Tag: słodkości

Tyrolski Kiachl, taki austriacki pączek z … dołkiem

Czy znacie Kiachl z Tyrolu? To takie tyrolskie pączki z … dołkiem. Kiachl mają w Tyrolu swoją tradycję, smażone są na letnich festiwalach ludowych oraz na jarmarkach bożonarodzeniowych. Kiachl najlepiej smakuje świeży. Zgodnie z tyrolskim zwyczajem Kiachl serwuje się albo na słodko, wypełniony żurawiną i posypany cukrem pudrem, albo na słono z kiszoną kapustą.

Swojego pierwszego tyrolskiego pączka, a był to kiachl na słodko, zjadłam w schronisku na alpejskim szlaku w Austrii . Był nieziemsko pyszny, świeżo usmażony, delikatny w środku i chrupiący z wierzchu. Odpłynęłam i … zamówiłam drugiego, ale niestety nie poprosiłam o przepis. Po powrocie z urlopu zaczęłam szukać przepisu i okazało się, że jest wiele podobnych receptur na ten wypiek. Pewne detale jednak miały wpływ na smak i strukturę kiachla. Dopiero za trzecim podejściem i po kilku korektach składników udało mi się odtworzyć zapamiętany smak.

Składniki

500 g mąki typ 450 lub 500

30 g świeżych drożdży

5 g cukru

50 ml ciepłej wody

2 jaja

40 g masła

250 ml mleka

20 ml rumu lub innego alkoholu

szczypta soli

opcjonalnie szczypta anyżu, kardamonu lub cynamonu

1 l oleju lub smalcu

cukier puder

dżem lub konfitury

mąka do podsypania na stolnicę

Wykonanie

Mąkę wsypujemy do miski (najlepiej robota, robimy dołek do którego kruszymy drożdże, posypujemy cukrem i zalewamy ciepłą wodą. Odstawiamy na około 20 – 30 minut.

W małym rondelku rozpuszczamy masło, dolewamy mleko, mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia.

Do misy z mąką dodajemy jaja, szczyptę soli  i letnie mleko z masłem i rum. Wyrabiamy ciasto, najlepiej  w mikserze z hakiem, na średnich obrotach około 4 – 6 minut, a ż ciasto będzie odchodziło  od ścianek misy. Ciasto będzie trochę lepkie, ale gładkie i elastyczne. Przykrywamy miskę i odstawiamy do podwojenia objętości na około  1 – 1,5 godziny.

Stolnicę obsypujemy mąką i łyżką wyjmujemy z miski porcje ciasta, około 20 sztuk. Następnie oprószonymi mąką dłońmi delikatnie z każdej porcji formujemy kulkę. Lekko spłaszczamy, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.

Podgrzewamy tłuszcz do temperatury około 175°C.

W małą miseczkę lejemy łyżkę oleju do smarowania dłoni. Bierzemy każdą kulkę w lekko natłuszczone dłonie i delikatnie wyciągamy/rozsuwamy  ją palcami od środka na kształt podobny do oponki, ale bez dziurki. W środku ciasto powinno być  bardzo cienkie, brzegi powinny pozostać jednakowej grubości dookoła.  Kładziemy od razu na gorący tłuszcz stroną z wgłębieniem w dół. Aby uzyskać ładne wgłębienie od razu polewamy łyżką odrobiną gorącego tłuszczu po wierzchu. Smażymy na złoty kolor, odwracamy i dosmażamy z drugiej strony.  Wgłębienie pozostaje jasne. Usmażone kiachl odsączamy z tłuszczu na papierowym ręczniku. Kiedy przestygną posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Dyniowe rogaliki z miodowym masłem, żurawiną i orzechami włoskimi

Złote, delikatne i mięciutkie. Takie są dyniowe rogaliki z miodowym masłem, orzechami włoskimi i żurawiną. Co to jest miodowe masło? To po prostu podgrzane masło razem z miodem, tylko do momentu rozpuszczenia się składników. Taką mieszaniną smarujemy ciasto przed zwijaniem rogalików.

Składniki

ZACZYN

15 g świeżych drożdży

1/2 łyżeczki cukru

50 ml letniej wody

CIASTO

zaczyn

550 g mąki

80 g cukru

1 łyżeczka cynamonu w proszku

1/2  łyżeczki imbiru w proszku

1/4 łyżeczki  mielonej gałki muszkatołowej

1/2 łyżeczki soli

300 g purée z dyni*

50 g roztopionego masła

1 jajko do ciasta + 1 jajko do smarowania rogalików

NADZIENIE

50 g masła

50 g miodu

100 g orzechów włoskich obranych

100 g suszonej żurawiny

Wykonanie

ZACZYN

Drożdże mieszamy  z cukrem i wodą, odstawiamy na około 15 minut w ciepłe miejsce, aż się spienią.

CIASTO

W dużej misce mieszamy ze sobą wszystkie składniki na ciasto, chwile wyrabiamy.  Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1-1,5 godziny, aż podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie porcję. Na stolnicy  rozwałkowujemy dwa  placki, każdy o średnicy około 30 cm. Na obu plackach rozsmarowujemy miodowym masłem i posypujemy posiekanymi orzechami i żurawiną. Placki nacinamy po przekątnej na 12 trójkątów każdy i zwijamy rogaliki.  Układamy na blachach wyłożonych papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę do wyrośnięcia.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C,  rogaliki smarujemy rozkłóconym jajkiem i pieczemy przez około 15 – 20 minut, aż będą rumiane. Rogaliki po upieczeniu możemy polukrować, ja nie zdążyłam, takie nam bardzo smakowały.

NADZIENIE

Masło podgrzewamy razem z miodem tylko do momentu, aż się rozpuszczą, mieszamy. Orzechy i żurawinę siekamy. Takim miodowym masłem smarujemy ciasto, posypujemy posiekanymi bakaliami i zwijamy rogale.

Smacznego!

* Purée z dyni – dynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy w temperaturze 160°C przez około 30 – 40 minut  lub do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki i miksujemy na gładkie purée.