Tag: wino

Focaccia z nocnego ciasta na winie, z pomidorkami i rozmarynem

Focaccia to rodzaj pieczywa, które pochodzi z włoskiej Ligurii. Stolicą focacci jest Genua, a znana „focaccia genovese” to tradycja miejscowej kuchni.

Focaccię możemy piec od razu po wyrośnięciu ciasta, ja jednak wolę ciasto tzw. nocne. Składniki na ciasto łączę i zagniatam wieczorem, wkładam do lodówki i dopiero na drugi dzień przygotowuję focaccię.

Składniki

500 g mąki do pizzy typ „00”

50 g świeżych drożdży

10 g cukru

5 g soli

50 ml białego wina

200 ml letniej wody

30 ml oliwy z oliwek

oliwa z oliwek do posmarowania miski oraz focacci przed pieczeniem

dwie kiście pomidorów koktajlowych

gałązka świeżego rozmarynu

Wykonanie

Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy drożdże, wino, wodę, oliwę, cukier i sól. Wyrabiamy na gładkie i elastyczne ciasto. Miskę smarujemy oliwą, przekładamy do niej ciasto, formując kulę, przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki*.

Na drugi dzień, na 2 godziny przed pieczeniem wyjmujemy miskę z ciastem z lodówki i odstawiamy na koło 1,5 godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Z tej porcji ciasta możemy przygotować jedna dużą focaccię, na całej blasze, lub dwie mniejsze.

Ciasto przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, formujemy placek dłońmi posmarowanymi obficie oliwą. Palcami robimy dołki na całej powierzchni ciasta, rozkładamy pomidorki koktajlowe oraz posiekany rozmaryn. Odstawiamy ponownie do wyrośnięcia na około 30 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 190°C. Focaccię tuż przed pieczeniem skrapiamy obficie oliwą i pieczemy około 25 minut, aż wierzch będzie rumiany**.

*Jeżeli nie mamy czasu pomijamy „nocowanie” ciasta w lodówce i wyrobione ciasto odstawiamy od razu do wyrośnięcia.

** W przypadku kiedy chcemy piec na szamotowym kamieniu do pizzy, wówczas piekarnik rozgrzewamy razem z kamieniem do temperatury 240°C i pieczemy focaccię 12 – 15 minut.

Melon z czerwonym pieprzem, tymiankiem w winie z miodem

Melon to wspaniały owoc, ma mało kalorii i świetnie nawadnia organizm. Jest bogaty w witaminy i minerały. Najlepszy melon, to dojrzały melon. Wybierając melona w sklepie zwróćmy uwagę na skórkę, żeby nie było na niej żadnych plam. Powąchajmy owoc przy szypułce, dojrzały wydziela słodki, charakterystyczny zapach. Jeżeli jednak nie mamy wielkiego wyboru, bo nie jesteśmy np. w słonecznej Italii, wybierzmy owoc z wyglądu najzdrowszy i połóżmy go na parapecie na kilka dni, powinie dojrzeć.

Melona przygotowanego według tego przepisu możemy spożyć jako przekąskę lub deser. Wyśmienicie smakuje się z lodami śmietankowymi lub waniliowymi. Może również stanowić dodatek do sałatki, idealnie komponuje się z rukolą.

Składniki – 2 porcje

1/2 dojrzałego melona około 500 g

1 łyżeczka czerwonego pieprzu w ziarnkach

2 gałązki świeżego tymianku

40 ml białego wytrawnego wina

1 łyżka miodu

Wykonanie

Melona obieramy, wydrążamy miąższ z pestkami, kroimy na kawałki wielkości kęsa. Pieprz lekko ubijamy w moździerzu. Z gałązek tymianku obrywamy listki. Wino mieszamy z miodem.

W miseczkach lub kieliszkach układamy cząstki melona, zalewamy winem z miodem i posypujemy pieprzem oraz tymiankiem. Podajemy od razu.

Smacznego!

Nalewka z orzechów włoskich z czerwonym winem

Kieliszek domowej nalewki orzechowej po obfitym obiedzie to ideale zwieńczenie posiłku. Nalewka ta to panaceum na problemy z trawieniem i przemianą materii.

Do przygotowania nalewki potrzebujemy orzechów niedojrzałych, dających się łatwo przekroić nożem. Przy krojeniu orzechów pamiętajmy o rękawiczkach, bo sok z orzechów bardzo brudzi ręce. Najlepszy moment zbioru orzechów to koniec czerwca, początek lipca.

Nalewka po przefiltrowaniu jest niezbyt smaczna i możemy się do niej zrazić.
Tak było w naszym przypadku… zdegustowani odstawiliśmy nalewkę w ciemny kąt i zapomnieliśmy o niej na długo. I całe szczęście – cierpliwość ma wpływ na smak! Ta nalewka ma nam służyć leczniczo, ale fajnie by było żeby też smakowała, a to wymaga długiego leżakowania…

Składniki

I ETAP

1 kg zielonych orzechów włoskich

1 l alkoholu 70%

laska cynamonu

1cm  imbiru

gwiazdka anyżu

5 goździków

szczypta kardamonu (lub cały strączek)

1/2 cytryny

II ETAP

750 ml wina czerwonego wytrawnego

350 g cukru

Wykonanie

I ETAP

Orzechy kroimy na pół lub drobniej, układamy w słoju. Dodajemy przyprawy i plastry cytryny,  zalewamy alkoholem. Słój zamykamy i odstawiamy na 40 dni w nasłonecznione miejsce, najlepiej na parapet. Nastaw lubi być często wstrząsany, nawet codziennie.

II ETAP

Po 40 dniach przygotowujemy syrop cukrowy na winie.
300 ml wina podgrzewamy (nie gotujemy!), dodajemy cukier, mieszamy. Kiedy cukier sie rozpuści, studzimy dodając pozostałe wino. Przestudzony syrop winno-cukrowy dodajemy do nalewu orzechowego i odstawiamy na dwa tygodnie, pamiętając w dalszym ciągu o potrząsaniu. Po tym czasie filtrujemy nalewkę, przelewamy do butelek i odstawiamy na … minimum pół roku, a najlepiej na rok!

Smacznego i na zdrowie!

Rillettes z gęsi czyli mięsne smarowidło do chleba

Rillettes z gęsi  – po naszemu to mięsne smarowidło do chleba, idealne np. z dodatkiem ogórka  kiszonego.  Zapewne po francusku rillettes najlepiej smakuje z bagietką i z dobrym winem.
Jak zwał, tak zwał, czy z chlebem, czy z bagietką – jest to pożywna i smaczna wyżerka!

Znamy pewnych wegetarian co dla owego smarowidła robią odstępstwa od swojej diety… Czy jest lepsza zachęta do wypróbowania tego przepisu?

Tym bardziej teraz jesienią, kiedy jest najlepszy czas na świeżą gęsinę.
Dlaczego jesień? Ponieważ cykl hodowli gęsi kończy się właśnie późną jesienią i wtedy to możemy zakupić świeżą, młodą gąskę. Nie znaczy to jednak, że w przeciągu roku nie możemy wykorzystać do naszego dania gęsiny mrożonej. Jak najbardziej, również wyjdzie nam smaczne i pożywne smarowidło, ale jeśli mamy świeżą… korzystajmy!

Dodatki w postaci ziół i przypraw możemy modyfikować według nastroju i osobistych preferencji smakowych.

Składniki

500 g tłuszczu gęsiego surowego

1 duża gęś o wadze około 3 – 4 kg

2 listki laurowe

kilka gałązek świeżego tymianku

5 ziaren ziela angielskiego

5 ząbków czosnku

400 ml białego wytrawnego wina

sól, pieprz

Wykonanie

Gęś myjemy, osuszamy i dzielimy na mniejsze porcje, tak aby łatwo było ułożyć je w garnku.  Skrzydła odkładamy na bulion lub mrozimy. Z pozostałych porcji gęsi oddzielamy skórę i tłuszcz od mięsa. Surowy tłuszcz, skórę i wszystkie tłuste kawałki mielimy w maszynce do mięsa. Zmielony tłuszcz wytapiamy około godziny na mały ogniu.

Kiedy tłuszcz się wytopi dodajemy do niego kawałki gęsi, liście laurowe, ziele angielskie, czosnek, gałązki tymianku, sól, pieprz. Całość zalewamy winem, przykrywamy pokrywką i gotujemy na bardzo wolnym ogniu około 3 – 4 godzin, od czasu do czasu delikatnie mieszając. Czas gotowania może zależeć od gęsi, bywa, że może się wydłużyć nawet do 5 godzin.

Kiedy mięso z gęsie będzie miękkie potrawę odstawiamy z ognia. Kiedy przestygnie, bardzo dokładnie oddzielamy kości od mięsa, pozbywamy się wszystkich chrząstek, kosteczek, przypraw, tak aby zostało nam w garnku samo mięso i tłuszcz. Wszystkie kawałki mięsa rozdrabniamy w palcach lub widelcem na włókna  i wszystko razem jeszcze raz podgrzewamy, w razie konieczności doprawiamy solą i pieprzem.  Gorący rillettes przelewamy do czystych i wyparzonych słoiczków i zakręcamy.

Jeżeli chcemy przechować dłużej gęsie smarowidło musimy słoiki z mięsem poddać podwójnej pasteryzacji, czyli po pierwszej pasteryzacji odczekać dobę i pasteryzować drugi raz. Takie słoiki możemy przechowywać w lodówce lub w bardzo zimnej piwnicy do 3 miesięcy.

 

* Podstawowy przepis zaczerpnięty z Magazyny Kuchnia, w oryginale przepis jest na kaczkę „Rillette de canard”

Crème Brûlée z winnymi śliwkami i rozmarynem

Crème Brûlée z winnymi śliwkami i rozmarynem*

Przepyszny spalony deser podany z winnymi śliwkami i rozmarynem.

Dlaczego spalony?

Ponieważ „Crème Brûlée” w dosłownym tłumaczeniu z języka francuskiego oznacza „spalony krem”.

Aksamitny krem przygotowujemy z żółtek, śmietanki, cukru i wanilii, potem pieczemy, chłodzimy a na koniec posypujemy cukrem i opalamy palnikiem.

Ponoć można gotowy krem zapiec pod grillem piekarnika, my jednak nie praktykowałyśmy tej metody, więc  polecamy zakup małego palnika. **

Składniki – na 4 ramekiny (kokilki) o pojemności 150 ml

WINNE ŚLIWKI

6 dużych śliwek węgierek

200 ml białego wina

1/2 łyżeczki posiekanego świeżego rozmarynu igiełek

CRÈME BRÛLÉE

4 żółtka

80 g cukru

80 ml mleka

250 ml śmietany kremówki

ziarenka z laski wanilii

2 łyżki trzcinowego cukru

DODATKOWO

4 łyżeczki cukru do posypania i skarmelizowania deseru

Wykonanie

WINNE ŚLIWKI

Śliwki myjemy, przecinamy na pół i drylujemy. Zalewamy winem, dodajemy posiekany rozmaryn. Wkładamy na kilka godzin do lodówki, nawet na noc.

Kiedy śliwki się zamarynują, na patelni roztapiamy trzcinowy cukier. Gdy utworzy się karmel, powoli dolewamy porcjami część winnej marynaty, mieszamy. Dodajemy resztę marynaty ze śliwkami i redukujemy tak długo, aż powstanie gęsty sos.

CRÈME BRÛLÉE

Żółtka ucieramy z cukrem trzcinowym. Mleko zagotowujemy ze śmietanką i ziarenkami wanilii, powoli dodajemy do masy żółtkowej, cały czas mieszając.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 100°C, na dnie ustawiamy żaroodporną lub metalową miseczkę z wodą. Masę wlewamy do foremek (ramekinów) i pieczemy około godziny – deser powinien mieć konsystencję galaretki. Studzimy, następnie chłodzimy w lodówce.

Schłodzony crème brûlée tuż przed podaniem posypujemy cukrem i przypalamy palnikiem. Dekorujemy sosem śliwkowym.

 

*            Przepis zaczerpnięty z magazynu „Kuchnia” 09/2017

**          Palnik możemy w kuchni wykorzystać również do opalania cebuli do rosołu lub do opalenia surowego łososia przygotowując sushi.

 

 

Czereśnie marynowane w miodzie, z winem i przyprawami

Czereśnie w octowej marynacie to idealny dodatek do pasztetów, pieczonych mięs lub wędlin.

Tajemnica smacznych marynowanych czereśni kryje się przede wszystkim w zalewie. Przygotowujemy ją  zagotowując wodę, wino i ocet z przyprawami.

Dobór i ilość przypraw możemy regulować według własnych smaków i upodobań. Próbujmy zalewę zanim wlejemy ją do owoców, dzięki temu mamy wpływ na efekt końcowy, a nasze czereśnie będą wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju.

Składniki  – na 4 słoiki o pojemności 500 ml

1 kg czereśni z ogonkami

ZALEWA

450 ml wody

200 ml wina wytrawnego białego

200 ml winnego octu białego

20 ml octu balsamicznego

2 łyżki miodu

100 g cukru

5 goździków

10 ziaren pieprzu

5 ziaren ziela angielskiego

1/2 łyżeczki cynamonu w proszku

1/2 łyżeczki startego świeżego imbiru

otarta skórka z cytryny

1/2 łyżeczki soli

Wykonanie

Do wyparzonych słoików układamy umyte i osuszone  owoce.  Wcześniej ogonki przycinamy nożyczkami do połowy.

ZALEWA

W moździerzu rozgniatamy goździki, ziele angielskie i ziarna pieprzu. W garnku zagotowujemy wodę, dodajemy  zmielone przyprawy i pozostałe składniki.  Podgrzewamy, mieszamy , gorącym płynem zalewamy czereśnie i zamykamy słoiki.

Słoiki pasteryzujemy w gotującej się wodzie około 10 minut, studzimy i odstawiamy w chłodne miejsce.

 

 

Risotto z grzybami

Wizyta na Podkarpaciu to same przyjemności, a jedną z nich to grzybobranie! Ale to takie wyjątkowe, bo… jest hasło: robimy risotto z grzybami! OK!

Ale skąd grzyby? No, jak skąd?

A rozejrzyj się!

Okazało się, że w pół godziny można obejść posiadłość gospodarzy (nie wychodząc za ogrodzenie!) i mamy kolację!

 

obraz4

obraz3

Szefem kuchni był dziś Witek, który z naszymi grzybami stworzył…… sami zobaczcie…  to są właśnie te  TAJEMNICE SMAKU …

Przepis na risotto, którego Witek  nauczył się od szefa kuchni restauracji Chianti w Warszawie podczas imprezy niespodzianki zorganizowanej przez żonę Żanetę na Jego 40 urodziny :

Składniki

1 etap – „białe risotto”

1 duża cebula

3 łyżki oliwy

1 łyżka masła

2 ząbki czosnku

500 g ryżu na risotto

250 ml wytrawnego białego wina

1l bulionu warzywnego lub mięsnego

obraz2

 Drobno posiekaną cebulę i czosnek podsmażamy i dusimy na małym ogniu w dużym rondlu przez ok 10 min tak, aby warzywa nie przyrumieniły się.

Dodajemy następnie suchy ryż i ciągle mieszamy, aby nie przywarły do dna, podprażamy go na mocniejszym ogniu przez ok 5 min, po czym jak będzie gorący  energicznym ruchem wlewamy do niego wytrawne białe wino.

Mieszamy ciągle do momentu, aż cały płyn zostanie wchłonięty przez ryż .

Zmniejszamy ogień i wlewamy bulion do ryżu małymi porcjami ciągle mieszając. Koleją porcje wlewamy wtedy, kiedy poprzednia wchłonięta zostanie przez ryż. Zwracamy uwagę, aby nie gotować go na zbyt dużym ogniu , gdyż ziarna ryżu będą kleiste z wierzchu, a w środku twarde, ani zbyt wolno bo wtedy powstanie ryżowa papka.  Z doświadczenia wiem, że najlepiej jak ta część gotowania trwa ok 15 min – wtedy ziarno zaczyna mięknąć pozostając jednak al dente. Zwracamy uwagę, aby dozować bulion porcjami, tak by na zakończenie prawie cały bulion został wchłonięty przez ryż.

obraz5

 

2 etap   – dodatki „tematyczne” (tutaj grzyby)

20-30 średniej wielkości leśnych grzybów

120 g masła

Sól i pieprz

Świeży tymianek

2 ząbki czosnku

1-2 garście startego parmezanu

2 łyżeczki pasty truflowej

Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki masła i smażymy przez chwilę pokrojone w plastry grzyby. Dodajemy posiekany drobno czosnek,  świeży tymianek, sól i popieprz. Mieszamy i smażymy jeszcze przez 2 min.

Tak przygotowane grzyby dodajemy do przygotowanego  „białego risotto” na ok 5 min przez planowanym zakończeniem gotowania.

Kiedy risotto będzie już gotowe ( ale ciągle al dente) odstawiamy z ognia , dodajemy masło, starty parmezan oraz pastę truflową, która doda genialnego aromatu. Mieszamy i odstawiamy na minutę, aby risotto odpoczęło, a masło z resztą bulionu i parmezanu stworzy wspaniałą, aksamitną konsystencję.

obraz8 obraz10 obraz9

Risotto wymaga cierpliwości, ciągłe mieszanie, dodawanie w odpowiedniej kolejności składników, pilnowanie temperatury…. Oj, łatwo nie jest – dlatego tym razem wyręczył nas Witek! Za co bardzo dziękujemy.

PRZEPYSZNIE DZIĘKUJEMY , a kto podejmie się wyzwania i powieli przepis życzymy SMACZNEGO! Bo warto!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz