Miesiąc: grudzień 2020

Masło jabłkowe z Burbonem, kardamonem i pomarańczą

Bourbon Apple Butter, czyli długo gotowane powidła jabłkowe z dodatkiem burbonu i kardamonu

masło jabłkowe Apple Butter

Czy w maśle jabłkowym jest masło? Czym w ogóle jest masło jabłkowe? W rzeczywistości masło jabłkowe nie zawiera masła, a nazwa “masło”  odnosi się do gęstej, nadającej się do smarowania konsystencji. Owoce gotujemy długo i powoli, dzięki czemu cukry owocowe karmelizują się, gęstnieją i zmieniają kolor na ciemny brąz. Następnie całość miksujemy i otrzymujemy gęsty, gładki i aksamitny mus jabłkowy. Masło jabłkowe jest  idealne do smarowania tostów, naleśników, może być dodatkiem do owsianek, koktajli, ciast.

Swoje masło jabłkowe przygotowałam z dodatkiem burbonu, soku i otartej skórki pomarańczy oraz kardamonu. Do przygotowania masła polecam wykorzystać całe nasionka zielonego kardamonu. Kardamon to jedna z najdroższych po szafranie i wanilii przypraw świata. Kilka drobnych ziarenek kardamonu wrzuconych do gotujących się jabłek doda przyjemnej ostrości i świeżości. Zawsze staram się kupować kardamon cały (niemielony), gdzie nasionka ukryte są w zielonych kapsułkach.  Zielony kardamon w nasionkach, jak również ciemny trzcinowy cukier Muscovado możemy kupić w sklepach internetowych m.in. w Kuchnie Świata

masło jabłkowe

Składniki

3 kg jabłek

200 ml wody

150 ml whiskey Bourbon

200 g ciemnego trzcinowego cukru Muscovado (Dark Muscovado)

sok i otarta skórka z 1 dużej pomarańczy

nasionka z 3 – 4 kapsułek zielonego kardamonu

szczypta soli

Wykonanie

Jabłka obieramy (albo nie, ja swoich nie obierałam), wycinamy gniazda nasienne i kroimy na kawałki. Owoce przekładamy do garnka z grubym dnem, dodajemy wodę, burbon, cukier muskovado, kardamon, szczyptę oraz  sok i skórkę z pomarańczy. Gotujemy na wolnym ogniu, bez przykrycia przez około 2 – 3 godziny. Co jakiś czas mieszamy, pilnując, aby jabłka nie przywarły do dna garnka. Studzimy , przykrywamy i na drugi dzień powtarzamy gotowanie.  Jeżeli uważamy, że powidła jabłkowe nie są odpowiednio gęste gotujemy je dłużej lub powtarzamy gotowanie trzeciego dnia.  Pod koniec gotowania jabłka miksujemy na gładki i jedwabisty mus.  Zmiksowane masło jabłkowe chwilę jeszcze gotujemy, aż będzie gęste. Gorące masło jabłkowe przekładamy do wyparzonych słoików i pasteryzujemy.

Jak zrobić masło jabłkowe  w wolnowarze

Jabłka obieramy (albo nie, ja swoich nie obierałam), wycinamy gniazda nasienne i kroimy na kawałki. Owoce przekładamy do misy wolnowaru dodajemy wodę, burbon, cukier muskovado, kardamon, szczyptę oraz  sok i skórkę z pomarańczy. Ustawiamy opcję Low i czas gotowania na 10 godzin.  Po 3 godzinach lekko uchylamy pokrywkę (ja wkładam drewnianą łyżkę pomiędzy pokrywkę, a naczynie) i gotujemy dalej.

Po 10 godzinach wyłączamy wolnowar, uchylamy lub odkrywamy pokrywkę i studzimy, najlepiej do następnego dnia.

Drugiego dnia ustawiamy opcję Low i czas gotowania na 6 godzin. Gotujemy z uchylona pokrywką i co 2 godziny mieszamy, pilnując, aby masa nie przywierała do dna naczynia. Na koniec owoce miksujemy i gotujemy dalej około 2 godzi z opcją Low, aż masa jabłkowa będzie gęsta. Gorące masło jabłkowe przekładamy do wyparzonych słoików i pasteryzujemy.

masło jablkowe wolnowar

Smacznego!

Polecam również 
Marmoladę cytrynową z wolnowaru
Powidła śliwkowe z wolnowaru

pomarańczowe cantuccini

Słodkie smaki Toskanii i migdałowo pomarańczowe Cantuccini

Włoskie “la dolce vita” i toskańskie ciasteczka

pomarańczowe cantuccini

Toskania to jeden z piękniejszych regionów we Włoszech i najbardziej popularny kierunek wycieczek. Urocze stare miasteczka na wzgórzach, cyprysowe aleje, winnice i gaje oliwne. To wymarzone miejsce na wypoczynek nie tylko dla miłośników architektury i zabytków. Toskania to również raj dla smakoszy.

toskania

Kuchnia włoska uznawana jest za najpopularniejszą na całym świecie, szczególnie znana jest z pizzy i makaronów. Ale autentyczny włoski posiłek nie jest kompletny bez smaku la dolce vita. Termin “la dolce vita” stał się popularny po sukcesie filmu o tym samym tytule, filmie Federico Felliniego. W tłumaczeniu z włoskiego oznacza “słodkie życie” i tak właśnie możemy opisać słodkości, które Włosi uwielbiają jeść po głównym posiłku. Żaden posiłek we Włoszech nie jest kompletny, dopóki nie zostanie uwieńczony “il dolce”.

Od tiramisu, panettone, panna cotty po zabaglione (zabajone), amaretti, cantuccini. Włochom nie brakuje kreatywności, więc nie jest łatwo sporządzić pełnej listy wszystkich włoskich słodyczy. Dlatego dzisiaj przedstawię Wam najbardziej popularne słodkości Toskanii.

Toskania od wieków słynie ze słodyczy. Najbardziej popularne  to “Canticcini Toscani”, tradycyjne ciasteczka z Florencji oraz słodkości ze Sieny, “Panforte” i “Ricciarelli di Siena”. Tych toskańskich deserów nie można przegapić w podróży, idealnie nadają się na słodkie prezenty z wakacji.

Kuchnia toskańska oferuje wiele wyśmienitych słodkości , wyróżnię 10 najbardziej znanych, choć domyślam się, że każdy z Was ma swoją “top 10”.

1. Cavallucci – tradycyjne włoskie ciasteczka bożonarodzeniowe. Głównymi składnikami ciasteczek są mąka, miód, orzechy, kandyzowane owoce i przyprawy. Doskonale komponują się z toskańskim Vin Santo.

2. Ricciarelli di Siena – migdałowe popękane ciasteczka. to najbardziej tradycyjne słodycze ze Sieny. Idealnie delikatne w środku, ale chrupiące na zewnątrz. Przygotowuje się z migdałów, cukru, białek i kandyzowanej skórki pomarańczowej. Każda piekarnia i cukiernia w Sienie ma swój własny sekretny przepis, warto więc wypróbować je w kilku miejscach. W Toskanii są tradycyjnym świątecznym przysmakiem serwowanym z Vin Santo.

3. Panforte di Siena – tradycyjne ciasto, a raczej słodki bakaliowy placek o gęstej i zwartej strukturze. “Panforte di Siena” to rodzaj piernika, składa się z orzechów, suszonych i kandyzowanych owoców, mąki, masła i przypraw korzennych. Wszystkie składniki łączy się ze sobą, a po upieczeniu posypuje obficie cukrem pudrem.

4. Torta Pistocchi  – kremowe, gęste i bardzo wilgotne ciasto czekoladowe Główne składniki ciasta to ciemna czekolada, kakao i śmietanka.

5. Torta Mantovana  – tradycyjne włoskie ciasto, które pochodzi z Prato. Składnikami deseru są mąka, jaja, masło, cukier, skórka cytryny, migdały i orzeszki piniowe. Po upieczeniu ciasto obsypuje się cukrem pudrem i serwuje z kieliszkiem słodkiego włoskiego wina Vin Santo di Montepulciano.

6.  Castagnaccio – ciasto przygotowane z mąki kasztanowej, oliwy z oliwek, rozmarynu, rodzynek, orzeszków piniowych i czasami włoskich. Nie dodaje się do niego cukru i zwykłej mąki. Ciasto po upieczeniu jest gęste, gumowate w środku i ma chrupiącą i charakterystycznie popękaną skórkę.

7. Zuccotto – toskański deser w kształcie kopuły, która ponoć ma przypominać słynną kopułę florenckiej katedry.  Kawałki nasączonego ciasta biszkoptowego układa się w misce, a środek wypełnia kremowym nadzieniem. Na koniec odwraca się je do góry nogami.

8. Torta della Nonna, czyli Ciasto Babci – to krucha tarta, którą po upieczeniu wypełnia się budyniowym kremem i posypuje piniowymi orzeszkami i cukrem pudrem.

9. Bomboloni – to włoskie pączki z nadzieniem. Zazwyczaj wypełnia się je kremem budyniowym lub czekoladowym, a także dżemem. Bombolini najlepiej smakują jeszcze ciepłe podane z filiżanką kawy.

10. Cantuccini Toscani – twarde i kruche migdałowe ciasteczka. Z wyglądu przypominają malutkie kromki chleba. Cantuccini są twarde i najlepiej smakują maczane w słodkim włoskim winie Vin Santo. Możemy je również zanurzać w kawie, herbacie lub w mleku.

Dziś proponuję wam przepis na Cantuccini, najbardziej popularne toskańskie ciasteczka. Znane są również jako Biscotti di Prato – ciasteczka z miasta Prato. Są przepyszne, pełne migdałów i najlepiej smakują zanurzane w Vin Santo. Ciasteczka Cantuccini nauczyłam się robić w Siennie na warsztatach kulinarnych u Pani Lelli Cesari Ciampoli w jej szkole Scuola di cucina di Lella. Mój przepis jest prawie tradycyjny, ponieważ ciasteczka wzbogaciłam o smak pomarańczy.

cantuccini
Warsztaty w Scuola di cucina di Lella -pierwszej międzynarodowej szkole gotowania, która powstała w Sienie

Składniki

450 g mąki typ 500 + 50 g do podsypania

250 g cukru

150 g migdałów ze skórką

3 jaja “L”

3 żółtka

1 jajo do smarowania (ewentualnie pozostałe białko)

1 łyżeczka proszku do pieczenia

100g kandyzowanej skórki pomarańczy

otarta skórka z 1 pomarańczy

Wykonanie

Migdały prażymy krótko na suchej patelni, studzimy.

Jaja i żółtka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Mieszamy ze sobą mąkę, proszek do pieczenia, sól i otarta skórkę z pomarańczy. Suche składniki łączymy z masą jajeczną i wyrabiamy. Kiedy uzyskamy jednolitą masę wykładamy ciasto na stolnicę oprószoną mąką. Dodajemy kandyzowane pomarańcze i migdały, zagniatamy je razem z ciastem. Z ciasta formujemy trzy wałki, każdy o długości około 30 cm i 3 cm szerokości, lekko rozpłaszczamy i smarujemy rozkłóconym jajem.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C i pieczemy ciasto przez około 15 minut. Następnie wyjmujemy podpieczone wałki ciasta i zmniejszamy temperaturę piekarnika do 150°C. Wałki ciasta kroimy ostrożnie ostrym nożem w “kromeczki”. Pokrojone układamy na płasko na blaszce i pieczemy około 10 – 15 minut. Wyjmujemy, jeżeli jest taka potrzeba (wszystko zależy od piekarnika) obracamy ciasteczka na drugą stronę i dopiekamy chwilę.

Smacznego!

Jeżeli planujecie włoskie wakacje sprawdźcie ofertę Itaki  znajdziecie tam sporo interesujących propozycji wczasów i wycieczek do Włoch. Moją szczególną uwagę przykuła wycieczka Toskańskie menu.

toskania

Jak już wybierzecie się do Włoch i będziecie w Toskanii nie zapomnijcie przywieźć z podróży butelki słodkiego wina Vin Santo. Jak zauważyliście większość słodyczy podaje się właśnie z tym winem. Cantuccini są wyśmienite kiedy maczamy je w kawie, ale jak już raz skosztujecie takich  maczanych w Vin santo, będziecie długo tęsknić za tym smakiem. Wiem, bo właśnie skończyły się moje zapasy tego wyjątkowego, deserowego wina… Czas zaplanować kolejne włoskie wakacje.

Chlebowy wieniec świąteczny, pszenny chleb z makiem na zakwasie

Domowy pszenny chleb na zakwasie na świąteczny stół

chleb świąteczny wieniec

Chleb w formie wieńca, to pomysł na świąteczne pieczywo. Obficie obsypany makiem, przyozdobiony igliwiem, suszonymi pomarańczami, bombkami i gwiazdkami to piękna i pyszna dekoracja na wigilijny stół.

Ten chleb polecam upiec na rozgrzanym kamieniu do pizzy lub, jeżeli nie macie kamienia na nagrzanej blaszce z piekarnika. Przygotujcie sobie również słoiczek, najlepiej taki po koncentracie pomidorowym. Dzięki niemu ciasto podczas garowania w lodówce nie złączy się na środku.

Czas wyrastania ciasta to parametry orientacyjne. Wszystko zależy od siły zakwasu i temperatury w kuchni. Należy to kontrolować, ponieważ czas wyrastania może być u każdego różny.

Dla przykładu podaje grafik według którego przygotowuję chleb:

07:00 – mieszanie zakwasu

17:00 – autoliza

17:30  – wyrabianie ciasta

18:00 – składanie

18:30 – składanie

19:00 – składanie

19:30 – składanie

20:00  – dzielenie na porcje i odpoczynek ciasta na desce lub blacie

20:30 – formowanie kulek, ułożenie w koszyku, garowanie w lodówce

07:00 – 12:00 – pieczenie

Składniki na 1 bochenek/wieniec

LEVAIN (Zaczyn)

15 g zakwasu

70 g wody

70 g mąki chlebowej pszennej typ 750

CHLEB

cały zaczyn

350 g mąki pszennej chlebowej typ 750

150 g mąki pszennej pełnoziarnistej

350 g wody

8 g soli

5 – 6 łyżek maku

Wykonanie

LEVAIN (zaczyn)

10-16 godzin przed wyrabianiem ciasta na chleb  mieszamy w misce wszystkie składniki na zaczyn, przykrywamy folią spożywczą i pozostawiamy w temperaturze pokojowej, u mnie jest to kuchenny blat.

CIASTO

Do dużej miski wlewamy wodę, dodajemy zaczyn, mieszamy. Następnie dodajemy mąki i mieszamy tylko do połączenia składników, przykrywamy miskę folia spożywczą i odstawiamy na około 30 – 45 minut do autolizy. Po tym czasie posypujemy ciasto solą i wyrabiamy około 2 -3 minuty w mikserze z hakiem lub z 5 minut ręcznie.  Przykrywamy miskę i odstawiamy w ciepłe miejsce do wstępnej fermentacji na około  2,5 godziny. W trakcie fermentacji ciasto składamy trzy/cztery  razy w odstępie 30 minut.

Jak składać chleb? https://www.youtube.com/watch?v=6hzjGX33Jeg

Koszyk lub miskę wykładamy lnianą ściereczką lub tak, jak ja jednorazowym czepkiem piekarniczym. Na środku stawiamy mały, wąski słoik, np. po koncentracie pomidorowym. Słoik również owijamy kawałkiem materiału lub czepkiem piekarniczym, dzięki temu łatwo będzie go wyjąć przed pieczeniem.

30 minut po ostatnim składaniu wysuwamy ciasto na stolicę podsypaną mąką i dzielimy ciasto na 5 równych porcji.  Porcje ciasta delikatnie zaokrąglamy i pozostawiamy na stolnicy przykryte lnianą ściereczką na około godzinę. Po tym czasie każdą porcję  formujemy w mały bochenek/bułkę o okrągłym kształcie.

Mak wsypujemy do miseczki o większej średnicy niż porcje ciasta. Za pomocą pędzelka smarujemy delikatnie kulki wodą i obtaczamy do połowy w maku. Kuliki układamy wokół słoika, tak, aby połówki z makiem były na dnie koszyka. Koszyk przykrywamy np. lnianą ściereczką i wstawiamy do lodówki na około 10 – 16 godzin.

Do piekarnika wstawiamy kamień do pizzy lub blachę. Włączamy piekarnik i ustawiamy temperaturę na 250°C. Nagrzewamy kamień lub blachę przez około  45 – 60 minut. Na dno piekarnika wstawiamy żaroodporne naczynie z gorącą wodą.

Ciasto delikatnie przekładamy na papier do pieczenia, nacinamy  np. żyletką i wyjmujemy słoik. Przekładamy razem z papierem na rozgrzany kamień lub blachę i pieczemy 15 minut w temperaturze 250°C.  Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 220°C i pieczemy dalej około 30 minut. Upieczony chleb studzimy na kratce.

Smacznego i Zdrowych Świąt!

Świąteczny keks z bakaliami i cytrynowym lukrem

Nadziane bakaliami, oblane cytrynowym lukrem, łatwe i szybkie świąteczne ciasto

świąteczny keks

Keks to ciasto, które piekę często na święta Bożego Narodzenia. Słodko kwaśne ciasto, nadziane kandyzowanymi i suszonym owocami kojarzy się właśnie z tymi świętami.  Dzięki temu, że to bardzo łatwe i szybkie do przygotowaniu ciasto, możecie je zrobić zawsze, nie tylko na święta.

Do ciasta najłatwiej dodać gotową owocową mieszankę keksową, ale można też zmieszać ulubione suszone i kandyzowane owoce. W tym przepisie wykorzystałam cześć mieszanki keksowej, do której dodałam suszoną żurawinę i kandyzowane pomarańcze.  Jeżeli nie lubicie kwaśnego lukru zamiast cytryny dodajcie wodę.

Składniki

300 g kandyzowanych i suszonych owoców (u mnie 150 g gotowej mieszanki , 75 g suszonej żurawiny, 75 g kandyzowanej skórki pomarańczy)

125 ml brandy lub innego alkoholu ( u mnie toruńska wódka piernikowa, taka była w domu)

120 g cukru

150 g masła

5 g cukru waniliowego

180 g mąki typ 500 (luksusowa) To ta!*

50 g mąki migdałowej lub zmielonych migdałów bez skórki

3 jaja

1/2 łyżeczki sody

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

100 ml mleka

szczypta soli

Na lukier:

130 g cukru pudru

około 20 ml soku z cytryny

Do dekoracji: owoce, gałązki rozmarynu, liście mięty *

Wykonanie

W rondelku gotujemy na małym ogniu owoce zalane alkoholem. Gotujemy tak długo, aż owoce napęcznieją i wchłoną cały płyn. Odstawiamy do przestygnięcia.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 175 °C.

Przestudzone owoce mieszamy z  3 łyżkami mąki.

W osobnej misce mieszamy pozostałą mąkę, mąkę migdałową, sól, proszek do pieczenia, sodę.

Masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym. Nie przerywając ubijania stopniowo dodajemy jaja. Do utartej masy dodajemy suche składniki, delikatnie mieszamy. Dodajemy owoce, ponownie krótko i delikatnie mieszamy, tylko do momentu połączenia składników. Na koniec dodajemy mleko, mieszamy i przekładamy ciasto do formy keksowej wyłożonej papierem do pieczenia lub natłuszczonej i obsypanej mąką krupczatką.  Pieczemy w nagrzanym piekarniku  około  55 minut.  Po upieczeniu ciasto wyjmujemy z foremki i studzimy na kratce.

Do cukru pudru dodajemy sok z cytryny, mieszamy i polewamy przestudzone ciasto. Keks możemy udekorować orzechami, kandyzowanymi pomarańczami lub tak, jak ja mrożoną żurawiną.

Smacznego!

*Polecam mąkę TOTA typ 500 znaną również pod nazwami: luksusowa, wrocławska, poznańska.
Mąka firmy TO TA, to idealna mąka, która wysokiemu stopniu rozdrobnienia może być stosowana do wszelkich wypieków: kruchych ciast, ciasteczek i babek, oraz do jasnego pieczywa pszennego. Sprawdzi się także do panierowania mięs i ryb. Doskonale się nadaje do różnego rodzaju ciast wymagających kleistości np.: rogaliki, krokiety, wyrób klusek, pierogów i wypieków ciast drożdżowych. Wzbogacimy nią także aromatyczne sosy i tradycyjne zupy.
Charakteryzuje się wysokim stopniem przemiału ziaren pszenicy zwyczajnej i zawiera cenny potas, fosfor, białka oraz folacynę

* U mnie mrożona żurawina. Do zdjęcia ułożyłam liście ostrokrzewu, w związku z tym, że są trujące lepiej ozdobić gałązkami rozmarynu lub miętą.

odrywane bułeczki z fetą miodem czarnuszką

Odrywane bułeczki z serem, miodem i czarnuszką

Puszyste słodko słone bułeczki z nasionami czarnuszki

odrywane bułeczki z miodem fetą czarnuszką

Puszyste bułeczki, nadziane słonym serem, polane słodkim miodowym masłem i obsypane czarnuszką. To wyjątkowy wypiek, słodko słony z lekką nutą goryczy, eksplozja smaków.

Co to jest czarnuszka? Czarnuszka (Nigella Sativa) to mała roślinka, o purpurowych, niebieskich lub białych kwiatach. Często nazywana jest czarnym kminkiem, czarnuszką ogrodową, czarnuchą, panną w zieleni, kąkolnicą. Łacińska nazwa Nigella Sativa prawdopodobnie pochodzi od koloru nasion (łac. niger – czarny, nigellus – czarnuszek). Nasiona czarnuszki charakteryzują się intensywnym, gorzkawym smakiem. Czarnuszka to panaceum od natury, a więcej o jej właściwościach w obszernym artykule Kuchnie świata , gdzie również można je zakupić.   

odrywane bułeczki z fetą miodem czarnuszką

Składniki

CIASTO NA BUŁECZKI

400 g mąki maki typ 500/550

250 g mleka

15 g świeżych drożdży

1 łyżeczka proszku do pieczenia

50 g stopionego i przestudzonego masła

1 łyżeczka cukru

5 g soli

DODATKOWO

150 – 200 g sera typu feta, miękkiego ( u mnie tym razem ser Manouri z mleka owczego i koziego)

5 g masła do smarowania foremki

żółtko do smarowania bułeczek

20 g masła + 20 g miodu

nasiona czarnuszki

foremka o średnicy około 25 cm

odrywane bułeczki z fetą miodem i czarnuszką

Wykonanie

W misce mieszamy mleko, drożdże  i cukier, odstawiamy na 10 minut. Mąkę dokładnie mieszamy z proszkiem do pieczenia, solą i dodajemy do miski z mlekiem. Mieszamy i przez około 5 minut wyrabiamy. Dodajemy stopione, przestudzone masło i ponownie wyrabiamy, aż ciasto wchłonie całe masło i będzie gładkie i elastyczne.  

Przykrywamy wyrobione ciasto i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę do wyrośnięcia, lub do czasu podwojenia objętości.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na blat oprószony mąką, krótko zagniatamy. Ciasto dzielimy na 19 porcji i formujemy z nich kulki. Następnie każdą kulkę spłaszczamy i nadziewamy słonym serem. Zlepiamy końce i układamy łączeniem do dołu w wysmarowanej masłem foremce. Najlepiej zacząć układać od środka, zachowujemy małe odstępy. Przykrywamy i odstawiamy ponownie do wyrośnięcia na około 40 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C. Bułeczki smarujemy żółtkiem, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 25 minut.

W czasie kiedy bułeczki się pieką w małym rondelku podgrzewamy do rozpuszczenia masło z miodem.  Upieczone bułeczki wyjmujemy z piekarnika i gorące smarujemy stopionym masłem z miodem. Całość posypujemy nasionami czarnuszki.

Smacznego!