Świąteczny keks z bakaliami i cytrynowym lukrem

Nadziane bakaliami, oblane cytrynowym lukrem, łatwe i szybkie świąteczne ciasto

świąteczny keks

Keks to ciasto, które piekę często na święta Bożego Narodzenia. Słodko kwaśne ciasto, nadziane kandyzowanymi i suszonym owocami kojarzy się właśnie z tymi świętami.  Dzięki temu, że to bardzo łatwe i szybkie do przygotowaniu ciasto, możecie je zrobić zawsze, nie tylko na święta.

Do ciasta najłatwiej dodać gotową owocową mieszankę keksową, ale można też zmieszać ulubione suszone i kandyzowane owoce. W tym przepisie wykorzystałam cześć mieszanki keksowej, do której dodałam suszoną żurawinę i kandyzowane pomarańcze.  Jeżeli nie lubicie kwaśnego lukru zamiast cytryny dodajcie wodę.

Składniki

300 g kandyzowanych i suszonych owoców (u mnie 150 g gotowej mieszanki , 75 g suszonej żurawiny, 75 g kandyzowanej skórki pomarańczy)

125 ml brandy lub innego alkoholu ( u mnie toruńska wódka piernikowa, taka była w domu)

120 g cukru

150 g masła

5 g cukru waniliowego

180 g mąki typ 500 (luksusowa) To ta!*

50 g mąki migdałowej lub zmielonych migdałów bez skórki

3 jaja

1/2 łyżeczki sody

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

100 ml mleka

szczypta soli

Na lukier:

130 g cukru pudru

około 20 ml soku z cytryny

Do dekoracji: owoce, gałązki rozmarynu, liście mięty *

Wykonanie

W rondelku gotujemy na małym ogniu owoce zalane alkoholem. Gotujemy tak długo, aż owoce napęcznieją i wchłoną cały płyn. Odstawiamy do przestygnięcia.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 175 °C.

Przestudzone owoce mieszamy z  3 łyżkami mąki.

W osobnej misce mieszamy pozostałą mąkę, mąkę migdałową, sól, proszek do pieczenia, sodę.

Masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym. Nie przerywając ubijania stopniowo dodajemy jaja. Do utartej masy dodajemy suche składniki, delikatnie mieszamy. Dodajemy owoce, ponownie krótko i delikatnie mieszamy, tylko do momentu połączenia składników. Na koniec dodajemy mleko, mieszamy i przekładamy ciasto do formy keksowej wyłożonej papierem do pieczenia lub natłuszczonej i obsypanej mąką krupczatką.  Pieczemy w nagrzanym piekarniku  około  55 minut.  Po upieczeniu ciasto wyjmujemy z foremki i studzimy na kratce.

Do cukru pudru dodajemy sok z cytryny, mieszamy i polewamy przestudzone ciasto. Keks możemy udekorować orzechami, kandyzowanymi pomarańczami lub tak, jak ja mrożoną żurawiną.

Smacznego!

*Polecam mąkę TOTA typ 500 znaną również pod nazwami: luksusowa, wrocławska, poznańska.
Mąka firmy TO TA, to idealna mąka, która wysokiemu stopniu rozdrobnienia może być stosowana do wszelkich wypieków: kruchych ciast, ciasteczek i babek, oraz do jasnego pieczywa pszennego. Sprawdzi się także do panierowania mięs i ryb. Doskonale się nadaje do różnego rodzaju ciast wymagających kleistości np.: rogaliki, krokiety, wyrób klusek, pierogów i wypieków ciast drożdżowych. Wzbogacimy nią także aromatyczne sosy i tradycyjne zupy.
Charakteryzuje się wysokim stopniem przemiału ziaren pszenicy zwyczajnej i zawiera cenny potas, fosfor, białka oraz folacynę

* U mnie mrożona żurawina. Do zdjęcia ułożyłam liście ostrokrzewu, w związku z tym, że są trujące lepiej ozdobić gałązkami rozmarynu lub miętą.

odrywane bułeczki z fetą miodem czarnuszką

Odrywane bułeczki z serem, miodem i czarnuszką

Puszyste słodko słone bułeczki z nasionami czarnuszki

odrywane bułeczki z miodem fetą czarnuszką

Puszyste bułeczki, nadziane słonym serem, polane słodkim miodowym masłem i obsypane czarnuszką. To wyjątkowy wypiek, słodko słony z lekką nutą goryczy, eksplozja smaków.

Co to jest czarnuszka? Czarnuszka (Nigella Sativa) to mała roślinka, o purpurowych, niebieskich lub białych kwiatach. Często nazywana jest czarnym kminkiem, czarnuszką ogrodową, czarnuchą, panną w zieleni, kąkolnicą. Łacińska nazwa Nigella Sativa prawdopodobnie pochodzi od koloru nasion (łac. niger – czarny, nigellus – czarnuszek). Nasiona czarnuszki charakteryzują się intensywnym, gorzkawym smakiem. Czarnuszka to panaceum od natury, a więcej o jej właściwościach w obszernym artykule Kuchnie świata , gdzie również można je zakupić.   

odrywane bułeczki z fetą miodem czarnuszką

Składniki

CIASTO NA BUŁECZKI

400 g mąki maki typ 500/550

250 g mleka

15 g świeżych drożdży

1 łyżeczka proszku do pieczenia

50 g stopionego i przestudzonego masła

1 łyżeczka cukru

5 g soli

DODATKOWO

150 – 200 g sera typu feta, miękkiego ( u mnie tym razem ser Manouri z mleka owczego i koziego)

5 g masła do smarowania foremki

żółtko do smarowania bułeczek

20 g masła + 20 g miodu

nasiona czarnuszki

foremka o średnicy około 25 cm

odrywane bułeczki z fetą miodem i czarnuszką

Wykonanie

W misce mieszamy mleko, drożdże  i cukier, odstawiamy na 10 minut. Mąkę dokładnie mieszamy z proszkiem do pieczenia, solą i dodajemy do miski z mlekiem. Mieszamy i przez około 5 minut wyrabiamy. Dodajemy stopione, przestudzone masło i ponownie wyrabiamy, aż ciasto wchłonie całe masło i będzie gładkie i elastyczne.  

Przykrywamy wyrobione ciasto i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę do wyrośnięcia, lub do czasu podwojenia objętości.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na blat oprószony mąką, krótko zagniatamy. Ciasto dzielimy na 19 porcji i formujemy z nich kulki. Następnie każdą kulkę spłaszczamy i nadziewamy słonym serem. Zlepiamy końce i układamy łączeniem do dołu w wysmarowanej masłem foremce. Najlepiej zacząć układać od środka, zachowujemy małe odstępy. Przykrywamy i odstawiamy ponownie do wyrośnięcia na około 40 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C. Bułeczki smarujemy żółtkiem, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 25 minut.

W czasie kiedy bułeczki się pieką w małym rondelku podgrzewamy do rozpuszczenia masło z miodem.  Upieczone bułeczki wyjmujemy z piekarnika i gorące smarujemy stopionym masłem z miodem. Całość posypujemy nasionami czarnuszki.

Smacznego!

Drożdżowe bułeczki jeżyki, pomysł na kuchenne zabawy z dziećmi

Jak zachęcić dzieci do pomocy w kuchni?

drożdzowe bułki jeżyki

Zapach świeżo upieczonych bułeczek jak magnes przyciąga wszystkich domowników do kuchni, szczególnie dzieci. A jak zachęcić dzieci do pomocy w kuchni? To bardzo proste, wystarczy zaproponować im wspólną kulinarną zabawę. Z pomocą sprytnych małych rączek i nożyczek zwykłe bułeczki zamienimy na wesołe jeżyki. Bułeczki robi się szybko, a to bardzo ważne bo dzieci bywają niecierpliwe. Najwięcej pracy jest przy nacinaniu, ale efekt na pewno ucieszy naszych pomocników. To pyszna i wesoła zabawa, więc do dzieła!

drożdżowe jeżyki bułeczki

Składniki na 12 jeżyków

300 ml mleka

15 g miodu

20 g świeżych drożdży

500 g mąki pszennej typ 500

8 g soli

50 g masła, stopionego i przestudzonego

Dodatkowo:

żółtko jaja

1 łyżka mleka

pestki dyni

Wykonanie

W misce mieszamy mleko, miód i drożdże. Dodajemy mąkę, sól i stopione przestudzone masło. Wyrabiamy ciasto, najlepiej za pomocą miksera z hakiem przez około 5 – 10 minut, aż uzyskamy gładkie i elastyczne ciasto.

