Miesiąc: Styczeń 2021

Chleb orkiszowy na drożdżach pieczony w żeliwnym garnku

Drożdżowy nocny chleb orkiszowy pieczony w żeliwnym garnku

Od jakiegoś czasu większość chlebów wypiekam w żeliwnym garnku. Chrupiąca i złota skórka bez użycia pary, to jedna z zalet pieczenia chleba w żeliwnym garze.  Taki chleb możemy również upiec na rozgrzanym kamieniu do pizzy lub w naczyniu żaroodpornym, mimo to polecam gar żeliwny, bo to inwestycja na długie lata.

chleb orkiszowy na drożdżach

W garze możemy upiec nie tylko chleb na zakwasie, ale również, dla wielu osób łatwiejszy chleb na drożdżach. Otrzymuję od Was wiadomości, że wypiekanie na zakwasie jest kłopotliwe, że wymaga doświadczenia, czasu i cierpliwości, a zakwas trzeba regularnie dokarmiać i pielęgnować. Proponuję więc drożdżowy, orkiszowy chleb nocny (fermentacja nocna w lodówce). Dzięki mące orkiszowej upieczemy pyszny chleb o orzechowym aromacie.

Mąka orkiszowa pełnoziarnista (typ 2000) To ta! to zdrowsza alternatywa mąki pszennej. Dobrze łączy się z innymi rodzajami mąk, w tym przepisie w duecie z mąką pszenną chlebową typ 750. Mąka orkiszowa jest bogata w cynk, miedź oraz selen. Zawiera większą ilość łatwo przyswajalnego białka niż mąka pszenna. Ceniona jest za zawartość kwasu linolenowego (omega-3).

orkiszowy chleb na drożdżach

Dla przykładu podaje (orientacyjny) grafik według którego przygotowuję ten chleb:

Dzień 1

18:00 – mieszam mąki i wodę, autoliza

19:00 – dodaję drożdże i sól, wyrabiam ciasto

19:30 – składam

20:00 – składam

20:30 – składam

21:00  – ostatni raz składam i wstawiam ciasto do lodówki na noc, do garowania

Dzień 2

07:00  – wyjmuje miskę z ciastem z lodówki

08:00 – wykładam ciasto na blat, formuje bochenek i przekładam do koszyka

09:00 – piekę

Czas wyrastania ciasta to parametry orientacyjne. Wszystko zależy od siły drożdży i temperatury w kuchni. Należy to kontrolować, ponieważ czas wyrastania może być u każdego różny.

chleb orkiszowy na drożdżach

Składniki

200 g mąki pełnoziarnistej orkiszowej  To ta!

300 g mąki pszennej chlebowej typ 750

350 g wody

10 g świeżych drożdży

8 g soli

Wykonanie

Dzień pierwszy – wieczór

Drożdże rozpuszczamy w 50 g wody.

350g wody i obie mąki mieszamy w misce, tylko do połączenia składników, przykrywamy i odstawiamy do autolizy. Po tym czasie dodajemy rozcieńczone drożdże i sól. Wyrabiamy ciasto przez około 5 minut, przykrywamy i odstawiamy do wstępnej fermentacji na 2 godziny.  Podczas fermentacji składamy ciasto 4 razy co 30 minut.

Jak składać ciasto? Ciasto składamy nie wyjmując go z miski. Zwilżonymi dłońmi naciągamy każdy bok ciasta do góry i składamy do środka, jak kopertę.

Po ostatnim składaniu przykrywamy miskę folią (polecam foliowy czepek kąpielowy) i wstawiamy do lodówki na 10 – 12 godzin.

Dzień drugi – rano

Wyjmujemy miskę z ciastem z lodówki i pozostawiamy na 1 godzinę w temperaturze pokojowej. Następnie delikatnie wykładamy ciasto na podsypaną mąką stolnicę, formujemy bochenek i wkładamy do obsypanego mąką koszyka  rozrostowego (lub np. miski wyłożonej lnianym płótnem i również obsypanej mąką). Przykrywamy i pozostawiamy w temperaturze pokojowej do wyrastania na około 1 godzinę.

Przed pieczeniem, w czasie kiedy ciasto wyrasta w koszyku nagrzewamy garnek żeliwny z pokrywką  w piekarniku przez około  30 – 45 minut w temperaturze 250°C. 

Pamiętajcie o rękawicach ochronnych!

Bochenek delikatnie przekładamy na papier do pieczenia, nacinamy  np. żyletką.  Przekładamy, razem z papierem do mocno rozgrzanego garnka, przykrywamy pokrywką i pieczemy 15 minut w temperaturze 250°C.  Po 15 minutach obniżamy temperaturę do 200°C i pieczemy przez kolejne 15 minut, dalej z pokrywką.  Ostatnie 15 minut pieczemy bez pokrywki. Chleb studzimy na kratce.

Smacznego!

Rustyklane bułki na zaczynie poolish wg przepisu Jeffreya Hamelmana

Zaproszenie do styczniowej Piekarni Amber – bułki na zaczynie poolish

Bułki rustykalne według receptury Jeffreya Hamelmana to przepis z bloga Oli Cake & Bread a wypiekaliśmy je wspólnie w styczniowej piekarni Amber.

Ciasto na te bułki, podobnie jak ciasto na ciabattę, po fermentacji nie jest formowane na kształt bułek. Wyrzucamy gotowe ciasto na blat i za pomocą noża lub skrobki odcinamy kawałek po kawałku. Dzięki temu każda z bułek ma inny kształt i wielkość. Na taką zabawę możemy sobie pozwolić tylko w domowej piekarni 😉

Niech nam się upiecze!

bułki na zaczynie poolish

Składniki

ZACZYN POOLISH

345 g mąki pszenna chlebowej typ 750

345 g wody

1 g świeżych drożdży (lub 1/8 łyżeczki drożdży instant)

CIASTO WŁAŚCIWE

zaczyn poolish – całość

355 g mąki chlebowej typ 750

135 g wody

10 g soli

10 g świeżych drożdży (lub 4 g drożdży instant)

Wykonanie

ZACZYN POOLISH

Dzień wcześniej, u mnie wieczór. Drożdże łączymy z wodą, dodajemy mąkę i mieszamy do osiągnięcia gładkiego ciasta. Miskę przykrywamy folią i odstawiamy w temperaturze pokojowej na 10 – 12 godzin.

CIASTO WŁAŚCIWE

Na drugi dzień. Do miski miksera wkładamy wszystkie składniki na ciasto właściwe oprócz 35 ml wody, drożdży i soli (w pozostałej wodzie – 35 ml – rozpuszczamy drożdże). Mieszamy na pierwszej prędkości miksera tylko do połączenia składników. Przykrywamy miskę folią i odstawiamy na około 30 minut do autolizy.  Po tym czasie dodajemy drożdże rozpuszczone w wodzie i sól, ponownie wyrabiamy ciasto ( na drugiej prędkości miksera) około 6 – 8 minut. Ciasto powinno być elastyczne i niezbyt luźne. Przykrywamy i odstawiamy do wstępnej fermentacji na około 1, 5 godziny.  Podczas fermentacji składamy ciasto 2  – 3 razy co 30 minut.

Jak składać ciasto? Ciasto składamy nie wyjmując go z miski. Zwilżonymi dłońmi naciągamy każdy bok ciasta do góry i składamy do środka, jak kopertę.

Wyrośnięte ciasto delikatnie przekładamy na blat obficie posypany mąką. Z ciastem obchodzimy się bardzo ostrożnie aby nie zniszczyć pęcherzyków powietrza. Dzielimy ciasto za pomocą skrobki lub noża na mniejsze porcje (prostokąty, kwadraty, trójkąty…) i układamy na papierze do pieczenia.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 220°C (z blaszką w środku). Na dnie piekarnika ustawiamy żaroodporną miseczkę z wodą. Wyrośnięte bułki  zsuwamy* (razem z papierem do pieczenia) na nagrzaną blachę i pieczemy przez około 15 – 20 minut. Po upieczeniu studzimy na kratce.

Smacznego!

*Jak poradzić sobie z transportem wyrośniętego ciasta do piekarnika, czyli jak sprawnie zsunąć bułki na gorącą blachę? Możecie wykorzystać drugą, płaską blachę lub łopatę do pizzy. Możecie również, tak jak ja zsunąć ciasto z własnej produkcji deseczki.  Jest to wycięty kawałek sklejki (8 mm grubości, z drzewa liściastego) o wymiarach 38 x 38 cm, sprawdza się idealnie, polecam.

Rustykalne bułki na blogach:

Akacjowy blog
Konwalie w kuchni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Moja Akademia Smaku
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Rodzinnie roślinnie
Tajemnice smaku
Takie tam moje pomysły
Weekendy w domu i ogrodzie
Zacisze kuchenne

Ciasto z Guinnessem – czekoladowe ciasto z ciemnym piwem

Czekoladowe ciasto z guinnessem, orzechami i kremem z mascarpone

Nie przepadam za ciemnym piwem, więc byłam ciekawa, jak może smakować ciasto z jego dodatkiem. Okazuje się, że jest  bardzo pyszne, wilgotne i przepełnione czekoladowym smakiem z nutą ciemnego piwa w tle. To bardzo łatwe i proste ciasto i … nie można się nim upić 😉

Ciasto jest jeszcze smaczniejsze w połączeniu z kremem ze śmietanki i mascarpone.  To zestawienie jest absolutnie idealne!

ciasto Guinness czekolada

Składniki

CIASTO

250 g mąki typ 500

20 g czarnego kakao

1/2 łyżeczki sody

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

50 g gorzkiej czekolady 70%

50 g orzechów włoskich

25 g rodzynków

100 g mascarpone

150 g masła

120 g cukru

3 jaja

250 ml ciemnego piwa typu Guinnes

KREM

150 g mascarpone

150 g śmietanki 30%

2 łyżki cukru pudru

1 łyżeczka soku z cytryny

Wykonanie

KREM

Serek mascarpone i śmietanka przed ubijaniem powinny być dobrze schłodzone. Dobrym spodsobem jest wstawienie ich na 10 minut przed ubijaniem do zamrażalnika.
W dużej misce mieszamy wszystkie składniki i ubijamy na krem, przechowujemy w przykrytej misce w lodówce. 

CIASTO

Keksówkę lub inną foremkę wykładamy papierem do pieczenia (u mnie foremka o wymiarach 23 x 13 cm). Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C.

Czekoladę i orzechy siekamy na grubsze kawałki.  

W jednej misce mieszamy ze sobą suche składniki: mąkę, czarne kakao, proszek do pieczenia, sodę, sól. Na koniec dodajemy rodzynki, posiekane orzechy i czekoladę.

W drugiej misce ucieramy masło z cukrem na krem, dodajemy jaja, chwilę ucieramy. Na koniec wlewamy piwo i chwilę ucieramy, aż wszystkie składniki się połączą. Wlewamy mokre do suchych i delikatnie, najlepiej za pomocą silikonowej szpatułki mieszamy składniki tylko do połączenia. Wylewamy ciasto do foremki i wstawiamy do nagrzanego piekarnika.  Pieczemy około 45 minut w temperaturze 180°C, do suchego patyczka. Studzimy na kratce.

Przestudzone ciasto dekorujemy kremem. Możemy obłożyć owocami, dobrze pasuje miechunka peruwiańska (physalis) i  wiórki czekolady.

Smacznego!

Ciabatta rustykalna, domowe włoskie pszenne pieczywo

Nocna ciabatta, chrupiąca zewnątrz, miękka i z dużą ilością dziur w środku

rustykalna ciabatta włoskie pieczywo

Ciabatta to rustykalne włoskie pieczywo wytwarzane z mąki, wody, oliwy z oliwek, soli i drożdży. Czy możemy powiedzieć, że ciabatta to łatwy i szybkie pieczywo? I tak, i nie.  Najważniejsze to wyrobić sobie technikę, bo ciasto na ciabattę to mokra i lepka masa, nad którą trzeba  zapanować.  Do formowania ciabatty polecam plastikowe lub metalowe skrobki do ciasta, są bardzo przydatne. Jedną z trudności może okazać się również transport wyrośniętego ciasta na rozgrzaną blachę. Jak sprawnie zsunąć ciabatty na gorącą blachę? Możecie wykorzystać inną, płaską blachę lub łopatę do pizzy. Możecie również,  tak jak ja poprosić męża o specjalna deseczkę. Jest to wycięty kawałek sklejki (8 mm grubości, z drzewa liściastego) o wymiarach 38 x 38 cm, sprawdza się idealnie, polecam.

Dlaczego nazywam tę ciabattę nocną? Ponieważ wyrabiam ciasto wieczorem i odstawiam przykryte na kuchennym blacie. Rano pozostaje mi tylko formowanie i wypiekanie.  Z tego przepisu najczęściej przygotowuję dwa podłużne bochenki. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby ciasto podzielić na 4 średnie lub 6 małych bułek. Wszystko zależy od tego, jakie mamy plany co do wykorzystania pieczywa.

Składniki

5 g świeżych drożdży

370 g  wody

500 g mąki pszennej chlebowej typ 750

1 łyżka oliwy z oliwek

8  g soli

mąka do podsypywania

Wykonanie

Do miski wlewamy wodę, wkruszamy drożdże, mieszamy, aż drożdże się rozpuszczą.  Dodajemy mąkę, mieszamy do połączenia, przykrywamy i odstawiamy na około 30 minut do autolizy. Jednym z celów autolizy jest nasycenie mąki wodą przed wyrabianiem ciasta.

Następnie dodajemy do ciasta sól i zaczynamy wyrabiać. Ciasto jest bardzo wodniste i lepkie, więc najlepiej wyrabiać je z pomocą mikser z hakiem. Wyrabiamy tak długo, aż zacznie odklejać się od ścianek miski, trwa to zwykle około 3 – 5 minut. Następnie dolewamy łyżkę oliwy i ponownie wyrabiamy do czasu, aż ciasto wchłonie tłuszcz i będzie odchodzić od ścianek miski. Miskę z wyrobionym ciastem przykrywamy, najlepiej folią spożywczą i odstawiamy na kuchennym blacie na około 12 godzin. Najlepiej ciasto przygotować wieczorem i odstawić do wyrastania i fermentacji na noc.

Po wyrośnięciu ciasto bardzo delikatnie, najlepiej zwilżonymi wodą dłońmi wykładamy na stolnicę obficie podsypaną mąką. Nie wyrabiamy ciasta, obchodzimy się z nim bardzo ostrożnie, aby nie zniszczyć pęcherzyków powietrza znajdujących się w środku.

Ciasto posypujemy mąką po wierzchu i za pomocą skrobek (plastikowe lub metalowe łopatki do ciasta) lub noża dzielimy ciasto na 2, 4 lub 6 porcji.  Każdą porcję lekko formujemy skrobkami, podsuwając mąkę ze stolnicy pod spód ciasta. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 15 minut. Następnie, najlepiej za pomocą  dwóch skrobek przekładamy ciabatty “do góry nogami”  na papier do pieczenia podsypany mąką. Układamy bułki w odstępach, przykrywamy ściereczką i odstawiamy jeszcze 20 minut.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik z blachą w środku do 245°C. Na spodzie piekarnika ustawiamy żaroodporną miseczkę z wodą. Ciabatty zsuwamy (razem z papierem do pieczenia) na nagrzaną blachę i pieczemy przez około 20 – 25 minut. Po upieczeniu studzimy na kratce. 

Smacznego!

Gęsie łapki, pyszne i kruche serowe ciasteczka

Ciasteczka z twarogiem w zabawnym kształcie gęsich łapek

serwe ciastka gęsie łapki

Gęsie łapki to kruche i pyszne serowe ciasteczka. Skąd taka zabawna nazwa tych ciasteczek? Ponieważ kształtem przypominają  właśnie takie błoniaste gęsie łapki.  Dodatek masła i sera sprawia, że konsystencja upieczonego ciasta przypomina bardzo ciasto francuskie. Ciasto podstawowe możemy również wykorzystać do innych wypieków, jak  strudel czy tarta. Dzięki temu, że nie zawiera cukru sprawdzi się zarówno w daniach słodkich, jak i słonych.

Składniki

100 g zimnego masła

200 g twarogu półtłustego

250 g mąki tortowej

2 żółtka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

otarta skórka z cytryny

100 g cukru, najlepiej gruboziarnistego, ale zwykły też może być

Wykonanie

Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy proszek do pieczenia, sól i otartą skórkę z cytryny. Dokładnie wszystko mieszamy.  Zimne masło ścieramy na tarce o grubych oczkach bezpośrednio do mąki.  Postarajmy się zrobić to jak najszybciej, aby masło się nie rozpuściło. Masło powinno być twarde, możemy je nawet przed tarciem lekko przemrozić.  Następnie, ścieramy do mąki twaróg. Dodajemy żółtka i za pomocą rąk szybko mieszamy ciasto, aż wszystkie składniki  zaczną się łączyć. Wyrzucamy ciasto na blat i krótko zagniatamy. Z ciasta formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum godzinę (ciasto możemy przechowywać w lodówce nawet 2 – 3 dni).

Włączamy piekarnik i ustawiamy na 180°C. Blachę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia.

Schłodzone ciasto cienko rozwałkowujemy na podsypanej mąką stolnicy. Za pomocą szklanki lub foremki wycinamy z ciasta kółka.  Pozostałe ciasto zlepiamy w kulę, zawijamy w folię i ponownie wkładamy do lodówki.

Cukier wsypujemy do miseczki. Krążek ciasta kładziemy jedną stroną na cukier, lekko dociskamy, aby cukier się przykleił. Składamy na pół, stroną z cukrem do środka (otrzymamy “półksiężyce”). Ponownie zanurzamy tylko jedną stronę w cukrze i znowu składamy na pół cukrem do środka Otrzymamy “trójkąty”, które również zanurzamy w cukrze z jednej strony  i na koniec układamy na blaszce stroną z cukrem do góry. Powtarzamy wszystkie czynności z resztą ciasta.

Ciastka pieczemy około 30 minut, aż lekko się “otworzą” i zarumienią.

Smacznego!

Piklowana czerwona cebula, pyszna i szybka marynata

Czerwona cebulka w marynacie z winnego octu, miodu i przypraw

piklowana czerwona cebula

Pierwszy raz skosztowałam tej pysznej cebulki na warsztatach kulinarnych, które prowadziła  Dominika Wójciak, czyli Jarzynova.  Przygotowaliśmy marynatę wspólnie i była ona dodatkiem do wege burgera z buraków. Mimo, że wtedy cebula marynowała się bardzo krótko, posmakowała mi tak bardzo, że byłam pewna, że zagości w mojej lodówce na stałe.

Ten przepis i wiele innych, wspaniałych inspiracji znajdziecie w książce Dominiki ” Prosto, pysznie, do pudełka”. Dominika poleca piklowaną cebulę dodawać do “czegokolwiek przyjdzie ci ochota“.  Pasuje do ugotowanej fasoli, ciecierzycy, soczewicy, brokułów, fasolki i kalafiora. Jest idealnym dodatkiem do burgerów, i tych wegetariańskich, i mięsnych. Dodajcie cebulę do sałatek zamiast cebuli surowej, petarda. Ostatnim odkryciem jest śledź z marynowaną cebulką. Zagościł u mnie na wigilijnym stole i zrobił furorę.

pikolwana czerwona cebula Jarzynovej

Składniki

500 g czerwonej cebuli (waga cebuli w łupinach)

250 ml wody

150 ml octu winnego czerwonego (lub białego)

2 łyżki miodu

1 łyżeczka ziaren kolendry

2 gwiazdki anyżu

1/2 łyżeczki ziaren pieprzu

1 łyżeczka soli

Wykonanie

Cebulę obieramy i kroimy w cienkie krążki (dobrze sprawdza się przy krojeniu tzw. mandolina). Krążki cebuli układamy w litrowym słoiku lub w dwóch mniejszych.

Zagotowujemy wodę z solą, pieprzem, anyżem i kolendrą. Do gorącej wody dodajemy miód i ocet, mieszamy.  Lekko gorącą marynatą zalewamy plasterki cebuli i odstawiamy, aż całość ostygnie. Zamykamy słoik i wstawiamy do lodówki. Cebulka gotowa jest do spożycia już na drugi dzień.

Smacznego!

Pieczone w słoiku ciasto jogurtowe z borówkami

Babeczki jogurtowe z borówkami pieczone w słoikach

ciasto pieczone w słoiku

Jak upiec i przechowywać ciasto w słoiku?
Oto kilka praktycznych wskazówek:

1. Słoiki, pokrywki, gumka powinny być wysterylizowane (wyparzone).
2. Słoiki wypełniamy ciastem maksymalnie do 2/3 wysokości. Ciasto podczas pieczenia rośnie, więc musimy zostawić wystarczająco dużo miejsca, aby potem móc zamknąć słoik.
3. Ciasto pieczemy bez pokrywki.
4. Czas pieczenia zależy od pojemności słoików. Ja piekłam w słoikach o pojemności około 350 ml, jeżeli korzystamy z mniejszych lub większych słoików pieczemy odpowiednio nieco krócej lub dłużej. Aby sprawdzić czy ciasto się upiekło warto przeprowadzić  test suchego patyczka (drewniany patyczek  do szaszłyków).  Jeśli patyczek wbity w środek ciasta, w jego najwyższą część jest po wyjęciu suchy znaczy, że ciasto się upiekło.
5. Jeżeli sprawnie i szybko zamkniemy słoiki z ciastem od razu po upieczeniu powstanie w środku próżnia i wówczas ciasto można przechowywać (w lodówce) do czterech tygodni.
6. Podczas otwierania powinniśmy usłyszeć charakterystyczne syczenie, podobnie jak przy otwieraniu przetworów. Mamy wówczas pewność, że powstała próżnia i ciasto jest zdatne do spożycia.

Składniki

CIASTO

250 g mąki (typ 500)

1 łyżeczka sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

170 g jogurtu naturalnego

szczypta soli

100 g cukru

100 g masła

3 jaja

1 cytryna – sok i otarta skórka

200 g borówek świeżych lub mrożonych (mrożonych nie rozmrażamy)

DODATKOWO

masło do smarowania słoików

KREM

300 g  serka ricotta

300 g mascarpone

2 łyżki cukru pudru

2 -3  łyżki syropu z borówek

SYROP Z BORÓWEK DO KREMU

100 g borówek

1 łyżka cukru

1 łyżka wody

1 łyżka soku z cytryny

Wykonanie

CIASTO

Masło roztapiamy i studzimy.
W jednej misce mieszamy ze sobą  jajka,  jogurt, przestudzone masło, sok z cytryny i cukier. W drugiej misce mieszamy  mąkę, sodę, proszek do pieczenia, otartą skórkę z cytryny i sól.

Słoiki smarujemy od wewnątrz do 2/3 wysokości masłem.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170°C

Suche składniki łączymy z masą jogurtową, dodajemy świeże lub mrożone borówki amerykańskie i delikatnie mieszamy. Masę wlewamy do słoików, do 2/3 wysokości. Ważne, aby krawędzie słoiczka utrzymać w czystości Słoiki (bez nakrętek) wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 30 –  40 minut, do suchego patyczka.   

Ubieramy ochronne rękawice i wyjmujemy słoiki z piekarnika. Jeszcze gorące, od razu zamykamy. Ja użyłam słoików typu weck z gumką i sprężynkami, ale można piec babeczki w zwykłych słoikach zamykanych zakrętką typu twist.  Ciasto studzimy w zamkniętych słoikach, przestudzone wstawiamy do lodówki.

Tak przygotowane ciasto możemy przechowywać w lodówce do czterech tygodni (ponoć dłużej, ale tego nie sprawdziłam). Przed otwarciem upewnijmy się, że ciasto dobrze zachowało próżnię (powinniśmy usłyszeć przy otwieraniu charakterystyczne syczenie, podobnie jak w przypadku przetworów).

Babeczki możemy podać z kremem i owocami.

SYROP z BORÓWEK

Do małego rondelka przekładamy wszystkie składniki  na syrop. Podgrzewamy na wolnym ogniu około 5 – 10 minut, aż uzyskamy syrop. Następnie studzimy i odcedzamy przez sitko.

KREM

W dużej misce mieszamy wszystkie składniki i ubijamy na krem, przechowujemy w przykrytej misce w lodówce. 

Smacznego!