Walentynki i śniadanie od serca

Walentynki  i  śniadanie  od serca

14 luty, dzień świętego Walentego, patrona zakochanych.

Ideą Walentynek jest świętowanie miłości, niestety tak naprawdę zrobiło się  świętem  hipermarketowych gadżetów. My jednak proponujemy celebrację tego dnia bez komercji.

Sadzone jajka na patelni, niby proste danie, a jednak może być wyśmienite. Odrobina fantazji, foremki w kształcie serca  i mamy pomysł na banalne jajka w niebanalnej odsłonie.

Jajka sadzone od serca 😉

Składniki

2 jajka

łyżeczka masła klarowanego

pęczek szczypiorku

sól, pieprz

foremki serca odporne ne temperaturę

patelnia z przezroczystą przykrywką 🙂

Wykonanie

Na patelni rozgrzewamy masło klarowane, układamy foremki i wbijamy do nich jajka. Patelnie przykrywamy, najlepiej szklaną pokrywką, wtedy mamy kontrolę nad sytuacją. Czasu smażenia nie podajemy, gdyż wszystko zależy od rozgrzania patelni, od wielkości jaj, a przede wszystkim od upodobań co do konsystencji żółtka. Gotowe jajka zdejmujemy z patelni, ściągamy obręcze, solimy, pieprzymy i posypujemy szczypiorkiem.

Zaparzamy kawę, włączamy muzykę i tadam!

Podarujmy w tym dniu swoim najbliższym coś szczególnego, bądźmy kreatywni, stwórzmy wyjątkową atmosferę.

Mamy jeszcze lepszy pomysł:

ŚWIĘTUJMY WALENTYNKI CAŁY ROK!

Niech każdy poranek będzie początkiem miłego dnia.

 

 

 

Sałatka Tete de Moine z rukolą, orzechami i winogronami

Sałatka  Tete de Moine z rukolą, orzechami i winogronami

Ten wyjątkowy ser jest jednym z naszych faworytów, pisałyśmy już o nim wcześniej. Dla przypomnienia jednak słów kilka:

Ser Tete de Moin – Głowa Mnicha – to szwajcarski ser o intensywnym  i ostrym aromacie oraz orzechowo-owocowy smaku.

Do krojenia sera służy specjalne urządzenie „La Girolle”,  którego obrotowy nóż skrobie ser na delikatne rozetki.

Proponujemy, szybką, smaczną i efektowną sałatkę z winogronami.

W założeniu miały być winogrona ciemne, ale znikły … ktoś je zjadł 😉 Z obawy, że i ser może jakimś kolejnym cudem zniknąć, zrobiłyśmy szybko sałatkę z zielonymi winogronami, tych jeszcze trochę zostało 🙂

Składniki na dwa talerze

2 garści winogron

6 rozetek Tete de Moine*

2 łyżki uprażonych orzechów włoskich

4 garści rukoli

Sos

5 łyżek oliwy z oliwek

2 łyżki octu jabłkowego

1/2 łyżeczki musztardy Dijon

1/2 łyżeczki miodu

sól, pieprz

 

Wykonanie

Składniki sosu łączymy ze sobą.

Rukolę, myjemy, suszymy i układamy na talerzach. Winogrona przekrawamy na pół, rozkładamy na liściach rukoli. Całość polewamy sosem, posypujemy orzechami i dekoracyjnie układamy rozetki sera Tete de Moin.

* W związku z tym, że ser Tete de Moin jest trudny do zdobycia, można go  zastąpić  np. serem mierzwionym. Wtedy jednak będzie to już inna sałatka, bo ten ser jest niepowtarzalny, zarówno wizualnie, jak i smakowo.

My ser kupujemy w Niemczech, w większych marketach.

