Tag: migdały

Migdałowe ciasto z Santiago de Compostela

 

Tarta de Santiago to przepyszne migdałowe ciasto, zwane również ciastem pielgrzymów. Bardzo słodkie, wilgotne i energetyczne jest idealnym deserem dla strudzonych pielgrzymów podróżujących na szlaku do Santiago de Compostela.

Znakiem szczególnym  tego ciasta jest pewien detal  –  krzyż św. Jakuba w  kształcie miecza.  Ten charakterystyczny krzyż, możemy wydrukować i  wyciąć z szablonu , następnie położyć na środek przestudzonego ciasta i obsypać cukrem pudrem.

Wiosną kiedy wszystko kwitnie wkoło możemy udekorować ciasto kwiatami migdałowca.

Ale pamiętajcie,  kwiaty migdałowca nie są jadalne! *

Jeżeli chcemy użyć kwiatów do dekoracji zabezpieczamy końcówki (łodygi) folią spożywczą, tak żeby nie miały bezpośredniego kontaktu z ciastem.

 

Składniki

250 g migdałów bez skórki

6 jaj

250 g cukru pudru

skórka otarta z jednej pomarańczy

skórka otarta z jednej cytryny

kilka kropel aromatu migdałowego

masło i mąka kukurydziana do wysmarowania i obsypania foremki

cukier puder do oprószenia ciasta

Wykonanie

Tortownicę o średnicy 26 cm smarujemy masłem i obsypujemy mąką kukurydziana.

Migdały mielimy w malakserze, jednak nie na mąkę, a raczej na drobny „piasek”.

Żółtka oddzielamy od białek  i ucieramy z cukrem pudrem na jasny kogel-mogel. Dodajemy zmielone migdałami, skórkę otartą z cytrusów , aromat migdałowy dokładnie mieszamy.

Białka ubijamy na sztywno, delikatnie łączymy z masą migdałową i przekładamy do tortownicy.

Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury  180°C i pieczemy około 30 -40 minut.

Smacznego!

*Informacja potwierdzona przez autorytet w dziedzinie kwiatów jadalnych  – Małgorzatę Kalembę-Drożdż z Trochę innej cukierni

 

Rogale drożdżowe nadziane białym makiem z bakaliami

„Dzień świętego Marcina rogalem się zaczyna”

Co roku  11 listopada w Dzień Świętego Marcina w Poznaniu i okolicach wypieka się ogromne ilości rogali Świętomarcińskich.  Jednak kto chce wypiekać rogale pod taka nazwą, musi zdobyć certyfikat i prawo do wypieku według tradycyjnej receptury. A taki tradycyjny rogal powianiem być przygotowany z ciasta półfrancuskiego. Ważyć powinien od 150 – 250 g, a podstawą wypieku jest nadzienie – na bazie białego maku!

Nasze rogale nie są przygotowane według tradycyjnej wielkopolskiej receptury, ale są jednakowo pyszne. Rogaliki przygotowałyśmy z ciasta drożdżowego z nadzieniem z białego maku i bakalii. Z tych proporcji wyszło 32 sztuki małych rogalików, których nie ważyłyśmy … po prostu nie zdążyłyśmy…

Składniki *

NADZIENIE

400 g białego maku

100 g blanszowanych migdałów

50 g orzechów włoskich bez skórki

30 g rodzynek

20 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

2 łyżki miodu

2 łyżki śmietany

CIASTO

25 g drożdży

80 g cukru

1 jajko

300 ml mleka

600 g mąki pszennej

120 g masła

kilka kropel esencji migdałowej i pomarańczowej

szczypta soli

DODATKI

jajko do smarowania rogali

lukier z cukru pudru (około 1/2 szklanki cukru pudru plus 1 – 2 łyżki gorącej wody)

posiekane migdały

Wykonanie

NADZIENIE

Mak płuczemy, zalewamy wrzątkiem i gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Po ugotowaniu osączmy na sicie o bardzo drobnych oczkach. Do maku dodajemy blanszowane i obrane ze skórki migdały i orzechy włoskie, następnie mielemy dwukrotnie w maszynce do mięsa. Do mielenia używamy sitka o drobnych oczkach.

Do zmielonej masy makowej dodajemy sparzone, posiekane rodzynki i skórkę pomarańczową, miód i śmietanę.  Dokładnie mieszamy.

CIASTO

Drożdże rozprowadzamy ciepłym mlekiem, dodajemy cukier, jajko, mleko, mąkę, stopione masło, szczyptę soli. Wyrabiamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 30 minut.

Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na grubość 5 mm, kroimy na trójkąty, nakładamy na nie nadzienie, zwijamy rogaliki zaczynając od najszerszego boku.

Układamy na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia, aby podwoiły objętość. Przed pieczeniem smarujemy roztrzepanym jajkiem.

Pieczemy na złoty kolor przez około 20-30 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180°C.

Ozdabiamy lukrem przygotowanym z cukru pudru i gorącej wody  i dekorujemy  posiekanymi migdałami.

Smacznego!

  • Przepis zaczerpnięty z Magazynu Kuchnia nr 10/2017

Domowa granola z kakao, miodem, olejem kokosowym…

Lubicie granolę? Czy robicie ją w domu, czy kupujecie gotową w sklepie?

My przestałyśmy kupować!
Okazuje się , że granola jest niezwykle łatwa do przygotowania w domu. A największą zaletą domowej granoli jest to, że wiemy co jemy i jemy co lubimy.

Pomysłów na granolę jest mnóstwo, często powstaje w wyniku inwentaryzacji  szafki z napoczętych  opakowań rozmaitych płatków i orzechów.  Są jednak niektóre połączenia smaków, do których często i chętnie wracamy.

Składniki

100g oleju kokosowego

150g miodu

50g cukru trzcinowego

200g płatków jaglanych

300g płatków owsianych

100g siemienia lnianego brązowego

100g migdałów – w słupkach lub posiekanych

100g orzechów włoskich – pokruszonych na kawałki

30g wiórków kokosowych

1/2 łyżeczki soli różowej himalajskiej

4 łyżki kakao

1 łyżeczka mielonego imbiru

1 łyżeczka mielonego kardamonu

Wykonanie

W dużej misce mieszamy wszystkie suche składniki.

Olej kokosowy, miód i cukier podgrzewamy w małym garnuszku, tylko do rozpuszczenia składników, nie gotujemy. Wlewamy mieszaninę do suchych składników i całość dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 160°C.  Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia.

Mieszankę na granolę rozkładamy na przygotowana blaszkę. Pieczemy około 30 minut.  Co 10 minut całość mieszamy, tak aby wszystkie składniki równomiernie się podpiekły.

Studzimy w wyłączonym piekarniku z otwartymi drzwiczkami. Po ostudzeniu kruszymy w dłoniach i przesypujemy do dużego słoja.

Granolę możemy jeść z mlekiem, jogurtem,  możemy użyć  jej do warstwowych deserów. Znamy takich co podjadają ją bezpośrednio ze słoika…

 

 

Sałatka z granatem i rozetkami sera Tete de Moin

Sałatka z granatem i rozetkami sera Tete de Moin

Ser Tete de Moin* – Głowa Mnicha – to szwajcarski ser, który w  XII wieku zaczęli wytwarzać z mleka krowiego mnisi z opactwa w Bellelay.  Charakteryzuje się intensywnym  i ostrym aromatem. Każde „kłapnięcie” drzwiami lodówki, w której leży Tete de Moin gwarantuje aromatoterapię serową w całej  kuchni  🙂

Co jest ciekawe, jeśli już przebrniemy przez barierę zapachu i zdecydujemy się posmakować,  będziemy pozytywnie zaskoczeni. Smak sera jest niepowtarzalny, orzechowo-owocowy i nie ma nic wspólnego z jego aromatem.

Niepowtarzalność tego sera, to również sposób jego krojenia. Służy  do tego specjalne urządzenie „La Girolle”  – deseczka z bolcem do nabicia sera i  z obrotowym skrobakiem .  Dzięki niemu otrzymujemy ser w formie bardzo cieniutko oskrobanych efektownych rozetek.

Składniki

Na 1 porcję:

2-3 rozetki  sera Tete de Moin

5 liści sałaty rzymskiej mini

2 łyżki pestek granatu

1 łyżka prażonych płatków migdałów

Sos

1 łyżka  oliwy z oliwek

1 łyżka soku z limonki

1 łyżka syropu klonowego

1 łyżeczka musztardy Dijon

sól, pieprz

 

Wykonanie

Na suchej patelni prażymy płatki migdałów, studzimy.

Składniki sosu łączymy ze sobą.

Sałatę, myjemy, suszymy, rwiemy i układamy w pękatej szklance, posypujemy pestkami granatu, polewamy sosem.

Na koniec układamy rozetki sera i obsypujemy płatkami migdałów.

 

* W związku z tym, że ser Tete de Moin jest trudny do zdobycia, można go  zastąpić  np. serem mierzwionym. Wtedy jednak będzie to już inna sałatka, bo ten ser jest niepowtarzalny, zarówno wizualnie, jak i smakowo.

My ser kupujemy w Niemczech, w większych marketach.

W specjalistycznych serowych sklepach internetowych też jest w ofercie.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz