Tag: pestki dyni

Dyniowe bułeczki orkiszowe

Do przygotowania dyniowych bułeczek orkiszowych potrzebujemy dwa dni. Pierwszego dnia pieczemy dynię na puree, zaparzamy mąkę i mieszamy zaczyn poolish*. Drugiego dnia dodajemy pozostałe składniki, wyrabiamy ciasto, formujemy i pieczemy bułki.

Dodatek zaparzonej mąki do ciasta poprawia walory smakowe oraz przedłuża świeżość gotowego wypieku.

Składniki

Zaczyn poolish

100 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej

100 g wody

5 g świeżych drożdży

Mąka zaparzana

40 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej

200 g wody

Ciasto właściwe

zaczyn poolish

mąka zaparzana

100 g puree z dyni**

360 g mąki orkiszowej tortowej

10 g miękkiego masła

10 g świeżych drożdży

8 g soli

Dodatkowo – pestki dyni

Wykonanie

Dzień przed pieczeniem bułek przygotowujemy zaczyn i zaparzamy mąkę. Pieczemy dynię na puree.

Zaczyn poolish

W misce łączymy 100 g wody, 100 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej i 5 g świeżych drożdży. Przykrywamy miskę i pozostawiamy w temperaturze pokojowej na około 12 – 18 godzin.

Mąka zaparzana

40 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej zalewamy 200 g gorącej wody. Mieszamy trzepaczką, aż uzyskamy masę bez grudek. Studzimy, przykrywamy, pozostawiamy w temperaturze pokojowej na około 12 – 18 godzin.

Ciasto właściwe

Następnego dnia mieszamy zaczyn, zaparzoną mąkę, puree z dyni oraz pozostałe składniki. Wyrabiamy ciasto, najlepiej w mikserze z hakiem przez około 10 minut, aż utworzy się miękkie i gładkie ciasto. Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia na około 1,5 – 2 godzin.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na podsypaną mąką stolnicę, dzielimy na 15 części (około 60 g sztuka), z których formujemy bułeczki. Bułki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia po trzy sztuki obok siebie. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na 45 minut (lub dłużej). Przed pieczeniem spryskujemy bułki wodą i obsypujemy pestkami dyni.

Pieczemy w temperaturze 230°C przez 8 minut z parą (miska z gorącą wodą) i kolejne 8 – 10 minut bez pary. Upieczone bułeczki wyjmujemy i studzimy na kratce.

Smacznego!

* Zaczyn Poolish to fermentowana mąka z wodą i drożdżami,  dodawana do końcowego wyrabiania ciasta, w celu wzmocnienia i wzbogacenia smaku pieczywa oraz przedłużenia okresu jego świeżości wskutek kwasowości zaczynu, który fermentuje przez 6 – 12 godzin.

**Dynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy około 40 minut w temperaturze 200°C, do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki i miksujemy na gładkie purée.

**Dynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy około 40 minut w temperaturze 200°C, do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki i miksujemy na gładkie purée.

Inspiracja BesondersgutGut

Chlebek buraczany z kminkiem, czarnuszką i fetą

Przepis na ten chlebek znalazłam w książce Yotama Ottolenghi „Prosto”. Kiedy zaczęłam czytać długą listę składników trochę się przeraziłam, ale po analizie stwierdziłam, że prawie wszystko mam w domu. Podmieniłam tylko mąkę razową na zwykłą, ser kozi na fetę, a śmietanę na jogurt. Jakoś trzeba sobie radzić.

Większy problem miałam, kiedy chlebek już się upiekł. Co to za smak? Próbowaliśmy kawałek po kawałku i nikt nie potrafił określić, jak skategoryzować ten wypiek. Dla mnie chlebek świetnie się sprawdził, jako dodatek do sałatki ze świeżych warzyw. Smaczny był również posmarowany kremowym białym serkiem, taka kanapka na śniadanie. Cały czas jednak zastanawiam się z czym jeszcze buraczany chlebek będzie się dobrze komponował?

Składniki na 20 cm keksówkę

50 g płatków owsianych

1/2 łyżeczki suszonego tymianku

1 łyżeczka kminku

1 łyżeczka czarnuszki

50 g pestek dyni

200 g mąki uniwersalnej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/4 łyżeczki sody

20 g startego parmezanu

200 g obranych, drobno startych buraków

2 jaja

80 ml oleju

80 ml jogurtu naturalnego

1 łyżka miodu

120 g twardej fety pokruszonej  na kawałki

Wykonanie

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C z termoobiegiem. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia.

W miseczce mieszamy płatki owsiane, tymianek, pestki dyni, kminek i czarnuszkę.

W większej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę. Dodajemy starte buraki, mieszaninę płatków i nasion ( 1 łyżkę zostawiamy do obsypania chlebka). Nie mieszamy, odstawiamy na bok.

W kolejnej misce łączymy jajka, olej, jogurt, miód i parmezan. Wlewamy do miski z burakami, mieszamy wszystko łopatką. Dodajemy ser feta i bardzo delikatnie mieszamy, starając się nie rozetrzeć fety.

Przekładamy ciasto do foremki, posypujemy pozostałymi płatkami owsianymi i nasionami. Pieczemy 40 minut, a potem przykrywamy szczelnie folia aluminiową i pieczemy kolejne 40 minut, do suchego patyczka. Upieczony chlebek wykładamy na metalową kratkę posypaną nasionami stroną do góry, studzimy.

Smacznego!

Ciasteczka czekoladowe z pestkami dyni Nigelli

Przepis na czekoladowe ciasteczka z pestkami dyni znalazłam w książce Nigelli Lawson „Przy moim stole”. Ciasteczek nigdy za wiele, a te są wyśmienite. Sama Nigella napisała, że to chyba jej (na razie) ulubione.

W związku z tym, że chciałam ciastka upiec natychmiast, wprowadziłam parę drobnych zmian. Nie miałam w domu cukru trzcinowego, ekstraktu z wanilii i czekolady w pastylkach. Dodałam więc cukier zwykły, cukier waniliowy i posiekałam różne czekolady. Trafił się kawałek czekolady z pomarańczami, co mogło wpłynąć korzystnie na smak ciastek.

Nigella podpowiada, że to ciasto możemy wymieszać 3 dni wcześniej i trzymać w lodówce pod przykryciem, a nieupieczone ciastka, wyłożone w kopczyki na papierze mrozić.

Składniki

75 g miękkiego masła

150 g cukru

1 jajo

1 łyżeczka cukru lub ekstraktu waniliowego

125 g mąki

50 g kakao

1 łyżeczka sody

szczypta soli

125g gorzkiej czekolady

50 g pestek dyni

Wykonanie

Masło ucieramy na jasną, puszystą masę. Dodajemy jajo, wanilię i ucieramy, aż składniki się połączą.  W drugiej misce mieszamy widelcem lub rózgą mąkę, kakao, sodę i sól. Dodajemy stopniowo sypkie składniki do utartej masy, miksując na niskich obrotach.

Czekoladę drobno siekamy. Mieszamy, już łyżką posiekaną czekoladę i pestki dyni z ciastem.

Dwie blachy wykładamy papierem do pieczenia i nakładamy łyżką kopczyki ciasta, nie rozpłaszczamy.

Pieczemy partiami w piekarniku nagrzanym do 180 ° C przez około 10 – 12 minut, aż ciasteczka lekko zastygną i popękają na wierzchu. W środku będą całkiem miękkie, ale kiedy przestygną, stwardnieją. Po wyjęciu z piekarnika ciastka przekładamy na kratkę do przestygnięcia.

Smacznego!

Pieczony kalafior z cebulą, chili i czosnkiem

Najprostszym sposobem na przygotowanie kalafiora jest ugotowanie go i okraszenie zasmażoną bułką tartą na maśle. Pyszności, ale kalafiora możemy również zapiekać w piekarniku. Jest to sposób na szybką potrawę, która nie wymaga większego wysiłku w przygotowaniu.
Zwykle zapiekam biały kalafior, tym razem jednak zagościł w mojej kuchni kolorowy – fioletowy, zielony, żółty i biały. Niestety po upieczeniu stracił trochę na swojej urodzie i nie jest już taki kolorowy… na szczęście  jest bardzo smaczny.

Składniki

500 g kalafiora

1 duża czerwona cebula

1 ząbek czosnku

1/2 świeżej papryczki chili

1/2 łyżeczki mielonego kuminu rzymskiego

3 łyżki oliwy

sól

pieprz

1 łyżka pestek dyni

Wykonanie

Pestki dyni prażymy na suchej patelni.

Kalafior dzielimy na różyczki i układamy je w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Cebulę obieramy i kroimy na większe kawałki, obrany ząbek czosnku kroimy w cienkie plasterki. Papryczkę chili oczyszczamy z pestek i kroimy w cienkie paski. Cebulą, czosnkiem i chili obkładamy kalafior. Całość przyprawiamy solą, pieprzem i kuminem rzymskim. Skrapiamy oliwą, przykrywamy folią aluminiową.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200°C. Kalafior wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i zapiekamy około 30 – 40 minut. Na 5 minut przed końcem pieczenia zdejmujemy folię aluminiową.

Na koniec obsypujemy pestkami dyni.

Smacznego!

Sałatka z wędzonym serem kozim, burakiem i borówkami

Podczas wizyty w rodzinnym ekologicznym gospodarstwie „Figa” w Mszanie (o czym we wcześniejszym wpisie) zaopatrzyliśmy się w różne wyroby z koziego mleka. Jednym z serów, który zadowolił nasze podniebienia jest bundz kozi wędzony.

Bundz kozi wędzony to „tradycyjny ser podpuszczkowy przygotowywany z ekologicznego mleka koziego. Wytwarzany metodami poznanymi na ziemiach karpackich już w XV wieku. Słonawy i dymny w smaku — doskonały nie tylko na kanapkę czy jako półprodukt do sałatek. Z upływem dni zmienia smak na wyrazistszy zyskując uznanie kolejnych amatorów. Idealny na grilla lub na ognisku.”*

Sałatka ze szpinakiem, gotowanym lub pieczonym buraczkiem, garścią borówek podana z podsmażonym i jeszcze ciepłym wędzonym serem…. pyszności.  Aby jednak wszystko dobrze smakowało ważne jest, abyśmy ser obsmażyli tuż przed podaniem sałatki. Kiedy wędzony, smażony ser przestygnie jest twardy i gumowaty.

Do tej sałatki możemy użyć innego wędzonego sera, np. oscypka, halloumi itp.

Składniki – na jedną porcje

SAŁATKA

garść świeżego szpinaku baby

60 g sera koziego bundz wędzony

1 łyżeczka oleju do smażenia sera

1 średni burak gotowany lub pieczony

1-2 łyżki pestek dyni

garść borówki amerykańskiej

SOS

2 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka miodu

1 łyżka octu balsamicznego

sól, pieprz

 

Wykonie

Buraka gotujemy lub pieczemy w piekarniku, lub kupujemy już ugotowanego. Przestudzony i obrany burak kroimy w plastry, a następnie na cieniutkie paski – my swojego buraka potraktowałyśmy spiralizerem (tzw. krajalnicą, temperówką do warzyw) i otrzymałyśmy buraczane spaghetti.

Pestki dyni prażymy na suchej patelni

Składniki na sos mieszamy ze sobą, doprawiamy solą i pieprzem.

Szpinak myjemy, osuszamy i układamy na talerzu. Na szpinaku układamy spaghetti z  buraka, polewamy sosem.

Ser kroimy w plastry i smażymy na patelni, na oleju na złoty kolor.

Następnie układamy gorący ser na burakach, posypujemy borówkami i podprażonymi pestkami dyni i szybko serwujemy.

Smacznego!

* Opis ze strony gospodarstwa www.serykozie.pl

 

Sałatka z fioletowych ziemniaków Vitelotte Noire

Vitelotte Noire, znane również pod nazwą Negresse lub Chińskie Trufle, to niewielkie ziemniaki o intensywnym fioletowym zabarwieniu. Można by pomyśleć, że to współczesna krzyżówka genetyczna. Okazuje się jednak, że Vitelotte przywędrowały z Peru do Europy, gdzie uprawiane są od początku XIX wieku.

Dzięki swojemu zabarwieniu stanowią nie lada atrakcję kulinarną, świetnie się nadają do sałatek, jak i do dekoracji innych potraw.

Sałatka, którą proponujemy  jest banalnie prosta w przygotowaniu, za to efekt końcowy, kontrastowa kolorystyka może wprawić w zdumienie niejednego biesiadnika.

 

Składniki

500 g fioletowych ziemniaków

1 pęczek rzodkiewki

1 pęczek szczypiorku

garść pestek dyni

czarnuszka

Sos:

250 ml jogurtu naturalnego

1 ząbek czosnku – rozgnieciony

sól, pieprz

 

Wykonanie

Ziemniaki myjemy, gotujemy ze skórką, najlepiej na parze. Kiedy wystygną obieramy ze skórki i kroimy na małe kawałki, mogą to być plastry, łódeczki… według uznania, aby były „na kęs”.

Na dużym talerzu układamy ziemniaki, dorzucamy do nich pokrojone rzodkiewki, obsypujemy posiekanym szczypiorkiem i pestkami dyni.

Sosem przygotowanym z jogurtu, czosnku, soli i pieprzu możemy polać sałatkę od razu, ale starci ona wówczas na swojej urodzie. Najlepiej sos zaserwować osobno w miseczce posypany nasionami czarnuszki.

Smacznego!