noc lub do momentu aż masa dobrze zastygnie.

Z zastygłej masy formujemy kuleczki, odkładamy, najlepiej na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

Gotowe kulki obtaczamy w sproszkowanej żurawinie liofilizowanej.

Smacznego!

 

Dolcetti Alle Nocciole – świąteczne ciasteczka orzechowe z mąką kasztanową

Dolcetti Alle Nocciole to szybkie w przygotowaniu włoskie świąteczne ciasteczka, bardzo orzechowe z dodatkiem mąki kasztanowej.

Dla osób, które nie tolerują lub z założenia unikają glutenu, dobra wiadomość – ciasteczka są bezglutenowe!

Drobnym utrudnieniem w przygotowaniu może okazać się dodatek mąki kasztanowej, a raczej trudność w jej zakupie. Niestety nie jest to mąka, która stoi na półkach w każdym spożywczym sklepie. Możemy ją zakupić w sklepach lub na stoiskach ze zdrową żywnością lub w sprzedaży internetowej.

Według wskazówek z oryginalnego przepisu* mąkę kasztanową możemy zastąpić tartymi lub mielonymi orzechami lub migdałami. Ale skoro ma być mąka kasztanowa, to ma być!  Problem braku mąki kasztanowej możemy rozwiązać w prosty sposób – wystarczy zakupić świeże kasztany, które to w ostatnim czasie często pojawiają się w sprzedaży i przygotować mąkę samemu.  Przy okazji mamy gwarancję, że mąka zawiera tylko kasztany, a po przeliczeniu ceny kasztanów i zużytej energii piekarnika , wychodzi taniej niż ta gotowa.

Tym sposobem proponuję dwa przepisy, na domową mąkę z kasztanów jadalnych i włoskie ciasteczka orzechowe.

Składniki

CIASTKA

2 białka z jajek

150 g tartych orzechów laskowych

60 g mąki kasztanowej

60 g cukru pudru

laska wanilii – tylko wyskrobane ziarenka z rozciętego wzdłuż strąka

dodatkowy cukier puder do obtaczania ciastek przed pieczeniem

MĄKA Z KASZTANÓW JADALNYCH

kasztany jadalne – ilość dowolna

Wykonanie

MĄKA KASZTANOWA

Kasztany jadalne nacinamy na krzyż z wypukłej strony i układamy nacięciem do góry na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C około 20 – 30 minut.  Studzimy, obieramy ze skórki i mielimy w malakserze.

Zmielone kasztany rozkładamy ponownie na blaszce i suszymy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 50°C z funkcją termoobiegu około 2 – 3 godziny. Wystudzone i wysuszone kasztany mielimy (w młynku do kawy lub np. w thermomix) do uzyskania konsystencji mąki. Przechowujemy w szczelnie zamkniętym słoiku.

CIASTKA

Wszystkie składniki  mieszamy w mikserze lub ręcznie na gęsta pastę. Białek nie ubijamy! Z przygotowanej masy formujemy kulki o wielkości orzecha włoskiego.

Kulki obtaczamy obficie w cukrze pudrze i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C i pieczemy ciastka około 20 – 30 minut, aż lekko spuchną i popękają. Ciastka studzimy i przechowujemy w temperaturze pokojowej.

Smacznego!

* Przepis pochodzi z Magazynu Kuchnia nr 12/2017

 

Sernik dyniowo pomarańczowy z czekoladą i konfitowanymi pomarańczami w cukrze

Sernik dyniowo pomarańczowy na spodzie z korzennych ciastek to kolejna wariacja sernikowa, tym razem trochę w świątecznym klimacie. Bo przecież pomarańcze, przyprawy korzenne i czekolada nieodzownie kojarzą się ze świętami.

W sklepach pojawiły się pomarańcze i mandarynki z zielonymi, błyszczącymi listkami. Owoce wyglądają, jakby przed chwilą były zerwane z drzewa. Trudno im się oprzeć, więc parę wylądowało w koszyku. Oczywiście takie najładniejsze i takie co miały najwięcej liści… Liście idealnie uzupełniły dekorację sernika. Czy można je jeść? Tego nie wiem, więc nie próbujcie…

Składniki

SPÓD

300 g kruchych ciastek korzennych

50 g masła

MASA SEROWA

500 g mascarpone

700 g twarogu półtłustego zmielonego minimum dwukrotnie

350 g purée z dyni*

100 g cukru

sok i otarta skórka z 1 pomarańczy

sok z 1 cytryny

3 jaja

1 budyń waniliowy

KONFITOWANE POMARAŃCZE W CUKRZE

2 pomarańcze (najlepiej bezpestkowe)

cukier  – tyle ile zaważą pomarańcze

POLEWA

100 g czekolady gorzkiej 70%

50 ml śmietanki 30%

50 ml syropu z konfitowania pomarańczy

 

Wykonanie

SPÓD

Tortownicę  o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia. Ciastka miksujemy z masłem na mokry piasek, wykładamy spód tortownicy, wkładamy do lodówki na 30 minut.

MASA SEROWA

Wszystkie składniki na masę serową, oprócz otartej skórki miksujemy na jednolitą masę. Na koniec dodajemy otartą skórkę pomarańczy i mieszamy.
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 °C (góra – dół).
Masę serową  wylewamy do tortownicy na spód z ciastek. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 45 minut. Gdy sernik się upiecze, studzimy go w lekko uchylonym piekarniku.

KONFITOWANE POMARAŃCZE W CUKRZE

Pomarańcze ważymy i odmierzamy taką samą ilość cukru. Owoce dokładnie szorujemy i dwukrotnie parzymy. Kroimy w plastry o grubości około 3 mm. Wkładamy do rondelka, posypujemy połową cukru i zalewamy wodą, tyle aby przykryła owoce. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu 30 minut. Studzimy. Po przestudzeniu dodajemy resztę cukru i gotujemy na małym ogniu około 1 godziny, tym razem przykrywamy pokrywką rondelek do połowy, aby syrop mógł delikatnie się redukować.  Gotowe plastry pomarańczy wykładamy na papier do pieczenia aby przestygły. Syrop zlewamy do słoika. Tak przygotowane plastry pomarańczy możemy przechowywać do miesiąca w lodówce.

POLEWA

Czekoladę drobno siekamy i przekładamy do miseczki. W rondelku zagotowujemy śmietankę z syropem z konfitowania pomarańczy i gorącym płynem zalewamy posiekaną czekoladę. Po dwóch minutach dokładnie mieszamy i polewamy sernik.

Na koniec dekorujemy konfitowanymi pomarańczami.

 

* Purée z dynidynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy około 40 minut w temperaturze 200°C, do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki i miksujemy na gładkie purée.