Kategoria: Ciasta i desery

Kawowe babeczki z kremem mascarpone i syropem kawowo waniliowym

Kawowe muffinki z kawowym syropem

Kiedy zaparzam sobie kawę w głowie już krąży mi pytanie, co mam słodkiego  w domu? Filiżanka aromatycznej kawy, do tego czekoladka albo ciacho, to mój rytuał, relaks dla duszy i ciała. Za dużo dobroci i kalorii? Nie szkodzi, kawy nie słodzę, więc jestem odrobinę rozgrzeszona.

Tym razem postanowiłam sobie bardziej pofolgować i udało mi się połączyć wszystko w jedno – kawowy deser. Jest słodko i jeszcze bardziej kawowo. Pyszne i urocze kawowe babeczki z kremem z mascarpone i absolutnie uzależniającym syropem kawowym z wanilią. Syropu lepiej ugotujcie więcej, bo połowę, tak, jak ja wyjecie prosto z rondelka …

Z tego przepisu możecie przygotować kawowe babeczki lub w jednej foremce kawowe ciasto.

Składniki

KAWOWE BABECZKI

350 g mąki

1 łyżeczka sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

150 g rodzynek

250 ml mocnej kawy – u mnie Caprissimo Fragrante*

150 g cukru

4 jaja

150 ml oleju

opcjonalnie alkohol, np whisky lub rum, do nasączenia babeczek po upieczeniu

SYROP KAWOWO WANILIOWY

100 ml mocnej kawy  – może być podwójne espresso uzupełnione wodą

200 g cukru trzcinowego

1 cukier waniliowy lub esencja waniliowa

KREM  Z MASCARPONE

250 g śmietanki 30 %

250 g mascarpone

20 g cukru pudru

Wykonanie

KREM Z MASCARPONE

Mocno schłodzą śmietankę i mascarpone ubijamy z cukrem na zwarty krem. Gotowy krem przykrywamy i odstawiamy do lodówki.

SYROP KAWOWO WANILIOWY

Do małego rondelka wsypujemy cukier i cukier waniliowy, zalewamy zaparzoną kawą. Mieszamy i podgrzewamy na małym ogniu przez około 10 minut do uzyskania syropu, studzimy.

BABECZKI KAWOWE

W jednej misce mieszamy mąkę, sodę, proszek do pieczenia, czarne kakao. 

Rodzynki zaparzamy gorącą kawą i odstawiamy do przestudzenia. Następnie przecedzamy, kawy nie wylewamy.  Odsączone rodzynki dodajemy do miski z mąką, mieszamy.

Jaja ubijamy z cukrem na puszystą masę. Następnie dodajemy pozostałą kawę po moczeniu rodzynek, krótko mieszamy i  wlewamy do miski z suchymi składnikami. Delikatnie, za pomocą szpatułki mieszamy, tylko do momentu połączenia składników.  tak przygotowanym ciastem wypełniamy foremki i pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 175°C około 30 minut lub do tzw. suchego patyczka.

Foremki możemy wyłożyć gotowymi papilotkami lub przygotować własne, polecam wpis  “jak zrobić papilotki do muffinek?”. Ja tym razem użyłam silikonowych.

Ostudzone babeczki dekorujemy kremem z mascarpone i polewamy obficie syropem kawowo waniliowym.  Jeżeli preferujemy alkohol, a babeczek nie będziemy serwować dzieciom, ani kierowcom, możemy przed nałożeniem kremu nasączyć babeczki, najlepiej lekko rozcieńczonym (albo nie…) alkoholem 1 – 2 łyżeczki na babeczkę. 

Smacznego!

* Przyjaciele Kawy dziękuję za możliwość degustacji kawy.  Caprissmo Fragrante to mieszanka dwóch rodzajów kawy pochodzącej z Brazylii. Ma kojący aromat, z nutką orzechów i czekolady. W smaku wyczuwalne delikatne nuty ciemnej czekolady, z lekkim posmakiem orzechów ziemnych.

Wiśnie i borówki w kruchym cieście

Ciasto z owocami – wiśnie i borówki pod delikatną kołderką z kruchego ciasta

Miał to być doskonały angielski paj z owocami, a wyszła bardziej tarta, również doskonała. Źle oceniłam średnicę foremki i użyłam za dużej, przez co nie wystarczyło mi ciasta do przykrycia owoców. Trochę kombinowałam z tym co mi zostało no i wyszło tak, jak wyszło.  Ważne, że wszystkim smakowało, nikt nie bardzo rozumiał, co jest nie tak i o co mi chodzi, a ciasto z foremki znikło w mgnieniu oka.  Przepis podam taki, jaki ma być, ponieważ  pochodzi on z książki Nigela Slatera Zielona uczta. Mogłabym poczarować trochę, że niby ciasto tak właśnie ma wyglądać i że sama je wymyśliłam, ale po co? Uwielbiam się inspirować, szczególnie od kogoś kto ma tak wyrafinowany smak!

Składniki

CIASTO

mąka pszenna 230 g

 masło 140 g

cukier puder  50 g

duże żółtko

rozkłócone jajo do posmarowania

NADZIENIE

wiśnie 800 g

borówki amerykańskie 200 g

skrobia ziemniaczana 3 łyżki

cytryna

cukier 100 g

Wykonanie

Wracając do foremki, najlepsza byłaby taka z rantem , o średnicy około 26 cm, ale może być również foremka do tarty.

CIASTO

Mąkę i masło w kawałkach wrzucamy do malaksera i miksujemy do uzyskania konsystencji bułki tartej. Dodajemy cukier puder i żółtko, chwilę mieszamy i już ręcznie zagniatamy ciasto. Formujemy kulę, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na około 30 minut.

Wiśnie drylujemy, wkładamy do miski, dodajemy borówki, skrobię ziemniaczaną, otartą skórkę i sok z cytryny. Mieszamy i odstawiamy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C.

Ciasto dzielimy na pół. Z jednej połówki rozwałkowujemy koło i przykrywamy dno foremki, razem z rantem, nadmiaru nie odcinamy, póki co.  Nadzienie jeszcze raz mieszamy i przekładamy na ciasto, zostawiając czysty brzeg, który smarujemy rozkłóconym jajkiem. Drugą połowę ciasta rozwałkowujemy, też na koło i przykrywamy owoce, mocno dociskamy wokół rantu, aby go uszczelnić.  Nadmiar ciasta odcinamy, możemy z niego powycinać kołka, listki i ozdobić ciasto. Całość smarujemy jajem i posypujemy cukrem, na środku robimy mały otwór, by para miała ujście. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 30 minut, aż się zrumieni.

Smacznego!

Inspiracja – Nigel Slater – Zielona uczta wiosna lato

Drożdżówki z budyniem agrestem i kruszonką

Bułki drożdżowe z budyniem i owocami

Domowe drożdżowe bułeczki nadziane budyniem i agrestem z dużą ilością kruszonki. Drożdżówki są mięciutkie, puszyste i bardzo smaczne.  

Ciasto drożdżowe możemy przygotować według podanego przepisu lub po wyrobieniu poczekać, aż wyrośnie i wstawić na noc do lodówki. Wystarczy wówczas na drugi dzień wyjąć ciasto z lodówki, podzielić na porcje, uformować kulki i odstawić przykryte ściereczką do wyrośnięcia. Dalej postępujemy, tak jak w przepisie. Podobnie budyń, owoce i kruszonkę możemy przygotować dzień wcześniej i przechowywać w lodówce.  Świeży agrest możemy zastąpić mrożonym lub innymi owocami.

Składniki

ZACZYN

200 ml mleka

25 g świeżych drożdży

60 g cukru

CIASTO

zaczyn

80 g masła

2 jaja

500 g mąki typ 500

szczypta soli

AGREST

300 g agrestu

10 g cukru

BUDYŃ

opakowanie budyniu waniliowego bez cukru   (40 g)

350 ml mleka

15 g cukru

KRUSZONKA

80 g maki

50 g cukru

50 g masła

Wykonanie

ZACZYN

Mleko wlewamy do miski, rozpuszczamy w nim drożdże, dodajemy mąkę i mieszamy. Przykrywamy i pozostawiamy w temperaturze pokojowej na około 30 minut.

CIASTO

Masło roztapiamy i studzimy.
Do zaczynu dodajemy mąkę, jaja, sól, mieszamy i przez około 5 minut wyrabiamy ciasto, najlepiej w mikserze z hakiem. Kiedy ciasto będzie odchodziło od ścianek miski dodajemy stopniowo roztopione i przestudzone masło. Wyrabiamy dalej, aż ciasto wchłonie masło i będzie elastyczne i gładkie.  Następnie przykrywamy miskę i pozostawiamy do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na około godzinę. W tym czasie przygotowujemy budyń i agrest.

BUDYŃ

250 ml mleka zagotowujemy razem z cukrem. Budyń mieszamy w pozostałych 100 ml mleka. Do zagotowanego mleka dodajemy zimne mleko z budyniem i mieszamy, nie przerywając gotowania. Kiedy masa zgęstnieje odstawiamy z palnika, przykrywamy i odstawiamy do przestygnięcia.

AGREST

Agrest myjemy, obsuszamy i nożyczkami odcinamy ogonki i szypułki. W rondelku agrest zasypujemy cukrem i na małym ogniu gotujemy przez około 10 – 15 minut. Odstawiamy do przestygnięcia.

KRUSZONKA

Wszystkie składniki kruszonki umieszczamy w misce i wyrabiamy palcami na kruszonkę. Miskę z kruszonką przykrywamy i odstawiamy do lodówki.

BUŁKI

Wyrośnięte ciasto krótko wyrabiamy, dzielimy na 12 części i formujemy kulki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując spore odstępy. Każdą kulę lekko rozpłaszczamy, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 30 minut do ponownego wyrośnięcia i podwojenia objętości.

Kiedy bułeczki wyrosną, w każdej robimy wgłębienie, najlepiej szklanką i wypełniamy budyniem i agrestem. Wszystkie bułki  obficie posypujemy kruszonką.

Pieczemy w temperaturze 190°C około 25 -30 minut. Przestudzone bułki możemy dodatkowo oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!

Salzburger Nockerl – Salzburskie wzgórza, czyli słodki suflet z czerwonymi porzeczkami

Czerwone porzeczki pod słodkim sufletem

Salzburger Nockelrl, czyli Salzburskie wzgórza to słodki  suflet z owocami.  Zwykle przygotowuje się go w dużym półmisku z trzema kopiastymi “wierzchołkami”.  Na dnie naczynia  układa się konfiturę, przykrywa się ją trzema kopcami z masy z jajek i zapieka.  Te wierzchołki reprezentują trzy wzgórza otaczające Salzburg. Danie zawsze podaje się na ciepło, a gotowe posypuje się obficie cukrem pudrem.  

Proponuję drobną zmianę. Danie możemy przygotować w mniejszych foremkach, każda z jedną górą. Deser w takiej formie będzie łatwiej serwować, bo  każdy dostanie własną porcję.  Zamiast konfitury, czy dżemu wykorzystam sezonowe owoce, tym razem czerwone porzeczki.

Ten deser wybrała moja bratanica Hania, która dzielnie zrywała porzeczki i pomagała w przygotowaniach.

Składniki

300 g czerwonej porzeczki

50 g cukru

5 g masła do smarowania foremek

białka z 5 jajek

szczypta soli

10 g cukru waniliowego

10 g cukru pudru

2 żółtka

30 g skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej

cukier puder do posypania

Wykonanie

Porzeczki odrywamy od szypułek, mieszamy z 50 g cukru. Kilka małych foremek do zapiekania (lub jedną dużą) smarujemy masłem, wykładamy  porzeczkami  z cukrem. Zapiekamy  w temperaturze 200°C przez około 10 – 15 minut, następnie wyjmujemy z piekarnika.

Białka jaj ubijamy razem ze szczyptą soli, cukrem waniliowym i cukrem pudrem na sztywno. Następnie dodajemy roztrzepane żółtka i dosłownie dwie sekundy miksujemy. Na koniec , przez sitko ubite jaja obsypujemy skrobią i bardzo delikatnie, za pomocą łyżki mieszamy, tylko do momentu połączenia się składników.  

Ubitą pianę wykładamy na owoce i zapiekamy przez około 10 –  15 minut w temperaturze 200°C.

Deser podajemy gorący, obsypany cukrem pudrem.

Smacznego!

Gofry na maślance i zakwasie chlebowym

Jak wykorzystać zakwas chlebowy

Kiedy dokarmiamy lub odświeżamy zakwas na chleb zwykle nadwyżki  lądują w koszu lub na kompoście. Ostatecznie polecam kompost, jednak można nie wyrzucać zakwasu i sprytnie go wykorzystać.
Co robić z nadwyżkami zakwasu?  Wcześniej polecałam Wam placuszki z zakwasu, tym razem będą to gofry.

Na przygotowanie ciasta na te gofry potrzebujemy trochę czasu. Jeżeli chcemy gofry na śniadanie, zaczynamy przygotowania wieczorem. W przypadku gofrów na kolację, ciasto robimy bardzo rano.

Składniki

180 – 200 g mąki

330 ml maślanki

70 g masła

80 g zakwasu chlebowego pszennego

5 g cukru

szczypta soli

2 jaja

1/2 łyżeczka sody

do podania – owoce, cukier puder, jogurt, dżem…

Wykonanie

Wieczór przed

Masło rozpuszczamy i studzimy.  W misce mieszamy maślankę, stopione masło, zakwas, cukier i mąkę. Ciasto powinno przypominać konsystencję ciasta naleśnikowego, więc w razie konieczności dodajmy odrobinę wody lub mąki. Konsystencja zależy od hydracji zakwasu i od gęstości maślanki.

Przykrywamy miskę z ciastem i odstawiamy na noc w temperaturze pokojowej.

Rano

Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka mieszamy widelcem razem z sodą i solą, dodajemy do ciasta i delikatnie, krótko mieszamy. Białka ubijamy na sztywną pianę i za pomocą szpatułki ostrożnie mieszamy z ciastem. Smażymy od razu w rozgrzanej gofrownicy. Podajemy z owocami, jogurtem i/lub z cukrem pudrem.

Smacznego!

Czarne cantuccini, czerwone wino i Viticulture

Włoskie ciasteczka, włoskie wino i własna winnica w Toskanii

Włoskie ciasteczka, włoskie wino i własna winnica w Toskanii?  
Tak, teraz jest to możliwe. Dzięki grze planszowej Viticulture zostaniemy właścicielami winnic, a w trakcie zarządzania i dbania o ich rozwój możemy sączyć wino przegryzając ciasteczkiem.

CZARNE CANTUCCINI

Włoskie, tradycyjne cantuccini z migdałami to świetny deser do kawy, herbaty lub słodkiego wina vin santo toscano. Tym razem proponuję trochę inną wersję. Nie jest to tradycyjny przepis, ale idealnie zgrywa się z wytrawną nutą czerwonego wina.

Składniki

250 g mąki ( u mnie typ “00”, jak do pizzy)

180 g cukru

2 jaja

30 g czarnego kakao

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

100 g migdałów ze skórką

50 g rodzynek

Wykonanie

Połowę migdałów siekamy, połowę pozostawiamy w całości, odkładamy na bok. W jednej misce ubijamy jaja z cukrem i szczyptą soli, aż uzyskamy puszystą masę.  Do drugiej miski przesiewamy mąkę, kakao, proszek do pieczenia i dokładnie ze sobą mieszamy. Suche składniki łączymy z masą jajeczną i wyrabiamy.  Kiedy uzyskamy jednolitą masę wykładamy ciasto na stolnicę oprószoną mąką.  Dodajemy rodzynki i migdały, zagniatamy je razem z ciastem. Z ciasta formujemy dwa wałki, każdy o długości około 30 cm  i 3 cm szerokości i lekko je rozpłaszczamy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C i pieczemy “wałki” z ciasta przez 15 minut. Następnie wyjmujemy je i zmniejszamy temperaturę piekarnika na 150°C.  Wałki kroimy ostrożnie w paski około 1 cm szerokości (w poprzek lub pod lekkim skosem). Pokrojone ciasteczka rozkładamy na blasze i pieczemy przez 8-10 minut w temperaturze 150°C.  Studzimy na kratce.

Smacznego!

VITICULTURE ESSENTIAL EDITION

“Zanurz się w świecie tradycyjnych winnic Toskanii, gdzie obok umiejętności wytwarzania wina równie ważne jest strategiczne planowanie. Będziesz sadził winorośle, zbierał winne grona, doglądał leżakowania wina oraz realizował zamówienia kupców, aby stworzyć najwspanialszą winnicę w całych Włoszech!”

Poznajcie Viticulture Essential Edition, to strategiczna gra planszowa, która od niedawna (informacja na dzień 15.06.2020) zajmuje 22 miejsce w rankingu gier planszowych BGG (BoardGameGeek – portal będący kompendium wiedzy o grach planszowych z całego świata). Celem gry jest zdobycie jak największej reputacji naszej winnicy, co jest przedstawione za pomocą punktów zwycięstwa. W grze wcielamy się we właściciela skromnej winnicy w Toskanii. Naszym zadaniem jest strategiczne zarządzanie zespołem pracowników, rozbudowa winnicy, produkcja wina i jego sprzedaż.  

Oprawa graficzna oraz wykonanie wywołuje bardzo pozytywne wrażenie. Twórcy gry zadbali o to, aby klimat tradycyjnych winnic Toskanii był odczuwalny podczas całej rozgrywki.  Akcje zostały podzielone na cztery pory roku, którym odpowiadają czynności towarzyszące przy produkcji wina. O odpowiedniej porze roku sadzimy winorośle, zbieramy grona, zatrudniamy pracowników, rozbudowujemy winnice, realizujemy zamówienia, a nasze wina w piwnicy z roku na rok starzeją się, zwiększając tym samym swoją wartość. Kombinacji, jakich oferuje nam gra w zdobyciu celu, jest wiele.  W każdej turze wysyłamy pracowników na odpowiednie pola, zanim zajmie je nam przeciwnik. Losowość, która różnicuje rozgrywki towarzyszy przy dobieraniu kart z czterech tali: winorośli, zamówień oraz gości letnich i zimowych. Zasady są bardzo intuicyjne, dzięki czemu niedoświadczeni gracze nauczą się ich bardzo szybko.

Viticulture Essential Edition

Gra dla od  1 – 6 graczy w wieku od 13 lat. Czas gry 45 – 90 minut.

Elementy gry

232 karty, w tym:

  • 42 karty Winorośli (zielone)
  • 36 kart Zamówień (fioletowe)
  • 38 kart Letnich Gości (żółte)
  • 38 kart Zimowych Gości (niebieskie)
  • 18 kart Pól (z instrukcją pola)
  • 36 kart Matek i Ojców (różowe i niebieskie)
  • 24 kart Automy (beżowe)

 Plansze

  • 1 plansza główna
  • 6 plansz Winnic

Pionki

  • 30 pracowników (po 5 w 6 różnych kolorach) oraz 1 pracownik tymczasowy (szary)
  • 6 dużych pracowników (po 1 w 6 kolorach)
  • 6 pionków Pobudki (Koguty)
  • 6 pionków Punktów Zwycięstwa (Korki)
  • 6 pionków Wypłaty (Butelki)
  • 48 pionków Konstrukcji (po 8 w każdym kolorze)

Żetony i znaczniki

  • 72 żetony lirów
  • 50 szklanych znaczników (gron i win)
  • 1 znacznik pierwszego gracza (kiść winogron)

Instrukcja oraz skrót zasad w języku polskim.

Wydawca: Stonemaier Games
Autorzy gry: Jamey Stegmaier, Alan Stone oraz Morten Monrad Pedersen
Oficjalny partner gry: TiM SA.

Viticulture to gra warta polecenia, w szczególności na spędzenie wieczoru w rodzinnym gronie. A jeśli jest to dorosłe grono, tak jak u mnie,  nie może zabraknąć dobrego włoskiego wina. Prowadzimy więc winnicę przy jednoczesnej degustacji win Passiamo i czarnych ciasteczek cantuccini.  Gra oferuje wiele możliwości, dlatego z przyjemnością, tak spędzony wieczór powtórzymy w najbliższym czasie.

Pudding ryżowy z migdałami i sosem wiśniowym

Ris Á L’amande. Risalamande. Ugotuj sobie szczęście.

Ris Á L’amande to tradycyjny wigilijny deser w Danii. Podaje się go na zimno z wanilią, migdałami, bitą śmietaną i gorącym sosem wiśniowym.

Przepis pochodzi z książki Caroline Fleming “Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy.” Deser jest przepyszny, ale wprowadziłam pewne zmiany. Nie są to zmiany w składnikach, czy w wykonaniu, a w proporcjach.  Uwielbiam sos wiśniowy, zrobiłam go więcej i w składzie podaję swoją wersję.

Ryżowy pudding z bitą śmietaną polany obficie przepysznym sosem wiśniowym.

Składniki

PUDDING

250 g białego ryżu ( u mnie jaśminowy)

250 ml wody

szczypta soli

1 l mleka

SOS WIŚNIOWY

400 ml wiśni świeżych lub mrożonych

300 ml wody

150 g cukru brązowego trzcinowego

1 łyżka cukru waniliowego

1 łyżka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej + 100 ml wody

RISALAMANDE  – Ris Á L’amande

150 g migdałów bez skórki

2 łyżeczki cukru waniliowego lub esencji  waniliowej

4 łyżki rumu

600 ml śmietany kremówki  36 %

Wykonanie

PUDDING

Ryż wsypujemy do sitka i płuczemy pod bieżącą zimną wodą. 250 ml wody zagotowujemy garnku, dodajemy przepłukany ryż, szczyptę soli i gotujemy na średnim ogniu około 2 minuty.  Dolewamy mleko i gotujemy na małym ogniu około 45 minut. Cały czas mamy ryż pod kontrolą, mieszamy, pilnując aby nie przywarł do dna garnka. Zagotowujemy wodę w czajniku i  w razie konieczności dolewamy małymi porcjami do ryżu. Kiedy ryż jest miękki, a całe danie konsystencji puddingu, odstawiamy garnek do wystygnięcia.  

SOS WIŚNIOWY

Wydrylowane wiśnie wrzucamy do garnka, dodajemy odmierzoną wodę, cukier, cukier waniliowy. Całość zagotowujemy i gotujemy na małym ogniu przez około 30 minut. Skrobię mieszamy ze 100 ml wody, dodajemy do wiśni , starannie mieszamy, aby zagęścić sos. Gotowy pudding możemy polać takim świeżym gorącym sosem, jak również zimnym z lodówki.

RISALAMANDE  – Ris Á L’amande

Do ugotowanego i przestudzonego pudding ryżowego dodajemy  cukier waniliowy, posiekane grubo migdały i rum. Wszystko starannie mieszamy i przekładamy do lodówki.  Schłodzoną śmietanę ubijamy  i delikatnie mieszamy z zimnym puddingiem, ponownie przekładamy do schłodzenia do lodówki.  Deser najlepiej smakuje na zimno, polany gorącym sosem wiśniowym.

Smacznego!

Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy. Caroline Fleming

„Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy” Caroline Fleming napisała wspaniałą książkę kucharską. Większość przepisów  jest bardzo prosta, to tradycyjne domowe potrawy, których smak po prostu cię uszczęśliwi.  

Caroline Fleming, z domu baronessa Caroline Elizabeth Ada Iuel-Brockdorff, urodziła się w duńskiej rodzinie arystokratycznej. Jest autorką bestsellerowych książek o duńskiej kuchni. W swojej książce “Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy” Caroline przedstawia przysmaki duńskiej kuchni i pokazuje, jak sama żyje i jak gotuje. Czerpiąc z przepisów używanych w rodzinie od pokoleń, Caroline prezentuje proste i pyszne dania, które podniosą na duchu, dodadzą sił i podpowiedzą, jak ugotować sobie szczęście według duńskiego modelu życia.  Bo ponoć Duńczycy  są najszczęśliwszym narodem na świecie.

A jaki jest duński sposób na życie? Co to jest idea “hygge”?
 “Hygge nie tłumaczy się dosłownie, ale oznacza z grubsza “przytulność”.  Duńczycy rozumieją to jako ciepłe, bezpieczne otoczenie, które kojarzy się z dzieciństwem, troską, miłością i bezwarunkowym wsparciem. Pojęcie hygge zyskuje coraz większą popularność poza Danią. Wszyscy zaczynają zdawać sobie sprawę, że życie jest krótkie i warto je przeżyć jak najpełniej i jak najszczęśliwiej. Takie podejście sprawia, że istotniejsze staje się też, co jemy.

Caroline łączy w swoich przepisach nowoczesność z duńskimi tradycjami. Książka podzielona jest na kilka tematycznych rozdziałów.  Zaczynamy od lekkich posiłków na każdą porę dnia, potem zupy, kanapki i sałatki. Następnie mamy dania główne z ryb i warzyw, desery, a na koniec chleby, wypieki, słodkości i napoje.

Kiedy biorę do ręki książkę kucharską, zawsze przeglądam ją od końca. Myślę, że ma to swoje uzasadnienie. W wielu książkach kulinarnych na końcu znajdziemy słodkości i desery, a cóż może nam sprawić większą przyjemność?  Ugotowałam sobie szczęście, pudding ryżowy z sosem wiśniowym i migdałami. Tak, to jest danie w duchu idei “hygge”…

To bardzo ładnie wydana książka. Wypełniają ją klimatyczne fotografie, na których możemy podziwiać zarówno pyszne potrawy, jak i piękną rodzinną posiadłość. Jeżeli szukasz prezentu, to zakup tej książki będzie świetnym pomysłem.

Dziękuję wydawnictwu Filo za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Domowy pszenny chleb na zakwasie – chleb z gara

Chleb pieczony w żeliwnym garnku

Upieczony chleb, zaraz po wyjęciu z piekarnika pięknie pachnie i … śpiewa.  Za każdym razem, kiedy chleb stygnie pochylam się nad nim, wącham i słucham… Ten cichy trzask i cudowny zapach to prawdziwa magia…. wącham, słucham i już myślę o pieczeniu kolejnego bochenka.

Dla mnie najlepszy chleb pieczony w domu to chleb z gara. Chrupiąca i złota skórka bez użycia pary, to jedna z zalet pieczenia chleba w żeliwnym garnku.  Taki chleb możemy również upiec na rozgrzanym kamieniu do pizzy, mimo wszystko polecam gar żeliwny, bo to inwestycja na długie lata.

Czas wyrastania ciasta to parametry orientacyjne. Wszystko zależy od siły zakwasu i temperatury w kuchni. Należy to kontrolować, ponieważ czas wyrastania może być u każdego różny.

Dla przykładu podam grafik według którego przygotowuję chleb:

07:00 – mieszanie zakwasu

17:00 – autoliza

17:30  – wyrabianie ciasta

18:00 – składanie

18:30 – składanie

19:00 – składanie

19:30 – składanie

20:00  – odpoczynek na desce

20:30 – formowanie bochenka, koszyk, garowanie w lodówce

07:00 – 12:00 – pieczenie

Składniki na 1 bochenek

LEVAIN (Zaczyn)

15 g zakwasu

70 g wody

70 g mąki chlebowej pszennej typ 750

CHLEB

cały zaczyn

350 g mąki pszennej chlebowej typ 750

150 g mąki pszennej pełnoziarnistej

350 g wody

8 g soli

Wykonanie

LEVAIN (zaczyn)

10-16 godzin przed wyrabianiem ciasta na chleb  mieszamy w misce wszystkie składniki na zaczyn, przykrywamy i pozostawiamy w temperaturze pokojowej, u mnie jest to kuchenny blat.

CIASTO

Do dużej miski dodajemy wszystkie składniki na ciasto, oprócz soli. Mieszamy tylko do połączenia składników, przykrywamy miskę i odstawiamy na około 30 – 45 minut do autolizy. Jednym z celów autolizy jest nasycenie mąki wodą przed wyrabianiem ciasta.

Pod koniec autolizy posypujemy ciasto solą i wyrabiamy około 2 -3 minuty w mikserze z hakiem lub z 5 minut ręcznie.  Przykrywamy miskę i odstawiamy w ciepłe miejsce do wstępnej fermentacji na około  2,5 godziny. W trakcie fermentacji ciasto składamy trzy/cztery  razy w odstępie 30 minut.

Jak składać chleb? https://www.youtube.com/watch?v=6hzjGX33Jeg

30 minut po ostatnim składaniu delikatnie wysuwamy ciasto na stolicę podsypaną mąką i pozostawiamy tak ciasto na około godzinę. Po tym czasie ciasto formujemy w bochenek o okrągłym lub podłużnym kształcie. Bochenek przekładamy do obsypanego mąką koszyka (lub np. miski wyłożonej lnianym płótnem i również obsypanej mąką). Koszyk przykrywamy np. lnianą ściereczką i  wstawiamy do lodówki na około 10 – 16 godzin.

Przed pieczeniem żeliwny garnek nagrzewamy w piekarniku 45 – 60 minut w temperaturze 250°C.  Bochenek delikatnie przekładamy na papier do pieczenia, nacinamy  np. żyletką.

Pamiętajmy o ochronnych rękawicach!

Przekładamy nacięty chleb (razem z papierem do pieczenia) do mocno rozgrzanego garnka i pieczemy 20 minut w temperaturze 250°C z przykrywką. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę, zmniejszamy temperaturę do 210/230°C (temperatura zależy od piekarnika) i pieczemy kolejne 20 minut. Upieczony chleb studzimy na kratce.

Smacznego!

Popękane ciasteczka cytrynowe “lemon crinkle cookies”

Cytrynowe, żółte, popękane ciasteczka. To jedne z łatwiejszych i najszybszych ciasteczek, pomijając czas chłodzenia ciasta w lodówce. Masę na ciastka możemy przygotować wcześniej, schować do lodówki (minimum na 2 godziny) i zacząć piec wtedy, kiedy nam pasuje, nawet na drugi dzień.

Dlaczego ciasteczka nazywają się popękane? Ponieważ ciastka  podczas pieczenia spłaszczają się, a powierzchnia obtoczona cukrem pudrem pęka i odsłania żółte ciasto.  

Wskazówka – kiedy pieczemy pierwszą partię ciastek pozostałą część ciasta wstawiamy znowu do lodówki. Z tego przepisu wygodzi około  30 – 40 ciasteczek. Ilość zależy od porcji ciasta, jaką nabierzemy na łyżeczkę.

Składniki

2 jaja

40 ml oleju

150 g cukru pudru + 30 g do obtaczania ciastek

starta skórka z 1 cytryny

szczypta soli

150 g mąki (typ 500)

100 g mąki kukurydzianej

1/2 łyżeczki kurkumy

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonanie

Jaja, olej, cukier puder, otartą skórkę z cytryny miksujemy  na jednolitą masę. Dodajemy obie mąki, proszek do pieczenia, kurkumę, szczyptę soli, miksujemy.  Gotową masę wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Włączamy piekarnik i nagrzewamy do temperatury 160°C.

Wyjmujemy ciasto z lodówki, małą łyżeczką nabieramy porcje i formujemy w dłoniach kulki. Każdą kulkę obtaczamy obficie w cukrze pudrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy od razu do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 13 – 15 minut. Studzimy na kratce.

Smacznego!