Tag: pomarańcze

Pomarańczowy kuskus z marchewką i bazylią – sałatka lub danie obiadowe

Kuskus z  wyglądu przypomina kaszę, ale w rzeczywistości jest to bardziej makaron. Składa się z twardej pszenicy durum zmieszanej z wodą. Jest to najszybsza i najłatwiejsza w przygotowaniu kasza. Wystarczy suszony kuskus zalać wrzątkiem, przykryć i po 5 – 15 (zależy od rodzaju kaszy) minutach mamy gotowe danie.

Pomarańczowy kuskus z marchewką może być  sałatką, którą zaserwujemy na zimno. Może również pełnić rolę dodatku obiadowego, na ciepło do warzyw lub mięs.

Składniki

200 – 300 g marchewek

2 pomarańcze

300 ml gorącego warzywnego bulionu lub wody

gorąca woda w razie potrzeby do kuskus

3 łyżki oliwy

szczypta kardamonu

ząbek czosnku

2 łyżki octu winnego białego

200 g kaszy kuskus

sól

pieprz

pęczek świeżej bazylii

Wykonanie

Marchewki bardzo cienko obieramy i kroimy w słupki lub w plastry (małe pozostawiamy w całości).  Z wyszorowanej i wyparzonej pomarańczy ścieramy skórkę, bez białego albedo. Następnie pomarańcze filetujemy – ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Pomarańczę stawiamy pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek. Filety odkładamy na bok, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.
Czosnek obieramy i bardzo drobno siekamy lub ścieramy na tarce.

W rondelku rozgrzewamy oliwę i smażymy marchewki  przez około 5 minut, cały czas mieszamy. Następnie dodajemy otartą skórkę pomarańczy, sól, pieprz, dolewamy gorącą wodę lub bulion i gotujemy na wolnym ogniu około 15 minut. Wyjmujemy marchewki i odkładamy na bok. Do pozostałego płynu dodajemy czosnek, kardamon, sok z pomarańczy i ocet, zagotowujemy. Do miski wsypujemy kuskus i zalewamy  gorącą miksturą około 05 – 1 cm nad poziom kaszy (zgodnie z instrukcją na opakowaniu), w razie konieczności dolewamy wrzątek. Miskę przykrywamy i odstawiamy na około 5 minut, następnie kaszę mieszamy, po czym studzimy. Do przestudzonej kaszy dodajemy marchewki, filety z pomarańczy i listki bazylii, mieszamy, w razie potrzeby doprawiamy solą i pieprzem.

Smacznego!

Deser z dyni, pomarańczy i mascarpone podany z jeżynowym kisielem

Mus z dyni i pomarańczy z jeżynowym kisielem to deser, który możemy przygotowywać praktycznie przez cały rok.  Kiedy jest sezon na dynie wyszukuję te najsmaczniejsze, których nie można kupić poza sezonem, zapiekam w kawałkach, obieram ze skóry i mrożę. Potem wystarczy tylko rozmrozić i mamy bazę do deseru, do sernika, do zupy, do… to już zależy od naszej wyobraźni.  

Składniki

MUS Z DYNI I POMARAŃCZY

500 g purée z pieczonej dyni* ( w tym przypadku dynia Nelson, ale może być inna)

2 duże pomarańcze

5 g świeżego tartego imbiru

50 g cukru

szczypta mielonego cynamonu

kilka kropel ekstraktu waniliowego lub ziarna z 1/2 laski wanilii

10 g żelatyny

250 g mascarpone

JEŻYNOWY KISIEL

200 g jeżyn (świeżych lub mrożonych)

150 ml soku z pomarańczy

szczypta cynamonu

2 – 3 łyżki cukru

1 płaska łyżka skrobi ziemniaczanej

dodatkowo w sezonie garść świeżych jeżyn

Wykonanie

MUS Z DYNI I POMARAŃCZY

Żelatynę zalewamy w małej miseczce zimną  wodą do przykrycia (około 40 ml) i odstawiamy na 10 minut do napęcznienia.

Pomarańcze obieramy ze skórki przekrawamy na pół i usuwamy pestki. Pomarańcze razem ze startym imbirem miksujemy na mus.

