Tag: rzodkiewki

Sałatka z kuskus z warzywami i smażoną kaczką

Kuskus jest to najszybsza i najłatwiejsza w przygotowaniu kasza. Nie jest to w sumie kasza, ale raczej makaron, przygotowany z twardej pszenicy durum zmieszanej z wodą. Suszony kuskus zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i po 5 – 15 minutach (zależy od rodzaju kaszy) mamy gotowe danie.

Kuskus z warzywami możemy przygotować bez kaczki, wtedy otrzymamy szybką wegetariańską sałatkę. Jednak dodatek smażonej piersi z kaczki, szczególnie takiej ciepłej, bardzo podnosi walory smakowe sałatki.  Dlatego polecam sałatkę przygotować wcześniej, a pierś z kaczki usmażyć tuż przed serwowaniem dania.

Składniki

100 g kaszki kuskus

150 ml wody

pierś z kaczki

1 łyżka przyprawy warzywnej  – u mnie Vegeta Natur przyprawa warzywna do potraw (sól , suszone warzywa, cukier, lubczyk, pieprz czarny, kurkuma, czosnek, koper)

200 g czerwonej kapusty

1 marchewka

pęczek rzodkiewki

garść natki zielonej pietruszki

mała puszka kukurydzy

SOS SAŁATKOWY

4 łyżeczki przyprawy do sałatek – u mnie Vegeta Natur do sałatek i dipów (sól, cukier, czarny pieprz, suszone warzywa, czosnek, bazylia, koperek , natka pietruszki , imbir)

4 łyżki oliwy z oliwek

2 -3  łyżeczki octu winnego

2 łyżki wody

Wykonanie

Skórę piersi z kaczki nacinamy , posypujemy przyprawą i dokładnie wcieramy w mięso. Odstawiamy na godzinę (najlepiej na noc) do lodówki.

Do miski wsypujemy kuskus i zalewamy  gorącą wodą około 0,5 – 1 cm nad poziom kaszy (lub zgodnie z instrukcją na opakowaniu). Miskę przykrywamy i odstawiamy na około 5 – 10 minut, następnie kaszę mieszamy, po czym studzimy.

Sos sałatkowy – przyprawę do sałatek mieszamy z oliwą z oliwek, octem i wodą.

Czerwoną kapustę szatkujemy, marchewkę kroimy na cienkie słupki (julienne) lub ścieramy na tarce. Cebulę kroimy w kostkę, rzodkiewki na ćwiartki, natkę pietruszki siekamy.  Kukurydzę odsączamy z zalewy. Wszystkie warzywa wrzucamy do miski i zalewamy sosem sałatkowym, dokładnie mieszamy.

Do przestudzonej kaszy dodajemy przyprawione warzywa, delikatnie mieszamy i wykładamy na półmisek.

Kaczkę wyjmujemy z lodówki na pół godziny przed smażeniem. Następnie kładziemy na zimnej patelni od strony skóry i włączamy palnik. Smażymy na wolnym ogniu około 8 – 10 minut, aż tłuszcz zacznie się wytapiać, a skóra lekko zrumieni. Możemy wytapiającym się tłuszczem polewać kaczkę z góry. Następnie przekładamy na drugą stronę i smażymy kolejne 8 – 10 minut. Czas smażenia uzależniony jest od wielkości porcji mięsa. Pierś zdejmujemy z patelni na deskę i pozostawiamy by odpoczęła 7 – 8 minut w temperaturze pokojowej. Dzięki temu mięso pozostanie soczyste. Następnie ostrym nożem kroimy je na porcje i układamy na sałatce.

 Smacznego!

Przepisy inspirowane naturą

#durszlakXvegetanatur #vegetanatur #inspirowanenatura

Kiszone rzodkiewki z azjatycką nutą

Najzdrowsze i najsmaczniejsze kiszonki to te domowe. Mamy wówczas pewność co jest w środku, a podczas kiszenia możemy obserwować, wąchać i próbować warzywa na każdym etapie fermentacji.
Przepis na kiszone rzodkiewki w wersji azjatyckiej pochodzi z książki “Przepisy na szczęście” Mai Sobczak. Oczywiście z drobnymi modyfikacjami, gdyż nie zawsze wszystkie produkty mamy pod ręką. Warto eksperymentować, dodać coś od siebie, jakiś składnik zastąpić podobnym, dzięki temu poznamy ciekawe połączenia smakowe.

Składniki
1 – 2 pęczki rzodkiewek
1 l wody
1/2 łyżki soli
1/2 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka miodu
1 łyżka octu ryżowego
1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
5 ziaren pieprzu
1 liść limonki kafir
2 – 3 plastry korzenia imbiru

Wykonanie
Wodę zagotowujemy, rozpuszczamy w niej sól. Kiedy przestygnie do temperatury około 30°C dodajemy miód, sos sojowy, ocet ryżowe i kurkumę, mieszamy , aż się miód rozpuści.
Rzodkiewki myjemy, obcinamy liście i układamy w słoiku lub w glinianym naczyniu. Dodajemy ziarna pieprzu, listki limonki kafir i plastry imbiru. Zalewamy przygotowanym roztworem do przykrycia rzodkiewek i obciążmy np. wyparzonym kamieniem. Słój zakręcamy.
Pamiętajmy, aby codziennie otworzyć słój i wypuścić nagromadzone gazy.
Czas fermentacji trwa tydzień lub dwa. Można fermentować dłużej, nawet do 3 tygodni. Wszystko jednak zależy od temperatury otoczenia, a przede wszystkim od naszych preferencji smakowych. Co kilka dni warto próbować rzodkiewki, jeżeli stwierdzimy, że smak jest idealny dla nas słoik przekładamy do lodówki.
Smacznego i na zdrowie!

Kiszone rzodkiewki z miodem

Fermentacja to smak, wartości odżywcze, to żywe kultury bakterii, to samo zdrowie!

Żywność fermentowana  jest źródłem naturalnych antybiotyków, które możemy spożywać codziennie, bez recepty. Składniki  mineralne zawarte w kiszonych produktach  mogą być przez lepiej przyswajalne przez nasz organizm niż te same nie poddane fermentacji. Bardzo dużą zaletą produktów fermentowanych jest również to, że długo zachowują przydatność do spożycia.

Aby zgłębić wiedzę w sztuce fermentacji  warto zaopatrzyć się w książkę “Dzika fermentacja” Sandora-Ellixa Katza. Sztuka fermentacji to rzemiosło, warto więc skorzystać z doświadczenia i wiedzy człowieka z pasją i miłością do fermentacji.

Składniki  – słoik o pojemności ok 1,5 l

2 – 3 pęczki rzodkiewek

1 l wody

1 łyżka sól kamienna

1 łyżeczka miodu*

3 ziarna pieprzu

2 listki laurowe

opcjonalnie – 1 łyżka soku spod kiszonych ogórków, przyspieszy to proces fermentacji.

Wykonanie

Wodę zagotowujemy, rozpuszczamy w niej sól. Kiedy przestygnie do temperatury około 30°C dodajemy łyżkę miodu i mieszamy , aż się miód rozpuści.

Rzodkiewki myjemy, obcinamy liście i układamy w słoiku lub w glinianym naczyniu. Dodajemy ziarna pieprzu i listki laurowe. Zalewamy przygotowanym roztworem do przykrycia rzodkiewek, dodajemy łyżkę soku spod kiszonych ogórków i obciążmy np. wyparzonym kamieniem. Słój zakręcamy.

Pamiętajmy, aby codziennie otworzyć  słój i wypuścić nagromadzone gazy.

Czas fermentacji to około 5 – 7 dni. Można fermentować dłużej, nawet do 3 tygodni. Wszystko jednak zależy od temperatury otoczenia, a przede wszystkim od naszych preferencji smakowych. Co kilka dni warto próbować rzodkiewki, jeżeli stwierdzimy, że smak jest idealny dla nas słoik przekładamy do lodówki.

Smacznego i na zdrowie!

*Pomysł na dodanie miodu do kiszenia rzodkiewki zaczerpnięty z książki Dominiki Wójciak “Prosto, pysznie, do pudełka”