Galareta Wielkanocna Baba z kurczaka i indyka

Galareta Wielkanocna Baba z kurczaka i indyka

Wielkanoc kojarzy się nam, między innymi ze słodkimi drożdżowymi babami…
Foremkę do baby mamy, więc zrobimy babę!
Z tym, że tym razem nie na słodko 😉

Galareta zastygła w takiej formie może stanowić smaczny i jednocześnie dekoracyjny element wielkanocnego stołu.

Przepis jest prosty i uniwersalny, sposób podania może zaskoczyć biesiadników nie tylko w Wielkanoc 🙂

Składniki

WYWAR

500g porcja rosołowa z indyka – 2 szyjki i 2 skrzydła

500g filetów z uda kurczaka

2 duże marchewki

1/2 selera, korzeń

2 pietruszki, korzeń

3 ząbki czosnku

1 cebula

1  por

3 listki laurowe

3 ziarna ziela angielskiego

10 ziaren pieprzu

2l wody

1 łyżka octu balsamicznego

sól

pieprz

50g żelatyny

DEKORACJA

3 jaja ugotowane na twardo

1 pęczek natki pietruszki

1 puszka groszku konserwowego drobnego

olej do smarowania foremek

 

Wykonanie

WYWAR

Oczyszczone i umyte mięso, umyte i obrane warzywa, przyprawy zalewamy wrzątkiem i gotujemy na małym ogniu około 2 godzin. Doprawiamy solą i pieprzem. Mięso wymyjemy i studzimy. Wywar przecedzamy, zagotowujemy , dodajemy żelatynę, doprawiamy octem balsamicznym.

Formy do galarety smarujemy olejem.

DEKORACJA

Mięso obieramy z kości, rozdrabniamy i rozkładamy do foremek lub misek.

Dekorujemy plastrami ugotowanego jajka, ugotowanej marchewki,  natką pietruszki i groszkiem. Przekładamy warstwowo, zwracając uwagę na to, że to co ułożymy na samym dnie, po wyłożeniu na talerz będzie naszą dekoracją.

Do foremek delikatnie wlewamy ostudzony wywar z żelatyną. Całość wkładamy do lodówki do stężenia.

Przed podaniem foremkę zanurzamy na 2 sekundy w ciepłej wodzie, aby łatwiej można było galaretę wyrzucić na talerz.

Domowy smalec na wędzonce z suszonymi grzybami i śliwkami

Domowy smalec na wędzonce z suszonymi grzybami i śliwkami *

Czy smalec jest zdrowy?

W tym temacie nawet nie próbujemy podejmować dyskusji 😉

Smalczyk ten ma pewną zaletę – jest smaczny.  A jeśli zrobimy go sami, ze świeżych i dobrych jakościowo produktów, to od czasu do czasu możemy pozwolić sobie na odrobinę „szaleństwa” 😉

… z kiszonym ogóreczkiem… mniam 😉

Składniki

500g słoniny

100g boczku wędzonego

150g kiełbasy „z beczki”

3 szalotki

3 śliwki kalifornijskie

3 suszone prawdziwki (wymoczone, zagotowane, odcedzone)

4 ząbki czosnku

4 zgniecione ziarna jałowca

sól, pieprz do smaku –  ilość uzależniona od słoności użytych wędzonek

Wykonanie

Słoninę drobno kroimy lub mielimy w maszynce do mięsa z sitkiem o grubych oczkach. Następnie wytapiamy na małym ogniu w garnku z grubym dnem.
Gdy już uzyskamy wytopione skwarki dodajemy pokrojone w bardzo drobną kostkę kiełbasę i boczek i wysmażamy do zrumienienia.
Na koniec dorzucamy pokrojone również w kostkę szalotki, prawdziwki i śliwki, zmiażdżony i posiekany czosnek, jałowiec. Doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy i jeszcze 1-2 minuty dosmażamy.