Do rondelka przekładamy purée z dyni, mus z pomarańczy z imbirem, cukier, szczyptę cynamonu, ekstrakt z wanilii, podgrzewamy cały czas mieszając. Gorący mus odstawiamy z palnika, dodajemy masę z żelatyny i mieszamy, aż żelatyna się rozpuści. Kiedy masa dyniowa trochę przestygnie dodajemy mascarpone i dokładnie mieszamy lub miksujemy. Przelewamy do szklanek do 1/3 wysokości i chłodzimy w lodówce.

JEŻYNOWY KISIEL

Skrobię ziemniaczaną mieszamy w kubeczku z  50 ml soku z pomarańczy.

Jeżyny, cukier, cynamon, pozostały sok z pomarańczy podgrzewamy gotujemy 2 – 3 minuty. Dodajemy rozpuszczoną w soku skrobię ziemniaczaną, mieszamy, kiedy masa zmieni się w kisiel zdejmujemy z palnika i studzimy.

Na przestudzony mus dyniowo pomarańczowy wykładamy jeżynowy kisiel.  W sezonie deser możemy obłożyć dodatkowo świeżymi jeżynami.

Smacznego!

* Purée z dyni – dynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy w temperaturze 160°C przez około 30 – 40 minut  lub do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki i miksujemy na gładkie purée.

Szybkie ciasto czekoladowe z nutą pomarańczy

Delikatne, puszyste, czekoladowe z nutą pomarańczowy. Takie jest to ciasto. Przepis znalazłam na profilu IG Żanety, która napisała „… kawał kakaowej błogości, którą można odkrawać po plasterku. I tak jak lekko się zjada, tak szybko i lekko się robi„. Po takiej rekomendacji długo się nie zastanawiałam i je upiekłam. Było łatwo, było szybko, ale przede wszystkim czekoladowo i pomarańczowo. Tak lubię.

Składniki

150 g miękkiego masła

2 łyżki syropu klonowego

120 g cukru trzcinowego

150 g mąki

25 g kakao

1 łyżeczka sody

2 jaja

sok i otarta skórka z 1-2 pomarańczy

Wykonanie

Masło, cukier i syrop klonowy ucieramy na puszystą masę. W osobnej misce mieszamy ze sobą mąkę, kakao i sodę. Do masy maślanej dodajemy po jednym jajku cały czas ucierając. Następnie dodajemy suche składniki na przemian z sokiem z pomarańczy oraz otartą skórkę pomarańczową.

Utarte ciasto przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia 20 cm keksówki. Pieczemy  w piekarniku nagrzanym do 170°C przez około 45-50 minut.

Smacznego!

Pomarańczowa chałka pieczona w okrągłej foremce

Chałka to drożdżowe pieczywo, które najczęściej przygotowujemy w postaci zaplecionego warkocza. Ta chałka jest również zapleciona, ale trochę inaczej. Dzięki tej technice możemy zaplecione ciasto umieścić w okrągłej foremce.

Do chałki dodajemy sok z pomarańczy, skórkę otartą z pomarańczy, kandyzowaną skórkę pomarańczową, likier pomarańczowy, jest więc bardzo pomarańczowa. Przestudzoną oprószamy cukrem pudrem, ale możemy zmieszać łyżkę miodu z odrobiną likieru pomarańczowego lub soku i jeszcze gorącą posmarować miodowym ponczem.  Będzie jeszcze bardziej pomarańczowa.

Najlepsza do wypieku będzie foremka o średnicy 26 cm.  Możemy również przygotować w mniejszej, wtedy chałka będzie wyższa, taka jak na zdjęciu.

Składniki

ZACZYN

100 ml mleka

50 g mąki

25 g świeżych drożdży

5 g cukru

CIASTO

500 g mąki

60 g miękkiego masła

2 jaja

80 ml soku i otarta skórka z pomarańczy

60 g miodu

50 ml mleka

1/2 łyżeczki soli

30 g kandyzowanej skórki  pomarańczowej (pokrojonej w kostkę)

20 ml likieru pomarańczowego

DODATKOWO

żółtko do smarowania

1 łyżka wody z kwiatów pomarańczy (opcjonalnie)

cukier puder do oprószenia upieczonej chałki

Wykonanie

ZACZYN

W misce wymieszać drożdże z mlekiem, cukrem, mąką, przykryć i odstawić na około 15 minut.

CIASTO

Miód wymieszać z mlekiem, aż się rozpuści. Do zaczynu dodać mleko z miodem, sok i otartą skórkę z pomarańczy, jaja, sól, kandyzowaną skórkę pomarańczy i likier. Zagnieść ciasto, pod koniec dodać roztopione i przestudzone masło, wyrobić. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić na około 45 minut do wyrośnięcia, aż podwoi  swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na podsypaną mąką stolnicę, dzielimy na 4 części. Z każdej porcji formujemy wałek o długości około 60 cm.  Zaplatamy wałki według schematu ze zdjęcia, końcówki ciasta zawijamy pod spód (zdjęcie z przepisu na plecione bułeczki z czekoladową kruszonką).

Uplecioną chałkę przekładamy do  okrągłej foremki wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut.

Tuż przed pieczeniem chałkę smarujemy żółtkiem lub żółtkiem rozkłóconym z wodą z kwiatów pomarańczy. Pieczemy w temperaturze 180°C przez około 30 – 40 minut. Po upieczeniu wyjmujemy chałkę razem z papierem i odstawiamy na kratkę. Po przestudzeniu obsypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

 

Pomarańczowy kremowy budyń jaglany Dominiki

Przygotowanie budyniu z kaszy jaglanej wydaje się banalnie proste i … takie jest, ale pod pewnymi warunkami.  Dominika Jarzynova zrobiła małą budyniową rewolucję, kiedy to wrzuciła na swój profil na portalu społecznościowym zdjęcia i przepis na jaglany budyń idealny. Prezentował się tak apetycznie, był  cudownie kremowy i muślinowy, że postanowiłam przygotować  go od razu.

Przepis Dominiki zawiera kilka ważnych wskazówek,  których warto sie trzymać, aby uzyskać pożądany efekt.  Pierwsza to moczenie kaszy przez 8 godzin, druga to proporcje mleka i kaszy, kolejna to sposób gotowania i ostatnia, najważniejsza to miksowanie ugotowanej, gorącej kaszy.  Warunkiem uzyskania tak muślinowej konsystencji jest również miksowanie w blenderze o dużej mocy.

Składniki

1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej

2 szklanki mleka kokosowego

szczypta soli

1 pomarańcza

1 łyżka miodu lub syropu klonowego

Do podania: pomarańcza, pistacje, kasza jaglana ekspandowana lub inne ulubione dodatki.

Wykonanie

Kaszę jaglaną zalewamy zimną wodą i odstawiamy do namoczenia na około 8 godzin. Namoczoną kaszę płuczemy pod bieżącą wodą na sicie i przekładamy do garnka. Zalewamy mlekiem kokosowym, dodajemy szczyptę soli i zagotowujemy. Gotujemy na wolnym ogniu, pod przykryciem około 30 minut, co jakiś czas mieszamy i pilnujemy, aby kasza nie przywarła do dna garnka.
Obraną, bez pestek  pomarańczę wrzucamy do miksera, dodajemy miód lub syrop klonowy. Dolewamy gorącą (ważne!) kaszę jaglaną i miksujemy, do momentu uzyskania kremowej konsystencji.*

Budyń możemy zjeść od razu, na ciepło lub przelać do słoików i ostudzony przechowywać w lodówce do 3 dni. Podajemy z ulubionymi dodatkami, ja tym razem budyń obłożyłam pomarańczami, pistacjami, kaszą jaglaną ekspandowaną i pudrem z liofilizowanej żurawiny.

Smacznego!

*Najlepszy do miksowania będzie blender o dużej mocy, ja korzystam z thermomix, sprawdza się idealnie.

Cynamonowa beza z bitą śmietaną z ricottą i pomarańczami

Beza to deser, którego zwykle nie planuje. Najczęściej przygotowuję bezy, kiedy zostają mi białka z innych przepisów. Tej się upiekło dzięki zapiekanemu awokado z łososiem i żółtkami.

Bezę podałam z pomarańczami, bo jest na nie sezon, a cynamon bo bardzo lubię takie połączenie.

Składniki

BEZA

4 białka

200 g cukru

szczypta soli

1 łyżeczka soku z cytryny

1 płaska łyżeczka maki ziemniaczanej

1 płaska łyżeczka cynamonu

KREM

200 ml śmietanki 30%

200 ml serka ricotta

50 g cukru pudru

2 łyżki soku z pomarańczy

POMARAŃCZE

2 duże pomarańcze

1 łyżka  cukru

Wykonanie

BEZA

Białka ze szczyptą soli ubijamy mikserem, pod koniec ubijania stopniowo, najlepiej po jednej łyżce dodajemy cukier. Kiedy już uzyskamy sztywna błyszczącą pianę dodajemy sok z cytry i jeszcze chwilę ubijamy. Na sam koniec dosypujemy make ziemniaczaną, cynamon i miksujemy – delikatnie, dosłownie 2 -3 obroty i gotowe!

Blachę wykładamy papierem do pieczenia, rysujemy okrąg, około 20 cm i wykładamy na niego masę  bezową. Za pomocą szpatułki kształtujemy w miarę zgrabny kopczyk.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 165-170 °C z termoobiegem.  Do rozgrzanego piekarnika wstawiamy bezę i pieczemy 5 minut. Po tym czasie zmniejszamy moc piekarnika na 135 – 140°C, również z termoobiegiem i pieczemy bezę przez 1,5 godziny.  Studzimy w piekarniku przy lekko uchylonych drzwiczkach.  Dobrym sposobem jest włożyć pomiędzy drzwiczki a piekarnik drewnianą łyżkę.  Bezę najlepiej upiec wieczorem i pozostawić ją na cała noc w nagrzanym piekarniku.

KREM

Opakowanie ze śmietanką wkładamy na 15 minut do zamrażarki.  Cukier puder, sok z pomarańczy łączymy z ricottą, dokładanie mieszamy. Śmietankę ubijamy na sztywno, delikatnie łączymy z ricottą i odstawiamy na pół godziny do lodówki.

POMARAŃCZE

Pomarańcze filetujemy – ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Następnie stawiamy pomarańczę pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek. Filety odkładamy na bok, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.
W małym rondelku podgrzewamy sok  i cukier, aż uzyskamy syrop, studzimy.

Bezę wykładamy na talerz lub paterę. Dekorujemy kremem, obkładamy filetami z pomarańczy, polewamy pomarańczowym sosem, oprószamy cynamonem. Dla orzeźwienia możemy dodać świeże listki mięty.

Smacznego!

Delikatna pianka z jogurtu i mandarynek z dodatkiem flambirowanych pomarańczy i tymianku

Obłędnie pyszny deser, delikatny i bardzo lekki . Dzięki jogurtowi  jest dużo lżejszy od pianek przygotowywanych na śmietanie, a sok z mandarynek sprawia, że deser jest w smaku wyjątkowy i orzeźwiający.

Aby  jeszcze bardziej podkreślić cytrusowy charakter deseru warto go zaserwować z flambirowanymi  pomarańczami z tymiankiem.

Składniki

PIANKA

300 ml soku z mandarynek lub pomarańczy

300 g jogurtu naturalnego

30 g cukru

1,5 łyżeczki agar*

FILETY Z POMARAŃCZY Z TYMIANKIEM

1 łyżeczka lisków świeżego tymianku (lub 1/2 suszonego)

2 duże pomarańcze

2 łyżki brązowego cukru

30 ml alkoholu pomarańczowego np. Cointreau

Wykonanie

100 ml soku z mandarynek, cukier i agar gotujemy około 3 minuty, cały czas mieszając. Zdejmujemy z ognia lekko studzimy, dodajemy pozostały sok z mandarynek i jogurt, mieszamy i przelewamy do małych miseczek. Schładzamy w lodówce.

Pomarańcze filetujemy – ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Następnie stawiamy pomarańczę pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek. Filety odkładamy na bok, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.

W małym rondelku podgrzewamy sok, cukier i tymianek. Kiedy płyn lekko się zredukuje dodajemy filety z pomarańczy i podgrzewamy na dużym ogniu. Nie mieszamy, tylko delikatnie potrząsamy rondelkiem. Pod koniec dolewamy alkohol i podpalamy.

Deser możemy serwować  w miseczkach  w których się chłodziły, albo wyjąć z miseczek na talerzyki. Piankę podajemy z przestudzonym sosem pomarańczowym i gałązką tymianku .

Smacznego!

* Ilość agaru zależy od zaleceń producenta, jednak nie należy przesadzić z ilością agaru, deser powinien być aksamitny  delikatnie chwiejny.

Sałatka z cykorią, pomarańczami i owczym serem roquefort

Cykoria sałatowa to roślina, której liście charakteryzują się  gorzkawym  i cierpkim smakiem.  Można ten gorzkawy posmak zmniejszyć, mocząc przed podaniem cykorię w wodzie. My cykorii jednak nie moczymy.  Ponoć gorzki smak to klucz do lepszego zdrowia, ponieważ gorzkie potrawy pobudzają trawienie.

Ta sałatka to istna eksplozja smaków – gorzka i cierpka cykoria, intensywnie słodko-kwaśno-gorzkie czerwone pomarańcze, ostra szalotka a do tego owczy roquefort o mocnym słonym smaku, tu się dzieje…

Jest moc!

Składniki na dwie porcje

SAŁATKA

2 – 3 główki cykorii – około 200 g

1 łyżka soku z cytryny

1 mała szalotka

2 czerwone pomarańcze

25 g sera Roquefort

natka pietruszki do dekoracji

SOS

1 łyżka soku z pomarańczy (wyciśnięty z pozostałości po filetowaniu)

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżeczka miodu

Sól

Pieprz

Wykonanie

SOS

Składniki na sos mieszamy ze sobą, doprawiamy solą i pieprzem

SAŁATKA

Cykorię oczyszczamy ze zwiędłych liści, wycinamy gorzkie głąbiki. Kilka liści odkładamy w całości do dekoracji,  pozostałą cykorię kroimy w cienkie paski. Pokrojoną cykorię przekładamy do miseczek i skrapiamy sokiem z cytryny.

Pomarańcze obieramy ze skóry i filetujemy.

Aby dobrze odfiletować pomarańczę, wystarczy ją odpowiednio obrać. Ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Następnie stawiamy pomarańczę pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek.

Filety dodajemy do cykorii, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.

Obraną szalotkę kroimy w cienkie plasterki i dodajemy do sałatki.

Sałatkę polewamy sosem, obsypujemy delikatnie pokruszonym serem roquefort, posiekaną natka pietruszki. Dla dekoracji obkładamy całymi liśćmi cykorii.

Smacznego!

Imbirowa konfitura z marchwi i czerwonych pomarańczy

Na chlebowych warsztatach kulinarnych w Kulinarnym Atelier  wyrabialiśmy i piekliśmy żytni chleb na 100-letnim zakwasie Hieronim według rad i wskazówek Arka Andrzejewskiego –  Chlebodawcy .
Kiedy wyrobione ciasto spokojnie wyrastało w foremkach, my w tym czasie przygotowaliśmy  z Leszkiem, gospodarzem Kulinarnego Atelier dodatki do pieczywa. Pyszna pastę rybną, krem z pieczonych buraków i chrzanu oraz hummus z dodatkiem papryki. Oprócz wytrawnych dodatków przygotowaliśmy również ekspresowy słodki dodatek do chleba, a była to konfitura z imbiru, pomarańczy i marchwi…. mniam.

…i ta konfitura zrobiła furorę!

Korzystając z tego, że w sklepach są dostępne czerwone pomarańcze postanowiłam w domu przygotować ten przepyszny dodatek do chleba.

Składniki

1 kg czerwonych pomarańczy

400 g marchwi

150 g świeżego imbiru

500 g cukru trzcinowego

250 ml soku z pomarańczy

opakowanie żelfixu 2:1 (np. Dr.Oetker 40g na 1kg owoców)

Wykonanie

Pomarańcze szorujemy szczoteczką , sparzamy wrzątkiem i osuszamy. Z dwóch pomarańczy bardzo cienko obieramy skórkę (bez białego albedo). Obraną skórkę kroimy w cieniutkie paseczki (tzw. julienne). Wszystkie pomarańcze obieramy ze skóry, kroimy na kawałki i usuwamy pestki.

Imbir obieramy. Kawałek obranego imbiru (około 30 g) kroimy w cienkie plasterki, następnie w cieniutkie paseczki, julienne. Pozostały imbir ścieramy na tarce o grubych oczkach.

Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.

Pomarańcze w kawałkach, starty na tarce imbir i marchewkę oraz sok z pomarańczy miksujemy w blenderze na puree. Następnie gotowe puree przecieramy przez sito. *

Przetarty przez sito gęsty sok razem z julienne z imbiru i ze skórek pomarańczy zagotowujemy w garnku. Gotujemy na średnim ogniu około 10 minut, następnie dodajemy cukier i żelifix, mieszamy. Zagotowujemy ponownie i gotujemy jeszcze 3 minuty.

Gorącą konfiturę przekładamy do wyparzonych słoików i natychmiast szczelnie zamykamy. Słoiki układamy dnem do góry do czasu, aż wystygną.

Smacznego!

 

Sałatka z rukoli i pomarańczy ze smażonymi krewetkami w soku z pomarańczy

Krewetki to chyba najpopularniejsze skorupiaki i najczęściej ze wszystkich owoców morza goszczą w naszych kuchniach. Można je przyrządzać na wiele sposobów i różne jest podejście co do przygotowania krewetek przed obróbka termiczną. Pojawiają się pytania – krewetki przyrządzamy z głową, czy bez? W pancerzyku, czy bez pancerzyka..?  Wszystko zależy jakie krewetki uda nam się kupić w sklepie.

Najlepsze krewetki to te świeże i w całości, czyli z głową, z pancerzykiem i z nóżkami. Ale wiadomo, że u nas to rarytas, który możemy  dostać tylko w dużych sklepach, są droższe od mrożonych i musimy zachować ogromną czujność, żeby nie kupić lekko nieświeżych. Najbezpieczniejsze będą jednak mrożone, a najlepiej te szare, nieobgotowane.

Oczywiście możemy do sałatki wykorzystać dowolne krewetki , możemy je oczyść, zdjąć pancerzyki i jeśli jest taka potrzeba  naciąć na grzbiecie i oczyścić z czarnej żyłki.

Jednak krewetki smażone na patelni lub grillowane najlepiej smakują jeśli przyrządzimy je w całości, są wówczas delikatnie słodkie i soczyste.

Składniki

12 sztuk  krewetek (np. królewskich) w całości, w pancerzykach i z głowami

3 – 4 garście rukoli

2 pomarańcze

2 ząbki czosnku

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

1 papryczka chili

2  łyżki oliwy

1 łyżka masła

Wykonanie

Krewetki  (mrożone rozmrażamy) myjemy i dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem.  Czosnek obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Papryczkę chili oczyszczamy z pestek i drobno siekamy lub  kroimy w paski. Pomarańcze obieramy ze skóry i filetujemy.

Aby dobrze odfiletować pomarańczę, wystarczy ją odpowiednio obrać. Ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Następnie stawiamy pomarańczę pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek. Filety odkładamy na bok, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.

Na patelni podgrzewamy olej i delikatnie podsmażamy czosnek z chili. Uważamy aby czosnku nie przypalić, gdyż stanie się gorzki. Patelnię odstawiamy z ognia i zdejmujemy z niej plasterki czosnku. Ponownie podgrzewamy patelnię i obsmażamy krewetki, około minutę z każdej strony (lub, jeśli są szare do czasu, aż się przebarwią na różowo). Dorzucamy masło, posiekaną natkę pietruszki, wlewamy sok z pomarańczy i jeszcze minutę podgrzewamy. Odstawiamy z ognia,  wyjmujemy krewetki a pozostały sos doprawiamy solą i pieprzem.

Na półmisku rozkładamy rukolę, filety z pomarańczy, plasterki czosnku. Tuż przed serwowaniem dania kładziemy na wierzch krewetki i całość skrapiamy sosem, który pozostał na patelni. Teraz zaczyna się rytuał – krewetki bierzemy w ręce, obieramy, oblizujemy palce…  a widelec? Przyda nam się do… sałatki. Idealnie do tego pasuje bagietka i kieliszek białego wina.

Smacznego!