Czekoladowe ciastka serduszka z czerwonym pieprzem

Czekoladowe ciastka serduszka z czerwonym pieprzem

Pieprz czerwony (różowy) ziarnisty – suszone owoce jagodowe rośliny Schinus molle – „peruwiańskiego drzewa pieprzowego”.

Lekko pikantny i słodkawy, łagodniejszy od pieprzu czarnego i bardziej aromatyczny.

Ciasteczka z  czerwonym pieprzem w czekoladowej polewie, w dodatku w kształcie serduszek mogą się nieźle wkomponować w walentynkową atmosferę 🙂

Składniki

200g masła

150g mąki tortowej

150g mąki krupczatki

100g cukru

2 łyżeczki cukru waniliowego

30g kakao

szczypta soli

opakowanie czerwonego pieprzu ziarnistego – 20g

1 jajko

 

Polewa czekoladowa

100g czekolady gorzkiej

25g  masła

1 łyżka mleka

Dekoracja

czerwony pieprz ziarnisty

 

 

Wykonanie

15 sztuk  ziaren czerwonego pieprzu rozgniatamy w moździerzu.

Na stolnicy mieszamy mąkę tortową z krupczatką. Dodajemy kakao, proszek do pieczenia, , cukier, cukier waniliowy, sól i rozdrobniony pieprz czerwony.

Do suchych składników dodajemy masło w kawałkach i łączymy ze sobą siekając nożem. Dla ułatwienia masło można zmiksować z suchymi składnikami w blenderze na tzw „mokry piasek”.

Dodajemy jajko i  wyrabiamy ciasto. Gotowe zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum godzinę.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość około 3mm. Za pomocą foremek wycinamy ciasteczka.

Pieczemy około 10 minut w temperaturze 180°C pilnując, gdyż ciastka bardzo szybko mogą się przypiec.

Polewa

Czekoladę łamiemy na kostki, rozpuszczam  w kąpieli wodnej (w miseczce nad wrzącą wodą)  ciągle mieszając, powoli dodajemy masło i mleko.

Ciasteczka zanurzamy do połowy w polewie i dekorujemy ziarnkiem czerwonego pieprzu.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Jogurtowo malinowe serca walentynkowe

Jogurtowo malinowe serca walentynkowe

Jogurtowy deser możemy przygotować z różnych owoców. Użyłyśmy soku z malin, które latem zasypałyśmy cukrem w słoikach, a następnie poddałyśmy pasteryzacji.  Można również wykonać ten deser z ulubioną  galaretką owocową. Wówczas wystarczy jogurt, galaretka i gorąca woda do rozpuszczenia galaretki (800g jogurtu, 2 galaretki, 200ml gorącej wody).  Jednak wersja z sokiem smakuje bardziej owocowo i naturalnie.

Forma podania deseru jest dowolna, najczęściej podajemy go w pucharkach, szklankach, czy słoiczkach. Tym razem, w związku, że zbliżają się walentynki , pomyślałyśmy, że foremka silikonowa na muffiny w kształcie serca będzie w sam raz 🙂

Składniki

800g jogurtu naturalnego

25g żelatyny

150ml soku z malin

150ml wody

20g cukru (ilość cukru zależy od słodkości użytego soku)

150g mrożonych malin

Konfitura malinowa do podania

 

Wykonanie

Sok z wodą podgrzewamy, doprowadzając do wrzenia. Zdejmujemy z ognia, wsypujemy żelatynę, intensywnie mieszamy, aż żelatyna idealnie się rozpuści.

Łączymy z jogurtem naturalnym, szybko mieszając . Najlepiej w tym momencie sprawdza się blender lub mikser.

W foremkach układamy po parę sztuk mrożonych malin. Gotową miksturę rozlewamy szybko  do foremek, odkładamy do lodówki do stężenia.

Wyjmujemy z foremek, podajemy zimne z dodatkiem konfitury malinowej.

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Czekoladowe naleśniki z serkiem waniliowym i bananami z rumem

Czekoladowe naleśniki z serkiem waniliowym i bananami z rumem

Czekoladowe naleśniki , to deser zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Wszystko zależy od dodatków z jakimi je podamy. My dzisiaj proponujemy przepis z dodatkiem bananów z rumem,  ale pyszne też są np. z masłem orzechowym, konfiturą z czarnej porzeczki itp.

Czym spiżarnia bogata 🙂

Naleśniki

30g masła

80g czekolady gorzkiej

300ml mleka

100ml wody gazowanej

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

1 łyżka kakao

2 jajka

1 łyżka cukru pudru

150g mąki tortowej

szczypta soli

Nadzienie

opakowanie serka  waniliowego

karmelizowane banany

Karmelizowane banany

2 dojrzałe banany

1 łyżka masła

1 łyżka cukru brązowego

szczypta cynamonu

sok z ½ pomarańczy

1 łyżka rumu

 

Naleśniki

Masło i czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i studzimy, do mleka dodajemy jajka, sól, kakao, ekstrakt waniliowy, cukier puder, mąkę i wszystko razem miksujemy . Następnie dodajemy masło z czekoladą, na końcu wodę gazowaną. Odstawiamy na około 1 godzinę.

Do smażenia pierwszego naleśnika możemy rozprowadzić na patelni odrobinę oleju. Naleśniki smażymy z obu, uważając żeby się za bardzo nie przypiekły.

Karmelizowane banany

Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy cukier brązowy i sok z pomarańczy, chwilę podgrzewamy do lekkiego zagęszczenia. Następnie dodajemy pokrojone w plasterki banany i rum, chwilę podgrzewamy aż alkohol wyparuje, uważając żeby banany się nie rozpadły.

Naleśniki smarujemy serkiem waniliowym, dodajemy banany, składamy w trójkąty i polewamy sosem, który powstał po karmelizacji bananów.

Domowe sushi

Domowe sushi

Sushi, tradycyjny japoński specjał, który podbił cały świat. Entuzjastów sushi z dnia na dzień przybywa, tym bardziej, że składniki do przygotowania tego dania są w tej chwili ogólnodostępne.

Jak już zaczniecie zabawę  z sushi, przekonacie się, że przygotowanie daje nieograniczone możliwości.

Zaproście znajomych, wyznaczcie zadania, będzie świetna imprezka!

 

Co jest nam niezbędne:

Nori – wodorosty, suszone w formie płatów

Ryż do sushi – musi być to ryż z oznaczeniem na opakowaniu „DO SUSHI”

Mata – wykonana w włókien bambusowych

Sos sojowy

Wasabi

Ocet ryżowy

Marynowany imbir

Ostry nóż

Pozostałe składniki, dodatki zależą już od dostępności i preferencji smakowych. Do naszego sushi tym razem wykorzystaliśmy:

łososia, dorsza, makrelę, tuńczyka, ogórek, szczypiorek, mango, czarny sezam oraz kremowy serek (Philadelphia).

 

Przygotowanie ryżu

1kg ryżu

1l wody

Przede wszystkim ryż należy starannie wypłukać pod bieżąca wodą, pocierając ziarna palcami. Następnie zalewamy wodą, przykrywamy i odstawiamy na około godzinę. Następnie  doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień gotujemy około 10 minut, pilnując aby nie wyparowała cała woda. Zdejmujemy z palnika, przykrywamy i odstawiamy na 20 minut.  No chyba, że mamy garnek do gotowania ryżu, to… zajrzyjcie do instrukcji 🙂

W tym czasie przygotowujemy ocet do ryżu podgrzewając w rondelku do rozpuszczenia składników:

125ml octu ryżowego

4 łyżki cukru

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki sosu sojowego

Gotowy ryż, jeszcze gorący przekładamy do dużej miski, skrapiamy  przygotowanym „octem do ryżu” i delikatnie mieszamy.  Kiedy ryż przestygnie możemy zacząć rolowanie 🙂

 

Sushi Maki

Na bambusowej macie kładziemy nori, równomiernie rozkładamy na nim ryż, pozostawiając po około 1,5 cm wolnego miejsca z każdej strony.  Na środku układamy wybrane składniki i rolujemy przyciskając bambusową matę, tak aby wszystkie składniki się ze sobą „skleiły”. Kroimy na 2-3 cm kawałki, podajemy z wasabi i sosem sojowym, przegryzając marynowanym imbirem.

Szczegółowej instrukcji przygotowywania wszystkich rodzajów sushi nie mamy odwagi opisywać 🙂 W tym momencie, dobrze jest zaopatrzyć się w odpowiednią lekturę, a najlepiej przejrzeć parę filmików w sieci. Prawdziwy Mistrz Sushi uczy się przez 5-10 lat, zanim go dopuszczą do kuchni, więc my nie będziemy się tutaj popisywać 😉

Chcemy tylko pokazać, jak można spędzić w gronie znajomych niebanalny wieczór. A zaangażowanie wszystkich do zabawy może zaowocować  małymi i smacznymi arcydziełami…

Ważny jest również  odpowiedni podział pracy – włącznie ze sprzątaniem, bo bałagan po produkcji sushi , to też niezłe arcydzieło 😉

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Śledzie w zalewie octowej z gorczycą

Śledzie w zalewie octowej z gorczycą

Przepisów na śledzie jest chyba milion. Każdy ma swoje gusta smakowe i swoje sprawdzone pomysły, czyli swoje „tajemnice smaku” na śledzika :-). My tym razem proponujemy  przepis, który łączy prostotę wykonania z ciekawym i wyrazistym smakiem. Przygotowanym śledziem, według tego przepisu możemy się delektować,  tak po prostu ” ze słoika” ;-).  Może on  również być bazą, po dodaniu ulubionych składników do dalszych, indywidualnych wariacji smakowych.

Składniki

2 szklanki wody

½ szklanka octu

4 szalotki

4 łyżki gorczycy białej

6 ziaren pieprzu czarnego

6-8 filetów śledziowych a’la Matjas

Wykonanie

Śledzie moczymy około godziny, następnie wymieniamy wodę i moczymy kolejną godzinę.

W małym garnku zagotowujemy wodę. Szalotkę kroimy na pół i w piórka, wrzucamy do wrzątku na około 2 minuty, następnie dodajemy, pieprz, gorczycę i ocet.  Roztwór korzystnie jest natychmiast przykryć i pozostawić do wystygnięcia, w innym przypadku po domu rozejdzie się mało przyjemny octowy zapach :-).

Śledzie kroimy w około 2 centymetrowe kawałki.  Układamy w słoiku warstwowo na przemian z szalotką, gorczycą i zalewamy resztą zalewy. Przechowujemy w lodówce.  Najlepsze są po około 3 dniach marynowania.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Sałatka z granatem i rozetkami sera Tete de Moin

Sałatka z granatem i rozetkami sera Tete de Moin

Ser Tete de Moin* – Głowa Mnicha – to szwajcarski ser, który w  XII wieku zaczęli wytwarzać z mleka krowiego mnisi z opactwa w Bellelay.  Charakteryzuje się intensywnym  i ostrym aromatem. Każde „kłapnięcie” drzwiami lodówki, w której leży Tete de Moin gwarantuje aromatoterapię serową w całej  kuchni  🙂

Co jest ciekawe, jeśli już przebrniemy przez barierę zapachu i zdecydujemy się posmakować,  będziemy pozytywnie zaskoczeni. Smak sera jest niepowtarzalny, orzechowo-owocowy i nie ma nic wspólnego z jego aromatem.

Niepowtarzalność tego sera, to również sposób jego krojenia. Służy  do tego specjalne urządzenie „La Girolle”  – deseczka z bolcem do nabicia sera i  z obrotowym skrobakiem .  Dzięki niemu otrzymujemy ser w formie bardzo cieniutko oskrobanych efektownych rozetek.

Składniki

Na 1 porcję:

2-3 rozetki  sera Tete de Moin

5 liści sałaty rzymskiej mini

2 łyżki pestek granatu

1 łyżka prażonych płatków migdałów

Sos

1 łyżka  oliwy z oliwek

1 łyżka soku z limonki

1 łyżka syropu klonowego

1 łyżeczka musztardy Dijon

sól, pieprz

 

Wykonanie

Na suchej patelni prażymy płatki migdałów, studzimy.

Składniki sosu łączymy ze sobą.

Sałatę, myjemy, suszymy, rwiemy i układamy w pękatej szklance, posypujemy pestkami granatu, polewamy sosem.

Na koniec układamy rozetki sera i obsypujemy płatkami migdałów.

 

* W związku z tym, że ser Tete de Moin jest trudny do zdobycia, można go  zastąpić  np. serem mierzwionym. Wtedy jednak będzie to już inna sałatka, bo ten ser jest niepowtarzalny, zarówno wizualnie, jak i smakowo.

My ser kupujemy w Niemczech, w większych marketach.

W specjalistycznych serowych sklepach internetowych też jest w ofercie.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Kawa i śmietanowy ludzik

Kawa i śmietanowy ludzik

Pomysł na tą kawę jest propozycją dla amatorów kawy z  bitą śmietaną.

Możemy wykąpać w kawie ludzika 😉 …i nie tylko… Nasza wyobraźnia nie zna granic – Wasza pewnie też 🙂

Wystarczy tylko wcześniej przygotować ubitą śmietanę, zamrozić, następnie wykorzystać ulubione foremki.

 

Popijając z przyjemnością aromatyczną kawę, tym razem możemy uśmiechnąć się do niej 🙂

 

 

Składniki

125 ml śmietanki kremówki 36%

2 łyżeczki cukru pudru

kawa

Wykonanie

Śmietanę ubijamy , dodajemy cukier puder.

Masę przelewamy do płaskiego naczynia, następnie wkładamy do zamrażarki ( można naczynie wyłożyć wcześniej folią spożywczą, ułatwi to wyjęcie wycinanych elementów).

Foremką wykrawamy dowolne kształty.

Parzymy czarna kawę, wlewamy  do ulubionej filiżanki a na wierzch delikatnie wykładamy śmietankowego ludzika.

 

 

Zapisz

Pasztet z pistacjami i Calvadosem

Pasztet z pistacjami i Calvadosem

Smażony pasztet z wątróbek drobiowych, flambirowany z Calvadosem. Dodatek pistacji wzbogaci zarówno smak wątróbek, jak i konsystencję, ponieważ dodajemy je na sam koniec, posiekane.

To danie nabierze dodatkowo wykwintności, kiedy podamy je w małych kokilkach, dekorując klarowanym masłem i przyprawami.

Składniki

500g  drobiowych wątróbek

70 ml Calvadosu*

1 cebula

2 ząbki czosnku

listek laurowy

1 mały strączek suszonej papryczki chili peperonczini

1 łyżka oliwy

1 łyżka masła klarowanego + 2 łyżki do dekoracji

1 łyżeczka suszonego tymianku

50g obranych orzechów pistacjowych

sól, pieprz

szczypta gałki muszkatołowej

100g masła

 

Wykonanie

Na patelni podgrzewamy 1 łyżkę masła klarownego i oliwy, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę, smażymy na małym ogniu kilka minut pilnując, żeby się tylko zeszkliła.

Dodajemy rozgnieciony czosnek,  strączek peperonczini, listek laurowy. Smażymy jeszcze minutę, zwiększamy ogień i  dodajemy wątróbkę obsmażając ją na złoty kolor.

 

Pod koniec smażenia dolewamy calvados i podpalamy … czyli flambirujemy 🙂 Delikatnie potrząsamy patelnią, aż alkohol się wypali.

I tu uwaga: OSTAROŻNIE!!! Najlepiej podpalać długą drewnianą zapałką!

Wyjmujemy listek laurowy i … PEPERONICZINI! Chyba, że nie straszny nam „ogień” 🙂

 

Doprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem i gałką muszkatołową.

Całość przekładamy do blendera, miksujemy na gładka masę, próbujemy i ewentualnie doprawiamy według własnych preferencji.

Na koniec dodajemy masło pokrojone w kawałki (100g) i miksujemy do otrzymania aksamitnej konsystencji.

Pistacje drobno siekamy i dodajemy do jeszcze ciepłego pasztetu, delikatnie mieszamy.

Masę wkładamy do foremek, słoiczków, miseczek.

Pozostałe 2 łyżki klarowanego masła podgrzewamy i wylewamy bardzo cieniutką warstwę na wierzch pasztetu.

Po ostygnięciu przekładamy do lodówki, najlepiej na noc.

 

*Calvados –  wytrawny francuski winiak otrzymywany z cydru.

Zapisz

Zapisz

Kawa z piankami Marshmallow różowa i biała :-)

Kawa z piankami Marshmallow różowa i biała 🙂

Tym razem coś dla łasuchów i dla fanów pianek Marshmallows.

Przepis na tą kawę jest banalnie prosty, a efekt mega niebanalny 🙂

Jest to raczej pomysł, jak wykorzystać te słodkie, miękkie pianki.

Takie małe szaleństwo dla poprawienia sobie nastroju i dla zabawy 🙂

 

Zaparzamy ulubioną kawę, wrzucamy na wierzch pianki i … voilà !

 

Pomysł na kawę z piankami RÓŻOWYMI…

 

 

i pankami … BIAŁYMI  😉

Smacznego!

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Kulinarnie w Zakopanem

Kulinarnie w Zakopanem

Zakopane,  stolica polskich Tatr, którą się kocha albo…  no właśnie…

Można się zrazić do pobytu w tym mieście, kiedy przytłaczają nas tłumy na Krupówkach, na stoku,  na szlakach, szczególnie na szlaku do Morskiego Oka czy na Giewont.

Zimą dobrze jest wybrać się do  Zakopanego przed sezonem feryjnym, ceny kwater są jeszcze przystępne i ludziska nie depczą nam po piętach.

Tym razem nasza wizyta w Zakopanem miała na celu: relaks, spacery i poszukiwanie tradycyjnych smaków Podhala.

Szlak kulinarny w Zakopanem to też rosyjska ruletka.  Od kilku lat staramy się nie zaglądać do karczm i restauracji na Krupówkach. Ta niechęć jest podyktowana przygodami gastrycznymi, naszymi i nie tylko, ale może o tym nie tutaj 😉

Ale próbować warto! Wystarczy tylko lekko odbić w bok od słynnego deptaka i można trafić na niezłą ucztę z podhalańskim przytupem.

 

Bąkowa Zohylina Wyźnio to nasz pierwszy przystanek po całodziennej podróży. Otoczenie knajpy bajkowe, szczególnie, że śniegu dosypało 🙂

Drew­nia­ny bu­dy­nek z cen­tral­nie umiej­sco­wio­nym pa­le­ni­skiem, z kapelą góralską, wieczór, że hej 😉

Oprócz herbatek muzykanckich, oscypków i rydzów z patelni na uwagę zasługuje „Koza na dziko”. Danie to jest jednym ze specjałów biorących udział w projekcie „Smaki Podhala”.

O wszystkich miejscach i potrawach nie będziemy się rozpisywały, bo nie jesteśmy krytykami kulinarnymi. Ale na szczególną uwagę zasługuje nasze tegoroczne odkrycie Restauracja Zakopiańska. Tradycyjny wystrój w zabytkowej willi, miła obsługa, bardzo smaczna kuchnia. Byliśmy w cztery osoby i postanowiliśmy zamówić różne potrawy. Było co degustować! Brawa dla szefa kuchni!

Gicz jagnięca z puree ziemniaczanym z czosnkiem, kapusta czerwona kiszona z czerwona cebulą, sos na bazie porto

Tatar jagnięcy z sałatką z marynowanych rydzów i pomidorków, pieczony szpik kostny, oliwa z kolendry

Pierogi z policzków wołowych, z sosem serowym, cebulą i włoskimi orzechami

Ciastko czekoladowe z orzechami, sos wiśniowy, lody żurawinowe, ziemia z białej czekolady, mascarpone cytrynowe

 

Bardzo smacznie nakarmiono nas również w Karczmie Regionalnej Przy Młynie. To miejsce staramy się  odwiedzać za każdym razem podczas pobytu w Zakopanem.

Kwaśnica, tradycyjna  góralska na wędzonym żeberku przypadła do gustu  naszym podniebieniom w Karczmie Obrochtówka.

Poza szlakiem kulinarnym były też szlak zakupowy 😉

Wizyta na straganach pod Gubałówką to nasz punkt obowiązkowy! Kapcie, rękawiczki, szaliczki, czapeczki, drewniane różności, dywaniki i inne cudeńka…

No i serki góralskie! Bez serków to nawet nie mamy po co do domu wracać 😉 Oczywiście ze słoiczkiem żurawiny błotnej.

Wędzone serki zainspirowały nas do eksperymentów kulinarnych i powstało, tu na miejscu kilka smacznych dań :

  1. Sałatka z  buraczkiem,  roszponką, olejem lnianym  i serowym warkoczem,
  2. Scypek z karmelizowanym ananasem
  3. Rukola z góralskim scypkiem i gruszką
  4. Sałatka Frisee z góralskim serkiem scypkiem

Pod wpływem zimowej i góralskiej atmosfery, namówiliśmy się na kulig w Dolinie Kościeliskiej. Było zimno, wesoło a  cała zabawę zakonczyliśmy biesiadą w szałasie  przy ognisku z kiełbaską i herbatką z prądem na rozgrzewkę. Do tego przygrywała nam góralska kapela… HEJ!

Jak zawsze jest niedosyt, pewnie znowu tu wrócimy 🙂

 

 

 

 

 

Zapisz