Kategoria: Przekąski

Wietnamskie naleśniki z mąką ryżową, mlekiem kokosowym i kurkumą

Wietnamskie naleśniki kokosowe z sałatką z kapusty, marchewki, awokado i ziół

Kolorowe, pyszne i szybkie w przygotowaniu wegetariańskie danie. Złociste, aromatyczne i chrupiące naleśniki serwujemy z sałatką z kapusty, marchewki , awokado i ziół. Całość doprawiamy pikantny sosem. To prawdziwa eksplozja smaków i aromatów, uczta i rozkosz dla podniebienia.

Wegańskie kokosowe z mąki ryżowej

Składniki

NALEŚNIKI

220 g mąki ryżowej

5 g soli

1/2 łyżeczki mielonej kurkumy

1 jajko

400 ml mleczka kokosowego

175 ml wody

DODATKI

200 g czerwonej kapusty

2 marchewki

2 – 3 dymki

świeże zioła – liście mięty, kolendry, bazylii

awokado + sok z limony

olej do smażenia

SOS

5 łyżek soku z limonki

3 łyżeczki cukru

1,5 łyżki sosu sojowego

1 świeża papryczka chili

2 ząbki czosnku

Wykonanie

W misce mieszamy mąkę ryżową, sól, kurkumę i jajko. Dodajemy mleko kokosowe i wodę, ubijamy do uzyskania jednolitej masy. Miskę przykrywamy i odstawiamy na bok.

Kapustę szatkujemy, marchewkę obieramy i kroimy w skośne plasterki, następnie w cieniutkie paski. Dymkę i liście ziół siekamy. Kapustę, marchewkę, dymkę i zioła delikatnie mieszamy w misce.

Przygotowujemy sos. W małej miseczce mieszamy sok z limonki, cukier, sos sojowy, drobno posiekane chili i czosnek. Polewamy warzywa 2/3 sosu i delikatnie mieszamy.

Smażymy naleśniki. Pół łyżeczki oleju rozprowadzamy po całej (małej) patelni i podgrzewamy na średnim ogniu. Gdy patelnia jest już bardzo gorąca wlewamy chochelkę ciasta i obracając patelnią rozprowadzamy je po całej powierzchni. Zależy nam na cienkich, dziurawych naleśnikach, więc musisz wyczuć ile ciasta należy wlać na patelnie. Myślę, że po pierwszej próbie będzie już wiadomo. Smażymy naleśnik, aż będzie złoty i chrupiący. Naleśnik możemy smażyć tylko z jednej strony, ja dla pewności obracam na chwilę na drugą stronę. Zsuwamy gotowy naleśnik na talerz i smażymy następne.

Na naleśnik kładziemy porcję sałatki  i skropione sokiem z limonki plasterki awokado, tyle ile mamy ochotę. Obok w małej miseczce podajemy porcję sosu do maczania.  

Smacznego!

Większość składników kupicie w najbliższym sklepie, jednak niektóre produkty są dostępne tylko większych sklepach na stoiskach z orientalną żywnością. Często więc takie produkty zamawiam przez internet.  Mąkę ryżową, sos sojowy, mleczko kokosowe, kurkumę w proszku zamawiam w Kuchnie Świata.

Inspiracja Meera Sodha “East, 120 Vegan and Vegetarian Recipes from Bangalore to Beijing”

Koper włoski, krewetki i pomarańcze – prosta i wykwintna sałatka

Carpaccio z fenkułu z krewetkami, roszponką, pomarańczą

To bardzo proste a jednocześnie wykwintne danie. Sałatka jest lekka, orzeźwiająca, pyszna. Może stanowić przystawkę, jak i danie główne. Carpaccio z fenkułu z krewetkami to świetny pomysł na wyjątkową kolację. Zbliżają się walentynki, może ktoś się zainspiruje?

sałatka fenkuł koper włoski krewetki

Wiem, że wiele osób nie przepada za smakiem kopru włoskiego. Może jest na to sposób, spróbujcie. Jeżeli pokroicie bulwę bardzo cieniutko, na mandolinie, zamarynujecie w octowo pomarańczowym sosie przekonacie się, że fenkuł może być pyszny.

Składniki

300 g kopru włoskiego  (fenkuł) – 1 sztuka

3 łyżki octu winnego białego

3 łyżki soku z pomarańczy

1/2 łyżeczki otartej skórki z pomarańczy

1/2 łyżeczki miodu

2 ząbki czosnku

oliwa – 3 łyżki do sosu, 1 – 2 łyżki do krewetek

400 g krewetek ( bez głów, obranych z pancerzyków)

1 – 2 garści roszponki

sól

pieprz

Wykonanie

Oczyszczony koper włoski kroimy na bardzo cienkie plasterki, najlepiej z pomocą mandoliny.

Przygotowujemy sos. Mieszamy ocet, sok i otartą skórkę z pomarańczy, 3 łyżki oliwy z oliwek, sól i pieprz. Połowę sosu wcieramy w plasterki kopru włoskiego, połowę odstawiamy.

Krewetki myjemy, osuszamy, obieramy z pancerzyków (ogonek możemy zostawić, ładnie wygląda na talerzu),  usuwamy jelito (czarny sznureczek).

Obrany czosnek kroimy na bardzo cienkie plasterki.

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy i smażymy krótko plasterki czosnku, do przyrumienienia. Zdejmujemy czosnek z patelni. Jeżeli jest potrzeba dodajemy kolejną łyżkę oliwy i obsmażamy krewetki, z obu stron przez około 3 – 5 minut. Doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy i zdejmujemy  z ognia.

Na dużym półmisku rozkładamy plastry kopru włoskiego, liście świeżej roszponki i krewetki z czosnkiem. Całość polewamy pozostałym sosem z patelni i połową przygotowanego wcześniej sosu pomarańczowego.

Smacznego!

Piklowana czerwona cebula, pyszna i szybka marynata

Czerwona cebulka marynowana w winnym occie, miodzie i przyprawach

piklowana czerwona cebula

Pierwszy raz skosztowałam tej pysznej cebulki na warsztatach kulinarnych, które prowadziła  Dominika Wójciak, czyli Jarzynova.  Przygotowaliśmy marynatę wspólnie i była ona dodatkiem do wege burgera z buraków. Mimo, że wtedy cebula marynowała się bardzo krótko, posmakowała mi tak bardzo, że byłam pewna, że zagości w mojej lodówce na stałe.

Ten przepis i wiele innych, wspaniałych inspiracji znajdziecie w książce Dominiki ” Prosto, pysznie, do pudełka”. Dominika poleca piklowaną cebulę dodawać do “czegokolwiek przyjdzie ci ochota“.  Pasuje do ugotowanej fasoli, ciecierzycy, soczewicy, brokułów, fasolki i kalafiora. Jest idealnym dodatkiem do burgerów, i tych wegetariańskich, i mięsnych. Dodajcie cebulę do sałatek zamiast cebuli surowej, petarda. Ostatnim odkryciem jest śledź z marynowaną cebulką. Zagościł u mnie na wigilijnym stole i zrobił furorę.

Ocet winny, anyż gwiaździsty i ziarna kolendry możemy zakupić w sklepach stacjonarnych lub internetowych Kuchnie świata

pikolwana czerwona cebula Jarzynovej

Składniki

500 g czerwonej cebuli (waga cebuli w łupinach)

250 ml wody

150 ml octu winnego czerwonego (lub białego)

2 łyżki miodu

1 łyżeczka ziaren kolendry

2 gwiazdki anyżu

1/2 łyżeczki ziaren pieprzu

1 łyżeczka soli

Wykonanie

Cebulę obieramy i kroimy w cienkie krążki (dobrze sprawdza się przy krojeniu tzw. mandolina). Krążki cebuli układamy w litrowym słoiku lub w dwóch mniejszych.

Zagotowujemy wodę z solą, pieprzem, anyżem i kolendrą. Do gorącej wody dodajemy miód i ocet, mieszamy.  Lekko gorącą marynatą zalewamy plasterki cebuli i odstawiamy, aż całość ostygnie. Zamykamy słoik i wstawiamy do lodówki. Cebulka gotowa jest do spożycia już na drugi dzień.

Smacznego!

odrywane bułeczki z fetą miodem czarnuszką

Odrywane bułeczki z serem, miodem i czarnuszką

Puszyste słodko słone bułeczki z nasionami czarnuszki

odrywane bułeczki z miodem fetą czarnuszką

Puszyste bułeczki, nadziane słonym serem, polane słodkim miodowym masłem i obsypane czarnuszką. To wyjątkowy wypiek, słodko słony z lekką nutą goryczy, eksplozja smaków.

Co to jest czarnuszka? Czarnuszka (Nigella Sativa) to mała roślinka, o purpurowych, niebieskich lub białych kwiatach. Często nazywana jest czarnym kminkiem, czarnuszką ogrodową, czarnuchą, panną w zieleni, kąkolnicą. Łacińska nazwa Nigella Sativa prawdopodobnie pochodzi od koloru nasion (łac. niger – czarny, nigellus – czarnuszek). Nasiona czarnuszki charakteryzują się intensywnym, gorzkawym smakiem. Czarnuszka to panaceum od natury, a więcej o jej właściwościach w obszernym artykule Kuchnie świata , gdzie również można je zakupić.   

odrywane bułeczki z fetą miodem czarnuszką

Składniki

CIASTO NA BUŁECZKI

400 g mąki maki typ 500/550

250 g mleka

15 g świeżych drożdży

1 łyżeczka proszku do pieczenia

50 g stopionego i przestudzonego masła

1 łyżeczka cukru

5 g soli

DODATKOWO

150 – 200 g sera typu feta, miękkiego ( u mnie tym razem ser Manouri z mleka owczego i koziego)

5 g masła do smarowania foremki

żółtko do smarowania bułeczek

20 g masła + 20 g miodu

nasiona czarnuszki

foremka o średnicy około 25 cm

odrywane bułeczki z fetą miodem i czarnuszką

Wykonanie

W misce mieszamy mleko, drożdże  i cukier, odstawiamy na 10 minut. Mąkę dokładnie mieszamy z proszkiem do pieczenia, solą i dodajemy do miski z mlekiem. Mieszamy i przez około 5 minut wyrabiamy. Dodajemy stopione, przestudzone masło i ponownie wyrabiamy, aż ciasto wchłonie całe masło i będzie gładkie i elastyczne.  

Przykrywamy wyrobione ciasto i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę do wyrośnięcia, lub do czasu podwojenia objętości.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na blat oprószony mąką, krótko zagniatamy. Ciasto dzielimy na 19 porcji i formujemy z nich kulki. Następnie każdą kulkę spłaszczamy i nadziewamy słonym serem. Zlepiamy końce i układamy łączeniem do dołu w wysmarowanej masłem foremce. Najlepiej zacząć układać od środka, zachowujemy małe odstępy. Przykrywamy i odstawiamy ponownie do wyrośnięcia na około 40 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C. Bułeczki smarujemy żółtkiem, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 25 minut.

W czasie kiedy bułeczki się pieką w małym rondelku podgrzewamy do rozpuszczenia masło z miodem.  Upieczone bułeczki wyjmujemy z piekarnika i gorące smarujemy stopionym masłem z miodem. Całość posypujemy nasionami czarnuszki.

Smacznego!

Zielona serowa pasta z olejem z pestek dyni

Pasta serowa pyszny dodatek nie tylko do kanapek

olej z pestek dyni

Olej z pestek dyni. Nie tylko uszlachetnia smak sałatek, dresingów, czy past, jest też niezwykle zdrowy: olej z pestek dyni. Na tle innych olejów olej z pestek dyni wyróżnia się ciemno zieloną barwą oraz wysoką zawartością niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 3 i omega 6. Jest bogaty w witaminy A, E i D, witaminy z grupy B oraz selen, potas i cynk. Olej z pestek dyni to doskonały dodatek do sałatek, dresingów, makaronów, warzyw lub właśnie do past kanapkowych. Jest też świetnym dodatkiem do deserów, na co pozwala jego owocowo-orzechowy posmak. Polecam olej tłoczony na zimno (nierafinowany), najwyżej jakość i świeżości.

Olej z pestek dyni sprawdzi się nie tylko w kuchni, możemy go traktować również jako olej kosmetyczny. Wzmocni włosy, nawilży skórę, a nawet pomoże w walce z trądzikiem. Olej z pestek dyni to bardzo wszechstronny produkt, którego nie powinno zabraknąć w żadnym gospodarstwie domowym.

Proponuję przygotować szybką pastę do chleba, która oprócz tego, że jest smaczna to ma efektowny, zielony kolor. Taką barwę uzyskamy dzięki dodaniu oleju z pestek dyni.

Składniki

250 g twarogu lub kanapkowego serka twarogowego

2 -3 łyżki crème fraîche lub np. jogurtu greckiego

2 – 3 łyżki oleju z pestek dyni

100 g pestek dyni

1 – 2 ząbki czosnku

sól

pieprz

pęczek szczypiorku

Wykonanie

Pestki dyni prażymy kilka minut na suchej patelni, od czasu do czasu mieszamy. Uprażone ziarna studzimy.

Mieszamy serek kanapkowy, śmietanę crème fraîche i olej z pestek dyni. Jeżeli używamy kremowego serka wystarczy całość wymieszać za pomocą widelca.  W przypadku wykorzystania twarogu, jeżeli zależy nam na kremowej konsystencji możemy całość delikatnie zmiksować.
Obrany czosnek ścieramy na tarce, dodajemy do masy serowej, doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy. Posiekane pestki dyni i szczypiorek dodajemy do pasty. Możemy również pozostawić pestki w całości i tak jak ja posypać po wierzchu pasty.

Zieloną pastę podajemy w miseczce z krakersami lub z kanapkami z bagietki, chleba, ciabatty. Kremową pastą możemy również nadziewać ptysie.

Smacznego!

Przepis został  przygotowany razem z  Allegro Zdrowie i Uroda

Chaczapuri adżarskie gruziński placek z serem i jajkiem

Kuchnia gruzińska i adżarskie chaczapuri

chaczapuri adżarskie

Chaczapuri adżarskie to jedno z najpopularniejszych dań kuchni gruzińskiej. Chrupiące kawałeczki pieczywa, maczane w serowo jajecznym sosie… to posiłek idealny.
Przepisów na chaczapuri jest wiele, ja skorzystałam z wersji, którą podała w swojej książce “Kaukasis” Olia Hercules Wprowadziłam do przepisu drobne poprawki i w rezultacie wyszło mi zamiast sześciu porcji siedem.

Składniki na 7 porcji

CIASTO

450 g mąki typ 500

250 ml letniej wody

15 g świeżych drożdży

2 łyżeczki cukru

8 g soli

FARSZ

200 g pełnotłustego twarogu lub ricotty

250 g fety

100 g sera cheddar

150 g sera edam

DODATKOWO

7 jajek plus 1 żółtko

pęczek szczypiorku

sól, pieprz

Wykonanie

Ciasto przygotowujemy dzień wcześniej, wieczorem. W misce mieszamy drożdże, cukier, wodę i sól. Wyrabiamy ciasto, odstawiamy na godzinę, następnie przykrywamy i wstawiamy do lodówki.

Ser cheddar i edam ścieramy na tarce o grubych oczkach, fetę kruszymy. Wszystkie sery na farsz mieszamy z jednym żółtkiem. Rozgniatamy starannie masę widelcem.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 250°C. Podgrzewamy blachy do pieczenia albo, jeśli mamy, kamień do pizzy.

Miskę z ciastem wyciągamy z lodówki i odstawiamy w temperaturze pokojowej na około godzinę.  Następnie wykładamy ciasto na oprószamy mąką stolnicę, zagniatamy.  Dzielimy ciasto na 7 porcji (każda po około 100 g). Każdą porcję rozwałkowujemy na okrągły placek o średnicy 18 cm. Na każdą  porcje ciasta przeznaczamy 100 g farszu. Na początek nakładamy 80 g i rozsmarowujemy po placku.  Następnie zwijamy przeciwległe brzegi i rolujemy do środka.  Końce sklejamy, a wałki lekko odsuwamy od siebie tworząc łódki. Wypełniamy pozostałym serem. Ciasto przed pieczeniem możemy posmarować  pozostałym białkiem zmieszanym z łyżką mleka.

Placki przekładamy na papier do pieczenia, następnie na gorącą blachę lub kamień do pizzy.  Pieczemy około 10 – 15 minut, aż ciasto się zrumieni.  Następnie w zapieczonym serowym farszu tworzymy niewielkie wgłębienie, do którego wbijamy  jajko.  Pieczemy jeszcze 2 – 3 minuty, pilnując aby żółtko się nie ścięło.

Chaczapuri  adżarskie podajemy gorące, takie prosto z pieca. Posypujemy szcypiorkiem, możemy doprawić solą i pieprzem.  Rwiemy kawałki ciasta z jednego końca i mieszamy nimi płynne żółtko z farszem.  Do dania pasuje kieliszek białego wina, proponuje gruzińskie białe półwytrawne Gamzir Rkatsiteli.

Smacznego!

Rada Olii
W Gruzji do gotowych chaczapuri od razu po wyjęciu z pieca wrzuca się jeszcze kawałeczki masła.

Zapraszam do udziału w konkursie na profilu FB Z miłości do wina. Konkurs inspirowany naturą, kulturą, kuchnią lub innymi elementami, kojarzącymi Wam się z Gruzją i Mołdawią. Wina biorące udział w konkursie: Black Doktor, Aurvin, Ellada, Radacini oraz Gamziri. Szczegółową listę win wraz z pełnymi nazwami znajdziecie w regulaminie. Zgłoszenia do konkursu do 15.11.2020 do godziny 23:59
Nagrodami w konkursie są:
1x voucher do sklepu Ikea o wartości 2000 zł
10x zestaw win z Mołdawii i Gruzji
Regulamin konkursu: bit.ly/3doD60y

Mini pizza z dodatkiem awokado i przepiórczych jaj

Pizzerinki z sosem pomidorowym, awokado i przepiórczym jajkiem

Najlepsza pizza, jak dla mnie, to taka przygotowana z ciasta, które dojrzewa  w lodówce przez około 12 – 24 godziny. Tak dojrzewające ciasto po upieczeniu jest bardzo smaczne, chrupiące z wierzchu i puszyste w środku. Oczywiście możemy pominąć leżakowanie ciasta w lodówce i przygotować szybszą wersję pizzy z tego przepisu.  Wówczas po wyrobieniu ciasta, przykrywamy je i odstawiamy do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na około 1,5 godziny. Następnie dzielimy ciasto na 15 części i postępujemy dalej tak, jak w przepisie.

Jakie dodatki do pizzy? Takie jakie najbardziej lubicie, albo takie, jakie macie w domu. Jeśli zabraknie Wam pomysłów, zajrzycie na Przepisy.pl znajdziecie tam mnóstwo inspiracji, z czym można jeszcze przygotować pizzę.

Składniki 

CIASTO

500 g mąki do pizzy typ “00”

15 g świeżych drożdży

8 g soli

30 ml oliwy z oliwek

300 ml wody

DODATKI

2 awokado

200 g sosu pomidorowego gęstego

2 kule sera mozzarella lub 15 małych kulek

15 sztuk przepiórczych jaj

kilka gałązek tymianku

3 łyżki  oliwy z oliwek

sól

pieprz

Wykonanie

CIASTO

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie, dodajemy mąkę, mieszamy do połączenia składników, przykrywamy i odstawiamy na godzinę. Po tym czasie dodajemy sól i oliwę i wyrabiamy ciasto, tak długo, aż będzie odchodzić od ścianek miski, najlepiej wyrabiać w robocie z hakiem.

Wyrobione ciasto przykrywamy folią spożywczą  i odstawiamy do lodówki na 12 – 24 godziny. Najczęściej wyrabiam ciasto wieczorem i odstawiam do lodówki. Na drugi dzień wyciągam ciasto wtedy, kiedy planuję upiec pizzę. 

Po wyjęciu z lodówki ciasto dzielimy na 15 części. Każdą porcję przekładamy na oprószaną mąką stolnicę, formujemy kule, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.  Następnie każdą kulkę ciasta formujemy w dłoniach na okrągły placek, cienki lub grubszy, tak, jak lubimy.  Placuszki wykładamy na blachy wyłożone papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.

Piekarnik nastawiamy na maksymalną temperaturę (250°C). Jeżeli używacie kamień do pizzy, włóżcie go do zimnego piekarnika i nagrzewajcie dłużej, około 30 minut od nagrzania piekarnika.

MINI PIZZA

Sos pomidorowy doprawiamy solą, pieprzem  i dodajemy cześć listków tymianku. Aby uzyskać gęsty sos pomidorowy musimy zaopatrzyć się w większą ilość sosu pomidorowego lub passaty i zredukować w rondelku. Doprawiamy wówczas dopiero po uzyskaniu oczekiwanej gęstości.  

Awokado obieramy i kroimy w plasterki, mozzarellę rwiemy na kawałki.  Sos pomidorowy rozsmarowujemy po plackach. Łyżką formujemy na środku dołek. Obkładamy dookoła pokrojonym awokado i kawałkami mozzarelli, na środek  wbijamy przepiórcze jajo. Każdy placek posypujemy pozostałymi listkami tymianku, skrapiamy oliwą z oliwek i pieczemy około  12 – 15 minut, aż brzegi będą złociste  i chrupiące. Jeżeli korzystamy z kamienia do pizzy to czas pieczenia jest krótszy, u mnie jest to 8 minut.

Smacznego!

Modre Kimchi, czyli kimchi z czerwonej kapusty

Kiszona czerwona kapusta po koreańsku

Do przygotowania kimchi z czerwonej kapusty zainspirował mnie przepis z książki “Kiszonki i fermentacje”. Aleksander Baron przedstawił pomysł na Polskie kimchi z czerwonej kapusty, ze stynką. Nie odtworzyłam tej wersji, przygotowałam natomiast modre kimchi według przepisu, z którego zwykle przygotowuje klasyczne kimchi. Zamieniłam kapustę pekińską na kapustę czerwoną, czyli modrą, a zamiast dymki dodałam czerwoną cebulę.  

W Korei istnieje ponad 200 rodzajów kimchi i każdy ma swój rodzinny, oczywiście najlepszy przepis. Tradycyjna  koreańska kiszonka składa się zazwyczaj z kapusty pekińskiej, rzepy, gochugaru i kilku innych dodatków. Składniki możemy zmieniać, więc eksperymentujmy i odkrywajmy nowe smaki. 

Dla mnie kimchi nie może się obejść bez gochugaru, czyli koreańskiej chili w płatkach. To bardzo ostra, o lekko słodkim i dymny smaku przyprawa.  Większość składników do przygotowania pasty  kimchi, czyli gochugaru, sos rybny, sos sojowy możemy kupić w sklepach internetowych m.in. w Kuchnie Świata

Jeżeli chcemy przygotować wegańskie kimchi z czerwonej kapusty pomijamy sos rybny i zamieniamy na dodatkową łyżkę sosu sojowego.

Składniki

KIMCHI

2 kg czerwonej kapusty tzw. modra kapusta

2 – 3  l wody

200 g soli

200 g marchewki

100 g czerwonej cebuli

100 g białej rzodkwi

PASTA KIMCHI

200 ml wody

2 łyżki mąki ryżowej

1 łyżka cukru

50 g świeżego imbiru

3 ząbki czosnku

20 g gochugaru

2 łyżki sos sojowy

1 łyżka sos rybny ( w wersji wegańskiej pomijamy i zamieniamy na sos sojowy)

Wykonanie

Kapustę czerwoną przekrawamy na pół, wycinamy głąb i siekamy lub szatkujemy na tzw. mandolinie . Pokrojoną kapustę przekładamy do dużej miski, zasypujemy solą, zalewamy wodą do przykrycia. Mieszamy i  obciążamy, ja kładę okrągłą deskę drewnianą lub duży talerz, a na wierzch stawiam słoik/słoiki  z wodą.  Odstawiamy na około godzinę.

W czasie kiedy kapusta się maceruje przygotowujemy pastę kimchi.  Zagotowujemy 200 ml wody  razem z mąką ryżową, cały czas mieszamy, aż powstanie kleik, dodajemy cukier i odstawiamy z ognia do przestudzenia. 

Do przestudzonego kleiku dodajemy starty na tarce obrany imbir i czosnek, paprykę gochugaru, sos sojowy i sos rybny, mieszamy.

Białą rzodkiew, głąb z kapusty i marchewkę obieramy ścieramy na tarce o grubych oczkach lub kroimy na cienkie plastry, a następnie w słupki, tzw. julienne. Czerwoną cebulę kroimy w kostkę.

Namoczona kapustę odsączamy dokładnie z solanki, dodajemy pastę kimchi, rzodkiew, marchewkę, głąb z kapusty, cebulę i całość dokładnie mieszamy. Warzywa przekładamy do dużego słoja lub kamionki. Obciążamy (talerzykiem i słoikiem z wodą lub wyparzonym płaskim kamieniem), przykrywamy i zostawiamy na około 3 – 5 dni w temperaturze pokojowej.  Podczas kiszenia pilnujemy, aby kiszonka zalana była płynem. W trakcie próbujemy, jeżeli kimchi jest już dla nas wystarczająco kwaśne przekładamy w mniejsze słoiki. Aby zatrzymać proces fermentacji wstawiamy do lodówki lub do zimnej piwnicy.

Smacznego i na zdrowie!

Lubię eksperymentować z kimchi, więc polecam wypróbować inne wersje tej kiszonki

Czerwone kimchi z kapusty pekińskiej i buraczków
Dyniowe kimchi

Waniliowy krem z chrupiącymi okruchami , morelami i wiśniami

Mascarpone z herbatnikami, morele, wiśnie w syropie – pyszny, łatwy i szybki deser

Przepis na ten wyjątkowy deser to kolejna inspiracja z książki Nigela Slatera Zielona uczta. W tym sezonie żądzą w mojej kuchni letnie, pyszne i łatwe desery Nigela. Trochę przerobiłam ten przepis , ale nie dlatego, że chciałam wcisnąć przysłowiowe pięć groszy, ale dlatego, że tylko takie produkty miałam akurat pod ręką. Pojawiła się Hanka i zarządziła… ciocia, zróbmy jakiś nowy deser. Lubię, jak mnie odwiedza, bo motywuje mnie do działania w kuchni, a sama przy okazji uczy się wielu nowych rzeczy. Poszperałyśmy więc w lodówce, szafkach, książkach i  … tadam, taki pyszny deser polecamy!

Składniki na 2 porcje

4 morele

10 g płatków migdałów lub posiekanych migdałów

30 g kruchych maślanych herbatników

100 ml śmietanki kremówki 30 %

100 mascarpone

ekstrakt waniliowy kilka kropel

100 g wiśni, mogą być mrożone

łyżeczka soku z cytryny

2 łyżki miodu

Wykonanie

Wiśnie drylujemy, podgrzewamy w rondelku razem z sokiem z cytryny i miodem. Nie za długo, tak aby owoce pozostały w całości, a na dnie utworzył się syrop.

Herbatniki kruszymy na kawałki różnej wielkości i mieszamy z płatkami migdałów.

Schłodzoną śmietanę ubijamy, tak aby była gęsta, ale niezbyt sztywna. Dodajemy mascarpone, ekstrakt waniliowy i pokruszone ciastka z migdałami. Delikatnie mieszamy, tak by się wszystko połączyło.

Morele nacinamy i wyrzucamy pestki. Na każdym talerzu układamy połówki moreli, porcję herbatnikowego kremu i polewamy wiśniami w syropie.

Smacznego!

Kiszone pomidory

Kiszone pomidorki koktajlowe Domowe kiszonki

W tym roku postanowiłam spróbować zakisić kilka słoiczków pomidorków koktajlowych. Póki co zrobiłam w dwóch wersjach, żeby porównać smaki. Obie bardzo podobne w składzie, z tym że do jednych dodałam miód. Jak dla mnie zakiszone pomidorki bez dodatku miodu są o wiele smaczniejsze, więc podaję ten przepis.

Jak wykorzystać kiszone pomidory? Latem to świetny dodatek do gazpacho, do sałatek, do gulaszy mięsnych i warzywnych. Miksuję pomidorki razem z zalewą, dodaję oliwę i przyprawy, i mam pyszny dresing do sałatek. To mój pierwszy raz i na razie kilka słoiczków, więc jestem w trakcie eksperymentów. Zapewne pomysłów na wykorzystanie kiszonych pomidorków jest więcej, proszę podzielcie się swoimi.

Składniki

pomidorki koktajlowe

gorczyca 1 łyżeczka

koper nasiona 1 – 2 baldachy

chrzan korzeń około 4 cm

czosnek  2 ząbki

Solanka na 1 l wody 1 łyżka soli kamiennej niejodowanej

Wykonanie

Solanka – do gorącej wody dodajemy sól, mieszamy i odstawiamy do wystygnięcia.

Chrzan i czosnek obieramy. Pomidorki myjemy i układamy w wyparzonym słoiku na przemian z dodatkami. Układamy do 2/3 wysokości słoika. Pomidory zalewamy solanką, tak aby wszystkie składniki były przykryte zalewą.  Zakręcamy słoik i odstawiamy w zacienione miejsce na około 4 – 5 dni. Potem słoik przenosimy do lodówki lub zimnej piwnicy.

Smacznego!