Tag: przetwory domowe

Sok z tarniny

Śliwa tarnina, zwana tarniną lub tarką to kolczasty krzew, który rośnie najczęściej na brzegach lasów, wzdłuż dróg polnych lub na słonecznych zboczach.

Owoce tarniny na sok lub na nalewkę najlepiej zbierać po pierwszych przymrozkach, stają się wtedy bardziej słodsze. Jednak, aby nie ścigać się z ptakami warto zrywać tarninę od października i mrozić.

Uwaga! W pestkach tarniny występuje cyjanowodór, dlatego należy uważać i nie wolno ich rozgniatać!

Przygotowanie soku z tarniny jest wyjątkowo łatwe, ale wymaga cierpliwości – zagotowujemy wodę, zalewamy owoce, odstawiamy, zlewamy, zagotowujemy, odstawiamy… i tak 3 razy.

Składniki

1 kg owoców tarniny

1,5 l wody

300 g cukru

Wykonanie

Owoce tarniny myjemy, przekładamy do garnka i zalewamy 1,5 l wrzątku. Przykrywamy i odstawiamy na około 12 godzin.
Po tym czasie zlewamy płyn spod owoców do drugiego garnka, zagotowujemy i wrzącym ponownie zalewamy owoce. Przykrywamy i odstawiamy znowu na około 12 godzin.
Zabieg powtarzam trzeci raz. Po każdym przelewaniu gorącym płynem owoce będą oddawały aromat, smak, kolor i woda coraz bardziej będzie przypominała sok.
Po kolejnych 12 godzinach zlewamy płyn ostatni raz, dodajemy cukier i gotujemy około 10 minut. Gorący sok zlewamy do wyparzonych słoiczków lub butelek, pasteryzujemy.

Smacznego!

Kiszone liście winorośli

Kiszone liście winorośli to przysmak przede wszystkim w kuchni bałkańskiej i śródziemnomorskiej. Zawija się w nie rozmaite farsze mięsne, warzywne z ryżem czy też z kaszą. Takie nasze gołąbki, tylko w wersji mini. Lekko kwaskowaty smak kiszonych liści jest dość charakterystyczny. W połączeniu w farszem, otrzymamy wyjątkowe danie. Warto spróbować!

Składniki

liście winorośli, bez łodyżek najlepiej młode – tyle ile wejdzie do słoja

1 l wody

100 g soli kamiennej

2 ząbki czosnku

5 ziaren pieprzu

3 ziarna ziela angielskiego

1/2 łyżeczki ziaren gorczycy

Wykonanie

Wodę zagotowujemy z solą, studzimy.

Liście winorośli układamy ciasto w wyparzonym kamiennym garnku lub w słoju do wysokości 2/3 naczynia. Dodajemy przyprawy i czosnek, zalewamy przestudzoną solanką i obciążamy np. wyparzonym płaskim kamieniem, tak aby liście nie wystawały ponad powierzchnię solanki. Odstawiamy np. na kuchenny parapet. Liście kiszą się około 7 – 10 dni. Następnie zamykamy jest w słoiku razem z zalewą i przechowujemy w lodówce lub w zimnej piwnicy.

Przed zawijaniem farszu w liście, moczymy je około 30 minut w wodzie, gdyż są bardzo słone.

Smacznego!

Cukier aromatyzowany kwiatami bzu

Internet „zasypuje” nas w maju cukrem.. nie takim zwykłym, bo cukrem aromatyzowanym kwiatami bzu. Pracy przy tym nie za wiele, więc warto spróbować. Już po kilku godzinach od zasypania kwiatków cukrem widok i zapach nie zapowiadał nic dobrego… Kwiaty zaczęły brązowieć, pomimo przechowywania słoika w ciemnej szafce, a zapach zawartości przestał przypominać cudowny zapach bzów…

Coś jest nie tak? … a może to jakaś ściema z tym cukrem, bo kwiaty takie piękne i bardzo fotogeniczne…

Korzystając z porad z przepisu Teresy  Candy Company produkcja aromatyzowanego cukru na szczęście zakończyła się sukcesem.  Cukier oczywiście nie jest w  kolorze bzu, ale za to ma delikatny kwiatowy zapach.

Taki cukier możemy dodawać do aromatyzowania sera do naleśników, do wypieków, do słodzenia herbaty lub możemy na jego bazie przygotować syrop z przepisu Kingi  Green Morning . Możemy również zrezygnować z mielenia cukru, połączyć go z olejem kokosowym i przygotować peeling według pomysłu Marty Leniwa Niedziela .

Składniki

1 szklanka kwiatów bzu lilaka, bez zielonych łodyżek

1 szklanka cukru

Wykonanie

Część kwiatów bzu ucieramy w moździerzu z 3 łyżkami cukru. W słoiku układamy warstwami naprzemiennie cukier, kwiaty i utarty cukier. Zakręcamy słoik i odstawiamy na  3 – 4 dni. Od czasu do czasu potrząsamy słoikiem, ponieważ kwiaty zaczynają puszczać soki i cukier robi się wilgotny.

Następnie zawartość słoika wysypujemy na blachę wyłożoną papierem i suszymy około 30 – 45 minut w piekarniku z włączoną funkcją termoobiegu w temperaturze 50°C.  Czas suszenia zależy od wilgotności cukru i może się wydłużyć.

Podsuszony i przestudzony cukier blendujem razem z kwiatkami, przesypujemy do słoika i …zakręcamy.

Smacznego!

Mini papryki w marynacie

 

Pikantne przetwory to idealna propozycja na przyjęcia. Małe marynowane papryczki będą kolorową i smakowitą ozdobą na każdym biesiadnym stole.

Marynaty dobrze się przechowują, dzięki temu mamy przez cały sezon pod ręką kolorowe przekąski, które możemy serwować prosto ze słoika.

Bierzmy się więc za marynowanie!

 

Składniki na słoik o pojemności  1l

300 g mini papryczek

1/2 łyżeczki ziaren gorczycy

2 ziarna ziela angielskiego

1 listek laurowy

1 ząbek czosnku

5 ziaren czarnego pieprzu

Zalewa:

800 ml wody

150 ml octu

1 łyżeczka soli

2 łyżki cukru

Wykonanie

Papryczki myjemy, obsuszamy, ostrym nożykiem wycinamy zieloną szypułkę i ostrożnie, aby nie uszkodzić papryki pozbywamy się pestek.

Do garnka wlewamy wodę z octem, dodajemy sól i cukier, zagotowujemy.

Wyparzony słoik wypełniamy papryczkami, dodajemy pozostałe składniki, zalewamy gorącą zalewą i natychmiast zakręcamy.  Pasteryzujemy  przez około 5 minut.

Po ostudzeniu słoiki odstawiamy w chłodne miejsce. Po upływie 2-3 tygodni, kiedy to papryczki nabiorą właściwego smaku możemy je serwować. Smacznego!

Passata – sos pomidorowy – przecier pomidorowy

Podłużne pomidory odmiany lima idealnie nadają się do przecierów, ponieważ mają mało nasion i soku, za to dużo miąższu.

Pomidory możemy przerobić na dwa sposoby, pierwszy prosty, wystarczy sparzyć pomidory, pozbyć się skórki  i twardej szypułki, pokroić lub zmiażdżyć w rękach i gotować około godziny lub do zredukowania płynu, czas zależy od wodnistości pomidorów. Drugi sposób, dzięki wykorzystaniu wolnoobrotowej wyciskarki z sitem o dużych oczkach (!) pozwoli nam uzyskać pulpę bez pestek i skórki. Pulpę również należy gotować, tak długo aż wyparuje nadmiar wody.

60 kg pomidorów, dwa dni bałaganu w kuchni… czy warto było?  No jasne! Smak i aromat domowych przetworów pomidorowych to smak i aromat dojrzałych pomidorów zerwanych latem z krzaka!

No to dzieła!

Składniki

Pomidory odmiany lima – ilość dowolna

sól

Wykonanie

I Przepis – POMIDORY BEZ SKÓRY Z PESTKAMI

Umyte pomidory nacinamy na krzyż tak, aby tylko przeciąć skórkę. W dużym garnku zagotowujemy wodę, wkładamy do niej partiami ponacinane pomidory i po około minucie wyjmujemy za pomocą łyżki cedzakowej. Schładzamy w zimnej wodzie. Zdejmujemy skórkę, kroimy na kawałki przy okazji odkrawamy i pozbywamy się twardej szypułki.

Pokrojone pomidory gotujemy na wolnym ogniu do uzyskania pożądanej konsystencji. Pod koniec solimy według uznania, przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy.

II Przepis – PASSATA BEZ PESTEK

Do przygotowania passaty potrzebna nam będzie wolnoobrotowa wyciskarka do soków z sitem o dużych oczkach (jeżeli nie posiadamy wyciskarki, a chcemy uzyskać sos pomidorowy bez pestek, wystarczy ugotowane pomidory z „I przepisu” przetrzeć przez gęste sito).

Przy tym sposobie nie musimy ściągać z pomidorów skórki.

Umyte i pokrojone na mniejsze kawałki pomidory przepuszczamy przez wyciskarkę i otrzymujemy pulpę pozbawioną pestek i skórki. Gotową pulpę gotujemy na wolnym ogniu do uzyskania pożądanej konsystencji. Pod koniec solimy według uznania, przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy.

 

Czereśnie marynowane w miodzie, z winem i przyprawami

Czereśnie w octowej marynacie to idealny dodatek do pasztetów, pieczonych mięs lub wędlin.

Tajemnica smacznych marynowanych czereśni kryje się przede wszystkim w zalewie. Przygotowujemy ją  zagotowując wodę, wino i ocet z przyprawami.

Dobór i ilość przypraw możemy regulować według własnych smaków i upodobań. Próbujmy zalewę zanim wlejemy ją do owoców, dzięki temu mamy wpływ na efekt końcowy, a nasze czereśnie będą wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju.

Składniki  – na 4 słoiki o pojemności 500 ml

1 kg czereśni z ogonkami

ZALEWA

450 ml wody

200 ml wina wytrawnego białego

200 ml winnego octu białego

20 ml octu balsamicznego

2 łyżki miodu

100 g cukru

5 goździków

10 ziaren pieprzu

5 ziaren ziela angielskiego

1/2 łyżeczki cynamonu w proszku

1/2 łyżeczki startego świeżego imbiru

otarta skórka z cytryny

1/2 łyżeczki soli

Wykonanie

Do wyparzonych słoików układamy umyte i osuszone  owoce.  Wcześniej ogonki przycinamy nożyczkami do połowy.

ZALEWA

W moździerzu rozgniatamy goździki, ziele angielskie i ziarna pieprzu. W garnku zagotowujemy wodę, dodajemy  zmielone przyprawy i pozostałe składniki.  Podgrzewamy, mieszamy , gorącym płynem zalewamy czereśnie i zamykamy słoiki.

Słoiki pasteryzujemy w gotującej się wodzie około 10 minut, studzimy i odstawiamy w chłodne miejsce.

 

 

Nalewka truskawkowa z limonką

Nalewka z truskawek zawsze budziła w nas wiele kontrowersji. Jakoś truskawki nie bardzo kojarzyły się nam z alkoholowym napitkiem. Kilka lat temu, zapadła decyzja: jak nie spróbujemy i nie zrobimy, to się nie dowiemy, jak smakuje …

Truskawki piękne, dojrzałe, wyczyszczone, odszypułkowane, wszystko przygotowane według przepisu. Minęły dwa miesiące, zlewamy nalew, pierwsza degustacja i …. rozczarowanie. Smak? Kompot truskawkowy z alkoholem…  Trudno… Nalewka wylądowała w butelkach i poszła w zapomnienie.

Po kolejnych trzech miesiącach… szok! Jakie to dobre! Smaczne! Wyśmienite!

Od tamtej pory, sezon truskawkowy to nie tylko dżemy, koktajle i truskawki w śmietanie, w jogurcie  – to przede wszystkim NALEWKA TRUSKAWKOWA!

Składniki

1 kg truskawek

200 – 250 g cukru

700 ml alkoholu 70%*

1 limonka  – po 2 miesiącach

Wykonanie

Truskawki płuczemy, odszypułkowujemy,  wkładamy do słoja lub gąsiora, najlepiej z dużym otworem. Zasypujemy cukrem i odstawiamy na około 2 godziny, aby puściły sok. Następnie dolewamy alkohol, lekko mieszamy, szczelnie zamykamy i odstawiamy na około 2 miesiące.

Po upływie 2 miesięcy zlewamy alkohol. Limonkę szorujemy, z połowy owocu ścieramy skórkę (bez białego albedo), z całej wyciskamy sok, dodajemy do nalewki.

Odstawiamy na 2 tygodnie. Po tym czasie zlewamy i dokładnie filtrujemy.

Odstawiamy na minimum 3 miesiące w chłodne i ciemne miejsce, aby nalewka mogła dojrzeć.

 

* Rozcieńczanie spirytusu do uzyskania 1 l 70% alkoholu:

740 ml spirytusu 95% mieszamy z 290 ml wody (przegotowanej, ostudzonej)**

** „Łatwo zauważyć, że po dodaniu spirytusu i wody wychodzi więcej niż litr, ponieważ po zmieszaniu następuje kontrakcja objętościowa (czyli zmniejszenie objętości dodanych cieczy). Za kontrakcję objętości odpowiedzialne są w tym przypadku wiązania wodorowe powstające pomiędzy atomami wodoru grupy hydroksylowej etanolu a wolnymi parami elektronowymi na atomie tlenu w cząsteczce wody.” – źródło: klik

Syrop z młodych pędów sosny

Do przygotowania syropu  wykorzystujemy młode pędy (roczne przyrosty, na końcach gałązek) z sosen, rosnących na słonecznych polanach, daleko od dróg.

Najlepszą porą zbioru jest początek maja, wszystko jednak zależy od pogody, ważne jest, aby zrywać pędy, które nie wykształciły jeszcze igieł. My robimy to w rękawiczkach ułamując delikatnie pęd w połowie. Należy również pamiętać o tym, aby nie zrywać wszystkich młodych pędów z jednej sosny, gdyż taki zabieg uniemożliwi dalszy jej wzrost.

Syrop z sosny to naturalne remedium na przeziębienie i grypę. Posiada właściwości wykrztuśne i przeciwbakteryjne, za które odpowiadają składniki olejku sosnowego. Znajdziemy w nim sole mineralne, witaminę C, które korzystnie wpływają na układ odpornościowy.

Składniki

młode pędy sosny

woda

cukier

cytryny

Wykonanie

Pędy z sosny wkładamy do garnka i zalewamy zimna wodą, tak aby je przykryć. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu około 30 minut.  Garnek przykrywamy pokrywką i odstawiamy na 2-3 godziny lub na noc.

Odcedzamy i na każdy litr otrzymanego płynu dodajemy 0,5 kg cukru. Powtórnie gotujemy aż cukier się rozpuści i syrop trochę zgęstnieje. Przez cały ten czas pilnujemy i mieszamy aby syrop się nie przypalił. Pod koniec gotowania dodajemy sok z cytrynu w proporcjach: sok z 1 cytryny na 1 kg użytego cukru.

Gorący syrop zlewamy do wyparzonych słoiczków, przykrywamy kocem na 2 godziny (tzw. sucha pasteryzacja). Przechowujemy w chłodnym miejscu.

Na zdrowie!

 

 

 

Majowy miodek – syrop z mniszka lekarskiego

Początek maja to idealny okres na przygotowanie majowego miodku, czyli syropu z kwiatów mniszka lekarskiego.

Surowcem leczniczym jest cała roślina, kwiaty, liście, a nawet korzenie. My wykorzystamy kwiaty, aby przygotować majowy miodek, który posiada wiele dobroczynnych właściwości. Działa wykrztuśnie, zmniejsza ataki suchego kaszlu, zalecany jest, jako środek ogólnie wzmacniający organizm, wspomaga układ trawienny i wiele, wiele innych…

Kwiaty mniszka zbieramy w suchy, słoneczny dzień, kiedy są w pełnym rozkwicie. Warto do tej czynności założyć rękawiczki, gdyż mlecz trochę brudzi…

Dobra wiadomość! Kwiaty mniszka rosną niemal wszędzie, a przygotowanie syropu jest banalnie proste.

 

Składniki

400-500 sztuk kwiatków mniszka lekarskiego, bez łodyg

1l wody

1 cytryna

1kg cukru

Wykonanie

Zerwane w słoneczny dzień kwiaty mniszka rozkładamy na białym papierze lub płótnie, aby wszystkie drobne owady z nich uciekły. Godzina powinna im wystarczyć.  Następnie kwiatki przekładamy do garnka, zalewamy 1l wody, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu przez  około 15 minut.

Cytrynę dokładnie szorujemy, kroimy na plastry, razem ze skórą  i na sam koniec gotowania dodajemy do wywaru z mniszka. Garnek przykrywamy pokrywką i odstawiamy na 24 godziny.

Po dobie całość przecedzamy przez gazę, kwiatki i cytrynę wyrzucamy. Do odcedzonego wywaru dodajemy cukier i gotujemy powoli, na wolnym ogniu, bez przykrycia, aż płyn osiągnie konsystencje syropu. Przez cały czas pilnujemy, mieszamy aby miodek się nie przypalił.
Gorący syrop zlewamy do wyparzonych słoiczków, przykrywamy kocem na 2 godziny. Przechowujemy w chłodnym miejscu.

Zaleca się  dawkowanie po 1 łyżce syropu 2–3 razy dziennie w okresie przeziębienia czy grypy (dzieciom połowę porcji). Syrop można stosować również jako dodatek do herbatek ziołowych lub innych napojów, do deserów, lodów.