Co to jest BBQ? Zobacz, co naprawdę kryje się pod tym pojęciem

Termin barbecue (BBQ) kojarzy nam się z amerykańskimi filmami czy serialami. Wydaje się, że jest to po prostu odpowiednik naszego grillowania, słowo oznaczające to samo. W rzeczywistości jest to jednak coś nieco innego.

BBQ – co to jest?

BBQ to termin dziś używany wymiennie z grillowaniem, choć pojawiający się znacznie rzadziej. Niektórzy natomiast utożsamiają to słowo z polskim wędzeniem. Tymczasem barbecue oznacza jedynie pewną wyraźnie określoną formę grillowania, polegającą na stosowaniu zasady „Low&Slow”. Grillowanie jest więc pojęciem znacznie szerszym, które zawiera w sobie termin barbecue.

bbq low and slow

Tak naprawdę w mowie potocznej nie ma większego znaczenia, czy używamy słów grillowanie i BBQ zamienne. Tym bardziej, że w naszym języku brakuje odpowiedniego słowa, które oznaczałoby dokładnie to, co mieści się w pojęciu barbecue. Zdecydowanie łatwiej ten proces opisać, niż znaleźć dla niego dobre, polskie określenie.

Na czym więc polega barbecue? To obróbka jedzenia, która odbywa się w temperaturach o przedziale niższym niż przyjęto w grillowaniu, za to wyższym niż w przypadku wędzenia. Odpowiednia temperatura do BBQ to od 110 do 120 stopni C.

Poza temperaturą w BBQ istotne jest wytworzenie dymu, w którym de facto grilluje się nasza potrawa. Barbecue stanowi więc tak naprawdę metodę pieczenia np. mięsa w dymie, przy dość niskiej temperaturze.

Grillowanie metodą BBQ – zasada Low&Slow

Przy stosowaniu metody BBQ bardzo istotne jest kierowanie się zasadą Low&Slow. Cały proces ma odbywa się powoli, przy utrzymywaniu dość niskiej temperatury. Pozwala to na powolne ścinanie się białka w mięsie, które powoli wchodzi w reakcję z węglowodanami (tzw. reakcja Millarda). Efektem tego procesu jest piękna, brązowa warstwa na powierzchni mięsa oraz charakterystyczna glazura. Kluczowym skutkiem jest jednak smak, który nazywamy umami.

BBQ a grillowanie – czy to to samo?

Podstawowe różnice między grillowaniem a barbecue to: niższa temperatura potrzebna do procesu BBQ, znacznie zwolnione tempo obróbki oraz pieczenie w dymie. Baza jest więc podobna, ponieważ wszystko odbywa się na grillu. Inne są jednak metody przyrządzania jedzenia.

Choć BBQ to obecnie domena zaawansowanych kucharzy, nie ma przeszkód, by każdy, kto ma ochotę wypróbować tę metodę, mógł to robić. Potrzebne są w tym celu jednak pewne udogodnienia sprzętowe. Marka Weber ma w swoim asortymencie grille, które mają wbudowane w pokrywę termometry, pozwalające ściśle kontrolować temperaturę tak, by utrzymywać ją w przedziale idealnym do BBQ. Firma sprzedaje również wędzarki z podobnym rozwiązaniem i dodatkowo o bardzo dużej pojemności.

Do metody BBQ idealnie sprawdzą się grille nie tylko węglowe, lecz także opalane alternatywnym, bardziej ekologicznym materiałem – pelletem. Urządzenia tego typu sprzedawane przez firmę Weber można dają możliwość dokładnej kontroli temperatury i nadają przyrządzanym na nich potrawom niepowtarzalny, drzewny aromat. 

Pomocne w uzyskaniu bardzo charakterystycznego wędzonego posmaku BBQ są również specjalne drewienka do wędzenia marki Weber. Są wśród nich produkty dopasowane do poszczególnych rodzajów mięs, a także o ciekawych aromatach, np. whisky.

BBQ weber grillowanie

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o BBQ i uzyskać więcej wskazówek grillowych, zapisz się do newslettera na stronie weber.com.

Wpis powstał we współpracy z Weber

Obiad w Rzymie. Historia świata w jednym posiłku – Andreas Viestad

Obiad w Rzymie – Andreas Viestad

Czy wiecie, że rzymskie wzgórze Monte Testaccio to gigantyczne wysypisko, pomnik na cześć skonsumowanej oliwy? Sztuczne wzgórze powstało z kawałków potłuczonych amfor, czyli glinianych dzbanów na oliwę. Monte Testaccio składa się łącznie z ponad 50 milionów amfor, które były używane do transportu oliwy z oliwek dla mieszkańców Rzymu. Ta ogromna ilość potłuczonych amfor ukazuje, jak było olbrzymie zapotrzebowanie na oliwę w cesarskim Rzymie.

Tę i wiele innych historii jedzenia opowiada nam w swojej książce „Obiad w Rzymie. Historia świata w jednym posiłku” Andreas Viesad. Obiad w rzymskiej restauracji  La Carbonara znajdującej się na placu Campo de’Fiori wytycza ramy tej książki. Delektując się typowym rzymskim posiłkiem Andreas Viestad zabiera nas w kulinarną podróż, danie po daniu, przez historię świata i historię Wiecznego Miasta. Autor wybrał tę restaurację z różnych powodów, głównie dlatego, że stała się jego stałym lokalem w Rzymie, który zawsze odwiedza.

„Możemy dopatrzyć się więcej historii w kotlecie albo misce makaronu niż w Koloseum lub jakimkolwiek innym zabytku”.

Recenzja książki Obiad w Rzymie

Andreas Viestad, recenzent kulinarny, szef telewizyjnej kuchni, restaurator i aktywista.  Wieloletni gospodarz telewizyjnego programu New Scandinavian Cooking, publicysta „The Washington Post”oraz założyciel  Geitmyra Culinary Centre for Children w Norwegii, fundacji edukującej dzieci na temat kultury żywieniowej. Jest autorem czternastu bestselerowych książek kucharskich. Kiedy nie podróżuje, dzieli swój czas między farmę w Oslo i farmę na obrzeżach Kapsztadu w RPA.

Andreas Viestad, autor książki równie czarującej, co fascynującej, ma prawdziwy dar tworzenia obrazowych scen, snucia opowieści, a co najważniejsze – nakreślania i zgłębiania zależności, dzięki czemu wszystko staje się jasne i ekscytujące.”

Nigella Lawson

Z książki dowiemy się, jak to możliwe , że spór o sposób pieczenia chleba przyczynił się do wielkiej schizmy w Kościele, miłość do masła stała się impulsem do powstania reformacji, a niedobór soli doprowadził do przegrania wojny secesyjnej, wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej i upadku brytyjskiego imperium kolonialnego.

Poznamy historię małej wioski, która dzięki pszenicy zmieniła się w centrum największego imperium, jakie widział świat. Odkryjemy, jak cytryna wpłynęła na rozwój sycylijskiej mafii. Wyruszymy szlakiem smaków i składników, które zmieniały naszą cywilizację….

Rozpoczniemy drogę na rzymskim targu podążając przez Ogród Oliwny w Jerozolimie i kopalnię soli w Wieliczce, by odpowiedzieć na fundamentalne pytanie:

Jaka jest najlepsza potrawa na świecie?

Kolacja w Rzymie – historia świata w jednym posiłku – Andreas Viestad

Dziękuję wydawnictwu Znak za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Ka’ak – libański drożdżowy chleb uliczny w kształcie torebki

Drożdżowe chlebki z sezamem

W sierpniowej piekarni Amber kulinarna wycieczka do Libanu. Właściwie do Bejrutu, gdzie wypieka się tradycyjny płaski chleb w kształcie torebki.

kaak drożdżowy obwarzanek torebka

Ka’ak można kupić na ulicach miasta u ulicznych sprzedawców, poruszających się po Bejrucie na rowerach, na których wieszają chleb, aby ułatwić sobie jego transport. Ze względu na swój kształt ka’ak jest również nazywany chlebem w torebce.  Na całym Bliskim Wschodzie pieczywo to występuję również w formie bajgla lub owalnego obwarzanka.

W przepisie składniki na cztery duże chlebki, przezornie przygotowałam dwie porcje. To była słuszna decyzja, połowę zjedliśmy na kolację, reszta została na śniadanie.

kaak libańskie bajgle z sezamem

Ka’ak libański chleb uliczny
przepis z bloga – Mycooking Journey

Składniki

250 g mąki pszennej chlebowej typ 650
50 mąki pszennej pełnoziarnistej – u mnie orkiszowa pełnoziarnista
10 g świeżych drożdży lub 3,5 g drożdży suszonych
25 g cukru
5 g soli
180 – 200 ml mleka
ciepła woda – w miarę potrzeb do uzyskania miękkiego ciasta
1 łyżka oliwy
jajko zmieszane z łyżką mleka do posmarowania ciasta
ziarna sezamu do posypania

Wykonanie

Do lekko podgrzanego mleka dodajemy cukier i drożdże, mieszamy. Przykrywamy i odstawiamy na 10 minut.  

Do miski miksera wsypujemy mąkę, sól, oliwę i mieszankę drożdżową. Używając haka wyrabiamy ciasto. Ciasto powinno być dość miękkie, ale nie lepkie. W razie potrzeby możemy dodać trochę ciepłej wody. Wyrabiaj ciasto przez około 7 do 8 minut, a następnie przykrywamy miskę, odstawiamy ciasto aż podwoi swoją objętość.

Po pierwszym wyrastaniu wyciągamy ciasto i delikatnie wyrabiamy przez minutę. Formujemy z niego kulę i wkładamy ponownie do miski do drugiego wyrastania. Drugi wzrost trwa około 30 – 45 minut.

Wykładamy ciasto na posypaną mąką stolnicę. Dzielimy ciasto na cztery części i formujemy z nich kule, przykrywamy ściereczką i pozwalamy odpocząć przez 10 minut.
Dwie blachy do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia.
Każdą kulkę ciasta delikatnie rozwałkowujemy, formując placek na kształt łezki. Rozwałkowany placek powinien mieć około 15 cm długości.

bajgle obwarzanki kaak


Za pomocą szklanki lub foremki do ciastek wycinamy kółko w węższej części rozwałkowanego ciasta. Lekko naciągamy ciasto, aby wydłużyć kształt i układamy je na przygotowanych blachach do pieczenia, po 2 sztuki na blachę.
Przykryj blachy z ciastem ściereczkami i pozostawiamy na 30 minut, aż uformowane chlebki lekko podrosną.
Rozgrzewamy piekarnik do około 200°C. Na dnie piekarnika ustawiamy żaroodporną miskę z wodą.  Wyrośnięte chlebki smarujemy jajem z mlekiem i posypujemy obficie sezamem.  

kaak drożdżowe pieczywo wypiek z sezamem

Gdy piekarnik się nagrzeje, pieczemy chlebki po jednej blasze przez około 10 do 12 minut na złotobrązowy kolor. Studzimy na kratce lub na … kiju 😉

Ka’ak również na blogach:

Akacjowy blog
Kuchnia Alicji
Kuchennymi drzwiami
Ogrody Babilonu
Tajemnice smaku
Weekendy w domu i ogrodzie

śliwki w cieście smażone na głebokim oleju deser na ciepło

Smażone śliwki w cieście. Owocowy deser na ciepło

Deser na gorąco. Śliwki w korzennym cieście smażone na głębokim oleju.

Śliwki smażone w cieście to szybki i prosty owocowy deser. Podane z lodami będą idealnym dodatkiem do kawy. 

śliwki w cieście smażone na głebokim oleju deser na ciepło

Śliwki dobrze komponują się z korzennymi  przyprawami, więc do ciasta dodałam cynamon, kardamon i pieprz. Mogą to być przyprawy mielone lub w całości do rozdrobnienia w moździerzu. Zamiast cynamonu, kardamonu i pieprzu możemy wykorzystać przyprawę piernikową, ale powinna być dobrej jakości, najlepiej własnej roboty. Polecam przepis na domową przyprawę piernikową

śliwki w klorzennym cieście smażone na głębokim oleju

Składniki

CIASTO

130 g mąki uniwersalnej

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki cynamonu w proszku

szczypta mielonego kardamonu

szczypta świeżo mielonego pieprzu

szczypta soli

opakowanie cukru waniliowego lub pół łyżeczki ekstraktu waniliowego

100 ml mleka

1 jajko

ŚLIWKI

1 kg średniej wielkości śliwek węgierek

cukier do śliwek

olej do smażenia 300 – 500 ml

cukier puder do posypania

Wykonanie

Wszystkie składniki na ciasto mieszamy za pomocą trzepaczki lub miksera, aż uzyskami gładkie, nieco gęste ciasto. Miskę przykrywamy i odstawiamy ciasto w temperaturze pokojowej na około  30 minut, żeby odpoczęło a gluten zaczął pracować.

Śliwki myjemy i osuszamy. Nacinamy owoce tylko na pół i wyciągamy pestki.

W rondelku z grubym dnem rozgrzewamy olej do temperatury około 175°C. Jeżeli nie posiadacie termometru jest prosty sposób, aby sprawdzić czy olej jest już gotowy do smażenia. Sprawdzamy zanurzając na chwilę drewniany patyczek, aż do dna garnka. Może to być rączka drewnianej łyżki lub patyczek do szaszłyków, polecam również bambusowe pałeczki do sushi.   Kiedy  przy patyczku pojawią się małe bąbelki olej jest gotowy do smażenia.

Na talerzyk wysypujemy cukier, śliwkę lekko rozchylamy i tylko od wewnętrznej strony obtaczamy w cukrze. Ponownie ją łączymy, zanurzamy w cieście i ostrożnie przekładamy do gorącego oleju. Warto skorzystać z jakiegoś szpikulca, widelca lub jeżeli potraficie pałeczek do sushi, aby nie poparzyć dłoni gorącym olejem. Śliwki smażymy z każdej strony na złoty kolor, wyjmujemy łyżką cedzakową (lub pałeczkami bambusowymi) i odsączamy z namiaru oleju na papierowych ręcznikach.

Śliwki posypujemy cukrem pudrem i serwujemy. Smakują wybornie z lodami lub jogurtem.

Kardamon zielony, cynamon, ekstrakt waniliowy, drewniane jednorazowe pałeczki bambusowe, a nawet dobrą kawę możecie zamówić  przez internet  w Kuchnie świata.

Domowa nalewka jagodowa z kardamonem, goździkami i pieprzem

Nalewka z leśnych czarnych jagód, jagodzianka z przyprawami

Leśne borówki czarne czyli czarne jagody. Małe i smaczne owoce, lekko słodkie i lekko kwaskowate. Najczęściej wyrabia się z nich dżemy, konfitury, soki oraz nalewki. W sezonie świeże owoce są składnikiem najpyszniejszych drożdżówek na świecie, czyli słynnych jagodzianek. Ostatnio trwają zawody, o to kto wypełni bułkę największą ilością jagód. Możemy się ścigać, albo część jagód zamrozić i cieszyć ich smakiem przez cały rok. Mrożone jagody możemy dodawać do pierogów, słodkich wypieków lub do koktajli.

domowa nalewka jagodowa czarne jagody jagodzianka

Znacie to urządzenie? To „maszynka” do zbierania jagód, zwana również grzebieniem. Czy zbieram tym sposobem jagody? Nie! Zbieranie jagód ręcznie jest poprawne ekologicznie i społecznie. Owoce czarnych jagód powinno się zbierać ręczne, ponieważ przez nieumiejętne korzystanie z podobnych urządzeń niszczymy lub uszkadzamy rośliny. Zbieraczka do jagód na zdjęciu jest bardzo, bardzo wiekowa. Kupiłam ją kiedyś na pchlim targu (jako dekorację do piwniczki) w Austrii. Tam można korzystać z takich urządzeń, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Należy taki grzebień używać tylko powierzchownie i bardzo delikatnie, aby nie zniszczyć jagodziska i nie zebrać wszystkich jagód. Powinno się coś zostawić dla innych zbieraczy i dla zwierząt.

domowa nalewka jagodowa czarne jagody jagodzianka

W zeszłym sezonie przygotowałam dwie jagodowe nalewki. Jedną o bardzo prostym składzie: jagody, alkohol, miód i drugą na cukrze z przyprawami i sokiem z cytryny.  Po przelaniu do butelek nalewki odstawiłam do piwnicy na rok. Obie nalewki w smaku wyszły wyśmienite, ale nalewka z przyprawami zdecydowanie wygrała.

domowa nalewka jagodowa czarne jagody jagodzianka

Składniki

500 g czarnych leśnych jagód

200 g cukru trzcinowego lub białego

sok z 1 cytryny

ziarenka z 1 – 2 kapsułek kardamonu lub spora szczypta kardamonu mielonego

2 goździki

3 ziarna pieprzu

1 migdał

500 ml alkoholu nalewkowego 70%

Wykonanie

Oczyszczone jagody zasypujemy cukrem w dużym słoju lub gąsiorku i i odstawiamy na 1 dzień.

Ziarenka kardamonu, goździki i pieprz lekko rozgniatamy w moździerzu, dodajemy migdał i również rozdrabniamy go tłuczkiem moździerza.

Na drugi dzień do jagód z cukrem dodajemy mieszankę przypraw, sok z cytryny i alkohol. Mieszamy, zamykamy słój i odstawiamy w temperaturze pokojowej na 2 – 3 miesiące. Warto co jakiś czas wstrząsnąć słojem.

Po 2 – 3 miesiącach zlewamy z owoców płyn, najlepiej przez gazę, rozlewamy do butelek i odstawiamy w ciemne i zimne miejsce na minimum 3 miesiące.

Smacznego i na zdrowie!

Sielskie smaki Olia Hercules, książka autorki Mamuszki i Kaukasis

Olia Hercules – Sielskie smaki – Nostalgiczna podróż kulinarna

„Sielskie smaki” to najnowsza książka Olii Hercules, autorki Mamuszki i Kaukasis. Jest to cudowna i nostalgiczna podróż śladami smaków z dzieciństwa.

recenzja ksiązki Olia Hercules Sielskie smaki

Anglojęzyczna wersja książki nosi tytuł  „Summer Kitchens”, czyli letnie kuchnie. Nie chodzi tutaj wyłącznie o gotowanie latem, a miejsce do gotowania, które często spotyka się w ciepłych krajach. Na Ukrainie były to osobne budynki, w których  gotowano i jadano przez całe lato, a czasami wykorzystywano przy większych okazjach. Letnie kuchnie stanowiły bardzo  praktyczne rozwiązanie do gotowania, smażenia,  kiszenia i przygotowywania przetworów poza domem.

Na okładce książki letnia kuchnia, którą wybudował dziadek Olii. Budynek jest niezwykły ponieważ wyrasta z niego … drzewo, drzewo wiśni z żółtymi owocami. Dziadek Wiktor znalazł sposób, aby nie wycinać drzewa, które rosło na miejscu przeznaczonym na kuchnię. Był to sposób niezwykły – obudował je domem.

Książka „Sielskie smaki” to 100 doskonałych przepisów kojarzących się ze szczęściem, latem, beztroską i wakacjami. Z kuchnią mamy i babuszki.

Kiszonki, marynaty i inne przetwory. Śniadania, przegryzki, rosoły i zupy. Pieczywo, makarony i kluski. Warzywa, mięsa i ryby. Na koniec ciasta, ciasteczka i desery. Smaki Przepisom towarzyszą piękne zdjęcia i niezapomniane opowieści o ludziach i miejscach.

sielskie smaki ukrainy olia hercules recenzja książki

Nigella Lawson napisała:
Sielskie smaki to prawdziwe objawienie. Ta wyjątkowa książka w cudowny sposób przywołuje atmosferę opisywanych miejsc. Nie mogę się doczekać, kiedy zacznę gotować opisane w niej potrawy.

Podpisuję się pod recenzją Nigelli i polecam przepis na pyszne leniwe z koperkiem i makiem, z fasolką i prażoną cebulką.

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Grecka sałatka z truskawkami, sałatą i serem feta

Serowe kulki w sezamie, macerowane truskawki i mieszanka sałat. Pyszna letnia sałatka w greckim stylu.

Do przygotowania serowych kulek możemy wykorzystać  ser sałatkowy typu feta, najlepszy jednak byłby prawdziwy ser feta.

kulki z sera feta macerowane truskawki grecka sałatka

Grecki ser feta (nazwa chroniona geograficznie) to oryginalny ser sałatkowy charakteryzujący się pikantnym i słonym smakiem, dużą kremowością i kruchością. Polecany do sałatek, zapiekania w cieście filo, zapiekanek, jajecznicy, z grilla, czy polany oliwą. Oryginalny ser feta oraz czarny i biały sezam możemy kupić w większych sklepach lub przez internet np. w Kuchnie świata.

Inspiracją do przygotowania tej sałatki był przepis greckiego szefa Dimitrosa Anastasopoulosa z książki „Czas na Grecję”. W swoje wersji szef Dimitros do marynaty dodał Mataxę, a zamarynowane truskawki zapiekał 5 minut w piekarniku. Trochę zmodyfikowałam przepis i pominęłam brandy, które zastąpiłam octem balsamicznym, truskawki natomiast podałam surowe.

Składniki

MARYNATA

1 łyżka miodu

1 łyżka octu balsamicznego

1 łyżka soku z cytryny

1 łyżka oliwy

pieprz

SAŁATKA

500 g truskawek

150 g sera sałatkowego feta lub typu feta

50 g jogurtu greckiego

1 łyżeczka miodu

20 g sezamu białego i czarnego

1 opakowanie miksu sałat

świeży tymianek

kilka krążków czerwonej cebuli

Wykonanie

Truskawki myjemy, obsuszamy, odszypułkowujemy i kroimy na ćwiartki. Mieszamy wszystkie składniki  marynaty. Ćwiartki truskawek delikatnie mieszamy z marynatą, przykrywamy i odstawiamy na godzinę w temperaturze pokojowej.

Ser, jogurt, miód i pieprz miksujemy lub rozgniatamy widelcem. Masę serową wstawiamy do lodówki na około 30 minut. Po tym czasie formujemy kulki z masy serowej i obtaczamy je w sezamie.

Na półmisku rozkładamy miks sałat, ćwiartki truskawek i serowe kulki. Dodajemy krążki cebuli i świeży tymianek. Sałatkę skrapiamy marynatą, która powstała po maceracji truskawek.

Wełniany chleb z pistacjami. Drożdżowe ciasto z orzechowym nadzieniem

Puszyste, wełniane ciasto z pistacjowy nadzieniem

Puszyste, drożdżowe ciasto, nadziane orzechami. Ciasto dzielimy na porcję, rozwałkowujemy, nadziewamy, nacinany i zwijamy.  Po tych zabiegach ciasto wyglądem przypomina kłębek wełny.  Stąd też wzięła się nazwa wełniane ciasto lub wełniany chleb.

wełniane ciasto drożdżowe

Ciasto wypiekamy wspólnie w ramach lipcowej piekarni Amber, a przepis pochodzi z bloga Bake to the Roots. Jest to bardzo proste ciasto, a nadzienie możemy komponować według własnego uznania. Może być orzechowe, owocowe, twarogowe lub czekoladowe.  Nacinanie i zwijanie to już tylko zabawa, więc niech nam się upiecze!

Składniki

CIASTO

80 ml letniego mleka

10 g świeżych drożdży

330 g mąki typ 500

1 łyżka cukru

1/2 łyżeczki soli

100 g śmietanki

1 jajko

NADZIENIE

100 g pistacji zmiksowanych/zmielonych pistacji

2 łyżki mleka

2 łyżki cukru

30 g masła

Trochę mleka do smarowania ciasta i cukier puder

wełniane ciasto drożdżowe

Wykonanie

Letnie mleko mieszamy z drożdżami i odstawiamy na około 5 minut. Do dużej miski wsujemy mąkę, cukier, sól, śmietanę, jajko i mleko z drożdżami. Wyrabiamy wszystko przez około 8 minut, aż powstanie gładkie, lepkie ciasto, które odkleja się od krawędzi miski. Przykrywamy miskę i pozwalamy,  aby ciasto wyrosło przez 60-120 minut lub do momentu podwojenia objętości.

Gdy ciasto rośnie mleko, cukier i masło delikatnie podgrzewamy w rondelku, aż masło się rozpuści. Dodajemy zmielone pistacje i wszystko mieszamy, aż powstanie gęsta masa. Zdejmujemy z ognia i studzimy. Tortownicę o średnicy 20 cm wykładamy papierem do pieczenia.

wełniane ciasto drożdżowe

Gdy ciasto ładnie wyrośnie, wykładamy je na posypaną mąką powierzchnię, dzielimy na pięć równych porcji, formujemy  z nich kulki i ponownie przykrywamy na około 10 minut. Następnie rozwałkowujemy kulki w owalne placki o wymiarach około 10 × 15 cm. Na krótszy bok wykładamy  1/5 nadzienia pistacjowego a po przeciwnej stronie kroimy ciasto w cienkie paski ( powinno wyglądać jak koniec dywanu z frędzlami). Zwijamy zaczynając od  boku z nadzieniem i powstałą rolkę umieszczamy w przygotowanej formie. Powtarzamy z pozostałymi kawałkami ciasta i pozostałym nadzieniem. Poszczególne bułki lekko ściskamy, aby uzyskać formę pierścienia w tortownicy.

wełniane ciasto drożdżowe

Rozgrzewamy piekarnik do 180°C. Delikatnie smarujemy wyrośnięty chleb odrobiną mleka, a następnie piecz przez 20 – 30 minut, powierzchnia powinna mieć złocisty kolor, ale nadal może być jasna na krawędzi. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy, a następnie wyjmujemy z formy.

wełniane ciasto drożdżowe

Wełniany chleb na blogach:

Akacjowy blog
Konwalie w kuchni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Rodzinnie roślinnie
Tajemnice smaku
Zacisze kuchenne

Domowa nalewka wiśniowa z miodem goździkami i cynamonem

Pyszna nalewka z wiśni z dodatkiem miodu, goździków i cynamonu

Wiśnie z pestkami, miód, goździki i cynamonem wszystko zalewamy alkoholem i uzbrajamy się w cierpliwość

Do nalewki wiśniowej owoce możemy wydrylować z pestek, my jednak przygotowujemy nalew razem z pestkami. Pamiętajcie jednak, że owoce z pestką nie powinny stać zalane alkoholem dłużej niż 3 – 4 tygodnie.

Składniki

1 kg wiśni

800 ml alkoholu nalewkowego 70 %

200 g cukru

 2 łyżki miodu

2 goździki

szczypta cynamonu

Wykonanie

Wiśnie myjemy, odsączamy i wrzucamy do słoja lub gąsiora. Dodajemy pozostałe składniki i zalewamy alkoholem.  Odstawiamy w na 3 – 4 tygodnie.  Warto co jakiś czas wstrząsnąć słojem aby rozpuścić cukier i miód.

Po 3 -4 tygodniach zlewamy z owoców płyn, filtrujemy, rozlewamy do butelek i odstawiamy w ciemne i zimne miejsce na minimum 3 miesiące.

Owoców z nalewki nie wyrzucamy, możemy je po wydrylowaniu wykorzystać jako dodatek do ciast.

Smacznego i na zdrowie!

Mini pankejki na kefirze z truskawkami macerowanymi w miodzie

Placuszki z truskawkami macerowanymi w miodzie z wodą z kwiatów pomarańczy, z pieprzem i tymiankiem

Placki, placuszki lub jak kto woli, amerykańskie pankejki (pancakes), tym razem w modnym rozmiarze … mini. Odrobinę cierpliwości przy patelni i zamiast tradycyjnych pankejków możemy przygotować ich miniaturową wersję. Mini pankejki z truskawkami to smakowity deser lub śniadanie na słodko. Ciasto na placki możemy przygotować z wyprzedzeniem, nawet dzień wcześniej i odstawić na noc do lodówki.

mini pancakes macerowane truskawki w miodzie z pieprzem

Wspaniałym dodatkiem do mini pankejków będą macerowane w miodzie i wodzie z kwiatów pomarańczy truskawki. Koniecznie z grubo mielonym lub rozdrobnionym w moździerzu pieprzem. Może to być czarny pieprz, kolorowy lub syczuański. Pieprz syczuański charakteryzuje się cytrynowym aromatem i efektem mrowienia na języku, więc będzie wyjątkowym dodatkiem do truskawek.

Składniki

CIASTO NA PLACKI (PANCAKES)

200 ml kefiru

2 jaja

150 -180 g mąki

1 łyżeczka cukru

tłuszcz do smarowania patelni

1 łyżeczka proszku do pieczenia

TRUSKAWKI

500 g truskawek

30 g miodu

10 ml wody z kwiatów pomarańczy ( i/lub 10 ml soku z limonki)

1 łyżeczka świeżych listków tymianku

szczypta lub dwie kolorowego pieprzu lub pieprzu syczuańskiego

Do podania jogurt naturalny lub śmietana

Wykonanie

CIASTO

W misce mieszamy wszystkie składniki na ciasto, odstawiamy na pół godziny. W tym czasie przygotowujemy truskawki.

TRUSKAWKI

Pieprz lekko rozgniatamy w moździerzu, z gałązek tymianku obrywamy liski. W dużej misce mieszamy miód z wodą z kwiatów pomarańczy i/lub sokiem z limonki. Tryskawki, bez szypułek kroimy na kawałki, dodajemy do miski z miodem i wodą z kwiatów pomarańczy. Truskawki posypujemy pieprzem i tymiankiem, całość delikatnie mieszamy, aż owoce pokryją się miodowa miksturą. Odstawiamy na bok do macerowania.

MINI PANKEJKI

Rozgrzewamy patelnię i smarujemy cienką warstwą oleju. Olej po patelni najlepiej rozprowadzić za pomocą papierowego ręcznika kuchennego, który wchłonie nadmiar tłuszczu. Na rozgrzaną patelnię łyżką nakładamy małe porcje ciasta.  Smażymy na rumiany kolor. Następnie odwracamy i smażmy z drugiej strony.  

Serwujemy ciepłe z porcją jogurtu oraz macerowanymi truskawkami. Całość skrapiamy sosem spod macerowanych truskawek.  

Wodę z kwiatów pomarańczy, pieprz syczuański  możemy kupić w większych sklepach lub przez internet np. w Kuchnie świata.