Ciepły przekładamy do słoików lub glinianych pojemników.

 

 

* przepis po drobnych modyfikacjach zaczerpnięty z Magazynu Kuchnia 01/2017

 

Zupa krem seler i jabłko

Zupa krem seler i jabłko

Pogoda nas nie rozpieszcza, chwilami jest zimowo i prószy śnieg, niespodziewanie  robi się ciepło i słonecznie, to znów, za chwilę pada deszcz… Jest marzec  – w marcu, jak w garncu – mówi się, że pogoda ” gotuje się…” 🙂

W te marcowe,  jeszcze zimne dni  proponujemy na  rozgrzewkę zupę krem z selera.

Charakterystyczny smak selera możemy przełamać dodając jabłka i kilka aromatycznych dodatków.  Takie połączenie sprawia, że zupa selerowa jest na prawdę  pyszna  – oczywiście to nasza, subiektywna ocena 😉

Składniki

2 łyżki oliwy

1 cebula

2 selery korzeniowe – około 700g

3 średnie ziemniaki

1 jabłko

1400ml wody

1 łyżeczka tymianku

1 ząbek czosnku

2 łyżki śmietany 18%

szczypta gałki muszkatołowej

sól, pieprz

Wykonanie

Na oliwie podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę, dodajemy obrane i pokrojone na kawałki: seler, ziemniaki i jabłko. Następnie zalewamy gorąca woda, doprawiamy tymiankiem, solą i pieprzem. Gotujemy warzywa do miękkości, po czym całość miksujemy na  gładki krem. Doprawiamy startym lub zmiażdżonym  czosnkiem i gałka muszkatołową.

Jeśli stwierdzimy, że  krem jest  za gęsty możemy dodać odrobinę gorącej wody.

Podajemy z łyżką śmietany, z czarnuszką, chipsami jabłkowymi,  z ptysiem lub grzankami.

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Barszcz ukraiński na zakwasie z buraków

Barszcz ukraiński na zakwasie z buraków

Koniec lutego, porządki w lodówce a tam –  „a kuku” –  litr zakwasu z wigilii 🙂 Odkręcamy słoik, wąchamy, smakujemy, PYSZNOŚCI!!!

Co przygotować z zakwasu z buraków?

Zmiana planów, miał być krupnik… szybki przegląd spiżarni, wszystkie składniki się zgadzają, w takim razie startujemy z czerwonym barszczem… ukraińskim. Na Ukrainie zwanym  „barszczem czernihowskim” (борщ чернігівський)*  i podawany jest z pampuszkami 🙂

Pampuszków nie mamy 🙁

Składniki na garnek 5 – 6l

WYWAR

gicz cielęca z kością – 2 sztuki  – około 800g

1,5-2l wody

500g buraki

300g ziemniaki

1 marchewka

1 pietruszka korzeń

3 listki laurowe

3 ziarna ziele angielskie

10 ziaren pieprz czarny

3 suszone grzyby

KAPUSTA

250g szatkowanej białej kapusty

1 łyżka masła

100ml czerwone wino wytrawne

BARSZCZ

1 puszka czerwonej fasoli

2 łyżki koncentrat pomidorowy

1l zakwasu z buraków

2 ząbki czosnku

1 – 2 łyżki ocet balsamiczny

100ml śmietany 18%

sól, pieprz

2 – 4 łyżki świeżych ziół siekanych – koperek i pietruszka

jaja ugotowane na twardo – 1 sztuka na talerz

Wykonanie

Wszystkie warzywa umyć i obrać, ziemniaki pokroić w kostkę, marchewkę, pietruszkę, buraki na paseczki.

Do dużego garnka wrzucamy gicze cielęce, ziele angielskie, listki, pieprz w ziarnkach, suszone grzyby, zalewamy zimną wodą i gotujemy pod przykryciem  na małym ogniu około 1 godziny.

W tym czasie na patelni roztapiamy masło, dodajemy poszatkowaną kapustę, smażymy cały czas mieszając, aż do lekkiego przyrumienienia. Następnie dodajemy wino, dusimy do zredukowania płynów.

Po godzinie, nie przerywając gotowania do wywaru dodajemy pokrojone warzywa i podduszoną kapustę.

Gdy wywar już gotowy a warzywa miękkie,  dodajemy zmiażdżony czosnek, zakwas buraczany, koncentrat pomidorowy, czerwoną fasolkę, doprawiamy solą, pieprzem, octem balsamicznym.

Na koniec dodajemy świeże zioła, możemy zabielić śmietaną w garnku lub na talerzu.  Podajemy z ugotowanym jajem na twardo.

*źródło

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zupa rybna w kociołku

Zupa rybna w kociołku

Zupę rybną według tego przepisu możemy przygotować nad ogniskiem w kociołku, jak i również w domu, w garnku. Wybór gatunków ryb i owoców morza też jest dowolna. Wszystko zależy od dostępności w naszych pobliskich sklepach 🙂 Ważne jednak jest, aby były to ryby morskie, gdyż to one nadają zupie intensywnego rybnego smaku i aromatu.

Kolendrę możemy zastąpić pietruszką… ale wtedy to już inna zupa 😉

 

Składniki

1kg pokrojonej w kawałki filetowanej ryby (łosoś, dorsz, halibut)

200g krewetek

200g kalmarów (krążków)

2 papryki – czerwona i zielona pokrojone w paski

4 średnie cebule, posiekane w piórka

6 sztuk ząbków czosnku, zmiażdżonych i posiekanych

50ml oliwy

500g ziemniaków, obranych, pokrojonych w kostkę

400ml białego wytrawnego wina

1l wody lub  bulionu rybnego*

1 puszka pokrojonych  pomidorów bez skórki

2 łyżki koncentratu pomidorowego

1 łyżeczka Sambal Oelek (pasta z chili)

3 łyżki posiekanej natki pietruszki

2-3 listki laurowe

10 ziaren pieprzu

3 ziarna ziela angielskiego

szczypta szafranu

sól, pieprz

posiekana kolendra

 

Zupa rybna w kociołku

Rozpalamy ognisko 🙂

Do kociołka wlewamy oliwę, na niej smażymy cebulę, około 5 minut. Dorzucamy paprykę, czosnek, ziemniaki, smażymy 10 minut, cały czas mieszając.  Dodajemy pietruszkę, listki laurowe, ziele angielskie, ziarnka pieprzu i szafran, dolewamy wino i wodę (bulion), mieszamy, przykrywamy i gotujemy około 20 minut.

Kontrolujemy ogień w palenisku – powinien być  „średni” 😉

Następnie dodajemy kalmary na kolejne 10 minut, potem pomidory, koncentrat pomidorowy i sambal oelek. Sprawdzamy czy ziemniaki są miękkie. Doprawiamy solą i pieprzem.

Na koniec wkładamy delikatnie rybę i krewetki. Nie mieszamy, aby ryba się nie rozpadła, gotujemy około 10 minut.

Zupę podajemy w miseczkach lub w słoiczkach, obficie posypaną kolendrą.

* Bulion rybny  – Jeśli uda nam się kupić całe ryby i krewetki w pancerzykach – ryby sprawiamy, filetujemy, krewetki obieramy z pancerzyków i oczyszczamy. Głowy ryb, płetwy, kręgosłup, pancerzyki krewetek – wszystko to wrzucamy do gara, zalewamy wodą i na wolnym ogniu gotujemy około godziny. Możemy dodać warzywa i przyprawy. Następnie przecedzamy i mamy aromatyczny bulion rybny, który możemy użyć do przepisu zamiast wody.

Często w sklepach rybnych sprzedawane są rybie głowy, my je kupujemy i mrozimy. Kiedy gotujemy zupę rybną, risotto rybne,  wówczas, nawet  nie rozmrażając głów, zalewamy wodą, dodajemy przyprawy i warzywa, gotujemy na wolnym ogniu, odcedzamy  i mamy domowy aromatyczny bulion rybny.

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Pasztet z pistacjami i Calvadosem

Pasztet z pistacjami i Calvadosem

Smażony pasztet z wątróbek drobiowych, flambirowany z Calvadosem. Dodatek pistacji wzbogaci zarówno smak wątróbek, jak i konsystencję, ponieważ dodajemy je na sam koniec, posiekane.

To danie nabierze dodatkowo wykwintności, kiedy podamy je w małych kokilkach, dekorując klarowanym masłem i przyprawami.

Składniki

500g  drobiowych wątróbek

70 ml Calvadosu*

1 cebula

2 ząbki czosnku

listek laurowy

1 mały strączek suszonej papryczki chili peperonczini

1 łyżka oliwy

1 łyżka masła klarowanego + 2 łyżki do dekoracji

1 łyżeczka suszonego tymianku

50g obranych orzechów pistacjowych

sól, pieprz

szczypta gałki muszkatołowej

100g masła

 

Wykonanie

Na patelni podgrzewamy 1 łyżkę masła klarownego i oliwy, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę, smażymy na małym ogniu kilka minut pilnując, żeby się tylko zeszkliła.

Dodajemy rozgnieciony czosnek,  strączek peperonczini, listek laurowy. Smażymy jeszcze minutę, zwiększamy ogień i  dodajemy wątróbkę obsmażając ją na złoty kolor.

 

Pod koniec smażenia dolewamy calvados i podpalamy … czyli flambirujemy 🙂 Delikatnie potrząsamy patelnią, aż alkohol się wypali.

I tu uwaga: OSTAROŻNIE!!! Najlepiej podpalać długą drewnianą zapałką!

Wyjmujemy listek laurowy i … PEPERONICZINI! Chyba, że nie straszny nam „ogień” 🙂

 

Doprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem i gałką muszkatołową.

Całość przekładamy do blendera, miksujemy na gładka masę, próbujemy i ewentualnie doprawiamy według własnych preferencji.

Na koniec dodajemy masło pokrojone w kawałki (100g) i miksujemy do otrzymania aksamitnej konsystencji.

Pistacje drobno siekamy i dodajemy do jeszcze ciepłego pasztetu, delikatnie mieszamy.

Masę wkładamy do foremek, słoiczków, miseczek.

Pozostałe 2 łyżki klarowanego masła podgrzewamy i wylewamy bardzo cieniutką warstwę na wierzch pasztetu.

Po ostygnięciu przekładamy do lodówki, najlepiej na noc.

 

*Calvados –  wytrawny francuski winiak otrzymywany z cydru.

Zapisz

Zapisz

Wędzone wędliny domowe

Domowe Wędzenie wędlin

Karkówki, boczek, piersi z gęsi, filety z piersi indyka  i do dzieła!

Łącznie wyszło nam około 10kg.

Przygotowanie mięsa – peklowanie „na mokro”

O wędzeniu musimy pomyśleć ok 10 dni wcześniej, kiedy powinniśmy zapeklować mięso. Naczynie do peklowania dobieramy tak aby mięso było luźno ułożone i płyn miał dostęp do wszystkich kawałków. Po ułożeniu mięsa należy zalać je przygotowaną zaprawą,  tak aby mięso nie miało kontaktu z powietrzem. Dodatkowo całość najlepiej przykryć  talerzem lub deską  obciążoną  np. wypełnionym wodą litrowym słoikiem.  Przez cały okres peklowania codziennie obracamy mięso i  zmieniamy  jego pozycję w naczyniu (z góry na dół).

Zaprawę do peklowania  przygotowujemy z połączenia solanki  i zaprawy ziołowej.

SOLANKA

Do przygotowania solanki i ustalenia proporcji wody, soli i mięsa oraz okresu peklowania przydatny jest KALKULATOR ze strony wędzarniczej braci, www.wedlinydomowe.pl – prosty programik, który polecamy.

Aby nasze wędliny były aromatyczne i smaczne do solanki dodajemy przygotowaną wg poniższego składu zaprawę ziołową.

ZAPRAWA ZIOŁOWA

½ łyżeczki kminku

2-3 ziarna jałowca

½ łyżeczki kolendry

5 ziaren pieprzu

5 ziaren ziela angielskiego

2 listki laurowe

1 łyżka majeranku

½ łyżeczki cząber

½ łyżeczka rozmarynu suszonego

½ tymianku

3 ząbki czosnku ze skórką

3 ziarna jałowca

mały strączek chili peperoncini

250 ml wody

Parzymy zioła pod przykryciem na małym ogniu ok 15 min. Zaprawę schładzamy, odcedzamy przez gazę i dodajemy do przygotowanej solanki.

Tak przygotowanym roztworem zalewamy mięso.

Po okresie peklowania wkładamy mięso do siatki wędliniarskiej i możemy wędzić.

Do naszego wędzenia korzystamy z przenośnej wędzarni dostępnej w  sklepach internetowych i marketach sprzedaży hurtowej. Nasz model wyposażony jest w miskę, którą wypełniamy wodą co zapobiega wysychaniu wędzonego mięsa .

Duże kawałki mięsa wędzimy przez około 6 godzin, mniejsze  3 godziny.

Ognisko obok wędzarni rozpaliliśmy, żeby się rozgrzać i przy okazji przygotować coś na obiad, ale o tym innym razem 🙂

Smacznego!

 

Zapisz

Zakwas z buraków czerwonych

ZAKWAS Z BURAKÓW CZERWONYCH – ZAKWAS BURACZANY – NA BARSZCZ CZERWONY

Dobroć barszczu zależy głównie na świeżym kwasie burakowym – mądre słowa z książki „365 obiadów” Lucyny Ćwierczakiewiczowej, wydanej w 1905 roku.

My w duchu tradycji postanowiłyśmy swój kwas buraczany zrobić, według staropolskich receptur! Ale… korzystając z dobroci i dostępności współczesnych gadżetów w kuchni, coś tam sobie zamieszamy… ale o tym  poniżej…

 

Składniki

Słój o pojemności 5l

2,5 kg buraków

2,5 l wody

główka czosnku

2 listki laurowe

5 ziaren pieprzu

2, 5 łyżeczki soli

kawałek skórki z dobrego chleba żytniego na zakwasie

100ml soku z ogórków kiszonych (tak dla pewności, jeśli nie macie, nic się nie stanie, zakwas na dobrym chlebie też się uda)

obraz1

Wykonanie

Buraki myjemy, obieramy i kroimy w plastry. Zalewamy buraki wodą z solą. Następnie dodajemy przyprawy, główkę czosnku przekrojoną na pół, chleb i sok z ogórków. Naczynie przykrywamy gazą i dostawiamy w ciepłe miejsce i czekamy…. czekamy… Czas książkowy to 3-4 lub  5-6 dni. Jednak należy zaglądać i próbować! Kiedy już stwierdzimy, że jest PYSZNY, przecedzamy i zlewamy zakwas, do słoików lub butelek. Szczelnie zamykamy i odstawiamy w chłodne miejsce, gdzie możemy go przechowywać nawet do kilku miesięcy.

obraz2

A teraz mała tajemnica smaku….

Buraków i czosnku,  które zostały po zakwasie nie wyrzucamy!!!  Jeżeli posiadacie wolnoobrotową wyciskarkę do soków, lub chociaż sokowirówkę, wykorzystajcie urządzenie! Wyciśnięty sok możecie, albo od razu wypić, albo również zlać do szklanych pojemników i wykorzystać do barszczu.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Risotto z grzybami

Wizyta na Podkarpaciu to same przyjemności, a jedną z nich to grzybobranie! Ale to takie wyjątkowe, bo… jest hasło: robimy risotto z grzybami! OK!

Ale skąd grzyby? No, jak skąd?

A rozejrzyj się!

Okazało się, że w pół godziny można obejść posiadłość gospodarzy (nie wychodząc za ogrodzenie!) i mamy kolację!

 

obraz4

obraz3

Szefem kuchni był dziś Witek, który z naszymi grzybami stworzył…… sami zobaczcie…  to są właśnie te  TAJEMNICE SMAKU …

Przepis na risotto, którego Witek  nauczył się od szefa kuchni restauracji Chianti w Warszawie podczas imprezy niespodzianki zorganizowanej przez żonę Żanetę na Jego 40 urodziny :

Składniki

1 etap – „białe risotto”

1 duża cebula

3 łyżki oliwy

1 łyżka masła

2 ząbki czosnku

500 g ryżu na risotto

250 ml wytrawnego białego wina

1l bulionu warzywnego lub mięsnego

obraz2

 Drobno posiekaną cebulę i czosnek podsmażamy i dusimy na małym ogniu w dużym rondlu przez ok 10 min tak, aby warzywa nie przyrumieniły się.

Dodajemy następnie suchy ryż i ciągle mieszamy, aby nie przywarły do dna, podprażamy go na mocniejszym ogniu przez ok 5 min, po czym jak będzie gorący  energicznym ruchem wlewamy do niego wytrawne białe wino.

Mieszamy ciągle do momentu, aż cały płyn zostanie wchłonięty przez ryż .

Zmniejszamy ogień i wlewamy bulion do ryżu małymi porcjami ciągle mieszając. Koleją porcje wlewamy wtedy, kiedy poprzednia wchłonięta zostanie przez ryż. Zwracamy uwagę, aby nie gotować go na zbyt dużym ogniu , gdyż ziarna ryżu będą kleiste z wierzchu, a w środku twarde, ani zbyt wolno bo wtedy powstanie ryżowa papka.  Z doświadczenia wiem, że najlepiej jak ta część gotowania trwa ok 15 min – wtedy ziarno zaczyna mięknąć pozostając jednak al dente. Zwracamy uwagę, aby dozować bulion porcjami, tak by na zakończenie prawie cały bulion został wchłonięty przez ryż.

obraz5

 

2 etap   – dodatki „tematyczne” (tutaj grzyby)

20-30 średniej wielkości leśnych grzybów

120 g masła

Sól i pieprz

Świeży tymianek

2 ząbki czosnku

1-2 garście startego parmezanu

2 łyżeczki pasty truflowej

Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki masła i smażymy przez chwilę pokrojone w plastry grzyby. Dodajemy posiekany drobno czosnek,  świeży tymianek, sól i popieprz. Mieszamy i smażymy jeszcze przez 2 min.

Tak przygotowane grzyby dodajemy do przygotowanego  „białego risotto” na ok 5 min przez planowanym zakończeniem gotowania.

Kiedy risotto będzie już gotowe ( ale ciągle al dente) odstawiamy z ognia , dodajemy masło, starty parmezan oraz pastę truflową, która doda genialnego aromatu. Mieszamy i odstawiamy na minutę, aby risotto odpoczęło, a masło z resztą bulionu i parmezanu stworzy wspaniałą, aksamitną konsystencję.

obraz8 obraz10 obraz9

Risotto wymaga cierpliwości, ciągłe mieszanie, dodawanie w odpowiedniej kolejności składników, pilnowanie temperatury…. Oj, łatwo nie jest – dlatego tym razem wyręczył nas Witek! Za co bardzo dziękujemy.

PRZEPYSZNIE DZIĘKUJEMY , a kto podejmie się wyzwania i powieli przepis życzymy SMACZNEGO! Bo warto!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz