Czereśnie marynowane w miodzie, z winem i przyprawami

Czereśnie w octowej marynacie to idealny dodatek do pasztetów, pieczonych mięs lub wędlin.

Tajemnica smacznych marynowanych czereśni kryje się przede wszystkim w zalewie. Przygotowujemy ją  zagotowując wodę, wino i ocet z przyprawami.

Dobór i ilość przypraw możemy regulować według własnych smaków i upodobań. Próbujmy zalewę zanim wlejemy ją do owoców, dzięki temu mamy wpływ na efekt końcowy, a nasze czereśnie będą wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju.

Składniki  – na 4 słoiki o pojemności 500 ml

1 kg czereśni z ogonkami

ZALEWA

450 ml wody

200 ml wina wytrawnego białego

200 ml winnego octu białego

20 ml octu balsamicznego

2 łyżki miodu

100 g cukru

5 goździków

10 ziaren pieprzu

5 ziaren ziela angielskiego

1/2 łyżeczki cynamonu w proszku

1/2 łyżeczki startego świeżego imbiru

otarta skórka z cytryny

1/2 łyżeczki soli

Wykonanie

Do wyparzonych słoików układamy umyte i osuszone  owoce.  Wcześniej ogonki przycinamy nożyczkami do połowy.

ZALEWA

W moździerzu rozgniatamy goździki, ziele angielskie i ziarna pieprzu. W garnku zagotowujemy wodę, dodajemy  zmielone przyprawy i pozostałe składniki.  Podgrzewamy, mieszamy , gorącym płynem zalewamy czereśnie i zamykamy słoiki.

Słoiki pasteryzujemy w gotującej się wodzie około 10 minut, studzimy i odstawiamy w chłodne miejsce.

 

 

Risotto z grzybami

Wizyta na Podkarpaciu to same przyjemności, a jedną z nich to grzybobranie! Ale to takie wyjątkowe, bo… jest hasło: robimy risotto z grzybami! OK!

Ale skąd grzyby? No, jak skąd?

A rozejrzyj się!

Okazało się, że w pół godziny można obejść posiadłość gospodarzy (nie wychodząc za ogrodzenie!) i mamy kolację!

 

obraz4

obraz3

Szefem kuchni był dziś Witek, który z naszymi grzybami stworzył…… sami zobaczcie…  to są właśnie te  TAJEMNICE SMAKU …

Przepis na risotto, którego Witek  nauczył się od szefa kuchni restauracji Chianti w Warszawie podczas imprezy niespodzianki zorganizowanej przez żonę Żanetę na Jego 40 urodziny :

Składniki

1 etap – „białe risotto”

1 duża cebula

3 łyżki oliwy

1 łyżka masła

2 ząbki czosnku

500 g ryżu na risotto

250 ml wytrawnego białego wina

1l bulionu warzywnego lub mięsnego

obraz2

 Drobno posiekaną cebulę i czosnek podsmażamy i dusimy na małym ogniu w dużym rondlu przez ok 10 min tak, aby warzywa nie przyrumieniły się.

Dodajemy następnie suchy ryż i ciągle mieszamy, aby nie przywarły do dna, podprażamy go na mocniejszym ogniu przez ok 5 min, po czym jak będzie gorący  energicznym ruchem wlewamy do niego wytrawne białe wino.

Mieszamy ciągle do momentu, aż cały płyn zostanie wchłonięty przez ryż .

Zmniejszamy ogień i wlewamy bulion do ryżu małymi porcjami ciągle mieszając. Koleją porcje wlewamy wtedy, kiedy poprzednia wchłonięta zostanie przez ryż. Zwracamy uwagę, aby nie gotować go na zbyt dużym ogniu , gdyż ziarna ryżu będą kleiste z wierzchu, a w środku twarde, ani zbyt wolno bo wtedy powstanie ryżowa papka.  Z doświadczenia wiem, że najlepiej jak ta część gotowania trwa ok 15 min – wtedy ziarno zaczyna mięknąć pozostając jednak al dente. Zwracamy uwagę, aby dozować bulion porcjami, tak by na zakończenie prawie cały bulion został wchłonięty przez ryż.

obraz5

 

2 etap   – dodatki „tematyczne” (tutaj grzyby)

20-30 średniej wielkości leśnych grzybów

120 g masła

Sól i pieprz

Świeży tymianek

2 ząbki czosnku

1-2 garście startego parmezanu

2 łyżeczki pasty truflowej

Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki masła i smażymy przez chwilę pokrojone w plastry grzyby. Dodajemy posiekany drobno czosnek,  świeży tymianek, sól i popieprz. Mieszamy i smażymy jeszcze przez 2 min.

Tak przygotowane grzyby dodajemy do przygotowanego  „białego risotto” na ok 5 min przez planowanym zakończeniem gotowania.

Kiedy risotto będzie już gotowe ( ale ciągle al dente) odstawiamy z ognia , dodajemy masło, starty parmezan oraz pastę truflową, która doda genialnego aromatu. Mieszamy i odstawiamy na minutę, aby risotto odpoczęło, a masło z resztą bulionu i parmezanu stworzy wspaniałą, aksamitną konsystencję.

obraz8 obraz10 obraz9

Risotto wymaga cierpliwości, ciągłe mieszanie, dodawanie w odpowiedniej kolejności składników, pilnowanie temperatury…. Oj, łatwo nie jest – dlatego tym razem wyręczył nas Witek! Za co bardzo dziękujemy.

PRZEPYSZNIE DZIĘKUJEMY , a kto podejmie się wyzwania i powieli przepis życzymy SMACZNEGO! Bo warto!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz