Tag: kuchnie świata

Pikantne krewetki po syczuańsku, błyskawiczne chińskie danie

Błyskawiczny stir fry z krewetkami w pikantnym sosie, pyszna kuchnia chińska

Lubicie mocne wrażenia kulinarne? Macie okazję przekonać się, jak wspaniała jest kuchnia Syczuanu. Proponuję pikantne krewetki po syczuański, jedno z najbardziej znanych potraw tego regionu.  Przepis zaczerpnięty z  książki “Łatwa kuchnia chińska” Ken Hom.

To wyjątkowo ekspresowe w przygotowaniu danie. Wystarczy tylko wcześniej przygotować wszystkie składniki bo sam proces smażenia jest błyskawiczny.  5 minut i danie gotowe!

stir fry z krewetkami w pikantnym sosie

Aby przygotować krewetki po syczuańsku, oprócz krewetek potrzebujemy kilku kluczowych składników z kuchni świata:  pasty z fermentowanej czarnej fasoli, oleju sezamowego, oleju z orzeszków ziemnych czy czarnego octu ryżowego. Wszystkie te składniki możecie znaleźć na azjatyckich stoiskach lub w internetowych sklepach m.in. w Kuchnie Świata

Składniki

SOS

1 łyżka koncentratu pomidorowego

2 łyżeczki pasty z fermentowanej czarnej fasoli z chili

2 łyżeczki czarnego octu ryżowego (lub octu jabłkowego)

1/2 łyżeczki soli

1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu

2 łyżeczki cukru

2 łyżeczki oleju sezamowego

KREWETKI

1,5 łyżki oleju arachidowego (z orzeszków ziemnych) 

2 łyżki drobno posiekanego korzenia imbiru

1 łyżka grubo posiekanego czosnku

2 łyżki drobno posiekanej dymki (zielone i białe części)

300 – 400 g obranych i oczyszczonych surowych krewetek (bez głów)

świeża kolendra do przybrania

ugotowany ryż lub makaron do podania

Wykonanie

Rozgrzewamy wok lub głęboką patelnię na dużym ogniu i wlewamy olej. Kiedy tłuszcz będzie tak gorący, że zacznie lekko dymić, dodajemy posiekany imbir, czosnek i dymkę. Smażymy przez około 20 sekund, cały czas mieszając. Dodajemy krewetki i smażymy je przez około 1 minutę, wciąż mieszając. Dodajemy składniki sosu i smażymy jeszcze 3 minuty, bez przerwy mieszając.

Podajemy gorące z ryżem lub makaronem, przybrane świeżą kolendrą.

Smacznego!

Żytnie ciasteczka z sezamową pastą tahini i kawałkami czekolady

Kruche żytnie ciastka z tahini i kawałkami czekolady.

Kawałki czekolady, żytnia mąka, pasta tahini, ziarna sezamu…

Te niepozorne z wyglądu ciastka to bogate wnętrze i prawdziwa eksplozja smaków. Już po pierwszym kęsie mam ochotę na następne ciastko i zastanawiam się czy te 20 sztuk to oby nie za mało?

żytnie ciasteczka z czekoladą i tahini

Zanim zaczniecie wypiekanie przeczytajcie przepis do końca. Ciastka pieczemy z małą przerwą, w której to wyjmujemy gorącą blachę z piekarnika i uderzamy nią płasko o blat lub o stolnicę. To mały trik, dzięki któremu ciastka upieką się idealnie.

Sezamową pastę tahini, białe i czarne ziarna sezamu oraz cukier Muscovado znajdziecie w sklepach internetowych, m. in. w Kuchnie świata.

żytnie ciasteczka z tahini

Składniki

120 g mąki żytniej razowej typ 2000

100 g mąki żytniej typ 720

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody

1/2 łyżeczki soli

150 g cukru trzcinowego

50 g cukru ciemnego cukru Muscovado

70 g pasty sezamowej tahini

100 g masła

1 jajo

200 g ciemnej czekolady 70%

sezam biały lub/i czarny do obtoczenia ciastek

Wykonanie

Czekoladę siekamy na małe kawałki.

Masło wyjmujemy wcześniej z lodówki, aby łatwiej się ucierało.

W misce mieszamy obie mąki, proszek do pieczenia , sodę i sól.

W drugiej misce ucieramy przez około 5 minut masło, pastę sezamową tahini i cukry. Dodajemy jajko i ucieramy przez kolejne 5 minut.  Następnie dodajemy sypkie składniki i mieszamy do ich połączenia. Na koniec dodajemy posiekaną czekoladę i mieszamy, najlepiej za pomocą szpatułki, aż czekolada połączy się z ciastem.  

Ciasto dzielimy na 20 porcji i z każdej turlamy kulkę. Jeżeli lubicie, aby ciastka były jednakowej wielkości możecie ważyć porcje ważyć porcje przed turlaniem (1 porcja to około 41 g ). Kuliki obtaczamy w sezamie, układamy w misce lub w innym pojemniku. Wstawiamy do lodówki na około 4 godziny lub na noc.

Piekarnik nagrzewamy do 210/220°C (w niektórych piekarnikach może być 190/200°C).

Zimne kulki ciasta układamy w sporych odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciastka pieką się bardzo krótko, więc najlepiej wypiekać je w dwóch turach. Ciastka pieczemy przez 10 minut. Po 7 minutach wyjmujemy blachę z piekarnika i uderzamy nią (płasko) kilka razy o blat kuchenny, tak aby ciastka lekko się rozpłaszczyły i popękały. Wstawiamy z powrotem do piekarnika i pieczemy jeszcze przez około 3 – 4 minuty. Ciastka po tym czasie są miękkie, dlatego wyjmujemy blachę z piekarnika i pozostawiamy ciastka na niej jeszcze 10 minut. Następnie przekładamy ciastka na kratkę i studzimy. Podobnie postępujemy z drugą porcją ciasta.

Smacznego!

Inspiarcja The Boy Who Bakes

Wegańskie kimchi, czyli koreańska kiszonka z wodorostami wakame

Wakame kimchi – wegańskie kimchi z wodorostami wakame

Wakame kimchi to wegańska wersja klasycznej koreańskiej kiszonki. Dlaczego to wegańskie kimchi? Ponieważ morski smak sosu rybnego zastępujemy glonami. Glony wakame (brunatnice) nazywane są morską sałatą i znane są ze swoich cennych właściwości prozdrowotnych. W kuchni wykorzystuje się je  w bulionach, zupach, sałatkach, daniach z ryżem i makaronem.

wgańskie kimchi z wakame

Wakame kimchi to nie tylko wersja dla wegan, to również pomysł na danie dla wszystkich amatorów morskich wodorostów i kiszonek.  

Gochugaru, wodorosty wakame, sos sojowy, mąkę ryżową możecie kupić w sklepach internetowych m.in. w Kuchnie Świata.

Składniki

KIMCHI

20 g wodorostów wakame (suszonych ciętych)

300 ml gorącej wody

2 kg kapusty pekińskiej

3 – 4 l wody

3 łyżki soli kamiennej

150 g marchewki

150 g białej rzodkwi

pęczek dymki

PASTA KIMCHI

200 ml wywaru z wakame

2 łyżki mąki ryżowej

1 łyżka cukru trzcinowego

50 g świeżego imbiru

25 g ząbki czosnku

25 g gochugaru

2 łyżki sosu sojowego

Wykonanie

Wodorosty wakame zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na 10 minut (10-krotnie zwiększają objętość). Odcedzamy, wywar pozostawiamy do pasty kimchi. Wodorosty możemy pokroić w paski.

Kapustę pekińską przekrawamy wzdłuż na pół i siekamy (na grube kawałki) . Pokrojoną kapustę przekładamy do dużej miski lub wiadra, zasypujemy solą, zalewamy wodą do przykrycia. Mieszamy i obciążamy (np. talerzem ze słoikiem wypełnionym  wodą), odstawiamy na około godzinę.

W czasie kiedy kapusta się maceruje przygotowujemy pastę kimchi.  Zagotowujemy 200 ml wywaru z moczenia wakame  z mąką ryżową, cały czas mieszamy, aż powstanie kleik, dodajemy cukier i odstawiamy z ognia do przestudzenia. 

Do przestudzonego kleiku dodajemy obrane i starte na tarce imbir i czosnek, paprykę gochugaru, sos sojowy, mieszamy.

Białą rzodkiew i marchewkę obieramy, kroimy na cienkie plastry, następnie w słupki, tzw. julienne. Dymkę kroimy na 2-3 cm kawałki.  

Namoczona kapustę odsączamy dokładnie z solanki, dodajemy pastę kimchi, rzodkiew, marchewkę, osączone glony wakame, dymkę, o i całość dokładnie mieszamy. Polecam do tej czynności założyć rękawiczki. Wymieszane warzywa przekładamy do dużego słoja lub kamionki. Obciążamy (np. słoikiem lub wyparzonym kamieniem), przykrywamy i zostawiamy na około 3 – 5 dni w temperaturze pokojowej.  Przez ten cały czas pilnujemy aby powierzchnia kimchi zalana była sokami z kiszonki. Po 5 dniach możemy przeprowadzić próbę, jeżeli kimchi jest już dla nas wystarczająco kwaśne przekładamy w mniejsze słoiki (chyba, że mamy chłodne warunki do przechowywania dużego słoja) wstawiamy do lodówki lub np. zimnej piwnicy.

Smacznego i na zdrowie!

Indyk mole z ryżem i awokado, szybki meksykański obiad

Meksykański sos mole z indykiem, ryżem i awokado

Indyk w sosie mole to szybkie i łatwe meksykańskie danie. Sos mole możemy przygotować od podstaw sami w domu, ale nie zawsze mamy na to czas. Polecam wtedy skorzystać z gotowych produktów, szczególnie dań z kuchni świata. Mole to bardzo smaczny i aromatyczny sos na bazie czekolady. Posiada głęboki, pikantny a zarazem czekoladowo – słodki smak. Mole to określenie dla wielu dań na bazie tegoż sosu. U mnie dzisiaj indyk, ale możecie w podobny sposób przygotować kurczaka, cielęcinę, wieprzowinę, a nawet krewetki. Sos mole do tego dania zakupiłam w Kuchnie świata (Salsa Mole La Costena).

indyk w sosie mole kuchnia meksykańska

Składniki na 4 porcje

 2 – 3 polędwiczki z indyka około 500 g

2 – 3 łyżki oleju

sól

pieprz

granulowany czosnek

1/2 słoiczka gotowego sosu Salsa Mole ( La Costena słoik 234 g)

500 ml gorącej wody lub bulionu

1 limonka

2 sztuki awokado

garść świeżej kolendry lub natki pietruszki

pestki dyni

ryż

Wykonanie

Mięso z indyka kroimy na paski, przyprawiamy solą, pieprzem i suszonym czosnkiem.  Obsmażamy krótko na dużej patelni, na oleju, najlepiej w dwóch turach. Zdejmujemy mięso z patelni. Na tę samą patelnię wrzucamy sos mole, dolewamy gorąca wodę lub bulion. Całość gotujemy na średnim ogniu, cały czas mieszamy, aż uzyskamy jednolity sos. Próbujemy, doprawiamy solą (jeżeli użyliśmy bulion może nie być takiej potrzeby).  Do sosu wrzucamy usmażone mięso, mieszamy i jak tylko się zagotuje zdejmujemy z ognia.
Podajemy z ugotowanym ryżem, 1/2 awokado, 1/4 limonki, kolendrą i pestkami dyni.

Smacznego!

Piklowana czerwona cebula, pyszna i szybka marynata

Czerwona cebulka marynowana w winnym occie, miodzie i przyprawach

piklowana czerwona cebula

Pierwszy raz skosztowałam tej pysznej cebulki na warsztatach kulinarnych, które prowadziła  Dominika Wójciak, czyli Jarzynova.  Przygotowaliśmy marynatę wspólnie i była ona dodatkiem do wege burgera z buraków. Mimo, że wtedy cebula marynowała się bardzo krótko, posmakowała mi tak bardzo, że byłam pewna, że zagości w mojej lodówce na stałe.

Ten przepis i wiele innych, wspaniałych inspiracji znajdziecie w książce Dominiki ” Prosto, pysznie, do pudełka”. Dominika poleca piklowaną cebulę dodawać do “czegokolwiek przyjdzie ci ochota“.  Pasuje do ugotowanej fasoli, ciecierzycy, soczewicy, brokułów, fasolki i kalafiora. Jest idealnym dodatkiem do burgerów, i tych wegetariańskich, i mięsnych. Dodajcie cebulę do sałatek zamiast cebuli surowej, petarda. Ostatnim odkryciem jest śledź z marynowaną cebulką. Zagościł u mnie na wigilijnym stole i zrobił furorę.

Ocet winny, anyż gwiaździsty i ziarna kolendry możemy zakupić w sklepach stacjonarnych lub internetowych Kuchnie świata

pikolwana czerwona cebula Jarzynovej

Składniki

500 g czerwonej cebuli (waga cebuli w łupinach)

250 ml wody

150 ml octu winnego czerwonego (lub białego)

2 łyżki miodu

1 łyżeczka ziaren kolendry

2 gwiazdki anyżu

1/2 łyżeczki ziaren pieprzu

1 łyżeczka soli

Wykonanie

Cebulę obieramy i kroimy w cienkie krążki (dobrze sprawdza się przy krojeniu tzw. mandolina). Krążki cebuli układamy w litrowym słoiku lub w dwóch mniejszych.

Zagotowujemy wodę z solą, pieprzem, anyżem i kolendrą. Do gorącej wody dodajemy miód i ocet, mieszamy.  Lekko gorącą marynatą zalewamy plasterki cebuli i odstawiamy, aż całość ostygnie. Zamykamy słoik i wstawiamy do lodówki. Cebulka gotowa jest do spożycia już na drugi dzień.

Smacznego!

Syczuańskie mapo tofu – pikantne danie z tofu i wołowiny

Kulinarna wycieczka po Chinach – syczuańskie mapo tofu

syczuańskie mapo tofu z wołowiną

Mapo Tofu (Mapo Doufu) to popularne danie z prowincji Syczuan. Dużą popularnością cieszy się nie tylko wśród Chińczyków, ale również wielu krajów zachodnich. Mapo tofu to danie bardzo pikantne i rozgrzewające, sprawdzi się szczególnie jesienią i zimą.  

Popularne i wspaniałe potrawy często ma swoją ciekawą historię. Tak też jest z mapo tofu. Wszystko zaczęło się od pani Chen, właścicielki restauracji, w której serwowała to danie. Skąd więc nazwa mapo tofu? Twarz pani Chen była pokryta bliznami po ospie, więc nadano jej przydomek mapo, czyli “ospowata staruszka” (Ma oznacza blizny po ospie, a Po starszą panią). Mimo, że nazwa budzi mieszane uczucia, danie broni się smakiem. Jest pyszne, uzależniające i kiedy je skosztujecie, myśl o ospowatej staruszce wywoła jedynie uśmiech na twarzy.

Aby przygotować mapo tofu, oprócz mielonego mięsa i serka tofu potrzebujemy trzech kluczowych składników:  sosu doubanjiang, douchi oraz pieprzu syczuańskiego.

Toban Djan – Doubanjiang, sos chilli ze sfermentowaną pastą z soi i bobu. Jest to podstawowy składnik kuchni syczuańskiej. Sos jest odpowiednikiem pasty miso z tym, że bardziej doprawionym.

Douchi, czyli chińska fermentowana czarna fasola. Proponuję pastę z fermentowanej czarnej fasoli z chili. Smaczną i pikantną, używana do dań smażonych metodą stir-fry, do przyrządzania syczuańskich potraw i innych.

Pieprz syczuański, kolejna ważna przyprawa, która wyjątkowo podkreśla smak dania. Pieprz syczuański charakteryzuje się ciekawym cytrynowym aromatem i efektem mrowienia na języku. Wykorzystywany jest do aromatyzowania oleju, sosów i mieszanek przyprawowych. Szczypta świeżo utartego pieprzu syczuańskiego wyniesie nasze danie na inny poziom. Najpierw poczujemy lekkie mrowienie na końcu języka. Po kilku chwilach mrowienie przechodzi w lekkie uczucie drętwienia. Jest to dziwne doświadczenie, ale uwierzcie mi, uzależniające.

Wszystkie te składniki możecie znaleźć na azjatyckich stoiskach lub w internetowych sklepach m.in. w Kuchnie Świata

Składniki

TOFU

500 g średnio twardego lub miękkiego tofu

1/2 łyżeczki soli

SOS

400 g mielonego mięsa wołowego

2 łyżki oleju ryżowego

4 ząbki czosnku

1 łyżeczka startego imbiru

3 łyżki Toban Djan (Doubanjiang) – sos chilli ze sfermentowaną pastą z soi i bobu

1 łyżka pasty z fermentowanej czarnej fasoli z chili

2 łyżki chińskiego wina ryżowego do gotowania  Shao Xing  

500 ml bulionu drobiowego lub wody

1 łyżka skrobi kukurydzianej (ew. ziemniaczanej), zmieszane z 3 łyżkami wody

suszone płatki chili – 1/2  łyżeczki lub do smaku

2 łyżeczki cukru

2 łyżki sosu sojowego

pęczek dymki

1 – 2  łyżeczki pieprzu syczuańskiego

ryż

Wykonanie

TOFU

Tofu kroimy w około 2 cm kostkę. W dużym garnku zagotowujemy wodę, dajemy sól i delikatnie zsuwamy kostki tofu na wrzątek. Gotujemy przez 1 minutę, odcedzamy i odstawiamy.

SOS

Olej rozgrzewamy w woku lub w głębokiej patelni. Dodajemy posiekany czosnek, starty imbir oraz około 2 łyżek posiekanej białej części dymki. Krótką chwilę smażymy, gdy składniki delikatnie się zrumienią dodajemy mięso. Smażymy dalej, mieszamy i do czasu, aż gdy mięso będzie już jasne.

Dodajemy wino ryżowe, sos sojowy, cukier, sos Doubanjiang, pastę z fermentowanej fasoli, chili w płatkach, mieszamy. Następnie wlewamy gorący bulion lub wodę, chwilę gotujemy. Ostrożnie wsuwamy odsączone kostki tofu, delikatnie mieszamy i pozostawiamy na średnim ogniu na około 10 minut lub do czasu, aż objętość płynu zmniejszy się o około jedną trzecią. Na koniec wlewamy skrobię z wodą, dokładnie mieszamy i kiedy sos zgęstnieje zdejmujemy z ognia.

Pieprz syczuański chwilę prażymy na suchej patelni, następnie rozgniatamy w moździerzu.

Syczuańskie mapo tofu serwujemy na gorąco, z ryżem. Danie przed podaniem posypujemy pokrojoną dymką i pieprzem syczuańskim, tyle ile lubimy.

Smacznego!

Kruche tureckie ciasteczka Şekerpare w cytrynowym syropie

Rozpływające się w ustach ciasteczka w syropie

tureckie ciasteczka Şekerpare szekerpare

Şekerpare – “szekerpare” to pyszne, rozpływające się w ustach tureckie ciasteczka nasączone w syropie. Syrop przygotowujemy z wody, cukru i soku z cytryny. Przepis pochodzi z książki Bartka Kieżuna Stambuł do zjedzenia. Kiedy przygotowałam ciastka z podanej w książce receptury okazało się, że zostało mi połowę syropu. Nic sie jednak nie zmarnowało. Na drugi dzień upiekłam kolejną porcję ciastek i wykorzystał pozostały syrop. W podanym przepisie podaję ilość syropu, która dla mnie wystarczyła do jednej porcji ciastek.

tureckie ciasteczka Şekerpare szekerpare

Składniki na 20 ciasteczek

SYROP

150 g cukru

150 ml wody

sok wyciśnięty  z 1/2 cytryny

CIASTO

130 g masła

65 g cukru pudru

1 łyżeczka cukru z wanilią

200 g mąki tortowej

100 g semoliny

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

skórka starta z pomarańczy

orzechy laskowe (20 sztuk)

Wykonanie

SYROP

Wodę z cukrem zagotowujemy. Wlewamy sok z cytryny i czekamy, aż ponownie się zagotuje. Wyłączamy kuchenkę i odstawia syrop na bok.

CIASTO

Masło ubijamy z cukrem pudrem i cukrem z wanilią na puch. Dodajemy połowę porcji obu mąk, startą skórkę z pomarańczy i proszek do pieczenia. Mieszamy krótko mikserem, po czym dodajemy drugą połowę mąki pszennej i semoliny. Ponownie miksujemy, krótko, około 30 sekund. Ciasto powinno wyglądać jak mokra kruszonka.

Włączamy piekarnik i ustawiamy moc na 180°C.

Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, w każdą w bijamy orzech laskowy. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku około 20 minut, aż ciasteczka będą złote. Gorące, zaraz po wyjęciu z piekarnika polewamy syropem. Şekerpare powinny wciągnąć syrop i lekko napęcznieć.

Smacznego!

Polecam również przepis na tureckie migdałowe ciasteczka Kavala

Stambuł do zjedzenia Bartek Kieżun

Recenzja książki Stambuł do zjedzenia Bartek Kieżun

Stamuł do zjedzenia Bartek Kieżun

Bartek Kieżun – z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Specjalista w zakresie kuchni śródziemnomorskich, dziennikarz kulinarny, podróżnik, fotograf. Gotuje, karmi, prowadzi warsztaty kulinarne, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje w konkursach kulinarnych.  Dwukrotny zdobywca Nagrody Magellana za przewodniki kulinarne Italia do zjedzenia i Portugalia do zjedzenia. Laureat prestiżowego konkursu Gourmand World Cookbook Awards.

Stambuł to jedno z największych miast świata, największe i najludniejsze w Turcji. Miasto położone jest nad cieśniną Bosfor i morzem Marmara. To jedyna metropolia świata, która znajduje się na dwóch kontynentach, zachodnia cześć w Europie, wschodnia w Azji.

Mówi się, że Stambuł to kulinarna stolica Turcji. Aromat pieczonych kasztanów, dymne nuty korzennych przypraw, gorąca lokma, krwiście czerwony sok z granatów. Woń pieczonego mięsa zmieszana z aromatem olejku różanego, prażonych orzechów, karmelu i miodu.  Całość przyprawia woń spalin krążących po Bosforze promów… Stambuł jest fascynujący i piękny. Bywa irytujący i brzydki. Potrafi zachwycić i zniechęcić.  Taki Stambuł, Stambuł do zjedzenia przedstawi nam w swojej książce Bartek Kieżun. Opowie nam o tym, jak smakuje i jak pachnie miasto, które pokochał i które, jak twierdzi “krąży już w jego żyłach”.

Stambuł do zjedzenia  to nie tylko książka kucharska, to wyjątkowy przewodnik po kulinarnej stolicy Turcji. Przepisy i zdjęcia potraw przeplatają się z obrazkami tętniącego życiem miasta, a wszystko okraszone jest opowieściami o historii i kulturze Stambułu. Jeżeli lubicie gotować i podróżować, poszukujecie nowych smaków ta książka jest właśnie dla Was.

Każda nowa książka kulinarna to dla mnie wyzwanie, zawsze muszę coś przygotować od razu, najpóźniej na drugi dzień. Tym razem trafiłam na małą przeszkodę, a była to … papryka, a raczej jej brak. O jaką paprykę chodzi? To Pul biber, czyli papryka z Aleppo. Na szczęście można ją kupić w sklepach z orientalną żywnością. Jeżeli chcecie odtworzyć większość przepisów z książki koniecznie zaopatrzcie się w tę przyprawę.

Pul biber na liście zakupów, a ja znalazłam przepis, który mogłam przygotować natychmiast. Upiekłam przepyszne , rozpływające się w ustach ciasteczka w syropie Şekerpare

Stambuł do zjedzenia Şekerpare

Teraz zaparzę sobie herbatę po turecku i zasiadam do lektury Bartka Kieżuna Stambuł do zjedzenia.Wam również polecam taki zestaw!

Stambuł do zjedzenia Bartek Kiezun
Stambuł do zjedzenia
Autor – Bartek Kieżun
Wydawca Buchmann
Liczba stron 288
Format – 210 x 270
Typ okładki – twarda

Dziękuję wydawnictwu Buchmann za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Bajgle z sezamem Jerozolimskie śniadanie

Jerozolimskie podłużne bajgle z sezamem Ka’ak Al Quds

jerozolimskie bajgle z sezamem

Wielkie stosy podłużnych bajgli z sezamem to charakterystyczny obrazek na ulicznych straganach w całej Jerozolimie. Sprzedaje się je od świtu do zmierzchu. Te chlebki to świetny pomysł na śniadanie, sprawdzają się również przygotowane jako kanapka na drugie śniadanie do szkoły lub pracy.

Zwykle bajgle są okrągłe i grube, często parzone przed pieczeniem. Jerozolimskie bajgle są podłużne i cienkie, a przy ich formowaniu musimy trochę się pobawić przy rozciąganiu ciasta.

Przepis pochodzi z książki Palestyna Sami Tamimi i Tara Wigley. Autorzy proponują surowe ciasto po uformowaniu w owalne pierścienie zamrozić. Następnie włożyć je do piekarnika wprost z zamrażarki i wydłużyć czas pieczenia, o minutę czy dwie lub do zrumienienia. Dzięki temu możemy mieć do  śniadania ciepłe i świeże  bajgle.  Możemy również ciasto przygotować wieczorem i kiedy wyrośnie włożyć do lodówki. Rano wyjmujemy z lodówki, dzielimy na porcję i kiedy ciasto trochę się ociepli postępujemy dalej, jak w przepisie.

jesrolimskie bajgle z sezamem

Składniki

20 g świeżych drożdży

30 g cukru

270 ml letniej wody

250 g mąki pszennej typ 500

250 g mąki pszennej chlebowej typ 750

20 g mleka w proszku

1 łyżeczka proszku do pieczenia

25 ml oleju i trochę do posmarowania ciasta

8 g soli

Na wierzch:

60 g jasnego sezamu (nieprażonego)

1 jajko

2 łyżki mleka lub wody

Wykonanie

Drożdże, cukier i 120 ml letniej wody mieszamy w małej misce i odstawiamy na 5 – 10 minut, aż na powierzchni pojawią się pęcherzyki.

Do misy miksera z zamontowanym hakiem wsypujemy obie mąki, mleko w proszku, proszek do pieczenia i sól. Jeżeli nie mamy miksera, możemy ciasto zagnieść i wyrobić ręcznie.  Miksujemy na niezbyt dużych obrotach około 1 minuty, by zmieszać składniki.  Dodajemy olej, zaczyn z drożdży i pozostałe 150 ml wody. Miksujemy na średnich obrotach, aż składniki się połączą i powstanie gładkie ciasto. Z ciasta formujemy kulę, smarujemy olejem, przykrywamy miskę ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę, aż ciasto podwoi objętość.

Gdy ciasto wyrośnie, wykładamy je na oprószony mąką blat i dzielimy na 6 części.  Z każdej formujemy delikatnie kulę, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 10 minut, by ciasto odpoczęło.

Wkładamy palec w środek kuli i przebijamy ją na wylot. Równomiernie rozciągamy ciasto na zewnątrz, aż powstanie owalny bajgiel o wymiarach około 18 x 9 cm.  Przekładamy bajgle na papier do pieczenia wielkości blachy, na każdym po dwie w odległości 4 – 5 cm od siebie. Przykrywamy i odstawiamy na 15 minut, by ciasto odpoczęło.

Sezam rozsypujemy w podłużnym, płaskim naczyniu, w kubeczku mieszamy jajko z mlekiem.  

Piekarnik rozgrzewamy do 220°C.
Blachy wstawiamy do piekarnika, aby się nagrzały, jeżeli nie mamy trzech blach, musimy bajgle piec na raty. Bajgle smarujemy rozkłóconym z mlekiem jajem i obtaczamy posmarowaną stroną obficie w sezamie.

Na gorące blachy ostrożnie zsuwamy papier wraz z porcjami ciasta i pieczemy około 15 minut, aż bajgle się ładnie zrumienią. Wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na 10 minut.

Smacznego!

Cytrynowe leniwe kluseczki z chrupiącą panierką z panko

Cytrynowe kluseczki lekkie jak chmurka według Rozkosznego

leniwe kluski cytrynowe

Przepis na cytrynowe leniwe pochodzi z książki Michała Korkosza Rozkoszne. Jest to danie szybkie i łatwe w przygotowaniu. Mały dodatek w postaci otartej skórki z cytryny zmienił charakter całego dania. Kluseczki są lekkie, rześkie i wyjątkowo smaczne.

Zwykle kluski podaję z posypką z prażonej z masłem bułki tartej. Tym razem zamiast tartej bułki użyłam grubo pokruszonej japońskiej panierki panko. Lekko karmelowa, bardzo chrupiąca posypka, delikatne cytrynowe kluseczki… jest pysznie i rozkosznie!

serowe leniwe cytrynowe

Składniki na 2 – 3 porcje

CIASTO

250 g twarogu

1 duże jajko

1 łyżeczka startej skorki cytryny

1 łyżka cukru

50 g mąki pszennej uniwersalnej lub więcej w razie potrzeby

POSYPKA

4 łyżki panko* lub bułki tartej

1 łyżeczka cukru

szczypta soli

25 g masła

Wykonanie

CIASTO

W średniej misce rozgniatamy widelcem ser, mieszając z jajkiem, skórką cytryny i cukrem. Dodajemy mąkę i mieszamy do połączenia składników. Wykładamy ciasto na obsypaną mąką stolnicę. Ugniatamy delikatnie, aż będzie gładki i elastyczne, w razie potrzeby dodajemy mąkę. Z ciasta formujemy dwa wałki o długości około 30 cm i kroimy po skosie na kawałki.

W dużym garnku zagotowujemy wodę. Wrzucamy połowę klusek na wrzątek i kiedy wypłyną na powierzchnię po 2 -3 minutach wyjmujemy z wody za pomocą łyżki cedzakowej. Tak samo gotujemy kolejna porcję klusek. Gotowe kluski  rozkładamy na talerze i okraszamy posypką z panko.

POSYPKA

Na średniej patelni prażymy panko lub tartą bułkę do zrumienienia. Posypujemy cukrem i po minucie dodajemy sól i masło. Smażymy, często mieszając, aż składniki się połączą.

Smacznego!

* Co to jest panko?  Panko to japońska panierka w formie płatków  przygotowana z białego chleba bez skórki. Panko to odpowiednik bułki tartej, z tym że jest delikatniejsza w smaku i bardziej chrupiąca. Panierkę panko możemy zakupić w większych sklepach na stoisku z orientalną żywnością lub w sieci m.in. w Kuchnie Świata