Sałatka z pieczonej marchwi z sosem Chamoy

Pieczone marchewki z meksykańskim owocowym sosem

Chamoy to sos rodem z Meksyku. Przygotowuje się go z marynowanych owoców (morele, mango, śliwki), soku z limonki i papryczki chili. Jest jednocześnie słony, słodki, kwaskowy i pikantny. Jego wyjątkowy smak ma wpływ na wszystko z czym się zetknie. Możemy go wykorzystać nie tylko do warzyw, ale również do mięsa, ryb, a nawet owoców.

Smak Ottolenghi sałatka z pieczonych marchewek

Przepis na sałatkę z marchwi pochodzi z książki SMAK autorstwa Yotama Ottolenghi i Ixty Belfrage. Skład sosu Chamoy z książkowego to morele suszone zamiast marynowanych, sumak, czosnek, syrop klonowy, sok z limony, oliwa i chili aleppo. Możemy przygotować sos według przepisu lub poeksperymentować z innymi papryczkami chili, świeżymi lub suszonymi.

Przyzwyczajona do przepisów i smaków Ottolenghiego i tym razem się nie zawiodłam. Yotam po prostu wie, jak łączyć smaki, aby wywołały eksplozję smaku na języku. Oczywiście przy okazji zaopatrzyłam się u lokalnego dostawcy w worek ekologicznej marchwi.

W przepisie jest kilka składników – syrop klonowy, sumak, czy chili w płatkach – które możemy kupić w dobrze zaopatrzonych supermarketach lub przez internet, np. w Kuchnie Świata.

Składniki

MARCHEW

1 kg marchwi, obranej i pokrojonej ukośnie w słupki grubości 1 cm

3 łyżki oliwy plus 1,5 łyżki do podania

1,5 łyżki syropu klonowego

10 g liści mięty

5 g koperku, grubo posiekanego

70 g suszonych moreli, pokrojonych w cienkie plasterki

30 g uprażonych i solonych migdałów grubo posiekanych

sól

pieprz

SOS CHAMOY

40 g suszonych moreli

 1 łyżeczka syropu klonowego

2 łyżeczki sumaku

45 ml soku z limonki plus 2 łyżeczki do podania

1,5 łyżeczki chili aleppo w płatkach  (lub 3/4 zwykłego chili w płatkach)

1 mały ząbek czosnku

2 łyżki oliwy

Wykonanie

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 240°C z termoobiegiem.

W misce mieszamy marchew, oliwę, syrop klonowy, 2 – 3 szczypty soli i sporo pieprzu. Rozkładamy na blasze z piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 18 minut, w połowie czasu mieszamy marchew. Upieczone warzywa powinny się zrumienić, nieco zmięknąć, ale pozostać jędrne.  

Wszystkie składniki na sos chamoy i sporą szczyptę soli miksujemy na gładką pastę.

Upieczoną marchew przekładamy do miski, dodajemy sos chamoy i dobrze mieszamy. Odstawiamy na 20 minut, by składniki się połączyły.

Marchew mieszamy z ziołami i morelami, skrapiamy resztą oliwy i sokiem z limony. Posypujemy migdałami i podajemy.

Marchewkę możemy serwować, jako niezależne wegetariańskie danie, ale również jako dodatek do mięs, ryb, grillowanego sera halloumi lub sadzonego jaja.

Pastaman – Mateo Zielonka – Sztuka robienia makaronu krok po kroku

Sztuka robienia najlepszego domowego makaronu i pierożków

Nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się zapotrzebowanie na makaron, a najlepiej na taki domowy. Jak wiadomo własny, świeży makaron jest najlepszy. Dlatego warto mieć zawsze na stanie mąkę, jaja i książkę z dobrymi przepisami. Taka właśnie jest książka Pastaman. Sztuka robienia makaronu krok po kroku Mateo Zielonki.

Domowy makaron i pierozki książka kulinarna

Mateo Zielonka, nazywany Pastamanem, potrafi przyrządzić niezwykłe makaronowe cuda. W książce znajdziemy instrukcje, krok po kroku, jak zrobić tradycyjny makaron, a także bardziej fantazyjny w kolorowe kropki lub paski.

Domowy-makaron-i-pierożki-książka-kulinarna

Mateo dzieli się z nami, czytelnikami swoją miłością do makaronu. W swojej książce zamieścił ponad 40 przepisów, głównie na makarony we włoskim stylu. Dowiemy się również jak przygotować wielokolorowe makarony na naturalnych barwnikach. Ciasto czerwone z dodatkiem buraka, zielone ze szpinakiem lub czarne z sepią.  Nauczymy się robić makarony klasyczne, wielojajeczne, ich wegańskie odpowiedniki na bazie semoliny. Od płatów do lasagne przez papardelle i tagiatelle aż po ravioli, tortellini i inne makaronowe pierożki. W książce Mateo zamieścił również pomysły na pyszne sosy i kolacje, w trakcie których zachwycimy domowników lub gości delikatnym domowym makaronem.

Domowy-makaron-i-pierożki-książka-kulinarna

Przepisy w książce można podzielić na łatwe i trochę trudniejsze. Autor obiecuje, że odrobina treningu sprawi, że „robienie makaronu stanie się jak składanie origami„. Każdy etap przygotowania makaronów lub pierożków przedstawiony jest na instruktażowych zdjęciach, a ewentualne wątpliwości mogą rozwiać filmiki na stronie lub koncie instagramowym Mateo.

Domowy-makaron-i-pierożki-książka-kulinarna

Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z makaronami, czy masz już doświadczenie warto wsłuchać się w rady mistrza i przygotować razem z nim swoje makaronowe dzieła sztuki!

Jeżeli jesteście pasjonatami domowego makaronu polecam również książkę Mistrzowie makaronu Sztuka własnoręcznego wyrabiania makaronu, gnochi i risotto, Marc Vetri, David Joachim

Mateo Zieolnka – Pastaman. Sztuka robienia makaronu krok po kroku

Dziękuję wydawnictwu Buchmann za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

Kruche herbaciane ciasteczka z rooibos, pomarańczami i czekoladą

Delikatne i kruche maślane ciastka z mieszanką rooibosu, pomarańczy z wanilią i miodem

Czy lubisz rozkoszować się chrupiącym, maślanym ciasteczkiem z filiżanką gorącej herbaty rooibos? Jeśli tak, to polecam przepis na wyjątkowo delikatne, aromatyczne i łatwe w przygotowaniu ciasteczka.

kruche-pomarńczowe-herbaciane-ciasteczka-rooibos

Słodkie, kruche talarki z rooibos, pomarańczami i czekoladą. Ciastka do przygotowania w mgnieniu oka, bez wycinania foremkami, bez wałkowania. Te rozkoszne krążki to również świetny pomysł na drobny słodki prezent. Będą się elegancko prezentowały na przykład zapakowane w udekorowany świątecznie słoik.  

Składniki

170 g masła

130 g cukru

1 jajko

270 g maki typ 500

szczypta soli

2 łyżeczki herbaty Rooibos (u mnie mieszanka rooibosu, pomarańczy z wanilią i miodem)

20 ml soku z pomarańczy (można pominąć)

kandyzowana skórka z pomarańczy – 50 g do ciasta, 50 g do dekoracji

100 g ciemnej czekolady

czekolada-pomarńcze- kandyzowane -herbata-ciasteczka-świąteczne

Wykonanie

W misce miksera ucieramy masło z cukrem pudrem na krem. Wbijamy jajko, opcjonalnie sok pomarańczowy i jeszcze chwilę ucieramy.

W osobnej misce mieszamy mąkę, herbatę Rooibos i sól. Dodajemy kandyzowaną skórkę z pomarańczy, mieszamy.

Dodajemy suche składniki do maślanego kremu i ucieramy na wolnych obrotach, aż składniki się połączą. Gotowe ciasto powinno być gęste, ale lepkie.

Ciasto wykładamy na podsypaną lekko mąką stolnicę, dzielimy na dwie porcje. Z każdej porcji formujemy wałek o średnicy około 5 – 6 cm i zawijamy ciasno w folię spożywczą. Schładzamy w lodówce przez około 2 godziny, najlepiej przez całą noc.

pomysł-na-słodki-prezent-upominek

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C. Kiedy piekarnik się nagrzeje wyjmujemy z lodówki pierwsza porcję ciasta i ostrym nożem kroimy na plastry o grubości około 0,5 cm. Krążki ciasta układamy w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasteczka pieczemy przez około 15 – 20 minut lub do momentu zrumienienia wokół brzegów. Upieczone  studzimy na kratce. Następnie pieczemy druga porcję.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i zanurzamy w niej jeden brzeg przestudzonego ciastka. Od razu część z czekoladą dekorujemy kandyzowana skórką pomarańczową i/lub posypką, orzechami, wiórkami albo sezamem. Układamy na papierze, aż czekolada zastygnie. Ciasteczka najlepiej smakują ze świeżo zaparzoną herbatą rooibos.

kruche-ciastka-z-herbata-czekoladą-pomarańczami-wanilia-miód

Do ciastek dodałam zawartość dwóch saszetek herbaty Pickwick Rooibos Dreams Slow Tea – mieszanka rooibosu, pomarańczy z wanilią i miodem.

Herbata Pickwick Slow Tea ROOIBOS DREAMS to 100% naturalny produkt. Liście herbaty pakowane osobno w przeźroczyste saszetki, które uwalniają delikatny smak, kolor i aromat. Taka herbata to świetny pomysł na prezent, szczególnie dla amatorów ziołowego naparu z czerwonokrzewu. Intensywna mieszanka rooibosu, pomarańczy z wanilią i miodem tworzy nietuzinkowe połączenie, które przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom herbat.

Wpis powstał w ramach współpracy z Cafitesse.pl

Trufle śliwkowe z tahini, kokosem i czekoladą

Śliwkowe trufle, zdrowe i pyszne słodkości

Kto lubi drobne i przy okazji zdrowe słodkości na jeden kęs? Trufle z suszonych śliwek, pasty tahini, wiórków kokosowych i sezamu to świetny pomysł na właśnie takie smakołyki.

Zdrowe-słodycze-suszone-śliwki-czekoladowe-trufle

Słodkość tych trufli zależy od tego, jakich użyjemy śliwek. Przygotowałam trufle w dwóch wersjach. W pierwszej główny składnik to suszona śliwka kalifornijska, w drugiej suska sechlońska.

Suska sechlońska to suszone owoce śliwy, które są lekko słodkie z posmakiem i aromatem wędzenia. Jeżeli do deseru wykorzystamy na przykład suszone śliwki kalifornijskie, trufle będą słodkie i mięsiste.

Które trufle były smaczniejsze? Zdania były podzielone, polecam więc spróbować i jednych, i drugich.

Pastę tahini, czyli pastę sezamową, wiórki kokosowe, nasiona sezamu, a także dobrej jakości czekoladę do polewy możecie kupić w sklepach internetowych m.in. w Kuchnie Świata.

Składniki

250 g suszonych śliwek

40 g tahini (sezamowa pasta)

2 łyżki rumu (opcjonalnie)

1/2 łyżeczki cynamonu

1/2 łyżeczki soli

20 g wiórków kokosowych

Do oblania i obtoczenia:

100 g gorzkiej czekolady

sezam

wiórki kokosowe

Wykonanie

Suszone śliwki zalewamy wrzątkiem i pozostawiamy na 15 minut. Następnie je odsączamy, ale wodę z moczenia pozostawiamy  ponieważ może nam się jeszcze przydać.  

Śliwki, tahini, rum, cynamon i sól miksujemy w blenderze na gęstą masę. W razie potrzeby możemy ją rozrzedzić odrobiną wody z moczenia śliwek. Dodajemy wiórki kokosowe, mieszamy. Z masy formujemy w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego lub mniejsze.  Układamy kulki na talerzu i wkładamy je do lodówki co najmniej na 30 minut.

Połamaną czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Śliwkowe kulki nabijamy na drewniany patyczek, na przykład na patyczek do szaszłyków. Następnie zanurzamy w czekoladzie, później w wiórkach kokosowych zmieszanych z sezamem. Trufle odkładamy na talerz i schładzamy w lodówce, aż czekolada zastygnie.

Polecam również przepis na czekoladowe trufle z żurawiną

Inspiracja – Nieprzyzwoicie zdrowe słodkości

Czarne ciasto pieczone w słoiku. Babeczki na piwie z czarnym kakao

Muffinki z czarnym kakao, ciemnym piwem, czekoladą i rodzynkami

Czarne babeczki możemy upiec w słoikach lub w formie na muffinki.  Jeżeli zdecydujecie się na wersję w foremkach, zobaczcie, jak zrobić papierowe papilotki do muffinek

ciasto pieczone w słoiku weck czarne babeczki

Wersja babeczek pieczonych w słoiku jest bardziej praktyczna w przeciwieństwie do wersji w foremkach. Ciasto zamknięte na gorąco w słoiku możemy przechowywać o wiele dłużej. Kiedy będziemy mieli ochotę na coś słodkiego, możemy sięgnąć do lodówki po słoik z babeczką.

Fajnym pomysłem jest również wykorzystanie takiej babeczki do warstwowego deseru. Otwieramy słoik i kruszymy drobno ciasto. Układamy w kilku słoikach/szklankach warstwy kremu, owoców i pokruszonego ciasta, podobnie jak: leśny mech w słoiku lub warstwowy deser z leśnym mchem, owocami, jogurtem

Składniki

CIASTO

250 g mąki pszennej typ 500

1 płaska łyżeczka sody

1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

25 g rodzynek

50 g ciemnej czekolady 70%

150 g cukru

150 g masła roztopionego i przestudzonego

3 jaja

250 ml ciemnego piwa

DODATKOWO

masło do smarowania słoików

KREM

230 g  mascarpone

1 – 2 łyżki ciemnego kakao

250 ml  śmietanki  30 – 36%

2 – 3 łyżki cukru pudru

owoce do przybrania

Wykonanie

CIASTO

Masło roztapiamy i studzimy.

W jednej misce mieszamy  mąkę, sodę, proszek do pieczenia i sól. Dodajemy rodzynki i posiekaną czekoladę, mieszamy. W drugiej misce ubijamy jajka z cukrem, dodajemy przestudzone masło i ciemne piwo, mieszamy.

Słoiki smarujemy od wewnątrz do 2/3 wysokości masłem.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170°C

Suche składniki łączymy z mokrymi i delikatnie mieszamy. Masę wlewamy do słoików, do 2/3 wysokości, uważając aby krawędzie słoiczka utrzymać w czystości.  Słoiki (bez nakrętek) wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 30 –  40 minut lub do suchego patyczka.  

Ostrożnie, w ochronnych rękawicach wyjmujemy słoiki z piekarnika i gorące od razu zamykamy. Ciasto studzimy w zamkniętych słoikach, przestudzone wstawiamy do lodówki.

czarne kakao czarna muffinka babeczka w słoiku

Czarne babeczki upiekłam w słoikach typu WECK z gumką i sprężynkami. Możemy upiec ciasto w zwykłych słoikach, zamykanych zakrętką typu twist, z pewnością efekt będzie taki sam.

Tak przygotowane ciasto możemy przechowywać w lodówce do czterech tygodni (ponoć dłużej, ale tego nie sprawdziłam). Przed otwarciem upewnijmy się, że ciasto dobrze zachowało próżnię (powinniśmy usłyszeć przy otwieraniu charakterystyczne syczenie, podobnie jak w przypadku przetworów).

Babeczki możemy podać z kremem i owocami. Możemy je przed podaniem nakłuć wykałaczką i nasączyć ponczem, np. z alkoholem.  

KREM

Mascarpone mieszamy dokładnie z kakao.

Dobrze schłodzoną śmietankę ubijamy z cukrem na krem, pod koniec ubijania dodajemy mascarpone. Całość chwilę ubijamy i wstawiamy do lodówki.

Jak upiec i przechowywać ciasto w słoiku?

Oto kilka praktycznych wskazówek:

  1. Słoiki, pokrywki, gumka powinny być wysterylizowane (wyparzone).
  2. Słoiki wypełniamy ciastem maksymalnie do 2/3 wysokości. Ciasto podczas pieczenia rośnie, więc musimy zostawić wystarczająco dużo miejsca, aby potem móc zamknąć słoik.
  3. Ciasto pieczemy w słoikach bez pokrywki.
  4. Czas pieczenia zależy od pojemności słoików.
  5. Aby sprawdzić czy ciasto się upiekło warto przeprowadzić  test suchego patyczka
  6. Słoiki powinniśmy szybko zamknąć, od razu po upieczeniu ciasta. Powstanie w środku próżnia i wówczas ciasto możemy przechowywać w lodówce do czterech tygodni.
  7. Podczas otwierania powinniśmy usłyszeć charakterystyczne syczenie, podobnie jak przy otwieraniu przetworów. Mamy wówczas pewność, że powstała próżnia i ciasto jest zdatne do spożycia.

Zioła Szwedzkie – wielowiekowa sprawdzona receptura

Oryginalne Zioła Szwedzkie – unikalna kompozycja ziół

Czym są zioła szwedzkie?

Zioła szwedzkie to kompozycja ekstraktów z roślin leczniczych pomocna w przypadku wielu rodzajów dolegliwości. Kiedyś nie było antybiotyków i chemicznych leków, aby sobie pomóc ludzie korzystali z tego, co dała im natura. Zdrowotna moc ziół w medycynie ludowej wykorzystywana była od stuleci.

zioła lecznicze pomysł na prezent pod choinkę

Formuła na zioła szwedzkie istnieje od setek lat, pod różnymi nazwami i w wielu formach.  Już na początku XVI wieku Paracelsus opracował eliksir z aloesu, mirry i szafranu, który był uważany jako „lek na długie życie”.

Receptura po śmierci Paracelsusa zaginęła, jednak w XVIII szwedzki lekarz dr Samst odkrył formułę na nowo i sporządził listę 46 dolegliwości, w których gorzkie zioła miały przynieść ulgę. Wymienia wśród nich m.in. takie problemy zdrowotne, jak: bóle i zawroty głowy, problemy ze wzrokiem, wysypki, egzema, ból zęba, ból gardła, dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, osłabienie organizmu, brak apetytu i anemia, skaleczenia, siniaki, oparzenia i odmrożenia, bóle reumatyczne, bezsenność a nawet alkoholizm.

Po śmierci szwedzkiego lekarza eliksir nazwano Swedish Bitter (Schwedenbitter). W czasach nowożytnych spopularyzowała go Maria Treben, austriacka zielarka, która dzięki ziołom szwedzkim wyleczyła się z tyfusu. 

nalewka na ziołach pomysł na prezent pod choinkę

Co to są zioła szwedzkie?

Oryginalne Zioła Szwedzkie jak podaje ich producent, firma Langsteiner to unikalna kompozycja ziół, która wpływa na prawidłowe działanie wątroby, pomaga w zachowaniu właściwego funkcjonowania dróg moczowych, metabolizmu lipidów, wspiera utrzymanie prawidłowej masy ciała i funkcjonowanie układu pokarmowego. W skład Oryginalnych Ziół Szwedzkich wchodzą m.in. :

Korzeń goryczki – pomaga przy braku apetytu, zaburzeniach trawienia.

Korzeń arcydzięgla – pobudza czynności wydzielnicze organizmu, zwiększa wydzielanie soków trawiennych, śliny, moczu i potu.

Myrra – pomaga utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu.

Zielony owoc orzecha włoskiego – wspomaga działanie jelit, ponadto jest oksydantem i wspomaga kontrolę metabolizmu lipidów.

Kwiat dziewanny – wspomaga trawienie oraz działanie nerek i pęcherza.

Naowocnia pomarańczy gorzkiej – wspomaga trawienie, pomaga w przyswajaniu składników pokarmowych, wspiera utrzymanie prawidłowej masy  ciała, wspomaga metabolizm lipidów i węglowodanów.

Korzeń imbiru – pobudza wydzielanie śliny i soku żołądkowego, działa żółciopędnie i rozkurczowo, likwiduje wzdęcia, wzmaga apetyt.

Kora cynamonowca wonnego – pobudza apetyt, zapobiega wzdęciom, przyspiesza trawienie i wspomaga metabolizm glukozy.

Owoc kardamonu – działa wzmacniająco na żołądek, poprawia trawienie, pobudza apetyt i wspomaga wchłanianie pokarmów, likwiduje wzdęcia.

Warto pamiętać, że Oryginalne Zioła Szwedzkie zawierają alkohol, więc nie są wskazane dla kobiet w ciąży i matek karmiących. Natomiast osoby cierpiące na niewydolność nerek, niedrożność jelit, nadciśnienie lub uszkodzenie wątroby powinny skonsultować się z lekarzem, zanim zaczną je stosować.

Zbliżają się święta i jeśli lubisz praktyczne prezenty, to może butelka Oryginalnych Ziół Szwedzkich w pięknym świątecznym opakowaniu, będzie jednym z pomysłów na upominek. 

Wpis powstał we współpracy z Langsteiner

SMAK – Yotam Ottolenghi i Ixta Belfrage – Książka kulinarna

Po Obfitości i Całej obfitości przyszła pora na Smak – recenzja książki

Smak to kolejna jarska książka kucharska, w której Yotam Ottolengi pomaga nam docenić cudowną moc warzyw. Po Obfitości i Całej Obfitości Smak jest trzecią książką Ottolenghiego, w której autor przedstawia nam, jak w nowy i wyrafinowany sposób przyrządzać dania z warzyw.

Recenzja książki Smak Yotama Ottolengi

Misją autora jest ukazanie warzyw w nowym i atrakcyjnym świetle. W Smaku skupia się nad istotą warzyw i metodzie, jak wydobyć z nich pełnię smaku. Według Yotama decydują o tym trzy elementy: proces, połączenie i produkt. To trzy ścieżki pokazujące, co sprawia, że niektóre dania z warzyw mogą być niesamowicie pyszne.

PROCES
Jednym ze sposobów na pogłębienie smaku warzyw jest poddanie ich wybranemu procesowi: przypiekaniu, pieczeniu, aromatyzowaniu i alchemii (fermentacja, solenie i dojrzewanie). Zastosowanie odpowiednich procesów może niesamowicie zmienić, uwolnić albo skoncentrować smak warzyw, tak by jedzenie było jeszcze pyszniejsze.  

POŁĄCZENIE

Smak można w daniu pogłębić przez odpowiednie połączenie. Cztery kluczowe połączenia – z tym co kwaśne, ostre, tłuste i słodkie. Przy odpowiednim zestawieniu możemy z warzyw wydobyć pełnię smaku, to co ukryte i najlepsze.

PRODUKT

Składniki o ogromnym potencjale smaku. W niektórych przypadkach sam składnik ma tyle smaku, że jest w stanie udźwignąć całą potrawę bez szczególnych dodatków. Takie właściwości mają między innymi grzyby, cebula, orzechy, cukier.

Flavour Smak Yotam Ottolengi

Przepisy w książce są dobrze i szczegółowo opisane, a każdy poprzedzony jest mały wstępem. Są to wyjaśnienia, wskazówki i porady lub historia proponowanego dania. Przepisy w książce nie są podzielone według kategorii typu zupy, desery, sałatki itp. ale według wyżej opisanych metod. Nie musimy ich poznawać od razu, żeby znaleźć konkretny przepis. Zanim się z nimi oswoimy zaglądamy do spisu treści, gdzie warzywa i składniki posortowane są alfabetycznie. Lubię taki podział, bo często gotuję z tego co akurat mam w domu i nic się nie marnuje!

Yotam Ottolenghi SMAK flavour

Jak oceniam poziom trudności proponowanych przepisów? Uważam, że przeważająca część przepisów jest do opanowywania nawet przez kuchennych nowicjuszy. Małe przeszkody możemy napotkać przy kompletowaniu składników. W warzywa możemy zaopatrzyć się na lokalnych targach, straganach czy sklepach. Jednak niektóre przyprawy i bardziej wyjątkowe składniki znajdziemy tylko w dużych, dobrze zaopatrzonych supermarketach lub w sklepach internetowych z orientalną żywnością.

Czy książka Smak jest wegetariańska? Nie do końca, ponieważ Ottolenghi od czasu do czasu używa w swoich przepisach sos rybny czy parmezan.  

Yotam Ottolenghi SMAK flavour

Jak stwierdzić czy przepisy i metody z książki są skuteczne? Najlepiej od razu je wypróbować! Kiedy wpada w moje ręce nowa książka kulinarna mam misję, żeby natychmiast coś przygotować. Pierwszym przepisem, który zrobiłam była sałatka z pieczonej marchwi z chamoy. Danie wyszło pyszne i okazało się bardzo uniwersalne.  

Yotam Ottolenghi SMAK flavour

Hipnotyzująca okładka, apetyczne zdjęcia i wspaniałe przepisy. Smak to pięknie wydana książka i będzie doskonałym prezentem nie tylko pod choinkę.

SMAK – Yotam Ottolenghi, Ixta Belfrage oraz Tara Wigley
Zdjęcia Jonathan Lovekin
Przekład: Anna Palmowska
Rok wydania: 2021
Oprawa: twarda
Format: 20×27,5 cm
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-62903-65-8

Dziękuję wydawnictwu Filo za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

Polecam również książkę: PalestynaKsiążka Kucharska – Sami Tamimi i Tara Wigley

Wenezuelski świąteczny chleb z szynką

Pan de jamón venezolano – Wenezuelski chleb z szynka, rodzynkami oliwkami

Jest to tradycyjny chleb wypiekany na Boże Narodzenie w Wenezueli. Wszyscy Wenezuelczycy, bez względu na to, gdzie są, chcą jeść chleb z szynką na Święta. Stał się na tyle popularny, że można go dostać w piekarniach w różnych zakątkach świata.

drożdżowe ciasto pieczywo z szynką

Istnieje wiele przepisów na ten chleb, każda rodzina ma swój przepis. Pan de Jamón, popularny chleb z Wenezueli nadziewa się zwykle szynką i oliwkami, ale czasem też innymi dodatkami, takimi jak papryka, bekon, rodzynki, orzechy. a także orzechy czy kapary. Proporcje dodatków i sposób przygotowania ciasta mogą się nieco różnić. Do swojego chleba dodałam ser mozzarella.

Ciasto wypiekamy wspólnie w ramach listopadowej piekarni Amber

Opis i zdjęcia przygotowania chleba na blogu: Bizcochos y Sancochos

Składniki

CIASTO

500 g mąki pszennej typ 500

7 g drożdży instant (lub 15 g świeżych)

4 g soli

20 g cukru

30 g mleka w proszku

1 jajko

230 ml ciepłej wody

50 g masła w temperaturze pokojowej

NADZIENIE

100 g boczku surowego wędzony w plastrach

160 g szynki gotowanej wędzonej w plastrach

100 g oliwek nadziewanych czosnkiem lub czerwoną papryką

30 g rodzynek

150 g mozzarelli porwanej na kawałki

papryka chili w płatkach wg uznania

GLAZURA

1 jajko

0,5 łyżki miodu

Wykonanie

Do filiżanki wlewamy 1/4 szklanki ciepłej wody, dodajemy 1 łyżeczkę cukru i drożdże, mieszamy i pozostawiamy pod przykryciem na około 5 minut, aż powstanie piana.

Po uzyskaniu piany dodajemy rozczyn drożdżowy do mąki, mleka w proszku, pozostałej części ciepłej wody i lekko ubitego jajka. Mieszamy, najlepiej w mikserze z  hakiem. W miarę wyrabiania dodajemy małymi porcjami masło. Przestajemy wyrabiać, jak ciasto wchłonie masło, będzie gładkie i nie będzie przyklejało się do rąk.

Ciasto pozostawiamy w misce, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 30 do 45 minut. W międzyczasie przygotowujemy składniki na nadzienie.

drożdżowe ciasto pieczywo z szynką

Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie części. Na podsypanej mąką stolnicy rozwałkowujemy każdą porcję na prostokąt (około 30  x 40 cm). Jeden bok ciasta nacinamy w paski (nożem lub metalową skrobką do ciasta). Na początek wzdłuż nienaciętego boku układamy oliwki i zawijamy ciasto, żeby „zamknąć” oliwki. Następnie na pozostałej powierzchni (do nacięcia) ciasta rozkładamy rodzynki, boczek i kawałki mozzarelli. Posypujemy płatkami chili, układamy plastry szynki i zwijamy ciasto w roladę. Z drugą porcją postępujemy identycznie i układamy chlebki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy i odstawiamy na kolejne 30 do 40 minut.

Rozgrzewamy piekarnik do 180°C.

Pieczemy chleby przez 20 minut, następnie smarujemy jajkiem zmniejszanym z miodem i kontynuujemy pieczenie przez kolejne 20 minut. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy na kratce. Podajemy pokrojone w plastry.

Uwagi:

  • Ilość szynki, boczku, oliwek i rodzynek może się różnić w zależności od smaku, jeśli bardzo lubisz, dodaj więcej…
  • Jeśli nie masz mleka w proszku, zastąp wodę zwykłym mlekiem.

Pan de Jamón na blogach:
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Tajemnice smaku
Zacisze kuchenne

Hiszpania do zjedzenia – Bartek Kieżun

Książka Hiszpania do zjedzenia – Bartek Kieżun – Krakowski Makaroniarz

Bartek Kieżun zabiera nas w kolejną pyszną i wspaniałą podróż. Po kulinarnej wyprawie po Italii, Portugalii i Stambule „do zjedzenia” tym razem wyruszamy do Hiszpanii.

Zacznę od przepięknej okładki. Haftowany ornament, prawdopodobnie fragment historycznej hiszpańskiej szaty i złote litery sprawiają, że nie można od tej okładki oderwać wzroku. Świetny pomysł.

książka kulinarna Hiszpania do zjedzenia Bartek Kieżun Krakowski Makaroniarz

Hiszpania do zjedzenia to książka nie tylko o jedzeniu. Podobnie, jak w poprzednich książkach Bartka każdy przepis kulinarny poprzedzony jest barwnymi i ciekawymi  opowieściami.   \Autor przyznaje, że zamiast korzystać ze słonecznych kąpieli skupił się na jedzeniu i długiej historii. Przemierzając przez Hiszpanię odwiedzał miasta i miasteczka podziwiając  wspaniałe skarby sztuki pozostawione przez Arabów, którzy zamieszkiwali Półwysep Iberyjski przez 800 lat.

Hiszpania do zjedzenia Bartek Kiezun Krakowski Makaroniarz Książka Kucharska

Wśród anegdot i opowieści o kraju basków znajdziemy w książce zarówno tradycyjne, jak i współczesne przepisy. Od popularnego gazpacho czy sosu romesko po mnóstwo innych, bardziej lub  mniej znanych dań.  Jest i mój ulubiony rozdział, w tym przypadku ostatni. To najsłodsza część książki, a do wyboru mamy: ciasteczka migdałowe, tarta z Santiago, sernik z Kraju Basków, torcik czekoladowo-migdałowy, cytrynowe ciasto z oliwą i … to jeszcze nie wszystko!

Bartek Kieżun Hiszpania do zjedzenia Kuchnia hiszpańska

Dla mnie  książka Hiszpania do zjedzenia Bartka Kieżuna to wspaniała wycieczka z przewodnikiem, który pięknie opowiada i dobrze karmi. To wspaniała hiszpańska kulinarna przygoda i już jestem ciekawa, dokąd Bartek zabierze nas następnym razem?

Tytuł – Hiszpania do zjedzenia
Autor – Bartek Kieżun
Wydawca – Buchmann
Format – 210 x 270
Liczna stron – 304
ISBN – 978-83-280-9091-0

Dziękuję wydawnictwu Buchmann za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Sałatka z owocami, kozim serem i zielonym sosem

Kolorowa sałatka z figami, kaki i zielonym sosem z oleju z pestek dyni

Pyszna, kolorowa sałatka z owocami i kozim serem. Do sałatki polecam smaczny zielony sos. Sos jest wyjątkowy, ponieważ jednym ze składników jest olej z pestek dyni.

szybka sałatka śiweże figi persymona mix sałat sos dyniowy

Sałatka z owocami i serem to pyszna, szybka i super prosta propozycja na kolację, a nawet na obiad. Taką kolorową sałatkę polecam również na każdą domową imprezę. Pięknie prezentuje się na stole i z pewnością każdy będzie chciał jej spróbować. Jeżeli nie przepadacie za kozim serem możecie z powodzeniem zastąpić go fetą lub innym serem sałatkowym.

Olej z pestek dyni oprócz charakterystycznego smaku barwi sos na zielono. Możemy również przygotować z dodatkiem takiego oleju zieloną serową pastę.

Składniki

SAŁATKA

3 garście zielonych liści – mieszanka sałat, u mnie:  rukola, szpinak, jarmuż, mangold

2 świeże figi

1 owoc kaki (persymona)

1 mała szalotka

1 łyżka pestek dyni

100 g sałatkowego koziego sera

SOS

1 łyżka majonezu

1 łyżka soku z limony lub cytryny

1 łyżka jogurtu naturalnego

1 łyżka oleju z pestek dyni

sól

pieprz

Wykonanie

ZIELONY SOS Z OLEJEM Z PESTEK DYNI

Majonez, sok z limony, jogurt i olej z pestek dyni mieszamy widelcem lub małą rózgą, aż uzyskamy jednolity sos. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, odstawiamy do lodówki.

SAŁATKA Z OWOCAMI I KOZIM SEREM

Umyte i osuszone liście rozkładamy na półmisku. Dodajemy pokrojone na ćwiartki świeże figi. Owoc kaki obieramy, kroimy na pół, potem na plastry, dodajemy do sałatki. Dodajemy również szalotkę, obraną i pokrojoną na krążki.  Na koniec posypujemy pokruszonym kozim serem lub fetą i pestkami dyni. Sałatkę podajemy z zielonym sosem.