Tag: recenzja książki

Zielona uczta: jesień zima – Nigel Slater

Roślinna kontynuacja bestsellerowego Jedz, kolejna po książce Zielona uczta: wiosna, lato

Zielona uczta: jesień, zima to kontynuacja bestsellerowych książek Jedz i Zielona uczta: wiosna lato. Cała seria to zbiór wegetariańskich przepisów na szybkie i proste dania z sezonowych składników.

Gdy zaczyna się jesień, nasz organizm domaga się potraw sycących i rozgrzewających. Potrzebujemy pożywienia, które utrzyma nas w zdrowiu i wprawi w dobry nastrój w zimne, mokre i coraz krótsze jesienne i zimowe dni. Taka jest “Zielona uczta: jesień, zima”, to ponad 100 przepisów na łagodne, rozgrzewające dania i mnóstwo sposobów na świętowanie prostego zimowego warzywnego gotowania.

Zaparzam sobie ulubioną herbatę, zawijam się w koc i zanurzam się w przepysznej lekturze …” Cieniutkie racuchy ze stopionym serem, rumiane pieczarki z lekką, puszystą, żółtą polentą, makaron z pomidorami doprawiony chili, tarta Tatin z miękkimi, złotymi szalotkami i jesiennymi jabłkami…”. Zielona uczta: jesień zima Nigela Slatera to inspirujące źródło przepisów, które podczas zimnych miesięcy będą nas odżywiać, ogrzewać i rozpieszczać. Mam słabość do słodkości, co spowodowało, że i tym razem kulinarną przygodę z kolejną Zieloną ucztą zaczęłam od końca, czyli od deseru, który bardzo polecam – czekolada, suszone owoce, pistacje”.

Autor przepisy podzielił na tematyczne rozdziały: zima za pasem, z patelni, na toście, z piekarnika, z talerza, w cieście, chochlą, na kuchence, na deser. Tak, jak w poprzedniej części każde danie opatrzone jest apetycznym zdjęciem, a przepisy wyszukujemy, tak jak najbardziej lubię, po składnikach.

Nigel to cholerny geniusz!” – Jamie Oliver

Nigel Slater jest autorem książek, artykułów prasowych i programów telewizyjnych. Jego książki kucharskie, w tym Appetite, Jedz. Mała księga szybkich dań,  Kitchen Diares zdobyły wiele nagród. Na podstawie autobiografii Tost – historia chłopięcego głodu, która zdobyła sześć ważnych nagród,  nakręcono pełnometrażowy film i wyreżyserowano sztukę teatralna.

Dziękuję wydawnictwu Filo za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Apteka natury ma leki na wirusy

Apteka natury ma leki na wirusy! Zbigniew T.Nowak – recenzja książki

Apteka natury ma leki na wirusy! Zbigniew T.Nowak – znawca roślin leczniczych, od 30 lat popularyzuje wiedzę z zakresu ziołolecznictwa, apiterapii i zdrowej diety.

Jak walczyć z wirusami? To problem, z  którym w obecnym czasie borykamy się chyba wszyscy. Eksperci na całym świecie pracują nad odkryciem skutecznych leków przeciwwirusowych. Niektórzy postanowili szukać leków naturalnych w aptece przyrody. O tym jest poradnik “Apteka natury ma wirusy”, gdzie autor dzieli się zdobytą wiedzą na temat przeciwwirusowego działania wielu roślin i produktów pszczelich. Okazuje się, że niektóre rośliny lecznicze i produkty pszczele posiadają duży potencjał w zwalczaniu wirusów.  Są to  m.in. tarczyca bajkalaska, żeń-szeń, imbir, kurkuma, oliwka europejska, rdestowiec  ostrokończysty (japoński), cynamon, zielona herbata, bez czarny, dziewanna, aloes, czosnek, cebula, por, czarnuszka siewna, lukrecja, propolis czy miód.

Poradnik podzielony jest na rozdziały, gdzie w każdym znajdziemy opis wraz ze zdjęciem poszczególnych roślin i produktów pszczelich. Dołączone są również receptury na proste specyfiki naturalne przydatne w zwalczaniu wirusów, a nawet przepisy kulinarne, jak np. “przeciwwirusowa surówka z dodatkiem oleju z nasion czarnuszki”.

Bardzo ważnym elementem są uwagi autora dotyczące przeciwwskazań spożywania poszczególnych roślin czy przygotowanych z nich specyfików. Nie wystarczy sięgać po wybrane leki z apteki natury, należy zachować ostrożność w dawkowaniu, a przede wszystkim zwrócić uwagę na to czy dany specyfik może nam bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Zbigniew T. Nowak w swojej książce zawarł ogrom informacji o przeciwwirusowych właściwościach roślin i produktów pszczelich. “Apteka natury ma leki na wirusy!” to poradnik dla tych, którzy interesują się medycyną naturalną i pokładają nadzieję w cudownych właściwościach leków z apteki natury.  Leków, które pomogą wzmocnić naszą odporność i chronić przed wirusami.

“Porady dotyczące leczenia infekcji wirusowych zawarte w tej książce nie zastępują konsultacji z lekarzem. Zatem ani autor, ani wydawca nie mogą brać odpowiedzialności za efekt podjętej kuracji”

Tytuł: Apteka natury ma leki na wirusy
Autor: Zbigniew T. Nowak
Liczba stron: 328
Wydawnictwo Aromat Słowa
Data wydania: lipiec 2020

Domowe kiszonki które leczą

Domowe kiszonki które leczą – Ewa Sypnik – Pogorzelska i Magdalena Jarzynka – Jendrzejewska – Zdrowe i smaczne kiszonki na cztery pory roku.

Domowe Kiszonki, które leczą to książka autorstwa Ewy Sypnik – Pogorzelskiej  i  Magdaleny Jarzynki – Jendrzejewskiej, dyplomowanych dietetyczek z powołania i założycielek Poradni Dietetycznej Dietosfera.

Kiszenie warzyw i owoców to jeden z najstarszych i naturalnych sposobów przedłużania ich żywotności. Obecnie fermentacja stała się bardzo popularna, a nawet modna. Kiszonki to bogactwo witamin, składników mineralnych i probiotyków, które korzystnie działają na nasz układ pokarmowy i odpornościowy. Fermentacja nie jest skomplikowanym procesem, a do przygotowania kiszonek nie potrzebujemy wyjątkowych zdolności kulinarnych ani wyszukanych sprzętów. Teoretycznie kisić może każdy!

Autorki na wstępnie wyjaśniają na czym polega proces fermentacji oraz czym różni się kiszenie od kwaszenia. Opisują dobroczynne i prozdrowotne właściwości kiszonek, a także kto nie powinien ich jeść. W książce znajdziemy wiele wyjątkowych przepisów na kiszone warzywa. Od najbardziej tradycyjnych w kuchni polskiej kiszonych ogórków, kapusty, buraków do eksperymentów z cebulą, cukinią, dynią, czy selerem korzeniowym.  Oprócz receptur warzywnych mamy również przepisy na kiszone owoce, takie jak jabłka, śliwki i cytryny. Każdy przepis wzbogacony jest o pomysły na wykorzystanie konkretnej kiszonki.

Domowe kiszonki,  które leczą to praktyczny przewodnik pełen wiedzy, pomysłów i inspiracji na zdrowe, domowe przetwory. Polecam wszystkim, którzy lubią nowe smaki i eksperymenty w kuchni, a przede wszystkim tym, którzy chcą zadbać o prawidłową dietę i zdrowie.

Tytuł: Domowe kiszonki, które leczą
Autor: Ewa Sypnik – Pogorzelska, Magdalena Jarzynka – Jędrzejewska
Liczba stron: 224
Ilość przepisów: 80
Wydawnictwo RM
Data wydania: lipiec 2020

Dziękuję wydawnictwu RM za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy. Caroline Fleming

„Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy” Caroline Fleming napisała wspaniałą książkę kucharską. Większość przepisów  jest bardzo prosta, to tradycyjne domowe potrawy, których smak po prostu cię uszczęśliwi.  

Caroline Fleming, z domu baronessa Caroline Elizabeth Ada Iuel-Brockdorff, urodziła się w duńskiej rodzinie arystokratycznej. Jest autorką bestsellerowych książek o duńskiej kuchni. W swojej książce “Ugotuj sobie szczęście. Jak Duńczycy” Caroline przedstawia przysmaki duńskiej kuchni i pokazuje, jak sama żyje i jak gotuje. Czerpiąc z przepisów używanych w rodzinie od pokoleń, Caroline prezentuje proste i pyszne dania, które podniosą na duchu, dodadzą sił i podpowiedzą, jak ugotować sobie szczęście według duńskiego modelu życia.  Bo ponoć Duńczycy  są najszczęśliwszym narodem na świecie.

A jaki jest duński sposób na życie? Co to jest idea “hygge”?
 “Hygge nie tłumaczy się dosłownie, ale oznacza z grubsza “przytulność”.  Duńczycy rozumieją to jako ciepłe, bezpieczne otoczenie, które kojarzy się z dzieciństwem, troską, miłością i bezwarunkowym wsparciem. Pojęcie hygge zyskuje coraz większą popularność poza Danią. Wszyscy zaczynają zdawać sobie sprawę, że życie jest krótkie i warto je przeżyć jak najpełniej i jak najszczęśliwiej. Takie podejście sprawia, że istotniejsze staje się też, co jemy.

Caroline łączy w swoich przepisach nowoczesność z duńskimi tradycjami. Książka podzielona jest na kilka tematycznych rozdziałów.  Zaczynamy od lekkich posiłków na każdą porę dnia, potem zupy, kanapki i sałatki. Następnie mamy dania główne z ryb i warzyw, desery, a na koniec chleby, wypieki, słodkości i napoje.

Kiedy biorę do ręki książkę kucharską, zawsze przeglądam ją od końca. Myślę, że ma to swoje uzasadnienie. W wielu książkach kulinarnych na końcu znajdziemy słodkości i desery, a cóż może nam sprawić większą przyjemność?  Ugotowałam sobie szczęście, pudding ryżowy z sosem wiśniowym i migdałami. Tak, to jest danie w duchu idei “hygge”…

To bardzo ładnie wydana książka. Wypełniają ją klimatyczne fotografie, na których możemy podziwiać zarówno pyszne potrawy, jak i piękną rodzinną posiadłość. Jeżeli szukasz prezentu, to zakup tej książki będzie świetnym pomysłem.

Dziękuję wydawnictwu Filo za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Zielona uczta: wiosna lato – Nigel Slater

Nigel Slater jest autorem książek, artykułów prasowych i programów telewizyjnych. Jego książki kucharskie, w tym Appetite, Jedz. Mała księga szybkich dań,  Kitchen Diares zdobyły wiele nagród. Na podstawie autobiografii Tost – historia chłopięcego głodu, która zdobyła sześć ważnych nagród,  nakręcono pełnometrażowy film i wyreżyserowano sztukę teatralna.

Zielona uczta: wiosna, lato Nigela Slatera to zbiór ponad 110 prostych i nowoczesnych pomysłów na potrawy z warzyw, owoców, kasz i makaronów.  W książce znajdziemy przepisy na lekkie,  wiosenne i letnie dania.  Większość z nich łatwo można dostosować do potrzeb diety wegańskiej lub wegetariańskiej. To książka idealna dla osób, które lubią smaczne i łatwe przepisy, oraz dla tych, którzy chcą jeść mniej mięsa.

Autor przepisy podzielił na rozdziały według metody gotowania lub przygotowania: w misce, z patelni, w dłoni, rano, z piekarnika, z talerza, z grilla, na kuchence, na deser.  Moją przygodę z Zieloną ucztą zaczęłam od końca, czyli od deseru, który bardzo polecam – “śliwki, cukier trzcinowy, orzechy laskowe”.

Każdy przepis opatrzony jest zdjęciem gotowego dania, więc wiemy do czego mamy dążyć.  Indeks przepisów, taki jak lubię, po składnikach. Jest to dla mnie bardzo istotny element w książce kulinarnej, kiedy mam jakiś produkt i szybko chcę znaleźć pomysł na jego wykorzystanie.

Zielona uczta: wiosna, lato to pierwsza część z dwóch. Druga część Zielona uczta: jesień, zima w księgarniach pojawi się na jesień 2020 roku.

Dziękuję wydawnictwu Filo za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Inne przepisy z książki:
Waniliowy krem z chrupiącymi okruchami , morelami i wiśniami
Wiśnie i borówki w kruchym cieście

Tylko tofu – Amelia Wasiliev – 65 przepisów na codzienne przyrządzanie tofu

Co to jest tofu? Tofu wytwarza się z nasion soi poprzez koagulację mleka sojowego (uzyskiwanego przez namaczanie nasion w wodzie) i odciskanie go w formach.  Proces ten przypomina wytwarzanie twarogu, dlatego potocznie gotowy produkt nazywamy serkiem lub twarożkiem tofu.

Tofu jest znakomitym źródłem białka roślinnego i żelaza. Jest ubogie w tłuszcze, za to bogate w wapń, magnez, kwasy tłuszczowe omega-3, selen i miedź. Tofu to zdrowe i tanie źródło białka, więc warto włączyć je do swojego jadłospisu.

Często się słyszy, że tofu nie ma smaku. Jak więc wykorzystać tofu w naszej kuchni, aby było smaczne? Ponad 65 wegetariańskich przepisów na codzienne przyrządzanie tofu znajdziecie w książce Amelii Wasiliev “Tylko tofu”.

Co zrobić z tofu? W książce “Tylko tofu” znajdziemy przepisy na śniadania, przekąski i przystawki, dania główne i desery. Oprócz przepisów na dania z tofu autorka podaje kilka wskazówek i sztuczek, które pozwolą wykorzystać serek jak najlepiej.

“Tylko tofu” to zbiór ponad 65 przepisów. Przepisy zawierają informację dotyczącą czasu przygotowania potrawy i ilość porcji. Do każdego przepisu dołączone są dwa zdjęcia, składników dania i gotowej potrawy. Naucz się przyrządzać tofu, które można dostosować do każdego gustu. “Tylko tofu” to książka nie tylko dla wegan, wegetarian i miłośników roślinnego źródła białka. Warto poeksperymentować z tofu, chociażby po to, aby ograniczyć ilość mięsa w codziennym menu.

Dziękuję wydawnictwu Buchmann za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Koreański ferment … o kimchi, życiu i gotowaniu – Inessa Kim

Inessa Kim – etniczna Koreanka,  historyk z wykształcenia, kucharz z powołania.  W Polsce mieszka od ponad dwudziestu lat. Była uczestniczką jednej z edycji kulinarnego show Top Chef. Od kilku lat na warsztatach kulinarnych uczy gotować po koreańsku. Tak właśnie poznałyśmy się z Inessą, na kulinarnych warsztatach “Kimchi”*.  Od pierwszego wspólnie przygotowanego dania dzięki Inessie zaprzyjaźniłam się z kuchnią koreańską. Czy pamiętam to danie? Oczywiście, były to kimchijeon, czyli placki z kimchi. Przepyszne i bardzo łatwe w wykonanie placuszki, które, jak wspomina Inessa przypominają podkarpackie fuczki z kiszoną kapustą. Przepis na placki kimchijeon znajdziecie w książce Innesy Kim “Koreański ferment … o kimchi, życiu i gotowaniu”.

W swojej książce Innesa wyjaśnia nam co oznaczają wszystkie magiczne nazwy, takie jak, gochugaru, ganjang, chamgireum, gochujang, doenjang…  Moja ulubiona to gochugaru, czyli koreańska ostra papryka, która jest jednym z najważniejszych składników w koreańskiej kuchni.

“W Korei istnieje ponad 200 rodzajów kimchi, a ile koreańskich rodzin, tyle przepisów na tę niezwykłą kiszonkę”. Takie jest właśnie kimchi, w książce w rozdziale “Kimchi w roli głównej” znajdziecie przepisy na kilka rodzajów tej kiszonki oraz na dania z jej wykorzystaniem.

Co łączy kuchnię koreańską z polską? Pierogi! Koreańczycy, podobnie jak Polacy uwielbiają pierogi. Smażone, gotowane w wodzie lub na parze, pierogi z nadzieniem z kimchi i nie tylko. Z Inessą na warsztatach ulepiliśmy setki malutkich pysznych pierożków. Na takich “pierożkowych” warsztatach jest mnóstwo zabawy i ćwiczeń manualnych, a wszystko uwieńczone pierogową ucztą. W książce również nie zabrakło przepisu na kimchimandu, czyli pierożki z kimchi.

Polecam książkę “Koreański ferment … o kimchi, zyciu i gotowaniu” – Inessa Kim, oprócz kimchi są w niej koreańskie  przepisy na dania bez kimchi, dania mięsne, wegetariańskie i wegańskie, z ryb i owoców morza oraz desery.

A na zakończenie … Dosirak i przepis Inessy na szczęście…

Smacznej lektury!

Zdjęcia potraw – Zuzanna Mann – Z widokiem na stół

* Warsztaty kulinarne z Inessą Kim w Szczecinie w Kulinarnym atelier

Ramen w domu – Brian MacDuckston

Zamień swoją kuchnię w królestwo ramenu.

W świecie, gdzie wszystko musi być na szybko, ramen jest jak medytacja” – Eliza Mórawska-Kmita Whiteplate. Taki jest ramen, niby prosty w przygotowaniu, ale potrzebuje czasu, dużo cierpliwości i właśnie… medytacji.

“Ramen w domu”  – Brian MacDuckston – książka kucharska z łatwymi japońskimi przepisami na klasyczny ramen i odważnymi nowymi smakami.

Brian MacDuckston, koneser ramenu, absolwent Szkoły ramenu w Osace przez wiele lat podróżując po Japonii spróbował niezliczonych porcji i wersji tego dania. W swojej książce przedstawia nam, dzieląc się swoimi doświadczeniami, jak można przygotować ramen w domu. My Polacy jesteśmy mistrzami w gotowaniu tradycyjnego rosołu, więc przepisy na ranem powinny być dla nas zrozumiałe i bardzo oczywiste.  

Książka podzielona jest na dziesięć rozdziałów:

1. Ramen dla każdego. Skąd się wziął ramen, jaki sprzęt jest nam niezbędny, co warto mieć w spiżarni, jak ugotować makaron i jak stworzyć swój ramen. Znajdziemy w tym rozdziale również instrukcję krok po kroku, jak układać składniki w misce. Dowiemy się także wszystkiego o profesjonalnej degustacji ramenu, czyli jak to się robi w Japonii.

2. Wywary i sosy tare. Wywary zupełnie inne niż zupy które znamy i tare, czyli najważniejszy składnik ramenu. Tare to sos, bomba smakowa odpowiadająca za słony smak i umami.

3. Ramen, czyli makarony. Tradycyjny makaron robi się z mąki pszennej, wody i wody alkaicznej, czyli kansui. Taki makaron możemy kupić gotowy, ale autor podpowiada nam, jak zrobić taki makaron i jak przygotować w domu wodę kansui.

4. Dodatki. To właśnie dodatki, takie jak chashu, negi, manma, ajitama, naruto, aromatyczne oleje sprawią, że dobry ramen staje się po prostu wyjątkowy.

5. Shio ramen

6.Shoyu ramen

7. Miso ramen

8. Tonkotsu ramen

9. Inne rodzaje ramenu

10. Przystawki. Mimo, że w większości japońskich knajpek z ramenem nie podaje się przystawek, są one bardzo popularne w ich amerykańskich odpowiednikach. Pierożki gyoza, smażony kurczak, marynowane warzywa, ryżowe kulki onigiri i inne.

W książce “Ramen w domu”  znajdziemy ponad 100 klasycznych i kreatywnych przepisów na zupy, tare, makarony, przystawki i dodatki. Sztuczki, które oszczędzą nasz czas oraz ciekawostki o japońskiej kulturze i kuchni.

Szczerze polecam!

RAMEN W DOMU

Brian MacDuckston

Tłumaczenie: Magdalena Gendźwiłł

Tytuł oryginalny: Ramen at Home

Patron medialny: Kuchnia +

Wydawnictwo Poradnia K

Ramen. Zupa szczęścia i miłości – Tove Nilsson

Na jesienne i zimowe wieczory polecam lekturę “Ramen. Zupa szczęścia i miłości”, koniecznie przy kubku zielonej herbaty.

Co to jest ramen?

Ramen to japońska zupa z makaronem i dodatkami. Tak naprawdę, to proste w wykonaniu danie, ale wymagające pewnej wiedzy, cierpliwości i …miłości. Ramen to nie tylko rosół z dodatkami i bardzo ostatnio modna zupa. Dobry, prawidłowo przygotowany  ramen to “danie, które potrafi wprowadzić w błogostan, gwarantując prawdziwą eksplozję smaków“.

Jak przygotować dobry ramen?

Z pomocą przybywa szefowa kuchni i dziennikarka kulinarna Tove Nilsson i jej książka “Ramen. Zupa szczęścia i miłości”. Autorka krok po kroku wprowadza nas w świat ramenu i udowadnia, że z powodzeniem możemy idealny ramen przygotować w domowej kuchni.  To pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników tej uzależniającej zupy. 

Książka podzielona jest na cztery rozdziały:

001 – Podstawy
002 – Ramen
003 – Inne japońskie makarony
004 – Małe dania

001 – Podstawy, czyli wszystko, co jest w ramenie najważniejsze –  bulion, tare, makaron, dodatki.  Jak pisze autorka, bulion to podstawa ramenu. Tajemnicą dobrego bulionu jest  długi czas gotowania (nawet do 48 godzin) i dobrej jakości składniki. Tare to esencja smaku. Najbardziej klasyczne esencje smakowe to sos sojowy, miso, które łączy się z bulionem bezpośrednio w misce. Mogą to być również pasty przyprawowe, oleje smakowe sól ziołowa, octy lub cytrusy. Makaron to niezależna dyscyplina naukowa. Prawdziwy makaron ramen jest zrobiony wyłącznie z mąki pszennej, wody i kanusi. Co to jest kanusi? Jest to roztwór, który można porównać do proszku do pieczenia lub wody alkalicznej – substancja zasadowa, która w połączeniu z mąka i wodą zmienia skład chemiczny glutenu w mące. Makaron staje się bardziej twardy i sprężysty. W związku z tym, że kanusi jest trudno dostępne Tove Nilsson podpowiada, czym i jak zastąpić ten istotny składnik. W misce ramenu liczy się każdy element.  Dodatki, takie, jak wieprzowina, jajka, dymka, kiełki fasoli, pędy bambusa… bulion, tare, makaron i ramen gotowy!

002 – Ramen – w tym rozdziale ponad dwadzieścia przepisów na ramen. Miso ramen, kimchi ramen, shoyu ramen, mushroom tofu ramen… a do wszystkich przepisów dołączone są apetyczne fotografie.

003 – Inne japońskie makarony – tsukamen (makaron ramen na zimno), udon i soba.

004 – Małe dania, takie jak smażony kurczak po japońsku, dania wegetariańskie, tempura, pierożki gyoza, kapuściane naleśniki okonomiyaki i tsukemono, czyli marynowane warzywa, grzyby i owoce.

“Ramen. Zupa szczęścia i miłości” to nie tylko książka z przepisami, to przewodnik, dzięki któremu będziemy mogli przygotować w domu najlepszy ramen. Warunek? Książkę należy przeczytać od deski do deski!

Dziękuję wydawnictwu Prószynski i S-ka za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.