Tag: ciasto ze szpinakiem

Sernik na zimno z mango i z borówkami, przekładany szpinakowym ciastem

Mango, borówki i …szpinak, do tego aksamitny serek w wiaderku z mascarpone i mamy pyszny i kolorowy deser. Taki sernik na zimno, przekładany szpinakowym ciastem to fajny pomysł na weekedowe ciasto. Tak było u mnie, ciasto upiekłam wieczorem w piątek, przez noc przestygło i w sobotę dokończyłam dzieła. Aby ułatwić sobie zadanie do sernika wykorzystałam twaróg sernikowy z mascarpone President.  Jest idealny do deserów jak i serników, na zimno lub na ciepło.

Składniki na foremkę o średnicy 18 cm

CIASTO

100 g szpinaku

2 jaja

100 g cukru

80 ml oleju

1 łyżka soku z cytryny

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody

150 g mąki tortowej

50 g mąki krupczatki

PONCZ

80 ml gorącej wody

sok z 1/2 limony lub cytryny

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka alkoholu (opcjonalnie)

SERNIK

300 g twaróg sernikowy z mascarpone President

200 g miąższu z mango (zmiksowanego) + 50 g pokrojonego w kostkę do dekoracji

40 g cukru pudru

10 g żelatyny

60 ml wody

20 ml soku z limony lub cytryny

200 g borówek amerykańskich + 50 g do dekoracji

Wykonanie

PONCZ

Składniki ponczu mieszamy ze sobą do rozpuszczenia cukru.

CIASTO

Świeże liście szpinaku miksujemy z jajami na mus. Dodajemy cukier, olej i sok z limonki, miksujemy do połączenia składników. W drugiej misce mieszamy ze sobą suche składniki i łączymy delikatnie z masą szpinakową.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 175°C.  Tortownicę  o średnicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia.  Masę szpinakową wylewamy do foremki, wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 30 minut, do „suchego patyczka”.

Upieczone ciasto, wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

SERNIK

Wszystkie składniki na sernik dzielimy na pół, ponieważ drugą warstwę zaczniemy przygotowywać dopiero, jak zastygnie pierwsza.

Pierwsza warstwa sernika – 5 g żelatyny zalewamy 30 ml zimnej wody i odstawiamy na 10 minut. Następnie podgrzewamy (nie gotujemy!), mieszamy, aż żelatyna się rozpuści. Lekko przestudzoną żelatynę miksujemy razem z serkiem (150 g), mango (100 g), cukrem (20 g) i sokiem z limony (10 ml).

Z ostudzonego ciasta odcinamy tzw. „górkę”, którą kruszymy w misce i pozostawiamy do dekoracji.  Pozostałe ciasto przekrawamy na dwa blaty.

Pierwszy blat wkładamy z powrotem do foremki, nasączamy połową  ponczu, następnie układamy 100 g borówek i na to wylewamy pierwszą masę serową. Wkładamy na 15 minut do lodówki, następnie na lekko tężejący ser delikatnie kładziemy drugi szpinakowy blat, ponownie wkładamy do lodówki.

Z pozostałych składników przygotowujemy drugą warstwę serową, analogicznie, jak pierwszą.  Wyjmujemy ciasto z lodówki, nasączamy pozostałym ponczem, układamy 100 g borówek i zalewamy drugą masą serową. Od razu na wierzch wysypujemy pokruszone szpinakowe ciasto, przekładamy do lodówki i kiedy serniki stężeją obsypujemy pozostałymi borówkami i kawałkami mango.

Smacznego!


Tajemnice doskonałego sernika

Test patelni WOLL Cookware oraz przepis na szpinakowe szpecle, spätzle… czyli kluski, zapiekane z serem i podane z boczkiem i cebulą

Szpecle (spätzle ) to małe kluseczki z mąki i jajek. Bardzo lubię jeździć latem w Alpy, najczęściej do Austrii, tam też wędrując po górach poznałam to danie. W alpejskich schroniskach szpecle podaje się często na małej patelni zapieczone z żółtym serem, a danie w karcie widnieje pod nazwą „käse spätzle”.

„Käse spätzle”, które Wam proponuję są trochę inne, niż te tradycyjne, alpejskie. Moje szpecle są szpinakowe i podaje je serem, cebulą i boczkiem. Do tej pory kluski najpierw obsmażałam, a potem przekładałam do żaroodpornego naczynia i zapiekałam w piekarniku. Tym razem będzie inaczej, dużo łatwiej, ponieważ od miesiąca testuję patelnię tytanowo-diamentową WOOL Cookware.  Na tej patelni można smażyć bez tłuszczu, a dodatkowo ma odpinaną rączkę. Dzięki tym podstawowym zaletom danie mogłam od początku do końca przygotować w jednym naczyniu.

Do przygotowania spetzli służy specjalne urządzenie. Jest to rodzaj tarki z dziurkami, z pojemnikiem, do którego wlewamy ciasto. Całość kładziemy na garnek z wrzącą wodą i przesuwamy po tarce tym pojemnikiem, tak aby do garnka, przez dziurki wpadały gotowe kluseczki.  Takie urządzenie możemy zakupić w sklepach internetowych lub podczas wyjazdów do Niemiec lub Austrii.

Składniki

CIASTO

100 g świeżego szpinaku

3 jaja

130 ml wody

350 g mąki

1 łyżka oleju

1/2 łyżeczki soli

DODATKOWO

1 duża cebula

100 g boczku wędzonego, cienkie plastrerki

150 – 200 g sera żółtego tartego (Edamer, Ementaler lub Gouda)

Wykonanie

CIASTO

Szpinak  miksujemy razem z jajami na jednolitą zieloną masę.

Pozostałe składniki na ciasto mieszamy, najlepiej za pomocą miksera razem ze szpinakową masą. Ciasto powinno być  trochę gęstsze od ciasta naleśnikowego. Gotowe ciasto odstawiamy na około 30 minut.

Do dużego garnka wlewamy wodę, dodajemy  łyżeczkę soli, doprowadzamy do wrzenia.  Na garnek kładziemy urządzenie do robienia szpecli , wlewamy do niego ciasto.  Przesuwamy ruchomym pojemnikiem z ciastem, tak aby przez dziurki „przeciskały” się do wrzątku kluseczki. Ugotowane kluski, kiedy wypłyną na wierzch wyjmujemy łyżką cedzakową na durszlak i przelewamy zimną wodą.

SZPECLE Z PATELNI ZAPIEKANE W PIEKARNIKU

Cebulę obieramy i kroimy w krążki. Na rozgrzaną suchą patelnię układamy plasterki boczku i na małym ogniu obsmażamy je z obu stron. To jest ten moment, w którym patelnia do smażenia bez tłuszczu  skradła moje serce. Boczek pięknie się przyrumienił, na chrupko, wytopił się z niego tłuszcz, który potem wykorzystałam do obsmażenia cebuli, a następnie szpecli.

Zdejmujemy zrumieniony i chrupiący boczek i na pozostałym tłuszczu smażymy krążki cebuli i usmażone odkładamy razem z boczkiem. Na koniec na patelnię wrzucamy odsączone szpecle i cały czas mieszając obsmażamy przez około 5 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C. Startym serem posypujemy po szpeclach.

Patelnię wkładamy do nagrzanego piekarnika. Właśnie teraz bardzo pomocna staje się patelnia z odpinaną rączką, którą odpinamy i zapiekamy danie przez około 20 minut. Pod koniec obkładamy całość chrupiącym boczkiem i smażoną cebulą i dopiekamy przez około 2-3 minuty. Otwieramy piekarnik, przypinamy rączkę do patelni, wyjmujemy i serwujemy danie na gorąco, prosto z patelni.

Smacznego!

Za co polubiłam patelnię WOOL Diamond?
W punktach opiszę jej zalety:

