Pyszne pomidory, wolno pieczone w niskiej temperaturze według Jarzynovej

Pieczone pomidory na zimę. Idealne do zup, sałatek, hummusu…

Pierwszy raz wolno pieczone pomidory spróbowałam na warsztatach z Dominiką „Letnia kuchnia Jarzynova”. Dominika miała na nie wspaniały pomysł. Były dodatkiem do jajka w koszulce i koziego jogurtu (danie podobne do jajek po turecku).

jarzynova pieczone konfitowane pomidorki pomidory

Wolno pieczone pomidory skradły moje serce. Piekę je teraz w ilościach prawie hurtowych 😉 i mrożę. Podzielę się z Wami przepisem, który przywiozłam z warsztatów. Na koniec, co bardzo polecam, kilka ważnych wskazówek od Dominiki.

Często do swoich pomidorów dodaję przed pieczeniem nasiona kopru włoskiego. Bardzo lubię tę przyprawę, ale możecie ją pominąć.

Składniki

500 g pomidorów

sól

pieprz

cukier lub miód (opcjonalnie)

1 łyżka dobrego octu (balsamiczny, winny lub inny owocowy)

2 łyżki oliwy

ulubione przyprawy – nasiona kopru włoskiego, tymianek, cząber, majeranek, odrobina otartej skórki z cytryny…

Dodatkowo oliwa lub dobry jakościowo olej, jeżeli pomidorów nie mrozimy

Wykonanie

Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia układamy jeden obok drugiego, przekrojone wzdłuż na pół pomidory. Posypujemy je oszczędnie wybranymi przyprawami. Skrapiamy odrobiną miodu (lub posypujemy cukrem), octem i oliwą.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160°C (funkcja termoobieg) na 30 – 40 minut. Czas pieczenia zależy od mocy piekarnika i wielkości oraz soczystości pomidorów. Pomidory należy piec tak długo aż będą delikatnie przyrumienione, wyraźnie ścięte, ale nie przypieczone.  Wtedy zmniejszamy temperaturę do 120 – 130°C (funkcja termoobieg) i suszymy jeszcze przez 60 – 80 minut (lub dłużej, jeżeli mamy duże pomidory).

Gotowe pomidory powinny być wysuszone z wierzchu, mięsiste i jędrne w środku.

Upieczone pomidory studzimy i mrozimy. Możemy również jeszcze ciepłe, przełożyć do szklanego naczynia i zalać oliwą albo tłoczonym na zimno olejem rzepakowym. Po schłodzeniu przechowujemy w lodowce do 7 dni, póżniej zaczynają fermentować.  Przed podaniem wyciągamy pomidory z lodówki, aby ocieplić do temperatury pokojowej.

Wskazówka Dominiki Jarzynovej:

„Na zimę przygotowuję pomidory w taki sam sposób tylko po upieczeniu studzę je i wkładam razem z blaszką albo na desce do zamrażalnika (tak, by zamroziły się nieposklejane). Po zamrożeniu przekładam je do woreczka strunowego i trzymam w zamrażalniku. Żeby je odmrozić, przekładam porcję zamrożonych pomidorków do słoika i zalewam oliwą/olejem. Czekam aż odmrożą się w oliwie i nabiorą temperatury pokojowej. Tak smakują najlepiej.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *