Kategoria: Z KUCHNI

Wpisy z kategorii “z kuchni”

Sałatka z pomarańczy, oliwek i cebuli

Bardzo szybka i smaczna sałatka z pomarańczy, oliwek i cebuli. U mnie pomarańcze czerwone, soczyste i krwistoczerwone prosto z Sycylii. Oliwki kalamata z pestką z Grecji, a przepis z …” bliskowschodniego bazaru” Sabriny Ghayour.*

Sałatka jest łatwa i szybka w wykonaniu. Orzeźwiająca  i kolorowa, a prezentuje się jak takie carpaccio z pomarańczy.  

Składniki

4 pomarańcze

1 czerwona cebula

2 garście oliwek

garść orzeszków piniowych

kilka lisków mięty

2 łyżki oliwy z oliwek

2 szczypty chili

sól

pieprz

Wykonanie

Pomarańcze i cebulę obieramy i kroimy w plastry.  Na dwóch talerzach rozkładamy plastry pomarańczy.  Doprawiamy solą i pieprzem. Sałatkę możemy również przygotować na jednym większym talerzu.

Na pomarańczach układamy krążki czerwonej cebuli, następnie oliwki, orzeszki piniowe i posiekane listki mięty. Całość skrapiamy oliwą z oliwek i posypujemy szczyptą ostrej papryczki chili.  Podajemy od razu.

Smacznego!

* Przepis z książki “Bazaar” Sabriny Ghayour , autorki znanych u nas książek “Sirocco” i  “Persiana”.

Domowy paprykarz

Pamiętacie legendarny paprykarz szczeciński, taki z puszki  z plasterkiem ogórka kiszonego na wierzchu? To przysmak mojego dzieciństwa.  Niezapomniany smak, którego niestety w obecnie dostępnych paprykarzach w sprzedaży nie mogę się doszukać.  Nie wiem, w czym tkwi problem, czy w składnikach, czy w mojej psychice? Zaczęłam więc próbować robić paprykarz sama i po przetestowaniu kilku przepisów znalazłam w końcu swój smak. Jest to taki paprykarz po mojemu, z pieczonym dorszem,  sosem sojowym, sosem rybnym, z octem balsamicznym i jaśminowym ryżem. Oczywiście możecie użyć  z innego ryżu, ale mi domowy paprykarz najlepiej smakuje właśnie z ryżem jaśminowym.

Z czym podaję domowy paprykarz szczeciński? Z chlebem i oczywiście, tylko i wyłącznie z ogórkiem kiszonym. Dla mnie w  tym przypadku nie ma zamienników. Paprykarz i ogórek kiszony to duet doskonały!

Składniki

500 g dorsza, filet bez skóry

3 łyżki oleju  ( u mnie olej pestek winogron)

200 g jaśminowego ryżu

300 – 400 g pomidorów krojonych bez skóry z puszki lub gęstej passaty

200 g koncentratu pomidorowego

300 g marchewki

200 g cebuli

3 ząbki czosnku

150 ml białego wytrawnego wina

1 łyżka octu balsamicznego lub czarnego octu ryżowego

1 łyżka sosu sojowego

1 łyżka sosu rybnego

1 łyżka suszonej papryki

sól, pieprz, cukier, harrisa do smaku

dodatkowo olej do słoiczków jeżeli paprykarz pasteryzujemy

Wykonanie

Ryż gotujemy według wskazówek na opakowaniu, studzimy.

Filet z dorsza układamy na papierze do pieczenia, wyciągamy ewentualnie pozostałe ości, skrapiamy olejem (1 łyżka). Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w temperaturze 180°C przez  15-20 minut.  Czas pieczenia zależy od grubości ryby. Upieczoną rybę studzimy i widelcem rozdrabniamy.

Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Czosnek obieramy, przeciskamy przez praskę lub ścieramy na tarce. Na dużej i głębokiej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju. Smażymy na początek cebulę, jak tylko lekko się zeszkli dodajemy marchewkę, cały czas mieszamy. Po kilku minutach dodajemy suszoną paprykę, czosnek, mieszamy  i smażymy na wolnym ogniu jeszcze 2 minuty. Podlewamy białym winem i smażymy do zredukowania się płynu. Następnie dodajemy pomidory z puszki, koncentrat pomidorowy, mieszamy i smażymy dalej na wolnym ogniu. Dodajemy sos sojowy, sos rybny, octem balsamiczny, sól, pieprz, pół łyżeczki cukru i harrisę do smaku.

Kiedy sos warzywny doprawimy, dodajemy ugotowany ryż, dokładnie mieszamy. W razie konieczności doprawiamy i podlewamy gorącą wodą. Na koniec dodajemy upieczoną i rozdrobnioną  rybę, mieszamy i zdejmujemy z palnika.

Paprykarz możemy przełożyć do słoików.  Na wierzch każdego wlewamy odrobinę oleju, zakręcamy słoik i pasteryzujemy. Przechowujemy w lodówce.

Smacznego!

W przepisie pojawia się kilka składników, które nie są dostępne w każdym sklepie. Ryż jaśminowy, sos sojowym, sos rybny, czarny ocet ryżowy, harrisę możemy zamówić w sklepach internetowych m.in. w Kuchnie Świata.

Marmolada cytrynowa, marmolada cytronowa – tradycyjnie i z wolnowaru

Cytron zwany również cedratem, próbowaliście? Charakterystyczną cechą tych owoców jest jego lekko słodkawe i bardzo grube albedo i niewielka ilość kwaśnego miąższu. Parę kilo cytronów dotarło do mnie bezpośrednio od producenta z Sycylii. Przygotuję z nich pyszną marmoladę inspirując się przepisem również prosto z Sycylii.* W tym przepisie do marmolady wykorzystujemy całe owoce, dlatego warto zadbać o to, aby cytryny były ekologiczne.

Tym razem proponuję wersję marmolady przygotowaną tradycyjnie i z wolnowaru.

MARMOLADA Z CYTRONU lub MARMOLADA Z CYTRYN

Składniki

1 kg owoców cytronu lub cytryn

pestki  (nie wyrzucamy)

800 g cukru

400 ml wody + 150 ml

Wykonanie

Cytryny dokładnie myjemy. Jeżeli nie jesteśmy pewni czy cytryny są ekologiczne dodatkowo szorujemy i przelewamy wrzącą wodą. Kroimy cytryny na cztery, a następnie w bardzo cieniutkie plasterki. Pestek nie wyrzucamy, zawijamy wszystkie w gazę.

Pokrojone cytryny wkładamy do garnka, wrzucamy zawinięte w gazę pestki i zalewamy 150 ml wody.
Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy cały czas mieszając, aż woda całkowicie wyparuje.
W międzyczasie do innego garnka wlewamy 400 ml wody i wsypujemy cukier. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy do momentu kiedy uzyskamy cukrowy syrop.
Syrop przelewamy do garnka z cytrynami. Po raz kolejny doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około  15 minut, cały czas mieszając. Pestki powinny cały czas być zanurzone w cytrynowym musie.
Garnek z marmoladą odstawiamy najlepiej na całą noc, aby z pestek wydobyła się odpowiednia ilość pektyn odpowiedzialnych za stałą konsystencję marmolady.
Następnego dnia całość ponownie zagotowujemy, wyjmujemy gazik z pestkami i gorącą marmoladę przelewamy do słoików. Odwracamy słoiki dnem do góry i pozostaw do ostygnięcia. Słoiki z marmoladą możemy pasteryzować.

MARMOLADA Z CYTRONU LUB CYTRY Z WOLNOWARU

Umyte i pokrojone cytryny wkładamy do misy wolnowaru, razem z gazikiem z pestkami i zalewamy 150 ml wody. Ustawiamy poziom LOW na 4 godziny. Po tym czasie wlewamy do cytryn gorący syrop cukrowy i ustawiamy poziom LOW na 2 godziny. Wolnowar z marmoladą pozostawiamy najlepiej na całą noc, aby z pestek wydobyła się odpowiednia ilość pektyn odpowiedzialnych za stałą konsystencję marmolady.
Następnego dnia ponownie ustawiamy poziom LOW na 1 godzinę, wyjmujemy gazik z pestkami i gorącą marmoladę przelewamy do słoików. Słoiki z marmoladą pasteryzujemy.

SYROP CUKROWY
Do garnka wlewamy 400 ml wody i wsypujemy cukier. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy do momentu kiedy uzyskamy cukrowy syrop.

Smacznego!

* inspiracja In Campagna

Tofu z czarnym czosnkiem w sałacie. Wrapy z sałaty.

Tofu w sosie z czarnego czosnku serwowane w sałacie, to łatwa, szybka i zdrowa przekąska, sałatka. To takie wrapy z sałaty, danie wegetariańskie i bezglutenowe (pod warunkiem, że użyjemy bezglutenowego sosu sojowego).

Co to jest czarny czosnek?  Jest to biały czosnek, który w procesie długotrwałej i nietypowej fermentacji  zmienia kolor na czarny i zyskuje nowe właściwości smakowe oraz zdrowotne.  Fermentacja czosnku trwa ponad dwa miesiące. Odbywa się w miejscu, gdzie panuje wysoka temperatura i wysoka wilgotność. Następnie kolejne tygodnie “odpoczywa”. W rezultacie otrzymujemy czarny czosnek o miękkiej i delikatnej konsystencji. W smaku możemy doszukać się nut wędzonej śliwki, suszonej moreli, wanilii i trufli.

Składniki

SOS Z CZARNEGO CZOSNKU

5 ząbków czarnego czosnku

1 łyżka sosu sojowego

3 – 4 łyżki wody

1 łyżeczka miodu

1 łyżeczka octu balsamicznego

5 kropel tabasco

TOFU

główka sałaty

180 g twardego wędzonego tofu

mała puszka kukurydzy ( 140 g po odsączeniu zalewy)

pęczek dymki

1 łyżka oleju z pestek winogron

Wykonanie

SOS Z CZARNEGO CZOSNKU

Wszystkie składniki na sos miksujemy.

TOFU

Tofu kruszymy w dłoniach i podsmażamy na oleju, do czasu, aż znaczna część płynu  się wygotuje, a tofu zacznie się rumienić. Zdejmujemy z patelni.

Na tę samą patelnię wylewamy sos czosnkowy i podgrzewamy około 1 -2 minuty stale mieszając. Następnie dodajemy do sosu podsmażone tofu i odsączoną kukurydzę, mieszamy. Zdejmujemy z patelni i dodajemy posiekaną dymkę. Porcje tofu serwujemy w liściach sałaty. Smakuje dobrze zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Smacznego!

Sałatka z selera i pomarańczy z sosem musztardowo jogurtowym

Sałatka z selera i pomarańczy to smaczna, świeża i orzeźwiająca przekąska. Danie to może być również surówką, dodatkiem do grillowanego mięsa, do kopytek, do kasz lub ryżu. Przepis znalazłam w książce “Feasts” Sabriny Ghayour , autorki znanych u nas książek “Sirocco” i “Persiana”. Do oryginalnego przepisu wprowadziłam jednak kilka zmian. Dodałam miód, sok z pomarańczy,  orzechy włoskie i zmniejszyłam ilość kminku. Tak mi ta sałatka bardziej smakowała.

Składniki

1 mały seler

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

1 łyżeczka nasion kminku

150 – 200 ml jogurtu greckiego

1 łyżka musztardy Dijon

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżeczka miodu

1 łyżka posiekanych orzechów włoskich

2 – 3 pomarańcze

sól

pieprz

Wykonanie

Z jednej wyszorowanej i wyparzonej pomarańczy ścieramy skórkę, bez białego albedo. Następnie wszystkie pomarańcze filetujemy – ostrym nożem z owocu odcinamy górną i dolną część, tak aby było widać miąższ. Pomarańczę stawiamy pionowo i ścinamy skórkę razem z białym albedo. Z tak przygotowanego owocu, ostrym i cienkim nożem wykrawamy filety spomiędzy białych błonek. Filety odkładamy na bok, z pozostałej części pomarańczy ręką wyciskamy sok.
Przygotowujemy sos z jogurtu, miodu, oliwy, mieszamy doprawiamy solą i pieprzem.
Selera obieramy i ścieramy na tarce o średnich lub grubych oczkach. Do startego selera dodajemy posiekaną natkę pietruszki, posiekane orzechy, kminek,  otartą skórkę z jednej pomarańczy, sos jogurtowo musztardowy. Mieszamy , dodajemy sok z pomarańczy, tyle, aby sałatka nie była za rzadka. Ponownie mieszamy, w razie konieczności doprawiamy solą i pieprzem i odstawiamy na około godzinę.
Serwujemy z filetami z pomarańczy, które dodajemy tuż przed podaniem.

Smacznego!

Tyrolskie Kiachl, takie austriackie pączki z … dołkiem

Austriackie pączki – kiachl, ziachkiachl, bauernkrapfen

Czy znacie Kiachl z Tyrolu? To takie tyrolskie pączki z … dołkiem. Kiachl mają w Tyrolu swoją tradycję, smażone są na letnich festiwalach ludowych oraz na jarmarkach bożonarodzeniowych.

Kiachl najlepiej smakuje świeży. Zgodnie z tyrolskim zwyczajem Kiachl serwuje się albo na słodko, wypełniony żurawiną i posypany cukrem pudrem, albo na słono z kiszoną kapustą.

Swojego pierwszego tyrolskiego pączka, a był to kiachl na słodko, zjadłam w schronisku na alpejskim szlaku w Austrii . Był nieziemsko pyszny, świeżo usmażony, delikatny w środku i chrupiący z wierzchu. Odpłynęłam i … zamówiłam drugiego, ale niestety nie poprosiłam o przepis. Po powrocie z urlopu zaczęłam szukać przepisu i okazało się, że jest wiele podobnych receptur na ten wypiek. Pewne detale jednak miały wpływ na smak i strukturę kiachla. Dopiero za trzecim podejściem i po kilku korektach składników udało mi się odtworzyć zapamiętany smak.

Składniki

500 g mąki typ 450 lub 500

30 g świeżych drożdży

5 g cukru

50 ml ciepłej wody

2 jaja

40 g masła

250 ml mleka

20 ml rumu lub innego alkoholu

szczypta soli

opcjonalnie szczypta anyżu, kardamonu lub cynamonu

1 l oleju lub smalcu

cukier puder

dżem lub konfitury

mąka do podsypania na stolnicę

Wykonanie

Mąkę wsypujemy do miski (najlepiej robota, robimy dołek do którego kruszymy drożdże, posypujemy cukrem i zalewamy ciepłą wodą. Odstawiamy na około 20 – 30 minut.

W małym rondelku rozpuszczamy masło, dolewamy mleko, mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia.

Do misy z mąką dodajemy jaja, szczyptę soli  i letnie mleko z masłem i rum. Wyrabiamy ciasto, najlepiej  w mikserze z hakiem, na średnich obrotach około 4 – 6 minut, a ż ciasto będzie odchodziło  od ścianek misy. Ciasto będzie trochę lepkie, ale gładkie i elastyczne. Przykrywamy miskę i odstawiamy do podwojenia objętości na około  1 – 1,5 godziny.

Stolnicę obsypujemy mąką i łyżką wyjmujemy z miski porcje ciasta, około 20 sztuk. Następnie oprószonymi mąką dłońmi delikatnie z każdej porcji formujemy kulkę. Lekko spłaszczamy, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.

Podgrzewamy tłuszcz do temperatury około 175°C.

W małą miseczkę lejemy łyżkę oleju do smarowania dłoni. Bierzemy każdą kulkę w lekko natłuszczone dłonie i delikatnie wyciągamy/rozsuwamy  ją palcami od środka na kształt podobny do oponki, ale bez dziurki. W środku ciasto powinno być  bardzo cienkie, brzegi powinny pozostać jednakowej grubości dookoła.  Kładziemy od razu na gorący tłuszcz stroną z wgłębieniem w dół. Aby uzyskać ładne wgłębienie od razu polewamy łyżką odrobiną gorącego tłuszczu po wierzchu. Smażymy na złoty kolor, odwracamy i dosmażamy z drugiej strony.  Wgłębienie pozostaje jasne. Usmażone kiachl odsączamy z tłuszczu na papierowym ręczniku. Kiedy przestygną posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Drożdżowy chleb z garnka – orkiszowy z kuskusem

W lutowej piekarni Amber  zaproszenie do wspólnego wypiekania prostego i ciekawego chleba z mąki orkiszowej i kaszki kuskus. Przepis pochodzi  z bloga From- Snuggs – Kitchen . Jest to chleb przygotowywany na drożdżach piekarskich i pieczony w żeliwnym garnku.  Od jakiegoś czasu piekę chleby na zakwasie, więc zastanawiałam się czy brać udział we wspólnym wypiekaniu. Wiem jednak,  że nie wszyscy jeszcze “zaprzyjaźnili” się z zakwasem, więc postanowiłam wypróbować przepis ten przepis.

Drożdżowy chleb z garnka, z mąką orkiszową, żytnią i z kuskusem.  Niech nam się upiecze!

Składniki na chleb o wadze 750 g

80 g suchego kuskusu

8 g świeżych drożdży

75 g pełnoziarnistej mąki żytniej

300 g mąki orkiszowej  typ 650 ( u mnie typ 630)

12 g soli

300 ml wody

Wykonanie

Kuskus przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, następnie studzimy. W 300 ml wody rozpuszczamy drożdże i mieszamy z przestudzonym kuskusem, mąką i solą. Całość krótko wyrabiamy, aż się wszystko połączy. Ciasto przykrywamy i pozostawiamy w temperaturze pokojowej około 30 minut. Następnie przykryte wstawiamy je do lodówki na około 6 – 12 godzin.

Po upływie wymaganego czasu wyjmujemy  ciasto z lodówki i zostawiamy na około 1 godzinę w temperaturze pokojowej. Następnie formujemy okrągły bochenek i wkładamy go do koszyka rozrostowego, przykrywamy i odstawiamy na 45 – 60 minut.

Kiedy ciasto odpoczywa w koszyku rozgrzewamy piekarnik i garnek do temperatury 250°C z opcją góra/dół.

Wkładamy ciasto do rozgrzanego garnka, przykrywamy pokrywką i pieczemy. Po 15 minutach obniżamy temperaturę do 200°C i pieczemy przez kolejne 15 minut. Ostatnie 15 minut pieczemy bez pokrywki. Chleb studzimy na kratce.

Smacznego!

Chleb na blogach:
Akacjowy blog
Dom z mozaikami
Konwalie w kuchni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Stare Gary
Tajemnice smaku
Weekendy w domu i ogrodzie
Zacisze kuchenne

Szpinakowa sałatka z krewetkami, mango, sosem z awokado…

Kolacja we dwoje? Szpinakowa sałatka ze smażonymi krewetkami i z pysznym, kremowym sosem z awokado to idealne danie na taką kolację. Wszystkie składniki możemy przygotować wcześniej, a tuż przed kolacją zapalić świece, polać białe wino i usmażyć krewetki.  To bardzo smaczna i wykwintna sałatka, a jednocześnie bardzo łatwa i szybka w przygotowaniu.

Składniki

AWOKADO SOS

1 awokado

1 łyżeczka musztardy

1 łyżka soku z cytryny

2 łyżki jogurtu naturalnego

1/2 łyżeczki  miodu

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

sól

pieprz

SAŁATKA
300 g krewetek (bez głów)

100 g liści świeżego szpinaku baby

100 g pomidorków koktajlowych

1 małe mango

1 – 2 ząbki czosnku

1 – 2 łyżki oliwy

pęczek szczypiorku

Wykonanie

AWOKADO SOS

Miąższ awokado i pozostałe składniki na sos miksujemy, doprawiamy solą i pieprzem.

SAŁATKA

Szpinak płuczemy i osuszamy. Pomidorki myjemy, osuszamy i przekrawamy na pół. Mango obieramy, wycinamy miąższ i kroimy na cienkie plasterki. Szczypior siekamy.

Na dwóch talerzach rozkładamy liście szpinaku, pomidorki i plastry mango.

Krewetki obieramy z pancerzyków i w razie konieczności usuwamy jelito (czarna “nitka” wzdłuż części grzbietowej). Obieramy czosnek i kroimy go w bardzo cieniutkie plasterki. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz i prażymy na nim bardzo krótko plasterki czosnku.  Zdejmujemy z patelni czosnek odkładamy na papierowy ręcznik. Na pozostałym tłuszczu smażymy krewetki  na średnim ogniu przez około 4 – 5 minut w połowie czasu je obracając . Doprawiamy solą i pieprzem i wykładamy na sałatkę. Posypujemy posiekanym szczypiorkiem, prażonym czosnkiem i podajemy z sosem z awokado.

Smacznego!

“Pesto” z orzechów laskowych, suszonych pomidorów i rukoli

Co to jest pesto? To tradycyjny, włoski zielony sos, który składa się z orzeszków piniowych, świeżej bazylii, parmezanu , czosnku i oliwy. Jednak w ostatnim czasie termin “pesto” odnosi się do wielu innych past przygotowanych tą samą metodą, ale z innych, lecz podobnych składników.

Czy można używać nazwy  “pesto” do domowej pasty z prażonych orzechów laskowych, suszonych pomidorów, rukoli, oliwy i przypraw? Nie wiem, ale wiem,  że jest przepyszna i podobnie, jak to tradycyjne pesto jest bardzo wszechstronna. Warto eksperymentować bo w domowej kuchni nie musimy się trzymać sztywnych zasad i tradycyjne przepisy mogą ewoluować.  

Składniki

50 g orzechów laskowych łuskanych

1 ząbek czosnku

50 g rukoli

100 g suszonych pomidorów z oliwy

1 łyżeczka soku z cytryny

2 łyżki oliwy

sól

pieprz

szczypta ostrej papryki w proszku

Wykonanie

Orzechy laskowe  podprażamy na patelni kilka minut, aż lekko się zrumienią. Wykładamy na ręcznik papierowy, przykrywamy drugim ręcznikiem i pocieramy, aby pozbyć większości brązowej łupinki.  Liście rukoli myjemy i dokładnie osuszamy. Czosnek obieramy, pomidory odsączamy z zalewy.

Prażone i przestudzone orzechy laskowe przekładamy do wysokiego naczynia, dodajemy do nich czosnek, rukolę, suszone pomidory, oliwę, sok z cytryny, odrobinę soli, pieprzu i ostrej papryki. Za pomocą blendera, tzw. “żyrafy” całość miksujemy. Próbujemy, doprawiamy do smaku.

Z czym podawać takie pesto? Z tym samym co tradycyjne, mi jednak najlepiej smakuje z  grzanką z bagietki lub tak bardziej po włosku… z bruschettą.

Smacznego!

Muffiny z awokado. Babeczki awokado – limona – pistacje

Muffiny z awokado to bardzo smaczny wypiek o delikatnym i wilgotnym miąższu. Bardzo lubię awokado i nigdy nie pomyślałam, że może stanowić jeden ze składników babeczek. Musze przyznać, że zwyciężyła ciekawość, więc postanowiłam spróbować.

Składniki

MUFFINY

300 g mąki typ 500

100 g cukru

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

2 limonki – sok i otarta skórka bez albedo

100 ml oleju

3 jaja

1 – 2 awokado ( 200 g miąższu)

30 g posiekanych grubo pistacji

GLAZURA

100 g cukru pudru

2 łyżki soku z limonki

otarta  skórka z limonki

15 g posiekanych pistacji

Wykonanie

Mąkę mieszamy z cukrem, proszkiem do pieczenia, skórką otartą z limon i z posiekanymi pistacjami. Za pomocą miksera mieszamy miąższ z awokado, jaja, olej i sok z limon. Suche składniki delikatnie mieszamy z masą z awokado  i gotowym ciastem napełniamy foremki. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C przez około 25 minut, lub do suchego patyczka.

Mieszamy cukier z sokiem z limony  polewamy po ostudzonych babeczkach i dekorujemy posiekanymi pistacjami i otartą skórką z limony.

Smacznego!