Tofu z czarnym czosnkiem w sałacie. Wrapy z sałaty.

Tofu w sosie z czarnego czosnku serwowane w sałacie, to łatwa, szybka i zdrowa przekąska, sałatka. To takie wrapy z sałaty, danie wegetariańskie i bezglutenowe (pod warunkiem, że użyjemy bezglutenowego sosu sojowego).

Co to jest czarny czosnek?  Jest to biały czosnek, który w procesie długotrwałej i nietypowej fermentacji  zmienia kolor na czarny i zyskuje nowe właściwości smakowe oraz zdrowotne.  Fermentacja czosnku trwa ponad dwa miesiące. Odbywa się w miejscu, gdzie panuje wysoka temperatura i wysoka wilgotność. Następnie kolejne tygodnie “odpoczywa”. W rezultacie otrzymujemy czarny czosnek o miękkiej i delikatnej konsystencji. W smaku możemy doszukać się nut wędzonej śliwki, suszonej moreli, wanilii i trufli.

Składniki

SOS Z CZARNEGO CZOSNKU

5 ząbków czarnego czosnku

1 łyżka sosu sojowego

3 – 4 łyżki wody

1 łyżeczka miodu

1 łyżeczka octu balsamicznego

5 kropel tabasco

TOFU

główka sałaty

180 g twardego wędzonego tofu

mała puszka kukurydzy ( 140 g po odsączeniu zalewy)

pęczek dymki

1 łyżka oleju z pestek winogron

Wykonanie

SOS Z CZARNEGO CZOSNKU

Wszystkie składniki na sos miksujemy.

TOFU

Tofu kruszymy w dłoniach i podsmażamy na oleju, do czasu, aż znaczna część płynu  się wygotuje, a tofu zacznie się rumienić. Zdejmujemy z patelni.

Na tę samą patelnię wylewamy sos czosnkowy i podgrzewamy około 1 -2 minuty stale mieszając. Następnie dodajemy do sosu podsmażone tofu i odsączoną kukurydzę, mieszamy. Zdejmujemy z patelni i dodajemy posiekaną dymkę. Porcje tofu serwujemy w liściach sałaty. Smakuje dobrze zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Smacznego!

Sałatka z selera i pomarańczy z sosem musztardowo jogurtowym

Sałatka z selera i pomarańczy to smaczna, świeża i orzeźwiająca przekąska. Danie to może być również surówką, dodatkiem do grillowanego mięsa, do kopytek, do kasz lub ryżu. Przepis znalazłam w książce “Feasts” Sabriny Ghayour , autorki znanych u nas książek “Sirocco” i “Persiana”. Do oryginalnego przepisu wprowadziłam jednak kilka zmian. Dodałam miód, sok z pomarańczy,  orzechy włoskie i zmniejszyłam ilość kminku. Tak mi ta sałatka bardziej smakowała.

Składniki

1 mały seler

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

1 łyżeczka nasion kminku

150 – 200 ml jogurtu greckiego

1 łyżka musztardy Dijon

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżeczka miodu

1 łyżka posiekanych orzechów włoskich

2 – 3 pomarańcze

sól

pieprz

Wykonanie

Z jednej wyszorowanej i wyparzonej pomarańczy ścieramy skórkę, bez białego albedo. Następnie wszystkie pomarańcze filetujemy – ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Pomarańczę stawiamy pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek. Filety odkładamy na bok, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.
Przygotowujemy sos z jogurtu, miodu, oliwy, mieszamy doprawiamy solą i pieprzem.
Selera obieramy i ścieramy na tarce o średnich lub grubych oczkach. Do startego selera dodajemy posiekaną natkę pietruszki, posiekane orzechy, kminek,  otartą skórkę z jednej pomarańczy, sos jogurtowo musztardowy. Mieszamy , dodajemy sok z pomarańczy, tyle, aby sałatka nie była za rzadka. Ponownie mieszamy, w razie konieczności doprawiamy solą i pieprzem i odstawiamy na około godzinę.
Serwujemy z filetami z pomarańczy, które dodajemy tuż przed podaniem.

Smacznego!

Tyrolski Kiachl, taki austriacki pączek z … dołkiem

Czy znacie Kiachl z Tyrolu? To takie tyrolskie pączki z … dołkiem. Kiachl mają w Tyrolu swoją tradycję, smażone są na letnich festiwalach ludowych oraz na jarmarkach bożonarodzeniowych. Kiachl najlepiej smakuje świeży. Zgodnie z tyrolskim zwyczajem Kiachl serwuje się albo na słodko, wypełniony żurawiną i posypany cukrem pudrem, albo na słono z kiszoną kapustą.

Swojego pierwszego tyrolskiego pączka, a był to kiachl na słodko, zjadłam w schronisku na alpejskim szlaku w Austrii . Był nieziemsko pyszny, świeżo usmażony, delikatny w środku i chrupiący z wierzchu. Odpłynęłam i … zamówiłam drugiego, ale niestety nie poprosiłam o przepis. Po powrocie z urlopu zaczęłam szukać przepisu i okazało się, że jest wiele podobnych receptur na ten wypiek. Pewne detale jednak miały wpływ na smak i strukturę kiachla. Dopiero za trzecim podejściem i po kilku korektach składników udało mi się odtworzyć zapamiętany smak.

Składniki

500 g mąki typ 450 lub 500

30 g świeżych drożdży

5 g cukru

50 ml ciepłej wody

2 jaja

40 g masła

250 ml mleka

20 ml rumu lub innego alkoholu

szczypta soli

opcjonalnie szczypta anyżu, kardamonu lub cynamonu

1 l oleju lub smalcu

cukier puder

dżem lub konfitury

mąka do podsypania na stolnicę

Wykonanie

Mąkę wsypujemy do miski (najlepiej robota, robimy dołek do którego kruszymy drożdże, posypujemy cukrem i zalewamy ciepłą wodą. Odstawiamy na około 20 – 30 minut.

W małym rondelku rozpuszczamy masło, dolewamy mleko, mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia.

Do misy z mąką dodajemy jaja, szczyptę soli  i letnie mleko z masłem i rum. Wyrabiamy ciasto, najlepiej  w mikserze z hakiem, na średnich obrotach około 4 – 6 minut, a ż ciasto będzie odchodziło  od ścianek misy. Ciasto będzie trochę lepkie, ale gładkie i elastyczne. Przykrywamy miskę i odstawiamy do podwojenia objętości na około  1 – 1,5 godziny.

Stolnicę obsypujemy mąką i łyżką wyjmujemy z miski porcje ciasta, około 20 sztuk. Następnie oprószonymi mąką dłońmi delikatnie z każdej porcji formujemy kulkę. Lekko spłaszczamy, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.

Podgrzewamy tłuszcz do temperatury około 175°C.

W małą miseczkę lejemy łyżkę oleju do smarowania dłoni. Bierzemy każdą kulkę w lekko natłuszczone dłonie i delikatnie wyciągamy/rozsuwamy  ją palcami od środka na kształt podobny do oponki, ale bez dziurki. W środku ciasto powinno być  bardzo cienkie, brzegi powinny pozostać jednakowej grubości dookoła.  Kładziemy od razu na gorący tłuszcz stroną z wgłębieniem w dół. Aby uzyskać ładne wgłębienie od razu polewamy łyżką odrobiną gorącego tłuszczu po wierzchu. Smażymy na złoty kolor, odwracamy i dosmażamy z drugiej strony.  Wgłębienie pozostaje jasne. Usmażone kiachl odsączamy z tłuszczu na papierowym ręczniku. Kiedy przestygną posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Ramen w domu – Brian MacDuckston

Zamień swoją kuchnię w królestwo ramenu.

W świecie, gdzie wszystko musi być na szybko, ramen jest jak medytacja” – Eliza Mórawska-Kmita Whiteplate. Taki jest ramen, niby prosty w przygotowaniu, ale potrzebuje czasu, dużo cierpliwości i właśnie… medytacji.

“Ramen w domu”  – Brian MacDuckston – książka kucharska z łatwymi japońskimi przepisami na klasyczny ramen i odważnymi nowymi smakami.

Brian MacDuckston, koneser ramenu, absolwent Szkoły ramenu w Osace przez wiele lat podróżując po Japonii spróbował niezliczonych porcji i wersji tego dania. W swojej książce przedstawia nam, dzieląc się swoimi doświadczeniami, jak można przygotować ramen w domu. My Polacy jesteśmy mistrzami w gotowaniu tradycyjnego rosołu, więc przepisy na ranem powinny być dla nas zrozumiałe i bardzo oczywiste.  

Książka podzielona jest na dziesięć rozdziałów:

1. Ramen dla każdego. Skąd się wziął ramen, jaki sprzęt jest nam niezbędny, co warto mieć w spiżarni, jak ugotować makaron i jak stworzyć swój ramen. Znajdziemy w tym rozdziale również instrukcję krok po kroku, jak układać składniki w misce. Dowiemy się także wszystkiego o profesjonalnej degustacji ramenu, czyli jak to się robi w Japonii.

2. Wywary i sosy tare. Wywary zupełnie inne niż zupy które znamy i tare, czyli najważniejszy składnik ramenu. Tare to sos, bomba smakowa odpowiadająca za słony smak i umami.

3. Ramen, czyli makarony. Tradycyjny makaron robi się z mąki pszennej, wody i wody alkaicznej, czyli kansui. Taki makaron możemy kupić gotowy, ale autor podpowiada nam, jak zrobić taki makaron i jak przygotować w domu wodę kansui.

4. Dodatki. To właśnie dodatki, takie jak chashu, negi, manma, ajitama, naruto, aromatyczne oleje sprawią, że dobry ramen staje się po prostu wyjątkowy.

5. Shio ramen

6.Shoyu ramen

7. Miso ramen

8. Tonkotsu ramen

9. Inne rodzaje ramenu

10. Przystawki. Mimo, że w większości japońskich knajpek z ramenem nie podaje się przystawek, są one bardzo popularne w ich amerykańskich odpowiednikach. Pierożki gyoza, smażony kurczak, marynowane warzywa, ryżowe kulki onigiri i inne.

W książce “Ramen w domu”  znajdziemy ponad 100 klasycznych i kreatywnych przepisów na zupy, tare, makarony, przystawki i dodatki. Sztuczki, które oszczędzą nasz czas oraz ciekawostki o japońskiej kulturze i kuchni.

Szczerze polecam!

RAMEN W DOMU

Brian MacDuckston

Tłumaczenie: Magdalena Gendźwiłł

Tytuł oryginalny: Ramen at Home

Patron medialny: Kuchnia +

Wydawnictwo Poradnia K

Drożdżowy chleb z garnka – orkiszowy z kuskusem

W lutowej piekarni Amber  zaproszenie do wspólnego wypiekania prostego i ciekawego chleba z mąki orkiszowej i kaszki kuskus. Przepis pochodzi  z bloga From- Snuggs – Kitchen . Jest to chleb przygotowywany na drożdżach piekarskich i pieczony w żeliwnym garnku.  Od jakiegoś czasu piekę chleby na zakwasie, więc zastanawiałam się czy brać udział we wspólnym wypiekaniu. Wiem jednak,  że nie wszyscy jeszcze “zaprzyjaźnili” się z zakwasem, więc postanowiłam wypróbować przepis ten przepis.

Drożdżowy chleb z garnka, z mąką orkiszową, żytnią i z kuskusem.  Niech nam się upiecze!

Składniki na chleb o wadze 750 g

80 g suchego kuskusu

8 g świeżych drożdży

75 g pełnoziarnistej mąki żytniej

300 g mąki orkiszowej  typ 650 ( u mnie typ 630)

12 g soli

300 ml wody

Wykonanie

Kuskus przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, następnie studzimy. W 300 ml wody rozpuszczamy drożdże i mieszamy z przestudzonym kuskusem, mąką i solą. Całość krótko wyrabiamy, aż się wszystko połączy. Ciasto przykrywamy i pozostawiamy w temperaturze pokojowej około 30 minut. Następnie przykryte wstawiamy je do lodówki na około 6 – 12 godzin.

Po upływie wymaganego czasu wyjmujemy  ciasto z lodówki i zostawiamy na około 1 godzinę w temperaturze pokojowej. Następnie formujemy okrągły bochenek i wkładamy go do koszyka rozrostowego, przykrywamy i odstawiamy na 45 – 60 minut.

Kiedy ciasto odpoczywa w koszyku rozgrzewamy piekarnik i garnek do temperatury 250°C z opcją góra/dół.

Wkładamy ciasto do rozgrzanego garnka, przykrywamy pokrywką i pieczemy. Po 15 minutach obniżamy temperaturę do 200°C i pieczemy przez kolejne 15 minut. Ostatnie 15 minut pieczemy bez pokrywki. Chleb studzimy na kratce.

Smacznego!

Chleb na blogach:
Akacjowy blog
Dom z mozaikami
Konwalie w kuchni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Stare Gary
Tajemnice smaku
Weekendy w domu i ogrodzie
Zacisze kuchenne

Szpinakowa sałatka z krewetkami, mango, sosem z awokado…

Kolacja we dwoje? Szpinakowa sałatka ze smażonymi krewetkami i z pysznym, kremowym sosem z awokado to idealne danie na taką kolację. Wszystkie składniki możemy przygotować wcześniej, a tuż przed kolacją zapalić świece, polać białe wino i usmażyć krewetki.  To bardzo smaczna i wykwintna sałatka, a jednocześnie bardzo łatwa i szybka w przygotowaniu.

Składniki

AWOKADO SOS

1 awokado

1 łyżeczka musztardy

1 łyżka soku z cytryny

2 łyżki jogurtu naturalnego

1/2 łyżeczki  miodu

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

sól

pieprz

SAŁATKA
300 g krewetek (bez głów)

100 g liści świeżego szpinaku baby

100 g pomidorków koktajlowych

1 małe mango

1 – 2 ząbki czosnku

1 – 2 łyżki oliwy

pęczek szczypiorku

Wykonanie

AWOKADO SOS

Miąższ awokado i pozostałe składniki na sos miksujemy, doprawiamy solą i pieprzem.

SAŁATKA

Szpinak płuczemy i osuszamy. Pomidorki myjemy, osuszamy i przekrawamy na pół. Mango obieramy, wycinamy miąższ i kroimy na cienkie plasterki. Szczypior siekamy.

Na dwóch talerzach rozkładamy liście szpinaku, pomidorki i plastry mango.

Krewetki obieramy z pancerzyków i w razie konieczności usuwamy jelito (czarna “nitka” wzdłuż części grzbietowej). Obieramy czosnek i kroimy go w bardzo cieniutkie plasterki. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz i prażymy na nim bardzo krótko plasterki czosnku.  Zdejmujemy z patelni czosnek odkładamy na papierowy ręcznik. Na pozostałym tłuszczu smażymy krewetki  na średnim ogniu przez około 4 – 5 minut w połowie czasu je obracając . Doprawiamy solą i pieprzem i wykładamy na sałatkę. Posypujemy posiekanym szczypiorkiem, prażonym czosnkiem i podajemy z sosem z awokado.

Smacznego!

“Pesto” z orzechów laskowych, suszonych pomidorów i rukoli

Co to jest pesto? To tradycyjny, włoski zielony sos, który składa się z orzeszków piniowych, świeżej bazylii, parmezanu , czosnku i oliwy. Jednak w ostatnim czasie termin “pesto” odnosi się do wielu innych past przygotowanych tą samą metodą, ale z innych, lecz podobnych składników.

Czy można używać nazwy  “pesto” do domowej pasty z prażonych orzechów laskowych, suszonych pomidorów, rukoli, oliwy i przypraw? Nie wiem, ale wiem,  że jest przepyszna i podobnie, jak to tradycyjne pesto jest bardzo wszechstronna. Warto eksperymentować bo w domowej kuchni nie musimy się trzymać sztywnych zasad i tradycyjne przepisy mogą ewoluować.  

Składniki

50 g orzechów laskowych łuskanych

1 ząbek czosnku

50 g rukoli

100 g suszonych pomidorów z oliwy

1 łyżeczka soku z cytryny

2 łyżki oliwy

sól

pieprz

szczypta ostrej papryki w proszku

Wykonanie

Orzechy laskowe  podprażamy na patelni kilka minut, aż lekko się zrumienią. Wykładamy na ręcznik papierowy, przykrywamy drugim ręcznikiem i pocieramy, aby pozbyć większości brązowej łupinki.  Liście rukoli myjemy i dokładnie osuszamy. Czosnek obieramy, pomidory odsączamy z zalewy.

Prażone i przestudzone orzechy laskowe przekładamy do wysokiego naczynia, dodajemy do nich czosnek, rukolę, suszone pomidory, oliwę, sok z cytryny, odrobinę soli, pieprzu i ostrej papryki. Za pomocą blendera, tzw. “żyrafy” całość miksujemy. Próbujemy, doprawiamy do smaku.

Z czym podawać takie pesto? Z tym samym co tradycyjne, mi jednak najlepiej smakuje z  grzanką z bagietki lub tak bardziej po włosku… z bruschettą.

Smacznego!

Muffiny z awokado. Babeczki awokado – limona – pistacje

Muffiny z awokado to bardzo smaczny wypiek o delikatnym i wilgotnym miąższu. Bardzo lubię awokado i nigdy nie pomyślałam, że może stanowić jeden ze składników babeczek. Musze przyznać, że zwyciężyła ciekawość, więc postanowiłam spróbować.

Składniki

MUFFINY

300 g mąki typ 500

100 g cukru

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

2 limonki – sok i otarta skórka bez albedo

100 ml oleju

3 jaja

1 – 2 awokado ( 200 g miąższu)

30 g posiekanych grubo pistacji

GLAZURA

100 g cukru pudru

2 łyżki soku z limonki

otarta  skórka z limonki

15 g posiekanych pistacji

Wykonanie

Mąkę mieszamy z cukrem, proszkiem do pieczenia, skórką otartą z limon i z posiekanymi pistacjami. Za pomocą miksera mieszamy miąższ z awokado, jaja, olej i sok z limon. Suche składniki delikatnie mieszamy z masą z awokado  i gotowym ciastem napełniamy foremki. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C przez około 25 minut, lub do suchego patyczka.

Mieszamy cukier z sokiem z limony  polewamy po ostudzonych babeczkach i dekorujemy posiekanymi pistacjami i otartą skórką z limony.

Smacznego!

Pieczone steki z kalafiora z zatarem, jogurtowym sosem tahini i pestkami granatu

Pieczony kalafior romanesco to pomysł na warzywną i szybką przekąskę. Takie warzywne steki mogą stanowić również  dodatek do kasz, ziemniaków, ryżu i mamy kompletne danie obiadowe. 
Dlaczego akurat steki z kalafiora? Przecież nie musimy ciąć kalafiora na plastry i kombinować, możemy kalafior podzielić na różyczki i upiec w taki sam sposób, ale…  
Kalafior jest pięknym warzywem, a przekrojony w ten sposób urzeka kształtem i fakturą. Dlatego raz na jakiś czas podziwiajmy jego piękno i jedzmy “kalafiorowe steki” !
Steki możemy przygotować ze wszystkich rodzajów kalafiora, białych, fioletowych, zielonych, żółtych lub tak, jak ja z efektownego zielonego kalafiora romanesco.

Główną przyprawą tego dania jest zatar, mieszanka przypraw, w której skład wchodzą między innymi nasiona sezamu, tymianek, oregano i sumak. Możemy przygotować sami taką mieszankę lub kupić gotową. Mieszankę zatar (za’atar, zathar) znajdziecie w sklepach internetowych m.in. w Kuchnie Świata.

Składniki

KALAFIOR

1 kalafior

1 łyżka przyprawy zatar

1 ząbek czosnku

2 łyżeczki oliwy z oliwek

sól

pieprz

SOS

100 ml jogurtu naturalnego

1 łyżka soku z cytryny

1 łyżeczka pasty sezamowej tahini

sól

pieprz

pestki granatu

świeża kolendra

Wykonanie

SOS TAHINI

W miseczce mieszamy pastę tahini, jogurt, sok z cytryny, doprawiamy solą  i pieprzem. Odkładamy do lodówki.

“STEKI” Z KALAFIORA

Usuwamy zewnętrzne liście i za pomocą ostrego, dużego noża przekrawamy kalafior z góry na pół. Z każdej połówki odcinamy stek o grubości około 1,5 cm. Jeżeli kalafior jest duży możemy spróbować odkroić jeszcze po jednym steku z każdej strony. Pozostałe różyczki kalafiora zamykamy w szczelnym pojemniku i odkładamy do innego dania.

W miseczce mieszamy oliwę, zmiażdżony czosnek i przyprawę zatar. Steki z kalafiora układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia  i smarujemy z obu stron mieszanką zatar. Doprawiamy solą i pieprzem. Kalafiory pieczemy przez około 25 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 190°C przewracając w połowie pieczenia na drugą stronę.

Gotowe “steki” z kalafiora podajemy z jogurtowym sosem tahini, pestkami granatu i świeżą kolendrą.

Smacznego!

Jaja sadzone na pomidorach z szałwią i czosnkiem – szybkie i smaczne śniadanie na ciepło

Szukacie pomysłu na szybkie i smaczne śniadanie na ciepło? Przecież rano zwykle nie mamy czasu, ale…  Wystarczy kilka składników wrzucić na patelnię, przykryć je pokrywką i po kilku minutach śniadanie gotowe. Śniadanie prosto z patelni.

Co potrzebujemy? Dwa jaja, pomidora, ząbek czosnku i 3 listki szałwii. Raz, dwa, trzy i … do dzieła!

Składniki

2 jaja

1 – 2 pomidory

1 ząbek czosnku

3 listki świeżej szałwii

1 łyżeczka masła klarowanego

odrobina oliwy z oliwek

sól

pieprz

szczypior

Wykonanie

Obieramy czosnek i kroimy go w bardzo cieniutkie plasterki. Na małej patelni rozgrzewamy tłuszcz i prażymy na nim bardzo krótko plasterki czosnku i listki szałwii. Zdejmujemy z patelni czosnek i szałwię i odkładamy na papierowy ręcznik.

Pomidora kroimy w plastry, część plastrów kładziemy na rozgrzaną patelnię, na której wcześniej prażyliśmy czosnek i szałwię. Od razu wbijamy na pomidory dwa jaja, przykrywamy patelnię i smażymy do czasu, aż zetną się białka.  Jeżeli lubimy ścięte żółtka przedłużamy czas smażenia.

Gotowe danie solimy i pieprzymy, dodajemy wcześniej podprażony czosnek i szałwię, pozostałe świeże plasterki pomidora i szczypior. Śniadanie gotowe.

Smacznego!