Kategoria: Święta

Leśny pasztet z białej fasoli

Wegetariański pasztet z białej fasoli z orzechami, grzybami, żurawiną i z żurawinową galaretką

Leśny pasztet…  dlaczego nazwałam ten pasztet leśnym? Jak wiadomo grzyby, orzechy laskowe i żurawina to leśne skarby, a tych właśnie dodałam do mojego pasztetu. Takie dodatki sprawdzą się zarówno w pasztetach mięsnych, jak i właśnie w wegetariańskich.  

Zbliżają się święta Wielkanocne i oprócz żurków, babek i mazurków w wielu domach tradycją świąteczną są  także pasztety.  Wielkanocny pasztet to najczęściej danie mięsne. Tak dla odmiany, z myślą o tych co mięsa nie jedzą lub ograniczają proponuję pasztet wegetariański.

Leśny pasztet z białej fasoli z suszonymi grzybami, orzechami laskowymi i galaretką żurawinową.

Składniki

PASZTET

500 g suchej fasoli “Piękny Jaś”

40 g suszonych borowików Leśne skarby

4 jaja

3 ząbki czosnku

2 cebule

2 łyżki oliwy

50 g suszonej żurawiny

50 g orzechów laskowych (obranych)

sól, pieprz, otarta gałka muszkatołowa do smaku

GALARETKA

żurawina w syropie – puszka 425 ml Leśne skarby

6 g żelatyny (dla wegetarian agar w ilości odpowiedniej na około 500 ml płynu)

20 ml zimnej wody

1 – 2 łyżki cukru, do smaku

Wykonanie

PASZTET

Fasolę moczymy przez noc w wodzie. Na drugi dzień, wylewamy wodę, w której moczyła sie fasola. Następnie zalewamy fasole nową wodą  – 500 g suchej fasoli zalewamy 2 l zimnej wody . Gotujemy fasole do miękkości przez około 2 godziny, na średnim ogniu, bez przykrycia. Wodę solimy pod koniec gotowania.

Grzyby zalewamy wodą do przykrycia i moczymy, około godziny, a najlepiej przez noc. Następnie całość gotujemy. Obraną cebulę kroimy w drobną kostkę, czosnek siekamy. Rozgrzewamy oliwę na patelni smażymy cebulę, czosnek , dodajemy odsączone z wody grzyby, doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy i wyłączamy palnik. Do grzybów dodajemy posiekaną suszoną żurawinę i orzechy.

Ugotowaną fasolę przecedzamy, wodę zachowujemy. Do fasoli dodajemy  jajka i miksujemy na gładką masę, jeżeli jest za gęsta dolewamy wodę z gotowania fasoli. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Na koniec dodajemy podsmażoną cebulę z czosnkiem i grzybami, orzechy z żurawinę. Mieszamy do połączenia składników. Foremki wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy olejem. Masę na pasztet wykładamy do foremek i pieczemy w temperaturze 180°C przez około 45 minut. Pasztet w małych foremkach pieczemy około 10 minut krócej. Upieczony pasztet studzimy. Pasztet jest już gotowy do spożycia, wystudzony przechowujemy w lodówce.  Upieczony pasztet możemy udekorować galaretką z żurawiny.

GALARETKA ŻURAWINOWA

Gdy pasztet przestygnie, przygotowujemy  galaretkę z żurawiny. Żelatynę moczymy w 20 ml zimnej wody przez 10 minut.  Żurawinę z syropem podgrzewamy w rondelku, dosładzamy do smaku i zdejmujemy z ognia. Do gorącej żurawiny dodajemy namoczoną żelatynę, mieszamy i studzimy. Kiedy żurawina zacznie lekko tężeć wylewamy ją na pasztet i odstawiamy do lodówki.

Smacznego!

Ciasteczka serowe z rozmarynem

Ciasteczka serowe, scrabble, dobre wino, czyli jak spędzić wolny czas w domu?

Jak spędzacie z rodziną wolny czas w domu?  U mnie domownicy mają swoje pasje, każdy inne.  Jednak potrafimy się zintegrować w jednym miejscu i najczęściej jest to kuchnia . Bardzo lubię wspólne rodzinne posiłki, a jeszcze bardziej ich burzliwe planowanie i przygotowywanie. Sprzeczamy się kto co ma robić, kto co lubi, a kto ma ochotę akurat na co innego. Potem następuje zgoda,  wspólne gotowanie, a na koniec biesiada  przy kuchennym stole.

Oprócz gotowania organizujemy rodzinnie seanse filmowe lub gramy w gry planszowe. Jedna z ulubionych gier to scrabble. Gra polega na układaniu z płytek z literami słów, przypomina to budowanie krzyżówki.

A jak połączyć wszystkie pasję, aby spędzić wspólnie miły wieczór? Przygotowujemy i pieczemy ciasteczka. Do słonych ciasteczek idealnie pasuje lampka wina – wszyscy moi domownicy są pełnoletni. Rozkładamy na stole planszę do gry i jej elementy i dobra zabawa gwarantowana. 

PRZEPIS NA SEROWE CIASTECZKA Z ROZMARYNEM

Składniki

250 g mąki

150 g masła

150 g twardego sera ( grana padano lub parmigiano reggiano)

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżka posiekanych igiełek świeżego rozmarynu

szczypta soli i pieprzu

Wykonanie

Ser ścieramy na tarce o drobnych oczkach lub miksujemy. Mąkę mieszamy z tarty serem, dodajemy przyprawy i rozmaryn, kawałki masła, oliwę i wyrabiamy gładkie ciasto. Wyrobione ciasto rolujemy w wałek, zawijamy w folię spożywczą i schładzamy w lodówce przez minimum godzinę.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180C. Wyjmujemy z lodówki ciasto i ostrym nożem kroimy na plastry o grubości około 0,5 cm. Krążki ciasta układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasteczka pieczemy przez około 15 – 20 minut do lekkiego zrumienienia. Upieczone  studzimy na kratce.

Smacznego!

Wina Portada najlepiej smakują w towarzystwie, a najlepiej w towarzystwie koleżanek 😉 Razem z Olą z bloga Cztery fajery i Anią z Kuchennymi drzwiami stworzyłyśmy sobie wirtualny babski wieczór. Były towarzyskie gry internetowe, pogaduchy kulinarne, dzielenie się przepisami, a to wszystko w dodatkowym towarzystwie… portugalskiego białego i czerwonego wina. Jak widać, można się spotkać ze znajomymi nie wychodząc z domu i miło spędzić czas.

Przy okazji zachęcamy do udziału w konkursie “Z Portadą w domu” #zostańwdomu 

Konkurs jest organizowany na fanpage PORTADA.  

Dodajcie w komentarzu pod postem konkursowym zdjęcie, na którym znajdzie się butelka Portady oraz Wasz pomysł na kreatywne spędzanie czasu w domu. Zgłaszajcie swoje pomysły do 28 kwietnia 2020 roku do godziny 23:59.

Dla autorów najlepszych zdjęć czekają nagrody:

1 x nagroda I stopnia – Konsola Sony PlayStation 4
2  x nagroda II stopnia – vouchery o wartości 300 zł do sklepu tantis.pl
5x nagroda III stopnia – zestaw win Portada

Regulamin➡bit.ly/2wlttyK

Ptysie z sałatką z jajek, twarogu i marynowanych grzybów

Co można zrobić z ciasta parzonego? Ptysie, eklery, karpatkę, obwarzanki, groszek ptysiowy… To bardzo  uniwersalne ciasto i ma szerokie zastosowanie w kuchni. Możemy je wykorzystać zarówno do deserów, jak i do dań wytrawnych. Ciasto parzone po upieczeniu jest lekkie i chrupiące a w środku puste. Dzięki temu wypieki z ciasta parzonego idealnie nadają się do nadziewania.

Polecam z ciasta parzonego upiec ptysie i wypełnić je jajeczną sałatką z twarożkiem i marynowanymi grzybami. Do sałatki wykorzystałam marynowane podgrzybki  Leśne skarby. Sałatkę możemy przygotować odpowiednio wcześniej i schłodzić w lodówce. Gotowe danie serwujemy na dwa sposoby. Albo sami tuż przed podaniem przekrawamy ptysie i wypełniamy sałatką, albo pozwalamy biesiadnikom przy stole samodzielnie przygotować sobie przekąskę. Taka sałatka to fajny pomysł na jajeczne danie na wielkanocnym stole.

Składniki

PTYSIE

200 g mąki

250 ml wody

100 g masła

4 jaja

szczypta soli

SAŁATKA

5 jajek

200 g twarogu półtłustego

1 – 2 szalotki lub czerwona cebula

2 łyżki jogurtu naturalnego

1 – 2 łyżki majonezu

słoik marynowanych grzybów (około 120 g grzybów po odsączeniu z zalewy) – u mnie to podgrzybki marynowane Leśne skarby

po łyżce siekanego świeżego koperku i szczypiorku

sól, pieprz

Wykonanie

PTYSIE

W garnku zagotowujemy wodę z masłem i szczyptą soli. Na wrzątek wsypujemy mąkę, zmniejszamy ogień i energicznie ucieramy, tak długo, aż ciasto będzie lśniące i gładkie i zacznie odchodzić od ścianek garnka.  Ciasto studzimy i przekładamy do miksera. Wbijamy pojedynczo jajka miksując dokładnie po każdym dodaniu .  Miękkim i plastycznym ciastem wypełniamy rękaw cukierniczy i wyciskamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia okrągłe porcje ciasta.  Pieczemy 20 – 30 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200°C.  Studzimy na kratce.

SAŁATKA

Jaja gotujemy na twardo, studzimy, obieramy ze skorupek, kroimy w kostkę. Twaróg rozdrabniamy widelcem. Obraną szalotkę kroimy w drobną kostkę. Marynowane podgrzybki dokładnie odsączamy z zalewy i kroimy w cienkie paski. W misce mieszamy  delikatnie wszystkie składniki sałatki, doprawiamy solą i pieprzem. Ptysie przekrawamy na pół i wypełniamy sałatką.

Smacznego!

Gravlax – marynowany surowy łosoś z buraczkami i wasabi

Gravlax dosłownie oznacza “zakopany łosoś”, grav oznacza grób, lax  – łosoś. Metoda jest bardzo stara i pochodzi  z obszarów północnych. Skandynawowie opracowali metodę marynowania świeżo złowionej ryby, aby móc cieszyć się tą cenną zdobyczą przez dłuższy czas. Po wypatroszeniu ryby zasypywano ją środkami konserwującymi, czyli suchą mieszanką soli, cukru i ewentualnie przypraw, zakopywano w ziemi na co najmniej trzy dni i obciążano kamieniami.

Dzisiaj oczywiście mamy lodówki i taki łosoś może dojrzewać w chłodzie bez potrzeby zakopywania. Owijamy przyprawionego łososia ciasno folią i obciążamy. Bardzo przydatne w tym procesie jest  urządzenie do próżniowego pakowania żywności. Próżniowo zamknięty łosoś z przyprawami lepiej się zamarynuje. Dzięki temu, że jest szczelnie zamknięty nie wyciekają z niego soki, szczególnie te z buraka i mamy czystą lodówkę.

Po 2 -3 dniach łososia wyciągamy z worka, starając się aby cała marynata została w opakowaniu. Płuczemy i dokładanie osuszamy rybę. W tym momencie znowu bardzo przydane staje się urządzenie do pakowania próżniowego FoodSaver.  Część gravlaxa ponownie zamykamy próżniowo, aby przedłużyć  termin przydatności ryby.

Składniki

filet z łososia surowego ze skórą

150 g gruboziarnistej soli kamiennej

30 g cukru trzcinowego

2 łyżeczki wasabi w proszku

250 g buraczków

40 ml mocnego alkoholu (u mnie śliwowica)

1 pęczek posiekanego koperku

sok z 1/2 cytryny + 3 plastry ze skórą

Wykonanie

Szklane naczynie, wielkością pasujące do łososia wykładamy folia spożywczą z dużym zapasem, tak aby potem zawinąć rybę. Jeżeli korzystamy z pakowarki próżniowej tę czynność możemy pominąć.

Buraki obieramy, ścieramy na grubych oczkach lub krótko miksujemy, uważając, aby nie zmiksować na papkę. Łososia oczyszczamy z łusek i z ości, dokładnie obsuszamy papierowymi ręcznikami. Układamy na półmisku lub dużej desce skórą do dołu. Rybę równomiernie pokrywamy solą, cukrem. Następnie posypujemy wasabi w proszku, posypujemy koperkiem, układamy starte buraczki, skrapiamy śliwowica, sokiem z cytryny i obkładamy plastrami cytryny. Szczelnie zakrywamy folią lub wkładamy do worka próżniowego. Rybę należy teraz obciążyć, ja kładę deseczkę i na niej np. słoiki z przetworami  lub … kamienie.  Tak przygotowanego łososia wkładamy do lodówki na 2 – 3 dni.

Po tym czasie delikatnie wyciągamy rybę, oczyszczamy z marynaty i dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem. Część ryby warto zapakować próżniowo, aby przedłużyć termin przydatności do spożycia. Rybę kroimy w cieniutkie plasterki, pod lekkim kątem. Łososia możemy podawać na kanapki, z sosem jogurtowym lub z sosem sojowym i wasabi.

Smacznego!

Zgrzewarki próżniowe FoodSaver® zostały wynalezione w 1987 roku przez niemieckiego wynalazcę Hansa Kristen. Kristen stworzył urządzenia, które skutecznie eliminują powietrze, zapewniając tym samym lepszą ochronę żywności – znane później jako FoodSaver® zgrzewarki próżniowe. System FoodSaver® został zaprojektowany w taki sposób, by usunąć powietrze ze specjalnie zaprojektowanych worków, pojemników i folii tak by żywność zamknięta była w próżni. Poprzez usunięcie powietrza produkty spożywcze zachowują swój smak, kolor i świeżość na dużo dłużej.

Zalety próżniowego przechowywania żywności:

– próżniowe przechowywanie żywności jest zdrowe – chroni jedzenie przed bakteriami.

próżniowe pakowanie redukuje ilość wyrzucanej żywności13% żywności marnuje się przez tradycyjne metody przechowywania

próżniowe pakowanie jest oszczędnekup więcej i zamroź mniejsze porcje

próżniowe pakowanie utrzymuje żywność dłużej świeżąmożesz wydłużyć przechowywanie żywności

* Porównania zostały oszacowane na podstawie opisów dotyczących przygotowania i przechowywania jedzenia zamieszczonych w instrukcji obsługi FoodSever®. Dla najlepszych rezultatów mogą być potrzebne dodatkowe akcesoria. Niezależne badania National FooD Laboratory, 2003. Dane zostały zebrane podczas użytkowania w warunkach domowych. Rezultaty mogą się jednak różnić w zależności od sposobu działania, przechowywania, jakości użytej żywności i rodzaju lodówki.

Serowe fondue z białym winem

Fondue to potrawa idealna na wieczór z przyjaciółmi lub rodziną. Jest to danie, które gromadzi i jednoczy wszystkich biesiadników przy stole, przy jednym garnku. Fondue serowe to świetny pomysł na Sylwestrową przystawkę, co więcej, oszczędza wielu godzin spędzonych w kuchni. Wystarczy wymieszać sery, podgrzać, doprawić, postawić na stole razem z dodatkami i kolacja gotowa.

Fondue serowe  możemy przygotować na wiele sposobów, każdy region w Szwajcarii ma swój własny przepis.  W zależności od kombinacji użytych serów, każde fondue ma inny smak. Dla mnie najsmaczniejsze fondue to kombinacja trzech serów: Gruyere,  Ementaler i Appenzeller.

Składniki

FONDUE

250 g sera Gruyere

200 g sera Ementaler

150 g sera Appenzeller

200 ml białego wytrawnego wina  

szczypta gałki muszkatołowej

biały pieprz

20 ml Kirschu (Kirschwasser, mocny, biały alkohol z wiśni, można zastąpić innym lub pominąć)

1 ząbek czosnku

DODATKI

bagietka, ciabatta lub chleb

winogrona

białe wytrawne wino

Wykonanie

Sery kroimy w kostkę lub ścieramy na tarce o grubych oczkach. W rondelku podgrzewamy wino i stopniowo rozpuszczamy w nim sery. Doprawiamy gałką muszkatołową i białym pieprzem. Gdy masa będzie gładka i jednolita, wlewamy Kirch, mieszamy i wyłączamy palnik.

Czosnek obieramy, przecinamy na pół i dokładnie nacieramy nim naczynie do fondue. Wlewamy gorące sery i stawiamy na stół.   Jeżeli posiadacie zestaw do fondue  z podgrzewaczem warto z niego skorzystać, gdyż ser szybko zastyga.

Z czym podaje fondue? Z chlebem, bagietką, gotowanymi ziemniakami lub innymi warzywami, a także z owocami (winogrona, jabłka, gruszki). Bardzo istotnymi dodatkiem jest oczywiście białe wino, które dodajemy do potrawy, jak również serwujemy do gotowego dania. Tym razem mój wybór to chilijskie białe wytrawne wino  Gewürztraminer Cono Sur. Wino o zielonożółtej barwie, bogatym i pełnym smaku i intensywnym aromacie różanych płatków i owoców liczi. Doskonale dopełnia smak kremowych serów oraz delikatnych potraw.

Smacznego!

Gęsina z warzywami i pomarańczą przygotowana w wolnowarze

Gęsina z warzywami gotowana wolno i w niskiej temperaturze to mój plan na święta.  Zostałam szczęśliwą posiadaczką wolnowaru Crock-Pot®, więc przeprowadzę przedświąteczną próbę na piersi z gęsi. W święta chciałabym przygotować nogi z gęsi, zrobię je w taki sam sposób, jedynie wydłużę o około godzinę czas gotowania.

Dlaczego wybrałam Crock-Pot®?

Bardzo długo zastanawiałam się nad tym, czy jest mi potrzebny kolejny sprzęt w kuchni.  Jednak za namową koleżanki, która od kilku lat korzysta z wolnowaru (Olu, dziękuję) zdecydowałam się i ja na to urządzenie.

Długo zastanawiałam się na wyborem modelu, zdecydowałam się na Crock-Pot® 5,7l z kamionkową misą sterowany elektronicznie.  Wybrałam ten model przede wszystkim ze względu na pojemność i jakość naczynia.  Często gotuję dla 5 – 6 osób, więc pojemność  5,7 litra jest dla mnie idealna. Ceramiczno kamionkowe naczynie jest łatwe w czyszczeniu, można w nim zapiekać  dania w piekarniku, a postawione z potrawą bezpośrednio na stole wygląda elegancko i stylowo.

Wolnowar Crock-Pot®  jest łatwy w obsłudze, cyfrowy panel sterowania (z dwoma poziomami temperatury i funkcją podgrzewania) zapewni zawsze ciepły i gotowy do podania posiłek. Wbudowany timer zatrzymuje gotowanie po ustalonym czasie, a następnie przełącza urządzenie w tryb podtrzymywania temperatury, aby zachować potrawę gorącą i gotową do spożycia.
Inne informacje dotyczące parametrów wolnowaru, można znaleźć na stronie polskiego dystrybutora Crock-Pot®.
Więcej na temat wolnego gotowania – slow cooking – wolniej znaczy smaczniej –  znajdziecie również na blogu Cztery Fajery.

Zabieramy się więc do wolnowarzenia, święta tuż, tuż:

Składniki

2 piersi z gęsi

1 pomarańcza, obrana i pokrojona na kawałki

1 kg ziemniaki nieobranych z cienką skórką

300 g marchewki, obrane i pokrojone na kawałki

 2 czerwone cebule, obrane i pokrojone na kawałki

2 gałązki rozmarynu

sól

pieprz

1 łyżka miód

1 łyżka sosu sojowy

1/2 łyżeczki cynamonu

1/4 łyżeczki kardamonu

2 duże ząbki czosnku  -starty na tarce

10 g świeżego imbiru – starty na tarce

Wykonanie

Jeżeli kupiliśmy tak, jak ja pierś razem z kością, wycinamy najpierw kość, a następnie dzielimy pierś na pół.  Kości możemy wykorzystać do bulionu*. Piersi obkrawamy z nadmiaru tłustej skóry. Skórę na piersi nacinamy “w kratkę”, kładziemy na zimnej patelni od strony skóry i włączamy palnik. Smażymy na wolnym ogniu, aż tłuszcz sie wytopi, a skóra lekko zrumieni. W trakcie wytapiania łyżką odlewamy wytopiony tłuszcz z patelni do miseczki. Część tłuszczu wykorzystamy do dania, resztę łączymy z pokrojonymi ścinkami skóry i wytapiamy na gęsi smalec. Piersi zdejmujemy z patelni.

W miseczce mieszamy miód, sos sojowy, cynamon, kardamon, starty czosnek i imbir i 2 łyżki gęsiego wytopionego tłuszczu. Do dużej miski wrzucamy ziemniaki, marchewkę i cebulę, dodajemy piersi. Całość obtaczamy przygotowanym sosem miodowo – sojowym, solimy i pieprzymy.

W misie wolnowaru  Crock-Pot® układamy warzywa, dodajemy kawałki pomarańczy, gałązki rozmarynu a na wierzch kładziemy gęsinę. Ustawiamy czas gotowania na około 5 -6 h na poziomie LOW. Po 5 godzinach sprawdzamy danie, jeżeli warzywa i mięso są jeszcze nie gotowe wydłużamy czas gotowania.  Kiedy potrawa będzie gotowa wyjmujemy piersi na półmisek i odstawiamy na 10 minut, żeby odpoczęły. Następnie kroimy na cienkie plastry i podajemy z warzywami  z wolnowaru. Jeżeli chcemy żeby skórka była złocista i chrupiąca, przed krojeniem możemy przez chwilę podsmażyć piersi  na patelni, na gęsim tłuszczu od strony skóry. 

Smacznego!

* Wieczorem, kiedy naczynie po gęsinie i warzywach było już puste wrzuciłam do niego kości z piersi, warzywa, zalałam wodą i ustawiłam czas gotowania na 7 godzin na poziomie LOW. Rano czekał na mnie w kuchni przepyszny gorący rosół.

Paluchy drożdżowe z grzybami

Drożdżowe paluchy z borowikowym farszem.  Smaczne, chrupiące długie buły, obsypane makiem, idealne na przekąskę. Najlepiej smakują podane z czerwonym barszczem.

W moim domu na święta przygotowuje się wielki gar czerwonego barszczu. W wigilię barszcz podajemy z uszkami, a w kolejne dni świąt z obsmażanymi krokietami z farszem grzybowo-kapuścianym lub właśnie z takimi grzybowymi paluchami.

Bardzo lubię chodzić na grzyby, jednak w mojej okolicy królują praktycznie tylko podgrzybki. Kiedy mam ochotę na zupę borowikową lub inne danie takie, jak grzybowe paluchy, szukam innych grzybów w sklepach. Do tego dania przygotowałam farsz z suszonych borowików “Leśne Skarby“. Borowik szlachetny na świąteczny stół to najlepszy wybór. Paluchy są wyśmienite, chrupiące, pachnące borowikami.

Składniki

FARSZ

2 cebule

1 ząbek czosnku

40 g suszonych borowików Leśne Skarby

2 gałązki tymianku

15 ml oliwy z oliwek

sól

pieprz

3 łyżeczki bułki tartej

PALUCHY

450 g mąki typ 500

50 g mąki pszennej pełnoziarnistej

20 g świeżych drożdży

350 ml ciepłej wody

15 ml oliwy z oliwek

1/2 łyżeczki soli

DODATKOWO

mąka do podsypania na stolnicę

jajko do smarowania

3 łyżki suchego maku

Wykonanie

FARSZ

Grzyby zalewamy wodą do przykrycia i moczymy, około godziny, a najlepiej przez noc. Następnie całość gotujemy. Obraną cebulę kroimy w drobną kostkę, czosnek siekamy. Rozgrzewamy oliwę na patelni smażymy cebulę, czosnek i listki tymianku. Dodajemy posiekane grzyby, podlewamy wodą z grzybów i smażymy do momentu odparowania prawie całej wody. Doprawiamy sola i pieprzem. Dodajemy bułkę tartą, mieszamy i odstawiamy.

PALUCHY

Do miski wlewamy 350 ml ciepłej wody, dodajemy drożdże, mieszamy. Następnie dodajemy mąkę typ 500, mąkę pełnoziarnistą i sól. Wszystko wyrabiamy, dodajemy oliwę z oliwek i ponownie wyrabiamy, tak długo, aż ciasto będzie odstawało od ścianek miski. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około godzinę.

Po godzinie delikatnie wyrzucamy ciasto na podsypaną mąką stolnicę i dzielimy na 4 części. Każdą część dłońmi delikatnie rozciągamy na prostokąty (20×30 cm). Na każdym prostokącie rozsmarowujemy farsz grzybowy, zwijamy ciasto i formujemy na kształt bagietki. Układamy na blachach wyłożonych papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut. Tuż przed pieczeniem smarujemy paluchy rozkłóconym jajkiem i posypujemy obficie makiem.  Pieczemy w temperaturze 220°C przez około 25 – 30 minut.

Smacznego!

Orkiszowe kruche bułeczki z żurawinowym lukrem – Cranberry Scones

Kruche bułeczki żurawinowe

Scones to popularne w Wielkiej Brytanii kruche bułeczki. Podaje się je do popołudniowej  herbaty lub na śniadanie. Scones możemy przygotować bez słodkich dodatków, wtedy serwujemy je przekrojone na pół i posmarowane z dżemem. Te z dodatkiem owoców i z lukrem to już deser kompletny.

W przepisie na “cranberry scones” żurawinę przemyciłam dwa razy,  suszoną dodałam do środka, a liofilizowaną w proszku do lukru. Przepis jest bardzo szybki i łatwy do przygotowania.

Składniki na 8 bułek

SCONES

250 g mąki tortowej orkiszowej

1 łyżeczka sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

60 g masła

150 g serka mascarpone

50 g orzechów włoskich

100 g suszonej żurawiny

20 g miodu

1 jajko – żółtko i białko osobno

LUKIER ŻURAWINOWY

100 g cukru pudru

5 -10 g sproszkowanej żurawiny liofilizowanej

2 – 3 łyżki wody

Wykonanie

SCONES

Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Do mąki dodajemy masło pokrojone na kawałki i rozcieramy je w palcach razem z mąką. Białko lekko ubijamy, mieszamy z miodem i serkiem mascarpone. Mieszaninę dodajemy do mąki i zagniatamy, aż składniki się połączą. Dosypujemy żurawinę z orzechami i jeszcze raz zagniatamy.

Z ciasta formujemy kulę, następnie na podsypanej mąką stolnicy placek o średnicy około 20 cm. Kroimy na 8 kawałków (jak pizzę)  i przenosimy je delikatnie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.  Smarujemy żółtkiem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 220°C przez około 15 – 20 minut na złoty kolor.
Kiedy lekko przestygną polewamy żurawinowym lukrem.

LUKIER ŻURAWINOWY

Cukier puder mieszamy  ze sproszkowaną żurawiną liofilizowaną. Dolewamy stopniowo wodę i za pomocą łyżki dokładnie ucieramy, do uzyskania gładkiej konsystencji.  Gotowym lukrem polewamy lekko przestudzone bułeczki.

Smacznego!

Mini Stollen, czyli mini wersja strucli bożonarodzeniowej z marcepanem, twarogiem i bakaliami

Stollen to tradycyjne niemieckie ciasto, które zwykle podaje się w czasie świąt Bożego Narodzenia. To ciasto nie bez powodu jest jednym z najpopularniejszych wypieków świątecznych.  Dodatek marcepana, rodzynek , skórki pomarańczy i przypraw sprawia, że jest to wypiek wyjątkowy.

Wiele osób kupuje świąteczny  stollen (Christstollen lub Weihnachtsstollen), albo w zaufanych piekarniach, albo na jarmarkach bożonarodzeniowych, które to właśnie w Niemczech mają długą tradycję i stanowią nieodłączny element kultury. Zapraszam na krótką fotorelację z Jarmarku Bożonarodzeniowego w Rostocku.

W niemieckich domach często przygotowuje się stollen według starych rodzinnych receptur, dzięki temu ciasto przybiera różne oblicza. Tak też jest i w tym przepisie, przedstawiam mini wersję tego świątecznego wypieku, czyli mini stollen. Szybko, łatwo, dużo (wychodzi około 20 sztuk) i tak, jak pierniczki możemy ładnie zapakować i obdarować przyjaciół.

Składniki na około 20 sztuk

300 g mąki typ 500/550

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki cynamonu w proszku

szczypta kardamonu w proszku

50 g cukru

100 g masła

150 g twarogu półtłustego

1 jajko

75 g marcepana (proponuję domowa masę marcepanową)

75 g rodzynek

50 g kandyzowanej skórki pomarańczy

20 ml rumu

kilka kropel aromatu migdałowego

30 g roztopionego masła do smarowania ciastek

cukier puder do oprószenia

Wykonanie

Rodzynki i skórkę pomarańczową zalewamy rumem, dodajemy kilka kropel migdałowego aromatu i odstawiamy (można namoczyć dzień wcześniej).

W dużej misce mieszamy dokładnie suche składniki, mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, kardamon i cukier. Przekładamy do blendera, dodajemy pokruszony twaróg i pokrojone na kawałki zimne masło. Krótko, pulsacyjnie miksujemy, aż uzyskamy tzw. “mokry piasek”.  Mieszaninę przekładamy z powrotem do miski lub bezpośrednio na stolnicę.  Dodajemy roztrzepane jajko, chwilę wyrabiamy. Marcepan kruszymy lub kroimy w na małe kawałki. Do ciasta dodajemy nasączone rodzynki i skórki pomarańczy, pokruszony marcepan i jeszcze raz wyrabiamy.

Z ciasta odrywamy porcje ciasta (około 40 g sztuka) i w dłoniach formujemy na kształt małych, owalnych bułeczek. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C przez 12-15 minut. Jeszcze gorące smarujemy roztopionym masłem i posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Domowy marcepan

Marcepan składa się głównie z migdałów, cukru pudru i aromatu migdałowego lub wody różanej*. Jakość masy marcepanowej określa się przez stosunek cukru do migdałów. Im mniej cukru, tym wyższa jakość produktu.

Czy można zrobić marcepan w domu? Oczywiście, że tak i jest to łatwiejsze niż mogłoby się wydawać. W rezultacie otrzymamy niesamowicie pyszny, aromatyczny, miękki, migdałowy przysmak.

*Woda różana to doskonały, aromatyczny dodatek do marcepanów, kremów, budyni i innych słodkości. W krajach arabskich wody różanej używa się również do gotowania mięsa. Wodę różaną można bez problemu kupić w sklepie internetowym Kuchnie Świata.

Składniki

250 g migdałów

250 g cukru pudru

20 – 30 ml wody różanej lub likieru migdałowego (Amaretto)

kilka kropel aromatu migdałowego

Wykonanie

Migdały zalewamy wrzącą wodą, odstawiamy na 15 minut, następnie obieramy z brązowej skórki.  Obrane migdały miksujemy w blenderze na tzw. piasek/mąkę. Dodajemy cukier puder, krótką chwilę miksujemy, dodajemy wodę różaną lub likier i aromat migdałowy, ponownie krótko miksujemy. Przekładamy mieszaninę do dużej miski lub na stolnicę i zagniatamy do uzyskania jednolitej masy. Jeżeli masa będzie się kruszyć możemy dodać odrobinę wody różanej lub likieru.

Gotową masę marcepanową formujemy według uznania. Możemy zwinąć w wałek lub, tak jak ja, wyłożyć foremki folią spożywczą, wypełnić masą, zawinąć w folię i schować do lodówki na minimum godzinę.

Smacznego!