Tag: przetwory domowe

Sosnówka – domowa nalewka na młodych pędach sosny

Nalewka z młodych pędów sosny – przepis na nalewkę sosnową

Do przygotowania sosnowej nalewki wykorzystujemy młode pędy sosny (młode przyrosty na końcach gałązek). Najlepszą porą zbioru takich pędów jest początek maja, wszystko jednak zależy od regionu i pogody. Należy pamiętać o tym, aby nie zrywać wszystkich młodych przyrostów z jednej sosny, gdyż taki zabieg uniemożliwi dalszy jej wzrost.

sosna młode pędy sosny szyszki sośnina

Przygotowanie nalewki na młodych pędach sosny jest łatwe i w pierwszym etapie bardzo szybkie. Później jednak musimy uzbroić się w cierpliwość, ale warto. Jesienią i zimą warto mieć butelkę sosnówki w domowej apteczce w pogotowiu. Nalewka sosnowa ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Jest pomocna przy przeziębieniach, bólach gardła czy kaszlu. Oczywiście w rozsądnych ilościach i tylko dla dorosłych!

SKŁADNIKI

  • 1 kg młodych pędów sosny
  • 700 g cukru
  • 1 l alkoholu nalewkowego 70 %
  • 1 cytryna

WYKONANIE

  1. Cytrynę myjemy i ścieramy z niej skórkę. Obieramy z pozostałej białej skórki i kroimy na plastry. Jeżeli cytryna ma pestki, pozbywamy się ich.
  2. W dużym słoju warstwami układamy młode pędy sosny. Dłuższe pędy możemy pokroić na kawałki. Każdą warstwę lekko ubijamy, dodajemy dwa plastry i cześć otartej skórki cytryny, przesypujemy porcją cukru. Ostatnią warstwą jest cukier, jednak zanim go dodamy skrapiamy całość 100 ml alkoholu. Słój zakręcamy i odstawiamy w ciepłe, nasłonecznione miejsce na tydzień.
  3. Po tygodniu, kiedy pędy puszczą już sok dolewamy pozostały alkohol. Szczelnie zakręcamy słój i ponownie odstawiamy w nasłonecznione miejsce na około 3 miesiące.  Co jakiś czas potrząsamy słojem i dociskamy pędy, aby były w całości zanurzone w płynie.
  4. Po 3 miesiącach zlewamy nalewkę przez kilkukrotnie złożoną gazę, najlepiej do dużej butli, gąsiorka lub słoja. Pozostałe pędy odciskamy również przez gazę. Słój z nalewką odstawiamy na kolejne 3 miesiące. Po tym czasie delikatnie, zlewamy płyn znad osadu do mniejszych butelek.

Z młodych pędów sosny możemy również przygotować syrop sosnowy.

Kandyzowana skórka pomarańczowa, domowa, najlepsza

Kandyzowane skórki pomarańczy ze świeżych i mrożonych skórek

Kandyzowana skórka pomarańczy to świetny dodatek do ciast i deserów. Jest również idealną przyprawą do herbaty lub grzanego wina. Możemy ją również podjadać samą, jak cukierki. Zapakowana w małe słoiczki, przewiązane wstążką lub ozdobnym sznureczkiem będą uroczym i słodkim prezentem.  

kandyzowane pomarańcze bio organiczne ekologiczne

Do przygotowania kandyzowanych skórek używam tylko skórek z owoców ekologicznych, niewoskowanych, które zamawiam w sezonie wprost z sycylijskich plantacji ( incampagna.pl)

SKŁADNIKI

100 g skórki  pomarańczy – waga bez części albedo*

150 g cukru

1 łyżka soku z cytryny

100 ml wody

szczypta soli

* Albedo, czyli biała cześć skórki pomarańczy zawiera wiele cennych składników odżywczych.  Czasem ją usuwam, czasem nie, zależy to od kilku czynników: czasu, przeznaczenia skórek i grubości warstwy albedo. Czy i jak dużo usuwać ze skórki albedo zdecydujcie sami.  

kandyzowana skórka pomarańczy

WYKONANIE

Skórki pomarańczy (zwykle są to ćwiartki, bo tak obieram owoc) zalewamy wodą do przykrycia. Zagotowujemy, zdejmujemy z ognia, przykrywamy i odstawiamy na noc.  Rano wylewamy wodę i jeżeli chcemy oczyszczamy skórki z białej części, czyli albedo. Następnie kroimy skórki w paski lub w kostkę i ważymy.

Zagotowujemy syrop, najlepiej w szerokim garnku z grubym dnem.  Odmierzamy wodę i cukier proporcjonalnie według podanych składników, czyli na każde 100 g skórki  –  150 g cukru i 100 ml wody. Kiedy cukier się rozpuści dodajemy pokrojone skórki, szczyptę soli i sok z cytryny. Doprowadzamy do wrzenia, od razu zmniejszamy ogień i pozwalamy skórkom smażyć się tak długo, aż zrobią się szkliste. Co jakiś czas mieszamy i w razie konieczności dodajemy gorącej wody.

Kiedy skórki staną się lekko przezroczyste to znak, że są gotowe. Możemy je chwilę jeszcze pogotować, aż zredukuje się syrop lub gorące wyjąć  z syropu i przełożyć  do wysterylizowanych słoików i od razu zakręcić. Syrop możemy zlać do osobnego słoiczka lub dodać do skórek.  

Kandyzowane skórki pomarańczy przechowuję w słoiczkach w lodówce.  Niedawno otworzyłam ostatni słoiczek skórek z zeszłego roku, przechowały się idealnie.  

Zrobiłam mały eksperyment i zamroziłam skórki. Oczyściłam i pokroiłam skórki w kostkę, wrzuciłam do szczelnego pojemnika i zamroziłam. Gdy nazbierałam cały pojemnik skórek, wtedy bez rozmrażania wrzuciłam je do gara, zalałam wodą, zagotowałam i zostawiłam na noc. Dalej postępuję podobnie, jak przy kandyzowaniu świeżych skórek.

Kiszony koper włoski z gochugaru i kozieradką

Domowe kiszonki – fermentowany fenkuł

Kiszony koper włoski to moje odkrycie z zeszłego sezonu. Przygotowałam wtedy dwie porcję i okazało się, że to zdecydowanie za mało.

kiszony koper włoski fermentowany fenkuł

Kiszony koper włoski to wspaniała gotowa sałatka. Chrupiąca, lekko ostra z delikatną nutą anyżu, charakterystyczną dla tego warzywa. Kiszonkę możemy również serwować z odrobiną oliwy.

Często przygotowuję kimchi, dlatego w moim domu zawsze jest duża paczka ostrej papryki gochugaru. Lubię ją dodawać do innych kiszonek, dlatego i tym razem nie mogło być inaczej. Koreańską grubo mieloną paprykę gochugaru oraz kozieradkę możemy kupić w sklepach internetowych m.in. w Kuchnie Świata.

Składniki na słoik około 700 ml

2 bulwy kopru włoskiego (fenkuł)

2 ząbki czosnku

3 plastry świeżego imbiru

3 plastry chrzanu

1 łyżeczka kozieradki

1 łyżeczka Gochugaru (lub chili, tyle ile lubimy)

solanka

Wykonanie

SOLANKA

1 łyżka soli kamiennej niejodowanej  na 1 l wody przegotowanej i ostudzonej do temperatury pokojowej.

KISZONY FENKUŁ

Czosnek, chrzan i imbir obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Oczyszczony koper włoski kroimy na bardzo cienkie plasterki, najlepiej za pomocą mandoliny.

Poszatkowany koper układamy w słoiku, dodajemy czosnek, imbir, chrzan, kozieradkę i płatki papryki, Całość zalewamy solanką, dociskamy tak by nic nie wypływało na powierzchnię zalewy. Optymalna wysokość zalewy to 1-2 cm nad fermentującym produktem i 2-3 cm poniżej krawędzi słoika.

Warzywa możemy docisnąć małym talerzykiem, szklanym wieczkiem od słoiczków typu Weck, kamieniem lub specjalnym dociskiem do kiszonek. Jest to kluczowa zasada bezpiecznej fermentacji, ponieważ wszystko, co zostanie wystawione na działanie tlenu, może pleśnieć.

Słoik zamykamy i odstawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 3-5 tygodni. Po tym czasie wstawiamy kiszonkę do lodówki lub do zimnej piwnicy.

Koper włoski jest nie tylko smaczny, ale też bardzo zdrowy. Polecam wykwintną i bardzo prostą sałatkę, Carpaccio z fenkułu z krewetkami, roszponką, pomarańczą

Kapusta kiszona z buraczkami i marchewką na ostro

Pyszna i zdrowa domowa kiszonka z kapusty, buraków, marchewki z ostrą koreańską papryką Gochugaru

Pomysł na kiszonkę z kapusty, marchewki i buraczków powstał w mojej głowie kilka minut po zakończeniu kiszenia białej kapusty w dębowej beczce.  Zostało trochę poszatkowanej kapusty i otartej marchwi. Z części przygotowałam dużą michę surówki coleslaw. Do pozostałej kapusty i marchwi dodałam otarte buraczki, sól i Gochugaru, upchałam ciasno w słoju i pozostawiłam do ukiszenia.

Kiszona kapusta kiszona marchewka kiszony burak domowa kiszonka

Jeżeli nie macie Gochugaru możecie dodać inną ostrą paprykę, w takiej ilości, jak lubicie. Często robię różne kimchi, więc duże opakowanie papryki Gochugaru zawsze stoi kuchennej szafce. Koreańską grubo mieloną paprykę Gochugaru paprykę możecie kupić w sklepach internetowych m.in. w Kuchnie Świata. Ta ostra papryka o pięknym czerwonym kolorze, złożonym profilu smakowym i niecodziennej teksturze stosowana do większości koreańskich dań, a w szczególności do kimchi.

Składniki

1 kg kapusty białej

150 g czerwonych buraczków

50 g marchwi

20 g soli kamiennej

1 łyżeczka Gochugaru (lub chili, tyle ile lubimy)

Wykonanie

Kapustę przekrawamy na pół, wycinamy głąb, siekamy lub szatkujemy na tzw. mandolinie.  Buraczki i marchew obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Pozostały głąb możemy również zetrzeć na tarce i dodać do kiszonki.

Wszystko razem dokładnie mieszamy z solą i Gochugaru, najlepiej w dużej misce.  Dokładnie wymieszane warzywa przekładamy do wyparzonego  słoja lub kamiennego garnka i mocno ubijamy. Obciążamy (talerzykiem i słoikiem z wodą lub wyparzonym płaskim kamieniem), przykrywamy i zostawiamy na około 10 – 14 dni w temperaturze pokojowej. 

Podczas kiszenia pilnujemy, aby kiszonka cały czas była zalana płynem.  Przez pierwsze dni zaglądam do kiszonki i ją ugniatam lub ubijam, żeby soki wypłynęły na wierzch. Po 7 – 10 dniach próbuję i kiedy w kiszonka jest  wystarczająco kwaśna przekładam ją do lodówki lub do innego chłodnego pomieszczenia.  

Smacznego i na zdrowie!

Domowy ocet winny. Jak zrobić ocet z winogron?

Przetwory domowe – domowy ocet winny, ocet z winogron

Samodzielne wykonanie octu nie jest ani czasochłonne, ani nie wymaga specjalnych umiejętności. To bardzo łatwy proces, więc warto zrobić swój własny ocet w domu. Tym bardziej, że ocet winny jest jednym z najczęściej używanych octów w kuchni.

domowy ocet winny wionogronowy przetwory domowe

Do wykonania octu winnego możemy wykorzystać świeże winogrona, sok winogronowy, wytłoczyny z winogron lub nawet wino. Polecam jednak wykorzystać świeże, dojrzałe i aromatyczne owoce, a otrzymamy najsmaczniejszy ocet.

Składniki

1 kg winogron

25 g cukru  trzcinowego lub białego

500 ml wody przegotowanej

ewentualnie, jeżeli mamy 30 ml starteru w postaci domowego octu, dla przyspieszenia fermentacji

winogrona ogrodowe ciemne i jasne

Wykonanie

Cukier rozpuszczamy w ciepłej wodzie. Owoce obrywamy z gałązek i wrzucamy do słoja. Na tym etapie możemy owoce zmiażdżyć lub lekko rozgnieść (postanowiłam tym razem pozostawić owoce w całości). Zalewamy winogrona wodą z cukrem. Jeżeli mamy, dodajemy starter w postaci domowego octu winnego lub jabłkowego. Odrobina takiego octu przyspieszy fermentację.

Owoce dociskamy, tak by nic nie wypływało na powierzchnię zalewy, w przeciwnym razie zacznie pleśnieć.  Możemy docisnąć małym talerzykiem, szklanym wieczkiem od słoiczków typ weck, kamieniem, małym słoiczkiem wypełnionym wodą lub specjalnymi dociskami do kiszonek.

Słoik z owocami przykrywamy ściereczką lub kilkukrotnie złożoną gazą i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 7 – 14 dni.  

ocet z winogron

Ważne jest wyczucie właściwego momentu, w którym powinniśmy oddzielić płyn od owoców. Gotowy ocet poznamy po lekkim, zdrowym zmętnieniu, przyjemnym zapachu i oczywiście smaku. Warto więc co jakiś czas zaglądać do słoika i próbować. Odcedzamy ocet od fermentowanego produktu i przelewamy do butelek. Odstawiamy do dojrzewania najlepiej na kilka miesięcy.  

Pyszne pomidory, wolno pieczone w niskiej temperaturze według Jarzynovej

Pieczone pomidory na zimę. Idealne do zup, sałatek, hummusu…

Pierwszy raz wolno pieczone pomidory spróbowałam na warsztatach z Dominiką „Letnia kuchnia Jarzynova”. Dominika miała na nie wspaniały pomysł. Były dodatkiem do jajka w koszulce i koziego jogurtu (danie podobne do jajek po turecku).

jarzynova pieczone konfitowane pomidorki pomidory

Wolno pieczone pomidory skradły moje serce. Piekę je teraz w ilościach prawie hurtowych 😉 i mrożę. Podzielę się z Wami przepisem, który przywiozłam z warsztatów. Na koniec, co bardzo polecam, kilka ważnych wskazówek od Dominiki.

Często do swoich pomidorów dodaję przed pieczeniem nasiona kopru włoskiego. Bardzo lubię tę przyprawę, ale możecie ją pominąć.

Składniki

500 g pomidorów

sól

pieprz

cukier lub miód (opcjonalnie)

1 łyżka dobrego octu (balsamiczny, winny lub inny owocowy)

2 łyżki oliwy

ulubione przyprawy – nasiona kopru włoskiego, tymianek, cząber, majeranek, odrobina otartej skórki z cytryny…

Dodatkowo oliwa lub dobry jakościowo olej, jeżeli pomidorów nie mrozimy

Wykonanie

Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia układamy jeden obok drugiego, przekrojone wzdłuż na pół pomidory. Posypujemy je oszczędnie wybranymi przyprawami. Skrapiamy odrobiną miodu (lub posypujemy cukrem), octem i oliwą.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160°C (funkcja termoobieg) na 30 – 40 minut. Czas pieczenia zależy od mocy piekarnika i wielkości oraz soczystości pomidorów. Pomidory należy piec tak długo aż będą delikatnie przyrumienione, wyraźnie ścięte, ale nie przypieczone.  Wtedy zmniejszamy temperaturę do 120 – 130°C (funkcja termoobieg) i suszymy jeszcze przez 60 – 80 minut (lub dłużej, jeżeli mamy duże pomidory).

Gotowe pomidory powinny być wysuszone z wierzchu, mięsiste i jędrne w środku.

Upieczone pomidory studzimy i mrozimy. Możemy również jeszcze ciepłe, przełożyć do szklanego naczynia i zalać oliwą albo tłoczonym na zimno olejem rzepakowym. Po schłodzeniu przechowujemy w lodowce do 7 dni, póżniej zaczynają fermentować.  Przed podaniem wyciągamy pomidory z lodówki, aby ocieplić do temperatury pokojowej.

Wskazówka Dominiki Jarzynovej:

„Na zimę przygotowuję pomidory w taki sam sposób tylko po upieczeniu studzę je i wkładam razem z blaszką albo na desce do zamrażalnika (tak, by zamroziły się nieposklejane). Po zamrożeniu przekładam je do woreczka strunowego i trzymam w zamrażalniku. Żeby je odmrozić, przekładam porcję zamrożonych pomidorków do słoika i zalewam oliwą/olejem. Czekam aż odmrożą się w oliwie i nabiorą temperatury pokojowej. Tak smakują najlepiej.”

Ocet jabłkowy z owocami i płatkami dzikiej róży

Domowy ocet – jabłka, dzika róża i miód

Do przygotowania octu jabłkowego nadają się praktycznie wszystkie jabłka. Najlepsze jednak będą owoce z pewnego źródła, ekologiczne, bez chemicznych oprysków. Jeżeli użyjecie takich owoców wtedy nie myjcie ich, bakterie znajdujące się na skórce zaczną pożywiać się cukrem, co przyspieszy proces fermentacji.

ocet z jabłek - jabłka róża miód płatki róży

Domowy ocet jabłkowy możemy używać do sałatek lub po prostu pić rozcieńczony wodą. Taki napój wspaniale usprawnia funkcjonowanie układu trawiennego i podbudowuje odporność.

Składniki

1 duże jabłko lub 2 mniejsze

garść owoców dzikiej róży

garść płatków kwiatów dzikiej róży (jeżeli znajdziemy na krzaczkach, jeżeli nie możemy dodać suszone lub pominąć)

1 l przegotowanej wody

4 łyżki miodu

50 ml startera z domowego octu jabłkowego (niekoniecznie)

Wykonanie

Jabłka kroimy na ćwiartki lub ósemki i usuwamy gniazda nasienne. Wkładamy do słoika i dodajemy owoce  i płatki dzikiej róży. Jeżeli mamy ochotę na ocet z korzenną nutą możemy dodać według uznania laskę cynamonu, goździki, anyż lub ziarna czarnego pieprzu. Ciepłą wodę (nie gorącą!) mieszamy z miodem i zalewamy nią owoce.

Jeżeli mamy, dodajemy starter w postaci domowego octu jabłkowego. Odrobina domowego octu jabłkowego przyspieszy fermentację. Owoce dociskamy, tak by nic nie wypływało na powierzchnię zalewy, w przeciwnym razie zacznie pleśnieć.  Możemy docisnąć małym talerzykiem, szklanym wieczkiem od słoiczków typ weck, kamieniem, małym słoiczkiem wypełnionym wodą lub specjalnymi dociskami do kiszonek.

Słoik z owocami przykrywamy ściereczką lub kilkukrotnie złożoną gazą i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 4 – 5 dni. Gotowy ocet poznamy po lekkim, zdrowym zmętnieniu, przepięknym zapachu i oczywiście smaku. Odcedzamy i przelewamy do butelek.

Przepis zaczerpnięty z książki „Smak dzikich roślin” Patrycji Machałek

Smak dzikich roślin – Patrycja Machałek

Poznaj moc dzikich ziół, chwastów oraz liści drzew i naucz się gotować w zgodzie z rytmem natury

Książka „Smak dzikich roślin. Ponad 100 przepisów na potrawy sezonowe” Patrycja Machałek.

Gotowanie w zgodzie z rytmem natury? Nic prostszego. Patrycja Machałek w swojej nowej książce prezentuje przepisy z wykorzystaniem dzikich ziół, chwastów, kwiatów, grzybów oraz liści drzew.

smak dzikich roślin patrycja machałek recenzja książki

Łąka, las, polana, a nawet przydomowy ogródek – wszystkie te miejsca skrywają dzikie rośliny będące skarbnicą smaku, witamin i kojących właściwości dla naszego ciała. Warto to doceniać i mądrze jest z tego korzystać. Nawet rośliny zerwane podczas krótkiego spaceru można po prostu … ugotować.

W książce znajdziemy przepisy z podziałem na pory roku, oto kilka z nich:

Wiosna

– koktajl kokosowy z liśćmi brzozy

– fiołkowy drink

– marmolada z szyszek daglezji

– marmolada z forsycji

– nalewka z kwiatów robinii akacjowej

Lato

– szampan z kwiatów czarnego bzu

– leśny dżin

– ryż z koniczyną łąkową

– masło stokrotkowe

– pokrzywowe leniwe

Jesień

– kawa z żołędzi i prażonej bukwi

– chleb żołędziowy na zakwasie

– ocet z owoców dzikiej róży

– dżem jarzębinowy

– tarninówka z miodem

– wino wrzosowe

Zima

– ocet z szyszek jodły i jabłek

– pobazina, czyli leszczynowy placek

– kiszone pędy sosny

… i wiele innych doskonałych potraw z wykorzystaniem nieoczywistych roślin, które rosną wokół nas.  

Pierwszym przepisem, który przygotowałam z książki jest ocet z jabłek i owoców dzikiej róży.

Przepisy poprzedzone są opisem rośliny, której będziemy używać.  Okazuje się,  że o każdej porze roku możemy korzystać z darów natury. Sezonowe gotowanie z dzikich roślin jest prostsze, niż myślisz!

Smak dzikich roślin. Ponad 100 przepisów na potrawy sezonowe – Patrycja Machałek

Dziękuję wydawnictwu Znak za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Domowa nalewka jagodowa z kardamonem, goździkami i pieprzem

Nalewka z leśnych czarnych jagód, jagodzianka z przyprawami

Leśne borówki czarne czyli czarne jagody. Małe i smaczne owoce, lekko słodkie i lekko kwaskowate. Najczęściej wyrabia się z nich dżemy, konfitury, soki oraz nalewki. W sezonie świeże owoce są składnikiem najpyszniejszych drożdżówek na świecie, czyli słynnych jagodzianek. Ostatnio trwają zawody, o to kto wypełni bułkę największą ilością jagód. Możemy się ścigać, albo część jagód zamrozić i cieszyć ich smakiem przez cały rok. Mrożone jagody możemy dodawać do pierogów, słodkich wypieków lub do koktajli.

domowa nalewka jagodowa czarne jagody jagodzianka

Znacie to urządzenie? To „maszynka” do zbierania jagód, zwana również grzebieniem. Czy zbieram tym sposobem jagody? Nie! Zbieranie jagód ręcznie jest poprawne ekologicznie i społecznie. Owoce czarnych jagód powinno się zbierać ręczne, ponieważ przez nieumiejętne korzystanie z podobnych urządzeń niszczymy lub uszkadzamy rośliny. Zbieraczka do jagód na zdjęciu jest bardzo, bardzo wiekowa. Kupiłam ją kiedyś na pchlim targu (jako dekorację do piwniczki) w Austrii. Tam można korzystać z takich urządzeń, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Należy taki grzebień używać tylko powierzchownie i bardzo delikatnie, aby nie zniszczyć jagodziska i nie zebrać wszystkich jagód. Powinno się coś zostawić dla innych zbieraczy i dla zwierząt.

domowa nalewka jagodowa czarne jagody jagodzianka

W zeszłym sezonie przygotowałam dwie jagodowe nalewki. Jedną o bardzo prostym składzie: jagody, alkohol, miód i drugą na cukrze z przyprawami i sokiem z cytryny.  Po przelaniu do butelek nalewki odstawiłam do piwnicy na rok. Obie nalewki w smaku wyszły wyśmienite, ale nalewka z przyprawami zdecydowanie wygrała.

domowa nalewka jagodowa czarne jagody jagodzianka

Składniki

500 g czarnych leśnych jagód

200 g cukru trzcinowego lub białego

sok z 1 cytryny

ziarenka z 1 – 2 kapsułek kardamonu lub spora szczypta kardamonu mielonego

2 goździki

3 ziarna pieprzu

1 migdał

500 ml alkoholu nalewkowego 70%

Wykonanie

Oczyszczone jagody zasypujemy cukrem w dużym słoju lub gąsiorku i i odstawiamy na 1 dzień.

Ziarenka kardamonu, goździki i pieprz lekko rozgniatamy w moździerzu, dodajemy migdał i również rozdrabniamy go tłuczkiem moździerza.

Na drugi dzień do jagód z cukrem dodajemy mieszankę przypraw, sok z cytryny i alkohol. Mieszamy, zamykamy słój i odstawiamy w temperaturze pokojowej na 2 – 3 miesiące. Warto co jakiś czas wstrząsnąć słojem.

Po 2 – 3 miesiącach zlewamy z owoców płyn, najlepiej przez gazę, rozlewamy do butelek i odstawiamy w ciemne i zimne miejsce na minimum 3 miesiące.

Smacznego i na zdrowie!

Pomarańczowa konfitura z dodatkiem słodkiej i ostrej papryki

Słodka, pikantna i lekko gorzka konfitura z pomarańczy i chili. Wyśmienity dodatek do serów i nie tylko.

Pikantna konfitura z pomarańczy i chilli – chutney z pomarańczy i chili – to świetny dodatek do wszystkich serów: żółtych, pleśniowych i twarogowych.

konfitura dżem pomarańcze i chilli

Słodka, pikantna i lekko gorzka, taka jest konfitura z pomarańczy, ostrej i słodkiej papryki. Możemy ją wykorzystać do marynowania grillowanych mięs, jest również świetnym dodatkiem do tostów, kanapek i burgerów.  Jest słodka, lekko ostra i gorzka i taka… pyszna!

Składniki

1,5 kg pomarańczy (najlepiej pomarańcze ekologiczne, niepryskane)

1 czerwona słodka papryka około 200 g

3 – 4 papryczki chili około 100 g

sok z 1 dużej cytryny

200 ml wody

125 ml octu jabłkowego lub cydrowego

700 g cukru

Wykonanie

Pomarańcze bardzo cienko obieramy ze skórki (bez białego albedo). Obraną skórkę kroimy w cieniutkie paseczki, tzw. julienne. Pomarańcze obieramy z pozostałej, białej skóry, kroimy na kawałki i usuwamy pestki.

Papryki przekrawamy na pół  i oczyszczamy z nasion. Chili drobno siekamy, słodką czerwona paprykę kroimy w małą kostkę.

Do garnka wlewamy wodę i ocet, dodajemy papryki, skórkę pomarańczową i sok z cytryny. Całość zagotowujemy, gdy tylko zawrze zmniejszamy ogień i gotujemy na wolnym ogniu około 5 minut. Dodajemy pokrojone pomarańcze i cukier. Gotujemy na średnim ogniu około 2 godziny, do uzyskania pożądanej konsystencji. Gorącą konfiturę przekładamy do wyparzonych słoików i natychmiast szczelnie zamykamy. Słoiki układamy dnem do góry do czasu, aż wystygną. Możemy również konfiturę w słoikach zapasteryzować.

Smacznego!