Nocna owsianka na soku jabłkowym z rabarbarem

Zdrowe, smaczne i szybkie śniadanie

Płatki owsiane namoczone przez noc w soku jabłkowym to zdrowe i pyszne śniadanie. Jest bardzo łatwe do zrobienia, wystarczy zalać płatki owsiane sokiem i odstawić na  noc do lodówki. Rano dodajemy świeże lub lekko karmelizowane w miodzie owoce, jogurt, migdały lub inne dodatki według własnego uznania.

Polecam płatki owsiane zwykłe lub górskie, takie mi najbardziej po nocnym namoczeniu smakują. Błyskawiczne płatki bardzo szybko miękną i wchłaniają wodę, więc nie ma potrzeby moczyć ich przez noc. Jeżeli korzystamy z płatków błyskawiczny całe danie możemy przygotować w zaledwie 15 -20 minut.

Składniki

50 g płatków owsianych

1 łyżeczka siemienia lnianego

150 ml soku jabłkowego ( u mnie to sok jabłkowo rabarbarowy Wiatrowy sad )

2 łyżki jogurtu naturalnego

1 łyżka  migdałów

łodyga rabarbaru

łyżeczka miodu

Wykonanie

Do miski lub słoika wsypujemy płatki owsiane, siemię lniane i zalewamy sokiem. Mieszamy i odstawiamy na noc do lodówki.

Łodygę rabarbaru kroimy na kawałki i podgrzewamy chwilę na małym ogniu razem z miodem. Kiedy rabarbar lekko zmięknie zdejmujemy z palnika, studzimy i odstawiamy do lodówki.

Rano owsiankę mieszamy, jeżeli stwierdzimy, że jest za gęsta rozcieńczamy, tak jak lubimy wodą lub sokiem jabłkowym. Na wierzch kładziemy jogurt naturalny, rabarbar w miodzie i posypujemy grubo posiekanymi migdałami.

Smacznego!

Gofry na zakwasie chlebowym pszennym i maślance.

Jak wykorzystać zakwas chlebowy?

Kiedy dokarmiamy lub odświeżamy zakwas na chleb zwykle nadwyżki  lądują w koszu lub na kompoście. Ostatecznie polecam kompost, jednak można nie wyrzucać zakwasu i sprytnie go wykorzystać.
Co robić z nadwyżkami zakwasu?  Wcześniej polecałam Wam placuszki z zakwasu, tym razem będą to gofry.

Na przygotowanie ciasta na te gofry potrzebujemy trochę czasu. Jeżeli chcemy gofry na śniadanie, zaczynamy przygotowania wieczorem. W przypadku gofrów na kolację, ciasto robimy bardzo rano.

Składniki

180 – 200 g mąki

330 ml maślanki

70 g masła

80 g zakwasu chlebowego pszennego

5 g cukru

szczypta soli

2 jaja

1/2 łyżeczka sody

do podania – owoce, cukier puder, jogurt, dżem…

Wykonanie

Wieczór przed

Masło rozpuszczamy i studzimy.  W misce mieszamy maślankę, stopione masło, zakwas, cukier i mąkę. Ciasto powinno przypominać konsystencję ciasta naleśnikowego, więc w razie konieczności dodajmy odrobinę wody lub mąki. Konsystencja zależy od hydracji zakwasu i od gęstości maślanki.

Przykrywamy miskę z ciastem i odstawiamy na noc w temperaturze pokojowej.

Rano

Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka mieszamy widelcem razem z sodą i solą, dodajemy do ciasta i delikatnie, krótko mieszamy. Białka ubijamy na sztywną pianę i za pomocą szpatułki ostrożnie mieszamy z ciastem. Smażymy od razu w rozgrzanej gofrownicy. Podajemy z owocami, jogurtem i/lub z cukrem pudrem.

Smacznego!

Kiszony kalafior z kurkumą i curry – domowe kiszonki

Smaczne i zdrowe kiszonki – żółty kiszony kalafior

domowe przetwory kiszonki kalafior na żołto

W zeszłym sezonie zakisiłam kalafiora z buraczkami. Wcześniej nie robiłam tej kiszonki, ponieważ miałam wątpliwości czy mi posmakuje. Jednak od czasu, kiedy pierwszy raz spróbowałam kalafiora w buraczkach w pewnym krakowskim śniadaniowym barze, przepadłam.  Kiszę teraz kalafiora bardzo często, jest pyszny i chrupiący. Tym razem proponuję wersję żółtą z dodatkiem curry, kurkumy, ostrej papryki i imbiru.

Składniki na 2 słoiki o pojemności 1 l

1 średniej wielkości kalafior

2 ząbki czosnku

2 – 4 plasterki imbiru

1/2 łyżeczki Gochugaru (ostra papryka w płatkach stosowana do kimchi) lub chili

1 łyżeczka kurkumy w proszku

1 łyżeczka curry w proszku

solanka – mieszamy  1 l przegotowanej wody wymieszana z 1 łyżką soli kamiennej niejodowanej

Wykonanie

Czosnek i imbir obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Kalafiora dzielimy na różyczki.

Różyczki kalafiora układamy w słojach, dodajemy proporcjonalnie czosnek, imbir, płatki papryki, kurkumę i curry.  Całość zalewamy solanką, zamykamy słoiki i odstawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 4 – 5 dni. Przez pierwsze 2 – 3 dni otwieramy słoiki raz dziennie, aby kiszonkę odgazować.   

Kalafior po 4 – 5 dniach jest już gotowy i można  przenieść kiszonkę do lodówki. Jeżeli jednak uważacie, że jest za słabo ukiszony pozostawcie go w temperaturze pokojowej na dłużej.

Smacznego i na zdrowie!

Czarne cantuccini, czerwone wino i Viticulture

Włoskie ciasteczka, włoskie wino i własna winnica w Toskanii

Włoskie ciasteczka, włoskie wino i własna winnica w Toskanii?  
Tak, teraz jest to możliwe. Dzięki grze planszowej Viticulture zostaniemy właścicielami winnic, a w trakcie zarządzania i dbania o ich rozwój możemy sączyć wino przegryzając ciasteczkiem.

CZARNE CANTUCCINI

Włoskie, tradycyjne cantuccini z migdałami to świetny deser do kawy, herbaty lub słodkiego wina vin santo toscano. Tym razem proponuję trochę inną wersję. Nie jest to tradycyjny przepis, ale idealnie zgrywa się z wytrawną nutą czerwonego wina.

Składniki

250 g mąki ( u mnie typ „00”, jak do pizzy)

180 g cukru

2 jaja

30 g czarnego kakao

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

100 g migdałów ze skórką

50 g rodzynek

Wykonanie

Połowę migdałów siekamy, połowę pozostawiamy w całości, odkładamy na bok. W jednej misce ubijamy jaja z cukrem i szczyptą soli, aż uzyskamy puszystą masę.  Do drugiej miski przesiewamy mąkę, kakao, proszek do pieczenia i dokładnie ze sobą mieszamy. Suche składniki łączymy z masą jajeczną i wyrabiamy.  Kiedy uzyskamy jednolitą masę wykładamy ciasto na stolnicę oprószoną mąką.  Dodajemy rodzynki i migdały, zagniatamy je razem z ciastem. Z ciasta formujemy dwa wałki, każdy o długości około 30 cm  i 3 cm szerokości i lekko je rozpłaszczamy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C i pieczemy „wałki” z ciasta przez 15 minut. Następnie wyjmujemy je i zmniejszamy temperaturę piekarnika na 150°C.  Wałki kroimy ostrożnie w paski około 1 cm szerokości (w poprzek lub pod lekkim skosem). Pokrojone ciasteczka rozkładamy na blasze i pieczemy przez 8-10 minut w temperaturze 150°C.  Studzimy na kratce.

Smacznego!

VITICULTURE ESSENTIAL EDITION

„Zanurz się w świecie tradycyjnych winnic Toskanii, gdzie obok umiejętności wytwarzania wina równie ważne jest strategiczne planowanie. Będziesz sadził winorośle, zbierał winne grona, doglądał leżakowania wina oraz realizował zamówienia kupców, aby stworzyć najwspanialszą winnicę w całych Włoszech!”

Poznajcie Viticulture Essential Edition, to strategiczna gra planszowa, która od niedawna (informacja na dzień 15.06.2020) zajmuje 22 miejsce w rankingu gier planszowych BGG (BoardGameGeek – portal będący kompendium wiedzy o grach planszowych z całego świata). Celem gry jest zdobycie jak największej reputacji naszej winnicy, co jest przedstawione za pomocą punktów zwycięstwa. W grze wcielamy się we właściciela skromnej winnicy w Toskanii. Naszym zadaniem jest strategiczne zarządzanie zespołem pracowników, rozbudowa winnicy, produkcja wina i jego sprzedaż.  

Oprawa graficzna oraz wykonanie wywołuje bardzo pozytywne wrażenie. Twórcy gry zadbali o to, aby klimat tradycyjnych winnic Toskanii był odczuwalny podczas całej rozgrywki.  Akcje zostały podzielone na cztery pory roku, którym odpowiadają czynności towarzyszące przy produkcji wina. O odpowiedniej porze roku sadzimy winorośle, zbieramy grona, zatrudniamy pracowników, rozbudowujemy winnice, realizujemy zamówienia, a nasze wina w piwnicy z roku na rok starzeją się, zwiększając tym samym swoją wartość. Kombinacji, jakich oferuje nam gra w zdobyciu celu, jest wiele.  W każdej turze wysyłamy pracowników na odpowiednie pola, zanim zajmie je nam przeciwnik. Losowość, która różnicuje rozgrywki towarzyszy przy dobieraniu kart z czterech tali: winorośli, zamówień oraz gości letnich i zimowych. Zasady są bardzo intuicyjne, dzięki czemu niedoświadczeni gracze nauczą się ich bardzo szybko.

Viticulture Essential Edition

Gra dla od  1 – 6 graczy w wieku od 13 lat. Czas gry 45 – 90 minut.

Elementy gry

232 karty, w tym:

  • 42 karty Winorośli (zielone)
  • 36 kart Zamówień (fioletowe)
  • 38 kart Letnich Gości (żółte)
  • 38 kart Zimowych Gości (niebieskie)
  • 18 kart Pól (z instrukcją pola)
  • 36 kart Matek i Ojców (różowe i niebieskie)
  • 24 kart Automy (beżowe)

 Plansze

  • 1 plansza główna
  • 6 plansz Winnic

Pionki

  • 30 pracowników (po 5 w 6 różnych kolorach) oraz 1 pracownik tymczasowy (szary)
  • 6 dużych pracowników (po 1 w 6 kolorach)
  • 6 pionków Pobudki (Koguty)
  • 6 pionków Punktów Zwycięstwa (Korki)
  • 6 pionków Wypłaty (Butelki)
  • 48 pionków Konstrukcji (po 8 w każdym kolorze)

Żetony i znaczniki

  • 72 żetony lirów
  • 50 szklanych znaczników (gron i win)
  • 1 znacznik pierwszego gracza (kiść winogron)

Instrukcja oraz skrót zasad w języku polskim.

Wydawca: Stonemaier Games
Autorzy gry: Jamey Stegmaier, Alan Stone oraz Morten Monrad Pedersen
Oficjalny partner gry: TiM SA.

Viticulture to gra warta polecenia, w szczególności na spędzenie wieczoru w rodzinnym gronie. A jeśli jest to dorosłe grono, tak jak u mnie,  nie może zabraknąć dobrego włoskiego wina. Prowadzimy więc winnicę przy jednoczesnej degustacji win Passiamo i czarnych ciasteczek cantuccini.  Gra oferuje wiele możliwości, dlatego z przyjemnością, tak spędzony wieczór powtórzymy w najbliższym czasie.

Toskania – dodatek do Viticulture

Toskania Viticulture

Październik 2020
Toskania w Polsce!
TOSKANIA to dodatek do gry Viticulture, wydany w oryginale jako Tuscany Essential Edition, zawierający trzy moduły rozszerzeń, które mogą być używane w dowolnym połączeniu (rozszerzona plansza, specjalni pracownicy i nowe konstrukcje).

Do rozgrywki niezbędna jest gra Viticulture!

 Elementy rozszerzenia:

  • 1 plansza (dwustronna)
  • 36 znaczników wpływów w 6 kolorach graczy
  • 36 kart Konstrukcji (pomarańczowe)
  • 6 planszetek Konstrukcji
  • 11 kart specjalnych pracowników
  • 14 specjalnych pracowników

Autorzy gry: Jamey Stegmaier, Alan Stone oraz Morten Monrad Pedersen
Toskania, oficjalny partner gry: TiM producent: Vertima

Wpis powstał we współpracy z TIM

Pudding ryżowy z migdałami i sosem wiśniowym

Ris Á L’amande. Risalamande. Ugotuj sobie szczęście.

Ris Á L’amande to tradycyjny wigilijny deser w Danii. Podaje się go na zimno z wanilią, migdałami, bitą śmietaną i gorącym sosem wiśniowym.

Przepis pochodzi z książki Caroline Fleming „Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy.” Deser jest przepyszny, ale wprowadziłam pewne zmiany. Nie są to zmiany w składnikach, czy w wykonaniu, a w proporcjach.  Uwielbiam sos wiśniowy, zrobiłam go więcej i w składzie podaję swoją wersję.

Ryżowy pudding z bitą śmietaną polany obficie przepysznym sosem wiśniowym.

Składniki

PUDDING

250 g białego ryżu ( u mnie jaśminowy)

250 ml wody

szczypta soli

1 l mleka

SOS WIŚNIOWY

400 ml wiśni świeżych lub mrożonych

300 ml wody

150 g cukru brązowego trzcinowego

1 łyżka cukru waniliowego

1 łyżka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej + 100 ml wody

RISALAMANDE  – Ris Á L’amande

150 g migdałów bez skórki

2 łyżeczki cukru waniliowego lub esencji  waniliowej

4 łyżki rumu

600 ml śmietany kremówki  36 %

Wykonanie

PUDDING

Ryż wsypujemy do sitka i płuczemy pod bieżącą zimną wodą. 250 ml wody zagotowujemy garnku, dodajemy przepłukany ryż, szczyptę soli i gotujemy na średnim ogniu około 2 minuty.  Dolewamy mleko i gotujemy na małym ogniu około 45 minut. Cały czas mamy ryż pod kontrolą, mieszamy, pilnując aby nie przywarł do dna garnka. Zagotowujemy wodę w czajniku i  w razie konieczności dolewamy małymi porcjami do ryżu. Kiedy ryż jest miękki, a całe danie konsystencji puddingu, odstawiamy garnek do wystygnięcia.  

SOS WIŚNIOWY

Wydrylowane wiśnie wrzucamy do garnka, dodajemy odmierzoną wodę, cukier, cukier waniliowy. Całość zagotowujemy i gotujemy na małym ogniu przez około 30 minut. Skrobię mieszamy ze 100 ml wody, dodajemy do wiśni , starannie mieszamy, aby zagęścić sos. Gotowy pudding możemy polać takim świeżym gorącym sosem, jak również zimnym z lodówki.

RISALAMANDE  – Ris Á L’amande

Do ugotowanego i przestudzonego pudding ryżowego dodajemy  cukier waniliowy, posiekane grubo migdały i rum. Wszystko starannie mieszamy i przekładamy do lodówki.  Schłodzoną śmietanę ubijamy  i delikatnie mieszamy z zimnym puddingiem, ponownie przekładamy do schłodzenia do lodówki.  Deser najlepiej smakuje na zimno, polany gorącym sosem wiśniowym.

Polecam również Ryżowy pudding z owocami i mlekiem kokosowym

Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy. Caroline Fleming

„Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy” Caroline Fleming napisała wspaniałą książkę kucharską. Większość przepisów  jest bardzo prosta, to tradycyjne domowe potrawy, których smak po prostu cię uszczęśliwi.  

Caroline Fleming, z domu baronessa Caroline Elizabeth Ada Iuel-Brockdorff, urodziła się w duńskiej rodzinie arystokratycznej. Jest autorką bestsellerowych książek o duńskiej kuchni. W swojej książce „Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy” Caroline przedstawia przysmaki duńskiej kuchni i pokazuje, jak sama żyje i jak gotuje. Czerpiąc z przepisów używanych w rodzinie od pokoleń, Caroline prezentuje proste i pyszne dania, które podniosą na duchu, dodadzą sił i podpowiedzą, jak ugotować sobie szczęście według duńskiego modelu życia.  Bo ponoć Duńczycy  są najszczęśliwszym narodem na świecie.

A jaki jest duński sposób na życie? Co to jest idea „hygge”?
 „Hygge nie tłumaczy się dosłownie, ale oznacza z grubsza „przytulność”.  Duńczycy rozumieją to jako ciepłe, bezpieczne otoczenie, które kojarzy się z dzieciństwem, troską, miłością i bezwarunkowym wsparciem. Pojęcie hygge zyskuje coraz większą popularność poza Danią. Wszyscy zaczynają zdawać sobie sprawę, że życie jest krótkie i warto je przeżyć jak najpełniej i jak najszczęśliwiej. Takie podejście sprawia, że istotniejsze staje się też, co jemy.

Caroline łączy w swoich przepisach nowoczesność z duńskimi tradycjami. Książka podzielona jest na kilka tematycznych rozdziałów.  Zaczynamy od lekkich posiłków na każdą porę dnia, potem zupy, kanapki i sałatki. Następnie mamy dania główne z ryb i warzyw, desery, a na koniec chleby, wypieki, słodkości i napoje.

Kiedy biorę do ręki książkę kucharską, zawsze przeglądam ją od końca. Myślę, że ma to swoje uzasadnienie. W wielu książkach kulinarnych na końcu znajdziemy słodkości i desery, a cóż może nam sprawić większą przyjemność?  Ugotowałam sobie szczęście, pudding ryżowy z sosem wiśniowym i migdałami. Tak, to jest danie w duchu idei „hygge”…

To bardzo ładnie wydana książka. Wypełniają ją klimatyczne fotografie, na których możemy podziwiać zarówno pyszne potrawy, jak i piękną rodzinną posiadłość. Jeżeli szukasz prezentu, to zakup tej książki będzie świetnym pomysłem.

Dziękuję wydawnictwu Filo za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Domowy pszenny chleb na zakwasie – chleb z gara

Chleb pieczony w żeliwnym garnku

Upieczony chleb, zaraz po wyjęciu z piekarnika pięknie pachnie i … śpiewa.  Za każdym razem, kiedy chleb stygnie pochylam się nad nim, wącham i słucham… Ten cichy trzask i cudowny zapach to prawdziwa magia…. wącham, słucham i już myślę o pieczeniu kolejnego bochenka.

Dla mnie najlepszy chleb pieczony w domu to chleb z gara. Chrupiąca i złota skórka bez użycia pary, to jedna z zalet pieczenia chleba w żeliwnym garnku.  Taki chleb możemy również upiec na rozgrzanym kamieniu do pizzy, mimo wszystko polecam gar żeliwny, bo to inwestycja na długie lata.

Czas wyrastania ciasta to parametry orientacyjne. Wszystko zależy od siły zakwasu i temperatury w kuchni. Należy to kontrolować, ponieważ czas wyrastania może być u każdego różny.

Dla przykładu podam grafik według którego przygotowuję chleb:

07:00 – mieszanie zaczynu

17:00 – autoliza

17:30  – wyrabianie ciasta

18:00 – składanie

18:30 – składanie

19:00 – składanie

19:30 – składanie

20:00  – odpoczynek na desce

20:30 – formowanie bochenka, koszyk, garowanie w lodówce

07:00 – 12:00 – pieczenie

Składniki na 1 bochenek

LEVAIN (Zaczyn)

15 g zakwasu

70 g wody

70 g mąki chlebowej pszennej typ 750

CHLEB

cały zaczyn

350 g mąki pszennej chlebowej typ 750

150 g mąki pszennej pełnoziarnistej

350 g wody

8 g soli

Wykonanie

LEVAIN (zaczyn)

10-16 godzin przed wyrabianiem ciasta na chleb  mieszamy w misce wszystkie składniki na zaczyn, przykrywamy i pozostawiamy w temperaturze pokojowej, u mnie jest to kuchenny blat.

CIASTO

Do dużej miski dodajemy wszystkie składniki na ciasto, oprócz soli. Mieszamy tylko do połączenia składników, przykrywamy miskę i odstawiamy na około 30 – 45 minut do autolizy. Jednym z celów autolizy jest nasycenie mąki wodą przed wyrabianiem ciasta.

Pod koniec autolizy posypujemy ciasto solą i wyrabiamy około 2 -3 minuty w mikserze z hakiem lub z 5 minut ręcznie.  Przykrywamy miskę i odstawiamy w ciepłe miejsce do wstępnej fermentacji na około  2,5 godziny. W trakcie fermentacji ciasto składamy trzy/cztery  razy w odstępie 30 minut.

Jak składać chleb? https://www.youtube.com/watch?v=6hzjGX33Jeg

30 minut po ostatnim składaniu delikatnie wysuwamy ciasto na stolicę podsypaną mąką i pozostawiamy tak ciasto na około godzinę. Po tym czasie ciasto formujemy w bochenek o okrągłym lub podłużnym kształcie. Bochenek przekładamy do obsypanego mąką koszyka (lub np. miski wyłożonej lnianym płótnem i również obsypanej mąką). Koszyk przykrywamy np. lnianą ściereczką i  wstawiamy do lodówki na około 10 – 16 godzin.

Przed pieczeniem żeliwny garnek nagrzewamy w piekarniku 45 – 60 minut w temperaturze 250°C.  Bochenek delikatnie przekładamy na papier do pieczenia, nacinamy  np. żyletką.

Pamiętajmy o ochronnych rękawicach!

Przekładamy nacięty chleb (razem z papierem do pieczenia) do mocno rozgrzanego garnka i pieczemy 20 minut w temperaturze 250°C z przykrywką. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę, zmniejszamy temperaturę do 210/230°C (temperatura zależy od piekarnika) i pieczemy kolejne 20 minut. Upieczony chleb studzimy na kratce.

Smacznego!

Sałatka rukola z gruszką, serem pleśniowym i sosem z czarnego czosnku

Co to jest czarny czosnek?  Jest to czosnek biały, który w procesie długotrwałej fermentacji  zmienia kolor na czarny i zyskuje nowe właściwości smakowe oraz zdrowotne.  Czosnek fermentuje w specjalnych warunkach,  w miejscu, gdzie panuje odpowiednia temperatura i wilgotność.  Proces fermentacja trwa ponad dwa miesiące, a kolejne tygodnie “odpoczywa”. W rezultacie otrzymujemy czarny czosnek o miękkiej i delikatnej konsystencji. W smaku możemy doszukać się nut wędzonej śliwki, suszonej moreli, wanilii i trufli.

Czarny czosnek ma słodko – kwaśny posmak, jest miękki i łagodny. Bardzo lubię podjadać ząbki czarnego czosnku prosto ze słoiczka. Jest on również świetnym dodatkiem do sosów sałatkowych.  Możecie przygotować większą ilość takiego sosu, zamknąć w słoiczku i przechowywać w lodówce. Często tak robię i przez kilka kolejnych dni mam gotowy dresing do różnych zielonych sałatek.

Składniki

SOS Z CZARNYM CZOSNKIEM

4 – 5 ząbków czarnego czosnku ( u mnie czarny czosnek od Juleko)

50 ml oliwy z oliwek

łyżeczka miodu

30 ml octu balsamicznego

szczypta lub więcej płatków chili ( u mnie gochugaru)

sól do smaku

SAŁATKA

sos z czarnym czosnkiem

100 g rukoli

2 dojrzałe gruszki

łyżka soku z cytryny

100 g sera z niebieską pleśnią

garść orzechów włoskich

Wykonanie

SOS

Ząbki czosnku wrzucamy do moździerza, dodajemy pozostałe składniki i ucieramy na gładki sos.

SAŁATKA

Gruszki kroimy na ćwiartki i wycinamy gniazda nasienne. Owoce kroimy w bardzo cienkie plasterki i skrapiamy sokiem z cytryny.  Na dużym półmisku układamy umyta i obsuszoną rukolę. Na wierzch kładziemy pokrojone gruszki. Posypujemy pokruszonym  lub pokrojonym na kawałki serem pleśniowym i orzechami włoskimi. Sos stawiamy obok lub od razu skrapiamy nim sałatkę.

Smacznego!

Popękane ciasteczka cytrynowe „lemon crinkle cookies”

Cytrynowe, żółte, popękane ciasteczka. To jedne z łatwiejszych i najszybszych ciasteczek, pomijając czas chłodzenia ciasta w lodówce. Masę na ciastka możemy przygotować wcześniej, schować do lodówki (minimum na 2 godziny) i zacząć piec wtedy, kiedy nam pasuje, nawet na drugi dzień.

Dlaczego ciasteczka nazywają się popękane? Ponieważ ciastka  podczas pieczenia spłaszczają się, a powierzchnia obtoczona cukrem pudrem pęka i odsłania żółte ciasto.  

Wskazówka – kiedy pieczemy pierwszą partię ciastek pozostałą część ciasta wstawiamy znowu do lodówki. Z tego przepisu wygodzi około  30 – 40 ciasteczek. Ilość zależy od porcji ciasta, jaką nabierzemy na łyżeczkę.

Składniki

2 jaja

40 ml oleju

150 g cukru pudru + 30 g do obtaczania ciastek

starta skórka z 1 cytryny

szczypta soli

150 g mąki (typ 500)

100 g mąki kukurydzianej

1/2 łyżeczki kurkumy

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonanie

Jaja, olej, cukier puder, otartą skórkę z cytryny miksujemy  na jednolitą masę. Dodajemy obie mąki, proszek do pieczenia, kurkumę, szczyptę soli, miksujemy.  Gotową masę wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Włączamy piekarnik i nagrzewamy do temperatury 160°C.

Wyjmujemy ciasto z lodówki, małą łyżeczką nabieramy porcje i formujemy w dłoniach kulki. Każdą kulkę obtaczamy obficie w cukrze pudrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy od razu do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 13 – 15 minut. Studzimy na kratce.

Smacznego!

Mini pizza z ricottą, szparagami i przepiórczym jajem

Jakie jest Wasze ulubione ciasto na pizzę? Moje ulubione to ciasto nocne. Jest to oczywiście umowna nazwa, chodzi tu o ciasto, które dojrzewa w lodówce około 12 – 24 godziny (najczęściej w nocy). Tak dojrzewające ciasto po upieczeniu jest bardzo smaczne, chrupiące z wierzchu i puszyste w środku.

Możemy pominąć leżakowanie ciasta w lodówce, wtedy po wyrobieniu, przykrywamy ciasto i odstawiamy do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na około 1,5 godziny. Następnie dzielimy ciasto na 15 części i postępujemy dalej tak, jak w przepisie.

Składniki  

CIASTO

500 g mąki do pizzy typ „00”

15 g świeżych drożdży

8 g soli

30 ml oliwy z oliwek

300 ml wody

DODATKI

250 g sera ricotta

50 g startego parmezanu

szczypta soli i pieprzu

15 sztuk przepiórczych jaj

pęczek zielonych szparagów

100 g wędzonego boczku

3 łyżki  oliwy z oliwek

 gałka muszkatołowa, świeżo tarta, szczypta na każdą porcję

Wykonanie

CIASTO

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie, dodajemy mąkę, mieszamy do połączenia składników, przykrywamy i odstawiamy na godzinę (autoliza). Po tym czasie dodajemy sól i oliwę i wyrabiamy ciasto, tak długo, aż będzie odchodzić od ścianek miski (ja zagniatam ciasto w robocie z hakiem). 

Wyrobione ciasto przykrywamy (pokrywką lub folią spożywczą, aby nie wysychało z wierzchu) i odstawiamy do lodówki na 12 – 24 godziny. Najczęściej wyrabiam ciasto wieczorem i odstawiam do lodówki. Na drugi dzień  wyciągam ciasto wtedy, kiedy planuję upiec pizzę. 

Po wyjęciu z lodówki ciasto dzielimy na 15 części. Każdą porcję przekładamy na oprószaną mąką stolnicę, formujemy kule, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.  Następnie każdą kulkę ciasta formujemy w dłoniach na okrągły placek, cienki lub grubszy, tak, jak lubimy.  Placuszki wykładamy na blachy wyłożone papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.

Piekarnik nastawiamy na maksymalną temperaturę (250°C). Jeżeli używacie kamień do pizzy, włóżcie go do zimnego piekarnika i nagrzewajcie go odpowiednio dłużej (około 30 minut od nagrzania piekarnika).

MINI PIZZA

Szparagi myjemy i odłamujemy stwardniałe końcówki. Obieraczką do warzyw tniemy szparagi na paski lub kroimy na mniejsze kawałki. Wędzony boczek kroimy w kostkę lub w cienkie paski.  Ser ricotta mieszamy ze starym parmezanem,  doprawiamy solą i pieprzem.

Niewielkie porcje masy serowej rozsmarowujemy po plackach. Łyżką formujemy na środku dołek i do niego wbijamy przepiórcze jajko. Obkładamy pokrojoną wędzonką i paskami szparagów. Każdy placek posypujemy szczyptą gałki muszkatołowej, skrapiamy oliwą z oliwek i pieczemy około 12 – 15 minut, aż brzegi będą złociste i chrupiące. Jeżeli korzystamy z kamienia do pizzy to czas pieczenia jest krótszy, u mnie jest to 8 minut.

Aby było bardziej wiosennie i świeżo upieczone pizze możemy obłożyć dodatkowymi paskami zielonych szparagów.

Smacznego!