Kategoria: Śniadanie

Kiszony kalafior z kurkumą i curry

Smaczne i zdrowe kiszonki

W zeszłym sezonie zakisiłam kalafiora z buraczkami. Wcześniej nie robiłam tej kiszonki, ponieważ miałam wątpliwości czy mi posmakuje. Jednak od czasu, kiedy pierwszy raz spróbowałam kalafiora w buraczkach w pewnym krakowskim śniadaniowym barze, przepadłam.  Kiszę teraz kalafiora bardzo często, jest pyszny i chrupiący. Tym razem proponuję wersję żółtą z dodatkiem curry, kurkumy, ostrej papryki i imbiru.

Składniki na 2 słoiki o pojemności 1 l

1 średniej wielkości kalafior

2 ząbki czosnku

2 – 4 plasterki imbiru

1/2 łyżeczki Gochugaru (ostra papryka w płatkach stosowana do kimchi) lub chili

1 łyżeczka kurkumy w proszku

1 łyżeczka curry w proszku

solanka – mieszamy  1 l przegotowanej wody wymieszana z 1 łyżką soli kamiennej niejodowanej

Wykonanie

Czosnek i imbir obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Kalafiora dzielimy na różyczki.

Różyczki kalafiora układamy w słojach, dodajemy proporcjonalnie czosnek, imbir, płatki papryki, kurkumę i curry.  Całość zalewamy solanką, zamykamy słoiki i odstawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 4 – 5 dni. Przez pierwsze 2 – 3 dni otwieramy słoiki raz dziennie, aby kiszonkę odgazować.   

Kalafior po 4 – 5 dniach jest już gotowy i można  przenieść kiszonkę do lodówki. Jeżeli jednak uważacie, że jest za słabo ukiszony pozostawcie go w temperaturze pokojowej na dłużej.

Smacznego i na zdrowie!

Pudding ryżowy z migdałami i sosem wiśniowym

Ris Á L’amande. Risalamande. Ugotuj sobie szczęście.

Ris Á L’amande to tradycyjny wigilijny deser w Danii. Podaje się go na zimno z wanilią, migdałami, bitą śmietaną i gorącym sosem wiśniowym.

Przepis pochodzi z książki Caroline Fleming “Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy.” Deser jest przepyszny, ale wprowadziłam pewne zmiany. Nie są to zmiany w składnikach, czy w wykonaniu, a w proporcjach.  Uwielbiam sos wiśniowy, zrobiłam go więcej i w składzie podaję swoją wersję.

Ryżowy pudding z bitą śmietaną polany obficie przepysznym sosem wiśniowym.

Składniki

PUDDING

250 g białego ryżu ( u mnie jaśminowy)

250 ml wody

szczypta soli

1 l mleka

SOS WIŚNIOWY

400 ml wiśni świeżych lub mrożonych

300 ml wody

150 g cukru brązowego trzcinowego

1 łyżka cukru waniliowego

1 łyżka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej + 100 ml wody

RISALAMANDE  – Ris Á L’amande

150 g migdałów bez skórki

2 łyżeczki cukru waniliowego lub esencji  waniliowej

4 łyżki rumu

600 ml śmietany kremówki  36 %

Wykonanie

PUDDING

Ryż wsypujemy do sitka i płuczemy pod bieżącą zimną wodą. 250 ml wody zagotowujemy garnku, dodajemy przepłukany ryż, szczyptę soli i gotujemy na średnim ogniu około 2 minuty.  Dolewamy mleko i gotujemy na małym ogniu około 45 minut. Cały czas mamy ryż pod kontrolą, mieszamy, pilnując aby nie przywarł do dna garnka. Zagotowujemy wodę w czajniku i  w razie konieczności dolewamy małymi porcjami do ryżu. Kiedy ryż jest miękki, a całe danie konsystencji puddingu, odstawiamy garnek do wystygnięcia.  

SOS WIŚNIOWY

Wydrylowane wiśnie wrzucamy do garnka, dodajemy odmierzoną wodę, cukier, cukier waniliowy. Całość zagotowujemy i gotujemy na małym ogniu przez około 30 minut. Skrobię mieszamy ze 100 ml wody, dodajemy do wiśni , starannie mieszamy, aby zagęścić sos. Gotowy pudding możemy polać takim świeżym gorącym sosem, jak również zimnym z lodówki.

RISALAMANDE  – Ris Á L’amande

Do ugotowanego i przestudzonego pudding ryżowego dodajemy  cukier waniliowy, posiekane grubo migdały i rum. Wszystko starannie mieszamy i przekładamy do lodówki.  Schłodzoną śmietanę ubijamy  i delikatnie mieszamy z zimnym puddingiem, ponownie przekładamy do schłodzenia do lodówki.  Deser najlepiej smakuje na zimno, polany gorącym sosem wiśniowym.

Smacznego!

Domowy pszenny chleb na zakwasie – chleb z gara

Chleb pieczony w żeliwnym garnku

Upieczony chleb, zaraz po wyjęciu z piekarnika pięknie pachnie i … śpiewa.  Za każdym razem, kiedy chleb stygnie pochylam się nad nim, wącham i słucham… Ten cichy trzask i cudowny zapach to prawdziwa magia…. wącham, słucham i już myślę o pieczeniu kolejnego bochenka.

Dla mnie najlepszy chleb pieczony w domu to chleb z gara. Chrupiąca i złota skórka bez użycia pary, to jedna z zalet pieczenia chleba w żeliwnym garnku.  Taki chleb możemy również upiec na rozgrzanym kamieniu do pizzy, mimo wszystko polecam gar żeliwny, bo to inwestycja na długie lata.

Czas wyrastania ciasta to parametry orientacyjne. Wszystko zależy od siły zakwasu i temperatury w kuchni. Należy to kontrolować, ponieważ czas wyrastania może być u każdego różny.

Dla przykładu podam grafik według którego przygotowuję chleb:

07:00 – mieszanie zakwasu

17:00 – autoliza

17:30  – wyrabianie ciasta

18:00 – składanie

18:30 – składanie

19:00 – składanie

19:30 – składanie

20:00  – odpoczynek na desce

20:30 – formowanie bochenka, koszyk, garowanie w lodówce

07:00 – 12:00 – pieczenie

Składniki na 1 bochenek

LEVAIN (Zaczyn)

15 g zakwasu

70 g wody

70 g mąki chlebowej pszennej typ 750

CHLEB

cały zaczyn

350 g mąki pszennej chlebowej typ 750

150 g mąki pszennej pełnoziarnistej

350 g wody

8 g soli

Wykonanie

LEVAIN (zaczyn)

10-16 godzin przed wyrabianiem ciasta na chleb  mieszamy w misce wszystkie składniki na zaczyn, przykrywamy i pozostawiamy w temperaturze pokojowej, u mnie jest to kuchenny blat.

CIASTO

Do dużej miski dodajemy wszystkie składniki na ciasto, oprócz soli. Mieszamy tylko do połączenia składników, przykrywamy miskę i odstawiamy na około 30 – 45 minut do autolizy. Jednym z celów autolizy jest nasycenie mąki wodą przed wyrabianiem ciasta.

Pod koniec autolizy posypujemy ciasto solą i wyrabiamy około 2 -3 minuty w mikserze z hakiem lub z 5 minut ręcznie.  Przykrywamy miskę i odstawiamy w ciepłe miejsce do wstępnej fermentacji na około  2,5 godziny. W trakcie fermentacji ciasto składamy trzy/cztery  razy w odstępie 30 minut.

Jak składać chleb? https://www.youtube.com/watch?v=6hzjGX33Jeg

30 minut po ostatnim składaniu delikatnie wysuwamy ciasto na stolicę podsypaną mąką i pozostawiamy tak ciasto na około godzinę. Po tym czasie ciasto formujemy w bochenek o okrągłym lub podłużnym kształcie. Bochenek przekładamy do obsypanego mąką koszyka (lub np. miski wyłożonej lnianym płótnem i również obsypanej mąką). Koszyk przykrywamy np. lnianą ściereczką i  wstawiamy do lodówki na około 10 – 16 godzin.

Przed pieczeniem żeliwny garnek nagrzewamy w piekarniku 45 – 60 minut w temperaturze 250°C.  Bochenek delikatnie przekładamy na papier do pieczenia, nacinamy  np. żyletką.

Pamiętajmy o ochronnych rękawicach!

Przekładamy nacięty chleb (razem z papierem do pieczenia) do mocno rozgrzanego garnka i pieczemy 20 minut w temperaturze 250°C z przykrywką. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę, zmniejszamy temperaturę do 210/230°C (temperatura zależy od piekarnika) i pieczemy kolejne 20 minut. Upieczony chleb studzimy na kratce.

Smacznego!

Sałatka rukola z gruszką, serem pleśniowym i sosem z czarnego czosnku

Co to jest czarny czosnek?  Jest to czosnek biały, który w procesie długotrwałej fermentacji  zmienia kolor na czarny i zyskuje nowe właściwości smakowe oraz zdrowotne.  Czosnek fermentuje w specjalnych warunkach,  w miejscu, gdzie panuje odpowiednia temperatura i wilgotność.  Proces fermentacja trwa ponad dwa miesiące, a kolejne tygodnie “odpoczywa”. W rezultacie otrzymujemy czarny czosnek o miękkiej i delikatnej konsystencji. W smaku możemy doszukać się nut wędzonej śliwki, suszonej moreli, wanilii i trufli.

Czarny czosnek ma słodko – kwaśny posmak, jest miękki i łagodny. Bardzo lubię podjadać ząbki czarnego czosnku prosto ze słoiczka. Jest on również świetnym dodatkiem do sosów sałatkowych.  Możecie przygotować większą ilość takiego sosu, zamknąć w słoiczku i przechowywać w lodówce. Często tak robię i przez kilka kolejnych dni mam gotowy dresing do różnych zielonych sałatek.

Składniki

SOS Z CZARNYM CZOSNKIEM

4 – 5 ząbków czarnego czosnku ( u mnie czarny czosnek od Juleko)

50 ml oliwy z oliwek

łyżeczka miodu

30 ml octu balsamicznego

szczypta lub więcej płatków chili ( u mnie gochugaru)

sól do smaku

SAŁATKA

sos z czarnym czosnkiem

100 g rukoli

2 dojrzałe gruszki

łyżka soku z cytryny

100 g sera z niebieską pleśnią

garść orzechów włoskich

Wykonanie

SOS

Ząbki czosnku wrzucamy do moździerza, dodajemy pozostałe składniki i ucieramy na gładki sos.

SAŁATKA

Gruszki kroimy na ćwiartki i wycinamy gniazda nasienne. Owoce kroimy w bardzo cienkie plasterki i skrapiamy sokiem z cytryny.  Na dużym półmisku układamy umyta i obsuszoną rukolę. Na wierzch kładziemy pokrojone gruszki. Posypujemy pokruszonym  lub pokrojonym na kawałki serem pleśniowym i orzechami włoskimi. Sos stawiamy obok lub od razu skrapiamy nim sałatkę.

Smacznego!

Placek z zakwasu na chleb ze szczypiorkiem i sezamem

Nie wyrzucaj zakwasu! Co zrobić z zakwasem?

Jak często dokarmiacie swój zakwas na chleb?
U mnie jest różnie i czasem wykorzystuję do pieczenia chleba cały zakwas, ale bywa, że zostają mi nadwyżki. Opróżniam wtedy prawie cały słoiczek , pozostawiam na dnie odrobinę zakwasu i dokarmiam wodą i mąką.
Co robić z nadwyżkami zakwasu?
Jeszcze do niedawna część mojego zakwasu lądowała na kompoście. Ale odkąd poznałam i wypróbowałam przepis na placuszki Mika* nie wyrzucam już ani grama.  To jest wyjątkowo prosty przepis na pyszną przekąskę i co najważniejsze, nic się nie marnuje.

Placek przygotowałam z zakwasu pszennego, posypałam sezamem i szczypiorkiem i podałam z sosem sojowym.  Taki zestaw jest  bardzo pyszny, ale eksperymentujcie z innymi dodatkami i podzielcie się ze mną swoimi pomysłami. Z nadwyżek zakwasu możemy również przygotować naleśniki, gofry, krakersy … ale o tym innym razem.

Składniki

zakwas pszenny

szczypior

sezam

sól

pieprz

oliwa

dodatkowo – sos sojowy

Wykonanie

Celowo nie podałam ilości składników, ponieważ w przypadku tego przepisu nie jest to konieczne. Możemy usmażyć mały placuszek lub większy naleśnik. Wszystko zależy, jak dużą porcję zakwasu odrzucacie przed dokarmianiem. U mnie najczęściej jest to 2 – 3 łyżki i wychodzi mi z tego placuszek o średnicy około 10 cm. Taka idealna porcja na drugie śniadanie.

Na patelni podgrzewamy na średnim ogniu odrobinę oliwie i na gorący wylewamy bezpośrednio ze słoika porcję zakwasu.  Na wierzch wrzucamy posiekany szczypior i nasiona sezamu, doprawiamy solą i pieprzem. Kiedy spód placka jest już przypieczony na złoty kolor wierzch skrapiamy oliwą i odwracamy placek na drugą stronę. Smażymy pilnując aby dodatki się za mocno nie przypiekły.

Gotowy placek możemy pokroić, jak pizzę i maczać w sosie sojowym. Polecam podać to tego jeszcze porcję kimchi, petarda.  Ja już od tych placuszków się uzależniłam, eksperymentuję z różnymi dodatkami, co i Wam bardzo polecam.

Smacznego!

*Pomysł na placek z zakwasu  – Mike G.

Kolorowa wiosenna focaccia z nocnego ciasta

Focaccia  to rodzaj płaskiego pieczywa pochodzącego z włoskiej Ligurii. Jest to wypiek bardzo podobny do pizzy. Zwykle foccacię pieczemy bez dodatków i może być wtedy smacznym dodatkiem do różnych dań, podobnie jak chleb, czy inne pieczywo. Ale wystarczy obłożyć ciasto świeżymi i kolorowymi dodatkami, takimi jak pomidorki, cebula, szparagi, świeże zioła i mamy już przekąskę lub przystawkę.

Bardzo lubię ciasto na pizzę, ciabattę, czy właśnie focaccię, które długo fermentuje.  Ma ono bogatszy smak, a dodatkowym atutem jest to, że możemy ciasto przygotować dzień wcześniej i wyjąć z lodówki następnego dnia o dogodnej nam porze.  Polecam również zabawić się dodatkami i “wymalować” na cieście wiosnę 😉

Składniki

300 g mąki typ “00”

200 g wody

12 g świeżych drożdży

1 łyżeczka cukru

20 g oliwy z oliwek + dodatkowa porcja

1/2 łyżeczki soli

Dodatki – pomidorki, szparagi, cebula, świeże zioła, czarnuszka, sezam…

Wykonanie

Do miski wlewamy wodę, mieszamy z drożdżami i cukrem, odstawiamy na 10 minut. Dodajemy przesianą mąkę, oliwę i sól. Wyrabiamy na gładkie i elastyczne ciasto. Miskę smarujemy oliwą, z ciasta formujemy kulę, wkładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki*.

Na drugi dzień wyjmujemy miskę z ciastem z lodówki i odstawiamy na koło 1,5 godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, formujemy placek dłońmi posmarowanymi obficie oliwą. Palcami robimy dołki na całej powierzchni ciasta, rozkładamy pomidorki koktajlowe, krążki cebuli, zioła i ewentualnie inne ulubione dodatki. Odstawiamy ponownie do wyrośnięcia na około 30 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 220°C. Focaccię tuż przed pieczeniem skrapiamy oliwą i pieczemy około 20 minut.

Smacznego!

*Jeżeli nie mamy czasu pomijamy “nocowanie” ciasta w lodówce i wyrobione ciasto odstawiamy od razu do wyrośnięcia.

Pasta do chleba bakłażan i grzyby

Wegetariańska pasta z bakłażana i grzybów

Smaczne smarowidło do chleba z pieczonych bakłażanów i pasty grzybowej z borowików. Przepis jest banalnie prosty, wystraszy przygotować składniki, potem je zmiksować, doprawić i już. Będzie jeszcze łatwiej i szybciej, jak skorzystacie z gotowego  koncentratu grzybowego z borowików.

Składniki

2 bakłażany

100 g koncentratu grzybowego borowikowego Leśne skarby (ewentualnie  obgotowane lub obsmażone inne grzyby)

100 g cebuli

2 łyżki oliwy

3 ząbki czosnku

1 łyżka świeżego imbiru

1 łyżeczka przyprawy garam masala

1 łyżka pasty sezamowej tahini

1 łyżka soku z cytryny

sól

chili w proszku

Do podania:

świeże zioła (szczypior, pietruszka)

 sezam

oliwa z oliwek

Wykonanie

Bakłażany pieczemy w całości w temperaturze 220°C przez około 40 – 45 minut. Studzimy i obieramy ze skóry.

Cebulę kroimy w kostkę i szklimy na oliwie, dodajemy starty czosnek i imbir, mieszamy i smażymy około 3 minuty. Doprawiamy gotową mieszanką przypraw garam masala, chili i solą. Dodajemy pokrojony w kawałki upieczony i obrany bakłażan,  smażymy około 10 minut, cały czas mieszając. Na koniec dodajemy koncentrat grzybowy borowikowy, mieszamy. Odstawiamy z palnika i studzimy.

Gdy masa lekko przestygnie przekładamy całość do blendera, dodajemy pastę tahini i sok z cytryny. Miksujemy na jednolitą masę lub do momentu uzyskania takiej konsystencji, jaką lubimy. Na koniec próbujemy i ewentualnie doprawiamy. Pastę serwujemy skropioną oliwą z oliwek, posypaną sezamem i dużą ilością świeżych ziół.

Smacznego!

Domowe maślane precle

Drożdżowe precle z solą

Maślane precle są wyjątkowo smaczne, szybkie i łatwe do zrobienia. Precle wypiekaliśmy wspólnie w Kwietniowej Piekarni Amber , a oryginalny przepis pochodzi z Salt&Baker.  Moja wersja jest lekko zmodyfikowana, ale nie dlatego, że chciałam dorzucić swoje pięć groszy. Powód był inny, nie przepadam za przepisami “na szklanki”.  Precle są tak smaczne, że w ciągu weekendu musiałam trzy razy wyrabiać, zaplatać, moczyć i piec.  

Składniki na 8 precli

25 g świeżych drożdży

250 ml letniej wody

1 łyżeczka cukru

400 g mąki ( u mnie typ 500)

1/2 łyżeczki soli

30 g miękkiego masła

Dodatkowo

350 ml wody + 3 łyżki sody oczyszczonej

łyżeczka soli gruboziarnistej

30 g roztopionego masła

Wykonanie

250 ml wody wlewamy do miski, dodajemy drożdże i cukier, mieszamy i odstawiamy na 5 minut. Następnie dodajemy mąkę i sól, mieszamy i przez około 5 minut wyrabiamy ciasto, najlepiej w mikserze z hakiem. Kiedy ciasto będzie odchodziło od ścianek dodajemy kawałki miękkiego masła. Ponownie wyrabiamy, aż ciasto wchłonie masło i będzie elastyczne i gładkie.  Następnie przykrywamy miskę folią i pozostawiamy do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na 30 minut.

W czasie kiedy ciasto wyrasta przygotowujemy rozczyn z wody i sody. Zagotowujemy wodę, zdejmujemy z ognia i dodajemy sodę oczyszczoną, mieszamy, aż się całkowicie rozpuści. Mieszaninę przelewamy naczynia z płaskim dnem (u mnie sprawdziła się  duża szklana foremka do zapiekanek) i studzimy.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na oprószony mąką blat i dzielimy na 8 części. Z każdej z porcji ciasta formujemy wałek o długości 60 cm, a następnie zaplatamy precla foto instrukcja.  

Precle moczymy w roztworze z wody i sody przez około 2 minuty.  Jeżeli nie są całe zanurzone wierzch polewamy płynem za pomocą łyżki.  Następnie przenosimy delikatnie precle na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i posypujemy solą gruboziarnistą. Pozostawiamy precle na blaszce przez około 10 – 15 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C  i pieczemy precle przez 10 – 15 minut lub do uzyskania złotego koloru. Wyjmujemy z piekarnika i jeszcze gorące smarujemy stopionym masłem.

Smacznego!
Precle na blogach:
Akacjowy blog
Gotuj zdrowo kolorowo
Konwalie w kuchni
Kuchnia Alicji
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Moja akademia smaku
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Weekendy w domu i w ogrodzie
Zacisze kuchenne
Tajemnice smaku

Grzybowa ciabatta z tymiankiem

Domowe włoskie pieczywo z dodatkiem suszonych borowików, cebuli, czosnku  i tymianku.

Ciabatta to rustykalny włoski chleb wytwarzany z mąki, wody, oliwy z oliwek, soli i drożdży.  Pozwoliłam sobie na lekkie odstępstwo od tradycji i wrzuciłam  do środka chleba  kilka smacznych dodatków.  Ciabatta z grzybami, cebulką czosnkiem i tymiankiem  ma wyjątkowo delikatną i wilgotną konsystencję i niepowtarzalny smak.

Ciasto na ciabattę według tego przepisu najlepiej przygotować wieczorem i rano rozpocząć proces pieczenia.

Składniki

GRZYBY

30 g suszonych borowików Leśne skarby

100 g cebuli

1 ząbek czosnku

łyżka lisków świeżego tymianku

1 łyżka oliwy

sól

pieprz

CIABATTA

5 g świeżych drożdży

370 g  wody

500 g mąki chlebowej typ 750

1 łyżka oliwy z oliwek

8  g soli

mąka do podsypania

WYKONANIE

GRZYBY

Grzyby zalewamy wodą do przykrycia i moczymy przez godzinę. Następnie całość gotujemy około 5 minut.

Obraną cebulę kroimy w drobną kostkę, czosnek siekamy lub ścieramy na tarce. Rozgrzewamy oliwę na patelni smażymy cebulę, czosnek i listki tymianku. Dodajemy odsączone z wody i posiekane grzyby, doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy, chwilę smażymy i  odstawiamy do wystudzenia.

CIABATTA

Do miski wlewamy wodę, wkruszamy drożdże, mieszamy, aż drożdże się rozpuszczą.  Dodajemy mąkę, mieszamy do połączenia, przykrywamy i odstawiamy na około 30 minut do autolizy. Jednym z celów autolizy jest nasycenie mąki wodą przed wyrabianiem ciasta.

Następnie dodajemy do ciasta sól i zaczynamy wyrabiać. Możemy ciasto wyrabiać ręcznie, ale jest ono na początku bardzo lepkie.  Najlepszy do wyrabiania będzie mikser z hakiem. Ciasto wyrabiamy tak długo, aż zacznie odklejać się od ścianek miski (lub od rąk), może to potrwać  5, a nawet 10 minut. Dolewamy łyżkę oliwy i ponownie wyrabiamy do czasu, aż ciasto wchłonie tłuszcz.  Na koniec dodajemy mieszankę grzybową z patelni i już ręcznie wyrabiamy ciasto aż połączyło się z dodatkami. Miskę z wyrobionym ciastem przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w temperaturze pokojowej na około 12 godzin. Najlepiej ciasto przygotować wieczorem i odstawić do wyrastania i fermentacji na noc.

Po wyrośnięciu ciasto bardzo delikatnie wyrzucamy na stolnicę obficie podsypaną mąką. Nie wyrabiamy ciasta, obchodzimy się z nim bardzo delikatnie.

Łopatkami do ciasta lub nożem dzielimy ciasto na 2, 4 lub 6 porcji. Poporcjowane kawałki ciasta możemy lekko rozciągnąć,  złożyć w kopertę, odwrócić i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.  Możemy również poporcjowane małe bochenki  za pomocą łopatki odwrócić spodem do góry i od razu przenieść na blachę. Przykrywamy ściereczką i ostatni raz pozostawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut.

Na spodzie piekarnika ustawiamy żaroodporną miseczkę z wodą i nastawiamy piekarnik na 245°C. Blachę z ciabattą wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez około 20 – 25 minut. Po upieczeniu studzimy na kratce.

Smacznego!

Chleb na zakwasie z ciemnym piwem, miodem i orzechami włoskimi

Chleb na zakwasie pieczony w żeliwnym garnku

Kto lubi ciemne piwo, takie prosto  z lodówki? Idealne orzeźwienie w upalny dzień. Dla mnie najlepsze jest dosłownie kilka pierwszych łyków, potem wstawiam butelkę do lodówki i zapominam o niej…   Na szczęście przybywa z pomocą koleżanka Żaneta Czary z mąki  i podsuwa mi świetny pomysł  – chleb na ciemnym piwie z miodem!

Ciemne piwo nadaje chlebowi niepowtarzalny aromat i smak, a miąższ wybarwia na złoty kolor.  Nawet jak nie przepadasz za ciemnym piwem, ten chleb polubisz na pewno!

Czas wyrastania ciasta to parametry orientacyjne. Wszystko zależy od siły zakwasu i temperatury w kuchni. Należy to kontrolować, ponieważ czas wyrastania może być u każdego różny.

Dla przykładu podaje grafik według którego upiekłam ten chleb:

07:00 – mieszanie zakwasu

17:00 – autoliza

17:30  – wyrabianie ciasta

18:00 – składanie

18:30 – składanie

19:00 – składanie

19:30 – składanie

20:00  – odpoczynek na desce

20:30 – formowanie bochenka, koszyk, garowanie w lodówce

07:00 – 12:00 – pieczenie

Składniki na 1 bochenek

LEVAIN (Zaczyn)

15 g zakwasu

60 g wody

60 g mąki chlebowej typ 750

CHLEB

cały zakwas

400 g mąki typ 750

100 g mąki pszennej pełnoziarnistej

25 g miodu

350 g ciemnego piwa (u mnie Guinness)

25 g orzechów włoskich grubo posiekanych

Wykonanie

LEVAIN (zaczyn)

10 – 16 godzin przed wyrabianiem ciasta na chleb mieszamy w misce wszystkie składniki na zaczyn, przykrywamy i pozostawiamy w temperaturze około 21°C.

CIASTO

Do dużej miski dodajemy wszystkie składniki na ciasto, oprócz soli. Mieszamy tylko do połączenia składników, przykrywamy miskę folia spożywczą i odstawiamy na około 30 minut do autolizy. Jednym z celów autolizy jest nasycenie mąki wodą przed wyrabianiem ciasta.

Pod koniec posypujemy solą i wyrabiamy około 2 -3 minuty w mikserze z hakiem lub z 5 minut ręcznie.  Przykrywamy miskę i odstawiamy w ciepłe miejsce do wstępnej fermentacji na około  2,5 godziny. W trakcie fermentacji ciasto składamy* trzy/cztery  razy w odstępie 30 minut.  Przed ostatnim składaniem dodajemy posiekane orzechy.

*Jak składać chleb? Polecam krótki film instruktażowy Kathariny Arrigoni

30 minut po ostatnim składaniu wyrzucamy ciasto na deskę podsypaną mąką, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy  na 30 minut. Po tym czasie ciasto formujemy w bochenek o okrągłym lub podłużnym kształcie. Bochenek przekładamy do obsypanego mąką koszyka (lub np. miski wyłożonej lnianym płótnem i również obsypanej mąką). Koszyk przykrywamy np. lnianą ściereczką i  wstawiamy do lodówki na około 10 – 16 godzin.

Przed pieczeniem żeliwny garnek nagrzewamy w piekarniku 30-45 minut w temperaturze 250°C.  Bochenek delikatnie przekładamy na papier do pieczenia, nacinamy  np. żyletką. Przekładamy do mocno rozgrzanego garnka i pieczemy 20 minut w temperaturze 250°C z przykrywką. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę, zmniejszamy temperaturę do 210/230°C (temperatura zależy od piekarnika) i pieczemy kolejne 20 minut.

Smacznego!