Serowe fondue z białym winem

Fondue to potrawa idealna na wieczór z przyjaciółmi lub rodziną. Jest to danie, które gromadzi i jednoczy wszystkich biesiadników przy stole, przy jednym garnku. Fondue serowe to świetny pomysł na Sylwestrową przystawkę, co więcej, oszczędza wielu godzin spędzonych w kuchni. Wystarczy wymieszać sery, podgrzać, doprawić, postawić na stole razem z dodatkami i kolacja gotowa.

Fondue serowe  możemy przygotować na wiele sposobów, każdy region w Szwajcarii ma swój własny przepis.  W zależności od kombinacji użytych serów, każde fondue ma inny smak. Dla mnie najsmaczniejsze fondue to kombinacja trzech serów: Gruyere,  Ementaler i Appenzeller.

Składniki

FONDUE

250 g sera Gruyere

200 g sera Ementaler

150 g sera Appenzeller

200 ml białego wytrawnego wina  

szczypta gałki muszkatołowej

biały pieprz

20 ml Kirschu (Kirschwasser, mocny, biały alkohol z wiśni, można zastąpić innym lub pominąć)

1 ząbek czosnku

DODATKI

bagietka, ciabatta lub chleb

winogrona

białe wytrawne wino

Wykonanie

Sery kroimy w kostkę lub ścieramy na tarce o grubych oczkach. W rondelku podgrzewamy wino i stopniowo rozpuszczamy w nim sery. Doprawiamy gałką muszkatołową i białym pieprzem. Gdy masa będzie gładka i jednolita, wlewamy Kirch, mieszamy i wyłączamy palnik.

Czosnek obieramy, przecinamy na pół i dokładnie nacieramy nim naczynie do fondue. Wlewamy gorące sery i stawiamy na stół.   Jeżeli posiadacie zestaw do fondue  z podgrzewaczem warto z niego skorzystać, gdyż ser szybko zastyga.

Z czym podaje fondue? Z chlebem, bagietką, gotowanymi ziemniakami lub innymi warzywami, a także z owocami (winogrona, jabłka, gruszki). Bardzo istotnymi dodatkiem jest oczywiście białe wino, które dodajemy do potrawy, jak również serwujemy do gotowego dania. Tym razem mój wybór to chilijskie białe wytrawne wino  Gewürztraminer Cono Sur. Wino o zielonożółtej barwie, bogatym i pełnym smaku i intensywnym aromacie różanych płatków i owoców liczi. Doskonale dopełnia smak kremowych serów oraz delikatnych potraw.

Smacznego!

Migdałowe ciasteczka Kavala

Kavala to przepyszne, chrupiące migdałowe ciasteczka w kształcie półksiężyców. Ponoć  słodkości te dotarły do Grecji w 1913 roku razem z uchodźcami z Turcji, dlatego teraz są tak bardzo popularne zarówno w Grecji, jak i w Turcji.
Tureckie, maślane ciasteczka z kawałkami migdałów idealnie smakują podane z herbatą po turecku, czyli parzoną w specjalnym podwójnym imbryczku nazywanym çaydanlık. Taki imbryczek, herbatę, szklaneczki oraz migdały znajdziecie w Tureckim Sklepie.

Składniki

200 g mąki migdałowej*

300 g mąki

150 g cukru pudru + cukier puder do oprószenia upieczonych ciastek

1 jajko

250 g masła

2 łyżeczki proszku do pieczenia

100 g migdałów (ze skórką lub bez)

Wykonanie

Mąkę migdałową i mąkę pszenna podgrzewamy na suchej patelni, na średnim ogniu, stale mieszając. Podgrzewamy do czasu, aż mąka lekko zmieni kolor z białego na jasnobeżowy, studzimy.

Migdały siekamy, nie za drobno, aby kawałki były wyczuwalne w ciasteczkach i również prażymy na suchej patelni.

Do przestudzonej mąki dodajemy proszek do pieczenia, cukier puder i posiekane migdały, dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy miękkie masło, rozkłócone jajko i wyrabiamy ciasto. Gotowe ciasto przekładamy na stolnicę i dłońmi formujemy placek o grubości około 1 cm. Za pomocą szklanki wycinamy kółka, a następnie z kółek półksiężyce.

Wycięte ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 175°C przez około 15 – 20 minut. Ciastka oprószamy pierwszy raz cukrem pudrem kiedy są jeszcze gorące oraz drugi raz kiedy przestygną.

Smacznego!

*Mąkę migdałową możemy kupić gotową, albo zmielić obrane ze skórki migdały.

Gęsina z warzywami i pomarańczą przygotowana w wolnowarze

Gęsina z warzywami gotowana wolno i w niskiej temperaturze to mój plan na święta.  Zostałam szczęśliwą posiadaczką wolnowaru Crock-Pot®, więc przeprowadzę przedświąteczną próbę na piersi z gęsi. W święta chciałabym przygotować nogi z gęsi, zrobię je w taki sam sposób, jedynie wydłużę o około godzinę czas gotowania.

Dlaczego wybrałam Crock-Pot®?

Bardzo długo zastanawiałam się nad tym, czy jest mi potrzebny kolejny sprzęt w kuchni.  Jednak za namową koleżanki, która od kilku lat korzysta z wolnowaru (Olu, dziękuję) zdecydowałam się i ja na to urządzenie.

Długo zastanawiałam się na wyborem modelu, zdecydowałam się na Crock-Pot® 5,7l z kamionkową misą sterowany elektronicznie.  Wybrałam ten model przede wszystkim ze względu na pojemność i jakość naczynia.  Często gotuję dla 5 – 6 osób, więc pojemność  5,7 litra jest dla mnie idealna. Ceramiczno kamionkowe naczynie jest łatwe w czyszczeniu, można w nim zapiekać  dania w piekarniku, a postawione z potrawą bezpośrednio na stole wygląda elegancko i stylowo.

Wolnowar Crock-Pot®  jest łatwy w obsłudze, cyfrowy panel sterowania (z dwoma poziomami temperatury i funkcją podgrzewania) zapewni zawsze ciepły i gotowy do podania posiłek. Wbudowany timer zatrzymuje gotowanie po ustalonym czasie, a następnie przełącza urządzenie w tryb podtrzymywania temperatury, aby zachować potrawę gorącą i gotową do spożycia.
Inne informacje dotyczące parametrów wolnowaru, można znaleźć na stronie polskiego dystrybutora Crock-Pot®.
Więcej na temat wolnego gotowania – slow cooking – wolniej znaczy smaczniej –  znajdziecie również na blogu Cztery Fajery.

Zabieramy się więc do wolnowarzenia, święta tuż, tuż:

Składniki

2 piersi z gęsi

1 pomarańcza, obrana i pokrojona na kawałki

1 kg ziemniaki nieobranych z cienką skórką

300 g marchewki, obrane i pokrojone na kawałki

 2 czerwone cebule, obrane i pokrojone na kawałki

2 gałązki rozmarynu

sól

pieprz

1 łyżka miód

1 łyżka sosu sojowy

1/2 łyżeczki cynamonu

1/4 łyżeczki kardamonu

2 duże ząbki czosnku  -starty na tarce

10 g świeżego imbiru – starty na tarce

Wykonanie

Jeżeli kupiliśmy tak, jak ja pierś razem z kością, wycinamy najpierw kość, a następnie dzielimy pierś na pół.  Kości możemy wykorzystać do bulionu*. Piersi obkrawamy z nadmiaru tłustej skóry. Skórę na piersi nacinamy “w kratkę”, kładziemy na zimnej patelni od strony skóry i włączamy palnik. Smażymy na wolnym ogniu, aż tłuszcz sie wytopi, a skóra lekko zrumieni. W trakcie wytapiania łyżką odlewamy wytopiony tłuszcz z patelni do miseczki. Część tłuszczu wykorzystamy do dania, resztę łączymy z pokrojonymi ścinkami skóry i wytapiamy na gęsi smalec. Piersi zdejmujemy z patelni.

W miseczce mieszamy miód, sos sojowy, cynamon, kardamon, starty czosnek i imbir i 2 łyżki gęsiego wytopionego tłuszczu. Do dużej miski wrzucamy ziemniaki, marchewkę i cebulę, dodajemy piersi. Całość obtaczamy przygotowanym sosem miodowo – sojowym, solimy i pieprzymy.

W misie wolnowaru  Crock-Pot® układamy warzywa, dodajemy kawałki pomarańczy, gałązki rozmarynu a na wierzch kładziemy gęsinę. Ustawiamy czas gotowania na około 5 -6 h na poziomie LOW. Po 5 godzinach sprawdzamy danie, jeżeli warzywa i mięso są jeszcze nie gotowe wydłużamy czas gotowania.  Kiedy potrawa będzie gotowa wyjmujemy piersi na półmisek i odstawiamy na 10 minut, żeby odpoczęły. Następnie kroimy na cienkie plastry i podajemy z warzywami  z wolnowaru. Jeżeli chcemy żeby skórka była złocista i chrupiąca, przed krojeniem możemy przez chwilę podsmażyć piersi  na patelni, na gęsim tłuszczu od strony skóry. 

Smacznego!

* Wieczorem, kiedy naczynie po gęsinie i warzywach było już puste wrzuciłam do niego kości z piersi, warzywa, zalałam wodą i ustawiłam czas gotowania na 7 godzin na poziomie LOW. Rano czekał na mnie w kuchni przepyszny gorący rosół.

Paluchy drożdżowe z grzybami

Drożdżowe paluchy z borowikowym farszem.  Smaczne, chrupiące długie buły, obsypane makiem, idealne na przekąskę. Najlepiej smakują podane z czerwonym barszczem.

W moim domu na święta przygotowuje się wielki gar czerwonego barszczu. W wigilię barszcz podajemy z uszkami, a w kolejne dni świąt z obsmażanymi krokietami z farszem grzybowo-kapuścianym lub właśnie z takimi grzybowymi paluchami.

Bardzo lubię chodzić na grzyby, jednak w mojej okolicy królują praktycznie tylko podgrzybki. Kiedy mam ochotę na zupę borowikową lub inne danie takie, jak grzybowe paluchy, szukam innych grzybów w sklepach. Do tego dania przygotowałam farsz z suszonych borowików “Leśne Skarby“. Borowik szlachetny na świąteczny stół to najlepszy wybór. Paluchy są wyśmienite, chrupiące, pachnące borowikami.

Składniki

FARSZ

2 cebule

1 ząbek czosnku

40 g suszonych borowików Leśne Skarby

2 gałązki tymianku

15 ml oliwy z oliwek

sól

pieprz

3 łyżeczki bułki tartej

PALUCHY

450 g mąki typ 500

50 g mąki pszennej pełnoziarnistej

20 g świeżych drożdży

350 ml ciepłej wody

15 ml oliwy z oliwek

1/2 łyżeczki soli

DODATKOWO

mąka do podsypania na stolnicę

jajko do smarowania

3 łyżki suchego maku

Wykonanie

FARSZ

Grzyby zalewamy wodą do przykrycia i moczymy, około godziny, a najlepiej przez noc. Następnie całość gotujemy. Obraną cebulę kroimy w drobną kostkę, czosnek siekamy. Rozgrzewamy oliwę na patelni smażymy cebulę, czosnek i listki tymianku. Dodajemy posiekane grzyby, podlewamy wodą z grzybów i smażymy do momentu odparowania prawie całej wody. Doprawiamy sola i pieprzem. Dodajemy bułkę tartą, mieszamy i odstawiamy.

PALUCHY

Do miski wlewamy 350 ml ciepłej wody, dodajemy drożdże, mieszamy. Następnie dodajemy mąkę typ 500, mąkę pełnoziarnistą i sól. Wszystko wyrabiamy, dodajemy oliwę z oliwek i ponownie wyrabiamy, tak długo, aż ciasto będzie odstawało od ścianek miski. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około godzinę.

Po godzinie delikatnie wyrzucamy ciasto na podsypaną mąką stolnicę i dzielimy na 4 części. Każdą część dłońmi delikatnie rozciągamy na prostokąty (20×30 cm). Na każdym prostokącie rozsmarowujemy farsz grzybowy, zwijamy ciasto i formujemy na kształt bagietki. Układamy na blachach wyłożonych papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut. Tuż przed pieczeniem smarujemy paluchy rozkłóconym jajkiem i posypujemy obficie makiem.  Pieczemy w temperaturze 220°C przez około 25 – 30 minut.

Smacznego!

Orkiszowe kruche bułeczki z żurawinowym lukrem – Cranberry Scones

Kruche bułeczki żurawinowe

Scones to popularne w Wielkiej Brytanii kruche bułeczki. Podaje się je do popołudniowej  herbaty lub na śniadanie. Scones możemy przygotować bez słodkich dodatków, wtedy serwujemy je przekrojone na pół i posmarowane z dżemem. Te z dodatkiem owoców i z lukrem to już deser kompletny.

W przepisie na “cranberry scones” żurawinę przemyciłam dwa razy,  suszoną dodałam do środka, a liofilizowaną w proszku do lukru. Przepis jest bardzo szybki i łatwy do przygotowania.

Składniki na 8 bułek

SCONES

250 g mąki tortowej orkiszowej

1 łyżeczka sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

60 g masła

150 g serka mascarpone

50 g orzechów włoskich

100 g suszonej żurawiny

20 g miodu

1 jajko – żółtko i białko osobno

LUKIER ŻURAWINOWY

100 g cukru pudru

5 -10 g sproszkowanej żurawiny liofilizowanej

2 – 3 łyżki wody

Wykonanie

SCONES

Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Do mąki dodajemy masło pokrojone na kawałki i rozcieramy je w palcach razem z mąką. Białko lekko ubijamy, mieszamy z miodem i serkiem mascarpone. Mieszaninę dodajemy do mąki i zagniatamy, aż składniki się połączą. Dosypujemy żurawinę z orzechami i jeszcze raz zagniatamy.

Z ciasta formujemy kulę, następnie na podsypanej mąką stolnicy placek o średnicy około 20 cm. Kroimy na 8 kawałków (jak pizzę)  i przenosimy je delikatnie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.  Smarujemy żółtkiem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 220°C przez około 15 – 20 minut na złoty kolor.
Kiedy lekko przestygną polewamy żurawinowym lukrem.

LUKIER ŻURAWINOWY

Cukier puder mieszamy  ze sproszkowaną żurawiną liofilizowaną. Dolewamy stopniowo wodę i za pomocą łyżki dokładnie ucieramy, do uzyskania gładkiej konsystencji.  Gotowym lukrem polewamy lekko przestudzone bułeczki.

Smacznego!

Mini Stollen, czyli mini wersja strucli bożonarodzeniowej z marcepanem, twarogiem i bakaliami

Stollen to tradycyjne niemieckie ciasto, które zwykle podaje się w czasie świąt Bożego Narodzenia. To ciasto nie bez powodu jest jednym z najpopularniejszych wypieków świątecznych.  Dodatek marcepana, rodzynek , skórki pomarańczy i przypraw sprawia, że jest to wypiek wyjątkowy.

Wiele osób kupuje świąteczny  stollen (Christstollen lub Weihnachtsstollen), albo w zaufanych piekarniach, albo na jarmarkach bożonarodzeniowych, które to właśnie w Niemczech mają długą tradycję i stanowią nieodłączny element kultury. Zapraszam na krótką fotorelację z Jarmarku Bożonarodzeniowego w Rostocku.

W niemieckich domach często przygotowuje się stollen według starych rodzinnych receptur, dzięki temu ciasto przybiera różne oblicza. Tak też jest i w tym przepisie, przedstawiam mini wersję tego świątecznego wypieku, czyli mini stollen. Szybko, łatwo, dużo (wychodzi około 20 sztuk) i tak, jak pierniczki możemy ładnie zapakować i obdarować przyjaciół.

Składniki na około 20 sztuk

300 g mąki typ 500/550

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki cynamonu w proszku

szczypta kardamonu w proszku

50 g cukru

100 g masła

150 g twarogu półtłustego

1 jajko

75 g marcepana (proponuję domowa masę marcepanową)

75 g rodzynek

50 g kandyzowanej skórki pomarańczy

20 ml rumu

kilka kropel aromatu migdałowego

30 g roztopionego masła do smarowania ciastek

cukier puder do oprószenia

Wykonanie

Rodzynki i skórkę pomarańczową zalewamy rumem, dodajemy kilka kropel migdałowego aromatu i odstawiamy (można namoczyć dzień wcześniej).

W dużej misce mieszamy dokładnie suche składniki, mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, kardamon i cukier. Przekładamy do blendera, dodajemy pokruszony twaróg i pokrojone na kawałki zimne masło. Krótko, pulsacyjnie miksujemy, aż uzyskamy tzw. “mokry piasek”.  Mieszaninę przekładamy z powrotem do miski lub bezpośrednio na stolnicę.  Dodajemy roztrzepane jajko, chwilę wyrabiamy. Marcepan kruszymy lub kroimy w na małe kawałki. Do ciasta dodajemy nasączone rodzynki i skórki pomarańczy, pokruszony marcepan i jeszcze raz wyrabiamy.

Z ciasta odrywamy porcje ciasta (około 40 g sztuka) i w dłoniach formujemy na kształt małych, owalnych bułeczek. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C przez 12-15 minut. Jeszcze gorące smarujemy roztopionym masłem i posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Domowy marcepan

Marcepan składa się głównie z migdałów, cukru pudru i aromatu migdałowego lub wody różanej*. Jakość masy marcepanowej określa się przez stosunek cukru do migdałów. Im mniej cukru, tym wyższa jakość produktu.

Czy można zrobić marcepan w domu? Oczywiście, że tak i jest to łatwiejsze niż mogłoby się wydawać. W rezultacie otrzymamy niesamowicie pyszny, aromatyczny, miękki, migdałowy przysmak.

*Woda różana to doskonały, aromatyczny dodatek do marcepanów, kremów, budyni i innych słodkości. W krajach arabskich wody różanej używa się również do gotowania mięsa. Wodę różaną można bez problemu kupić w sklepie internetowym Kuchnie Świata.

Składniki

250 g migdałów

250 g cukru pudru

20 – 30 ml wody różanej lub likieru migdałowego (Amaretto)

kilka kropel aromatu migdałowego

Wykonanie

Migdały zalewamy wrzącą wodą, odstawiamy na 15 minut, następnie obieramy z brązowej skórki.  Obrane migdały miksujemy w blenderze na tzw. piasek/mąkę. Dodajemy cukier puder, krótką chwilę miksujemy, dodajemy wodę różaną lub likier i aromat migdałowy, ponownie krótko miksujemy. Przekładamy mieszaninę do dużej miski lub na stolnicę i zagniatamy do uzyskania jednolitej masy. Jeżeli masa będzie się kruszyć możemy dodać odrobinę wody różanej lub likieru.

Gotową masę marcepanową formujemy według uznania. Możemy zwinąć w wałek lub, tak jak ja, wyłożyć foremki folią spożywczą, wypełnić masą, zawinąć w folię i schować do lodówki na minimum godzinę.

Smacznego!

Wytrawna orkiszowa tarta – galette – z ricottą, ziemniakami, burakiem i kiełbasą

Rustykalna tarta gallete to jeden z moich ulubionych wypieków. Jest bardzo prosta w wykonaniu, nie potrzebujemy foremki,  a ciasto możemy przygotować dzień wcześniej i trzymać w lodówce.

Zwykle przygotowuję galette na słodko, z owocami. Tym razem proponuję wersję wytrawną z ziołową ricottą, ziemniakami, burakami, szalotką i pikantną kiełbasą.  

Składniki

CIASTO Z TWAROGIEM

250 g mąki orkiszowej

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/4 łyżeczki soli

150 g masła

100 g białego sera (twaróg półtłusty)

2 łyżki jogurtu naturalnego

2 łyżeczki octu jabłkowego

NADZIENIE

150 g sera ricotta

1 ząbek czosnku

1 łyżka posiekanych świeżych ziół (rozmaryn, bazylia)

sól

pieprz

2 świeże ziemniaki

1 świeży czerwony burak

1 szalotka

2 kiełbasy  – Kiełbasa Teksańska z Chili Morliny

1 łyżka oliwy z oliwek

Wykonanie

CIASTO Z TWAROGIEM

Masło kroimy na kostki o boku około 2 cm, owijamy w folię i wkładamy do zamrażarki na godzinę. Do foliowej torebki wsypujemy mąkę, sól oraz proszek do pieczenia, również mrozimy godzinę.

Po godzinie przekładamy zamrożone suche składniki do malaksera i miksujemy 30 sekund, dodajemy twaróg i miksujemy jeszcze około 20 sekund. Dorzucamy zamrożone kostki masła i miksujemy krótką chwilę, do uzyskania tzw. mokrego piasku. Dodajemy 2 łyżki jogurt naturalnego oraz ocet jabłkowy i miksujemy, aż masa lekko zacznie się zbijać. Przekładamy ciasto na deskę i szybko zagniatamy. Owijamy folia spożywczą, spłaszczamy, tak aby uzyskać kształt dysku, wkładamy do lodówki na godzinę (ciasto może leżeć w lodówce do 2 dni).

NADZIENIE

Czosnek obieramy, ścieramy na tarce o drobnych oczkach lub miażdżymy, mieszamy z serem ricotta, ziołami, szczyptą soli i pieprzu. Buraki, ziemniaki, szalotkę obieramy, kroimy na cieniutkie plasterki. Kiełbasę kroimy na plastry.

Wyjmujemy ciasto z lodówki, odwijamy z folii i przekładamy na papier do pieczenia oprószony mąką. Ciasto wałkujemy przez folię, w której się chłodziło na krążek o średnicy około 40 cm. Na środku rozsmarowujemy przyprawiona ricottę tworząc koło o średnicy około 30 cm. Na wierzch układamy plastry ziemniaków, buraków, kiełbasy i szalotki, solimy i pieprzymy.  Zawijamy brzegi ciasta do góry, robimy zakładki, tak aby zakryć część farszu. Skrapiamy oliwą z oliwek i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200°C przez około 40 minut.

Smacznego!


Kiełbasy Morlińskie sprawdzą się w kuchni

Dyniowa granola z figami i cytryną

Przygotowanie granoli w domu jest bardzo łatwe i szybkie. Pozwala kontrolować zarówno ilość cukru, jak i jakość mieszanych składników. Możemy dodać  płatki czy orzechy, które lubimy, a które, w przypadku alergii pokarmowych nam nie zaszkodzą. Suszone figi i miód sprawią, że dodatek białego cukru stanie się zbędny.  

Polecam również przepis na jabłkową granolę lub  granolę z kakao.

Składniki

300 g pieczonej dyni*

2 łyżki oleju z pestek winogron

100 g suszonych fig

1 łyżka miodu

sok i otarta skórka z cytryny

400 g płatków zbożowych (owsianych, żytnich, orkiszowych)

1 łyżeczka cynamonu

50 g siemienia lnianego

100 g posiekanych grubo orzechów (nerkowce, migdały, orzechy laskowe…)

Wykonanie

W dużej misce mieszamy płatki zbożowe, siemię lniane, cynamon, posiekane orzechy i otartą skórkę cytrynową.

Figi kroimy na kawałki, zalewamy sokiem z cytryny i odstawiamy na 15 minut. Upieczoną dynię, namoczone w soku z cytryny figi, olej z pestek winogron i miód miksujemy na purée.  Wlewamy mieszaninę do suchych składników i całość dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 160C.  Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia.

Mieszankę na granolę rozkładamy na przygotowana blaszkę. Pieczemy około 30 – 45 minut.  Co 10 minut całość mieszamy, tak aby wszystkie składniki równomiernie się podpiekły.

Studzimy w wyłączonym piekarniku z otwartymi drzwiczkami. Po ostudzeniu kruszymy w dłoniach i przesypujemy do dużego słoja.

Smacznego!

*Dynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy w temperaturze 160°C przez około 30 – 40 minut  lub do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki.

Kiszona kalarepa z burakiem

Uwielbiam kiszonki, szczególnie te z dodatkiem buraków. Czerwony burak, oprócz smaku nadaje kiszonym warzywom piękny kolor.  Kalarepę kroimy w słupki, dzięki temu będzie chrupiąca i wyrazista w smaku. 

Do kiszonych warzyw możemy dodawać różne przyprawy. Najczęściej są to ziele angielskie, ziarna pieprzu czy nasiona kopru. Tym razem, aby nadać kiszonce trochę orientalnego charakteru postawiłam na kozieradkę, kolendrę i gochugaru, .

Ziarna kozieradki, nasiona kolendry i paprykę w płatkach gochugaru można bez problemu kupić w sklepie internetowym Kuchnie Świata

Składniki na duży słoik  – 2 l

1 kg  kalarepy

0,5 kg buraków

2 ząbki czosnku

15 g świeżego imbiru

1/2 łyżeczki kozieradki

1/2 łyżeczki nasion kolendry

1  łyżeczka  Gochugaru (ostra papryka w płatkach stosowana do kimchi) lub kilka ziaren pieprzu

Solanka – mieszamy  1 l przegotowanej wody z 1 łyżką soli kamiennej niejodowanej

Wykonanie

Buraka i kalarepę obieramy i kroimy w słupki, buraka w cienkie, kalarepę w grubsze. Obrany czosnek i imbir kroimy na cienkie plasterki.

Pokrojone kalarepy i buraki układamy w wyparzonym słoju razem z czosnkiem, imbirem i przyprawami. Całość zalewamy solanką. Zamykamy słój i odstawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 4 – 5 dni. Przez pierwsze 2 – 3 dni otwieramy słój raz dziennie, aby kiszonkę odgazować.   

Kalarepa po 4 – 5 dniach jest już gotowa i można  przenieść kiszonkę do lodówki. Jeżeli jednak uważacie, że jest za słabo ukiszona pozostawcie ją w temperaturze pokojowej na dłużej.

Smacznego i na zdrowie!