Kategoria: Przekąski

Frittata ze szparagami, pomidorkami i wędzonym serem

Frittata jest potrawą uniwersalną, to pomysł na proste, szybkie i sycące śniadanie, na obiad, jaki i na kolację. Podstawą dania są jaja, dodatkiem mogą być dowolne składniki, które akurat mamy w lodówce. Przy okazji możemy przygotować danie w duchu zero waste i nic się nie zmarnuje!

Frittatę możemy przygotować na żeliwnej patelni lub innej, którą można włożyć w całości do piekarnika. Dobrze sprawdzi się również patelnia z odpinaną rączką.

Szparagi możemy krótko zblanszować, ale nie musimy. Jeżeli lubimy szparagi chrupiące, al dente, blanszowanie pomijamy.

Składniki

1 pęczek zielonych szparagów

250 g pomidorków koktajlowych

6 jajek

150 g sera żółtego wędzonego, startego

3 łyżki jogurtu greckiego

1 łyżka musztardy Dijon

1 łyżka posiekanego szczypiorku

1 łyżka posiekanej świeżej bazylii

2 łyżki oliwy

sol, pieprz

Wykonanie

Zielone szparagi blanszujemy. W  garnku zagotowujemy osoloną wodę, szparagi oczyszczamy i odkrawamy twarde końce. Przygotowujemy miskę z zimną wodą i kostkami lodu. Do gotującej się wody wkładamy szparagi i gotujemy około 2 minut, po czym za pomocą łyżki cedzakowej wyjmujemy je i szybko przekładamy do wody z lodem.

Jajka wbijamy do miski, dodajemy jogurt grecki, musztardę, mieszamy trzepaczką, aż jaja połączą się z jogurtem.  Do masy dodajemy 3/4 startego sera wędzonego, szczypiorek, bazylię, doprawiamy solą i pieprzem.

Piekarnik nagrzewamy do 190°C.

Szparagi kroimy na mniejsze kawałki, główki odkładamy. Rozgrzewamy oliwę na patelni (żeliwnej lub innej, którą możemy włożyć do piekarnika, np. z odpinaną rączką), minutę obsmażamy kawałki szparagów, zalewamy całość masą jajeczną i smażymy około 3 minuty na średnim ogniu. Rozkładamy na wierzchu końcówki szparagów, pomidorki koktajlowe, posypujemy pozostałym serem i ostrożnie wstawiamy patelnię do piekarnika. Zapiekamy, aż frittata będzie ścięta, około 10 – 12 minut.

Smacznego

Szpinakowe babeczki bezglutenowe z boczkiem i pomidorkami

Bezglutenowe, zielone i wytrawne babeczki świetnie sprawdzą się jako przystawka, przekąska, drugie śniadanie lub kolacja. Możemy również zapakować je do pudełka i zabrać ze sobą w świat, do szkoły, lub do pracy.

Dodatek boczku nie jest obowiązkowy. Jeżeli pominiecie boczek dodajcie jeszcze jedną cebulę i 3 łyżeczki oleju kokosowego do smażenia.

Składniki

200 g liści szpinaku

1 cebula

1 ząbek czosnku

100 g wędzonego boczku

4 duże jaja

1 łyżeczka proszku do pieczenia (bezglutenowego) lub kamienia winnego

50 g mąki kokosowej

świeżo mielona gałka muszkatołowa, ilość wg upodobań

sól, pieprz

12 sztuk  pomidorków koktajlowych

tłuszcz do smarowania foremek lub papierowe papilotki

Wykonanie

Boczek kroimy w drobną kostkę i smażymy na wolnym ogniu, na suchej patelni. Kiedy tłuszcz z boczku lekko się wytopi dorzucamy pokrojoną w kostkę cebulę, smażymy, aż cebula się zeszkli. Pod koniec smażenia dodajemy posiekany lub zmiażdżony czosnek, mieszamy i po 3 minutach zdejmujemy patelnię z palnika.

Szpinak bardzo drobno siekamy, mieszamy z jajami. Możemy również zmiksować razem z jajami na jednolitą zieloną masę. Dodajemy przestudzony boczek z cebulą i czosnkiem, mąkę kokosową, proszek do pieczenia, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

Foremki do babeczek smarujemy tłuszczem lub wykładamy papierowymi papilotkami i wypełniamy szpinakową masą do 3/4 wysokości. Na wierzch wykładamy połówki pomidorków koktajlowych przekrojeniem do góry. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C. Babeczki pieczemy 20 minut, podajemy jeszcze ciepłe, ale na zimno też bardzo dobrze smakują.

Smacznego!

Jaja z musem z awokado i … pieprzycą siewną, czyli rzeżuchą

Pieprzyca siewna…

Często przygotowując wstęp do przepisu poszukuje informacji na temat któregoś ze składników. Szczególnie wtedy, kiedy przepis jest banalnie prosty. Tym razem chciałam podkreślić walory zdrowotne rzeżuchy. Wiem już, że zawiera spore ilości witamin ( A, B1, B2, B3, B5, B6, B9, C, E i K) i minerałów (wapń, żelazo, magnez, mangan, jod, fosfor i potas), ale nie wiedziałam, że tak naprawdę rzeżucha to… nie rzeżucha, tylko właśnie pieprzyca siewna.

Pieprzyca siewna nazywana jest u nas potocznie “rzeżuchą”, jednak ta nazwa odnosi się do odrębnego rodzaju roślin. Ale to tylko ciekawostka, bo pewnie przyzwyczajeń nie zmienimy, a  pieprzyca i tak pozostanie rzeżuchą.

Składniki

6 jajek                                                                  

1 awokado

1 łyżeczka ostrej musztardy Dijon

2 łyżeczki soku z cytryny

sól

pieprz

rzeżucha, czyli pieprzyca siewna

Wykonanie

Jaja gotujemy na twardo około 8-9 minut, studzimy,  obieramy i przekrawamy na pół.  Wyjmujemy żółtka, które przekładamy do miseczki, a białka układamy na talerzu.

Do żółtek dodajemy miąższ z awokado, musztardę, sok z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem. Całość dokładanie rozdrabiamy za pomocą widelca i mieszamy, aż uzyskamy jednolity mus.

Mus z awokado i żółtek nakładamy na białka w miejsce po żółtkach, dla lepszego efektu możemy użyć rękawa cukierniczego. Na koniec posypujemy listkami rzeżuchy.

Smacznego!

Francuska bagietka Pain D’epi – kłos pszenicy

Pain d’epi to francuska pszenna bagietka, którą przed pieczeniem nacinamy nożyczkami i formujemy na kształt kłosa. Zabieg nie jest skomplikowany, a efekt gwarantowany. Po upieczeniu chrupiące kawałki bagietki odrywamy kawałek po kawałku i nawet nie zauważymy kiedy bagietka się skończyła…

Składniki

ZACZYN

150 g wody

150 g mąki pszennej chlebowej typ 750

5 g świeżych drożdży

CIASTO

Zaczyn

350 g mąki pszennej chlebowej typ 750

170 g wody

10 g świeżych drożdży

8 – 10 g soli

Wykonanie

ZACZYN

Dzień przed pieczeniem bagietek mieszamy składniki na zaczyn, przykrywamy i pozostawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 18 – 24 godziny.

CIASTO

Na drugi dzień mieszamy 350 g mąki i 170 g wody, przykrywamy i odstawiamy na 1 godzinę.

Po godzinie dodajemy zaczyn, drożdże rozpuszczone w łyżce wody, sól i wyrabiamy ciasto. Ciasto najlepiej wyrabiać w mikserze z hakiem. Wyrabiamy 5 – 10 minut, aż ciasto stanie się elastyczne i będzie odchodzić od ścianek misy. Przykrywamy i odstawiamy do wyrastania na 2 godziny. W trakcie wyrastania co 30 minut składamy* ciasto.

*Składanie – dłonią zwilżoną wodą chwytamy ciasto z jednej strony, lekko naciągamy i wpychamy do środka ciasta. Powtarzamy czynność, 3 – 4 razy ze wszystkich stron, aż ciasto będzie stawiało opór. Przykrywamy i co 30 minut powtarzamy składanie.

Po 2 godzinach, kiedy ciasto wyrośnie dzielimy je na 3 części i z każdej formujemy wałek. Wałki przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 45 minut.

Nagrzewamy piekarnik do 230°C.

Tuż przed pieczeniem nacinamy nożyczkami bagietkę pod kątem 45 stopni w odległości 2 – 3 cm, nacięte rogi przekładamy lekko na bok, na przemian, raz na lewo, raz na prawo.

Pieczemy przez pierwsze 8 minut z parą (z miska z gorącą wodą), kolejne 8 – 12 minut bez pary.

Studzimy na kratce.

Smacznego!

Serowy placek z dynią, porem i fetą

Serowy placek z dynią, porem i fetą to danie zarówno wegetariańskie, jak i bezglutenowe. Najlepiej smakuje na ciepło. Taki placek to dobry pomysł na śniadanie. Pasuje również na obiad podany z sałatką z mieszanych sałat.

Przygotowując taki placek mamy okazję zrobić porządki w lodówce. Możemy wykorzystać końcówki żółtych serów, ser ricotta zamienić na twaróg, a zamiast dyni i pora dodać cukinię i cebulkę.

Składniki

SPÓD

100 g żółtego sera (Edam)

2 jaja

250 g sera ricotta

20 g mąki kukurydzianej

1/2 łyżeczki kurkumy w proszku

1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu

sól

pieprz

OBŁOŻENIE

150 g dyni

30 g pora

20 g sera feta

1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu (lub 1 łyżeczka posiekanego świeżego)

3 – 4  łyżki oliwy

sól

pieprz

Wykonanie

SPÓD

Ser żółty ścieramy na grubych oczkach. Jaja, ser ricotta, mąkę kukurydzianą, kurkumę, rozmaryn, sól i pieprz mieszamy rózgą w misce na gładką masę. Dodajemy starty żółty ser i wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Łyżką formujemy placek o wymiarach około 20 x 25 cm. Pieczemy pierwsze 20 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180°C.

OBŁOŻENIE

W czasie kiedy placek podpieka się w piekarniku obraną dynię ścieramy na drobnych oczkach, por kroimy w cienkie paski, fetę kruszymy. Po 20 minut pieczenia wyjmujemy placek, wykładamy na wierzch startą dynię, pokrojonego pora, posypujemy pokruszonym serem feta i rozmarynem. Całość skrapiamy oliwą, doprawiamy solą i pieprzem, wkładamy do piekarnika na kolejne 20 minut – 180°C.

Smacznego!

Chlebek buraczany z kminkiem, czarnuszką i fetą

Przepis na ten chlebek znalazłam w książce Yotama Ottolenghi “Prosto”. Kiedy zaczęłam czytać długą listę składników trochę się przeraziłam, ale po analizie stwierdziłam, że prawie wszystko mam w domu. Podmieniłam tylko mąkę razową na zwykłą, ser kozi na fetę, a śmietanę na jogurt. Jakoś trzeba sobie radzić.

Większy problem miałam, kiedy chlebek już się upiekł. Co to za smak? Próbowaliśmy kawałek po kawałku i nikt nie potrafił określić, jak skategoryzować ten wypiek. Dla mnie chlebek świetnie się sprawdził, jako dodatek do sałatki ze świeżych warzyw. Smaczny był również posmarowany kremowym białym serkiem, taka kanapka na śniadanie. Cały czas jednak zastanawiam się z czym jeszcze buraczany chlebek będzie się dobrze komponował?

Składniki na 20 cm keksówkę

50 g płatków owsianych

1/2 łyżeczki suszonego tymianku

1 łyżeczka kminku

1 łyżeczka czarnuszki

50 g pestek dyni

200 g mąki uniwersalnej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/4 łyżeczki sody

20 g startego parmezanu

200 g obranych, drobno startych buraków

2 jaja

80 ml oleju

80 ml jogurtu naturalnego

1 łyżka miodu

120 g twardej fety pokruszonej  na kawałki

Wykonanie

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C z termoobiegiem. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia.

W miseczce mieszamy płatki owsiane, tymianek, pestki dyni, kminek i czarnuszkę.

W większej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę. Dodajemy starte buraki, mieszaninę płatków i nasion ( 1 łyżkę zostawiamy do obsypania chlebka). Nie mieszamy, odstawiamy na bok.

W kolejnej misce łączymy jajka, olej, jogurt, miód i parmezan. Wlewamy do miski z burakami, mieszamy wszystko łopatką. Dodajemy ser feta i bardzo delikatnie mieszamy, starając się nie rozetrzeć fety.

Przekładamy ciasto do foremki, posypujemy pozostałymi płatkami owsianymi i nasionami. Pieczemy 40 minut, a potem przykrywamy szczelnie folia aluminiową i pieczemy kolejne 40 minut, do suchego patyczka. Upieczony chlebek wykładamy na metalową kratkę posypaną nasionami stroną do góry, studzimy.

Smacznego!

Węgierskie ziemniaczane bułeczki, pogácsa – pogacze

Pogácsa – pogacze to ziemniaczane węgierskie bułeczki.

Węgierskie bułeczki z polskim kiszonym ogórkiem i francuskim rillettes z gęsi. Przepyszne międzynarodowe trio.

Ziemniaki do tych bułeczek możemy wcześniej ugotować w mundurkach, przestudzić, obrać i przepuścić przez praskę. Możemy również wykorzystać ziemniaki pozostałe z obiadu, z poprzedniego dnia.

Przepis ze strony Poproszę dokładkę przygotowany w ramach wydarzenia Wypiekanie na śniadanie .

Składniki

300 g ziemniaków

500 g mąki

2 łyżki smalcu (dodałam gęsi smalec)

200 ml mleka

20 g drożdży

1/2 łyżeczki cukru

1/2 łyżeczki soli

1 jajko

Wykonanie

Ziemniaki gotujemy w mundurkach do miękkości. Studzimy, obieramy i przepuszczamy przez praskę.

Drożdże i cukier rozpuszczamy w ciepłym mleku, odstawiamy na 15 minut, aż drożdże zaczną pracować.

Do ziemniaków dodajemy mąkę, zaczyn drożdżowy i sól. Zagniatamy ciasto i w trakcie dodajemy roztopiony i przestudzony tłuszcz. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 1,5 godziny do wyrośnięcia, aż ciasto podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto ponownie krótko wyrabiamy, rozwałkowujemy na placek, na około 2 cm grubości. Ciasto nacinamy ostrym nożem w kratkę. Szklanką wycinamy kółka i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pozostałe skrawki ciasta ponownie zagniatamy, rozwałkowujemy, nacinamy i wycinamy bułeczki, powtarzamy zabieg, aż do wykorzystania całego ciasta. Bułeczki smarujemy rozkłóconym jajkiem, odstawiamy na około 30 minut do ponownego wyrastania.

Pieczemy bułeczki w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C przez około 25 – 30 minut, aż się zrumienią.

Smacznego!

Bułeczki wypieczone u innych:
Justyna Wojciechowska zdjęcie z FB
Moje Małe Czarowanie
Kuchennymi drzwiami
Tajemnice smaku
Dorcia w kuchni
Weekendy w domu i ogrodzie
Jaśminowa kuchnia


Spaghetti z cukinii z pomidorkami, mozzarellą, pesto i jogurtem


Spaghetti  z surowej cukinii jest niskokaloryczne, świeże i zdrowe. Danie z wyglądu przypomina makaron z dodatkami, jednak jest to raczej sałatka.

Do przygotowania makaronu z cukinii potrzebujemy spiralizer lub temperówkę do warzyw. Jeżeli nie posiadamy takich sprzętów, możemy użyć tarki do julienne.  W ostateczności  wystarczy ostry nóż i zwinna ręka.

Składniki na 1 porcję

200 g cukinii

75 g mini-mozzarella

50 g pomidorków koktajlowych

30 ml jogurtu naturalnego

1 łyżeczka zielonego pesto ( z bazylii, pietruszki lub z jarmużu)

łyżeczka soku z cytryny

sól

pieprz

kilka listków świeżej bazylii

Wykonanie

Pesto mieszamy z jogurtem, dodajemy sok z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem.

Pomidorki kroimy na ćwiartki, mini-mozzarellę odsączamy z zalewy. Cukinię myjemy i przepuszczamy przez spiralizer, temperówkę lub trzemy na tarce do julienne.

W miseczce wykładamy spaghetti z cukinii, dodajemy kulki mini-mozzarelli, ćwiartki pomidorków. Całość polewamy sosem jogurtowym z pesto, dodajemy listki bazylii,  w razie potrzeby doprawiamy sola i pieprzem.

Smacznego!

Zielony hummus – ciecierzyca, awokado, pietruszka


Zielona pasta z ciecierzycy i awokado to taki mariaż dwóch przepysznych dań, hummusu i guacamole.

Kiedy połączymy ze sobą ciecierzycę i awokado, otrzymamy pastę, która jest bardziej aromatyczna niż hummus i bardziej kremowa niż guacamole.  Do tego pietruszka, sok z limony, czosnek, oliwa i mamy smaczną, zdrową i łatwą w przygotowaniu przekąskę.

Co pasuje do zielonego hummusu? Podobnie, jak inne tego typu pasty lubię podawać z krakersami, paluszkami grissini, chrupiącymi świeżymi warzywami pokrojonymi w słupki. To również idealny dodatek do pieczywa, sałatek, burgerów…

Zielony hummus to smaczna i zdrowa przekąska, to świetny pomysł na szybkie danie na imprezę!

Składniki

1 puszka ciecierzycy lub około 250 g ugotowanej ciecierzycy  ( aquafabę, czyli wodę z ciecierzycy zostawiamy)

1 duże awokado

2 ząbki czosnku

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

1/2 łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)

sok z 1/2 limony

sól, pieprz

1 – 2 szczypty chili

1 łyżka oliwy z oliwek

Wykonanie

Awokado obieramy, usuwamy pestkę, miąższ skrapiamy sokiem z limony.  Odcedzamy ciecierzycę, obieramy czosnek.

Wszystkie składniki oprócz awokado przekładamy do blendera i miksujemy na gładką i aksamitną masę.  Na koniec dodajemy obrane awokado, miksujemy. Jeśli hummus jest za gęsty dolewamy odrobinę wody (aquafaby), doprawiamy ewentualnie do smaku i jeszcze chwilę miksujemy.

Przed podaniem możemy posypać nasionami kminu rzymskiego, suszonym chili i polać oliwą z oliwek. 

Smacznego!

Pomarańczowy kremowy budyń jaglany Dominiki

Przygotowanie budyniu z kaszy jaglanej wydaje się banalnie proste i … takie jest, ale pod pewnymi warunkami.  Dominika Jarzynova zrobiła małą budyniową rewolucję, kiedy to wrzuciła na swój profil na portalu społecznościowym zdjęcia i przepis na jaglany budyń idealny. Prezentował się tak apetycznie, był  cudownie kremowy i muślinowy, że postanowiłam przygotować  go od razu.

Przepis Dominiki zawiera kilka ważnych wskazówek,  których warto sie trzymać, aby uzyskać pożądany efekt.  Pierwsza to moczenie kaszy przez 8 godzin, druga to proporcje mleka i kaszy, kolejna to sposób gotowania i ostatnia, najważniejsza to miksowanie ugotowanej, gorącej kaszy.  Warunkiem uzyskania tak muślinowej konsystencji jest również miksowanie w blenderze o dużej mocy.

Składniki

1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej

2 szklanki mleka kokosowego

szczypta soli

1 pomarańcza

1 łyżka miodu lub syropu klonowego

Do podania: pomarańcza, pistacje, kasza jaglana ekspandowana lub inne ulubione dodatki.

Wykonanie

Kaszę jaglaną zalewamy zimną wodą i odstawiamy do namoczenia na około 8 godzin. Namoczoną kaszę płuczemy pod bieżącą wodą na sicie i przekładamy do garnka. Zalewamy mlekiem kokosowym, dodajemy szczyptę soli i zagotowujemy. Gotujemy na wolnym ogniu, pod przykryciem około 30 minut, co jakiś czas mieszamy i pilnujemy, aby kasza nie przywarła do dna garnka.
Obraną, bez pestek  pomarańczę wrzucamy do miksera, dodajemy miód lub syrop klonowy. Dolewamy gorącą (ważne!) kaszę jaglaną i miksujemy, do momentu uzyskania kremowej konsystencji.*

Budyń możemy zjeść od razu, na ciepło lub przelać do słoików i ostudzony przechowywać w lodówce do 3 dni. Podajemy z ulubionymi dodatkami, ja tym razem budyń obłożyłam pomarańczami, pistacjami, kaszą jaglaną ekspandowaną i pudrem z liofilizowanej żurawiny.

Smacznego!

*Najlepszy do miksowania będzie blender o dużej mocy, ja korzystam z thermomix, sprawdza się idealnie.