Warstwowy deser z leśnym mchem, mango, granatem…

Na jednym z etapów wykonania  szpinakowego wypieku  „LEŚNY MECH” musimy odciąć górną część ciasta i na koniec pokruszyć ją na ostatniej warstwie kremu. Bardzo często zostaje nam trochę więcej tej kruszonki i nie wiemy co z nią zrobić. W jednym z poprzednich wpisów zaproponowałyśmy wykorzystanie nadwyżek do alternatywnej wersji ciasta „LEŚNY MECH W SŁOIKU”.

Tym razem proponujemy trochę zdrowszy i bardziej kolorowy deser z wykorzystaniem zielonej, szpinakowej  kruszonki.

Nie musicie się trzymać ściśle proporcji, kolejności  i rodzaju poszczególnych składników. Bądźmy kreatywni i wykorzystujmy różne produkty, które mamy w domu. Tak powstał ten deser –  spontanicznie ze składników, które akurat miałyśmy pod ręką. Na potrzeby przepisu odmierzyłyśmy warstwy orientacyjnie na łyżki i łyżeczki.

Skład  – na słoik 350 ml

6 łyżek jogurtu naturalnego

2 łyżki nasion chia

2 łyżki amarantusa ekspandowanego

3 łyżki musu z mango

4 łyżki pokruszonego zielone ciasta „leśny mech”

3 łyżki pestek granatu

2 łyżeczki syropu klonowego

listek mięty do dekoracji

Wykonanie

Jogurt mieszamy z nasionami chia i odstawiamy na 10 minut.

Następnie warstwami układamy w słoiku poszczególne składniki według kolejności:

  • 3 łyżki jogurtu z chia
  • 2 łyżki amarantusa ekspandowanego
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 2 łyżki pestek granatu
  • 3 łyżki jogurtu z chia
  • 3 łyżki kruszonki „leśny mech”
  • 3 łyżki musu z mango
  • 2 łyżki jogurtu z chia
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 1 łyżka kruszonki „leśny mech”
  • 1 łyżka pestek granatu
  • listek mięty do dekoracji

Smacznego!

Leśny mech, runo leśne… z owocami leśnymi, z kremem z ricotty i śmietanki

„Leśnym mech”, „Runo leśne” , „Tureckie ciasto ze szpinakiem” ,  to nic innego, jak zielone ciasto z dodatkiem liści szpinaku. Ile nazw, tyle różnych przepisów, ile gospodyń, tyle wariacji w temacie zielonego ciasta.

To jest nasz debiut, więc zaczęłyśmy od analizy różnych  przepisów w sieci i … dostałyśmy kociokwiku…

W związku z tym do ciasta wykorzystałyśmy świeży szpinak, krem przygotowałyśmy z  ricotty i śmietanki a na wierzch wyłożyłyśmy mrożone owoce malin, jeżyn i borówki amerykańskiej. To jest nasza wersja, którą zapewne będziemy modyfikować w zależności od dostępności produktów i  naszej fantazji.

I o to chodzi!  Najfajniejsze jest to, że przy takich wypiekach, możemy wykorzystać dowolne owoce, a krem dodać do ciasta taki, jaki lubimy.

Składniki

CIASTO

300 g mąki tortowej

100 g mąki krupczatki

4 jaja

180g cukru

150 ml oleju

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

250 g świeżych liści szpinaku

otarta skórka z 1 limonki

sok z 1/2 limonki

PONCZ

150 ml gorącej wody

sok z 1/2 limonki

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka alkoholu (opcjonalnie)

KREM

400 ml śmietanki 30%

500 g ricotty

150 g cukru pudru

sok z 1 limonki

DEKORACJA

Owoce leśne – ilość według uznania, tyle ile lubimy –

maliny, jeżyny, borówki (mrożone lub świeże)

 

Wykonanie

KREM

Opakowanie ze śmietanką wkładamy na 15 minut do zamrażarki.  W tym czasie cukier puder, sok z limony łączymy z ricottą, dokładanie mieszamy. Śmietankę ubijamy na sztywno, delikatnie łączymy z masą z ricotty i odstawiamy do lodówki.

PONCZ

Składniki ponczu mieszamy ze sobą do rozpuszczenia cukru.

CIASTO

Świeże liście szpinaku (bez łodyżek) miksujemy z sokiem z 1/2 limonki na mus. Dodajemy otarta skórkę z limonki.

Za pomocą miksera mieszamy jajka z cukrem, dodajemy stopniowo olej. Następnie dodajemy zmiksowany szpinak.  W drugiej misce mieszamy ze sobą suche składniki i łączymy delikatnie z masą szpinakową.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 175°C.  Tortownicę  o średnicy 26 cm  wykładamy papierem do pieczenia.  Masę szpinakową wylewamy do foremki, wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 45 minut lub do „suchego patyczka” .

Upieczone ciasto, wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

Z ostudzonego ciasta odcinamy tzw. „górkę” , którą kruszymy w misce i pozostawiamy do dekoracji.  Pozostałe ciasto przekrawamy na dwa blaty.

Pierwszy blat wykładamy na talerz lub paterę, nasączamy połową  ponczu, następnie smarujemy połową kremu z ricotty i przykrywamy drugim blatem ciasta. Całość znowu nasączamy resztą ponczu, smarujemy pozostałym kremem z ricotty i obficie posypujemy pokruszonym zielonym ciastem*. Na koniec dekorujemy leśnymi owocami. Ciasto przechowujemy w  lodówce.

Smacznego!

* Możemy trochę  zielonej kruszonki  zostawić i wykorzystać ją do przygotowania deserów w szklankach,  o czym w innym wpisie.