Dynia makaronowa z sosem pomidorowym z ciecierzycą i smażonym serem halloumi

Dynia makaronowa to odmiana dyni zwyczajnej ale o pewnych magicznych właściwościach. Po upieczeniu miąższ niby nie różni się z wyglądu od zwyczajnej dyni, ale to tylko pozory.  Kiedy weźmiemy do ręki widelec i dobierzemy się do miąższu zaczną dziać się cuda. Miąższ będzie rozdzielał się na włókna przypominające … makaron!

W smaku dynia makaronowa jest bardzo delikatna, bardzo dobrze komponuje się z  dodatkami o wyrazistym smaku. Podamy nasz dyniowy makaron z dobrze doprawionym przyprawami sosem pomidorowym z ciecierzycą, a całość dania uwieńczymy słonym smażonym serem halloumi.

Składniki

MAKARON DYNIOWY

1 dynia makaronowa

1 łyżka oliwy

sól, pieprz

SOS

1 duża cebula

1 czerwona papryka słodka

1 ząbek czosnku

1 butelka passaty pomidorowej (około 700 ml) lub pomidory krojone z puszki

1 puszka ugotowanej ciecierzycy

przyprawy – kumin rzymski, papryka wędzona w proszku, chili, pieprz, sól

1 łyżka oliwy

łyżka masła

DOTATKOWO

200 g sera halloumi

1 łyżeczka oleju

Wykonanie

SOS

W głębokiej patelni podgrzewamy oliwę z masłem, dodajemy pokrojoną cebulę i lekko ją podsmażamy. Do cebuli dorzucamy pokrojoną w kawałki paprykę i posiekany czosnek, smażymy do czasu, aż papryka zmięknie. Następnie dodajemy passatę lub pomidory, 1/3 ciecierzycy i gotujemy na małym ogniu około 20 minut. W razie potrzeby uzupełniamy gorącą wodą. Pod koniec gotowania doprawiamy przyprawami i całość miksujemy ( nie za mocno, tak aby uzyskać lekko grudkowatą konsystencję). Dodajemy pozostałą ciecierzycę, gotujemy  5 – 10 minut i w razie konieczności doprawiamy.

MAKARON DYNIOWY

Dynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu, delikatnie skrapiamy oliwą, solimy i pieprzymy.  Pieczemy około 40 minut w temperaturze 200°C, do miękkości.  Po upieczeniu widelcem skrobiemy miąższ, tak aby uzyskać  charakterystyczny makaron.

HALLOUMI

Ser halloumi obsmażamy tuż przed podaniem dania, ponieważ po ostygnięciu robi się twardy i gumowaty. Halloumi kroimy w cienkie plastry i obsmażamy na oleju z obu stron na złoty kolor.

Smacznego!

Szaszłyki z grilla – szparagi z serem halloumi

Sezon grillowy w pełni. Szaszłyki z zielonych szparagów i halloumi to propozycja na grilla dla wegetarian i dla mięsożerców,  którzy  już mają  przesyt kiełbasek, steków i hamburgerów.

Szaszłyki możemy również przygotować w domu na patelni grillowej, na zwykłej patelni lub w piekarniku.

Potrawa jest prosta i szybka w przygotowaniu. Szaszłyki serwujemy gorące, ponieważ ser halloumi, kiedy ostygnie jest gumowaty.

 

Składniki

SZASZŁYKI

1 pęczek zielonych szparagów

200 g sera halloumi

1 cytryna

listki mięty

MARYNATA

papryczka chili – 1-2 cm świeżej lub szczypta suszonej

kilka listów mięty

1 łyżka oliwy

1 łyżeczka soku z cytryny

 

Wykonanie

Zielone szparagi blanszujemy. W  garnku zagotowujemy osoloną wodę, szparagi oczyszczamy i odkrawamy twarde końce. Przygotowujemy miskę z zimną wodą i kostkami lodu. Do gotującej się wody wkładamy szparagi i gotujemy około 3 minut,  po czym za pomocą łyżki cedzakowej wyjmujemy je i szybko przekładamy do wody z lodem.

Ser halloumi kroimy na kawałki, tak aby były podobnej grubości i długości jak szparagi.

