Poduszeczki z ciasta na chrust z przepisu Maryi Ochorowicz-Monatowej

Poduszeczki z ciasta na chrust  z przepisu Maryi Ochorowicz-Monatowej

Tłusty czwartek  najbardziej kojarzy nam się z pączkami z dżemem różanym i lukrem, ale to nie tylko pączki umilają nam ten słodki dzień.

W  każdym domu mamy inne upodobania, tradycje i pomysły. Przygotowujemy pączki klasyczne, pączusie serowe, faworki, chrusty, oponki, wianuszki a nawet hiszpańskie churros. Wszystkie te przysmaki pudrujemy, lukrujemy, oblewamy czekoladą…. ma być słodko, tłusto, a przede wszystkim PYSZNIE!

Ten przepis to delikatna modyfikacja przepisu na chrust Maryi Ochorowicz-Monatowej  z „Uniwersalnej Książki Kucharskiej” z 1926 roku.  Nie cięłyśmy wywałkowanego ciasta w czworoboki i nie wyplatałyśmy charakterystycznych faworków, przygotowałyśmy poduszeczki.  Do smażenia  chrustów zamiast smalcu wieprzowego użyłyśmy oleju rzepakowego.

Składniki na ciasto

100g masła

3 żółtka

500 – 600g mąki

skórka otarta z cytryny

20ml rumu

140ml kwaśnej śmietany

Do smażenia olej rzepakowy, do dekoracji cukier puder, do podania konfitura malinowa 🙂

Wykonanie

Z podanych składników wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto, zawijamy w  folię i odkładamy do lodówki na około 30 minut. Następnie ciasto dobrze rozwałkowujemy, składamy, jak chusteczkę 😉 na cztery i znowu wałkujemy, zabieg ten powtarzamy, najlepiej kilkukrotnie.  Dzięki temu wtłaczamy dużo powietrza aby uzyskać  piękne pękate poduszeczki.

W dużym garnku lub frytkownicy rozgrzewamy olej do 180°C.

Ciasto rozwałkowujemy ostatecznie na około 1-2mm, wycinamy radełkiem lub karbowaną foremką do ravioli małe kwadraciki, wrzucamy na gorący olej i smażymy do uzyskania złotego koloru z obu stron. Wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym. Po przestudzeniu obwicie obsypujemy cukrem pudrem. Podajemy z konfiturą malinową….mniam 😉

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Mus z awokado z wodą kokosową, miętą i czekoladą

Mus z awokado z wodą kokosową, miętą i czekoladą

Zielony, delikatny i aksamitny mus z awokado, to pomysł na szybki i zdrowy deser.

Woda kokosowa, napój, który pozyskujemy z młodych, jeszcze  zielonych  owoców palmy. Woda ta ceniona jest za swoje niesamowite właściwości zdrowotne, o których pisać nie będziemy.  Treść pewnie byłaby dłuższa niż sam przepis :-).  Dodatkowo w  połączeniu z zaletami prozdrowotnymi awokado… dobrze, zostawmy przekaz tej wiedzy fachowcom, my skupmy się na musie 🙂

Aby zapobiec brązowieniu miąższu awokado, skrapia się je cytryną. My dodałyśmy sok z limony, nie tylko jednak przeciw brązowieniu, ale również dla walorów smakowych. Mimo to, zalecamy deser przyrządzić  tuż przed podaniem, tym bardziej, że przygotowanie zajmuje tylko kilka minut 🙂

Tym razem użyłyśmy wody bezpośrednio z wnętrza  kokosa, ale możemy również wykorzystać wodę kokosową z butelki, czy też z puszki.