Przykrywamy ciasto i pozostawiamy w misce do wyrośnięcia na około 45 minut. Następnie dzielimy ciasto na 12 porcji i formujemy z nich owalne bułki, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 20 – 30 minut.

Włączamy piekarnik i nastawiamy temperaturę na 190°C. Bułki smarujemy rozkłóconym żółtkiem z mlekiem.  Nożyczkami nacinamy “kolce”, na koniec robimy oczy i pyszczek, wciskając w ciasto pestki dyni.

Bułki jeżyki pieczemy około 20 minut, aż będą złociste. Studzimy na kratce.

Bułeczki jeżyki to świetny pomysł na śniadanie na dzień dziecka!

Syczuańskie mapo tofu – pikantne danie z tofu i wołowiny

Kulinarna wycieczka po Chinach – syczuańskie mapo tofu

syczuańskie mapo tofu z wołowiną

Mapo Tofu (Mapo Doufu) to popularne danie z prowincji Syczuan. Dużą popularnością cieszy się nie tylko wśród Chińczyków, ale również wielu krajów zachodnich. Mapo tofu to danie bardzo pikantne i rozgrzewające, sprawdzi się szczególnie jesienią i zimą.  

Popularne i wspaniałe potrawy często ma swoją ciekawą historię. Tak też jest z mapo tofu. Wszystko zaczęło się od pani Chen, właścicielki restauracji, w której serwowała to danie. Skąd więc nazwa mapo tofu? Twarz pani Chen była pokryta bliznami po ospie, więc nadano jej przydomek mapo, czyli “ospowata staruszka” (Ma oznacza blizny po ospie, a Po starszą panią). Mimo, że nazwa budzi mieszane uczucia, danie broni się smakiem. Jest pyszne, uzależniające i kiedy je skosztujecie, myśl o ospowatej staruszce wywoła jedynie uśmiech na twarzy.

Aby przygotować mapo tofu, oprócz mielonego mięsa i serka tofu potrzebujemy trzech kluczowych składników:  sosu doubanjiang, douchi oraz pieprzu syczuańskiego.

Toban Djan – Doubanjiang, sos chilli ze sfermentowaną pastą z soi i bobu. Jest to podstawowy składnik kuchni syczuańskiej. Sos jest odpowiednikiem pasty miso z tym, że bardziej doprawionym.

Douchi, czyli chińska fermentowana czarna fasola. Proponuję pastę z fermentowanej czarnej fasoli z chili. Smaczną i pikantną, używana do dań smażonych metodą stir-fry, do przyrządzania syczuańskich potraw i innych.

Pieprz syczuański, kolejna ważna przyprawa, która wyjątkowo podkreśla smak dania. Pieprz syczuański charakteryzuje się ciekawym cytrynowym aromatem i efektem mrowienia na języku. Wykorzystywany jest do aromatyzowania oleju, sosów i mieszanek przyprawowych. Szczypta świeżo utartego pieprzu syczuańskiego wyniesie nasze danie na inny poziom. Najpierw poczujemy lekkie mrowienie na końcu języka. Po kilku chwilach mrowienie przechodzi w lekkie uczucie drętwienia. Jest to dziwne doświadczenie, ale uwierzcie mi, uzależniające.

Wszystkie te składniki możecie znaleźć na azjatyckich stoiskach lub w internetowych sklepach m.in. w Kuchnie Świata

Składniki

TOFU

500 g średnio twardego lub miękkiego tofu

1/2 łyżeczki soli

SOS

400 g mielonego mięsa wołowego

2 łyżki oleju ryżowego

4 ząbki czosnku

1 łyżeczka startego imbiru

3 łyżki Toban Djan (Doubanjiang) – sos chilli ze sfermentowaną pastą z soi i bobu

1 łyżka pasty z fermentowanej czarnej fasoli z chili

2 łyżki chińskiego wina ryżowego do gotowania  Shao Xing  

500 ml bulionu drobiowego lub wody

1 łyżka skrobi kukurydzianej (ew. ziemniaczanej), zmieszane z 3 łyżkami wody

suszone płatki chili – 1/2  łyżeczki lub do smaku

2 łyżeczki cukru

2 łyżki sosu sojowego

pęczek dymki

1 – 2  łyżeczki pieprzu syczuańskiego

ryż

Wykonanie

TOFU

Tofu kroimy w około 2 cm kostkę. W dużym garnku zagotowujemy wodę, dajemy sól i delikatnie zsuwamy kostki tofu na wrzątek. Gotujemy przez 1 minutę, odcedzamy i odstawiamy.

SOS

Olej rozgrzewamy w woku lub w głębokiej patelni. Dodajemy posiekany czosnek, starty imbir oraz około 2 łyżek posiekanej białej części dymki. Krótką chwilę smażymy, gdy składniki delikatnie się zrumienią dodajemy mięso. Smażymy dalej, mieszamy i do czasu, aż gdy mięso będzie już jasne.

Dodajemy wino ryżowe, sos sojowy, cukier, sos Doubanjiang, pastę z fermentowanej fasoli, chili w płatkach, mieszamy. Następnie wlewamy gorący bulion lub wodę, chwilę gotujemy. Ostrożnie wsuwamy odsączone kostki tofu, delikatnie mieszamy i pozostawiamy na średnim ogniu na około 10 minut lub do czasu, aż objętość płynu zmniejszy się o około jedną trzecią. Na koniec wlewamy skrobię z wodą, dokładnie mieszamy i kiedy sos zgęstnieje zdejmujemy z ognia.

Pieprz syczuański chwilę prażymy na suchej patelni, następnie rozgniatamy w moździerzu.

Syczuańskie mapo tofu serwujemy na gorąco, z ryżem. Danie przed podaniem posypujemy pokrojoną dymką i pieprzem syczuańskim, tyle ile lubimy.

Smacznego!

Wytrawna tarta galette z serem, pomidorami i kukurydzą

Rustykalna tarta w wytrawnej wersji to świetny pomysł na obiad lub kolację

tarta galette z pomidorami

Rustykalna tarta galette to wyjątkowo łatwe i uniwersalne w przygotowaniu ciasto. Wystarczy rozwałkować z ciasta placek, wypełnić nadzieniem, zawinąć brzegi i upiec.

Galette możemy przygotować zarówno na słodko, jak i na słono i pikantnie. Najczęściej galette wypełnia się owocami, czekoladą, bakaliami i podaje się na deser. Gdy wypełnimy tartę takimi dodatkami, jak warzywa, kiełbasa, boczek, ser wtedy wypiek zamienia się w efektowne i pyszne danie główne.

tarta galette z pomidorami

Składniki

CIASTO

200 g mąki pszennej typ 500

125 g zimnego masła

1 jajo

1/2 łyżeczki soli

1/2 łyżeczki cukru

NADZIENIE

150 g serka ricotta

50 g startego żółtego sera (gouda)

1 ząbek czosnku

sól

pieprz

3 pomidory

1 – 2 łyżki kukurydzy z puszki

1 szalotka

tymianek

1 łyżka oliwy

PONADTO

1 jajo

1 łyżka sezamu

tarta galette z pomidorami

Wykonanie

Przygotowujemy ciasto. Mąkę mieszamy z solą i cukrem i wysypujemy na blat formując kopczyk. Dodajemy kawałki masła i nożem siekamy je razem z mąką. Robimy dołek na środku i wbijamy weń jajko. Wszystkie składniki ponownie siekamy nożem, następnie szybko wyrabiamy rękami, aż uzyskamy gładkie ciasto. Formujemy kulę, lekko ją spłaszczamy, zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na minimum 30 minut.

Włączamy piekarnik i nastawiamy na 200°.

Pomidory kroimy w grube plastry, odcedzamy kukurydzę, obraną szalotkę kroimy w plasterki. W misce mieszamy starty żółty ser z ricottą, dodajemy listki oberwane z jednej gałązki świeżego tymianku, starty lub zmiażdżony ząbek czosnku, doprawiamy solą i pieprzem.

Wyjmujemy ciasto z lodówki i rozwałkowujemy cienko, na około 3 mm grubości placek. Przekładamy rozwałkowane ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Rozkładamy masę serową pozostawiając  około 3 – 4 cm wolnej krawędzi. Na wierzch układamy plastry pomidorów i szalotki. Posypujemy kukurydzą, listkami lub gałązkami tymianku i skrapiamy oliwą. Zawijamy brzegi ciasta do środka, robimy zakładki, tak aby zakryć część farszu. Zawinięte brzegi ciasta smarujemy rozkłóconym jajkiem, następnie posypujemy sezamem. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku przez około 30 minut, na złoty kolor. Tartę serwujemy na ciepło.

Smacznego!

Mus dyniowo gruszkowy z kardamonem – delikatny, pyszny i lekkostrawny

Aksamitny mus z dyni i gruszek wspaniały dodatek do owsianek, placków i deserów

mus dyniowo gruszkowy Jarzynova Dominika Wójciak

Podczas pobytu na warsztatach kulinarnych “Jarzynovy ferment” w Łowyniu pierwsze śniadanie przygotowała dla nas prowadząca Jarzynova, czyli Dominika Wójciak. Była to owsianko amarantusianka z pieczonymi gruszkami z syropem klonowym i przepysznym aksamitnym musem. Mus w smaku przypominał mango i nikt nie zgadł, że jest to połączenie dyni z gruszką.

Mus z dyni i gruszek możemy zjadać razem z owsianką, jogurtem, budyniem mlecznym lub jaglanym. Możemy polewać nim naleśniki, racuchy, a nawet placki ziemniaczane. Polecam placki ziemniaczane z łyżką jogurtu naturalnego i łyżką tego musu, pyszota.  Dominika poleca również przygotować budyń na bazie musu dyniowo gruszkowego i mleka kokosowego lub zwykłego.

Dynia i gruszki są obecnie dostępne w sprzedaży przez cały rok, więc mus możemy przygotowywać na bieżąco. Ani Dominika, ani ja jeszcze nie pasteryzowałyśmy tego musu w słoikach. Kiedy to zrobimy, za jakiś czas dam znać, czy mus nadaję się do słoików na zimę.

Składniki

500 g dyni  (u mnie dynia Nelson, Jarzynova poleca prowansalską, Barbarę albo piżmową)

500 g gruszek

sok i skórka z 1 cytryny

kardamon – ziarenka wydłubane z 2 -3 kapsułek

Wykonanie

Obrane i pokrojone w kostkę gruszki i dynie wkładamy do garnka z pokrywką. Dodajemy ziarenka kardamonu,  otartą skórkę z cytryny oraz wyciśnięty z niej sok. Przykrywamy garnek i podgrzewamy na średnim ogniu. Od czasu do czasu mieszamy lub potrząsamy garnkiem, aby owoce ni przywarły do dna. Dusimy około 20 – 30 minut, aż dynia będzie miękka. Ugotowane owoce miksujemy na puree. Próbujemy czy gotowy mus nam smakuje. Możemy mus dosłodzić np. miodem lub dodatkowo zakwasić.  Finalny smak musu zależy od tego jak słodkie były gruszki i dynia.  Gotowy mus przechowujemy w słoiku w lodówce maksymalnie do tygodnia.

Smacznego!

Kruche tureckie ciasteczka Şekerpare w cytrynowym syropie

Rozpływające się w ustach ciasteczka w syropie

tureckie ciasteczka Şekerpare szekerpare

Şekerpare – “szekerpare” to pyszne, rozpływające się w ustach tureckie ciasteczka nasączone w syropie. Syrop przygotowujemy z wody, cukru i soku z cytryny. Przepis pochodzi z książki Bartka Kieżuna Stambuł do zjedzenia. Kiedy przygotowałam ciastka z podanej w książce receptury okazało się, że zostało mi połowę syropu. Nic sie jednak nie zmarnowało. Na drugi dzień upiekłam kolejną porcję ciastek i wykorzystał pozostały syrop. W podanym przepisie podaję ilość syropu, która dla mnie wystarczyła do jednej porcji ciastek.

tureckie ciasteczka Şekerpare szekerpare

Składniki na 20 ciasteczek

SYROP

150 g cukru

150 ml wody

sok wyciśnięty  z 1/2 cytryny

CIASTO

130 g masła

65 g cukru pudru

1 łyżeczka cukru z wanilią

200 g mąki tortowej

100 g semoliny

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

skórka starta z pomarańczy

orzechy laskowe (20 sztuk)

Wykonanie

SYROP

Wodę z cukrem zagotowujemy. Wlewamy sok z cytryny i czekamy, aż ponownie się zagotuje. Wyłączamy kuchenkę i odstawia syrop na bok.

CIASTO

Masło ubijamy z cukrem pudrem i cukrem z wanilią na puch. Dodajemy połowę porcji obu mąk, startą skórkę z pomarańczy i proszek do pieczenia. Mieszamy krótko mikserem, po czym dodajemy drugą połowę mąki pszennej i semoliny. Ponownie miksujemy, krótko, około 30 sekund. Ciasto powinno wyglądać jak mokra kruszonka.

Włączamy piekarnik i ustawiamy moc na 180°C.

Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, w każdą w bijamy orzech laskowy. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku około 20 minut, aż ciasteczka będą złote. Gorące, zaraz po wyjęciu z piekarnika polewamy syropem. Şekerpare powinny wciągnąć syrop i lekko napęcznieć.

Smacznego!

Polecam również przepis na tureckie migdałowe ciasteczka Kavala

Stambuł do zjedzenia Bartek Kieżun

Recenzja książki Stambuł do zjedzenia Bartek Kieżun

Stamuł do zjedzenia Bartek Kieżun

Bartek Kieżun – z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Specjalista w zakresie kuchni śródziemnomorskich, dziennikarz kulinarny, podróżnik, fotograf. Gotuje, karmi, prowadzi warsztaty kulinarne, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje w konkursach kulinarnych.  Dwukrotny zdobywca Nagrody Magellana za przewodniki kulinarne Italia do zjedzenia i Portugalia do zjedzenia. Laureat prestiżowego konkursu Gourmand World Cookbook Awards.

Stambuł to jedno z największych miast świata, największe i najludniejsze w Turcji. Miasto położone jest nad cieśniną Bosfor i morzem Marmara. To jedyna metropolia świata, która znajduje się na dwóch kontynentach, zachodnia cześć w Europie, wschodnia w Azji.

Mówi się, że Stambuł to kulinarna stolica Turcji. Aromat pieczonych kasztanów, dymne nuty korzennych przypraw, gorąca lokma, krwiście czerwony sok z granatów. Woń pieczonego mięsa zmieszana z aromatem olejku różanego, prażonych orzechów, karmelu i miodu.  Całość przyprawia woń spalin krążących po Bosforze promów… Stambuł jest fascynujący i piękny. Bywa irytujący i brzydki. Potrafi zachwycić i zniechęcić.  Taki Stambuł, Stambuł do zjedzenia przedstawi nam w swojej książce Bartek Kieżun. Opowie nam o tym, jak smakuje i jak pachnie miasto, które pokochał i które, jak twierdzi “krąży już w jego żyłach”.

Stambuł do zjedzenia  to nie tylko książka kucharska, to wyjątkowy przewodnik po kulinarnej stolicy Turcji. Przepisy i zdjęcia potraw przeplatają się z obrazkami tętniącego życiem miasta, a wszystko okraszone jest opowieściami o historii i kulturze Stambułu. Jeżeli lubicie gotować i podróżować, poszukujecie nowych smaków ta książka jest właśnie dla Was.

Każda nowa książka kulinarna to dla mnie wyzwanie, zawsze muszę coś przygotować od razu, najpóźniej na drugi dzień. Tym razem trafiłam na małą przeszkodę, a była to … papryka, a raczej jej brak. O jaką paprykę chodzi? To Pul biber, czyli papryka z Aleppo. Na szczęście można ją kupić w sklepach z orientalną żywnością. Jeżeli chcecie odtworzyć większość przepisów z książki koniecznie zaopatrzcie się w tę przyprawę.

Pul biber na liście zakupów, a ja znalazłam przepis, który mogłam przygotować natychmiast. Upiekłam przepyszne , rozpływające się w ustach ciasteczka w syropie Şekerpare

Stambuł do zjedzenia Şekerpare

Teraz zaparzę sobie herbatę po turecku i zasiadam do lektury Bartka Kieżuna Stambuł do zjedzenia.Wam również polecam taki zestaw!

Stambuł do zjedzenia Bartek Kiezun
Stambuł do zjedzenia
Autor – Bartek Kieżun
Wydawca Buchmann
Liczba stron 288
Format – 210 x 270
Typ okładki – twarda

Dziękuję wydawnictwu Buchmann za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Bajgle z sezamem Jerozolimskie śniadanie

Jerozolimskie podłużne bajgle z sezamem Ka’ak Al Quds

jerozolimskie bajgle z sezamem

Wielkie stosy podłużnych bajgli z sezamem to charakterystyczny obrazek na ulicznych straganach w całej Jerozolimie. Sprzedaje się je od świtu do zmierzchu. Te chlebki to świetny pomysł na śniadanie, sprawdzają się również przygotowane jako kanapka na drugie śniadanie do szkoły lub pracy.

Zwykle bajgle są okrągłe i grube, często parzone przed pieczeniem. Jerozolimskie bajgle są podłużne i cienkie, a przy ich formowaniu musimy trochę się pobawić przy rozciąganiu ciasta.

Przepis pochodzi z książki Palestyna Sami Tamimi i Tara Wigley. Autorzy proponują surowe ciasto po uformowaniu w owalne pierścienie zamrozić. Następnie włożyć je do piekarnika wprost z zamrażarki i wydłużyć czas pieczenia, o minutę czy dwie lub do zrumienienia. Dzięki temu możemy mieć do  śniadania ciepłe i świeże  bajgle.  Możemy również ciasto przygotować wieczorem i kiedy wyrośnie włożyć do lodówki. Rano wyjmujemy z lodówki, dzielimy na porcję i kiedy ciasto trochę się ociepli postępujemy dalej, jak w przepisie.

jesrolimskie bajgle z sezamem

Składniki

20 g świeżych drożdży

30 g cukru

270 ml letniej wody

250 g mąki pszennej typ 500

250 g mąki pszennej chlebowej typ 750

20 g mleka w proszku

1 łyżeczka proszku do pieczenia

25 ml oleju i trochę do posmarowania ciasta

8 g soli

Na wierzch:

60 g jasnego sezamu (nieprażonego)

1 jajko

2 łyżki mleka lub wody

Wykonanie

Drożdże, cukier i 120 ml letniej wody mieszamy w małej misce i odstawiamy na 5 – 10 minut, aż na powierzchni pojawią się pęcherzyki.

Do misy miksera z zamontowanym hakiem wsypujemy obie mąki, mleko w proszku, proszek do pieczenia i sól. Jeżeli nie mamy miksera, możemy ciasto zagnieść i wyrobić ręcznie.  Miksujemy na niezbyt dużych obrotach około 1 minuty, by zmieszać składniki.  Dodajemy olej, zaczyn z drożdży i pozostałe 150 ml wody. Miksujemy na średnich obrotach, aż składniki się połączą i powstanie gładkie ciasto. Z ciasta formujemy kulę, smarujemy olejem, przykrywamy miskę ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę, aż ciasto podwoi objętość.

Gdy ciasto wyrośnie, wykładamy je na oprószony mąką blat i dzielimy na 6 części.  Z każdej formujemy delikatnie kulę, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 10 minut, by ciasto odpoczęło.

Wkładamy palec w środek kuli i przebijamy ją na wylot. Równomiernie rozciągamy ciasto na zewnątrz, aż powstanie owalny bajgiel o wymiarach około 18 x 9 cm.  Przekładamy bajgle na papier do pieczenia wielkości blachy, na każdym po dwie w odległości 4 – 5 cm od siebie. Przykrywamy i odstawiamy na 15 minut, by ciasto odpoczęło.

Sezam rozsypujemy w podłużnym, płaskim naczyniu, w kubeczku mieszamy jajko z mlekiem.  

Piekarnik rozgrzewamy do 220°C.
Blachy wstawiamy do piekarnika, aby się nagrzały, jeżeli nie mamy trzech blach, musimy bajgle piec na raty. Bajgle smarujemy rozkłóconym z mlekiem jajem i obtaczamy posmarowaną stroną obficie w sezamie.

Na gorące blachy ostrożnie zsuwamy papier wraz z porcjami ciasta i pieczemy około 15 minut, aż bajgle się ładnie zrumienią. Wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na 10 minut.

Smacznego!

Palestyna Książka Kucharska Sami Tamimi Tara Wigley

Recenzja książki PALESTYNA Książka Kucharska – Przedmowa Yotam Ottolenghi

palestyna sami tamimi otholeghi

PALESTYNA Książka Kucharska – Sami Tamimi i Tara Wigley

Palestyna to nie tylko książka kucharska, to książka z przepisami i opowieściami. To list miłosny do Palestyny, w którym autorzy z zachwytem opisują jej kuchnię, produkty, historię i ludzi. Sami jest gospodarzem, a Tara przewodniczką. Zabierają nas w piękną i pyszną podróż po Betlejem, Wschodniej Jerozolimie, Nablusie, Hajfie, Akce, Nazarecie, Galilei i Zachodnim Brzegu. Ta podróż to prawdziwa uczta dla zmysłów.

Sami Tamimi urodził się i dorastał w Jerozolimie. Jest partnerem Yotama Ottolenghiego w sieci  bistro Ottolengi oraz restauracji NOPI i ROVI. Jest również współautorem książek Ottolengi. The Cookbook oraz Jerozolima. Książka Kucharska.

Tara Wigley opracowuje, testuje i redaguje przepisy do książek Yotama Ottolenghiego, a także do jego felietonów i artykułów w “Guardianie” i “New York Timesie”.  Jest również współautorką książki Ottolenghi PROSTO.

Autorem przedmowy w Palestynie jest  Yotam Ottolengi. Wspomina w niej, jak razem z Samem Tamimim udał się do Jerozolimy, by napisać książkę. Owocem tej podróży była  Jerozolima. Książka kucharska. Jednak kiedy ukończyli dzieło, zdali sobie sprawę, że trzeba opowiedzieć coś więcej o palestyńskiej kuchni w szerokim ujęciu. Pisząc Palestynę, Sami i Tara podjęli to wyzwanie. To najlepsi kulinarni przewodnicy po tym zakątku świata, z nimi poczujemy smak Palestyny i jak zapewnia Yotam, mocno ten smak pokochamy.

Książka jest przepiękna, pełna zdjęć pysznych potraw, straganów wypełnionych wspaniałymi produktami i ludzi którzy za tym wszystkim stoją. Te piękne obrazki i opowieści zabiorą nas w daleką podróż do nieznanej krainy.

Sami i Tara zgromadzili w swojej książce ponad setkę przepisów bliskowschodniej kuchni. Przepisy pochodzą z rozmaitych źródeł, są autentycznie palestyńskie, ale ukazane w nowym świetle. Palestyna to zbiór przepisów praktycznych, efektownych i smakowitych,  które ucieszą każdego, kto gotuje w domu. Zaczynamy od przepisów na śniadania, gdzie już szykuje się wielka uczta. Na śniadaniowym stole mogą pojawić się miseczki z kremowym i ciepłym hummusem, rozmaite pikle, oliwki, do tego jogurt i świeżo siekana sałatka. Kostki białego sera posypane za’tarem lub czarnuszką i skropione obficie oliwą. Kremowy labneh z jajem na twardo i plasterkami ogórka. Najważniejsze, jak podkreślają autorzy “by święta trójca, czyli sok z cytryny, oliwa i za’tar, stała w zasięgu każdego stołownika“. Po śniadaniach mamy przekąski, pasty i sosy, przystawki warzywne i sałatki, zupy, warzywne dania główne, ryby, mięso, pieczywo i łakocie. Na koniec jest słowniczek: spiżarnia i polityka w Palestynie.

Szczerze polecam i  zachęcam do lektury i gotowania.

palestyna ksiązka kucharska

W Palestynie jest dużo smacznych przepisów, które wciąż zaznaczam do wypróbowania.  Nigella Lawson napisała “Ugotuję z niej wszystko po kolei“. Podoba mi się taka deklaracja, ja jednak będę ostrożna w obietnicach i zacznę od przepisu na pyszne pieczywo:  Jerozolimskie bajgle z sezamem Ka’ak Al Quds.

palestyna okładka filo
Palestyna Książka kucharska Sami Tamimi Tara Wigley
Przekład: Anna Palmowska, Katarzyna Skarżyńska
Wydawnictwo: Filo
Rok wydania: 2020
Oprawa: twarda z gąbką
Format: 20×27,5 cm
Liczba stron: 352

Dziękuję wydawnictwu Filo za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.