Szparagi naprzemiennie z serem halloumi nadziewamy na szpikulce do szaszłyków. Jeśli używamy drewnianych patyczków i mamy w planach grillowanie w plenerze  warto je zanurzyć na 15 minut w wodzie, aby się nie zapaliły.

Drobno siekamy świeżą papryczkę chili i listki mięty, dodajemy oliwę i sok z cytryny. Marynatą smarujemy szaszłyki i odkładamy na około pół godziny.  Następnie grillujemy. Czas grillowania zależy od tego, czy grillujemy na patelni, czy na grillu w plenerze. Na rozgrzanej patelni grillowej wystarczy około 2 minut z każdej strony.

Podajemy z kawałkami cytryny* i listkami mięty.

Smacznego!

* kawałki cytryny również możemy krótko podgrillować.

 

 

 

Sałatka czarna quinoa  – zielone szparagi  – zielony groszek – feta  – chipsy z batatów

Jedzmy szparagi, póki sezon trwa.  Najlepsze są gotowane bardzo krótko,  około 3-5 minut, wtedy są jędrne i chrupiące.

Szparagi  w połączeniu z komosą ryżową, chrupiącym groszkiem i serem feta stanowią pyszne, zdrowe danie, zarówno na śniadanie, jak i na lunch. Dodatek intensywnie pomarańczowych w kolorze, słodkich i chrupiących chipsów z batatów, doda charakteru sałatce zarówno wizualnego, jak i smakowego.

 

Składniki

CHIPSY Z BATATÓW

1 – 2  bataty

1 łyżeczka oliwy z oliwek

sól

chili suszone

SAŁATKA

1 pęczek zielonych szparagów

100 g zielonego groszku  – mrożony lub świeży

100 g ser feta pokrojony w kostkę

1 szalotka pokrojona w piórka

200 g ugotowanej komosy ryżowej – czarna quinoa

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżeczka soku z cytryny

sól

pieprz

 

Wykonanie

CHIPSY Z BATATÓW

Bataty ze skórką myjemy , dokładnie osuszamy i kroimy na bardzo cienkie plasterki. Staramy się, aby były w miarę możliwości takiej samej grubości. Plastry batatów obtaczamy w oliwie, soli i chili. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200°C, góra – dół.  Bataty przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy około 15 minut, pilnując by się nie przypiekły. W połowie pieczenia możemy je odwrócić na drugą stronę. Powinny być suche i chrupiące. Chwila nieuwagi i można je spalić, dlatego warto zachować czujność  i dlatego ważne jest, aby były jednakowej grubości.

SAŁATKA

Zielone szparagi blanszujemy. W  garnku zagotowujemy osoloną wodę, szparagi oczyszczamy i odkrawamy twarde końce. Przygotowujemy miskę z zimną wodą i kostkami lodu. Do gotującej się wody wkładamy szparagi i gotujemy około 3 do 5 minut (czas zależy od grubości warzywa),  po czym za pomocą łyżki cedzakowej wyjmujemy je i szybko przekładamy do wody z lodem. Następnie kroimy szparagi na kawałki.

Zielony groszek, jeśli użyjemy mrożonego, wystarczy wrzucić na sitko, przelać ciepłą wodą z kranu i pozostawić na sitku, na około 10 minut.

W misce mieszamy ugotowaną komosę ryżową, posiekaną szalotkę, odsączony groszek, kawałki szparagów, oliwę, sok z cytryny, sól i pieprz. Na wierzch wykładamy kawałki fety i chipsy z batatów.

Smacznego!

 

 

 

 

Empanadas z cielęciną i warzywami

Empanadas, czyli kruche pierożki pieczone lub smażone na głębokim tłuszczu. Możemy je nadziewać rozmaitymi farszami, od mięsnych, serowych, warzywnych, rybnych do owocowych na słodko. Zainspirowałyśmy się przepisem na empanadas* z Chile, gdzie stanowią tradycyjny, spożywany w Wielkanoc posiłek. Zamieniłyśmy tylko wołowinę na cielęcinę.

Trudno jest nam określić pochodzenie empanadas, prawdopodobnie wywodzą się z Hiszpanii?  Ale im więcej źródeł na ten temat, tym więcej informacji w tym temacie. Portugalskie, hiszpańskie, chilijskie… uff.