Jeszcze jedna uwaga:
nie żałujcie sobie czekolady! My uwielbiamy 😉

Składniki

1 sztuka awokado

200ml wody z kokosa

sok z 1/2 limony

garść  listków mięty

2 łyżki startej gorzkiej czekolady 70% …… dużo czekolady 😉

Wykonanie

Awokado obieramy ze skórki, wyjmujemy  pestkę. Z 1/2 limony wyciskamy sok. Liście mięty płuczemy i suszymy.  Ostrym nożem nacinamy orzech kokosa z góry (powinniśmy trafić na ciemną plamkę, przez którą łatwo się przebić), wydobywamy  z niego wodę. Miąższ z awokado, listki mięty, sok z limony i wodę z kokosa blendujemy, aż uzyskamy kremową konsystencję.

Przekładamy do miseczki i nad nią tarkujemy czekoladę, tyle ile lubimy. Nie żałujmy sobie 🙂

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Sałatka w słoiku: kasza jaglana, awokado, feta, rukola, pomidorki…

Sałatka w słoiku: kasza jaglana, awokado, feta, rukola, pomidorki…

Tym wpisem rozpoczynamy cykl pomysłów na sałatki w słoiku, które możemy zabrać do pracy, do szkoły, na uczelnię, na piknik, na wycieczkę…  Tam, gdzie Was nogi poniosą 😉 Oby tylko słoik zmieścił się do torby!

Nie jest żelazną zasadą, że sałatka musi być w słoiku, możemy ją warstwowo ułożyć w każdym innym pojemniku, który posiada bezpieczne zamknięcie. Ale efekt wizualny osiągniemy  tylko w słoiku ! A po co nam efekt wizualny???
Jak wiadomo jedzenie odbieramy nie tylko zmysłem smaku czy węchu, również  wzrokiem , dlatego taką sałatkę w słoiku  z apetytem zjemy… oczami 🙂

Potrzebny nam będzie słoik,  najlepiej litrowy, szczelnie zamykany.

Składniki  – wszystkie składniki układamy warstwowo, według kolejności:

6 łyżek ugotowanej kaszy jaglanej (może być wg tego przepisu)

2 łyżki posiekanej rukoli

100ml jogurtu naturalnego (posolić i popieprzyć)

1 gałązka pokrojonego selera naciowego

6 sztuk pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół

3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej

100g sera bałkańskiego z mleka koziego

1/2 awokado, pokrojone na kawałki i skropione sokiem z 1/2 cytryny

garść rukoli

2-3 pomidorki koktajlowe

1 łyżeczka czarnuszki

2 łyżki oleju lnianego

pieprz

 

Zakręcamy słoik, nie potrząsamy, zabieramy widelec w kieszeń i w drogę 🙂

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Walentynki i śniadanie od serca

Walentynki  i  śniadanie  od serca

14 luty, dzień świętego Walentego, patrona zakochanych.

Ideą Walentynek jest świętowanie miłości, niestety tak naprawdę zrobiło się  świętem  hipermarketowych gadżetów. My jednak proponujemy celebrację tego dnia bez komercji.

Sadzone jajka na patelni, niby proste danie, a jednak może być wyśmienite. Odrobina fantazji, foremki w kształcie serca  i mamy pomysł na banalne jajka w niebanalnej odsłonie.

Jajka sadzone od serca 😉

Składniki

2 jajka

łyżeczka masła klarowanego

pęczek szczypiorku

sól, pieprz

foremki serca odporne ne temperaturę

patelnia z przezroczystą przykrywką 🙂

Wykonanie

Na patelni rozgrzewamy masło klarowane, układamy foremki i wbijamy do nich jajka. Patelnie przykrywamy, najlepiej szklaną pokrywką, wtedy mamy kontrolę nad sytuacją. Czasu smażenia nie podajemy, gdyż wszystko zależy od rozgrzania patelni, od wielkości jaj, a przede wszystkim od upodobań co do konsystencji żółtka. Gotowe jajka zdejmujemy z patelni, ściągamy obręcze, solimy, pieprzymy i posypujemy szczypiorkiem.

Zaparzamy kawę, włączamy muzykę i tadam!

Podarujmy w tym dniu swoim najbliższym coś szczególnego, bądźmy kreatywni, stwórzmy wyjątkową atmosferę.

Mamy jeszcze lepszy pomysł:

ŚWIĘTUJMY WALENTYNKI CAŁY ROK!

Niech każdy poranek będzie początkiem miłego dnia.

 

 

 

Sałatka Tete de Moine z rukolą, orzechami i winogronami

Sałatka  Tete de Moine z rukolą, orzechami i winogronami

Ten wyjątkowy ser jest jednym z naszych faworytów, pisałyśmy już o nim wcześniej. Dla przypomnienia jednak słów kilka:

Ser Tete de Moin – Głowa Mnicha – to szwajcarski ser o intensywnym  i ostrym aromacie oraz orzechowo-owocowy smaku.

Do krojenia sera służy specjalne urządzenie „La Girolle”,  którego obrotowy nóż skrobie ser na delikatne rozetki.

Proponujemy, szybką, smaczną i efektowną sałatkę z winogronami.

W założeniu miały być winogrona ciemne, ale znikły … ktoś je zjadł 😉 Z obawy, że i ser może jakimś kolejnym cudem zniknąć, zrobiłyśmy szybko sałatkę z zielonymi winogronami, tych jeszcze trochę zostało 🙂

Składniki na dwa talerze

2 garści winogron

6 rozetek Tete de Moine*

2 łyżki uprażonych orzechów włoskich

4 garści rukoli

Sos

5 łyżek oliwy z oliwek

2 łyżki octu jabłkowego

1/2 łyżeczki musztardy Dijon

1/2 łyżeczki miodu

sól, pieprz

 

Wykonanie

Składniki sosu łączymy ze sobą.

Rukolę, myjemy, suszymy i układamy na talerzach. Winogrona przekrawamy na pół, rozkładamy na liściach rukoli. Całość polewamy sosem, posypujemy orzechami i dekoracyjnie układamy rozetki sera Tete de Moin.

* W związku z tym, że ser Tete de Moin jest trudny do zdobycia, można go  zastąpić  np. serem mierzwionym. Wtedy jednak będzie to już inna sałatka, bo ten ser jest niepowtarzalny, zarówno wizualnie, jak i smakowo.

My ser kupujemy w Niemczech, w większych marketach.

W specjalistycznych serowych sklepach internetowych też jest w ofercie.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Walentynki – pomarańczowe ciasteczka z dżemem z suszonych fig z pomarańczami

Walentynki  – pomarańczowe ciasteczka z dżemem z suszonych fig z pomarańczami

Dżem figowo-pomarańczowy przywiozłyśmy z Chorwacji. Cieszył się takim powodzeniem, że zostały po nim tylko fajne słoiki 😉 W ramach eksperymentu postanowiłyśmy w domu zrobić podobny przysmak. W związku z tym, że figi suszone są u nas dostępne przez cały rok, wykorzystałyśmy je do naszego eksperymentu.

Efekt?

Dodałyśmy dżem do ciastek, które zniknęły, jeszcze szybciej niż ten dżem z Chorwacji… i nawet nie ostał się żaden …słoik 😉

Jeśli użyjemy foremek w kształcie serduszek, otrzymamy przy okazji walentynkowe słodkości 🙂

Składniki

Dżem

200g suszonych fig

3 pomarańcze – sok i skórka

1 łyżka cukru trzcinowego

Ciastka

syrop pomarańczowy: 200ml soku z pomarańczy + 2 łyżki cukru

180g masła

250g mąki tortowej

50g maki ziemniaczanej

60g cukru

1 jajko

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

cukier puder do dekoracji

Wykonanie

Dżem

Pomarańcze szorujemy, ścieramy z nich skórkę i wyciskamy sok. Figi kroimy na mniejsze kawałki (usuwamy twarde końcówki), zalewamy sokiem z pomarańczy, dodajemy otartą skórkę, łyżkę cukru i odstawiamy, najlepiej na noc do lodówki. Cukier możemy pominąć, ale nam się trafiły kwaśne pomarańcze 😉

Następnie całość blendujemy, przekładamy do rondelka i na małym ogniu podgrzewamy, redukując do konsystencji dżemu .

