Kategoria: Z KUCHNI

Wpisy z kategorii “z kuchni”

Popękane ciasteczka cytrynowe “lemon crinkle cookies”

Cytrynowe, żółte, popękane ciasteczka. To jedne z łatwiejszych i najszybszych ciasteczek, pomijając czas chłodzenia ciasta w lodówce. Masę na ciastka możemy przygotować wcześniej, schować do lodówki (minimum na 2 godziny) i zacząć piec wtedy, kiedy nam pasuje, nawet na drugi dzień.

Dlaczego ciasteczka nazywają się popękane? Ponieważ ciastka  podczas pieczenia spłaszczają się, a powierzchnia obtoczona cukrem pudrem pęka i odsłania żółte ciasto.  

Wskazówka – kiedy pieczemy pierwszą partię ciastek pozostałą część ciasta wstawiamy znowu do lodówki. Z tego przepisu wygodzi około  30 – 40 ciasteczek. Ilość zależy od porcji ciasta, jaką nabierzemy na łyżeczkę.

Składniki

2 jaja

40 ml oleju

150 g cukru pudru + 30 g do obtaczania ciastek

starta skórka z 1 cytryny

szczypta soli

150 g mąki (typ 500)

100 g mąki kukurydzianej

1/2 łyżeczki kurkumy

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonanie

Jaja, olej, cukier puder, otartą skórkę z cytryny miksujemy  na jednolitą masę. Dodajemy obie mąki, proszek do pieczenia, kurkumę, szczyptę soli, miksujemy.  Gotową masę wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Włączamy piekarnik i nagrzewamy do temperatury 160°C.

Wyjmujemy ciasto z lodówki, małą łyżeczką nabieramy porcje i formujemy w dłoniach kulki. Każdą kulkę obtaczamy obficie w cukrze pudrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy od razu do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 13 – 15 minut. Studzimy na kratce.

Smacznego!

Mini pizza z ricottą, szparagami i przepiórczym jajem

Jakie jest Wasze ulubione ciasto na pizzę? Moje ulubione to ciasto nocne. Jest to oczywiście umowna nazwa, chodzi tu o ciasto, które dojrzewa w lodówce około 12 – 24 godziny (najczęściej w nocy). Tak dojrzewające ciasto po upieczeniu jest bardzo smaczne, chrupiące z wierzchu i puszyste w środku.

Możemy pominąć leżakowanie ciasta w lodówce, wtedy po wyrobieniu, przykrywamy ciasto i odstawiamy do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na około 1,5 godziny. Następnie dzielimy ciasto na 15 części i postępujemy dalej tak, jak w przepisie.

Składniki  

CIASTO

500 g mąki do pizzy typ “00”

15 g świeżych drożdży

8 g soli

30 ml oliwy z oliwek

300 ml wody

DODATKI

250 g sera ricotta

50 g startego parmezanu

szczypta soli i pieprzu

15 sztuk przepiórczych jaj

pęczek zielonych szparagów

100 g wędzonego boczku

3 łyżki  oliwy z oliwek

 gałka muszkatołowa, świeżo tarta, szczypta na każdą porcję

Wykonanie

CIASTO

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie, dodajemy mąkę, mieszamy do połączenia składników, przykrywamy i odstawiamy na godzinę (autoliza). Po tym czasie dodajemy sól i oliwę i wyrabiamy ciasto, tak długo, aż będzie odchodzić od ścianek miski (ja zagniatam ciasto w robocie z hakiem). 

Wyrobione ciasto przykrywamy (pokrywką lub folią spożywczą, aby nie wysychało z wierzchu) i odstawiamy do lodówki na 12 – 24 godziny. Najczęściej wyrabiam ciasto wieczorem i odstawiam do lodówki. Na drugi dzień  wyciągam ciasto wtedy, kiedy planuję upiec pizzę. 

Po wyjęciu z lodówki ciasto dzielimy na 15 części. Każdą porcję przekładamy na oprószaną mąką stolnicę, formujemy kule, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.  Następnie każdą kulkę ciasta formujemy w dłoniach na okrągły placek, cienki lub grubszy, tak, jak lubimy.  Placuszki wykładamy na blachy wyłożone papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.

Piekarnik nastawiamy na maksymalną temperaturę (250°C). Jeżeli używacie kamień do pizzy, włóżcie go do zimnego piekarnika i nagrzewajcie go odpowiednio dłużej (około 30 minut od nagrzania piekarnika).

MINI PIZZA

Szparagi myjemy i odłamujemy stwardniałe końcówki. Obieraczką do warzyw tniemy szparagi na paski lub kroimy na mniejsze kawałki. Wędzony boczek kroimy w kostkę lub w cienkie paski.  Ser ricotta mieszamy ze starym parmezanem,  doprawiamy solą i pieprzem.

Niewielkie porcje masy serowej rozsmarowujemy po plackach. Łyżką formujemy na środku dołek i do niego wbijamy przepiórcze jajko. Obkładamy pokrojoną wędzonką i paskami szparagów. Każdy placek posypujemy szczyptą gałki muszkatołowej, skrapiamy oliwą z oliwek i pieczemy około 12 – 15 minut, aż brzegi będą złociste i chrupiące. Jeżeli korzystamy z kamienia do pizzy to czas pieczenia jest krótszy, u mnie jest to 8 minut.

Aby było bardziej wiosennie i świeżo upieczone pizze możemy obłożyć dodatkowymi paskami zielonych szparagów.

Smacznego!

Ziołowo czosnkowe drożdżowe węzełki z sosem marinara

Sos marinara to tradycyjny włoski sos na bazie dojrzałych pomidorów i ziół. Jest bardzo prosty w przygotowaniu i jest wyśmienity pod warunkiem, że użyjemy dobrych pomidorów. Polecam pomidory pelati, mają bogaty smak, są obrane ze skórki  i w całości zanurzone w passacie.  

Czy wiecie, że pelati to nie jest nazwa gatunku pomidora? Pelati oznacza, że są to po prostu obrane pomidory.

Węzełki (supełki) to nic innego, jak małe drożdżowe bułeczki. A dlaczego węzełki? Bo każdą porcję ciasta przed pieczeniem zawiązujemy jak węzełek 😉

Składniki

WĘZEŁKI

400 g mąki  – u mnie typ 00, jak do pizzy

15 g świeżych drożdży

280 ml mlek 3,2 % tłuszczu

1 łyżeczka cukru pudru

1/2 łyżeczka soli

30 ml oliwy z oliwek

ZIOŁOWE MASŁO

100 g masła

1 – 2 ząbki czosnku

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

3 łyżeczki przyprawy ziołowej – u mnie Vegeta Natur do sałatek i dipów (sól, cukier, czarny pieprz, suszone warzywa, czosnek, bazylia, koperek, natka pietruszki , imbir)

SOS MARINARA

400 g pomidorów pelati w puszce

1 średniej wielkości czerwona cebula

3 ząbki czosnku

2 łyżki koncentratu pomidorowego

50 ml czerwonego wytrawnego wina

2 łyżki oliwy z oliwek

papryka chili w proszku do smaku

sól, pieprz

Wykonanie

MASŁO ZIOŁOWE

Roztapiamy masło, dodajemy przyprawy, starty czosnek i posiekana natkę pietruszki, mieszamy.

WĘZEŁKI

Do miski wlewamy mleko, wkruszamy drożdże, dodajemy cukier puder,  mieszamy, aż drożdże się rozpuszczą.  Dodajemy mąkę, mieszamy do połączenia, przykrywamy i odstawiamy na około 30 minut do autolizy. Jednym z celów autolizy jest nasycenie mąki wodą przed wyrabianiem ciasta.

Następnie dodajemy do ciasta sól i zaczynamy wyrabiać. Możemy ciasto wyrabiać ręcznie lub w mikserze z hakiem. Ciasto wyrabiamy tak długo, aż zacznie odklejać się od ścianek miski (lub od rąk), Dolewamy łyżkę oliwy i ponownie wyrabiamy do czasu, aż ciasto wchłonie tłuszcz. Miskę z wyrobionym ciastem przykrywamy i odstawiamy w temperaturze pokojowej na około 1 godzinę.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na oprószony mąką blat i dzielimy na 20 części. Z każdej porcji ciasta formujemy wałeczek , następnie zawiązujemy go w węzełek, a końcówki zawijamy do środka.  Węzełki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy i odstawiamy na około 30 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200°C. Węzełki tuż przed pieczeniem smarujemy połową porcji ziołowego masła. Pieczemy około 25 minut, aż będą złociste. Jeszcze gorące smarujemy pozostałym ziołowym masłem. Podajemy na ciepło lub zimno z pomidorowym sosem marinara.

SOS MARINARA

Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie, dodajemy posiekany czosnek, chwile smażymy. Podlewamy winem i po około 2 minutach dodajemy koncentrat pomidorowy, mieszamy. Następnie wylewamy pomidory z puszki i miażdżymy je, najlepiej drewnianą łyżką. Smażymy na średnim ogniu, doprawiamy solą, pieprzem i chili. Na koniec dodajemy posiekaną pietruszkę. Sos możemy serwować zarówno na gorąco, jak i na zimno.

Smacznego!


Przepisy inspirowane naturą

#durszlakXvegetanatur #vegetanatur #inspirowanenatura

Skrzydełka ze śliwką zawinięte w boczek pieczone na marchewkach

Skrzydełka ze śliwką zawinięte w boczek . Te skrzydełka serwuję od lat i na nie jednej sobotniej imprezie zrobiły furorę. Tym razem wprowadziłam pewną zmianę. Dostałam wielki wór zeszłorocznych marchewek, więc nic nie może się zmarnować. Pod skrzydełkami ułożyłam ruszt z obranych i pokrojonych w grube słupki marchewek.  To był starzał w dziesiątkę, od teraz marchewki w tym przepisie będą obowiązkowe.

Przepis jest prosty, chociaż wymaga trochę czasu i cierpliwości na otulanie boczkiem. Najczęściej owijam skrzydełka dzień wcześniej, chowam do lodówki  i wstawiam do piekarnika, jak już przyjdą goście.

Składniki

500 g  skrzydełek

plastry wędzonego boczku – tyle sztuk ile porcji skrzydełek

suszone śliwki – tyle sztuk ile porcji skrzydełek

przyprawy – u mnie opakowanie 20 g Vegeta Natur do pikantnych skrzydełek kurczaka (sól , czosnek , suszone pomidory , słodka papryka, pieprz cayenne , cukier, suszona cebula, kolendra, imbir, rozmaryn, kminek, czarny pieprz, kurkuma, biały pieprz, kardamon)

wykałaczki

500 g marchewek lub więcej

2 – 3 czerwone cebule (małe)

kilka gałązek rozmarynu

Wykonanie

Od skrzydełek odcinamy końcówki, tzw. “lotki” (ja je mrożę lub od razu nastawiam bulion). Skrzydełka nacieramy przyprawą do pikantnych skrzydełek kurczaka . Na środku skrzydełka, w zgięciu tworzy nam się kieszonka i tam kładziemy śliwkę, ściskamy i owijamy ciasno paskiem boczku, spinamy wykałaczką.

Marchewki obieramy i kroimy w grube słupki, cebule na ćwiartki. Na dno blaszki lub naczynia żaroodpornego wrzucamy marchewki i cebule.
Na takim warzywnym ruszcie układamy zawinięte skrzydełka. Wrzucamy kilka gałązek rozmarynu i pieczemy w piekarniku w temperaturze 180°C przez około 45 minut lub do zrumienienia.

Smacznego!


Przepisy inspirowane naturą
#durszlakXvegetanatur #vegetanatur #inspirowanenatura

Sałatka z kuskus z warzywami i smażoną kaczką

Kuskus jest to najszybsza i najłatwiejsza w przygotowaniu kasza. Nie jest to w sumie kasza, ale raczej makaron, przygotowany z twardej pszenicy durum zmieszanej z wodą. Suszony kuskus zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i po 5 – 15 minutach (zależy od rodzaju kaszy) mamy gotowe danie.

Kuskus z warzywami możemy przygotować bez kaczki, wtedy otrzymamy szybką wegetariańską sałatkę. Jednak dodatek smażonej piersi z kaczki, szczególnie takiej ciepłej, bardzo podnosi walory smakowe sałatki.  Dlatego polecam sałatkę przygotować wcześniej, a pierś z kaczki usmażyć tuż przed serwowaniem dania.

Składniki

100 g kaszki kuskus

150 ml wody

pierś z kaczki

1 łyżka przyprawy warzywnej  – u mnie Vegeta Natur przyprawa warzywna do potraw (sól , suszone warzywa, cukier, lubczyk, pieprz czarny, kurkuma, czosnek, koper)

200 g czerwonej kapusty

1 marchewka

pęczek rzodkiewki

garść natki zielonej pietruszki

mała puszka kukurydzy

SOS SAŁATKOWY

4 łyżeczki przyprawy do sałatek – u mnie Vegeta Natur do sałatek i dipów (sól, cukier, czarny pieprz, suszone warzywa, czosnek, bazylia, koperek , natka pietruszki , imbir)

4 łyżki oliwy z oliwek

2 -3  łyżeczki octu winnego

2 łyżki wody

Wykonanie

Skórę piersi z kaczki nacinamy , posypujemy przyprawą i dokładnie wcieramy w mięso. Odstawiamy na godzinę (najlepiej na noc) do lodówki.

Do miski wsypujemy kuskus i zalewamy  gorącą wodą około 0,5 – 1 cm nad poziom kaszy (lub zgodnie z instrukcją na opakowaniu). Miskę przykrywamy i odstawiamy na około 5 – 10 minut, następnie kaszę mieszamy, po czym studzimy.

Sos sałatkowy – przyprawę do sałatek mieszamy z oliwą z oliwek, octem i wodą.

Czerwoną kapustę szatkujemy, marchewkę kroimy na cienkie słupki (julienne) lub ścieramy na tarce. Cebulę kroimy w kostkę, rzodkiewki na ćwiartki, natkę pietruszki siekamy.  Kukurydzę odsączamy z zalewy. Wszystkie warzywa wrzucamy do miski i zalewamy sosem sałatkowym, dokładnie mieszamy.

Do przestudzonej kaszy dodajemy przyprawione warzywa, delikatnie mieszamy i wykładamy na półmisek.

Kaczkę wyjmujemy z lodówki na pół godziny przed smażeniem. Następnie kładziemy na zimnej patelni od strony skóry i włączamy palnik. Smażymy na wolnym ogniu około 8 – 10 minut, aż tłuszcz zacznie się wytapiać, a skóra lekko zrumieni. Możemy wytapiającym się tłuszczem polewać kaczkę z góry. Następnie przekładamy na drugą stronę i smażymy kolejne 8 – 10 minut. Czas smażenia uzależniony jest od wielkości porcji mięsa. Pierś zdejmujemy z patelni na deskę i pozostawiamy by odpoczęła 7 – 8 minut w temperaturze pokojowej. Dzięki temu mięso pozostanie soczyste. Następnie ostrym nożem kroimy je na porcje i układamy na sałatce.

 Smacznego!

Przepisy inspirowane naturą

#durszlakXvegetanatur #vegetanatur #inspirowanenatura

Botwinka kiszona w czosnkowej maślance

Kiszona botwinka idealna na letni chłodnik

Wcześniej kisiłam botwinkę w domowym kefirze, wyszła przepyszna i im dłużej stała, tym nabierała coraz bardziej intensywnego smaku. Zrobiłam eksperyment i pozostawiłam jeden mały słoik kiszonki w lodówce na … rok. Kiszonka się nie zepsuła, nabrała mega kwasowości, a smak… musicie sami spróbować! Myślę, że warunkiem udanej kiszonki jest jakość używanych produktów. U mnie był to kefir, który sama przygotowałam na dobrym mleku z dodatkiem kefirowego grzybka. Botwina również pochodziła z dobrego źródła, z działki, gdzie nie stosuje się oprysków i sztucznych nawozów.

Była kiszona botwina na kefirze teraz proponuje podobną, ale na maślance.  Żeby nadać  kiszonce odrobinę innego smaku dodałam chrzan, nasiona kolendry i kminku. Ząbki czosnku zmiksowałam z maślanką i taką zalałam warzywa.*

Składniki

1 – 2 pęczki botwiny z burakami

1 – 1,5 l maślanki

1 płaska łyżeczka soli na 500 ml maślanki

1 ząbek czosnku na 500 ml maślanki

kawałek świeżego chrzanu  – około 5 cm

opcjonalnie  –  szczypta nasion kminku, mielonej kolendry

Wykonanie

Umyte liście i łodygi botwinki  kroimy na kawałki,  korzeń w cienkie plasterki lub w kostkę.  Obrany czosnek miksujemy z częścią maślanki ( 500 ml) około 1 -2 minuty, następnie dodajemy pozostałą maślankę i sól, miksujemy do połączenia składników.

Pokrojoną botwinę wkładamy do słoja, dorzucamy obrany i pokrojony na kawałki korzeń chrzanu, jeżeli lubimy dodajemy przyprawy. Całość zalewamy czosnkową maślanką i zamykamy słoik.  Odstawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 2 – 3 tygodnie.

Kiszonka w pierwszej fazie mocno pracuje, dlatego ważne jest aby nie zalewać maślanką słoja do pełna. Przez pierwszych kilka dni odkręcamy słoik 1 – 2 razy dziennie, aby kiszonkę odgazować.

Po 2 – 3 tygodniach słój z kiszonką przenosimy do lodówki.  Ukiszoną botwinkę możemy np. zmiksować na chłodnik, dodać  rzodkiewkę, ogórek, szczypior, koper,  jajko, awokado lub ugotowane ziemniaki  i mamy  gotowe danie (dla przypomnienia przepis na chłodnik z botwinki). Jednak im dłużej trwa fermentacja, tym kiszonka jest bardziej intensywna w smaku, wówczas potraktujmy ją,  jako dodatek do chłodnika.

Smacznego!

*Pomysł na botwinę fermentowaną w maślance zmiksowanej z czosnkiem pochodzi z książki Aleksandra Barona “Kiszonki i fermentacje”. Dodatek nasion kminku, kolendry i chrzanu to pomysł od Jarzynovej – Dominiki Wójciak. Jak się inspirować, to tylko od najlepszych.

Placek z zakwasu na chleb ze szczypiorkiem i sezamem

Nie wyrzucaj zakwasu! Co zrobić z zakwasem?

Jak często dokarmiacie swój zakwas na chleb?
U mnie jest różnie i czasem wykorzystuję do pieczenia chleba cały zakwas, ale bywa, że zostają mi nadwyżki. Opróżniam wtedy prawie cały słoiczek , pozostawiam na dnie odrobinę zakwasu i dokarmiam wodą i mąką.
Co robić z nadwyżkami zakwasu?
Jeszcze do niedawna część mojego zakwasu lądowała na kompoście. Ale odkąd poznałam i wypróbowałam przepis na placuszki Mika* nie wyrzucam już ani grama.  To jest wyjątkowo prosty przepis na pyszną przekąskę i co najważniejsze, nic się nie marnuje.

Placek przygotowałam z zakwasu pszennego, posypałam sezamem i szczypiorkiem i podałam z sosem sojowym.  Taki zestaw jest  bardzo pyszny, ale eksperymentujcie z innymi dodatkami i podzielcie się ze mną swoimi pomysłami. Z nadwyżek zakwasu możemy również przygotować naleśniki, gofry, krakersy … ale o tym innym razem.

Składniki

zakwas pszenny

szczypior

sezam

sól

pieprz

oliwa

dodatkowo – sos sojowy

Wykonanie

Celowo nie podałam ilości składników, ponieważ w przypadku tego przepisu nie jest to konieczne. Możemy usmażyć mały placuszek lub większy naleśnik. Wszystko zależy, jak dużą porcję zakwasu odrzucacie przed dokarmianiem. U mnie najczęściej jest to 2 – 3 łyżki i wychodzi mi z tego placuszek o średnicy około 10 cm. Taka idealna porcja na drugie śniadanie.

Na patelni podgrzewamy na średnim ogniu odrobinę oliwie i na gorący wylewamy bezpośrednio ze słoika porcję zakwasu.  Na wierzch wrzucamy posiekany szczypior i nasiona sezamu, doprawiamy solą i pieprzem. Kiedy spód placka jest już przypieczony na złoty kolor wierzch skrapiamy oliwą i odwracamy placek na drugą stronę. Smażymy pilnując aby dodatki się za mocno nie przypiekły.

Gotowy placek możemy pokroić, jak pizzę i maczać w sosie sojowym. Polecam podać to tego jeszcze porcję kimchi, petarda.  Ja już od tych placuszków się uzależniłam, eksperymentuję z różnymi dodatkami, co i Wam bardzo polecam.

Smacznego!

*Pomysł na placek z zakwasu  – Mike G.

Rabarbar i jabłka pod migdałowo owsianą kruszonką

Owoce pod kruszonką to bardzo prosty i smaczny deser. Ale do czasu kiedy masz przygotować takie samo ciacho dla osoby, która nie toleruje glutenu…  Jak przygotować bezglutenową kruszonkę? Bardzo prosto, pod warunkiem, że zakupimy płatki owsiane bezglutenowe.  

Ale przecież owies nie zawiera glutenu, więc o co chodzi z tymi bezglutenowymi płatkami owsianymi?  Zaczęłam szukać odpowiedzi.  Okazuje się, że owies bardzo często podczas zbiorów, transportu ma kontakt z innymi zbożami zawierającymi gluten i przez to może zostać “zanieczyszczony”.  Dla osób, które chorują na celiakię, czy nietolerancję glutenu wybór płatków jest bardzo istotny. Jeżeli nie mamy uczulenia na gluten możemy użyć każdych płatków owsianych.

Składniki

OWOCE

700 g jabłek

300 g rabarbaru

50 g cukru

sok z 1/2 cytryny

100 ml soku pomarańczowego

KRUSZONKA

100 g płatków owsianych

50 g mąki migdałowej

30 g cukru

50 g masła

Wykonanie

KRUSZONKA
Płatki owsiane miksujemy, ale nie za długo, żeby nie uzyskać konsystencji mąki.  Do miski wsypujemy zmiksowane płatki, mąkę migdałową, masło w kawałkach i cukier. Całość zagniatamy za pomocą rąk, aż do uzyskania kruszonki. Miskę z kruszonką przykrywamy i odstawiamy do lodówki.

OWOCE

Jabłka myjemy, obieramy (lub nie), pozbawiamy gniazd nasiennych, kroimy w cząstki i skrapiamy sokiem z cytryny. Rabarbar obieramy ze skórki i kroimy na kawałki. Na suchą patelnię wysypujemy cukier i karmelizujemy na złoty kolor. Następnie bardzo delikatnie i ostrożnie , uważając  aby się nie poparzyć (może pryskać) wlewamy sok pomarańczowy. Mieszamy cały czas, aż powstanie sos, do którego dodajemy jabłka i rabarbar. Przez około 5 minut karmelizujemy owoce, cały czas delikatnie mieszając. Owoce razem z powstałym sosem przekładamy do kilku żaroodpornych foremek do pieczenia lub do jednej dużej.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C.  Kruszonkę równomiernie rozsypujemy po owocach, wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na około 30 – 40 minut.

Owoce pod kruszonką wybornie smakują podane na ciepło z dodatkiem lodów waniliowych. Możemy również serwować deser na zimno.

Smacznego!

Kolorowa wiosenna focaccia z nocnego ciasta

Focaccia  to rodzaj płaskiego pieczywa pochodzącego z włoskiej Ligurii. Jest to wypiek bardzo podobny do pizzy. Zwykle foccacię pieczemy bez dodatków i może być wtedy smacznym dodatkiem do różnych dań, podobnie jak chleb, czy inne pieczywo. Ale wystarczy obłożyć ciasto świeżymi i kolorowymi dodatkami, takimi jak pomidorki, cebula, szparagi, świeże zioła i mamy już przekąskę lub przystawkę.

Bardzo lubię ciasto na pizzę, ciabattę, czy właśnie focaccię, które długo fermentuje.  Ma ono bogatszy smak, a dodatkowym atutem jest to, że możemy ciasto przygotować dzień wcześniej i wyjąć z lodówki następnego dnia o dogodnej nam porze.  Polecam również zabawić się dodatkami i “wymalować” na cieście wiosnę 😉

Składniki

300 g mąki typ “00”

200 g wody

12 g świeżych drożdży

1 łyżeczka cukru

20 g oliwy z oliwek + dodatkowa porcja

1/2 łyżeczki soli

Dodatki – pomidorki, szparagi, cebula, świeże zioła, czarnuszka, sezam…

Wykonanie

Do miski wlewamy wodę, mieszamy z drożdżami i cukrem, odstawiamy na 10 minut. Dodajemy przesianą mąkę, oliwę i sól. Wyrabiamy na gładkie i elastyczne ciasto. Miskę smarujemy oliwą, z ciasta formujemy kulę, wkładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki*.

Na drugi dzień wyjmujemy miskę z ciastem z lodówki i odstawiamy na koło 1,5 godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, formujemy placek dłońmi posmarowanymi obficie oliwą. Palcami robimy dołki na całej powierzchni ciasta, rozkładamy pomidorki koktajlowe, krążki cebuli, zioła i ewentualnie inne ulubione dodatki. Odstawiamy ponownie do wyrośnięcia na około 30 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 220°C. Focaccię tuż przed pieczeniem skrapiamy oliwą i pieczemy około 20 minut.

Smacznego!

*Jeżeli nie mamy czasu pomijamy “nocowanie” ciasta w lodówce i wyrobione ciasto odstawiamy od razu do wyrośnięcia.

Pasta do chleba bakłażan i grzyby

Wegetariańska pasta z bakłażana i grzybów

Smaczne smarowidło do chleba z pieczonych bakłażanów i pasty grzybowej z borowików. Przepis jest banalnie prosty, wystraszy przygotować składniki, potem je zmiksować, doprawić i już. Będzie jeszcze łatwiej i szybciej, jak skorzystacie z gotowego  koncentratu grzybowego z borowików.

Składniki

2 bakłażany

100 g koncentratu grzybowego borowikowego Leśne skarby (ewentualnie  obgotowane lub obsmażone inne grzyby)

100 g cebuli

2 łyżki oliwy

3 ząbki czosnku

1 łyżka świeżego imbiru

1 łyżeczka przyprawy garam masala

1 łyżka pasty sezamowej tahini

1 łyżka soku z cytryny

sól

chili w proszku

Do podania:

świeże zioła (szczypior, pietruszka)

 sezam

oliwa z oliwek

Wykonanie

Bakłażany pieczemy w całości w temperaturze 220°C przez około 40 – 45 minut. Studzimy i obieramy ze skóry.

Cebulę kroimy w kostkę i szklimy na oliwie, dodajemy starty czosnek i imbir, mieszamy i smażymy około 3 minuty. Doprawiamy gotową mieszanką przypraw garam masala, chili i solą. Dodajemy pokrojony w kawałki upieczony i obrany bakłażan,  smażymy około 10 minut, cały czas mieszając. Na koniec dodajemy koncentrat grzybowy borowikowy, mieszamy. Odstawiamy z palnika i studzimy.

Gdy masa lekko przestygnie przekładamy całość do blendera, dodajemy pastę tahini i sok z cytryny. Miksujemy na jednolitą masę lub do momentu uzyskania takiej konsystencji, jaką lubimy. Na koniec próbujemy i ewentualnie doprawiamy. Pastę serwujemy skropioną oliwą z oliwek, posypaną sezamem i dużą ilością świeżych ziół.

Smacznego!