W specjalistycznych serowych sklepach internetowych też jest w ofercie.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Walentynki – pomarańczowe ciasteczka z dżemem z suszonych fig z pomarańczami

Walentynki  – pomarańczowe ciasteczka z dżemem z suszonych fig z pomarańczami

Dżem figowo-pomarańczowy przywiozłyśmy z Chorwacji. Cieszył się takim powodzeniem, że zostały po nim tylko fajne słoiki 😉 W ramach eksperymentu postanowiłyśmy w domu zrobić podobny przysmak. W związku z tym, że figi suszone są u nas dostępne przez cały rok, wykorzystałyśmy je do naszego eksperymentu.

Efekt?

Dodałyśmy dżem do ciastek, które zniknęły, jeszcze szybciej niż ten dżem z Chorwacji… i nawet nie ostał się żaden …słoik 😉

Jeśli użyjemy foremek w kształcie serduszek, otrzymamy przy okazji walentynkowe słodkości 🙂

Składniki

Dżem

200g suszonych fig

3 pomarańcze – sok i skórka

1 łyżka cukru trzcinowego

Ciastka

syrop pomarańczowy: 200ml soku z pomarańczy + 2 łyżki cukru

180g masła

250g mąki tortowej

50g maki ziemniaczanej

60g cukru

1 jajko

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

cukier puder do dekoracji

Wykonanie

Dżem

Pomarańcze szorujemy, ścieramy z nich skórkę i wyciskamy sok. Figi kroimy na mniejsze kawałki (usuwamy twarde końcówki), zalewamy sokiem z pomarańczy, dodajemy otartą skórkę, łyżkę cukru i odstawiamy, najlepiej na noc do lodówki. Cukier możemy pominąć, ale nam się trafiły kwaśne pomarańcze 😉

Następnie całość blendujemy, przekładamy do rondelka i na małym ogniu podgrzewamy, redukując do konsystencji dżemu .

Ciastka

W pierwszej kolejności przygotowujemy syrop z soku pomarańczy. Do 200ml wyciśniętego soku z pomarańczy dodajemy 2 łyżki cukru i w rondelku lub patelni, na małym ogniu redukujemy płyn do uzyskania konsystencji syropu. Odstawiamy, studzimy.

Na stolnicy mieszamy mąkę tortową z ziemniaczaną. Dodajemy proszek do pieczenia, , cukier, sól. Następnie dodajemy masło w kawałkach i łączymy ze sobą siekając nożem. Dla ułatwienia masło można zmiksować z suchymi składnikami w blenderze na tzw.  „mokry piasek”.

Dodajemy jajko i przestudzony syrop pomarańczowy, wyrabiamy ciasto. Gotowe zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum godzinę.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość około 3mm, podsypując mąką przy wałkowaniu. Za pomocą foremek wykrawamy ciasteczka. W połowie ciasteczek wycinamy dziurkę.

Pieczemy około 10 – 13 minut w temperaturze 180°C, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Bądźmy czujni pod koniec pieczenia, aby ciastka zbyt mocno się nie spiekły.

Kiedy ciastka ostygną, te z dziurką obsypujemy cukrem pudrem, natomiast te bez dziurki smarujemy ciepłym dżemem i łączymy je ze sobą.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zupa rybna w kociołku

Zupa rybna w kociołku

Zupę rybną według tego przepisu możemy przygotować nad ogniskiem w kociołku, jak i również w domu, w garnku. Wybór gatunków ryb i owoców morza też jest dowolna. Wszystko zależy od dostępności w naszych pobliskich sklepach 🙂 Ważne jednak jest, aby były to ryby morskie, gdyż to one nadają zupie intensywnego rybnego smaku i aromatu.

Kolendrę możemy zastąpić pietruszką… ale wtedy to już inna zupa 😉

 

Składniki

1kg pokrojonej w kawałki filetowanej ryby (łosoś, dorsz, halibut)

200g krewetek

200g kalmarów (krążków)

2 papryki – czerwona i zielona pokrojone w paski

4 średnie cebule, posiekane w piórka

6 sztuk ząbków czosnku, zmiażdżonych i posiekanych

50ml oliwy

500g ziemniaków, obranych, pokrojonych w kostkę

400ml białego wytrawnego wina

1l wody lub  bulionu rybnego*

1 puszka pokrojonych  pomidorów bez skórki

2 łyżki koncentratu pomidorowego

1 łyżeczka Sambal Oelek (pasta z chili)

3 łyżki posiekanej natki pietruszki

2-3 listki laurowe

10 ziaren pieprzu

3 ziarna ziela angielskiego

szczypta szafranu

sól, pieprz

posiekana kolendra

 

Zupa rybna w kociołku

Rozpalamy ognisko 🙂

Do kociołka wlewamy oliwę, na niej smażymy cebulę, około 5 minut. Dorzucamy paprykę, czosnek, ziemniaki, smażymy 10 minut, cały czas mieszając.  Dodajemy pietruszkę, listki laurowe, ziele angielskie, ziarnka pieprzu i szafran, dolewamy wino i wodę (bulion), mieszamy, przykrywamy i gotujemy około 20 minut.

Kontrolujemy ogień w palenisku – powinien być  „średni” 😉

Następnie dodajemy kalmary na kolejne 10 minut, potem pomidory, koncentrat pomidorowy i sambal oelek. Sprawdzamy czy ziemniaki są miękkie. Doprawiamy solą i pieprzem.

Na koniec wkładamy delikatnie rybę i krewetki. Nie mieszamy, aby ryba się nie rozpadła, gotujemy około 10 minut.

Zupę podajemy w miseczkach lub w słoiczkach, obficie posypaną kolendrą.

* Bulion rybny  – Jeśli uda nam się kupić całe ryby i krewetki w pancerzykach – ryby sprawiamy, filetujemy, krewetki obieramy z pancerzyków i oczyszczamy. Głowy ryb, płetwy, kręgosłup, pancerzyki krewetek – wszystko to wrzucamy do gara, zalewamy wodą i na wolnym ogniu gotujemy około godziny. Możemy dodać warzywa i przyprawy. Następnie przecedzamy i mamy aromatyczny bulion rybny, który możemy użyć do przepisu zamiast wody.

Często w sklepach rybnych sprzedawane są rybie głowy, my je kupujemy i mrozimy. Kiedy gotujemy zupę rybną, risotto rybne,  wówczas, nawet  nie rozmrażając głów, zalewamy wodą, dodajemy przyprawy i warzywa, gotujemy na wolnym ogniu, odcedzamy  i mamy domowy aromatyczny bulion rybny.

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Słoik z kaszą jaglaną, borówką, jogurtem i śliwką

Słoik z kaszą jaglaną, borówką, jogurtem  i śliwką

Kasza jaglana przez lata zapomniana, dziś przeżywa wielki renesans.  Bardzo dobrze, bo posiada mnóstwo właściwości prozdrowotnych: wzmacnia, niszczy chorobotwórcze bakterie, poprawia krążenie, oczyszcza jelita, likwiduje stany zapalne, jest jak eliksir młodości 🙂

Jedzmy kaszę jaglaną!

Jak prawidłowo ugotować złocistą jagłę?

Istnieje kilka metod na ugotowanie kaszy, testowałyśmy różne, dziś opiszemy przygotowanie kaszy z olejem kokosowym i kardamonem.

Ugotowaną kaszę przechowujemy w lodówce i przez kilka dni możemy z niej przygotowywać zarówno dania na słono, jak i słodkości 🙂

Tym razem  nasza kasza będzie bohaterką w słodkim słoiczku śniadaniowym.

Przygotowanie kaszy

250g suchej kaszy jaglanej

500ml wody

2 łyżki oleju kokosowego

1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

Kaszę wysypujemy na gęste sito, dokładnie płuczemy pod bieżącą, zimną wodą. Następnie przelewamy obficie wrzątkiem, odkładamy na 10 minut, żeby lekko ociekła z wody.
W garnku (najlepiej z grubym dnem) rozpuszczamy 2 łyżki oleju kokosowego, dodajemy kardamaon, wsypujemy kaszę, delikatnie podprażamy intensywnie mieszając.
Dolewamy ostrożnie wodę i zostawiamy na średnim ogniu, obserwujemy. Kiedy kasza wchłonie prawie całą wodę, a w kaszy pojawią się charakterystyczne  kratery, z których uchodzi gorące powietrze, zdejmujemy z ognia, przykrywamy i zostawiamy na około  1/2 godziny.  Garnek z grubym dnem będzie jeszcze trzymał temperaturę, dzięki temu kasza dojdzie do odpowiedniej miękkości.

Składniki na słoik

Śliwki  –  do dekoracji przed układaniem warstw –  śliwki drylujemy, kroimy w cieniutkie plasterki i obklejamy słoik od środka. Następnie szybko i delikatnie układamy warstwy:

  • 2 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
  • polewamy syropem daktylowym
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki ekspandowanej kaszy jaglanej
  • garść owoców borówki amerykańskiej
  • 2 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
  • syrop daktylowy
  • uzupełniamy jogurtem
  • obsypujemy borówkami i ekspandowaną kaszą

Słoik możemy przygotować wieczorem i rano raczyć się gotowym, zdrowym posiłkiem, albo wrzucić do torebki i zabrać do pracy, szkoły, w podróż.

Nie zapomnijcie o łyżeczce!!!

Nam się raz zdarzyło, ale dzięki temu mamy fajne łyżki, zakupione w pewnej galerii przy autostradzie 🙂

 

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Czekoladowe ciastka serduszka z czerwonym pieprzem

Czekoladowe ciastka serduszka z czerwonym pieprzem

Pieprz czerwony (różowy) ziarnisty – suszone owoce jagodowe rośliny Schinus molle – „peruwiańskiego drzewa pieprzowego”.

Lekko pikantny i słodkawy, łagodniejszy od pieprzu czarnego i bardziej aromatyczny.

Ciasteczka z  czerwonym pieprzem w czekoladowej polewie, w dodatku w kształcie serduszek mogą się nieźle wkomponować w walentynkową atmosferę 🙂

Składniki

200g masła

150g mąki tortowej

150g mąki krupczatki

100g cukru

2 łyżeczki cukru waniliowego

30g kakao

szczypta soli

opakowanie czerwonego pieprzu ziarnistego – 20g

1 jajko

 

Polewa czekoladowa

100g czekolady gorzkiej

25g  masła

1 łyżka mleka

Dekoracja

czerwony pieprz ziarnisty

 

 

Wykonanie

15 sztuk  ziaren czerwonego pieprzu rozgniatamy w moździerzu.

Na stolnicy mieszamy mąkę tortową z krupczatką. Dodajemy kakao, proszek do pieczenia, , cukier, cukier waniliowy, sól i rozdrobniony pieprz czerwony.

Do suchych składników dodajemy masło w kawałkach i łączymy ze sobą siekając nożem. Dla ułatwienia masło można zmiksować z suchymi składnikami w blenderze na tzw „mokry piasek”.

Dodajemy jajko i  wyrabiamy ciasto. Gotowe zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum godzinę.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość około 3mm. Za pomocą foremek wycinamy ciasteczka.

Pieczemy około 10 minut w temperaturze 180°C pilnując, gdyż ciastka bardzo szybko mogą się przypiec.

Polewa

Czekoladę łamiemy na kostki, rozpuszczam  w kąpieli wodnej (w miseczce nad wrzącą wodą)  ciągle mieszając, powoli dodajemy masło i mleko.

Ciasteczka zanurzamy do połowy w polewie i dekorujemy ziarnkiem czerwonego pieprzu.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Jogurtowo malinowe serca walentynkowe

Jogurtowo malinowe serca walentynkowe

Jogurtowy deser możemy przygotować z różnych owoców. Użyłyśmy soku z malin, które latem zasypałyśmy cukrem w słoikach, a następnie poddałyśmy pasteryzacji.  Można również wykonać ten deser z ulubioną  galaretką owocową. Wówczas wystarczy jogurt, galaretka i gorąca woda do rozpuszczenia galaretki (800g jogurtu, 2 galaretki, 200ml gorącej wody).  Jednak wersja z sokiem smakuje bardziej owocowo i naturalnie.

Forma podania deseru jest dowolna, najczęściej podajemy go w pucharkach, szklankach, czy słoiczkach. Tym razem, w związku, że zbliżają się walentynki , pomyślałyśmy, że foremka silikonowa na muffiny w kształcie serca będzie w sam raz 🙂

Składniki

800g jogurtu naturalnego

25g żelatyny

150ml soku z malin

150ml wody

20g cukru (ilość cukru zależy od słodkości użytego soku)

150g mrożonych malin

Konfitura malinowa do podania

 

Wykonanie

Sok z wodą podgrzewamy, doprowadzając do wrzenia. Zdejmujemy z ognia, wsypujemy żelatynę, intensywnie mieszamy, aż żelatyna idealnie się rozpuści.

Łączymy z jogurtem naturalnym, szybko mieszając . Najlepiej w tym momencie sprawdza się blender lub mikser.

W foremkach układamy po parę sztuk mrożonych malin. Gotową miksturę rozlewamy szybko  do foremek, odkładamy do lodówki do stężenia.

Wyjmujemy z foremek, podajemy zimne z dodatkiem konfitury malinowej.

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Czekoladowe naleśniki z serkiem waniliowym i bananami z rumem

Czekoladowe naleśniki z serkiem waniliowym i bananami z rumem

Czekoladowe naleśniki , to deser zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Wszystko zależy od dodatków z jakimi je podamy. My dzisiaj proponujemy przepis z dodatkiem bananów z rumem,  ale pyszne też są np. z masłem orzechowym, konfiturą z czarnej porzeczki itp.

Czym spiżarnia bogata 🙂

Naleśniki

30g masła

80g czekolady gorzkiej

300ml mleka

100ml wody gazowanej

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

1 łyżka kakao

2 jajka

1 łyżka cukru pudru

150g mąki tortowej

szczypta soli

Nadzienie

opakowanie serka  waniliowego

karmelizowane banany

Karmelizowane banany

2 dojrzałe banany

1 łyżka masła

1 łyżka cukru brązowego

szczypta cynamonu

sok z ½ pomarańczy

1 łyżka rumu

 

Naleśniki

Masło i czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i studzimy, do mleka dodajemy jajka, sól, kakao, ekstrakt waniliowy, cukier puder, mąkę i wszystko razem miksujemy . Następnie dodajemy masło z czekoladą, na końcu wodę gazowaną. Odstawiamy na około 1 godzinę.

Do smażenia pierwszego naleśnika możemy rozprowadzić na patelni odrobinę oleju. Naleśniki smażymy z obu, uważając żeby się za bardzo nie przypiekły.

Karmelizowane banany

Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy cukier brązowy i sok z pomarańczy, chwilę podgrzewamy do lekkiego zagęszczenia. Następnie dodajemy pokrojone w plasterki banany i rum, chwilę podgrzewamy aż alkohol wyparuje, uważając żeby banany się nie rozpadły.

Naleśniki smarujemy serkiem waniliowym, dodajemy banany, składamy w trójkąty i polewamy sosem, który powstał po karmelizacji bananów.

Domowe sushi

Domowe sushi

Sushi, tradycyjny japoński specjał, który podbił cały świat. Entuzjastów sushi z dnia na dzień przybywa, tym bardziej, że składniki do przygotowania tego dania są w tej chwili ogólnodostępne.

Jak już zaczniecie zabawę  z sushi, przekonacie się, że przygotowanie daje nieograniczone możliwości.

Zaproście znajomych, wyznaczcie zadania, będzie świetna imprezka!

 

Co jest nam niezbędne:

Nori – wodorosty, suszone w formie płatów

Ryż do sushi – musi być to ryż z oznaczeniem na opakowaniu „DO SUSHI”

Mata – wykonana w włókien bambusowych

Sos sojowy

Wasabi

Ocet ryżowy

Marynowany imbir

Ostry nóż

Pozostałe składniki, dodatki zależą już od dostępności i preferencji smakowych. Do naszego sushi tym razem wykorzystaliśmy:

łososia, dorsza, makrelę, tuńczyka, ogórek, szczypiorek, mango, czarny sezam oraz kremowy serek (Philadelphia).