Ciastka

W pierwszej kolejności przygotowujemy syrop z soku pomarańczy. Do 200ml wyciśniętego soku z pomarańczy dodajemy 2 łyżki cukru i w rondelku lub patelni, na małym ogniu redukujemy płyn do uzyskania konsystencji syropu. Odstawiamy, studzimy.

Na stolnicy mieszamy mąkę tortową z ziemniaczaną. Dodajemy proszek do pieczenia, , cukier, sól. Następnie dodajemy masło w kawałkach i łączymy ze sobą siekając nożem. Dla ułatwienia masło można zmiksować z suchymi składnikami w blenderze na tzw.  „mokry piasek”.

Dodajemy jajko i przestudzony syrop pomarańczowy, wyrabiamy ciasto. Gotowe zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum godzinę.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość około 3mm, podsypując mąką przy wałkowaniu. Za pomocą foremek wykrawamy ciasteczka. W połowie ciasteczek wycinamy dziurkę.

Pieczemy około 10 – 13 minut w temperaturze 180°C, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Bądźmy czujni pod koniec pieczenia, aby ciastka zbyt mocno się nie spiekły.

Kiedy ciastka ostygną, te z dziurką obsypujemy cukrem pudrem, natomiast te bez dziurki smarujemy ciepłym dżemem i łączymy je ze sobą.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zupa rybna w kociołku

Zupa rybna w kociołku

Zupę rybną według tego przepisu możemy przygotować nad ogniskiem w kociołku, jak i również w domu, w garnku. Wybór gatunków ryb i owoców morza też jest dowolna. Wszystko zależy od dostępności w naszych pobliskich sklepach 🙂 Ważne jednak jest, aby były to ryby morskie, gdyż to one nadają zupie intensywnego rybnego smaku i aromatu.

Kolendrę możemy zastąpić pietruszką… ale wtedy to już inna zupa 😉

 

Składniki

1kg pokrojonej w kawałki filetowanej ryby (łosoś, dorsz, halibut)

200g krewetek

200g kalmarów (krążków)

2 papryki – czerwona i zielona pokrojone w paski

4 średnie cebule, posiekane w piórka

6 sztuk ząbków czosnku, zmiażdżonych i posiekanych

50ml oliwy

500g ziemniaków, obranych, pokrojonych w kostkę

400ml białego wytrawnego wina

1l wody lub  bulionu rybnego*

1 puszka pokrojonych  pomidorów bez skórki

2 łyżki koncentratu pomidorowego

1 łyżeczka Sambal Oelek (pasta z chili)

3 łyżki posiekanej natki pietruszki

2-3 listki laurowe

10 ziaren pieprzu

3 ziarna ziela angielskiego

szczypta szafranu

sól, pieprz

posiekana kolendra

 

Zupa rybna w kociołku

Rozpalamy ognisko 🙂

Do kociołka wlewamy oliwę, na niej smażymy cebulę, około 5 minut. Dorzucamy paprykę, czosnek, ziemniaki, smażymy 10 minut, cały czas mieszając.  Dodajemy pietruszkę, listki laurowe, ziele angielskie, ziarnka pieprzu i szafran, dolewamy wino i wodę (bulion), mieszamy, przykrywamy i gotujemy około 20 minut.

Kontrolujemy ogień w palenisku – powinien być  „średni” 😉

Następnie dodajemy kalmary na kolejne 10 minut, potem pomidory, koncentrat pomidorowy i sambal oelek. Sprawdzamy czy ziemniaki są miękkie. Doprawiamy solą i pieprzem.

Na koniec wkładamy delikatnie rybę i krewetki. Nie mieszamy, aby ryba się nie rozpadła, gotujemy około 10 minut.

Zupę podajemy w miseczkach lub w słoiczkach, obficie posypaną kolendrą.

* Bulion rybny  – Jeśli uda nam się kupić całe ryby i krewetki w pancerzykach – ryby sprawiamy, filetujemy, krewetki obieramy z pancerzyków i oczyszczamy. Głowy ryb, płetwy, kręgosłup, pancerzyki krewetek – wszystko to wrzucamy do gara, zalewamy wodą i na wolnym ogniu gotujemy około godziny. Możemy dodać warzywa i przyprawy. Następnie przecedzamy i mamy aromatyczny bulion rybny, który możemy użyć do przepisu zamiast wody.

Często w sklepach rybnych sprzedawane są rybie głowy, my je kupujemy i mrozimy. Kiedy gotujemy zupę rybną, risotto rybne,  wówczas, nawet  nie rozmrażając głów, zalewamy wodą, dodajemy przyprawy i warzywa, gotujemy na wolnym ogniu, odcedzamy  i mamy domowy aromatyczny bulion rybny.

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Słoik z kaszą jaglaną, borówką, jogurtem i śliwką

Słoik z kaszą jaglaną, borówką, jogurtem  i śliwką

Kasza jaglana przez lata zapomniana, dziś przeżywa wielki renesans.  Bardzo dobrze, bo posiada mnóstwo właściwości prozdrowotnych: wzmacnia, niszczy chorobotwórcze bakterie, poprawia krążenie, oczyszcza jelita, likwiduje stany zapalne, jest jak eliksir młodości 🙂

Jedzmy kaszę jaglaną!

Jak prawidłowo ugotować złocistą jagłę?

Istnieje kilka metod na ugotowanie kaszy, testowałyśmy różne, dziś opiszemy przygotowanie kaszy z olejem kokosowym i kardamonem.

Ugotowaną kaszę przechowujemy w lodówce i przez kilka dni możemy z niej przygotowywać zarówno dania na słono, jak i słodkości 🙂

Tym razem  nasza kasza będzie bohaterką w słodkim słoiczku śniadaniowym.

Przygotowanie kaszy

250g suchej kaszy jaglanej

500ml wody

2 łyżki oleju kokosowego

1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

Kaszę wysypujemy na gęste sito, dokładnie płuczemy pod bieżącą, zimną wodą. Następnie przelewamy obficie wrzątkiem, odkładamy na 10 minut, żeby lekko ociekła z wody.
W garnku (najlepiej z grubym dnem) rozpuszczamy 2 łyżki oleju kokosowego, dodajemy kardamaon, wsypujemy kaszę, delikatnie podprażamy intensywnie mieszając.
Dolewamy ostrożnie wodę i zostawiamy na średnim ogniu, obserwujemy. Kiedy kasza wchłonie prawie całą wodę, a w kaszy pojawią się charakterystyczne  kratery, z których uchodzi gorące powietrze, zdejmujemy z ognia, przykrywamy i zostawiamy na około  1/2 godziny.  Garnek z grubym dnem będzie jeszcze trzymał temperaturę, dzięki temu kasza dojdzie do odpowiedniej miękkości.

Składniki na słoik

Śliwki  –  do dekoracji przed układaniem warstw –  śliwki drylujemy, kroimy w cieniutkie plasterki i obklejamy słoik od środka. Następnie szybko i delikatnie układamy warstwy:

  • 2 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
  • polewamy syropem daktylowym
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki ekspandowanej kaszy jaglanej
  • garść owoców borówki amerykańskiej
  • 2 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
  • syrop daktylowy
  • uzupełniamy jogurtem
  • obsypujemy borówkami i ekspandowaną kaszą

Słoik możemy przygotować wieczorem i rano raczyć się gotowym, zdrowym posiłkiem, albo wrzucić do torebki i zabrać do pracy, szkoły, w podróż.

Nie zapomnijcie o łyżeczce!!!

Nam się raz zdarzyło, ale dzięki temu mamy fajne łyżki, zakupione w pewnej galerii przy autostradzie 🙂

 

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Czekoladowe ciastka serduszka z czerwonym pieprzem

Czekoladowe ciastka serduszka z czerwonym pieprzem

Pieprz czerwony (różowy) ziarnisty – suszone owoce jagodowe rośliny Schinus molle – „peruwiańskiego drzewa pieprzowego”.

Lekko pikantny i słodkawy, łagodniejszy od pieprzu czarnego i bardziej aromatyczny.

Ciasteczka z  czerwonym pieprzem w czekoladowej polewie, w dodatku w kształcie serduszek mogą się nieźle wkomponować w walentynkową atmosferę 🙂

Składniki

200g masła

150g mąki tortowej

150g mąki krupczatki

100g cukru

2 łyżeczki cukru waniliowego

30g kakao

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

opakowanie czerwonego pieprzu ziarnistego – 20g

1 jajko

 

Polewa czekoladowa

100g czekolady gorzkiej

25g  masła

1 łyżka mleka

Dekoracja

czerwony pieprz ziarnisty

 

 

Wykonanie

15 sztuk  ziaren czerwonego pieprzu rozgniatamy w moździerzu.

Na stolnicy mieszamy mąkę tortową z krupczatką. Dodajemy kakao, proszek do pieczenia, , cukier, cukier waniliowy, sól i rozdrobniony pieprz czerwony.

Do suchych składników dodajemy masło w kawałkach i łączymy ze sobą siekając nożem. Dla ułatwienia masło można zmiksować z suchymi składnikami w blenderze na tzw „mokry piasek”.

Dodajemy jajko i  wyrabiamy ciasto. Gotowe zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum godzinę.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość około 3mm. Za pomocą foremek wycinamy ciasteczka.

Pieczemy około 10 minut w temperaturze 180°C pilnując, gdyż ciastka bardzo szybko mogą się przypiec.

Polewa

Czekoladę łamiemy na kostki, rozpuszczam  w kąpieli wodnej (w miseczce nad wrzącą wodą)  ciągle mieszając, powoli dodajemy masło i mleko.

Ciasteczka zanurzamy do połowy w polewie i dekorujemy ziarnkiem czerwonego pieprzu.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Jogurtowo malinowe serca walentynkowe

Jogurtowo malinowe serca walentynkowe

Jogurtowy deser możemy przygotować z różnych owoców. Użyłyśmy soku z malin, które latem zasypałyśmy cukrem w słoikach, a następnie poddałyśmy pasteryzacji.  Można również wykonać ten deser z ulubioną  galaretką owocową. Wówczas wystarczy jogurt, galaretka i gorąca woda do rozpuszczenia galaretki (800g jogurtu, 2 galaretki, 200ml gorącej wody).  Jednak wersja z sokiem smakuje bardziej owocowo i naturalnie.

Forma podania deseru jest dowolna, najczęściej podajemy go w pucharkach, szklankach, czy słoiczkach. Tym razem, w związku, że zbliżają się walentynki , pomyślałyśmy, że foremka silikonowa na muffiny w kształcie serca będzie w sam raz 🙂

Składniki

800g jogurtu naturalnego

25g żelatyny

150ml soku z malin

150ml wody

20g cukru (ilość cukru zależy od słodkości użytego soku)

150g mrożonych malin

Konfitura malinowa do podania

 

Wykonanie

Sok z wodą podgrzewamy, doprowadzając do wrzenia. Zdejmujemy z ognia, wsypujemy żelatynę, intensywnie mieszamy, aż żelatyna idealnie się rozpuści.

Łączymy z jogurtem naturalnym, szybko mieszając . Najlepiej w tym momencie sprawdza się blender lub mikser.

W foremkach układamy po parę sztuk mrożonych malin. Gotową miksturę rozlewamy szybko  do foremek, odkładamy do lodówki do stężenia.

Wyjmujemy z foremek, podajemy zimne z dodatkiem konfitury malinowej.

 

 

 

Zapisz

Zapisz