Marchewkowe babeczki z ananasem i pudrem marchewkowym

Marchewkowe babeczki z ananasem i pudrem marchewkowym

Ciasto marchewkowe zyskało już wielu amatorów. Dodatek ananasa sprawi, że ciasto zyska na smaku i wilgotności, a dodatek do polewy pudru marchewkowego podkreśli marchewkowy charakter ciasta 😉

Możemy to ciasto upiec w większej blaszce, wtedy jednak ulegnie zmianie czas pieczenia do około 1 godziny.

Jeśli zastanawiamy się jakie ciasto upiec na święta, wykorzystajmy foremki w kształcie mini babeczek. Upieczone w nich każde ciasto będzie się bardzo świątecznie prezentowało na Wielkanocnym stole.

 

Składniki

CIASTO

50g zmielonych orzechów pekan

300g mąki

4 jaja

200g obranej marchwi

100g ananasa świeżego lub z puszki

180g cukru

150g oleju

1 łyżeczka przyprawy do piernika

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

szczypta soli

(olej i mąka krupczatka do foremek)

POLEWA

200g cukru pudru

50g miękkiego masła

50g serka ricotta

10ml soku z cytryny

2 łyżeczki pudru marchewkowego

PUDER MARCHEWKOWY

2 – 3 marchewki

 

Wykonanie

CIASTO

Marchewki myjemy, obieramy i ścieramy na tarce na drobnych oczkach. Ananasa (świeżego obieramy) miksujemy na pulpę.

Za pomocą miksera mieszamy jajka z cukrem, dodajemy stopniowo olej. Następnie dodajemy utartą marchewkę i pulpę z ananasa. W drugiej misce mieszamy ze sobą suche składniki i łączymy delikatnie z masą marchewkową.

Foremki do babeczek lub muffin smarujemy olejem i posypujemy mąką krupczatką. Gotową masą napełniamy foremki i pieczemy w 175°C około 25 minut.

PUDER MARCHEWKOWY

Wyszorowane i obrane marchewki tniemy na cienkie plastry, najlepiej wykorzystać do tej czynności  obieraczkę do warzyw. Cienkie paski układamy w miarę ciasno na blasze wyłożonej  papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 100°C i pieczemy (suszymy) około 1 godziny. Czas zależy od grubości plasterków i od soczystości marchewek.

Po  przestudzeniu miksujemy na puder. Można do tego użyć młynka do kawy, blendera lub moździerza.

POLEWA

Wszystkie składniki na polewę dokładnie mieszamy ze sobą i rozprowadzamy na schłodzonych babeczkach. Dekorujemy i odstawiamy w chłodne miejsce aby polewa zastygła.

 

 

 

Czekoladowe masło orzechowe z miodem

Czekoladowe masło orzechowe z miodem

Dlaczego orzeszki ziemne nazywamy  „ziemnymi”?

Przede wszystkim zacznijmy od tego, że nie są to tak do końca orzeszki, tylko nasiona roślin z rodziny bobowatych. Strąki z nasionami (orzeszkami) rosną w ziemi, stąd pochodzi ich nazwa.

Tyle z ciekawostek, a jak przygotować domowe czekoladowe masło orzechowe?

Nic prostszego, wystarczą tylko orzeszki, dobry mikser, parę minut miksowania i mamy gotowe przepyszne i zdrowe smarowidło.

Zdrowe, jeśli zachowamy umiar 🙂  A dodatek czekolady sprawia, że musimy jeszcze bardziej zachować czujność 😉

Jeśli z jakichś powodów nie tolerujemy czekolady i miodu, masło możemy przygotować bez dodatków, z samych orzeszków.

 

Składniki

500g orzeszków arachidowych (ziemnych) prażonych niesolonych

szczypta soli

50g czekolady mlecznej

50g czekolady gorzkiej

1 łyżka miodu

Wykonanie

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Jeżeli kupiliśmy orzeszki nieprażone, należy je delikatnie uprażyć na suchej patelni.

Orzeszki przekładamy do miksera, dodajemy szczyptę soli  i miksujemy tak długo, aż uzyskamy gładką, tłustą masę*. Następnie dodajemy roztopioną czekoladę,miód i miksujemy całość do połączenia składników.

Masło z dodatkiem czekolady w lodówce trochę twardnieje, w związku z tym my przechowujemy je w temperaturze pokojowej. Po kilku dniach i tak nie ma po nim śladu 😉

*Czas miksowania zależy od użytego sprzętu, nam nie sprawiło to wielkiego problemu, ponieważ miksowałyśmy w thermomixie.

Domowy smalec na wędzonce z suszonymi grzybami i śliwkami

Domowy smalec na wędzonce z suszonymi grzybami i śliwkami *

Czy smalec jest zdrowy?

W tym temacie nawet nie próbujemy podejmować dyskusji 😉

Smalczyk ten ma pewną zaletę – jest smaczny.  A jeśli zrobimy go sami, ze świeżych i dobrych jakościowo produktów, to od czasu do czasu możemy pozwolić sobie na odrobinę „szaleństwa” 😉

… z kiszonym ogóreczkiem… mniam 😉

Składniki

500g słoniny

100g boczku wędzonego

150g kiełbasy „z beczki”

3 szalotki

3 śliwki kalifornijskie

3 suszone prawdziwki (wymoczone, zagotowane, odcedzone)

4 ząbki czosnku

4 zgniecione ziarna jałowca

sól, pieprz do smaku –  ilość uzależniona od słoności użytych wędzonek

Wykonanie

Słoninę drobno kroimy lub mielimy w maszynce do mięsa z sitkiem o grubych oczkach. Następnie wytapiamy na małym ogniu w garnku z grubym dnem.
Gdy już uzyskamy wytopione skwarki dodajemy pokrojone w bardzo drobną kostkę kiełbasę i boczek i wysmażamy do zrumienienia.
Na koniec dorzucamy pokrojone również w kostkę szalotki, prawdziwki i śliwki, zmiażdżony i posiekany czosnek, jałowiec. Doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy i jeszcze 1-2 minuty dosmażamy.

Ciepły przekładamy do słoików lub glinianych pojemników.

 

 

* przepis po drobnych modyfikacjach zaczerpnięty z Magazynu Kuchnia 01/2017

 

Eklery – ricotta i matcha z malinami i borówkami

Eklery z zieloną ricottą , malinami i borówkami

Co możemy przygotować  z ciasta parzonego?

Okazuje się, że  jest to bardzo uniwersalne ciasto. Można wykorzystać je zarówno do wyrobów na słodko, jak i na słono.

Wystarczy tylko przygotowane ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z odpowiednią końcówką i mamy gotowe ptysie, eklery, karpatki, obwarzanki , groszek ptysiowy, a nawet fantazyjne ozdoby do deserów.

Składniki

CIASTO

150g mąki tortowej

30g mąki ziemniaczanej

4 jajka

80g masła

125ml wody

125ml mleka

szczypta soli

KREM

250g serka ricotta

250ml śmietanki 30%

100g cukru pudru

sok z 1 limonki

1 płaska łyżeczka herbaty matcha w proszku

DODATKI

maliny

borówki amerykańskie

cukier puder

CIASTO

Zagotowujemy w garnku wodę i mleko z masłem i szczyptą soli. Na wrzątek wsypujemy mąkę tortową i ziemniaczaną , zmniejszamy ogień i energicznie ucieramy, tak długo aż ciasto będzie lśniące i gładkie, i zacznie odstawiać od ścianek garnka.  Ciasto studzimy i przekładamy do miksera. Następnie wbijamy kolejno jajka cały czas ucierając.  Miękkim i plastycznym ciastem wypełniamy rękaw cukierniczy i wyciskamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia podłużne eklery.

Pieczemy 20-30minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200°C.

KREM

Opakowanie ze śmietanką wkładamy na 15 minut do zamrażarki.  W tym czasie matchę, cukier puder, sok z limony łączymy z ricottą, dokładanie mieszamy, aż uzyskamy jednolity zielony kolor. Śmietankę ubijamy na sztywno, delikatnie łączymy z zieloną ricottą i odstawiamy na pół godziny do lodówki.

EKLERY

Krem przekładamy do rękawa cukierniczego. Przekrojone eklery wypełniamy zielonym kremem i dekorujemy owocami. Przykrywamy „czapeczkami” i  obficie posypujemy cukrem pudrem.

 

 

Kasza jaglana z winogronami, pomarańczą, jagodami goji

Kasza jaglana z mlekiem, czyli jaglanka z winogronami, pomarańczą, jagodami goji

Jeśli chcemy na śniadanie zjeść coś smacznego i pożywnego, a jak to bywa rano czasu nie za wiele, proponujemy kaszę jaglaną ugotować dzień wcześniej. Wtedy rano wrzucamy na ciepłe mleko, tyle kaszy ile lubimy, dodajemy owoce, polewamy słodkim syropem  i zajadamy 😉

Po takim ciepłym i zdrowym śniadaniu wesoło możemy pędzić do pracy, szkoły czy innych obowiązków 🙂

Składniki na 1 porcję

4-6 łyżek ugotowanej kaszy jaglanej – według przepisu

200ml mleka

garść winogron

1 pomarańcza – filety

1 łyżka suszonych jagód goji

1 łyżka syrop z agawy

Wykonanie

W niewielkim rondelku podgrzewamy mleko, dodajemy jagody goji i wcześniej ugotowana kaszę jaglaną. Mieszamy i chwilę podgrzewamy, na koniec dodajemy owoce i zdejmujemy z palnika. Wykładamy do miseczki, polewamy syropem z agawy.  I już!

Z rozsądku podałyśmy w przepisie 1 łyżkę syropu z agawy, ale…  jak lubicie słodko 😉 nie żałujcie sobie! To śniadanie, zdążycie spalić 😉

 

 

Kasza jaglana z olejem kokosowym i kardamonem

Kasza jaglana z olejem kokosowym i kardamonem

Składniki

250g suchej kaszy jaglanej

500ml wody

2 łyżki oleju kokosowego

1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

Kaszę wysypujemy na gęste sito, dokładnie płuczemy pod bieżącą, zimną wodą. Następnie przelewamy obficie wrzątkiem, odkładamy na 10 minut, żeby lekko ociekła z wody.
W garnku (najlepiej z grubym dnem) rozpuszczamy 2 łyżki oleju kokosowego, dodajemy kardamaon, wsypujemy kaszę, delikatnie podprażamy intensywnie mieszając.
Dolewamy ostrożnie wodę i zostawiamy na średnim ogniu, obserwujemy. Kiedy kasza wchłonie prawie całą wodę, a w kaszy pojawią się charakterystyczne  kratery, z których uchodzi gorące powietrze, zdejmujemy z ognia, przykrywamy i zostawiamy na około  1/2 godziny.  Garnek z grubym dnem będzie jeszcze trzymał temperaturę, dzięki temu kasza dojdzie do odpowiedniej miękkości.

Tak ugotowaną kaszę przechowujemy w lodówce i przez kilka dni możemy z niej przygotowywać zarówno dania na słono, jak i na słodko.

Zupa krem seler i jabłko

Zupa krem seler i jabłko

Pogoda nas nie rozpieszcza, chwilami jest zimowo i prószy śnieg, niespodziewanie  robi się ciepło i słonecznie, to znów, za chwilę pada deszcz… Jest marzec  – w marcu, jak w garncu – mówi się, że pogoda ” gotuje się…” 🙂

W te marcowe,  jeszcze zimne dni  proponujemy na  rozgrzewkę zupę krem z selera.

Charakterystyczny smak selera możemy przełamać dodając jabłka i kilka aromatycznych dodatków.  Takie połączenie sprawia, że zupa selerowa jest na prawdę  pyszna  – oczywiście to nasza, subiektywna ocena 😉

Składniki

2 łyżki oliwy

1 cebula

2 selery korzeniowe – około 700g

3 średnie ziemniaki

1 jabłko

1400ml wody

1 łyżeczka tymianku

1 ząbek czosnku

2 łyżki śmietany 18%

szczypta gałki muszkatołowej

sól, pieprz

Wykonanie

Na oliwie podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę, dodajemy obrane i pokrojone na kawałki: seler, ziemniaki i jabłko. Następnie zalewamy gorąca woda, doprawiamy tymiankiem, solą i pieprzem. Gotujemy warzywa do miękkości, po czym całość miksujemy na  gładki krem. Doprawiamy startym lub zmiażdżonym  czosnkiem i gałka muszkatołową.

Jeśli stwierdzimy, że  krem jest  za gęsty możemy dodać odrobinę gorącej wody.

Podajemy z łyżką śmietany, z czarnuszką, chipsami jabłkowymi,  z ptysiem lub grzankami.

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Labraks pieczony w soli z nasionami kopru włoskiego

Labraks pieczony w soli  z nasionami kopru włoskiego

Ryba pieczona w soli – danie proste w wykonaniu, szybkie i efektowne.  Z niewytłumaczalnego powodu długo nie mogłyśmy się zdecydować na przygotowanie potrawy. Jakoś to wszystko wydawało się bardzo trudne, że się nie uda, że ryba będzie słona, że… Błąd!!!

To jedno z prostszych dań, a jak już się odważyłyśmy to…  na liście zakupów obok ryby widnieje SÓL, 3kg soli 😉

Rybę przed pieczeniem wystarczy tylko wypatroszyć, nie ma potrzeby czyścić z łusek, gdyż skóry jeść nie będziemy. Nie obcinamy głów, płetw, ogonów, nie nacinamy skóry(!). Dzięki temu sól nie będzie miała możliwości przedostać się do mięsa, a wnętrze ryby będzie chronione przez pęczek ziół i cytryny.

W trakcie pieczenia sól wysycha tworząc twarda skorupę, a cała wilgoć pozostaje w mięsie ryby.  Po rozbiciu skorupy możemy delektować się soczystą i delikatną rybą.

Składniki

2 kg soli gruboziarnistej soli kamiennej spożywczej niejodowanej

2-3 białka

2 łyżki nasion kopru włoskiego

2 sztuki ryby – labraks, wypatroszony, z głową i ogonem

skórka otarta z  limony i pomarańczy

1-2 łyżki wody

1 cytryna, wyszorowana ze skórką, pokrojona w plastry

świeże zioła – natka pietruszki, łodyżki kopru włoskiego, rozmaryn

2 łyżki oliwy z oliwek

Wykonanie

Sól mieszamy z nasionami kopru włoskiego, otartą skórką z cytrusów, lekko ubitymi białkami i wodą – masa powinna przypominać wilgotny piasek.  Foremkę wykładamy papierem do pieczenia.

Wysypujemy 1/3 masy solnej, na niej układamy labraksa. Do ryb wkładamy świeże zioła i plasterki cytryny. Rybę  smarujemy delikatnie z wierzchu oliwą z oliwek. Całość posypujemy resztą masy solnej, głowy i ogony pozostawiamy nie przykryte. Delikatnie uklepujemy.

Formę z rybami wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200°C na około 30 minut.

Po wyjęciu uderzamy tłuczkiem w skorupę solną w kilku miejscach. Delikatnie ją zdejmujemy, oczyszczamy z reszty soli i od razu podajemy.

 

Babeczki czekoladowe z buraczkiem, kremem mascarpone i pudrem z buraka

Babeczki czekoladowe z buraczkiem, kremem mascarpone i pudrem z buraka

Uwielbiamy buraki pod każdą postacią i chętnie je dodajemy nawet do wyrobów na słodko. Tym razem wykorzystałyśmy je do czekoladowych muffinek.  Dzięki dodatkowi buraka są wilgotne i aromatyczne.
Zróbcie eksperyment  i  nie zdradzajcie domownikom  dodatku tego tajnego składnika. Jeśli  odgadną, że to burak obiecajcie nagrodę… kolejną babeczkę 😉

Składniki

BABECZKI

230g ugotowanych i obranych buraków

150ml oleju

2 jajka

180g cukru

100g czekolady deserowej

2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

2 łyżki kakao

300g mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

szczypta soli

KREM

330g śmietany 30%

150g serka mascarpone

2 łyżki cukru pudru

PUDER Z BURAKA

1-2 sztuk surowych buraków

 

Wykonanie

BABECZKI

Buraki miksujemy z olejem na gładka masę,  dodajemy jajka , ekstrakt z wanilii. W drugiej misce mieszamy ze sobą suche składniki. Łączymy delikatnie masę buraczaną z suchą mieszanką,  na koniec dodajemy drobno posiekaną czekoladę. Masą napełniamy foremki do muffin. Z tych proporcji powinno wyjść 12 sztuk babeczek.  Pieczemy w 175°C około 25 minut.

KREM

Dobrze schłodzoną śmietanę ubijamy, dodajemy cukier puder, następnie delikatnie, na wolnych obrotach miksera łączymy z serkiem mascarpone. Gotowy krem odstawiamy na 3o minut do lodówki. Następnie za pomocą rękawa cukierniczego dekorujemy kremem babeczki.

PUDER Z BURAKA

Wyszorowane i obrane buraki tniemy na cienkie plastry, najlepiej wykorzystać do tej czynności  obieraczkę do warzyw. Plasterki układamy w miarę ciasno na blasze wyłożonej  papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 100°C i pieczemy (suszymy) buraki około 1 godziny. Czas zależy od grubości plasterków i od soczystości buraków.

Po  przestudzeniu miksujemy na puder. Można do tego użyć młynka do kawy, blendera lub moździerza.  Nie przejmujmy się wyblakłym kolorem pudru, w połączeniu z wilgotnym kremem nabierze intensywnych barw 🙂

Puder przesiewamy przez sitko bezpośrednio na krem.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Barszcz ukraiński na zakwasie z buraków

Barszcz ukraiński na zakwasie z buraków

Koniec lutego, porządki w lodówce a tam –  „a kuku” –  litr zakwasu z wigilii 🙂 Odkręcamy słoik, wąchamy, smakujemy, PYSZNOŚCI!!!

Co przygotować z zakwasu z buraków?

Zmiana planów, miał być krupnik… szybki przegląd spiżarni, wszystkie składniki się zgadzają, w takim razie startujemy z czerwonym barszczem… ukraińskim. Na Ukrainie zwanym  „barszczem czernihowskim” (борщ чернігівський)*  i podawany jest z pampuszkami 🙂

Pampuszków nie mamy 🙁

Składniki na garnek 5 – 6l

WYWAR

gicz cielęca z kością – 2 sztuki  – około 800g

1,5-2l wody

500g buraki

300g ziemniaki

1 marchewka

1 pietruszka korzeń

3 listki laurowe

3 ziarna ziele angielskie

10 ziaren pieprz czarny

3 suszone grzyby

KAPUSTA

250g szatkowanej białej kapusty

1 łyżka masła

100ml czerwone wino wytrawne

BARSZCZ

1 puszka czerwonej fasoli

2 łyżki koncentrat pomidorowy

1l zakwasu z buraków

2 ząbki czosnku

1 – 2 łyżki ocet balsamiczny

100ml śmietany 18%

sól, pieprz

2 – 4 łyżki świeżych ziół siekanych – koperek i pietruszka

jaja ugotowane na twardo – 1 sztuka na talerz

Wykonanie

Wszystkie warzywa umyć i obrać, ziemniaki pokroić w kostkę, marchewkę, pietruszkę, buraki na paseczki.

Do dużego garnka wrzucamy gicze cielęce, ziele angielskie, listki, pieprz w ziarnkach, suszone grzyby, zalewamy zimną wodą i gotujemy pod przykryciem  na małym ogniu około 1 godziny.

W tym czasie na patelni roztapiamy masło, dodajemy poszatkowaną kapustę, smażymy cały czas mieszając, aż do lekkiego przyrumienienia. Następnie dodajemy wino, dusimy do zredukowania płynów.

Po godzinie, nie przerywając gotowania do wywaru dodajemy pokrojone warzywa i podduszoną kapustę.

Gdy wywar już gotowy a warzywa miękkie,  dodajemy zmiażdżony czosnek, zakwas buraczany, koncentrat pomidorowy, czerwoną fasolkę, doprawiamy solą, pieprzem, octem balsamicznym.

Na koniec dodajemy świeże zioła, możemy zabielić śmietaną w garnku lub na talerzu.  Podajemy z ugotowanym jajem na twardo.

*źródło

 

 

 

Zapisz

Zapisz