 

Przygotowanie ryżu

1kg ryżu

1l wody

Przede wszystkim ryż należy starannie wypłukać pod bieżąca wodą, pocierając ziarna palcami. Następnie zalewamy wodą, przykrywamy i odstawiamy na około godzinę. Następnie  doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień gotujemy około 10 minut, pilnując aby nie wyparowała cała woda. Zdejmujemy z palnika, przykrywamy i odstawiamy na 20 minut.  No chyba, że mamy garnek do gotowania ryżu, to… zajrzyjcie do instrukcji 🙂

W tym czasie przygotowujemy ocet do ryżu podgrzewając w rondelku do rozpuszczenia składników:

125ml octu ryżowego

4 łyżki cukru

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki sosu sojowego

Gotowy ryż, jeszcze gorący przekładamy do dużej miski, skrapiamy  przygotowanym „octem do ryżu” i delikatnie mieszamy.  Kiedy ryż przestygnie możemy zacząć rolowanie 🙂

 

Sushi Maki

Na bambusowej macie kładziemy nori, równomiernie rozkładamy na nim ryż, pozostawiając po około 1,5 cm wolnego miejsca z każdej strony.  Na środku układamy wybrane składniki i rolujemy przyciskając bambusową matę, tak aby wszystkie składniki się ze sobą „skleiły”. Kroimy na 2-3 cm kawałki, podajemy z wasabi i sosem sojowym, przegryzając marynowanym imbirem.

Szczegółowej instrukcji przygotowywania wszystkich rodzajów sushi nie mamy odwagi opisywać 🙂 W tym momencie, dobrze jest zaopatrzyć się w odpowiednią lekturę, a najlepiej przejrzeć parę filmików w sieci. Prawdziwy Mistrz Sushi uczy się przez 5-10 lat, zanim go dopuszczą do kuchni, więc my nie będziemy się tutaj popisywać 😉

Chcemy tylko pokazać, jak można spędzić w gronie znajomych niebanalny wieczór. A zaangażowanie wszystkich do zabawy może zaowocować  małymi i smacznymi arcydziełami…

Ważny jest również  odpowiedni podział pracy – włącznie ze sprzątaniem, bo bałagan po produkcji sushi , to też niezłe arcydzieło 😉

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Śledzie w zalewie octowej z gorczycą

Śledzie w zalewie octowej z gorczycą

Przepisów na śledzie jest chyba milion. Każdy ma swoje gusta smakowe i swoje sprawdzone pomysły, czyli swoje „tajemnice smaku” na śledzika :-). My tym razem proponujemy  przepis, który łączy prostotę wykonania z ciekawym i wyrazistym smakiem. Przygotowanym śledziem, według tego przepisu możemy się delektować,  tak po prostu ” ze słoika” ;-).  Może on  również być bazą, po dodaniu ulubionych składników do dalszych, indywidualnych wariacji smakowych.

Składniki

2 szklanki wody

½ szklanka octu

4 szalotki

4 łyżki gorczycy białej

6 ziaren pieprzu czarnego

6-8 filetów śledziowych a’la Matjas

Wykonanie

Śledzie moczymy około godziny, następnie wymieniamy wodę i moczymy kolejną godzinę.

W małym garnku zagotowujemy wodę. Szalotkę kroimy na pół i w piórka, wrzucamy do wrzątku na około 2 minuty, następnie dodajemy, pieprz, gorczycę i ocet.  Roztwór korzystnie jest natychmiast przykryć i pozostawić do wystygnięcia, w innym przypadku po domu rozejdzie się mało przyjemny octowy zapach :-).

Śledzie kroimy w około 2 centymetrowe kawałki.  Układamy w słoiku warstwowo na przemian z szalotką, gorczycą i zalewamy resztą zalewy. Przechowujemy w lodówce.  Najlepsze są po około 3 dniach marynowania.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz