Kategoria: Ciasta i desery

Migdałowe ciasteczka Kavala

Kavala to przepyszne, chrupiące migdałowe ciasteczka w kształcie półksiężyców. Ponoć  słodkości te dotarły do Grecji w 1913 roku razem z uchodźcami z Turcji, dlatego teraz są tak bardzo popularne zarówno w Grecji, jak i w Turcji.
Tureckie, maślane ciasteczka z kawałkami migdałów idealnie smakują podane z herbatą po turecku, czyli parzoną w specjalnym podwójnym imbryczku nazywanym çaydanlık. Taki imbryczek, herbatę, szklaneczki oraz migdały znajdziecie w Tureckim Sklepie.

Składniki

200 g mąki migdałowej*

300 g mąki

150 g cukru pudru + cukier puder do oprószenia upieczonych ciastek

1 jajko

250 g masła

2 łyżeczki proszku do pieczenia

100 g migdałów (ze skórką lub bez)

Wykonanie

Mąkę migdałową i mąkę pszenna podgrzewamy na suchej patelni, na średnim ogniu, stale mieszając. Podgrzewamy do czasu, aż mąka lekko zmieni kolor z białego na jasnobeżowy, studzimy.

Migdały siekamy, nie za drobno, aby kawałki były wyczuwalne w ciasteczkach i również prażymy na suchej patelni.

Do przestudzonej mąki dodajemy proszek do pieczenia, cukier puder i posiekane migdały, dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy miękkie masło, rozkłócone jajko i wyrabiamy ciasto. Gotowe ciasto przekładamy na stolnicę i dłońmi formujemy placek o grubości około 1 cm. Za pomocą szklanki wycinamy kółka, a następnie z kółek półksiężyce.

Wycięte ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 175°C przez około 15 – 20 minut. Ciastka oprószamy pierwszy raz cukrem pudrem kiedy są jeszcze gorące oraz drugi raz kiedy przestygną.

Smacznego!

*Mąkę migdałową możemy kupić gotową, albo zmielić obrane ze skórki migdały.

Paluchy drożdżowe z grzybami

Drożdżowe paluchy z borowikowym farszem.  Smaczne, chrupiące długie buły, obsypane makiem, idealne na przekąskę. Najlepiej smakują podane z czerwonym barszczem.

W moim domu na święta przygotowuje się wielki gar czerwonego barszczu. W wigilię barszcz podajemy z uszkami, a w kolejne dni świąt z obsmażanymi krokietami z farszem grzybowo-kapuścianym lub właśnie z takimi grzybowymi paluchami.

Bardzo lubię chodzić na grzyby, jednak w mojej okolicy królują praktycznie tylko podgrzybki. Kiedy mam ochotę na zupę borowikową lub inne danie takie, jak grzybowe paluchy, szukam innych grzybów w sklepach. Do tego dania przygotowałam farsz z suszonych borowików “Leśne Skarby“. Borowik szlachetny na świąteczny stół to najlepszy wybór. Paluchy są wyśmienite, chrupiące, pachnące borowikami.

Składniki

FARSZ

2 cebule

1 ząbek czosnku

40 g suszonych borowików Leśne Skarby

2 gałązki tymianku

15 ml oliwy z oliwek

sól

pieprz

3 łyżeczki bułki tartej

PALUCHY

450 g mąki typ 500

50 g mąki pszennej pełnoziarnistej

20 g świeżych drożdży

350 ml ciepłej wody

15 ml oliwy z oliwek

1/2 łyżeczki soli

DODATKOWO

mąka do podsypania na stolnicę

jajko do smarowania

3 łyżki suchego maku

Wykonanie

FARSZ

Grzyby zalewamy wodą do przykrycia i moczymy, około godziny, a najlepiej przez noc. Następnie całość gotujemy. Obraną cebulę kroimy w drobną kostkę, czosnek siekamy. Rozgrzewamy oliwę na patelni smażymy cebulę, czosnek i listki tymianku. Dodajemy posiekane grzyby, podlewamy wodą z grzybów i smażymy do momentu odparowania prawie całej wody. Doprawiamy sola i pieprzem. Dodajemy bułkę tartą, mieszamy i odstawiamy.

PALUCHY

Do miski wlewamy 350 ml ciepłej wody, dodajemy drożdże, mieszamy. Następnie dodajemy mąkę typ 500, mąkę pełnoziarnistą i sól. Wszystko wyrabiamy, dodajemy oliwę z oliwek i ponownie wyrabiamy, tak długo, aż ciasto będzie odstawało od ścianek miski. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około godzinę.

Po godzinie delikatnie wyrzucamy ciasto na podsypaną mąką stolnicę i dzielimy na 4 części. Każdą część dłońmi delikatnie rozciągamy na prostokąty (20×30 cm). Na każdym prostokącie rozsmarowujemy farsz grzybowy, zwijamy ciasto i formujemy na kształt bagietki. Układamy na blachach wyłożonych papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut. Tuż przed pieczeniem smarujemy paluchy rozkłóconym jajkiem i posypujemy obficie makiem.  Pieczemy w temperaturze 220°C przez około 25 – 30 minut.

Smacznego!

Orkiszowe kruche bułeczki z żurawinowym lukrem – Cranberry Scones

Kruche bułeczki żurawinowe

Scones to popularne w Wielkiej Brytanii kruche bułeczki. Podaje się je do popołudniowej  herbaty lub na śniadanie. Scones możemy przygotować bez słodkich dodatków, wtedy serwujemy je przekrojone na pół i posmarowane z dżemem. Te z dodatkiem owoców i z lukrem to już deser kompletny.

W przepisie na “cranberry scones” żurawinę przemyciłam dwa razy,  suszoną dodałam do środka, a liofilizowaną w proszku do lukru. Przepis jest bardzo szybki i łatwy do przygotowania.

Składniki na 8 bułek

SCONES

250 g mąki tortowej orkiszowej

1 łyżeczka sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

60 g masła

150 g serka mascarpone

50 g orzechów włoskich

100 g suszonej żurawiny

20 g miodu

1 jajko – żółtko i białko osobno

LUKIER ŻURAWINOWY

100 g cukru pudru

5 -10 g sproszkowanej żurawiny liofilizowanej

2 – 3 łyżki wody

Wykonanie

SCONES

Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Do mąki dodajemy masło pokrojone na kawałki i rozcieramy je w palcach razem z mąką. Białko lekko ubijamy, mieszamy z miodem i serkiem mascarpone. Mieszaninę dodajemy do mąki i zagniatamy, aż składniki się połączą. Dosypujemy żurawinę z orzechami i jeszcze raz zagniatamy.

Z ciasta formujemy kulę, następnie na podsypanej mąką stolnicy placek o średnicy około 20 cm. Kroimy na 8 kawałków (jak pizzę)  i przenosimy je delikatnie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.  Smarujemy żółtkiem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 220°C przez około 15 – 20 minut na złoty kolor.
Kiedy lekko przestygną polewamy żurawinowym lukrem.

LUKIER ŻURAWINOWY

Cukier puder mieszamy  ze sproszkowaną żurawiną liofilizowaną. Dolewamy stopniowo wodę i za pomocą łyżki dokładnie ucieramy, do uzyskania gładkiej konsystencji.  Gotowym lukrem polewamy lekko przestudzone bułeczki.

Smacznego!

Mini Stollen, czyli mini wersja strucli bożonarodzeniowej z marcepanem, twarogiem i bakaliami

Stollen to tradycyjne niemieckie ciasto, które zwykle podaje się w czasie świąt Bożego Narodzenia. To ciasto nie bez powodu jest jednym z najpopularniejszych wypieków świątecznych.  Dodatek marcepana, rodzynek , skórki pomarańczy i przypraw sprawia, że jest to wypiek wyjątkowy.

Wiele osób kupuje świąteczny  stollen (Christstollen lub Weihnachtsstollen), albo w zaufanych piekarniach, albo na jarmarkach bożonarodzeniowych, które to właśnie w Niemczech mają długą tradycję i stanowią nieodłączny element kultury. Zapraszam na krótką fotorelację z Jarmarku Bożonarodzeniowego w Rostocku.

W niemieckich domach często przygotowuje się stollen według starych rodzinnych receptur, dzięki temu ciasto przybiera różne oblicza. Tak też jest i w tym przepisie, przedstawiam mini wersję tego świątecznego wypieku, czyli mini stollen. Szybko, łatwo, dużo (wychodzi około 20 sztuk) i tak, jak pierniczki możemy ładnie zapakować i obdarować przyjaciół.

Składniki na około 20 sztuk

300 g mąki typ 500/550

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki cynamonu w proszku

szczypta kardamonu w proszku

50 g cukru

100 g masła

150 g twarogu półtłustego

1 jajko

75 g marcepana (proponuję domowa masę marcepanową)

75 g rodzynek

50 g kandyzowanej skórki pomarańczy

20 ml rumu

kilka kropel aromatu migdałowego

30 g roztopionego masła do smarowania ciastek

cukier puder do oprószenia

Wykonanie

Rodzynki i skórkę pomarańczową zalewamy rumem, dodajemy kilka kropel migdałowego aromatu i odstawiamy (można namoczyć dzień wcześniej).

W dużej misce mieszamy dokładnie suche składniki, mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, kardamon i cukier. Przekładamy do blendera, dodajemy pokruszony twaróg i pokrojone na kawałki zimne masło. Krótko, pulsacyjnie miksujemy, aż uzyskamy tzw. “mokry piasek”.  Mieszaninę przekładamy z powrotem do miski lub bezpośrednio na stolnicę.  Dodajemy roztrzepane jajko, chwilę wyrabiamy. Marcepan kruszymy lub kroimy w na małe kawałki. Do ciasta dodajemy nasączone rodzynki i skórki pomarańczy, pokruszony marcepan i jeszcze raz wyrabiamy.

Z ciasta odrywamy porcje ciasta (około 40 g sztuka) i w dłoniach formujemy na kształt małych, owalnych bułeczek. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C przez 12-15 minut. Jeszcze gorące smarujemy roztopionym masłem i posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Domowy marcepan

Marcepan składa się głównie z migdałów, cukru pudru i aromatu migdałowego lub wody różanej*. Jakość masy marcepanowej określa się przez stosunek cukru do migdałów. Im mniej cukru, tym wyższa jakość produktu.

Czy można zrobić marcepan w domu? Oczywiście, że tak i jest to łatwiejsze niż mogłoby się wydawać. W rezultacie otrzymamy niesamowicie pyszny, aromatyczny, miękki, migdałowy przysmak.

*Woda różana to doskonały, aromatyczny dodatek do marcepanów, kremów, budyni i innych słodkości. W krajach arabskich wody różanej używa się również do gotowania mięsa. Wodę różaną można bez problemu kupić w sklepie internetowym Kuchnie Świata.

Składniki

250 g migdałów

250 g cukru pudru

20 – 30 ml wody różanej lub likieru migdałowego (Amaretto)

kilka kropel aromatu migdałowego

Wykonanie

Migdały zalewamy wrzącą wodą, odstawiamy na 15 minut, następnie obieramy z brązowej skórki.  Obrane migdały miksujemy w blenderze na tzw. piasek/mąkę. Dodajemy cukier puder, krótką chwilę miksujemy, dodajemy wodę różaną lub likier i aromat migdałowy, ponownie krótko miksujemy. Przekładamy mieszaninę do dużej miski lub na stolnicę i zagniatamy do uzyskania jednolitej masy. Jeżeli masa będzie się kruszyć możemy dodać odrobinę wody różanej lub likieru.

Gotową masę marcepanową formujemy według uznania. Możemy zwinąć w wałek lub, tak jak ja, wyłożyć foremki folią spożywczą, wypełnić masą, zawinąć w folię i schować do lodówki na minimum godzinę.

Smacznego!

Dyniowe bajgle z miodem i pestkami dyni

Sezon dyniowy to czas, aby upiec i zamrozić dynie, najlepiej takich odmian, których nie będziemy mogli kupić później. Po rozmrożeniu mamy gotową bazę do deserów, zup, wypieków i innych przysmaków. Lubię bardzo dodawać mus z dyni do pieczywa i ciast. Tym razem eksperymentalnie dodałam do bajgli, wyparzyły i wypiekły się mega pysznie!

Z tego przepisu wychodzi 14 sztuk bajgli.

Składniki

ZACZYN

5 g świeżych drożdży

100 g wody

100 g maki chlebowej typ 750

CIASTO

500 g maki chlebowej  – typ 750

10 g drożdży

100 ml letniej wody

cały zaczyn z poprzedniego dnia

25 g miodu

200 g purée z pieczonej dyni*

1 łyżeczka soli

DO GOTOWANIA

4 l wody

2 łyżki cukru

DODATKOWO

1 jajko

pestki dyni

Wykonanie

ZACZYN

Zaczyn przygotowujemy dzień przed pieczeniem, najlepiej wieczorem. W misce mieszamy drożdże, mąkę i wodę, przykrywamy i odstawiamy na noc w temperaturze pokojowej.  Zaczyn może stać 18 – 24 godziny.

CIASTO

Drożdże i miód rozpuszczamy w letniej wodzie, dodajemy zaczyn i purée z pieczonej dyni. Dosypujemy mąkę, sól i wyrabiamy ciasto.

Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1,5 godziny lub do czasu podwojenia objętości ciasta. Następnie ciasto ponownie wyrabiamy przez około 10 minut. Po dokładnym wyrobieniu ciasta dzielimy ja na 14 części (75 g – sztuka ) i z każdej robimy kulkę. W każdej kulce, na środku palcem drążymy dziurkę i kręcąc ciastem po blacie powiększamy otwór, aż powstanie “bułeczka z dziurką”.  Drugi sposób polega na zrobieniu dziurki jednym palcem, a potem powiększanie jej już… dwoma palcami.

Dużą blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Gotowe bułki z dziurką układamy na oprószonym mąką papierze na blasze, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 15 – 20 minut do wyrośnięcia.

W dużym garnku zagotowujemy 4 l wody z dodatkiem 2 łyżek cukru.  Bajgle obgotowujemy po 1 minucie z każdej strony, następnie przenosimy z powrotem na blachę.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C, bajgle smarujemy roztrzepanym jajkiem, obsypujemy pestkami dyni i pieczemy przez 25 – 30 minut, na złoty kolor.

Smacznego!

* Purée z dyni – dynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy w temperaturze 160°C przez około 30 – 40 minut  lub do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki i miksujemy na gładkie purée.

Ekspresowy deser – mango – marakuja – mleko kokosowe – agar

Deser ekspresowy, wegański i tylko z pięciu składników – mleka kokosowego, pulpy z mango i marakui, agaru i owoców do dekoracji. Panna cotta w wegańskiej i egzotycznej wersji. Deser możemy udekorować świeżymi owocami lub pulpą z marakui. Pulpy owocowe w puszkach są słodkie, dlatego też deseru już nie musimy dosładzać.

Szybki, egzotyczny deser przez cały rok? Czy to możliwe? Tak, mango i marakuja z puszki, mleko kokosowe z kartonika, agar w proszku, we wszystkie te produkty możemy zaopatrzyć się o każdej porze roku.  Polecam sklepy internetowe m.in.  Kuchnie Świata.

Składniki

400 ml mleka kokosowego

250 ml pulpy z marakui z puszki

250 ml pulpy z mango z puszki

1,5 łyżeczki agaru*

opcjonalnie – świeże owoce do dekoracji, pulpa z marakui…

Wykonanie

Mleko kokosowe doprowadzamy do wrzenia, dodajemy agar i gotujemy około 3 minuty, cały czas mieszając. Zdejmujemy z ognia lekko studzimy, dodajemy pulpę z mango i z marakui ( bez pestek), dokładnie mieszamy. Przelewamy do małych miseczek lub eleganckich kieliszków, schładzamy w lodówce. Przed podaniem na wierzch wylewamy trochę pulpy z marakui (tym razem z pestkami) i dekorujemy np. świeżą marakują.

Smacznego!

** Ilość agaru zależy od zaleceń producenta, jednak nie należy przesadzić z ilością agaru, deser powinien być aksamitny i delikatnie chwiejny. 

Pizza bez pomidorów, ale za to z ricottą, mozzarellą, dynią, czerwoną cebulą i rozmarynem

Czy do pizzy potrzebne są pomidory ? Nie zawsze! Bez sosu z pomidorów, ale za to z ricottą, mozzarellą i z dodatkami, takim, jak dynia, cebula, czosnek i rozmaryn, również smakuje wyśmienicie.

Ciasto na tą pizzę najlepiej przygotować dzień wcześniej. Takie ciasto w lodówce może dojrzewać około 24 godziny. Dojrzewające ciasto po upieczeniu jest bardzo smaczne,  chrupiące z wierzchu i puszyste w środku.

Składniki na 3 średniej wielkości pizze

CIASTO

500 g mąki do pizzy typ “00”

15 g świeżych drożdży

8 g soli

30 ml oliwy z oliwek

300 ml wody

DODATKI

250 g sera ricotta

200 g  sera mozzarella (twardy, podpuszczkowy, niedojrzewający, półtłusty)

1 ząbek czosnku

1 – 2 gałązki świeżego rozmarynu

400 g dyni

1 czerwona cebula

szczypta soli i pieprzu

3 łyżki oliwy z oliwek

2 łyżki pestek z dyni

Wykonanie

CIASTO

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie, dodajemy mąkę, mieszamy do połączenia składników, przykrywamy i odstawiamy na godzinę (autoliza). Po tym czasie dodajemy sól i oliwę i wyrabiamy ciasto, tak długo, aż będzie od odchodzić od ścianek miski (ja zagniatam ciasto w robocie z hakiem). 

Wyrobione ciasto przykrywamy (szczelną pokrywką lub folia spożywczą, aby nie wysychało z wierzchu) i odstawiamy do lodówki na 12 – 24 godziny. Najczęściej wyrabiam ciasto wieczorem i odstawiam do lodówki. Na drugi dzień  wyciągam ciasto wtedy, kiedy planuję upiec pizzę. 

Po wyjęciu z lodówki ciasto dzielimy na trzy części. Każdą porcję przekładamy na oprószaną mąką stolnicę, lekko zagniatamy, formujemy kule, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.  Następnie każdą kulę ciasta rozwałkowujemy lub formujemy w dłoniach na okrągły, cienki placek.  Każdy placek przekładamy na blachy wyłożone papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.

Piekarnik nastawiamy na maksymalną temperaturę (250°C).

DODATKI

Czosnek obieramy, ścieramy na tarce o drobnych oczkach lub miażdżymy, mieszamy z serem ricotta, szczyptą soli i pieprzu. Tak przygotowaną masą serową smarujemy placki z ciasta. Obsypujemy posiekanymi  igiełkami rozmarynu (tyle, ile lubimy) oraz serem mozzarella startym na tarce o grubych oczkach.  Dynię obieramy i tniemy na bardzo cienkie paski, najlepiej za pomocą obieraczki do warzyw. Obrana cebulę kroimy w cienkie plastry i każdy rozdzielamy na krążki.  Plastry/paski dyni układamy na pizzy, następnie, na wierzch rozkładamy krążki cebuli. Każdy placek skrapiamy 1 łyżką oliwy z oliwek i posypujemy pestkami dyni. Pieczemy około 12 – 15 minut, aż brzegi będą złociste i chrupiące.

Smacznego!

Deser kawowo czekoladowy na kokosowym mleku

Ten deser, to taka prawie panna cotta. Dlaczego prawie?  Tradycyjna włoska panna cotta  przygotowywana  jest ze śmietany, cukru, wanilii i żelatyny.  Proponuję klasyczny deser złamać i przygotować w wegańskiej wersji . Zamieniamy  mleko zwykłe na mleko roślinne, w tym przypadku kokosowe, a żelatynę na agar (agar-agar to substancja żelująca, którą wytwarza się z glonów, gatunku krasnorostów).  Żeby nie było nudno wzbogaciłam deser i ulubioną gorzką czekoladę i świeżo parzone espresso.

Deser możemy rozlać do małych misek lub kubeczków. Najlepiej jednak prezentuje się w przezroczystych filiżankach. *

Składniki

I WARSTWA KAWOWA

100 ml świeżo zaparzonego espresspo (2 – 3 porcje/filiżanki naparu)

100 g gorzkiej czekolady

300 ml mleka kokosowego

2 – 3 łyżki cukru kokosowego

2 łyżeczki ciemnego kakao (może być czarne)

1/2 łyżeczki agaru**

II WARSTWA WANILIOWA

200 ml mleka kokosowego

1 łyżeczki cukru kokosowego

1 łyżeczka cukru waniliowego (z prawdziwa wanilią)

1/2 łyżeczki agaru

Wykonanie

I WARSTWA KAWOWA

W rondelku podgrzewamy na wolnym ogniu mleko kokosowe, esspreso i agar. Gotujemy przez około 5 minut, cały czas mieszając, najlepiej małą rózgą. Następnie dodajemy połamaną czekoladę, cukier kokosowy, kakao, mieszamy do czasu rozpuszczenia czekolady i zdejmujemy z palnika. Masę rozlewamy do filiżanek i odstawiamy do przestygnięcia.

II WARSTWA WANILIOWA

Tak jak w przypadku warstwy kawowej w małym rondelku podgrzewamy mleko kokosowe, agar, cukier kokosowy i waniliowy. Gotujemy przez około 5 minut, cały czas mieszamy. Gotową  masę wylewamy na zastygłą warstwę kawową i  odstawiamy do przestygnięcia.

Deser przechowujemy w lodówce, tuż przed podaniem możemy udekorować kleksem śmietanki kokosowej, posypać zmieloną kawą i cukrem kokosowym.

Smacznego!

* Młynek do kawy i filiżanki – TGhome:

Peugeot – linia Bresil

Jenaer Glas

** Ilość agaru zależy od zaleceń producenta, jednak nie należy przesadzić z ilością agaru, deser powinien być aksamitny i delikatnie chwiejny. 

Egzotyczny deser z perełkami tapioki w musie z mango, z pitają i granatem

Pitaja (Pitahaya),to egzotyczny owoc znany również jako smoczy owoc, czy truskawkowa gruszka. W smaku jest nie za słodka, lekko kwaskowata, coś pomiędzy truskawką a kiwi. Jest idealnym dodatkiem do deserów. W połączeniu z mango, pestkami granatu i perełkami tapioki otrzymamy pyszny egzotyczny deser.

Co to są perełki tapioki? To granulat wytwarzany ze skrobi pozyskiwanej z korzenia manioku. Skrobia z manioku jest formowana w granulki, w rozmiarach 1 do 8 milimetrów. To najczęstsza forma produktów z tapioki , choć dostępne są również w postaci proszku, płatków lub pałeczek.

Mus możemy przygotować z dojrzałego mango, polecam jednak do tego deseru użyć pulpy z mango, takiej z puszki, gdyż jest słodsza i idealnie komponuje się z pozostałymi składnikami. Można ją kupić, podobnie jak perełki z tapioki, w sklepach internetowych m.in. w Kuchnie Świata.

Składniki

100 g tapioki – perła gruba*

600 ml wody

300 g pulpy z mango z puszki

1 owoc pitaja

pestki granatu

kilka lisków mięty

Wykonanie

Do garnka wlewamy wodę, zagotowujemy. Na wrzątek wrzucamy perełki tapioki i gotujemy przez około 30 minut na wolnym ogniu, aż kulki zrobią się lekko przeźroczyste. W razie potrzeby dolewamy wody, żeby nie zrobił nam się kisiel.  Kiedy kulki zrobią się przeźroczyste wylewamy całość na sitko i przepłukujemy zimną wodą, osączamy.

Osaczone perełki mieszamy z pulpą z mango (na tym etapie mango z tapioką możemy przełożyć do pojemniczka i odłożyć do lodówki do czasu przygotowania deseru).

Owoc pitaji kroimy wzdłuż na pół i wykrawamy łyżeczką delikatnie miąższ, tak aby nie uszkodzić skórki. Dobrze sprawdza się specjalna łyżeczka do wycinania kulek z owoców . Wypełniamy musem z mango i tapioki, dodajemy  kulki z pitaji i pestki granatu.  Dla dekoracji i smaku dodajemy listki mango i zjadamy od razu! Deser możemy serwować również w szklankach lub miseczkach. Pestek granatu możemy dodać tyle ile lubimy.

Smacznego!

* W związku z tym, że w sprzedaży występują różne rodzaje tapioki, kierujmy się informacjami i wskazówkami dotyczącymi gotowania zawartymi na opakowaniu.