  1. Do przetestowania wybrałam głęboką patelnię WOLL  Diamond  o średnicy 28 cm i wysokości 7 cm.
  2. Patelnia posiada odpinany uchwyt. Dzięki systemowi clik-by-clik na czas pieczenia rączkę możemy wypiąć, a następnie chłodnym uchwytem wyjąć gorącą patelnię z piekarnika. Takie rozwiązanie pozwala nam również zaoszczędzić miejsce w szafkach,  w lodówce czy zmywarce.
  3. Szklana pokrywa wykonana z hartowanego i polerowanego, żaroodpornego szkła, to kolejna zaleta patelni, ponieważ możemy używać jej w piekarniku, do pieczenia nawet w temperaturze do 250°C.                                                                     
  4. Patelnia WOOL Diamond pokryta jest wysoce odporną powłoką tytanowo-diamentową, co zapewnia jej nieprzywieralność, łatwość mycia, trwałość  i długą żywotność.  Dzięki powłoce NON-STIC możemy smażyć beztłuszczowo lub z niewielką ilością tłuszczu, czyli bardziej zdrowo.
  5. Patelnię można  myć w zmywarce, niestety tej zalety nie testowałam, gdyż nie mam w zwyczaju myć w ten sposób żadnej patelni. Tym bardziej, że do patelni nic nie przywiera, a potrawy prawie same zjeżdżają na talerz. Wystarczy więc ciepła woda i kilka kropel płynu do naczyń.
  6. Patelnia równomiernie się nagrzewa i dobrze rozprowadza ciepło, grube dno sprawia, że długo utrzymuje temperaturę.
  7. Producent daje 25 lat gwarancji na dno i 2 lata na powłokę.

Po więcej szczegółowych i technicznych informacji odsyłam na stronę produktu –  patelnia WOLL Diamond

Czy ta patelnia WOLL Diamont posiada wady? Póki co znalazłam jedną, jest trochę ciężka, waży 2,1 kg. Jedną ręką podnieść gorącą patelnię, aby zsunąć danie na talerz było dla mnie małym wyzwaniem, ale dałam radę! O ewentualnych innych wadach lub dodatkowych zaletach przekonam się po dłuższej eksploatacji, a obiecuję patelni nie oszczędzać.

Gdzie znajdziecie patelnie WOLL Diamond?
W sklepie internetowym Sklep z patelniami

Patelnię WOLL Diamond szczerze Wam polecam!

Ania

Kolorowa chałka ze szpinakiem i czarną marchewką

Czarna marchew  to jedna ze starszych odmian marchwi. Sok lub przecier z tej marchwi to naturalny barwnik w przemyśle spożywczym. Jak do tej pory przecieru z czarnej marchwi używałam do zabarwienia na fioletowo bułek hamburgerowych.  Tym razem chciałam zabarwić marchewką chałkę, a dla kontrastu dodałam trochę zieleni ze szpinaku.  

Dodatek marchewki i szpinaku nie wpływa jakoś specjalnie na smak chałki, ale jest kolorowo, odrobinę warzywnie i wesoło.

Składniki

CIASTO BIAŁE

8 g świeżych drożdży

200 g mąki tortowej

120 ml mleka

15 g roztopionego masła

20 g cukru

CIASTO SZPINAKOWE

8 g drożdży

200 g mąki tortowej

20 g cukru

15 g roztopionego masła

60 ml mleka

60 g świeżego szpinaku

CIASTO MARCHEWKOWE

8 g drożdży

200 g mąki tortowej

20 g cukru

15 g roztopionego masła

100 ml mleka

20 g świeżej obranej czarnej marchwi

DODATKOWO

1 jajko

Wykonanie

CIASTO BIAŁE

Do miski rozkruszamy drożdże, zasypujemy szczyptą cukru i dodajemy  1 łyżkę mleka. Mieszamy aż się rozpuszczą drożdże i odstawiamy na 10 minut.  
Następnie dodajemy pozostałe składniki , wyrabiamy ciasto, formujemy w kulę, odkładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy do podwojenia objętości na około  1,5 godziny.

CIASTO SZPINAKOWE – ZIELONE

Do miski rozkruszamy drożdże, zasypujemy szczyptą cukru i dodajemy  1 łyżkę mleka. Mieszamy aż się rozpuszczą drożdże i odstawiamy na 10 minut. 
Szpinak miksujemy z pozostałym mlekiem, aż uzyskamy jednolity i gładki mus.
Do miski z drożdżami  dodajemy pozostałe składniki , szpinakowy mus i  wyrabiamy ciasto. Formujemy ciasto w kulę, odkładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy do podwojenia objętości na około  1,5 godziny.

CIASTO MARCHEWKOWE – FIOLETOWE

Do miski rozkruszamy drożdże, zasypujemy szczyptą cukru i dodajemy  1 łyżkę mleka. Mieszamy aż się rozpuszczą drożdże i odstawiamy na 10 minut. 
Marchewkę drobno kroimy i  miksujemy z pozostałym mlekiem, aż uzyskamy jednolity i gładki mus.
Do miski z drożdżami  dodajemy pozostałe składniki , marchewkowy mus i  wyrabiamy ciasto. Formujemy ciasto w kulę, odkładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy do podwojenia objętości na około  1,5 godziny.

CHAŁKA

Wyrośnięte ciasta wykładamy na podsypaną mąką stolnicę.  Z każdej porcji formujemy po 2 wałki, o długości około 60 cm. Otrzymamy 6 wałków, po 2 z każdego koloru.  Zaplatamy dwie trójkolorowe chałki.

Uplecione chałki przekładamy  na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut. Tuż przed pieczeniem chałki smarujemy rozkłóconym jajkiem. Pieczemy w temperaturze 180°C przez około 30 – 40 minut.

Smacznego!

Szpinakowe babeczki bezglutenowe z boczkiem i pomidorkami

Bezglutenowe, zielone i wytrawne babeczki świetnie sprawdzą się jako przystawka, przekąska, drugie śniadanie lub kolacja. Możemy również zapakować je do pudełka i zabrać ze sobą w świat, do szkoły, lub do pracy.

Dodatek boczku nie jest obowiązkowy. Jeżeli pominiecie boczek dodajcie jeszcze jedną cebulę i 3 łyżeczki oleju kokosowego do smażenia.

Składniki

200 g liści szpinaku

1 cebula

1 ząbek czosnku

100 g wędzonego boczku

4 duże jaja

1 łyżeczka proszku do pieczenia (bezglutenowego) lub kamienia winnego

50 g mąki kokosowej

świeżo mielona gałka muszkatołowa, ilość wg upodobań

sól, pieprz

12 sztuk  pomidorków koktajlowych

tłuszcz do smarowania foremek lub papierowe papilotki

Wykonanie

Boczek kroimy w drobną kostkę i smażymy na wolnym ogniu, na suchej patelni. Kiedy tłuszcz z boczku lekko się wytopi dorzucamy pokrojoną w kostkę cebulę, smażymy, aż cebula się zeszkli. Pod koniec smażenia dodajemy posiekany lub zmiażdżony czosnek, mieszamy i po 3 minutach zdejmujemy patelnię z palnika.

Szpinak bardzo drobno siekamy, mieszamy z jajami. Możemy również zmiksować razem z jajami na jednolitą zieloną masę. Dodajemy przestudzony boczek z cebulą i czosnkiem, mąkę kokosową, proszek do pieczenia, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

Foremki do babeczek smarujemy tłuszczem lub wykładamy papierowymi papilotkami i wypełniamy szpinakową masą do 3/4 wysokości. Na wierzch wykładamy połówki pomidorków koktajlowych przekrojeniem do góry. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C. Babeczki pieczemy 20 minut, podajemy jeszcze ciepłe, ale na zimno też bardzo dobrze smakują.

Smacznego!

Warstwowy deser z leśnym mchem, mango, granatem…

Na jednym z etapów wykonania  szpinakowego wypieku  „LEŚNY MECH” musimy odciąć górną część ciasta i na koniec pokruszyć ją na ostatniej warstwie kremu. Bardzo często zostaje nam trochę więcej tej kruszonki i nie wiemy co z nią zrobić. W jednym z poprzednich wpisów zaproponowałyśmy wykorzystanie nadwyżek do alternatywnej wersji ciasta „LEŚNY MECH W SŁOIKU”.

Tym razem proponujemy trochę zdrowszy i bardziej kolorowy deser z wykorzystaniem zielonej, szpinakowej  kruszonki.

Nie musicie się trzymać ściśle proporcji, kolejności  i rodzaju poszczególnych składników. Bądźmy kreatywni i wykorzystujmy różne produkty, które mamy w domu. Tak powstał ten deser –  spontanicznie ze składników, które akurat miałyśmy pod ręką. Na potrzeby przepisu odmierzyłyśmy warstwy orientacyjnie na łyżki i łyżeczki.

Skład  – na słoik 350 ml

6 łyżek jogurtu naturalnego

2 łyżki nasion chia

2 łyżki amarantusa ekspandowanego

3 łyżki musu z mango

4 łyżki pokruszonego zielone ciasta „leśny mech”

3 łyżki pestek granatu

2 łyżeczki syropu klonowego

listek mięty do dekoracji

Wykonanie

Jogurt mieszamy z nasionami chia i odstawiamy na 10 minut.

Następnie warstwami układamy w słoiku poszczególne składniki według kolejności:

  • 3 łyżki jogurtu z chia
  • 2 łyżki amarantusa ekspandowanego
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 2 łyżki pestek granatu
  • 3 łyżki jogurtu z chia
  • 3 łyżki kruszonki „leśny mech”
  • 3 łyżki musu z mango
  • 2 łyżki jogurtu z chia
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 1 łyżka kruszonki „leśny mech”
  • 1 łyżka pestek granatu
  • listek mięty do dekoracji

Smacznego!

Leśny mech, runo leśne… z owocami leśnymi, z kremem z ricotty i śmietanki

„Leśnym mech”, „Runo leśne” , „Tureckie ciasto ze szpinakiem” ,  to nic innego, jak zielone ciasto z dodatkiem liści szpinaku. Ile nazw, tyle różnych przepisów, ile gospodyń, tyle wariacji w temacie zielonego ciasta.

To jest mój debiut, więc zaczęłam od analizy różnych  przepisów w sieci i … dostałam kociokwiku…

W związku z tym do ciasta wykorzystałam świeży szpinak, krem przygotowałam z  ricotty i śmietanki a na wierzch wyłożyłam mrożone owoce malin, jeżyn i borówki amerykańskiej. To jest moja wersja, którą zapewne będę modyfikować w zależności od dostępności produktów i fantazji.

I o to chodzi!  Najfajniejsze jest to, że przy takich wypiekach, możemy wykorzystać dowolne owoce, a krem dodać do ciasta taki, jaki lubimy.

Składniki

CIASTO

300 g mąki tortowej

100 g mąki krupczatki

4 jaja

180g cukru

150 ml oleju

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

250 g świeżych liści szpinaku

otarta skórka z 1 limonki

sok z 1/2 limonki

PONCZ

150 ml gorącej wody

sok z 1/2 limonki

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka alkoholu (opcjonalnie)

KREM

400 ml śmietanki 30%

500 g ricotty

150 g cukru pudru

sok z 1 limonki

DEKORACJA

Owoce leśne – ilość według uznania, tyle ile lubimy –

maliny, jeżyny, borówki (mrożone lub świeże)

 

Wykonanie

KREM

Opakowanie ze śmietanką wkładamy na 15 minut do zamrażarki.  W tym czasie cukier puder, sok z limony łączymy z ricottą, dokładanie mieszamy. Śmietankę ubijamy na sztywno, delikatnie łączymy z masą z ricotty i odstawiamy do lodówki.

PONCZ

Składniki ponczu mieszamy ze sobą do rozpuszczenia cukru.

CIASTO

Świeże liście szpinaku (bez łodyżek) miksujemy z sokiem z 1/2 limonki na mus. Dodajemy otarta skórkę z limonki.

Za pomocą miksera mieszamy jajka z cukrem, dodajemy stopniowo olej. Następnie dodajemy zmiksowany szpinak.  W drugiej misce mieszamy ze sobą suche składniki i łączymy delikatnie z masą szpinakową.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 175°C.  Tortownicę  o średnicy 26 cm  wykładamy papierem do pieczenia.  Masę szpinakową wylewamy do foremki, wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 45 minut lub do „suchego patyczka” .

Upieczone ciasto, wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

Z ostudzonego ciasta odcinamy tzw. „górkę” , którą kruszymy w misce i pozostawiamy do dekoracji.  Pozostałe ciasto przekrawamy na dwa blaty.

Pierwszy blat wykładamy na talerz lub paterę, nasączamy połową  ponczu, następnie smarujemy połową kremu z ricotty i przykrywamy drugim blatem ciasta. Całość znowu nasączamy resztą ponczu, smarujemy pozostałym kremem z ricotty i obficie posypujemy pokruszonym zielonym ciastem*. Na koniec dekorujemy leśnymi owocami. Ciasto przechowujemy w  lodówce.

Smacznego!

* Możemy trochę  zielonej kruszonki  zostawić i wykorzystać ją do przygotowania deserów w szklankach, np. Warstwowy deser z leśnym mchem, mango, granatem… , albo Leśny mech w słoiku