Agrestowy dżem “GIN – TONIC”

Ten dżem polubią amatorzy słodko-kwaśno-gorzkich smaków.

Czy jest w nim gin i tonic? A no nie ma, te dodatki zostały tylko w nazwie. Przepis, z którego korzystałam, w oryginale miał w składzie oprócz agrestu właśnie gin i tonic. Postanowiłam przygotować zdrowszą i bezalkoholową wersję. Charakterystyczną gorycz, jaką ma tonic zastąpiłam goryczą grejpfruta, a aromat ginu zmiażdżonymi owocami jałowca. Taka mała zamiana wyszła na dobre, a dżem jest pyszny, wyjątkowy i … słodko-kwaśno-gorzki.

Składniki

1 kg agrestu

250 g grejpfruta różowego (waga po obraniu ze skóry)

5 – 7 sztuk owoców jałowca

sok z 1 cytryny

500 g cukru*

Wykonanie

Agrest myjemy, obsuszamy i nożyczkami odcinamy ogonki i szypułki. Grejpfruta obieramy z grubej skóry, jeżeli nie chcemy za dużo goryczy w dżemie, obierzmy również albedo, czyli białą błonkę owocu. Obranego grejpfruta przekrawamy na pół, wyjmujemy pestki i miksujemy.  Owoce jałowca miażdżymy, najlepiej w moździerzu.

Oczyszczony agrest, zmiksowany grejpfrut, zmiażdżony jałowiec, sok z cytryny i cukier przekładamy do garnka z grubym dnem i na wolnym ogniu gotujemy, tak długo aż uzyskamy pożądaną konsystencję. Mój dżem gotowałam dość długo, na bardzo małym ogniu, kilka godzin. W trakcie gotowania pilnujemy i mieszamy dżem, aby nie przywarł do dna. Pod koniec gotowania próbujemy i w razie potrzeby dosładzamy.

Ugotowany, jeszcze gorący dżem przekładamy do wyparzonych słoiczków, zamykamy, pasteryzujemy.

Smacznego!

*Ilość cukru zależy od czasu gotowania dżemu ( im dłużej gotujemy, tym mniej cukru powinniśmy dodać do dżemu), oraz od naszych preferencji smakowych.

Test patelni WOLL Cookware oraz przepis na szpinakowe szpecle, spätzle… czyli kluski, zapiekane z serem i podane z boczkiem i cebulą

Szpecle (spätzle ) to małe kluseczki z mąki i jajek. Bardzo lubię jeździć latem w Alpy, najczęściej do Austrii, tam też wędrując po górach poznałam to danie. W alpejskich schroniskach szpecle podaje się często na małej patelni zapieczone z żółtym serem, a danie w karcie widnieje pod nazwą “käse spätzle”.

“Käse spätzle”, które Wam proponuję są trochę inne, niż te tradycyjne, alpejskie. Moje szpecle są szpinakowe i podaje je serem, cebulą i boczkiem. Do tej pory kluski najpierw obsmażałam, a potem przekładałam do żaroodpornego naczynia i zapiekałam w piekarniku. Tym razem będzie inaczej, dużo łatwiej, ponieważ od miesiąca testuję patelnię tytanowo-diamentową WOOL Cookware.  Na tej patelni można smażyć bez tłuszczu, a dodatkowo ma odpinaną rączkę. Dzięki tym podstawowym zaletom danie mogłam od początku do końca przygotować w jednym naczyniu.

Do przygotowania spetzli służy specjalne urządzenie. Jest to rodzaj tarki z dziurkami, z pojemnikiem, do którego wlewamy ciasto. Całość kładziemy na garnek z wrzącą wodą i przesuwamy po tarce tym pojemnikiem, tak aby do garnka, przez dziurki wpadały gotowe kluseczki.  Takie urządzenie możemy zakupić w sklepach internetowych lub podczas wyjazdów do Niemiec lub Austrii.

Składniki

CIASTO

100 g świeżego szpinaku

3 jaja

130 ml wody

350 g mąki

1 łyżka oleju

1/2 łyżeczki soli

DODATKOWO

1 duża cebula

100 g boczku wędzonego, cienkie plastrerki

150 – 200 g sera żółtego tartego (Edamer, Ementaler lub Gouda)

Wykonanie

CIASTO

Szpinak  miksujemy razem z jajami na jednolitą zieloną masę.

Pozostałe składniki na ciasto mieszamy, najlepiej za pomocą miksera razem ze szpinakową masą. Ciasto powinno być  trochę gęstsze od ciasta naleśnikowego. Gotowe ciasto odstawiamy na około 30 minut.

Do dużego garnka wlewamy wodę, dodajemy  łyżeczkę soli, doprowadzamy do wrzenia.  Na garnek kładziemy urządzenie do robienia szpecli , wlewamy do niego ciasto.  Przesuwamy ruchomym pojemnikiem z ciastem, tak aby przez dziurki “przeciskały” się do wrzątku kluseczki. Ugotowane kluski, kiedy wypłyną na wierzch wyjmujemy łyżką cedzakową na durszlak i przelewamy zimną wodą.

SZPECLE Z PATELNI ZAPIEKANE W PIEKARNIKU

Cebulę obieramy i kroimy w krążki. Na rozgrzaną suchą patelnię układamy plasterki boczku i na małym ogniu obsmażamy je z obu stron. To jest ten moment, w którym patelnia do smażenia bez tłuszczu  skradła moje serce. Boczek pięknie się przyrumienił, na chrupko, wytopił się z niego tłuszcz, który potem wykorzystałam do obsmażenia cebuli, a następnie szpecli.

Zdejmujemy zrumieniony i chrupiący boczek i na pozostałym tłuszczu smażymy krążki cebuli i usmażone odkładamy razem z boczkiem. Na koniec na patelnię wrzucamy odsączone szpecle i cały czas mieszając obsmażamy przez około 5 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C. Startym serem posypujemy po szpeclach.

Patelnię wkładamy do nagrzanego piekarnika. Właśnie teraz bardzo pomocna staje się patelnia z odpinaną rączką, którą odpinamy i zapiekamy danie przez około 20 minut. Pod koniec obkładamy całość chrupiącym boczkiem i smażoną cebulą i dopiekamy przez około 2-3 minuty. Otwieramy piekarnik, przypinamy rączkę do patelni, wyjmujemy i serwujemy danie na gorąco, prosto z patelni.

Smacznego!

Za co polubiłam patelnię WOOL Diamond?
W punktach opiszę jej zalety:

  1. Do przetestowania wybrałam głęboką patelnię WOLL  Diamond  o średnicy 28 cm i wysokości 7 cm.
  2. Patelnia posiada odpinany uchwyt. Dzięki systemowi clik-by-clik na czas pieczenia rączkę możemy wypiąć, a następnie chłodnym uchwytem wyjąć gorącą patelnię z piekarnika. Takie rozwiązanie pozwala nam również zaoszczędzić miejsce w szafkach,  w lodówce czy zmywarce.
  3. Szklana pokrywa wykonana z hartowanego i polerowanego, żaroodpornego szkła, to kolejna zaleta patelni, ponieważ możemy używać jej w piekarniku, do pieczenia nawet w temperaturze do 250°C.                                                                     
  4. Patelnia WOOL Diamond pokryta jest wysoce odporną powłoką tytanowo-diamentową, co zapewnia jej nieprzywieralność, łatwość mycia, trwałość  i długą żywotność.  Dzięki powłoce NON-STIC możemy smażyć beztłuszczowo lub z niewielką ilością tłuszczu, czyli bardziej zdrowo.
  5. Patelnię można  myć w zmywarce, niestety tej zalety nie testowałam, gdyż nie mam w zwyczaju myć w ten sposób żadnej patelni. Tym bardziej, że do patelni nic nie przywiera, a potrawy prawie same zjeżdżają na talerz. Wystarczy więc ciepła woda i kilka kropel płynu do naczyń.
  6. Patelnia równomiernie się nagrzewa i dobrze rozprowadza ciepło, grube dno sprawia, że długo utrzymuje temperaturę.
  7. Producent daje 25 lat gwarancji na dno i 2 lata na powłokę.

Po więcej szczegółowych i technicznych informacji odsyłam na stronę produktu –  patelnia WOLL Diamond

Czy ta patelnia WOLL Diamont posiada wady? Póki co znalazłam jedną, jest trochę ciężka, waży 2,1 kg. Jedną ręką podnieść gorącą patelnię, aby zsunąć danie na talerz było dla mnie małym wyzwaniem, ale dałam radę! O ewentualnych innych wadach lub dodatkowych zaletach przekonam się po dłuższej eksploatacji, a obiecuję patelni nie oszczędzać.

Gdzie znajdziecie patelnie WOLL Diamond?
W sklepie internetowym Sklep z patelniami

Patelnię WOLL Diamond szczerze Wam polecam!

Ania

Lody bez dodatku cukru, z truskawek, mango i mascarpone

Owocowe lody z mascarpone  są kremowe, orzeźwiające, a przede wszystkim zdrowe. Składają się tylko z 5 składników i do ich przygotowania nie potrzebujemy maszyny do lodów.  Wystarczy kilka minut, aby połączyć składniki, potem już tylko musimy zamrozić i … uzbroić się w cierpliwość. Tym razem proponuję lody bez cukru z truskawek, mango i mascarpone.

Składniki

250 g truskawek

250 g miąższu z mango

500 g mascarpone

sok z 1/2 limonki

1 łyżka miodu

Wykonanie

Miąższ z mango, sok z limony, 250 g mascarpone miksujemy na gładki i kremowy mus. Truskawki, miód, 250 g mascarpone również miksujemy na gładko.   Masą wypełniamy foremki do lodów, pół masą z mango, pół masą truskawkową.  Wtykamy patyczki i mrozimy (możemy  udekorować posypką cukrową, czekoladową, orzechami lub wiórkami kokosowymi).

Aby w pełni delektować się smakiem i kremową konsystencją lodów, warto wyjąć  je z zamrażarki na około 10 minut przed podaniem.

Smacznego!

Truskawki w miodzie z jogurtem i złotym siemieniem lnianym

Świeże owoce truskawek  są smaczne, lekkie i zdrowe. Najlepsze, najbardziej soczyste i pyszne są polskie truskawki, więc warto korzystać z sezonu, póki trwa.

Moja propozycja na truskawki w miodzie z truskawkowym jogurtem z siemieniem lnianym możemy podać na deser, ale to również pomysł na idealne śniadanie. Do dzieła!

Składniki

400 g truskawek

20 g miodu

10 ml soku z limony

200 g jogurtu naturalnego

20 g złotego siemienia lnianego

2 słoiki o pojemności 370 ml , u mnie słoiki WECK

Wykonanie

200 g truskawek, jogurt i siemię lniane miksujemy i odstawiamy do lodówki na około 30 minut.

Pozostałe truskawki kroimy na kawałki, mieszamy z miodem i sokiem z limony.

Na dwie dwóch słoiczków lub szklanek rozkładamy truskawki z miodem, na to wylewamy zmiksowany jogurt z truskawkami i siemieniem lnianym. Na wierzchu możemy wyłożyć kilka świeżych truskawek i obsypać siemieniem lnianym.

Smacznego!

Rustykalna tarta z truskawkami, rabarbarem i ricottą

Rustykalna tarta to jeden z moich ulubionych wypieków. Jest bardzo prosta w wykonaniu, a ciasto możemy przygotować dzień wcześniej i trzymać w lodówce. Nie potrzebujemy foremek, wystarczy rozwałkować  ciasto, obłożyć owocami, zawinąć brzegi i gotowe.

Tym razem proponuję tartę z sezonowymi owocami, czyli z truskawkami i rabarbarem oraz ekstra dodatkiem, serkiem ricotta. *

Składniki

CIASTO

230 g mąki

50 g cukru

100 g zimnego masła pokrojonego na małe kawałki

2 łyżeczki octu jabłkowego

4 łyżki zimnej wody

otarta skórka z 1/2 pomarańczy

NADZIENIE

180 g ricotty

otarta skórka z 1/2 pomarańczy

250 g truskawek

150 g rabarbaru

70 g cukru

1 laska wanilii

DODATKOWO

1 rozkłócone jajo

2 łyżki cukru demerara

Wykonanie

W misce mieszamy mąkę, cukier i otarta skórka z 1/2 pomarańczy.  Zimne kawałki masła, koniuszkami palców rozcieramy z mąką, podobnie jak na kruszonkę. Dodajemy ocet, zimną wodę, krótko wyrabiamy. Ostrożnie zlepiamy z ciasta dysk, zawijamy w folię i odkładamy do lodówki na 30 minut.  

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy pomiędzy papierem do pieczenia a folią na placek o średnicy około 35 cm, zdejmujemy folię a ciasto pozostawiamy na papierze.

Ricottę mieszamy z otarta skórką z 1/2 pomarańczy i wylewamy na ciasto, pozostawiając  4 – 5 cm wolnej krawędzi.

Odszypułkowane truskawki kroimy na plasterki, rabarbar (nieobrany) na plasterki, dodajemy cukier, ziarenka wanilii wyłuskane z laski, mieszamy i rozkładamy na serze ricotta. Zawijamy brzegi ciasta do góry i robimy zakładki, tak aby zakryć część owoców.

Rozkłóconym jajkiem smarujemy brzegi ciasta, posypujemy cukrem demerara, przekładamy razem z papierem do pieczenia na blachę i pieczemy  przez 10 minut w temperaturze 200°C  i przez około  40 minut w temperaturze 180°C, aż ciasto będzie złotobrązowe.

Smacznego!

*Przepis zaczerpnięty z książki Donny Hay “Modern Baking”.

Botwina kiszona w kefirze

Chłodnik z botwinki to najlepsza zupa na upały. Do tej pory przygotowywałam chłodnik tradycyjnie, czyli obgotowywałam botwinkę w wodzie lub bulionie, studziłam dodawałam pozostałe warzywa, kefir, jogurt , jajko i już (dla przypomnienia przepis na chłodnik z botwinki ). Tym razem mała rewolucja, botwinkę zakisiłam w kefirze. Można fermentować również w maślance, dlaczego wybrałam kefir? Ponieważ posiadam grzybka kefirowego, więc kefiru u mnie pod dostatkiem.

Składniki

1 – 2 pęczki botwiny z burakami

1 – 1,5 l kefiru

1 płaska łyżeczka soli na 500 ml kefiru

1 ząbek czosnku na 500 ml kefiru

Wykonanie

Botwinę z burakami dokładnie myjemy, odsączamy z wody. Liście i łodygi kroimy na kawałki,  korzeń w cienkie plasterki, w kostkę lub ścieramy na tarce o grubych oczkach.  Czosnek obieramy, rozdrabniamy lub kroimy w cienkie plasterki. Wkładamy wszystko do słoja, zalewamy kefirem wymieszanym z solą i zakręcamy słoik.  Odstawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 2 – 3 tygodnie.

Kiszonka w pierwszej fazie mocno pracuje, dlatego ważne jest aby nie zalewać kefirem słoja do pełna. Przez pierwszych kilka dni odkręcamy słoik 1 – 2 razy dziennie, aby kiszonkę odgazować.

Po 2 – 3 tygodniach słój z kiszonką przenosimy do lodówki.  Ukiszoną botwinkę możemy np. zmiksować na chłodnik, dodać  rzodkiewkę, ogórek, szczypior, koper,  jajko, awokado lub ugotowane ziemniaki  i mamy  gotowe danie. Jednak im dłużej trwa fermentacja, tym kiszonka jest bardziej intensywna w smaku, wówczas potraktujmy ją,  jako dodatek do chłodnika.

Smacznego!

Dolma, tolma, dolamdes w liściach winorośli, czyli małe gołąbki z ryżem i mięsem

Dolma (tolma) to gruzińska nazwa małych gołąbków przygotowanych z liści winorośli z farszem z mięsa i ryżu.  Danie to występuje w różnych krajach i jest bardzo podobne w składzie i w nazwie, w Turcji dolma, w Grecji dolmades, a w Gruzji tolma lub dolma.

Dolma  w kuchni gruzińskiej to także nadziewane farszem bakłażany lub papryka. Do zawijania oprócz liści winorośli wykorzystuje się również  liście lipy lub młodego pigwowca. Niektórzy liście winogron tylko blanszują, podobnie jak liście kapusty do rodzimych gołąbków. Warto jednak wcześniej je ukisić, bo połączenie lekko kwaskowatych liści  z farszem sprawia, że danie jest  wyjątkowe w smaku.

Przepis na kiszone liście winorośli znajdziesz TUTAJ.

Składniki

40 – 50 kiszonych liści winorośli (średniej wielkości)

1 cebula

50 g marchewki

 1 łyżka oleju

po 1/2 łyżeczki posiekanych świeżych ziół – koperku, kolendry i mięty

po 1/2 łyżeczki  kminu rzymskiego, nasion kolendry i kopru włoskiego – uprażonych i zmiażdżonych w moździerzu

250 g surowej wołowiny (łopatki)

250 g surowego boczku

100 g ryżu

500 ml bulionu

jogurt naturalny

czosnek

sól  i pieprz

Wykonanie

Mięso mielimy, cebulę drobno siekamy, marchewkę ścieramy na tarce o grubych oczkach. Ryż gotujemy i studzimy. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, smażymy, aż się zezłoci i zmięknie. Dodajemy startą marchewkę, mieszamy i smażymy około 5 minut, dodajemy przyprawy i zioła, mieszamy i odstawiamy z palnika. Przestudzone warzywa i ryż mieszamy z mielonym mięsem, doprawiamy solą i pieprzem.

Kiszone liście winorośli odsączamy z zalewy, jeżeli są dla nas za słone, możemy je wymoczyć w wodzie przez około 30 minut. Kładziemy liść na blacie matową stroną do góry, kładziemy łyżkę farszu i zwijamy ciasno, tak jak gołąbki. Zwijamy pozostałe liście, aż do wyczerpania farszu.

Gotowe dolmy układamy ciasno w naczyniu żaroodpornym, zalewamy gorącym bulionem i  przyciskamy mniejszym żaroodpornym talerzykiem, żeby nie wypłynęły. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 1 godziny w temperaturze 170°C – 175°C. Możemy również gotować na wolnym ogniu, bez przykrycia około 1,5 godziny, aż większość bulionu wyparuje. Podajemy dolmy na ciepło z sosem pozostałym w naczyniu lub na zimno z sosem jogurtowo – czosnkowym i pestkami granatu.

Smacznego!

Przepis zaczerpnięty z książki  “Kaukasis” – Olia Hercules

Dżem truskawkowo rabarbarowy z imbirem

Truskawki i rabarbar są dostępne w tym samym czasie i pewnie dlatego stanowią naturalną kombinację, spotykaną często w przepisach.  Dżem truskawkowo rabarbarowy to już klasyka, ale kiedy dodamy  kawałek startego imbiru otrzymamy dżem wyjątkowy.

Składniki

1 kg rabarbaru (łodygi ze skórką)

1 kg truskawek

15 g startego świeżego imbiru

sok z 1 cytryny

350 g cukru (może być więcej, zależy od słodkości truskawek)

Wykonanie

Truskawki myjemy,  odszypułkowujemy i kroimy na kawałki. Łodygi rabarbaru myjemy, nie obieramy, kroimy  w kostkę. Do  dużego garnka wrzucamy pokrojone truskawki i rabarbar, dodajemy starty imbir, sok z cytryny i cukier. Gotujemy na wolnym ogniu, przez kilka godzin często mieszając. Gdy dżem zgęstnieje przelewamy gorący do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy.

Smacznego!

Tarta z ciasta filo z kozim serem i marynowanym truskawkami z oliwkami

Ciasto filo jest bardzo uniwersalnym ciastem, możemy je, tak jak ciasto francuskie serwować zarówno na słodko, jak i na słono. Kilka wskazówek, jak obchodzić się z ciastem filo znajdziecie w poprzednim wpisie na Truskawki w koszyczkach. Tam truskawki były na deser. Tym razem proponuję truskawki w daniu wytrawnym, zamarynowane w oliwie i occie balsamicznym, podane z chrupiącą tartą z kozim serem.  Kiedy pierwszy raz zaserwowałam to danie przyznam, że przy stole nastąpiła nie mała konsternacja, czy to oby na pewno nie jest deser?

Składniki na foremkę o wymiarach 36 x 11 cm

150 g (1/2opakowania) ciasta filo

5 – 6 łyżek oleju ( u mnie ryżowy)

150 g sera koziego kanapkowego

150 g śmietany 18 %

2 jaja

300 g truskawek

pęczek świeżego tymianku

1/2 łyżeczki marynowanego zielonego pieprzu

3 łyżki octu balsamicznego

2 łyżki oliwy z oliwek

60 – 80 g drylowanych czarnych oliwek

sól

pieprz

Wykonanie

Blaszkę smarujemy cienko olejem. Bierzemy połowę ciasta filo, pojedyncze arkusze smarujemy olejem i układamy, a raczej “marszczymy” warstwowo w foremce formując dno tarty. Pieczemy około 8 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200°C.

Truskawki myjemy, wycinamy szypułki, kroimy na kawałki, listki tymianku siekamy. W misce delikatnie mieszamy truskawki, oliwki, marynowany pieprz, tymianek, ocet balsamiczny i oliwę z oliwek, doprawiamy solą i pieprzem, odstawiamy.

W drugiej misce mieszamy ze sobą za pomocą trzepaczki serek kozi, śmietanę i jaja na krem, doprawiamy solą i pieprzem. Krem wykładamy na podpieczony spód z ciasta i przykrywamy pozostałym ciastem, również warstwowo posmarowanym olejem i “pomarszczonym”. Pieczemy 15 minut w 200°C. Jeżeli ciasto szybko się rumieni (w moim piekarniku tak jest)  w połowie pieczenia przykrywamy całość folią aluminiowa.

Podajemy jeszcze ciepłe z marynowanymi truskawkami z oliwkami.

Smacznego!

Truskawki w cynamonowych koszyczkach z filo z mascarpone i ricottą, szybki i pyszny deser

Ciasto filo możemy kupić świeże lub mrożone. Jest to bardzo uniwersalne ciasto, które wykorzystujemy zarówno w słodkich, jak i pikantnych daniach. Aby jednak być pewnym sukcesu musimy zachować pewne środki ostrożności.

Jeżeli kupiliśmy ciasto zamrożone najlepiej rozmrozić je na kilka godzin przed planowanym użyciem  w lodówce. Inaczej ciasto będzie gumowate, a jak będziemy próbować oddzielić jeszcze zamrożone płaty, mogą się rozerwać.

Otwarte i rozłożone ciasto na czas pracy przykrywamy folią spożywczą i wilgotną ściereczką, gdyż szybko wysycha. Po wykorzystaniu każdego płata upewniamy się, że pozostałe ciasto jest ponownie przykryte.

Kiedy zostanie nam ciasto możemy je przechować na następny raz.  Jeżeli kupiliśmy filo świeże, szczelnie zawijamy je w folię i albo zamrażamy, albo przechowujemy  w lodówce maksymalnie do tygodnia.  Jeżeli używamy filo mrożone, nie zamrażajmy go ponownie .

Składniki na 12 sztuk

KOSZYCZKI

300 g ciasta filo (1 opakowanie)

60 – 80 g stopionego masła

20 g cukru pudru

mielony cynamon

truskawki lub inne owoce, tyle ile lubimy i ile zmieści się w koszyczkach

KREM

300 g  ricotta

300 g mascarpone

2 łyżki cukru pudru + 1 łyżka do obsypania

2 łyżki soku z limonki lub cytryny, lub włoskiego likieru Limoncello

Wykonanie

KREM

W dużej misce mieszamy wszystkie składniki i ubijamy na krem, przechowujemy w przykrytej misce w lodówce. 

KOSZYCZKI

Wyciągamy ciasto z opakowania i delikatnie rozwijamy na blacie. Kładziemy jeden arkusz np. na stolnicę i pędzelkiem smarujemy masłem, posypujemy cukrem pudrem i cynamonem, przykrywamy drugim arkuszem ciasta. Podobnie postępujemy z kolejnymi arkuszami ciasta, zlepiając masłem po 2 lub 3 płaty maksymalnie.

Wysmarowane i zlepione arkusze kroimy na 12 kwadratów.  Kwadraty powinny być wystarczająco duże, aby zmieściły się w otworach foremki na muffiny i jeszcze wystawały na zewnątrz.  Otwory foremki na muffiny smarujemy cienko masłem i wykładamy kwadratami z ciasta filo,  tak aby utworzyć koszyczki i ponownie smarujemy pozostałym masłem po wierzchu. Pieczemy w rozgrzanym do 180C piekarnika około 15 minut, na zloty kolor. Upieczone wyjmujemy ostrożnie z foremek i studzimy na kratce.

Tuż przed podaniem deseru wypełniamy koszyczki kremem, obkładamy owocami i posypujemy cukrem pudrem i cynamonem.

Smacznego!