Deser truskawkowy z perełkami tapioki i jogurtem

Perełki tapioki najczęściej gotujemy z mlekiem kokosowym, aby w połączeniu z musem owocowym przygotować pudding. Tym razem tapiokę ugotujemy w wodzie, zmieszamy  z musem ze świeżych truskawek i dzięki temu otrzymamy deser przypominający w konsystencji kisiel.

Kisiel owocowy otrzymujemy poprzez gotowanie owoców z wodą i mąką ziemniaczaną. Kisiel z tapioki i truskawek ma pewną zaletę, owoce zachowują wszystkie swoje wartości ponieważ nie podlegają obróbce termicznej.

Składniki

100 g perełek tapioki*

500 ml wody

4 łyżki cukru trzcinowego

700 g truskawek

1 łyżka soku z limonki lub cytryny

300 ml jogurtu naturalnego

Wykonanie

Do garnka wlewamy wodę i wsypujemy kulki z tapioki. Moczymy je przez 30 minut. Po upływie tego czasu całość gotujemy około 15 minut na wolnym ogniu, aż kulki zrobią się lekko przeźroczyste. Pod koniec gotowania dodajemy 3 łyżki cukru, mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia.

Truskawki myjemy, odcinamy szypułki,  dodajemy sok z cytryny i miksujemy na mus.

500 ml musu truskawkowego mieszamy łyżką z przestygniętą tapioką.  Pozostałe truskawki mieszamy z 1 łyżką cukru i 200 ml jogurtu.

W szklankach układamy warstwę truskawek z tapioką, następnie warstwę truskawek z jogurtem, na koniec uzupełniamy jogurtem naturalnym. Dekorujemy całymi truskawkami.

Smacznego!

* W związku z tym, że w sprzedaży występują różne rodzaje tapioki (np. instant), aby przygotować deser  powinniśmy się kierować informacjami i wskazówkami zawartymi na opakowaniu.

 

Ananasowy deser a’la tiramisu z zielonymi biszkoptami i kwiatami z ananasa

Ananasy to idealny dodatek do deserów. Mogą stanowić tylko dodatek, ale również mogą być bohaterem całego deseru. Taki deser można przygotować z ananasów z puszki, jednak świeże owoce mają o wiele głębszy smak i z całego owocu możemy przygotować nie tylko bazę deseru , ale również dekorację!

Kwiaty z ananasa – dekoracja, która prezentuje się zjawiskowo.

Możemy je wykorzystać do dekoracji, ale również sprawdzą się, jako ananasowa przepyszna przegryzka, taki słodki chips.

Składniki

1 świeży ananas

sok z 1/2 cytryny

1 łyżka cukru trzcinowego

szczypta cynamonu

12 sztuk podłużnych biszkoptów

sok z 2 pomarańczy

15 ml likieru Blue Curaçao lub bezalkoholowego niebieskiego syropu barmańskiego

200 ml śmietanki 36%

250 g mascarpone

30 g cukru pudru

kakao do oprószenia deseru

Wykonanie

Ananasa obieramy, wycinamy oczka, kroimy w poprzek na pół.

KWIATY DO DEKORACJI

Połowę ananasa kroimy w bardzo cienkie plastry i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.  Suszymy w piekarniku w temperaturze 100°C około 1,5 godziny. Czas suszenia zależy od grubości plastrów i soczystości ananasa. Co pół godziny plastry przekładamy na drugą stronę. Następnie plastry ananasa przekładamy do foremek na muffiny formując w ten sposób kwiatki. Dosuszamy w foremkach około 30 minut, również w temperaturze 100°C. Pozostawiamy do przestygnięcia.

ANANASY DO DESERU

Drugą połowę ananasa kroimy na plastry o grubości 1 cm. Wycinamy stwardniały środek i kroimy owoc na małe kawałki.
Kawałki ananasa zasypujemy cukrem, dodajemy sok z cytryny i cynamon, zagotowujemy i podgrzewamy na małym ogniu przez około 10 – 15 minut, studzimy.

PONCZ

Sok z pomarańczy mieszamy z likierem Blue Curaçao lub z bezalkoholowego odpowiednikiem, niebieskim syropem barmańskim. Otrzymamy poncz w zielonym kolorze.

KREM

Dobrze schłodzoną śmietanę i mascarpone ubijamy, dodajemy cukier puder jeszcze chwilę ubijamy.

DESER

Na dno pucharków wykładamy połowę kremu. Następnie układamy biszkopty maczane w zielonym ponczu. Na biszkoptach układamy ananasy i uzupełniamy warstwą kremu.  Możemy też przygotować deser w jednej dużej formie. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Przed podaniem oprószamy kakao i  dekorujemy kwiatami z ananasów.

Smacznego!

Szarlotka czy Charlotte?

Szarlotka czy Charlotte?

Klasyczna szarlotka to placek z kruchego ciasta przełożony jabłkami, najlepiej  winnymi, takimi jak szara reneta lub antonówka.

Jednak to, co dziś nazywamy szarlotką z charlotte ma niewiele wspólnego.

W XVIII wieku na cześć Charlotte, żony Jerzego III, króla Anglii, powstał ciepły deser z dodatkiem smażonych jabłek, nazwany jej imieniem. Okrągłą formę o brzegach rozszerzających się ku górze (tzw. forma szarlotkową) wykładano biszkoptami lub kawałkami białego chleba z masłem, potem wypełniano gęsta marmoladą owocową, zapiekano i podawano na ciepło.„*

Jest pewne podobieństwo między szarlotką a charlotte – obie idealnie smakują na ciepło, szczególnie z dodatkiem lodów waniliowych.

Składniki

CIASTO

500 g mąki

250 g masła

80 g cukru

1 jajko

3 żółtka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

NADZIENIE JABŁKOWE

2 kg jabłek ( szara reneta lub antonówka)

80 g cukru

sok 1 1/2 cytryny

cynamon w proszku – my lubimy dużo, ale dodajcie tyle ile lubicie

PIANA Z BIAŁEK

3 białka jaj

50 g cukru

DODATKOWO

cukier puder do oprószenia

Wykonanie

CIASTO

Składniki na ciasto kruche zagniatamy ręcznie lub miksujemy w malakserze. Gotowe ciasto dzielimy na dwie części, każdą zawijamy w folię spożywczą i chłodzimy w lodówce minimum godzinę.

NADZIENIE JABŁKOWE

Jabłka myjemy, obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy nożem na kawałki, bezpośrednio do dużej rozgrzanej patelni (lub garnka). Dodajemy sok z cytryny, cukier, cynamon i mieszamy.  Nie smażymy za długo, mniej więcej do redukcji soku, chociaż to też zależy od soczystości owoców.

PIANA Z BIAŁEK

Białka i cukier ubijamy na sztywną pianę.

SZARLOTKA

Dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy masłem i obsypujemy bułka tartą.
Połową schłodzonego  ciasta wykładamy dno formy i na nie wykładamy nadzienie jabłkowe. Jabłka przykrywamy pianą z białek i na to ścieramy na tarce o grubych oczkach drugą część ciasta.
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180°C i pieczemy około 45 minut. Schłodzone posypujemy cukrem pudrem.

Szarlotka najlepiej smakuje podana na gorąco z gałką zimnych lodów waniliowych. Smacznego!

 

* cytat z książki Hanny Szymanderskiej „Dania z anegdotą”

Crème Brûlée z winnymi śliwkami i rozmarynem

Crème Brûlée z winnymi śliwkami i rozmarynem*

Przepyszny spalony deser podany z winnymi śliwkami i rozmarynem.

Dlaczego spalony?

Ponieważ „Crème Brûlée” w dosłownym tłumaczeniu z języka francuskiego oznacza „spalony krem”.

Aksamitny krem przygotowujemy z żółtek, śmietanki, cukru i wanilii, potem pieczemy, chłodzimy a na koniec posypujemy cukrem i opalamy palnikiem.

Ponoć można gotowy krem zapiec pod grillem piekarnika, my jednak nie praktykowałyśmy tej metody, więc  polecamy zakup małego palnika. **

Składniki – na 4 ramekiny (kokilki) o pojemności 150 ml

WINNE ŚLIWKI

6 dużych śliwek węgierek

200 ml białego wina

1/2 łyżeczki posiekanego świeżego rozmarynu igiełek

CRÈME BRÛLÉE

4 żółtka

80 g cukru

80 ml mleka

250 ml śmietany kremówki

ziarenka z laski wanilii

2 łyżki trzcinowego cukru

DODATKOWO

4 łyżeczki cukru do posypania i skarmelizowania deseru

Wykonanie

WINNE ŚLIWKI

Śliwki myjemy, przecinamy na pół i drylujemy. Zalewamy winem, dodajemy posiekany rozmaryn. Wkładamy na kilka godzin do lodówki, nawet na noc.

Kiedy śliwki się zamarynują, na patelni roztapiamy trzcinowy cukier. Gdy utworzy się karmel, powoli dolewamy porcjami część winnej marynaty, mieszamy. Dodajemy resztę marynaty ze śliwkami i redukujemy tak długo, aż powstanie gęsty sos.

CRÈME BRÛLÉE

Żółtka ucieramy z cukrem trzcinowym. Mleko zagotowujemy ze śmietanką i ziarenkami wanilii, powoli dodajemy do masy żółtkowej, cały czas mieszając.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 100°C, na dnie ustawiamy żaroodporną lub metalową miseczkę z wodą. Masę wlewamy do foremek (ramekinów) i pieczemy około godziny – deser powinien mieć konsystencję galaretki. Studzimy, następnie chłodzimy w lodówce.

Schłodzony crème brûlée tuż przed podaniem posypujemy cukrem i przypalamy palnikiem. Dekorujemy sosem śliwkowym.

 

*            Przepis zaczerpnięty z magazynu „Kuchnia” 09/2017

**          Palnik możemy w kuchni wykorzystać również do opalania cebuli do rosołu lub do opalenia surowego łososia przygotowując sushi.