Tag: zero waste

Placek z zakwasu na chleb ze szczypiorkiem i sezamem

Nie wyrzucaj zakwasu! Co zrobić z zakwasem?

Jak często dokarmiacie swój zakwas na chleb?
U mnie jest różnie i czasem wykorzystuję do pieczenia chleba cały zakwas, ale bywa, że zostają mi nadwyżki. Opróżniam wtedy prawie cały słoiczek , pozostawiam na dnie odrobinę zakwasu i dokarmiam wodą i mąką.
Co robić z nadwyżkami zakwasu?
Jeszcze do niedawna część mojego zakwasu lądowała na kompoście. Ale odkąd poznałam i wypróbowałam przepis na placuszki Mika* nie wyrzucam już ani grama.  To jest wyjątkowo prosty przepis na pyszną przekąskę i co najważniejsze, nic się nie marnuje.

Placek przygotowałam z zakwasu pszennego, posypałam sezamem i szczypiorkiem i podałam z sosem sojowym.  Taki zestaw jest  bardzo pyszny, ale eksperymentujcie z innymi dodatkami i podzielcie się ze mną swoimi pomysłami. Z nadwyżek zakwasu możemy również przygotować naleśniki, gofry, krakersy … ale o tym innym razem.

Składniki

zakwas pszenny

szczypior

sezam

sól

pieprz

oliwa

dodatkowo – sos sojowy

Wykonanie

Celowo nie podałam ilości składników, ponieważ w przypadku tego przepisu nie jest to konieczne. Możemy usmażyć mały placuszek lub większy naleśnik. Wszystko zależy, jak dużą porcję zakwasu odrzucacie przed dokarmianiem. U mnie najczęściej jest to 2 – 3 łyżki i wychodzi mi z tego placuszek o średnicy około 10 cm. Taka idealna porcja na drugie śniadanie.

Na patelni podgrzewamy na średnim ogniu odrobinę oliwie i na gorący wylewamy bezpośrednio ze słoika porcję zakwasu.  Na wierzch wrzucamy posiekany szczypior i nasiona sezamu, doprawiamy solą i pieprzem. Kiedy spód placka jest już przypieczony na złoty kolor wierzch skrapiamy oliwą i odwracamy placek na drugą stronę. Smażymy pilnując aby dodatki się za mocno nie przypiekły.

Gotowy placek możemy pokroić, jak pizzę i maczać w sosie sojowym. Polecam podać to tego jeszcze porcję kimchi, petarda.  Ja już od tych placuszków się uzależniłam, eksperymentuję z różnymi dodatkami, co i Wam bardzo polecam.

Smacznego!

*Pomysł na placek z zakwasu  – Mike G.

Tarta z kalafiorem marchewką i cukinią

Tarta z warzywami na francuskim cieście to pomysł na szybką kolację lub obiad. Najwięcej pracy, a raczej zabawy czeka nas przy ścinaniu i rolowaniu pasków z marchewki i cukinii. Do tej czynności warto zaangażować jakiegoś małego pomocnika.

Coraz częściej w sprzedaży pojawiają się kalafiory w różnych barwach. Trudno im się oprzeć, kuszą swoją barwą i strukturą. Takie kolorowe kalafiory oprócz witamin i składników mineralnych, zawierają również barwniki o właściwościach prozdrowotnych. Do tej tarty dodałam fioletowy kalafior, ale możemy zamienić go na każdy inny, nawet na zielony romanesco.

Składniki

1 cukinia  – ok.200g

2 marchewki  – ok. 200 g

1/2 kalafiora – ok. 300 g

1 jajo

100 g śmietanki 30 %

150 g serka mascarpone

sól

pieprz

gałka muszkatołowa

1 opakowanie ciasta francuskiego (275 g)

Wykonanie

Cukinię i marchewkę myjemy, marchewkę możemy obrać.  Za pomocą obieraczki do warzyw ścinamy z warzyw długie, cienkie paski. Kalafiora dzielimy na różyczki.

W miseczce mieszamy jajko, śmietankę, serek mascarpone, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.  Całość ubijamy widelcem lub trzepaczką, aż uzyskamy jednolitą konsystencje, bez grudek.

Ciastem francuskim wykładamy foremkę do tarty o średnicy  około 28cm. Warto wcześniej foremkę wyłożyć papierem do pieczenia. Pozostałe skrawki ciasta łączymy, wałkujemy i wycinamy z nich drobne listki do dekoracji.

Rozgrzewamy piekarnik do 190°C – 200° C. Na ciasto wylewamy masę śmietanową i zaczynamy dekorować tartę. Rozkładamy różyczki kalafiora, a pomiędzy układamy zwinięte w rolki paski marchewki i cukinii. Dekorujemy listkami z ciasta francuskiego, całość skrapiamy oliwą, solimy i pieprzymy. Pieczemy około 35 minut.

Smacznego!

Po przygotowaniu takiej tarty często na koniec zostaje trochę warzyw. Ścinki marchewek, cukinii lub różyczki kalafiora najlepiej zapakować do pojemników i schować do lodówki. Na drugi dzień możemy wrzucić je do gara i ugotować lekką zupę warzywną, zapiec skropione oliwą w piekarniku lub przygotować kolejną tartę. Aby przechowywać żywność w lodówce dwa razy dłużej warto zapakować je próżniowo. Jest to najlepszy sposób na utrzymanie świeżości produktów i znaczne zmniejszenie ilości odpadów domowych.

Pakowanie próżniowe jest bezpieczną alternatywą dla tradycyjnych metod przechowywania żywności, które zamykają produkty spożywcze razem z powietrzem. W tej chwili korzystam z systemu pakowania próżniowego FoodSaver . Pojemniki FoodSaver Fresh są wykonane z bezbarwnego plastiku wolnego od BPA. Są odporne na pęknięcia, plamy i zapachy. Można ich używać w zmywarce do naczyń i kuchence mikrofalowej. Każdy model tych pojemników jest dopasowany i można je układać jeden na drugim, co ułatwia przechowywanie w lodówce.

Dzięki systemowi FoodSaver® świeże jedzenie jest zawsze na wyciągnięcie ręki. Po prostu umieść swoje danie w próżni by cieszyć się nim kiedy chcesz.

Ziemniaczane kotlety z twarogiem i szpinakiem, panierowane w panko

Bardzo często kiedy obieram ziemniaki na obiad celowo podwajam porcję, aby na drugi dzień przygotować ziemniaczane kotlety. Jest to również świetny pomysł, jeżeli z jakiegoś innego powodu zostaną nam właśnie ugotowane ziemniaki z poprzedniego dnia.  Wtedy mamy danie w stylu “gotuję nie marnuję”. Kotlety możemy panierować w bułce tartej, ale ja bardzo lubię i polecam japońską panierkę panko*.

Składniki

600 g ugotowanych ziemniaków

300 g twarogu półtłustego

100 g wędzonego boczku ( w wersji wegetariańskiej pomijamy)

100 g cebuli

200 g świeżego szpinaku

1 ząbek czosnku

sól

pieprz

2 – 3  jaja

panko do panierowania

olej do smażenia

Wykonanie

Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę lub jeśli są jeszcze gorące tłuczemy tłuczkiem do ziemniaków. Twaróg rozdrabniamy widelcem.

Boczek i obraną cebulę kroimy w kostkę. Na patelni podsmażamy boczek, dodajemy cebulę i smażymy, aż cebula się zeszkli. Zdejmujemy boczek i cebulę z patelni i na pozostałym tłuszczu obsmażamy krótko szpinak razem ze zmiażdżonym czosnkiem. W razie konieczności możemy podlać odrobinę oleju.

W misce mieszamy ze sobą ziemniaki, ser, szpinak, boczek z cebulą i roztrzepane jedno jajko, doprawiamy solą i pieprzem. Mokrymi dłońmi formujemy średniej wielkości kotlety.

Kotlety obtaczamy w roztrzepanym jajku, następnie w panko i smażymy na średnim ogniu na złoty kolor.  Podajemy od razu, najlepiej smakują świeżo usmażone, wtedy panko jest bardzo chrupiące. Do kotletów możemy podać sos jogurtowy z czosnkiem lub tzatziki, dobrze smakują również z sałatką przygotowaną z mieszanych sałat i pomidorów.

Smacznego!

* Panko to japońska panierka w formie płatków  przygotowana z białego chleba bez skórki. Charakteryzuje się większą chrupkością niż bułka tarta oraz dużo mniejszą absorpcją tłuszczu podczas smażenia na głębokim oleju.  Panierkę panko możemy zakupić w większych sklepach na stoisku z azjatycką żywnością lub w sieci m.in. w Kuchnie Świata.

Orkiszowe gofry czekoladowo waniliowe z ciasta parzonego z białkami

Często zdarza się, że do jakiegoś przepisu potrzebne nam są tylko żółtka. Co zrobić z białkami z jajek, które pozostały niewykorzystane? Możemy zrobić z nich bezę lub makaroniki. Możemy także białka zamrozić.  Z takich mrożonych białek również wyjdzie nam beza i makaroniki, ale ja proponuję wykorzystać je do gofrów. Rozmrożone białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie mieszamy z ciastem na gofry. Te gofry przygotuję trochę inaczej niż zwykle, ponieważ mąkę zaparzę gorącym mlekiem z masłem. Gofry będą pyszne i chrupiące,  a jeżeli jeszcze do połowy ciasta dodamy czekoladę, a na koniec polejemy sosem malinowym… spróbujcie sami.

Tajemnicą udanych, smacznych i chrupiących gofrów jest nie tylko przepis na dobre ciasto. Bardzo ważnym elementem jest również opiekacz do gofrów, jego moc i powłoka, jaką pokryte są płyty grzewcze. Te marmurkowe orkiszowe gofry upiekłam w gofrownicy Breville z powłoką DuraCeramic.  

Składniki

CIASTO WANILIOWE

100 g mąki orkiszowej tortowej

150 ml mleka

1 łyżeczka cukru waniliowego lub ekstraktu z wanilii

20 g cukru

50 g masła

3 białka

szczypta soli

CIASTO CZEKOLADOWE

120 g mąki orkiszowej tortowej

150 ml mleka

50 g ciemnej czekolady 70%

1 łyżeczka cukru waniliowego lub ekstraktu z wanilii

20 g cukru

50 g masła

3 białka

szczypta soli

SOS MALINOWY

100 g malin

1 łyżka soku z cytryny

1 łyżka cukru

Wykonanie

CIASTO WANILIOWE

Mleko podgrzewamy, do gorącego dodajemy cukier, cukier waniliowy, szczyptę soli i masło. Gorącą mieszaniną zalewamy mąkę, intensywnie mieszamy. Białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie mieszamy z przestudzonym ciastem.

CIASTO CZEKOLADOWE

Czekoladę bardzo drobno siekamy. Mleko podgrzewamy, do gorącego dodajemy cukier, cukier waniliowy, szczyptę soli i masło. Zdejmujemy z ognia, dodajemy posiekaną czekoladę i mieszamy, aż czekolada połączy się z płynem. Jeszcze gorącą mieszaniną zalewamy mąkę, intensywnie mieszamy. Białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie mieszamy z przestudzonym ciastem.

SOS MALINOWY

W małym rondelku krótko podgrzewamy maliny, cukier i sok z cytryny. Jak cukier się rozpuści, a owoce puszczą sok, odstawiamy sos do przestygnięcia. Możemy również gofry polać ciepłym sosem.

GOFRY

Gofrownicę podgrzewamy według wskazówek producenta. Gdy gofrownica w pełni się nagrzeje ostrożnie wylewamy ciasto na dolną płytę grzejną. Aby uzyskać “marmurek” wylewamy na zmianę, łyżkami raz ciasto białe, raz czekoladowe według dowolnego wzoru. Zamykamy pokrywę i pieczemy gofry przez około 3 minuty, aż uzyskamy złoty kolor (w przypadku ciasta waniliowego) i chrupkość. Gofry wyjmujemy za pomocą drewnianych lub silikonowych łopatek (jak używam drewnianych nożyków do smarowania masła). Upieczone gofry najlepiej studzić na kratce. Podajemy z bitą śmietaną, cukrem pudrem, dżemem lub z owocowym sosem.  

Smacznego!

Gofrownica Breville DuraCeramic™. Płyty grzewcze zostały pokryte wyjątkową powłoką DuraCeramic™. Ta specjalna powłoka ceramiczna przekazuje ciepło szybciej i wydajniej niż zwykłe powłoki zapobiegające przywieraniu, dzięki czemu pyszne domowe gofry można przygotować szybciej (skraca czas przygotowania nawet o 20%). Powłoka DuraCeramic™ jest też odporna na zarysowania i czterokrotnie trwalsza niż zwykłe powłoki zapobiegające przywieraniu — będzie służyć przez całe lata. Powłoka DuraCeramic™ nie zawiera PTFE ani PFOA, jest więc nie tylko trwała i łatwa w czyszczeniu, ale też bezpieczna. Płyty grzewcze są wyjątkowo głębokie co sprawia, że gofry są idealnie wypieczone. Uchylna pokrywa górna nie ogranicza wyrastającego ciasta, dzięki temu, że podnosi się delikatnie gdy ciasto zwiększa swoją objętość. Gofrownica Breville DuraCeramic™ jest nie tylko funkcjonalna ale także posiada nowoczesny i uniwersalny design, który sprawia, że będzie idealnym dopełnieniem każdej kuchni. Możliwość przechowywania w pionie i schowek na kabel pozwolą Ci oszczędzić miejsce podczas przechowywania urządzenia.*

*Źródło https://www.breville-polska.pl/

Szpinakowe knedle z czerstwego pieczywa, z grzybowym ragout, czyli sosem z grzybami

Według raportu Federacji Polskich Banków Żywności “Nie marnuj jedzenia 2018” Polacy najłatwiej wyrzucają pieczywo (49%)*.  Jak temu zapobiec?  Co można zrobić z czerstwego pieczywa? Jest kilka sposobów, takich jak grzanki do zupy lub sałatki, francuskie tosty, czyli chleb moczony w jajku i smażony, grzanki z żółtym serem z piekarnika i wiele innych.  Możemy również zrobić knedle.

Proponuję dzisiaj wegetariańskie danie, szpinakowe knedle z grzybowym sosem. Łatwe i smaczne danie, a przede wszystkim przygotowane w duchu zero waste, czyli gotuję, nie marnuje!

Knedle możemy przygotować z każdego pieczywa. Dla mnie jednak najsmaczniejsze są takie z mieszanego np. z bułek i  chleba na zakwasie. Sos zrobiłam na bazie świeżych podgrzybków, ale poza sezonem możemy użyć pieczarek.

Składniki

GRZYBOWE RAGOUT, CZYLI SOS Z GRZYBAMI

250 g świeżych grzybów leśnych (poza sezonem mogą być pieczarki)

1 cebula

30 g masła

100 ml bulionu warzywnego lub wody

100 g mascarpone

1 – 2 łyżki posiekanej pietruszki

sól

pieprz

gałka muszkatołowa

KNEDLE SZPINAKOWE

200 g suchego, czerstwego pieczywa  – bułki, chleb, rogale

200 – 250 ml mleka

2 jaja

1 cebula

1 ząbek czosnku

300 g świeżego szpinaku

1 łyżka oleju

1 -2 łyżki mąki (opcjonalnie)

sól

pieprz

gałka muszkatołowa

Wykonanie

GRZYBOWE RAGOUT, CZYLI SOS Z GRZYBAMI

Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, grzyby czyścimy i kroimy w cienkie plasterki. Na patelni podsmażamy na maśle cebulę, kiedy zmięknie dodajemy grzyby i smażymy aż grzyby się zarumienią. Doprawiamy sola, pieprzem i gałką muszkatołową. Podlewamy gorącym bulionem lub wodą, mieszamy, dodajemy ser mascarpone i pietruszkę. Smażymy i mieszamy  jeszcze 2 – 3 minuty, aż sos lekko zgęstnieję, wtedy ragout zdejmujemy z ognia.

KNEDLE SZPINAKOWE

Pieczywo kroimy na małe kawałki. Mleko podgrzewamy i gorącym zalewamy pokrojone pieczywo. Jeżeli mamy bardzo suche kawałki pieczywa  mleka dolewamy trochę więcej.

Kiedy pieczywo się moczy przygotowujemy szpinak. Cebulę drobno kroimy i obsmażamy około 3 minuty na oleju, po 2 minutach dorzucamy posiekany czosnek. Dodajemy liście szpinaku, smażymy, aż płyn odparuje, solimy, pieprzymy, doprawiamy gałką muszkatołową, studzimy.

Do namoczonego pieczywa dodajemy jaja, podsmażony i przestudzony szpinak i wyrabiamy. Jeżeli masa jest zbyt luźna możemy dodać 1 -2 łyżki mąki.

W garnku zagotowujemy wodę.  Zwilżonymi wodą dłońmi formujemy kulki i wrzucamy do wody. Kiedy wypłyną gotujemy na małym ogniu 5 – 10 minut i wyjmujemy za pomocą łyżki cedzakowej.

Knedle podajemy z grzybowym ragout.

Smacznego!

* Źródło bankizywnosci.pl

Frittata ze szparagami, pomidorkami i wędzonym serem

Frittata jest potrawą uniwersalną, to pomysł na proste, szybkie i sycące śniadanie, na obiad, jaki i na kolację. Podstawą dania są jaja, dodatkiem mogą być dowolne składniki, które akurat mamy w lodówce. Przy okazji możemy przygotować danie w duchu zero waste i nic się nie zmarnuje!

Frittatę możemy przygotować na żeliwnej patelni lub innej, którą można włożyć w całości do piekarnika. Dobrze sprawdzi się również patelnia z odpinaną rączką.

Składniki

1 pęczek zielonych szparagów

250 g pomidorków koktajlowych

6 jajek

150 g sera żółtego wędzonego, startego

3 łyżki jogurtu greckiego

1 łyżka musztardy Dijon

1 łyżka posiekanego szczypiorku

1 łyżka posiekanej świeżej bazylii

2 łyżki oliwy

sol, pieprz

Wykonanie

Zielone szparagi blanszujemy. W  garnku zagotowujemy osoloną wodę, szparagi oczyszczamy i odkrawamy twarde końce. Przygotowujemy miskę z zimną wodą i kostkami lodu. Do gotującej się wody wkładamy szparagi i gotujemy około 2 minut, po czym za pomocą łyżki cedzakowej wyjmujemy je i szybko przekładamy do wody z lodem.

Jajka wbijamy do miski, dodajemy jogurt grecki, musztardę, mieszamy trzepaczką, aż jaja połączą się z jogurtem.  Do masy dodajemy 3/4 startego sera wędzonego, szczypiorek, bazylię, doprawiamy solą i pieprzem.

Piekarnik nagrzewamy do 190°C.

Szparagi kroimy na mniejsze kawałki, główki odkładamy. Rozgrzewamy oliwę na patelni (żeliwnej lub innej, którą możemy włożyć do piekarnika, np. z odpinaną rączką), minutę obsmażamy kawałki szparagów, zalewamy całość masą jajeczną i smażymy około 3 minuty na średnim ogniu. Rozkładamy na wierzchu końcówki szparagów, pomidorki koktajlowe, posypujemy pozostałym serem i ostrożnie wstawiamy patelnię do piekarnika. Zapiekamy, aż frittata będzie ścięta, około 10 – 12 minut.

Smacznego

Faszerowane plastry cukinii serkiem ricotta, parmezanem i wędzonym boczkiem

Co zrobić z wyrośniętą cukinią? Czy taka duża jeszcze dobrze smakuje i czy nie będzie łykowata?

Nic w naszej kuchni nie powinno się zmarnować. Przerośniętą cukinię możemy pokroić w plastry, wydrążyć z nasion i włóknistego miąższu, nałożyć farsz i zapiec. Nasiona warto zasuszyć i na wiosnę wysiać w ogródku.

Składniki

Cukinia

250 g serka ricotta

50 g sera parmezan – Parmigiano Reggiano

1 jajko

2 plastry wędzonego boczku

garść świeżych liści bazylii

sól

pieprz

starta gałka muszkatołowa

oliwa z oliwek

Wykonanie

Boczek kroimy w drobną kostkę.

W misce, widelcem delikatnie mieszamy serek ricotta, starty parmezan, jajko i posiekane listki bazylii. Doprawiamy solą, pieprzem i startą gałka muszkatołową.

Cukinię kroimy w plastry o grubości około 1,5 cm. Wydrążamy ze środka nasiona z włóknistym miąższem. Plastry układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wypełniamy farszem z serka ricotta. Następnie posypujemy startym parmezanem, pokrojonym boczkiem i skrapiamy oliwą z oliwek.

Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180°C i zapiekamy około 15 – 20minut.
Faszerowane plastry cukinii serwujemy od razu, najlepiej smakują jeszcze ciepłe!

Smacznego!

Jabłkowa granola z żurawiną, orzechami…

Granola z jabłkami, żurawiną, ekspandowanym amaratusem, orzechami…

Zapewne często przeprowadzacie  inwentaryzację szafek kuchennych, a tam otwarte opakowania różnych płatków, orzechów i innych ziaren. Co robicie? Wsypcie to wszystko do miski, zmieszajcie z tłuszczem, czymś słodkim i zapieczcie w piekarniku.

Mamy porządek w szafce, pyszną domową granolę i … nie marnujemy jedzenia!

Spoiwem w tej granoli są m.in. jabłka. Owoców nie obieram, wycinamy tylko gniazda nasienne i blenduję. Można również użyć musu jabłkowego ze słoika, pamiętając o tym, że taki mus zwykle jest dosładzany. Wówczas powinniśmy zmniejszyć odpowiednio ilość cukru w przepisie.

Składniki

250 g musu jabłkowego (2-3 jabłka)

50 g oleju kokosowego

120 g miodu

50 g cukru

500 g mieszanych płatków (np. owies, jęczmień, żyto, pszenica, gryka…)

150 g siemienia lnianego złotego

150 g słonecznika

30 g orzechów włoskich – pokruszonych na kawałki

100 g orzechów nerkowca

1/2 łyżeczki soli

1 łyżeczka mielonego imbiru

3 łyżeczki mielonego cynamonu

50 g suszonej żurawiny

50 g amarantus ekspanowany

Wykonanie

W dużej misce mieszamy wszystkie suche składniki: płatki, siemię lniane, słonecznik, orzechy, imbir, cynamon i sól.

Jabłka myjemy, przekrawamy na ćwiartki i wycinamy gniazda nasienne.  Razem ze skórką blendujemy owoce na mus.

Mus jabłkowy, olej kokosowy, miód i cukier podgrzewamy w małym garnuszku, tylko do rozpuszczenia składników, nie gotujemy. Wlewamy mieszaninę do suchych składników i całość dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 160C.  Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia.

Mieszankę na granolę rozkładamy na przygotowana blaszkę. Pieczemy około 40 minut, co 10 minut całość mieszamy, tak aby wszystkie składniki równomiernie się podpiekły.

Piekarnik wyłączamy, blachę wysuwamy i do jeszcze ciepłej granoli dodajemy suszoną żurawinę oraz ekspandowany amarantus, mieszamy. Studzimy na blasze, następnie kruszymy w dłoniach i przesypujemy do dużego słoja.

Granolę podajemy z mlekiem, jogurtem, możemy użyć  jej do warstwowych deserów lub podjadać prosto ze słoika…

Smacznego!

Jabłka pieczone z kaszą jaglaną, żurawiną, orzechami i miodem

Pieczone jabłka nadziewane kaszą jaglaną z miodem, cynamonem, żurawiną i orzechami włoskim to świetne danie na śniadanie. Jeszcze ciepłe, podane z gałką waniliowych lodów i mamy już wyśmienity deser.

Pieczone i faszerowane jabłka, to pomysł na danie w stylu “jemy, nie marnujemy”. Możemy wykorzystać nie tylko kaszę jaglaną, ale również ugotowany ryż, pęczak, grykę, komosę… ziarna i kasze, które nam zostały z poprzedniego dnia.

Nie marnujmy jedzenia, kulinarny recykling, to najlepszy sposób aby zamienić kuchenne “resztki” w fantastyczne danie –  zero waste!

Składniki

4 jabłka

4 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej

1/2 łyżeczki cynamonu

1 łyżeczka miodu gryczanego

1 łyżka suszonej żurawiny

1 łyżka grubo posiekanych orzechów włoskich

Wykonanie

Z jabłek ostrym małym nożykiem wycinamy część z ogonkiem i odkładamy na bok.  Kawałki jabłek z ogonkiem będą nam służyły za “pokrywki”. Ze środka jabłek  wydrążamy miąższ, bardzo ostrożnie, uważając aby nie uszkodzić skórki. Pozostawiamy około 0,5 cm miąższu przy skórce. Do tego zabiegu wykorzystałam specjalną łyżeczkę do wycinania kulek z owoców.

Miąższ jabłek ścieramy na tarce na drobnych oczkach lub blendujemy. Mus z jabłek mieszamy z kaszą jaglaną, miodem, cynamonem, orzechami i żurawiną.  Nadziewamy jabłka, przykrywamy “pokrywkami” z ogonkami, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na około 30 minut.

Smacznego.

Żurkowe bagietki z majerankiem – bagietki na zakwasie na żurek

Zakwas na żur, naturalny, na żytniej mące to najważniejszy składnik tradycyjnej zupy na Wielkanoc.

Ale co zrobić z takim żurkiem, kiedy to “na wszelki wypadek” przygotujemy lub kupimy go więcej?

Możemy zrobić kolejną zupę, ale rodzina po świętach krzyczy… nieeeeeeee! No bo, ile można?

Co zrobić z zakwasu na żur oprócz zupy?

W kuchni warto eksperymentować, a przede wszystkim –  NIE  MARNOWAĆ!

Żurkowe bagietki  – smaczne, lekko kwaskowate, najlepsze bo domowe.

Składniki

Zaczyn

25 g drożdży świeżych

50 ml ciepłej wody

1/2 łyżeczki cukru

1 łyżka mąki chlebowej typ 750

Ciasto

zaczyn

500 ml żurku – żytni zakwas na żur (domowy lub sklepowy)

700 g mąki chlebowej typ 750

1 łyżka suszonego majeranku

1 łyżeczka soli

mąka do podsypania

Wykonanie

Zaczyn

Wszystkie składniki na zaczyn mieszamy ze sobą w małej miseczce, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 30 minut.

Ciasto na bagietki

W dużej misce mieszamy wszystkie składniki na ciasto, dodajemy wyrośnięty zaczyn, wyrabiamy, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do podwojenia objętości na około 1-2 godzin.  Drożdże to żywy organizm, czas wyrastania jest uzależniony od warunków, jakie panują w naszej kuchni.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na cztery części. Z każdej formujemy na stolnicy posypanej obficie mąką bagietki. Układamy na specjalnej blaszce do pieczenia bagietek. Blaszkę wyściełamy papierem do pieczenia.

Uformowane bagietki przykrywamy ściereczką i znowu odstawiamy do wyrośnięcia na około 30-40 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 250°C, na dno piekarnika wkładamy żaroodporną miskę z wodą.

Tuż przed pieczeniem bagietki nacinamy ostrym nożem i wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy około 20-25 minut.

Smacznego!