Empanadas je się na całym świecie!

Skład

CIASTO

400 g mąki

2 łyżeczki soli

80 g schłodzonego masła

200ml ciepłej wody

jajko – roztrzepane do smarowania ciasta

olej do smażenia

FARSZ

2-3 łyżki oliwy

2 czerwone papryki

2 czerwone cebule

posiekany ząbek czosnku

szczypta mielonego cynamonu

szczypta mielonego kminu rzymskiego

garść rodzynek

łyżka oregano

szczypta chili

400g mielonej cielęciny

3 starte jajka na twardo

pęczek natki pietruszki

 

Wykonanie

CIASTO

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy sól i masło. Składniki rozcieramy, dodajemy wodę, wyrabiamy ciasto, zagniatamy, owijamy w folię spożywczą i odkładamy do lodówki na około godzinę.

FARSZ

Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy pokrojone w drobną kostkę papryki i cebule. Smażymy 3-4 minuty, do zrumienienia. Wrzucamy czosnek, przyprawy, rodzynki, oregano i chili. Smażymy 1-2 minuty. Dodajemy cielęcinę, smażymy do zrumienienia mięsa, około 8-10 minut. Odstawiamy do ostygnięcia. Mieszamy z posiekaną natką pietruszki,  startymi na tarce o drobnych oczkach jajkami i doprawiamy solą do smaku.

Ciasto rozwałkowujemy na grubość 5 mm, wycinamy kółka o średnicy 10 cm. Na każdy placek kładziemy 2 łyżki farszu, smarujemy brzegi roztrzepanym jajkiem i zlepiamy jak pierogi.

W rondlu rozgrzewamy olej. Empanadas smażymy z obu stron na złocistobrązowo.

Podajemy od razu, wtedy są najsmaczniejsze!

 

*Przepis zaczerpnięty z Magazynu Kuchnia 04/2017

 

 

Tartaletki  na francuskim cieście z zielonymi szparagami,  jarmużem i szczypiorkiem

 

Sezon na szparagi trwa krótko, dlatego warto ten moment dobrze wykorzystać.
Od jakiegoś czasu  w importowane szparagi możemy się zaopatrzyć przez cały rok, ale najsmaczniejsze jednak są wtedy, kiedy są świeże, a najlepsze takie prosto z pola.

Pierwszym daniem, które proponujemy w tym sezonie  to tartaletki na francuskim cieście.

Ciasto francuskie stanowi nieliczny wyjątek w naszej kuchni, gdzie korzystamy z dobrodziejstwa półproduktów. Jest po prostu czasochłonne! Ale przyjdzie jeszcze taki dzień, kiedy się pokusimy na zrobienie własnoręcznie tego delikatnego (i…tłuściutkiego…) ciasta.

Składniki  na 8 tartaletek  (foremki o średnicy 12 cm)

375 g ciasta francuskiego (opakowanie XXL)*

1 pęczek zielonych szparagów

2 łyżki posiekanego szczypiorku

2 łyżki posiekanych listków jarmużu

200 ml śmietany 30%

4 jaja

1 łyżeczka kurkumy

1/2 łyżeczki otartej gałki muszkatołowej

8 łyżek startego sera wędzonego

sól, pieprz

Wykonanie

Ciasto francuskie dzielimy na 8 kwadratów, wykładamy nim foremki, przykrywamy papierem do pieczenia i obciążamy kulkami ceramicznymi lub np. suchym grochem. Podpiekamy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200°C przez 10 minut.

Zielone szparagi blanszujemy. W  garnku zagotowujemy osoloną wodę, szparagi oczyszczamy i odkrawamy twarde końce. Przygotowujemy miskę z zimną wodą i kostkami lodu. Do gotującej się wody wkładamy szparagi i gotujemy około 2 minut, po czym za pomocą łyżki cedzakowej wyjmujemy je i szybko przekładamy do wody z lodem.

Śmietanę mieszamy z jajami, doprawiamy kurkumą, gałką muszkatołową, solą i pieprzem.

Piekarnik pozostawiamy rozgrzany do 200C.

Z podpieczonych tartaletek zdejmujemy papier z obciążeniem. Ciasto posypujemy szczypiorkiem i jarmużem, wykładamy pokrojone na kawałki szparagi, wylewamy masę śmietanową -jajeczną i posypujemy startym wędzonym serem.

Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 20 minut. Podajemy bezpośrednio po upieczeniu!

*W sprzedaży mamy do wyboru różne gramatury ciasta francuskiego. Wszystko zależy od producenta. Jeśli zakupimy ciasto o mniejszej wadze, podzielmy je na 6 kwadratów… chyba że mamy mniejsze foremki… to już musimy kombinować 😉
Możemy również ciasta nie dzielić, tylko przygotować jedną, dużą prostokątną tartę, wtedy czas pieczenia wydłużmy o dodatkowe 10 minut.

 

 

 

 

 

Zupa krem z marchewki z imbirem i mleczkiem kokosowym

Gotowanie warzyw nie zawsze niszczy zawartych w nich witamin.

Ponoć w marchewce podczas gotowania miękną błony komórkowe, dzięki czemu obecny w warzywie beta karoten jest lepiej przyswajany przez nasz organizm.

A beta karoten to eliksir dla skóry, zwany również eliksirem młodości!

Zima dla naszej skóry jest bezlitosna… Dlatego wiosną oprócz promieni słonecznych i kosmetyków upiększających potrzebujemy dodatkowego, wewnętrznego wsparcia!

Nam już więcej argumentów nie potrzeba…

W takim razie do dzieła!

 

Składniki

1kg marchwi

1l wody

sok z 1/2 limonki

165ml mleczka kokosowego

2 ząbki czosnku

3 cm świeżego imbiru

2 szalotki

1 łyżka oleju kokosowego

1 łyżeczka mielonej kolendry

1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego

1 łyżeczka kurkumy

sól, pieprz

Do dekoracji

świeże listki kolendry

1 łyżka śmietany 18% na porcję

 

Wykonanie

Marchewkę obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Obraną szalotkę kroimy w kostkę, imbir ścieramy na tarce o drobnych oczkach, obrany czosnek zgniatamy.

W garnku rozgrzewamy olej kokosowy, dodajemy marchewkę i smażymy około 2 minut. Dorzucamy do marchewki  szalotki, czosnek i imbir, całość minutę mieszamy i smażymy. W trakcie smażenia dodajemy przyprawy.

Zalewamy gorącą wodą i gotujemy około 30 minut lub do czasu, kiedy warzywa będą miękkie. Na koniec dodajemy mleczko kokosowe.

Ugotowaną zupę miksujemy na gładki krem, ewentualnie  doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Zupa najlepiej smakuje podana  z łyżką śmietany i świeżą kolendrą.

Smacznego!

 

Czarne burgery z serem halloumi

Czarne burgery z serem halloumi

Pomysł na żart w prima aprilis

W prima aprilis nawet w kuchni możemy spłatać małego figla 🙂

– Co dzisiaj na obiad?

– Hamburgery

– Ooo, super!!!  …a czemu czarne???

Mina rodziny na widok czarnych bułek??? …BEZCENNA 🙂 🙂 🙂

 

Składniki

Nadzienie:

8 plastrów sera halloumi (1cm grubości)

pomidory

ogórki kiszone

czerwona cebula

sałata

keczup

majonez

musztarda

Bułki – 8 sztuk:

400g mąki

3/4 łyżeczki soli

1 jajko

4g węgla aktywowanego (zakupionego w aptece, najlepiej w kapsułkach)

1 łyżka sezamu do posypania bułek

Zaczyn:

20g mąki

1 i 1/2 łyżeczki cukru

20g świeżych drożdży

30g roztopionego i ostudzonego masła

160ml wody

30g mleka w proszku

 

Wykonanie

Zaczyn:

W misce mieszamy wszystkie składniki na zaczyn i odstawiamy na 30 minut.

Bułki:

Do drugiej miski wsypujemy mąkę, otwieramy kapsułki z węglem aktywowanym i dosypujemy go do mąki, dokładnie mieszamy. Do tej czynności przydadzą się nam rękawiczki silikonowe 🙂

Do mąki dodajemy zaczyn, jajko i zagniatamy ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia, przykryte ściereczką na około 1 godzinę.

Z wyrośniętego ciasta formujemy 8 bułeczek, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i lekko rozpłaszczamy. Przykrywamy ściereczka i odstawiamy do wyrośnięcia na 45 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200C.

Przed pieczeniem bułki smarujemy wodą i posypujemy sezamem. wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy około 15 minut.

Burgery:

W tym czasie na patelni, na niewielkiej ilości oleju obsmażamy plastry sera halloumi.

Sałatę myjemy i osuszamy.  Ogórki, pomidory i obraną cebulę kroimy na plastry.

Ciepłe bułki przekrawamy na pół. Płaską części bułki smarujemy keczupem, wykładamy plastrami ogórka kiszonego i sałatą, kolejnie kładziemy obsmażony plaster sera halluomi. Następnie, na ser układamy plaster pomidora, majonez, odrobinę musztardy i przykrywamy wierzchem bułki, spinamy patyczkiem do szaszłyków i serwujemy.

 

 

* Tak na serio, czarne bułki są jadalne, a o ich właściwościach można poczytać tutaj,

** Przepis podstawowy na bułki hamburgerowe zaczerpnięty z „Encyklopedii domowych wypieków”, wydawnictwo SBM,

*** Pomysł na wykorzystanie węgla aktywowanego zaczerpnięty z bloga „Gotuj z  Blue Raven”.

 

 

Zupa krem seler i jabłko

Zupa krem seler i jabłko

Pogoda nas nie rozpieszcza, chwilami jest zimowo i prószy śnieg, niespodziewanie  robi się ciepło i słonecznie, to znów, za chwilę pada deszcz… Jest marzec  – w marcu, jak w garncu – mówi się, że pogoda ” gotuje się…” 🙂

W te marcowe,  jeszcze zimne dni  proponujemy na  rozgrzewkę zupę krem z selera.

Charakterystyczny smak selera możemy przełamać dodając jabłka i kilka aromatycznych dodatków.  Takie połączenie sprawia, że zupa selerowa jest na prawdę  pyszna  – oczywiście to nasza, subiektywna ocena 😉

Składniki

2 łyżki oliwy

1 cebula

2 selery korzeniowe – około 700g

3 średnie ziemniaki

1 jabłko

1400ml wody

1 łyżeczka tymianku

1 ząbek czosnku

2 łyżki śmietany 18%

szczypta gałki muszkatołowej

sól, pieprz

Wykonanie

Na oliwie podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę, dodajemy obrane i pokrojone na kawałki: seler, ziemniaki i jabłko. Następnie zalewamy gorąca woda, doprawiamy tymiankiem, solą i pieprzem. Gotujemy warzywa do miękkości, po czym całość miksujemy na  gładki krem. Doprawiamy startym lub zmiażdżonym  czosnkiem i gałka muszkatołową.

Jeśli stwierdzimy, że  krem jest  za gęsty możemy dodać odrobinę gorącej wody.

Podajemy z łyżką śmietany, z czarnuszką, chipsami jabłkowymi,  z ptysiem lub grzankami.

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Labraks pieczony w soli z nasionami kopru włoskiego

Labraks pieczony w soli  z nasionami kopru włoskiego

Ryba pieczona w soli – danie proste w wykonaniu, szybkie i efektowne.  Z niewytłumaczalnego powodu długo nie mogłyśmy się zdecydować na przygotowanie potrawy. Jakoś to wszystko wydawało się bardzo trudne, że się nie uda, że ryba będzie słona, że… Błąd!!!

To jedno z prostszych dań, a jak już się odważyłyśmy to…  na liście zakupów obok ryby widnieje SÓL, 3kg soli 😉

Rybę przed pieczeniem wystarczy tylko wypatroszyć, nie ma potrzeby czyścić z łusek, gdyż skóry jeść nie będziemy. Nie obcinamy głów, płetw, ogonów, nie nacinamy skóry(!). Dzięki temu sól nie będzie miała możliwości przedostać się do mięsa, a wnętrze ryby będzie chronione przez pęczek ziół i cytryny.

W trakcie pieczenia sól wysycha tworząc twarda skorupę, a cała wilgoć pozostaje w mięsie ryby.  Po rozbiciu skorupy możemy delektować się soczystą i delikatną rybą.

Składniki

2 kg soli gruboziarnistej soli kamiennej spożywczej niejodowanej

2-3 białka

2 łyżki nasion kopru włoskiego

2 sztuki ryby – labraks, wypatroszony, z głową i ogonem

skórka otarta z  limony i pomarańczy

1-2 łyżki wody

1 cytryna, wyszorowana ze skórką, pokrojona w plastry

świeże zioła – natka pietruszki, łodyżki kopru włoskiego, rozmaryn

2 łyżki oliwy z oliwek

Wykonanie

Sól mieszamy z nasionami kopru włoskiego, otartą skórką z cytrusów, lekko ubitymi białkami i wodą – masa powinna przypominać wilgotny piasek.  Foremkę wykładamy papierem do pieczenia.

Wysypujemy 1/3 masy solnej, na niej układamy labraksa. Do ryb wkładamy świeże zioła i plasterki cytryny. Rybę  smarujemy delikatnie z wierzchu oliwą z oliwek. Całość posypujemy resztą masy solnej, głowy i ogony pozostawiamy nie przykryte. Delikatnie uklepujemy.

Formę z rybami wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200°C na około 30 minut.

Po wyjęciu uderzamy tłuczkiem w skorupę solną w kilku miejscach. Delikatnie ją zdejmujemy, oczyszczamy z reszty soli i od razu podajemy.

 

Barszcz ukraiński na zakwasie z buraków

Barszcz ukraiński na zakwasie z buraków

Koniec lutego, porządki w lodówce a tam –  „a kuku” –  litr zakwasu z wigilii 🙂 Odkręcamy słoik, wąchamy, smakujemy, PYSZNOŚCI!!!

Co przygotować z zakwasu z buraków?

Zmiana planów, miał być krupnik… szybki przegląd spiżarni, wszystkie składniki się zgadzają, w takim razie startujemy z czerwonym barszczem… ukraińskim. Na Ukrainie zwanym  „barszczem czernihowskim” (борщ чернігівський)*  i podawany jest z pampuszkami 🙂

Pampuszków nie mamy 🙁

Składniki na garnek 5 – 6l

WYWAR

gicz cielęca z kością – 2 sztuki  – około 800g

1,5-2l wody

500g buraki

300g ziemniaki

1 marchewka

1 pietruszka korzeń

3 listki laurowe

3 ziarna ziele angielskie

10 ziaren pieprz czarny

3 suszone grzyby

KAPUSTA

250g szatkowanej białej kapusty

1 łyżka masła

100ml czerwone wino wytrawne

BARSZCZ

1 puszka czerwonej fasoli

2 łyżki koncentrat pomidorowy

1l zakwasu z buraków

2 ząbki czosnku

1 – 2 łyżki ocet balsamiczny

100ml śmietany 18%

sól, pieprz

2 – 4 łyżki świeżych ziół siekanych – koperek i pietruszka

jaja ugotowane na twardo – 1 sztuka na talerz

Wykonanie

Wszystkie warzywa umyć i obrać, ziemniaki pokroić w kostkę, marchewkę, pietruszkę, buraki na paseczki.

Do dużego garnka wrzucamy gicze cielęce, ziele angielskie, listki, pieprz w ziarnkach, suszone grzyby, zalewamy zimną wodą i gotujemy pod przykryciem  na małym ogniu około 1 godziny.

W tym czasie na patelni roztapiamy masło, dodajemy poszatkowaną kapustę, smażymy cały czas mieszając, aż do lekkiego przyrumienienia. Następnie dodajemy wino, dusimy do zredukowania płynów.

Po godzinie, nie przerywając gotowania do wywaru dodajemy pokrojone warzywa i podduszoną kapustę.

Gdy wywar już gotowy a warzywa miękkie,  dodajemy zmiażdżony czosnek, zakwas buraczany, koncentrat pomidorowy, czerwoną fasolkę, doprawiamy solą, pieprzem, octem balsamicznym.

Na koniec dodajemy świeże zioła, możemy zabielić śmietaną w garnku lub na talerzu.  Podajemy z ugotowanym jajem na twardo.

*źródło

 

 

 

Zapisz

Zapisz