Tag: filo

Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy. Caroline Fleming

„Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy” Caroline Fleming napisała wspaniałą książkę kucharską. Większość przepisów  jest bardzo prosta, to tradycyjne domowe potrawy, których smak po prostu cię uszczęśliwi.  

Caroline Fleming, z domu baronessa Caroline Elizabeth Ada Iuel-Brockdorff, urodziła się w duńskiej rodzinie arystokratycznej. Jest autorką bestsellerowych książek o duńskiej kuchni. W swojej książce “Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy” Caroline przedstawia przysmaki duńskiej kuchni i pokazuje, jak sama żyje i jak gotuje. Czerpiąc z przepisów używanych w rodzinie od pokoleń, Caroline prezentuje proste i pyszne dania, które podniosą na duchu, dodadzą sił i podpowiedzą, jak ugotować sobie szczęście według duńskiego modelu życia.  Bo ponoć Duńczycy  są najszczęśliwszym narodem na świecie.

A jaki jest duński sposób na życie? Co to jest idea “hygge”?
 “Hygge nie tłumaczy się dosłownie, ale oznacza z grubsza “przytulność”.  Duńczycy rozumieją to jako ciepłe, bezpieczne otoczenie, które kojarzy się z dzieciństwem, troską, miłością i bezwarunkowym wsparciem. Pojęcie hygge zyskuje coraz większą popularność poza Danią. Wszyscy zaczynają zdawać sobie sprawę, że życie jest krótkie i warto je przeżyć jak najpełniej i jak najszczęśliwiej. Takie podejście sprawia, że istotniejsze staje się też, co jemy.

Caroline łączy w swoich przepisach nowoczesność z duńskimi tradycjami. Książka podzielona jest na kilka tematycznych rozdziałów.  Zaczynamy od lekkich posiłków na każdą porę dnia, potem zupy, kanapki i sałatki. Następnie mamy dania główne z ryb i warzyw, desery, a na koniec chleby, wypieki, słodkości i napoje.

Kiedy biorę do ręki książkę kucharską, zawsze przeglądam ją od końca. Myślę, że ma to swoje uzasadnienie. W wielu książkach kulinarnych na końcu znajdziemy słodkości i desery, a cóż może nam sprawić większą przyjemność?  Ugotowałam sobie szczęście, pudding ryżowy z sosem wiśniowym i migdałami. Tak, to jest danie w duchu idei “hygge”…

To bardzo ładnie wydana książka. Wypełniają ją klimatyczne fotografie, na których możemy podziwiać zarówno pyszne potrawy, jak i piękną rodzinną posiadłość. Jeżeli szukasz prezentu, to zakup tej książki będzie świetnym pomysłem.

Dziękuję wydawnictwu Filo za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Zielona uczta: wiosna lato – Nigel Slater

Nigel Slater jest autorem książek, artykułów prasowych i programów telewizyjnych. Jego książki kucharskie, w tym Appetite, Jedz. Mała księga szybkich dań,  Kitchen Diares zdobyły wiele nagród. Na podstawie autobiografii Tost – historia chłopięcego głodu, która zdobyła sześć ważnych nagród,  nakręcono pełnometrażowy film i wyreżyserowano sztukę teatralna.

Zielona uczta: wiosna, lato Nigela Slatera to zbiór ponad 110 prostych i nowoczesnych pomysłów na potrawy z warzyw, owoców, kasz i makaronów.  W książce znajdziemy przepisy na lekkie,  wiosenne i letnie dania.  Większość z nich łatwo można dostosować do potrzeb diety wegańskiej lub wegetariańskiej. To książka idealna dla osób, które lubią smaczne i łatwe przepisy, oraz dla tych, którzy chcą jeść mniej mięsa.

Autor przepisy podzielił na rozdziały według metody gotowania lub przygotowania: w misce, z patelni, w dłoni, rano, z piekarnika, z talerza, z grilla, na kuchence, na deser.  Moją przygodę z Zieloną ucztą zaczęłam od końca, czyli od deseru, który bardzo polecam – “śliwki, cukier trzcinowy, orzechy laskowe”.

Każdy przepis opatrzony jest zdjęciem gotowego dania, więc wiemy do czego mamy dążyć.  Indeks przepisów, taki jak lubię, po składnikach. Jest to dla mnie bardzo istotny element w książce kulinarnej, kiedy mam jakiś produkt i szybko chcę znaleźć pomysł na jego wykorzystanie.

Zielona uczta: wiosna, lato to pierwsza część z dwóch. Druga część Zielona uczta: jesień, zima w księgarniach pojawi się na jesień 2020 roku.

Dziękuję wydawnictwu Filo za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Koszyczki z ciasta filo z borówkami i fioletowym kremem z mascarpone i ricotty, szybki i pyszny deser

Chrupiące ciasto filo, świeże borówki i aksamitny fioletowym krem – pyszny, prosty letni deser.  Na dodatek bardzo praktyczny, ponieważ  ciasto i krem możemy przygotować dzień wcześniej. Gotowy  krem przechowujemy w lodówce, a upieczone koszyczki w suchym miejscu. Tuż przed podaniem wypełniamy kremem koszyczki i obkładamy borówkami. Jeżeli komuś za mało słodkości całość możemy posypać cukrem pudrem lub polać syropem klonowym.

Wskazówki, jak obchodzić się z ciastem filo znajdziecie we wpisie “Truskawki w cynamonowych koszyczka z ciasta filo…”

Składniki na 12 sztuk

KOSZYCZKI

300 g ciasta filo (1 opakowanie)

60 – 80 g stopionego masła

20 g cukru pudru

borówki , tyle ile lubimy i ile zmieści się w koszyczkach

SYROP Z BORÓWEK

100 g borówek

1 łyżka cukru

1 łyżka wody

1 łyżka soku z cytryny

KREM

300 g  ricotta

300 g mascarpone

2 łyżki cukru pudru

2 -3  łyżki syropu z borówek

Wykonanie

SYROP z BORÓWEK

Do małego rondelka przekładamy wszystkie składniki  na syrop. Podgrzewamy na wolnym ogniu około 5 – 10 minut, aż uzyskamy syrop. Następnie studzimy i odcedzamy przez sitko.

KREM

W dużej misce mieszamy wszystkie składniki oprócz syropu i ubijamy na krem. Pod koniec ubijania zabarwiamy syropem z borówek. Gotowy krem przechowujemy w przykrytej misce w lodówce. 

KOSZYCZKI

Wyciągamy ciasto z opakowania i delikatnie rozwijamy na blacie. Kładziemy jeden arkusz np. na stolnicę i pędzelkiem smarujemy masłem, posypujemy cukrem pudrem, przykrywamy drugim arkuszem ciasta. Podobnie postępujemy z kolejnymi arkuszami ciasta, zlepiając masłem po 2 lub 3 płaty maksymalnie.

Wysmarowane i zlepione arkusze kroimy na 12 kwadratów.  Kwadraty powinny być wystarczająco duże, aby zmieściły się w otworach foremki na muffiny i jeszcze wystawały na zewnątrz.  Otwory foremki na muffiny smarujemy cienko masłem i wykładamy kwadratami z ciasta filo, tak aby utworzyć koszyczki i ponownie smarujemy pozostałym masłem po wierzchu. Pieczemy w rozgrzanym do 180°C piekarnika około 15 minut, na zloty kolor. Upieczone wyjmujemy ostrożnie z foremek i studzimy na kratce.

Tuż przed podaniem deseru wypełniamy koszyczki kremem, obkładamy owocami, możemy posypać cukrem pudrem lub polać syropem klonowym.

Smacznego!

Tarta z ciasta filo z kozim serem i marynowanym truskawkami z oliwkami

Ciasto filo jest bardzo uniwersalnym ciastem, możemy je, tak jak ciasto francuskie serwować zarówno na słodko, jak i na słono. Kilka wskazówek, jak obchodzić się z ciastem filo znajdziecie w poprzednim wpisie na Truskawki w koszyczkach. Tam truskawki były na deser. Tym razem proponuję truskawki w daniu wytrawnym, zamarynowane w oliwie i occie balsamicznym, podane z chrupiącą tartą z kozim serem.  Kiedy pierwszy raz zaserwowałam to danie przyznam, że przy stole nastąpiła nie mała konsternacja, czy to oby na pewno nie jest deser?

Składniki na foremkę o wymiarach 36 x 11 cm

150 g (1/2opakowania) ciasta filo

5 – 6 łyżek oleju ( u mnie ryżowy)

150 g sera koziego kanapkowego

150 g śmietany 18 %

2 jaja

300 g truskawek

pęczek świeżego tymianku

1/2 łyżeczki marynowanego zielonego pieprzu

3 łyżki octu balsamicznego

2 łyżki oliwy z oliwek

60 – 80 g drylowanych czarnych oliwek

sól

pieprz

Wykonanie

Blaszkę smarujemy cienko olejem. Bierzemy połowę ciasta filo, pojedyncze arkusze smarujemy olejem i układamy, a raczej “marszczymy” warstwowo w foremce formując dno tarty. Pieczemy około 8 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200°C.

Truskawki myjemy, wycinamy szypułki, kroimy na kawałki, listki tymianku siekamy. W misce delikatnie mieszamy truskawki, oliwki, marynowany pieprz, tymianek, ocet balsamiczny i oliwę z oliwek, doprawiamy solą i pieprzem, odstawiamy.

W drugiej misce mieszamy ze sobą za pomocą trzepaczki serek kozi, śmietanę i jaja na krem, doprawiamy solą i pieprzem. Krem wykładamy na podpieczony spód z ciasta i przykrywamy pozostałym ciastem, również warstwowo posmarowanym olejem i “pomarszczonym”. Pieczemy 15 minut w 200°C. Jeżeli ciasto szybko się rumieni (w moim piekarniku tak jest)  w połowie pieczenia przykrywamy całość folią aluminiowa.

Podajemy jeszcze ciepłe z marynowanymi truskawkami z oliwkami.

Smacznego!

Truskawki w cynamonowych koszyczkach z filo z mascarpone i ricottą, szybki i pyszny deser

Ciasto filo możemy kupić świeże lub mrożone. Jest to bardzo uniwersalne ciasto, które wykorzystujemy zarówno w słodkich, jak i pikantnych daniach. Aby jednak być pewnym sukcesu musimy zachować pewne środki ostrożności.

Jeżeli kupiliśmy ciasto zamrożone najlepiej rozmrozić je na kilka godzin przed planowanym użyciem  w lodówce. Inaczej ciasto będzie gumowate, a jak będziemy próbować oddzielić jeszcze zamrożone płaty, mogą się rozerwać.

Otwarte i rozłożone ciasto na czas pracy przykrywamy folią spożywczą i wilgotną ściereczką, gdyż szybko wysycha. Po wykorzystaniu każdego płata upewniamy się, że pozostałe ciasto jest ponownie przykryte.

Kiedy zostanie nam ciasto możemy je przechować na następny raz.  Jeżeli kupiliśmy filo świeże, szczelnie zawijamy je w folię i albo zamrażamy, albo przechowujemy  w lodówce maksymalnie do tygodnia.  Jeżeli używamy filo mrożone, nie zamrażajmy go ponownie .

Składniki na 12 sztuk

KOSZYCZKI

300 g ciasta filo (1 opakowanie)

60 – 80 g stopionego masła

20 g cukru pudru

mielony cynamon

truskawki lub inne owoce, tyle ile lubimy i ile zmieści się w koszyczkach

KREM

300 g  ricotta

300 g mascarpone

2 łyżki cukru pudru + 1 łyżka do obsypania

2 łyżki soku z limonki lub cytryny, lub włoskiego likieru Limoncello

Wykonanie

KREM

W dużej misce mieszamy wszystkie składniki i ubijamy na krem, przechowujemy w przykrytej misce w lodówce. 

KOSZYCZKI

Wyciągamy ciasto z opakowania i delikatnie rozwijamy na blacie. Kładziemy jeden arkusz np. na stolnicę i pędzelkiem smarujemy masłem, posypujemy cukrem pudrem i cynamonem, przykrywamy drugim arkuszem ciasta. Podobnie postępujemy z kolejnymi arkuszami ciasta, zlepiając masłem po 2 lub 3 płaty maksymalnie.

Wysmarowane i zlepione arkusze kroimy na 12 kwadratów.  Kwadraty powinny być wystarczająco duże, aby zmieściły się w otworach foremki na muffiny i jeszcze wystawały na zewnątrz.  Otwory foremki na muffiny smarujemy cienko masłem i wykładamy kwadratami z ciasta filo,  tak aby utworzyć koszyczki i ponownie smarujemy pozostałym masłem po wierzchu. Pieczemy w rozgrzanym do 180C piekarnika około 15 minut, na zloty kolor. Upieczone wyjmujemy ostrożnie z foremek i studzimy na kratce.

Tuż przed podaniem deseru wypełniamy koszyczki kremem, obkładamy owocami i posypujemy cukrem pudrem i cynamonem.

Smacznego!