Tag: zero waste

Cytrusowy drink na wodzie kokosowej z miętą i nasionami chia

Słomki bambusowe – naturalna alternatywa dla plastikowych słomek

Przepis na napój z wody kokosowej, soków z limony i pomarańczy, nasion chia i mięty jest bardzo prosty i nie wymaga specjalistycznych umiejętności.

napój z pomarańczy, chia i naturalne słomki

Pomarańcze w sklepach dostępne są przez cały rok, jednak sok z tych owoców będzie najpyszniejszy zimą, szczególnie w grudniu, gdy trwa na nie sezon. Drink więc jest bardzo uniwersalny, latem orzeźwia, zimą dostarcza wielu cennych witamin i składników mineralnych. Zimą do drinka polecam dodać miodu, a wieczorową porą nawet odrobinę białego rumu lub ginu.

Składniki

400 ml wody kokosowej

3 – 4 łyżeczki nasion chia

sok z 1 pomarańczy

sok z 1 limony

świeża mięta

opcjonalnie – miód, rum, gin, lód

Wykonanie

W szklanym naczyniu (polecam butelkę z szerokim wlewem) mieszamy wodę kokosową, sok z pomarańczy i limonki oraz nasiona chia. Dodajemy liście mięty, zakręcamy butelkę i odstawiamy do lodówki na 2 godziny, żeby nasiona chia dobrze napęczniały. Od czasu do czasu dobrze jest wstrząsnąć butelką.

Gotowy drink rozlewamy do szklanek, które możemy dodatkowo wypełnić plastrami cytrusów i lodem.  

napój z wody kokosowej, soku z pomarańczy, mięty, bambusowe rurki

Takie napoje i drinki przyjemnie sączy się przez słomkę, to swoisty rytuał. Jednak w trosce o środowisko wybierajcie słomki naturalne! Pierwsze słomki (stąd też chyba pochodzi ich nazwa) były to rurki ze słomy, przyjazne dla środowiska i w pełni biodegradowalne. Niestety w erze plastiku zostały one wyparte przez kolorowe i fantazyjne rurki z tworzyw sztucznych.

Na szczęście plastikowe słomki zostały zakazane w Unii Europejskiej. Obecnie rurki i słomki do napojów występują w różnych odmianach, od jednorazowych papierowych, aż po słomki wielorazowego użytku, szklane, metalowe lub bambusowe.

drink z wody kokosowej, soku z pomarańczy i limony, mięty, chia, słomki bambusowe

W dobie pandemii staram się kiedy tylko jest to możliwe robić zakupy w sklepach internetowych. Przy okazji zakupów w sklepie bee.pl trafiłam na ekologiczne słomki bambusowe.

„Słomki bambusowe bez kory, frezowane. Słomki są równe i mają ten sam rozmiar.
Lekkie, naturalne słomki do picia wykonane są z bambusa pochodzącego ze zrównoważonych upraw. Idealnie wpisują się w Trend Zero Waste.
Wykonane z wysokiej jakości naturalnego bambusa, całkowicie biodegradowalne, bez BPA, do zimnych i ciepłych napojów. Do słomek dołączony jest czyścik wykonany z bio nylonu i stali nierdzewnej
Bambusowe słomki do picia można myć ręcznie lub w zmywarce ( mycie ręczne przedłuża żywotność słomek ). Kiedy się zużyją, wyrzuć je na kompost.”
Opis ze strony sklepu.

Bee.pl to sklep internetowy z ogromnym wyborem między innymi produktów spożywczych. W dziale zdrowa żywność możecie zaopatrzyć się w szeroką gamę ekologicznych i zdrowych produktów spożywczych. W ofercie są również produkty dla osób o szczególnych wymaganiach żywieniowych, osób będących na diecie bezglutenowej, cukrzyków, czy alergików.

Oprócz słomek bambusowych zamówiłam także nasiona chia i wodę kokosową, które są składnikami mojego zdrowego drinka. Z bogatej oferty sklepu Bee.pl wybrałam również między innymi migdały w dużym kilogramowym opakowaniu, bio płatki owsiane i kaszę jaglaną, makaron pszenny i gryczany do ramenu, makaron z soczewicy oraz makaron z algami morskimi. Były to pierwsze moje zakupy w tym sklepie, ale już wiem, że nie ostatnie. Bogata oferta, dobre jakościowo produkty,  intuicyjna wyszukiwarka, niewygórowane ceny oraz koszty dostawy. Bezpiecznie zapakowana przesyłka i terminowa dostawa. W razie jakichkolwiek pytań obsługa sklepu służy pomocą. Zajrzyjcie do Bee.pl, bo naprawdę warto.

Materiał powstał we współpracy ze sklepem Bee.pl

Jeden garnek, jedna planeta – jedna książka – Anna Jones

Jak gotować dla siebie, rodziny i Ziemi – Jeden garnek, jedna planeta – Anna Jones

„Myśl przewodnia tej książki znajduje w niej praktyczne zastosowanie, a efekt jest przepyszny. To wielkie osiągnięcie”  – Yotam Ottolenghi

Anna Jones gotuje i pisze o współczesnej kuchni wegetariańskiej.  Jest autorką książek  A Modern Way to Eat, A Modern Way to Cook oraz The Modern Cook’s Year. Jeden garnek, jedna planeta to pierwsza książka Anny Jones wydana po polsku.

Jeden garnek, jedna planeta. Jak gotować dla siebie, rodziny i Ziemi - Anna Jones ksiażka kulinarna

Jeszcze niedawno trudno byłoby uwierzyć, z jak ogromnym szacunkiem i wdzięcznością będziemy się odnosić do najzwyklejszych mąki czy jajek. Miesiące pandemii zmieniły nasze podejście do pożywienia. Nauczyły nas jak mniej marnować, a przepisy i składniki traktować bardziej twórczo.  Książka Anny Jones została obficie przyprawiona pomysłami, jak zredukować najpowszechniejsze straty podczas przygotowywania posiłków. Są tu uniwersalne przepisy na spożytkowanie każdej ilości warzyw oraz porady, jak wykorzystać to co najczęściej trafia do kosza. Anna stosuje jedynie kilka składników i minimum naczyń. Angażuje się w problemy ochrony Ziemi i klimatu i podpowiada, jak małymi krokami zmienić codzienne nawyki dla dobra nas i Ziemi.

Wielkie zmiany zaczynają się od małych kroków!

Przepisy w książce są pogrupowane według sposobu przygotowania. Potrawy duszone, curry i zupy znalazły się w rozdziale zatytułowanym Jeden garnek. Racuchy, placki i przysmażone na chrupiąco warzywa trafiły do rozdziału Jedna patelnia. Pieczone obiady i desery typu „wszystko w jednym” zostały zebrane pod szyldem Jedna blacha. Jest też zbiór szybkich przepisów na te okazje, gdy brakuje nam czasu albo chęci na gotowanie i stania przy kuchence. Na końcu każdego rozdziału kilka złożonych pomysłów na posiłki, które możemy przygotować gdy odwiedzają nas znajomi.

jeden garnek jedna planeta anna jones książka kulinarna

Rozdział Jedno warzywo to zbiór pomysłów na warzywa, które najczęściej kupujemy.  Na wstępnie zawarte są informacje o rodzajach lub odmianach danego warzywa i jak długo trwa na nie sezon. Dowiemy się jak je przygotować, a potem przyrządzić i co do nich najlepiej pasuje. Na koniec  dziesięć prostych pomysłów na poszczególne warzywo.

Sposób przygotowania, przepisy oraz składniki uproszczono tak, by zredukować koszty, liczbę naczyń i zużycie energii. Oprócz przepisów omówione zostały też problemy, z którymi musimy się mierzyć  – i my, i nasza planeta.

W rozdziałach Planeta ( I i II) zawarte są istotne kwestie dotyczące naszej Ziemi:

Zdrowa i zrównoważona kuchnia
Kwestia białka
Jak nie marnować jedzenia (i pieniędzy)
Czego marnuje się najwięcej
Jak oszczędzać energię (i pieniądze)
Jak dbać o bioróżnorodność i zdrową glebę
Co nałożyć na talerz
Żywnościokilometry
Jak się pozbyć plastiku
Sezonowe gotowanie

Jeden garnek, jedna planeta – ponad 200 przepisów na szybkie, zdrowe, wegetariańskie dania.  Anna Jones uważa, że jedząc mniej mięsa, a więcej warzyw oraz właściwie gospodarując zasobami, mamy szansę ocalić życie nasze, naszych dzieci i Ziemi.

Na Annie Jones można polegać: lektura książki i przepisy zapewniają najwspanialsze doznania na każdym poziomie” – Nigella Lawson

Dziękuję wydawnictwu Filo za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

Bostocki z chałki, słodkie pieczywo z migdałowym kremem

Zapiekane kanapki z czerstwego ciasta drożdżowego na śniadanie lub deser

Te pyszne i słodkie zapiekane kanapki to świetny pomysł na wykorzystanie czerstwego pieczywa.

bostock bostocki czerstwe pieczywo chałka

Co to jest Frangipane? To bardzo łatwy w przygotowaniu nadzienie z migdałów, masła, jaj, cukru i mąki.  Jest to pasta o kremowej konsystencji i słodko orzechowym smaku. Kremem frangipane to słodkie migdałowe nadzienie do tart oraz dodatek do bostocków.

Co to są bostocki? Bostock to klasyczny francuski wypiek śniadaniowy.  Kromki czerstwego (lub nie) pieczywa  typu broszka lub chałka nasączone syropem pomarańczowym i zapieczone pod warstwą kremu migdałowego. Polecam przepis na ZŁOTĄ CHAŁKĘ i radzę upiec od razu dwie porcję. Jedną chałką delektujemy się póki świeża. Następnie przygotowujemy krem i syrop i  przez kolejne 2 – 3 dni mamy pyszne i słodkie śniadanie lub deser.

Wodę z kwiatów pomarańczy, mąkę  i płatki migdałowe możemy kupić w większych sklepach lub przez internet np. w Kuchnie świata

Składniki

Chałka lub brioszka

SYROP

100 ml wody

100 g cukru

1 – 2 kapsułki  kardamonu

2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy

skórka z pomarańczy – 3 – 5 szerokie paski bez białego albedo

1 łyżka likieru pomarańczowego (opcjonalnie)

KREM MIGDAŁOWY – FRANGIPANE

100 g miękkiego masła

100 g mielonych migdałów

1 łyżka mąki pszennej

szczypta soli

70 g cukru

1 jajko

1 łyżka rumu lub amaretto (opcjonalnie)

płatki migdałów

owoce

Wykonanie

SYROP

W rondelku zagotowujemy wodę z cukrem, skórkami pomarańczy, kardamonem. Mieszamy i podgrzewamy na średnim ogniu około 5 minut. Następnie zdejmujemy rondelek z ognia, dodajemy wodę z kwiatów pomarańczy i likier, odstawiamy.

KREM MIGDAŁOWY

Masło ucieramy, aż będzie puszyste. Dodajemy mielone migdały, cukier, jajo, mąkę, rum, sól i miksujemy do uzyskania konsystencji  kremu.   

BOSTOCKI

Chałkę kroimy na kromki i rozkładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Każda kromkę smarujemy obficie syropem, następnie nadkładamy warstwę kremu (około 0,3 – 0,5 cm). Wierzch obsypujemy płatkami migdałowymi. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180°C i pieczemy około 25 minut na złotobrązowo.

Bostocki najlepiej smakują jeszcze ciepłe. Przed podaniem możemy posypać je cukrem pudrem i obłożyć świeżymi owocami.

Pozostały syrop i krem  przechowujemy w lodówce do 3 dni, krem możemy zamrozić.

Kiszony czosnek

Domowe i zdrowe kiszonki na zimę

Kiszony czosnek z czym to się je? Otóż gotowy ukiszony czosnek traktuję podobnie, jak ten świeży. Dodaję przetarty do sosów sałatkowych, sosów pieczeniowych, zup.  Jest świetnym dodatkiem do past warzywnych typu hummus. Pokrojonym w plasterki możemy obłożyć pizzę, zapiekanki serowe, a nawet dodać do jajecznicy. Pomysłów jest wiele i nic nas nie ogranicza, chyba, że po prostu nie lubimy czosnku…

Przepis zaczerpnęłam z książki Patrycji Machałek „Przetwory z pomysłem„, którą przy okazji szczerze polecam. Zestaw dodatków możemy zmieniać według upodobań lub posiadania. W książkowym przepisie autorka dodaje do czosnku gałązki świeżego tymianku, ja akurat nie miałam, więc pomijam.

Przepis

10 główek czosnku

1 korzeń chrzanu

1 łyżka nasion kopru lub kilka małych baldachów z nasionami

1 łyżka nasion gorczycy lub kolendry

1 łyżeczka ziaren pieprzu

2 liście laurowe

Zalewa:

1 czubata łyżka soli kamiennej na 1 l przegotowanej wody

Wykonanie

Czosnek obieramy z łupinek* i układamy w wyparzonych słoikach na przemian z dodatkami. Układamy do 2/3 wysokości słoika.  Czosnek zalewamy przestudzoną solanką, tak aby wszystkie składniki były przykryte zalewą.  Zakręcamy słoiki i odstawiamy w zacienione miejsce na około 10 dni. Potem słoiki przenosimy do lodówki lub zimnej piwnicy.

Smacznego!

* Nie wyrzucajcie łupinek czosnku! Mam na nie świetny sposób, zbieram je do woreczka i przechowuję w zamrażarce. Podobnie postępuję z łodygami pietruszki.  Są świetnym i aromatycznym  dodatkiem do przygotowania bulionów. Zero waste  – gotuję, nie marnuję!

Smażona marchewka z nasionami anyżu i pesto z natki marchewki

Młode marchewki z pesto marchewkowym

Kiedy wysiewamy marchewki z paczki (a nie z taśmy) często wschodzą za gęsto. Należy wówczas przerzedzić grządki i zastosować tzw. przerywanie. Wyrywamy delikatnie cześć najmniejszych i najsłabszych marchewek, dzięki czemu pozostałe rośliny będą miały więcej miejsca na wzrost, a my w przyszłości lepsze plony.

Co zrobić z tymi małymi marchewkami, które wyrwaliśmy?  Dobrze oczyścić, nawet nie trzeba skrobać , nie wyrzucać natki i przygotować pyszne danie. Jest przy tym daniu trochę zabawy, bo czyszczenie małych marchewek to niezłe wyzwanie. Ale nie pożałujecie, nagroda jest wyśmienita. Młode słodkie marchewki i pesto z młodej natki, tylko w sezonie możemy delektować się tak pysznym daniem.

Poza sezonem według tego przepisu możemy przygotować starsze marchewki i podać jej z każdym innym pesto.

Składniki

MARCHEWKI

800 g marchewek, najlepiej młodych

30 g klarowanego masła

1 łyżeczka nasion anyżu *

1 łyżka grubo posiekanych migdałów

sól

pieprz

PESTO Z NATKI MARCHEWKI

100 g natki marchewki  (bez grubych łodyżek)

100 g migdałów

150 ml oliwy

30 g parmezanu

1 ząbek czosnku

2 łyżki soku z cytryny

szczypta lub więcej chili

sól

pieprz

Wykonanie

PESTO Z NATKI MARCHEWKI

Migdały podprażamy na patelni kilka minut, aż lekko się zarumienią. Natkę marchewki myjemy, osuszamy i siekamy nożem.

Prażone migdały przekładamy do wysokiego naczynia, dodajemy do nich czosnek, nać marchwi, oliwę, chili, parmezan, sok z cytryny, odrobinę soli i pieprzu. Za pomocą blendera, tzw. „żyrafy” całość miksujemy.  Próbujemy, doprawiamy do smaku, jeśli pesto jest za gęste dodajemy oliwy, jeśli za rzadkie, dodajemy parmezan.

SMAŻONE MARCHEWKI

Marchewki myjemy, młode delikatnie za pomocą noża lub szczoteczki oczyszczamy. Jeżeli danie przygotowujemy ze starszej marchwi możemy ją obrać. Oczyszczone marchewki przekrawamy na pół wzdłuż, malutkie pozostawiamy w całości. Starszą marchew możemy pokroić w plastry lub w słupki. Na patelni rozgrzewamy masło i smażymy marchewki z obu stron przez około 10 – 15 minut. Pod koniec smażenia dodajemy nasiona anyżu, posiekane migdały i doprawiamy delikatnie solą i pieprzem. Usmażone marchewki rozkładamy na półmisku, podajemy z marchewkowym pesto. Smakują wyśmienicie zarówno na gorąco, jak i na zimno.

Smacznego!

*Co to są nasiona anyżu? Pod słowem anyż występują dwie przyprawy, jedna to anyż gwiaździsty, a druga to anyż nasiona (biedrzeniec).  Biedrzeniec  anyż to  „krewny” marchewki i pietruszki. Nasiona anyżu to przyprawa o zapachu podobnym do kopru włoskiego, z wyglądu do kminku, jest też nieco podobna z smaku, ale bardziej pikantno słodkawa.

Placek z zakwasu na chleb ze szczypiorkiem i sezamem

Nie wyrzucaj zakwasu! Co zrobić z zakwasem?

Jak często dokarmiacie swój zakwas na chleb?
U mnie jest różnie i czasem wykorzystuję do pieczenia chleba cały zakwas, ale bywa, że zostają mi nadwyżki. Opróżniam wtedy prawie cały słoiczek , pozostawiam na dnie odrobinę zakwasu i dokarmiam wodą i mąką.
Co robić z nadwyżkami zakwasu?
Jeszcze do niedawna część mojego zakwasu lądowała na kompoście. Ale odkąd poznałam i wypróbowałam przepis na placuszki Mika* nie wyrzucam już ani grama.  To jest wyjątkowo prosty przepis na pyszną przekąskę i co najważniejsze, nic się nie marnuje.

Placek przygotowałam z zakwasu pszennego, posypałam sezamem i szczypiorkiem i podałam z sosem sojowym.  Taki zestaw jest  bardzo pyszny, ale eksperymentujcie z innymi dodatkami i podzielcie się ze mną swoimi pomysłami. Z nadwyżek zakwasu możemy również przygotować naleśniki, gofry, krakersy … ale o tym innym razem.

Składniki

zakwas pszenny

szczypior

sezam

sól

pieprz

oliwa

dodatkowo – sos sojowy

Wykonanie

Celowo nie podałam ilości składników, ponieważ w przypadku tego przepisu nie jest to konieczne. Możemy usmażyć mały placuszek lub większy naleśnik. Wszystko zależy, jak dużą porcję zakwasu odrzucacie przed dokarmianiem. U mnie najczęściej jest to 2 – 3 łyżki i wychodzi mi z tego placuszek o średnicy około 10 cm. Taka idealna porcja na drugie śniadanie.

Na patelni podgrzewamy na średnim ogniu odrobinę oliwie i na gorący wylewamy bezpośrednio ze słoika porcję zakwasu.  Na wierzch wrzucamy posiekany szczypior i nasiona sezamu, doprawiamy solą i pieprzem. Kiedy spód placka jest już przypieczony na złoty kolor wierzch skrapiamy oliwą i odwracamy placek na drugą stronę. Smażymy pilnując aby dodatki się za mocno nie przypiekły.

Gotowy placek możemy pokroić, jak pizzę i maczać w sosie sojowym. Polecam podać to tego jeszcze porcję kimchi, petarda.  Ja już od tych placuszków się uzależniłam, eksperymentuję z różnymi dodatkami, co i Wam bardzo polecam.

Smacznego!

*Pomysł na placek z zakwasu  – Mike G.

Tarta z kalafiorem marchewką i cukinią

Tarta z warzywami na francuskim cieście to pomysł na szybką kolację lub obiad. Najwięcej pracy, a raczej zabawy czeka nas przy ścinaniu i rolowaniu pasków z marchewki i cukinii. Do tej czynności warto zaangażować jakiegoś małego pomocnika.

Coraz częściej w sprzedaży pojawiają się kalafiory w różnych barwach. Trudno im się oprzeć, kuszą swoją barwą i strukturą. Takie kolorowe kalafiory oprócz witamin i składników mineralnych, zawierają również barwniki o właściwościach prozdrowotnych. Do tej tarty dodałam fioletowy kalafior, ale możemy zamienić go na każdy inny, nawet na zielony romanesco.

Składniki

1 cukinia  – ok.200g

2 marchewki  – ok. 200 g

1/2 kalafiora – ok. 300 g

1 jajo

100 g śmietanki 30 %

150 g serka mascarpone

sól

pieprz

gałka muszkatołowa

1 opakowanie ciasta francuskiego (275 g)

Wykonanie

Cukinię i marchewkę myjemy, marchewkę możemy obrać.  Za pomocą obieraczki do warzyw ścinamy z warzyw długie, cienkie paski. Kalafiora dzielimy na różyczki.

W miseczce mieszamy jajko, śmietankę, serek mascarpone, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.  Całość ubijamy widelcem lub trzepaczką, aż uzyskamy jednolitą konsystencje, bez grudek.

Ciastem francuskim wykładamy foremkę do tarty o średnicy  około 28cm. Warto wcześniej foremkę wyłożyć papierem do pieczenia. Pozostałe skrawki ciasta łączymy, wałkujemy i wycinamy z nich drobne listki do dekoracji.

Rozgrzewamy piekarnik do 190°C – 200° C. Na ciasto wylewamy masę śmietanową i zaczynamy dekorować tartę. Rozkładamy różyczki kalafiora, a pomiędzy układamy zwinięte w rolki paski marchewki i cukinii. Dekorujemy listkami z ciasta francuskiego, całość skrapiamy oliwą, solimy i pieprzymy. Pieczemy około 35 minut.

Smacznego!

Po przygotowaniu takiej tarty często na koniec zostaje trochę warzyw. Ścinki marchewek, cukinii lub różyczki kalafiora najlepiej zapakować do pojemników i schować do lodówki. Na drugi dzień możemy wrzucić je do gara i ugotować lekką zupę warzywną, zapiec skropione oliwą w piekarniku lub przygotować kolejną tartę. Aby przechowywać żywność w lodówce dwa razy dłużej warto zapakować je próżniowo. Jest to najlepszy sposób na utrzymanie świeżości produktów i znaczne zmniejszenie ilości odpadów domowych.

Pakowanie próżniowe jest bezpieczną alternatywą dla tradycyjnych metod przechowywania żywności, które zamykają produkty spożywcze razem z powietrzem. W tej chwili korzystam z systemu pakowania próżniowego FoodSaver . Pojemniki FoodSaver Fresh są wykonane z bezbarwnego plastiku wolnego od BPA. Są odporne na pęknięcia, plamy i zapachy. Można ich używać w zmywarce do naczyń i kuchence mikrofalowej. Każdy model tych pojemników jest dopasowany i można je układać jeden na drugim, co ułatwia przechowywanie w lodówce.

Dzięki systemowi FoodSaver® świeże jedzenie jest zawsze na wyciągnięcie ręki. Po prostu umieść swoje danie w próżni by cieszyć się nim kiedy chcesz.

Ziemniaczane kotlety z twarogiem i szpinakiem, panierowane w panko

Bardzo często kiedy obieram ziemniaki na obiad celowo podwajam porcję, aby na drugi dzień przygotować ziemniaczane kotlety. Jest to również świetny pomysł, jeżeli z jakiegoś innego powodu zostaną nam właśnie ugotowane ziemniaki z poprzedniego dnia.  Wtedy mamy danie w stylu „gotuję nie marnuję”. Kotlety możemy panierować w bułce tartej, ale ja bardzo lubię i polecam japońską panierkę panko*.

Składniki

600 g ugotowanych ziemniaków

300 g twarogu półtłustego

100 g wędzonego boczku ( w wersji wegetariańskiej pomijamy)

100 g cebuli

200 g świeżego szpinaku

1 ząbek czosnku

sól

pieprz

2 – 3  jaja

panko do panierowania

olej do smażenia

Wykonanie

Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę lub jeśli są jeszcze gorące tłuczemy tłuczkiem do ziemniaków. Twaróg rozdrabniamy widelcem.

Boczek i obraną cebulę kroimy w kostkę. Na patelni podsmażamy boczek, dodajemy cebulę i smażymy, aż cebula się zeszkli. Zdejmujemy boczek i cebulę z patelni i na pozostałym tłuszczu obsmażamy krótko szpinak razem ze zmiażdżonym czosnkiem. W razie konieczności możemy podlać odrobinę oleju.

W misce mieszamy ze sobą ziemniaki, ser, szpinak, boczek z cebulą i roztrzepane jedno jajko, doprawiamy solą i pieprzem. Mokrymi dłońmi formujemy średniej wielkości kotlety.

Kotlety obtaczamy w roztrzepanym jajku, następnie w panko i smażymy na średnim ogniu na złoty kolor.  Podajemy od razu, najlepiej smakują świeżo usmażone, wtedy panko jest bardzo chrupiące. Do kotletów możemy podać sos jogurtowy z czosnkiem lub tzatziki, dobrze smakują również z sałatką przygotowaną z mieszanych sałat i pomidorów.

Smacznego!

* Panko to japońska panierka w formie płatków  przygotowana z białego chleba bez skórki. Charakteryzuje się większą chrupkością niż bułka tarta oraz dużo mniejszą absorpcją tłuszczu podczas smażenia na głębokim oleju.  Panierkę panko możemy zakupić w większych sklepach na stoisku z azjatycką żywnością lub w sieci m.in. w Kuchnie Świata.

Orkiszowe gofry czekoladowo waniliowe z ciasta parzonego z białkami

Często zdarza się, że do jakiegoś przepisu potrzebne nam są tylko żółtka. Co zrobić z białkami z jajek, które pozostały niewykorzystane? Możemy zrobić z nich bezę lub makaroniki. Możemy także białka zamrozić.  Z takich mrożonych białek również wyjdzie nam beza i makaroniki, ale ja proponuję wykorzystać je do gofrów. Rozmrożone białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie mieszamy z ciastem na gofry. Te gofry przygotuję trochę inaczej niż zwykle, ponieważ mąkę zaparzę gorącym mlekiem z masłem. Gofry będą pyszne i chrupiące,  a jeżeli jeszcze do połowy ciasta dodamy czekoladę, a na koniec polejemy sosem malinowym… spróbujcie sami.

Tajemnicą udanych, smacznych i chrupiących gofrów jest nie tylko przepis na dobre ciasto. Bardzo ważnym elementem jest również opiekacz do gofrów, jego moc i powłoka, jaką pokryte są płyty grzewcze. Te marmurkowe orkiszowe gofry upiekłam w gofrownicy Breville z powłoką DuraCeramic.  

Składniki

CIASTO WANILIOWE

100 g mąki orkiszowej tortowej

150 ml mleka

1 łyżeczka cukru waniliowego lub ekstraktu z wanilii

20 g cukru

50 g masła

3 białka

szczypta soli

CIASTO CZEKOLADOWE

120 g mąki orkiszowej tortowej

150 ml mleka

50 g ciemnej czekolady 70%

1 łyżeczka cukru waniliowego lub ekstraktu z wanilii

20 g cukru

50 g masła

3 białka

szczypta soli

SOS MALINOWY

100 g malin

1 łyżka soku z cytryny

1 łyżka cukru

Wykonanie

CIASTO WANILIOWE

Mleko podgrzewamy, do gorącego dodajemy cukier, cukier waniliowy, szczyptę soli i masło. Gorącą mieszaniną zalewamy mąkę, intensywnie mieszamy. Białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie mieszamy z przestudzonym ciastem.

CIASTO CZEKOLADOWE

Czekoladę bardzo drobno siekamy. Mleko podgrzewamy, do gorącego dodajemy cukier, cukier waniliowy, szczyptę soli i masło. Zdejmujemy z ognia, dodajemy posiekaną czekoladę i mieszamy, aż czekolada połączy się z płynem. Jeszcze gorącą mieszaniną zalewamy mąkę, intensywnie mieszamy. Białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie mieszamy z przestudzonym ciastem.

SOS MALINOWY

W małym rondelku krótko podgrzewamy maliny, cukier i sok z cytryny. Jak cukier się rozpuści, a owoce puszczą sok, odstawiamy sos do przestygnięcia. Możemy również gofry polać ciepłym sosem.

GOFRY

Gofrownicę podgrzewamy według wskazówek producenta. Gdy gofrownica w pełni się nagrzeje ostrożnie wylewamy ciasto na dolną płytę grzejną. Aby uzyskać „marmurek” wylewamy na zmianę, łyżkami raz ciasto białe, raz czekoladowe według dowolnego wzoru. Zamykamy pokrywę i pieczemy gofry przez około 3 minuty, aż uzyskamy złoty kolor (w przypadku ciasta waniliowego) i chrupkość. Gofry wyjmujemy za pomocą drewnianych lub silikonowych łopatek (jak używam drewnianych nożyków do smarowania masła). Upieczone gofry najlepiej studzić na kratce. Podajemy z bitą śmietaną, cukrem pudrem, dżemem lub z owocowym sosem.  

Smacznego!

Gofrownica Breville DuraCeramic™. Płyty grzewcze zostały pokryte wyjątkową powłoką DuraCeramic™. Ta specjalna powłoka ceramiczna przekazuje ciepło szybciej i wydajniej niż zwykłe powłoki zapobiegające przywieraniu, dzięki czemu pyszne domowe gofry można przygotować szybciej (skraca czas przygotowania nawet o 20%). Powłoka DuraCeramic™ jest też odporna na zarysowania i czterokrotnie trwalsza niż zwykłe powłoki zapobiegające przywieraniu — będzie służyć przez całe lata. Powłoka DuraCeramic™ nie zawiera PTFE ani PFOA, jest więc nie tylko trwała i łatwa w czyszczeniu, ale też bezpieczna. Płyty grzewcze są wyjątkowo głębokie co sprawia, że gofry są idealnie wypieczone. Uchylna pokrywa górna nie ogranicza wyrastającego ciasta, dzięki temu, że podnosi się delikatnie gdy ciasto zwiększa swoją objętość. Gofrownica Breville DuraCeramic™ jest nie tylko funkcjonalna ale także posiada nowoczesny i uniwersalny design, który sprawia, że będzie idealnym dopełnieniem każdej kuchni. Możliwość przechowywania w pionie i schowek na kabel pozwolą Ci oszczędzić miejsce podczas przechowywania urządzenia.*

*Źródło https://www.breville-polska.pl/

Wpis powstał we współpracy z Breville Polska

Szpinakowe knedle z czerstwego pieczywa, z grzybowym ragout, czyli sosem z grzybami

Według raportu Federacji Polskich Banków Żywności „Nie marnuj jedzenia 2018” Polacy najłatwiej wyrzucają pieczywo (49%)*.  Jak temu zapobiec?  Co można zrobić z czerstwego pieczywa? Jest kilka sposobów, takich jak grzanki do zupy lub sałatki, francuskie tosty, czyli chleb moczony w jajku i smażony, grzanki z żółtym serem z piekarnika i wiele innych.  Możemy również zrobić knedle.

Proponuję dzisiaj wegetariańskie danie, szpinakowe knedle z grzybowym sosem. Łatwe i smaczne danie, a przede wszystkim przygotowane w duchu zero waste, czyli gotuję, nie marnuje!

Knedle możemy przygotować z każdego pieczywa. Dla mnie jednak najsmaczniejsze są takie z mieszanego np. z bułek i  chleba na zakwasie. Sos zrobiłam na bazie świeżych podgrzybków, ale poza sezonem możemy użyć pieczarek.

Składniki

GRZYBOWE RAGOUT, CZYLI SOS Z GRZYBAMI

250 g świeżych grzybów leśnych (poza sezonem mogą być pieczarki)

1 cebula

30 g masła

100 ml bulionu warzywnego lub wody

100 g mascarpone

1 – 2 łyżki posiekanej pietruszki

sól

pieprz

gałka muszkatołowa

KNEDLE SZPINAKOWE

200 g suchego, czerstwego pieczywa  – bułki, chleb, rogale

200 – 250 ml mleka

2 jaja

1 cebula

1 ząbek czosnku

300 g świeżego szpinaku

1 łyżka oleju

1 -2 łyżki mąki (opcjonalnie)

sól

pieprz

gałka muszkatołowa

Wykonanie

GRZYBOWE RAGOUT, CZYLI SOS Z GRZYBAMI

Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, grzyby czyścimy i kroimy w cienkie plasterki. Na patelni podsmażamy na maśle cebulę, kiedy zmięknie dodajemy grzyby i smażymy aż grzyby się zarumienią. Doprawiamy sola, pieprzem i gałką muszkatołową. Podlewamy gorącym bulionem lub wodą, mieszamy, dodajemy ser mascarpone i pietruszkę. Smażymy i mieszamy  jeszcze 2 – 3 minuty, aż sos lekko zgęstnieję, wtedy ragout zdejmujemy z ognia.

KNEDLE SZPINAKOWE

Pieczywo kroimy na małe kawałki. Mleko podgrzewamy i gorącym zalewamy pokrojone pieczywo. Jeżeli mamy bardzo suche kawałki pieczywa  mleka dolewamy trochę więcej.

Kiedy pieczywo się moczy przygotowujemy szpinak. Cebulę drobno kroimy i obsmażamy około 3 minuty na oleju, po 2 minutach dorzucamy posiekany czosnek. Dodajemy liście szpinaku, smażymy, aż płyn odparuje, solimy, pieprzymy, doprawiamy gałką muszkatołową, studzimy.

Do namoczonego pieczywa dodajemy jaja, podsmażony i przestudzony szpinak i wyrabiamy. Jeżeli masa jest zbyt luźna możemy dodać 1 -2 łyżki mąki.

W garnku zagotowujemy wodę.  Zwilżonymi wodą dłońmi formujemy kulki i wrzucamy do wody. Kiedy wypłyną gotujemy na małym ogniu 5 – 10 minut i wyjmujemy za pomocą łyżki cedzakowej.

Knedle podajemy z grzybowym ragout.

Smacznego!

* Źródło bankizywnosci.pl