Tag: kuchnie świata

Tyrolski Kiachl, taki austriacki pączek z … dołkiem

Czy znacie Kiachl z Tyrolu? To takie tyrolskie pączki z … dołkiem. Kiachl mają w Tyrolu swoją tradycję, smażone są na letnich festiwalach ludowych oraz na jarmarkach bożonarodzeniowych. Kiachl najlepiej smakuje świeży. Zgodnie z tyrolskim zwyczajem Kiachl serwuje się albo na słodko, wypełniony żurawiną i posypany cukrem pudrem, albo na słono z kiszoną kapustą.

Swojego pierwszego tyrolskiego pączka, a był to kiachl na słodko, zjadłam w schronisku na alpejskim szlaku w Austrii . Był nieziemsko pyszny, świeżo usmażony, delikatny w środku i chrupiący z wierzchu. Odpłynęłam i … zamówiłam drugiego, ale niestety nie poprosiłam o przepis. Po powrocie z urlopu zaczęłam szukać przepisu i okazało się, że jest wiele podobnych receptur na ten wypiek. Pewne detale jednak miały wpływ na smak i strukturę kiachla. Dopiero za trzecim podejściem i po kilku korektach składników udało mi się odtworzyć zapamiętany smak.

Składniki

500 g mąki typ 450 lub 500

30 g świeżych drożdży

5 g cukru

50 ml ciepłej wody

2 jaja

40 g masła

250 ml mleka

20 ml rumu lub innego alkoholu

szczypta soli

opcjonalnie szczypta anyżu, kardamonu lub cynamonu

1 l oleju lub smalcu

cukier puder

dżem lub konfitury

mąka do podsypania na stolnicę

Wykonanie

Mąkę wsypujemy do miski (najlepiej robota, robimy dołek do którego kruszymy drożdże, posypujemy cukrem i zalewamy ciepłą wodą. Odstawiamy na około 20 – 30 minut.

W małym rondelku rozpuszczamy masło, dolewamy mleko, mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia.

Do misy z mąką dodajemy jaja, szczyptę soli  i letnie mleko z masłem i rum. Wyrabiamy ciasto, najlepiej  w mikserze z hakiem, na średnich obrotach około 4 – 6 minut, a ż ciasto będzie odchodziło  od ścianek misy. Ciasto będzie trochę lepkie, ale gładkie i elastyczne. Przykrywamy miskę i odstawiamy do podwojenia objętości na około  1 – 1,5 godziny.

Stolnicę obsypujemy mąką i łyżką wyjmujemy z miski porcje ciasta, około 20 sztuk. Następnie oprószonymi mąką dłońmi delikatnie z każdej porcji formujemy kulkę. Lekko spłaszczamy, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 – 45 minut.

Podgrzewamy tłuszcz do temperatury około 175°C.

W małą miseczkę lejemy łyżkę oleju do smarowania dłoni. Bierzemy każdą kulkę w lekko natłuszczone dłonie i delikatnie wyciągamy/rozsuwamy  ją palcami od środka na kształt podobny do oponki, ale bez dziurki. W środku ciasto powinno być  bardzo cienkie, brzegi powinny pozostać jednakowej grubości dookoła.  Kładziemy od razu na gorący tłuszcz stroną z wgłębieniem w dół. Aby uzyskać ładne wgłębienie od razu polewamy łyżką odrobiną gorącego tłuszczu po wierzchu. Smażymy na złoty kolor, odwracamy i dosmażamy z drugiej strony.  Wgłębienie pozostaje jasne. Usmażone kiachl odsączamy z tłuszczu na papierowym ręczniku. Kiedy przestygną posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Ramen w domu – Brian MacDuckston

Zamień swoją kuchnię w królestwo ramenu.

W świecie, gdzie wszystko musi być na szybko, ramen jest jak medytacja” – Eliza Mórawska-Kmita Whiteplate. Taki jest ramen, niby prosty w przygotowaniu, ale potrzebuje czasu, dużo cierpliwości i właśnie… medytacji.

“Ramen w domu”  – Brian MacDuckston – książka kucharska z łatwymi japońskimi przepisami na klasyczny ramen i odważnymi nowymi smakami.

Brian MacDuckston, koneser ramenu, absolwent Szkoły ramenu w Osace przez wiele lat podróżując po Japonii spróbował niezliczonych porcji i wersji tego dania. W swojej książce przedstawia nam, dzieląc się swoimi doświadczeniami, jak można przygotować ramen w domu. My Polacy jesteśmy mistrzami w gotowaniu tradycyjnego rosołu, więc przepisy na ranem powinny być dla nas zrozumiałe i bardzo oczywiste.  

Książka podzielona jest na dziesięć rozdziałów:

1. Ramen dla każdego. Skąd się wziął ramen, jaki sprzęt jest nam niezbędny, co warto mieć w spiżarni, jak ugotować makaron i jak stworzyć swój ramen. Znajdziemy w tym rozdziale również instrukcję krok po kroku, jak układać składniki w misce. Dowiemy się także wszystkiego o profesjonalnej degustacji ramenu, czyli jak to się robi w Japonii.

2. Wywary i sosy tare. Wywary zupełnie inne niż zupy które znamy i tare, czyli najważniejszy składnik ramenu. Tare to sos, bomba smakowa odpowiadająca za słony smak i umami.

3. Ramen, czyli makarony. Tradycyjny makaron robi się z mąki pszennej, wody i wody alkaicznej, czyli kansui. Taki makaron możemy kupić gotowy, ale autor podpowiada nam, jak zrobić taki makaron i jak przygotować w domu wodę kansui.

4. Dodatki. To właśnie dodatki, takie jak chashu, negi, manma, ajitama, naruto, aromatyczne oleje sprawią, że dobry ramen staje się po prostu wyjątkowy.

5. Shio ramen

6.Shoyu ramen

7. Miso ramen

8. Tonkotsu ramen

9. Inne rodzaje ramenu

10. Przystawki. Mimo, że w większości japońskich knajpek z ramenem nie podaje się przystawek, są one bardzo popularne w ich amerykańskich odpowiednikach. Pierożki gyoza, smażony kurczak, marynowane warzywa, ryżowe kulki onigiri i inne.

W książce “Ramen w domu”  znajdziemy ponad 100 klasycznych i kreatywnych przepisów na zupy, tare, makarony, przystawki i dodatki. Sztuczki, które oszczędzą nasz czas oraz ciekawostki o japońskiej kulturze i kuchni.

Szczerze polecam!

RAMEN W DOMU

Brian MacDuckston

Tłumaczenie: Magdalena Gendźwiłł

Tytuł oryginalny: Ramen at Home

Patron medialny: Kuchnia +

Wydawnictwo Poradnia K

Chałka z zieloną herbatą matcha i makiem

Bardzo lubię drożdżowe wypieki  przygotowane  na zaczynie poolish.
Co to jest zaczyn Poolish? Dla przypomnienia, termin pochodzi z języka francuskiego, a nawiązuje do technik opracowanych przez…  polskich piekarzy.  Zaczyn ten to fermentowana przez 6  – 12 godzin mąka z wodą i drożdżami,  następnie dodawana do końcowego wyrabiania ciasta.  Taki długi czas fermentacji polepsza smak i strukturę wypieków.  

Chałka z dodatkiem zielonej herbaty matcha*  to w sumie przypadek. Plan był taki, żeby przygotować ciasto z dodatkiem kakao, wyszły by wtedy ciapki takie, jak u żyrafy. Jednak podczas przygotowań okazało się, że kakao … wyszło. Na szczęście była w domu zielona herbata matcha i wyszła… “Zielona żyrafa”  😉

Składniki

Zaczyn poolish

100 g mleka

100 g  mąki typ 500

3 g świeżych drożdży

Ciasto białe

100 g zaczynu poolish

110 g mleka

3 g świeżych drożdży

20 g cukru

200 g mąki typ 500

30 g miękkiego masła

szczypta soli

Ciasto zielone

100 g zaczynu poolish

120 g mleka

3 g świeżych drożdży

5 g herbaty matcha

20 g cukru

200 g mąki typ 500

30 g miękkiego masła

szczypta soli

Dodatkowo

1 jajko

około 150 g niebieskiego maku

Wykonanie

Zaczyn poolish

Zaczyn najlepiej przygotować w wieczór poprzedzający pieczenie. Mleko wlewamy do miski, rozpuszczamy w nim drożdże, dodajemy mąkę i mieszamy. Przykrywamy i pozostawiamy w temperaturze pokojowej  przez 1 -2 godzin, następnie miskę z zaczynem przekładamy do lodówki.  W dniu pieczenia wystawiamy zaczyn na 30 minut z lodówki, a następnie dodajemy do ciasta.

Ciasto białe

Mleko mieszamy ze 100 g zaczynu, dodajemy pozostałe składniki oprócz masła i zagniatamy ciasto. Następnie kawałek po kawałku dodajemy miękkie masło i nadal wyrabiamy ciasto, tak długo, aż będzie miękkie i elastyczne. Najlepiej ciasto wyrabiać w mikserze z hakiem, na najniższych obrotach. Formujemy ciasto w kulę, odkładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy do podwojenia objętości na około  1,5 godziny.

Ciasto zielone

Postępujemy tak samo, jak w przypadku ciasta białego, z tą różnicą, że na początku mieszamy dokładnie mleko z herbatą matcha.

Chałka

Wyrośnięte ciasta wykładamy na podsypaną mąką stolnicę.  Z obu porcji formujemy po 8 wałków. Długość wałków zależy od wymiarów keksówki. Użyłam foremki o wymiarach 25 x 14 cm, więc moje wałki miały długość 25 cm.  Mak wysypujemy na płaski duży talerz.  Każdy wałek spryskujemy delikatnie wodą i obtaczamy w maku. W foremce wyłożonej papierem do pieczenia układamy naprzemiennie zielone i białe wałki ciasta. Jajko roztrzepujemy widelcem i pierwszy raz smarujemy ciasto.  Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 –  60 minut.

Kiedy ciasto już wyrośnie, rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180°C. Chałkę ponownie smarujemy pozostałym jajkiem i pieczemy przez około 30 – 40 minut.

Smacznego!

*Matcha to klasyczna i niefermentowana zielona herbata, której liście zrywane są zawsze w pierwszym zbiorze. Bardzo drobno zmielona (konsystencja pudru), tradycyjnie służąca do rytualnego picia podczas japońskiej ceremonii chanoyu, oraz do przyrządzania wykwintnych napojów, deserów, sosów i słodyczy np. lodów, ciasta biszkoptowego lub drożdżowego. Dobrej jakości herbatę matcha możemy zakupić w herbaciarniach, w większych sklepach lub w sieci m.in. w Kuchnie Świata.

Ziemniaczane kotlety z twarogiem i szpinakiem, panierowane w panko

Bardzo często kiedy obieram ziemniaki na obiad celowo podwajam porcję, aby na drugi dzień przygotować ziemniaczane kotlety. Jest to również świetny pomysł, jeżeli z jakiegoś innego powodu zostaną nam właśnie ugotowane ziemniaki z poprzedniego dnia.  Wtedy mamy danie w stylu “gotuję nie marnuję”. Kotlety możemy panierować w bułce tartej, ale ja bardzo lubię i polecam japońską panierkę panko*.

Składniki

600 g ugotowanych ziemniaków

300 g twarogu półtłustego

100 g wędzonego boczku ( w wersji wegetariańskiej pomijamy)

100 g cebuli

200 g świeżego szpinaku

1 ząbek czosnku

sól

pieprz

2 – 3  jaja

panko do panierowania

olej do smażenia

Wykonanie

Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę lub jeśli są jeszcze gorące tłuczemy tłuczkiem do ziemniaków. Twaróg rozdrabniamy widelcem.

Boczek i obraną cebulę kroimy w kostkę. Na patelni podsmażamy boczek, dodajemy cebulę i smażymy, aż cebula się zeszkli. Zdejmujemy boczek i cebulę z patelni i na pozostałym tłuszczu obsmażamy krótko szpinak razem ze zmiażdżonym czosnkiem. W razie konieczności możemy podlać odrobinę oleju.

W misce mieszamy ze sobą ziemniaki, ser, szpinak, boczek z cebulą i roztrzepane jedno jajko, doprawiamy solą i pieprzem. Mokrymi dłońmi formujemy średniej wielkości kotlety.

Kotlety obtaczamy w roztrzepanym jajku, następnie w panko i smażymy na średnim ogniu na złoty kolor.  Podajemy od razu, najlepiej smakują świeżo usmażone, wtedy panko jest bardzo chrupiące. Do kotletów możemy podać sos jogurtowy z czosnkiem lub tzatziki, dobrze smakują również z sałatką przygotowaną z mieszanych sałat i pomidorów.

Smacznego!

* Panko to japońska panierka w formie płatków  przygotowana z białego chleba bez skórki. Charakteryzuje się większą chrupkością niż bułka tarta oraz dużo mniejszą absorpcją tłuszczu podczas smażenia na głębokim oleju.  Panierkę panko możemy zakupić w większych sklepach na stoisku z azjatycką żywnością lub w sieci m.in. w Kuchnie Świata.

Hummus z grzybami, harissą i oliwą truflową

Hummus, czyli pasta na bazie ciecierzycy jest doskonałym dodatkiem do chleba, sałatek, pity lub warzyw. Kombinacji i przepisów na hummus jest wiele, warto eksperymentować i modyfikować to danie. Tym razem proponuję wersję z grzybami, oliwą truflową i pikantną mieszanką przypraw harissą.

Do hummusu możemy dodać grzyby świeże, suszone (wcześniej namoczone, zagotowane i drobno posiekane) lub obsmażone i rozdrobnione pieczarki. Możemy również wykorzystać gotowe koncentraty grzybowe, tak jak ja, czyli koncentrat grzybowy borowikowy w słoiczku.

Składniki

puszka ciecierzycy

100 g ugotowanych lub obsmażonych i rozdrobnionych grzybów (ja dodałam gotowy koncentrat borowikowy Leśne skarby)

1 łyżeczka pasty sezamowej tahini

1 ząbek czosnku

1 łyżka soku z cytryny

1/2 łyżeczki harissy (lub więcej, będzie bardziej pikantnie)

1 łyżka oliwy truflowej lub oliwy z oliwek

sól

do podania oliwa truflowa i sezam

Wykonanie

Ciecierzycę odcedzamy, aqafabę, czyli płyn z puszki po ciecierzycy zachowujemy. Wszystkie składniki oprócz grzybów miksujemy na gładką i aksamitną masę. Jeśli hummus jest za gęsty dolewamy odrobinę wody (aquafaby). Na koniec dodajemy rozdrobnione grzyby, mieszamy i ewentualnie doprawiamy do smaku.

Przed podaniem posypujemy sezamem i polewamy oliwą truflową lub oliwą z oliwek.

Smacznego!

Dyniowe kimchi

Co to jest kimchi?

Kimchi to tradycyjna koreańska kiszonka składająca się zazwyczaj z kapusty, rzepy, ogórka i gochugaru. Gochugaru, czyli koreańskie chili w proszku, a raczej w drobnych płatkach (gochu – papryczka chili, garu – proszek). Płatki gochugaru potrafią być na prawdę ostre, do tego posiadają słodki, lekko dymny smak.  Gochugaru, sos rybny, sos sojowy można kupić w sklepach internetowych m.in. w Kuchnie Świata.  W wersji wegańskiej pomijamy sos rybny i dodajemy dodatkową łyżkę sosu sojowego.

W Korei istnieje ponad 200 rodzajów kimchi, a na dodatek każdy ma swój rodzinny, najlepszy przepis. Znaczy to, że przygotowując kimchi możemy zawsze eksperymentować i odkrywać nowe smaki.

Składniki

KIMCHI

1 kg dyni

1 kg kapusty pekińskiej

2 – 3 l wody

3 łyżki soli

PASTA KIMCHI

200 ml wody

2 łyżki mąki ryżowej

1 łyżka cukru

100 g świeżego imbiru

3 ząbki czosnku

20 g gochugaru

1 łyżka sos sojowy

1 łyżka sos rybny ( w wersji wegańskiej pomijamy i zamieniamy na sos sojowy)

pęczek dymki

1/2 białej rzodkwi

Wykonanie

Kapustę pekińską przekrawamy wzdłuż na pół i siekamy (nie za cienko) . Obrana dynię kroimy na cienkie plastry, a następnie w słupki, tzw. julienne.  Kapustę i dynię przekładamy do dużej miski, zasypujemy solą, zalewamy wodą do przykrycia. Mieszamy i w miarę możliwości obciążamy (ja kładę okrągłą deskę drewnianą i na niej stawiam słoik/słoiki  z wodą), odstawiamy na około godzinę.

W czasie kiedy kapusta z dynią się maceruje przygotowujemy pastę kimchi.  Zagotowujemy 200 ml wody  razem z mąką ryżową, cały czas mieszamy, aż powstanie nam kleik, dodajemy cukier i odstawiamy z ognia do przestudzenia.  

Do przestudzonego kleiku dodajemy starty na tarce imbir i czosnek, paprykę gochugaru, sos sojowy i sos rybny, mieszamy.

Obraną białą rzodkiew kroimy na cienkie plastry, a następnie w słupki, tzw. julienne. Dymkę kroimy na 2-3 cm kawałki, pod skosem.

Namoczona kapustę i dynię odsączamy dokładnie z solanki, dodajemy pastę kimchi, rzodkiew, szczypior i całość dokładnie mieszamy. Polecam do tej czynności założyć rękawiczki. Wymieszane warzywa przekładamy do dużego słoja lub kamionki. Obciążamy (np. wyparzonym kamieniem), przykrywamy i zostawiamy na około 3 – 5 dni w temperaturze pokojowej.  W trakcie próbujemy, jeżeli kimchi jest już dla nas wystarczająco kwaśne przekładamy w mniejsze słoiki i aby zatrzymać proces fermentacji wkładamy do lodówki.

Smacznego i na zdrowie!

Migdałowe ciasteczka Kavala

Kavala to przepyszne, chrupiące migdałowe ciasteczka w kształcie półksiężyców. Ponoć  słodkości te dotarły do Grecji w 1913 roku razem z uchodźcami z Turcji, dlatego teraz są tak bardzo popularne zarówno w Grecji, jak i w Turcji.
Tureckie, maślane ciasteczka z kawałkami migdałów idealnie smakują podane z herbatą po turecku, czyli parzoną w specjalnym podwójnym imbryczku nazywanym çaydanlık. Taki imbryczek, herbatę, szklaneczki oraz migdały znajdziecie w Tureckim Sklepie.

Składniki

200 g mąki migdałowej*

300 g mąki

150 g cukru pudru + cukier puder do oprószenia upieczonych ciastek

1 jajko

250 g masła

2 łyżeczki proszku do pieczenia

100 g migdałów (ze skórką lub bez)

Wykonanie

Mąkę migdałową i mąkę pszenna podgrzewamy na suchej patelni, na średnim ogniu, stale mieszając. Podgrzewamy do czasu, aż mąka lekko zmieni kolor z białego na jasnobeżowy, studzimy.

Migdały siekamy, nie za drobno, aby kawałki były wyczuwalne w ciasteczkach i również prażymy na suchej patelni.

Do przestudzonej mąki dodajemy proszek do pieczenia, cukier puder i posiekane migdały, dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy miękkie masło, rozkłócone jajko i wyrabiamy ciasto. Gotowe ciasto przekładamy na stolnicę i dłońmi formujemy placek o grubości około 1 cm. Za pomocą szklanki wycinamy kółka, a następnie z kółek półksiężyce.

Wycięte ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 175°C przez około 15 – 20 minut. Ciastka oprószamy pierwszy raz cukrem pudrem kiedy są jeszcze gorące oraz drugi raz kiedy przestygną.

Smacznego!

*Mąkę migdałową możemy kupić gotową, albo zmielić obrane ze skórki migdały.

Domowy marcepan

Marcepan składa się głównie z migdałów, cukru pudru i aromatu migdałowego lub wody różanej*. Jakość masy marcepanowej określa się przez stosunek cukru do migdałów. Im mniej cukru, tym wyższa jakość produktu.

Czy można zrobić marcepan w domu? Oczywiście, że tak i jest to łatwiejsze niż mogłoby się wydawać. W rezultacie otrzymamy niesamowicie pyszny, aromatyczny, miękki, migdałowy przysmak.

*Woda różana to doskonały, aromatyczny dodatek do marcepanów, kremów, budyni i innych słodkości. W krajach arabskich wody różanej używa się również do gotowania mięsa. Wodę różaną można bez problemu kupić w sklepie internetowym Kuchnie Świata.

Składniki

250 g migdałów

250 g cukru pudru

20 – 30 ml wody różanej lub likieru migdałowego (Amaretto)

kilka kropel aromatu migdałowego

Wykonanie

Migdały zalewamy wrzącą wodą, odstawiamy na 15 minut, następnie obieramy z brązowej skórki.  Obrane migdały miksujemy w blenderze na tzw. piasek/mąkę. Dodajemy cukier puder, krótką chwilę miksujemy, dodajemy wodę różaną lub likier i aromat migdałowy, ponownie krótko miksujemy. Przekładamy mieszaninę do dużej miski lub na stolnicę i zagniatamy do uzyskania jednolitej masy. Jeżeli masa będzie się kruszyć możemy dodać odrobinę wody różanej lub likieru.

Gotową masę marcepanową formujemy według uznania. Możemy zwinąć w wałek lub, tak jak ja, wyłożyć foremki folią spożywczą, wypełnić masą, zawinąć w folię i schować do lodówki na minimum godzinę.

Smacznego!

Kiszona kalarepa z burakiem

Uwielbiam kiszonki, szczególnie te z dodatkiem buraków. Czerwony burak, oprócz smaku nadaje kiszonym warzywom piękny kolor.  Kalarepę kroimy w słupki, dzięki temu będzie chrupiąca i wyrazista w smaku. 

Do kiszonych warzyw możemy dodawać różne przyprawy. Najczęściej są to ziele angielskie, ziarna pieprzu czy nasiona kopru. Tym razem, aby nadać kiszonce trochę orientalnego charakteru postawiłam na kozieradkę, kolendrę i gochugaru, .

Ziarna kozieradki, nasiona kolendry i paprykę w płatkach gochugaru można bez problemu kupić w sklepie internetowym Kuchnie Świata

Składniki na duży słoik  – 2 l

1 kg  kalarepy

0,5 kg buraków

2 ząbki czosnku

15 g świeżego imbiru

1/2 łyżeczki kozieradki

1/2 łyżeczki nasion kolendry

1  łyżeczka  Gochugaru (ostra papryka w płatkach stosowana do kimchi) lub kilka ziaren pieprzu

Solanka – mieszamy  1 l przegotowanej wody z 1 łyżką soli kamiennej niejodowanej

Wykonanie

Buraka i kalarepę obieramy i kroimy w słupki, buraka w cienkie, kalarepę w grubsze. Obrany czosnek i imbir kroimy na cienkie plasterki.

Pokrojone kalarepy i buraki układamy w wyparzonym słoju razem z czosnkiem, imbirem i przyprawami. Całość zalewamy solanką. Zamykamy słój i odstawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 4 – 5 dni. Przez pierwsze 2 – 3 dni otwieramy słój raz dziennie, aby kiszonkę odgazować.   

Kalarepa po 4 – 5 dniach jest już gotowa i można  przenieść kiszonkę do lodówki. Jeżeli jednak uważacie, że jest za słabo ukiszona pozostawcie ją w temperaturze pokojowej na dłużej.

Smacznego i na zdrowie!

Kiszone cytryny z rozmarynem i chili

Kiszenie cytryn to wyjątkowo proste zadanie. Nacinamy owoce, faszerujemy solą, upychamy ciasno w słoiku i zalewamy sokiem z cytryny. Czekamy 3 tygodnie i mamy wyjątkowy dodatek do potraw.

Do czego można wykorzystać kiszone cytryny?

Najczęściej kiszone cytryny dodaję do tagine (tażin,tadżin, tajine ), wyjątkowo poprawiają smak gulaszu mięsnego, jak i wegetariańskiego. Dodaje bardzo małe ilości, dosłownie kawałek,  gdyż kiszone cytryny są bardzo aromatyczne i charakterystyczne w smaku.

Składniki

6 cytryn

sok z około 6 cytryn

6 łyżek soli morskiej

3 gałązki rozmarynu

3 – 6 plasterków świeżej chili (wg uznania)

oliwa z oliwek

Wykonanie

Cytryny starannie szorujemy (możemy dodatkowo wyparzyć), nacinamy z góry na krzyż, ale nie przecinamy do końca.  Każdą cytrynę faszerujemy 1 łyżką soli morskiej i układamy ciasno w wyparzonym słoiku. Dodajemy rozmaryn i chili, całość zalewamy sokiem z cytryny, tak aby owoce były przykryte płynem. Słoik zakręcamy i dostawiamy na około 3 tygodnie. Po tym czasie, cytryny przechowujemy w lodówce. Możemy po ukiszeniu dodatkowo cytryny zakonserwować, zalewając łyżką oliwy z oliwek.

Smacznego!

Słoiki Weck – TGhome