Miesiąc: Listopad 2019

Dyniowa granola z figami i cytryną

Przygotowanie granoli w domu jest bardzo łatwe i szybkie. Pozwala kontrolować zarówno ilość cukru, jak i jakość mieszanych składników. Możemy dodać  płatki czy orzechy, które lubimy, a które, w przypadku alergii pokarmowych nam nie zaszkodzą. Suszone figi i miód sprawią, że dodatek białego cukru stanie się zbędny.  

Polecam również przepis na jabłkową granolę lub  granolę z kakao.

Składniki

300 g pieczonej dyni*

2 łyżki oleju z pestek winogron

100 g suszonych fig

1 łyżka miodu

sok i otarta skórka z cytryny

400 g płatków zbożowych (owsianych, żytnich, orkiszowych)

1 łyżeczka cynamonu

50 g siemienia lnianego

100 g posiekanych grubo orzechów (nerkowce, migdały, orzechy laskowe…)

Wykonanie

W dużej misce mieszamy płatki zbożowe, siemię lniane, cynamon, posiekane orzechy i otartą skórkę cytrynową.

Figi kroimy na kawałki, zalewamy sokiem z cytryny i odstawiamy na 15 minut. Upieczoną dynię, namoczone w soku z cytryny figi, olej z pestek winogron i miód miksujemy na purée.  Wlewamy mieszaninę do suchych składników i całość dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 160C.  Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia.

Mieszankę na granolę rozkładamy na przygotowana blaszkę. Pieczemy około 30 – 45 minut.  Co 10 minut całość mieszamy, tak aby wszystkie składniki równomiernie się podpiekły.

Studzimy w wyłączonym piekarniku z otwartymi drzwiczkami. Po ostudzeniu kruszymy w dłoniach i przesypujemy do dużego słoja.

Smacznego!

*Dynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy w temperaturze 160°C przez około 30 – 40 minut  lub do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki.

Kiszona kalarepa z burakiem

Uwielbiam kiszonki, szczególnie te z dodatkiem buraków. Czerwony burak, oprócz smaku nadaje kiszonym warzywom piękny kolor.  Kalarepę kroimy w słupki, dzięki temu będzie chrupiąca i wyrazista w smaku. 

Do kiszonych warzyw możemy dodawać różne przyprawy. Najczęściej są to ziele angielskie, ziarna pieprzu czy nasiona kopru. Tym razem, aby nadać kiszonce trochę orientalnego charakteru postawiłam na kozieradkę, kolendrę i gochugaru, .

Ziarna kozieradki, nasiona kolendry i paprykę w płatkach gochugaru można bez problemu kupić w sklepie internetowym Kuchnie Świata

Składniki na duży słoik  – 2 l

1 kg  kalarepy

0,5 kg buraków

2 ząbki czosnku

15 g świeżego imbiru

1/2 łyżeczki kozieradki

1/2 łyżeczki nasion kolendry

1  łyżeczka  Gochugaru (ostra papryka w płatkach stosowana do kimchi) lub kilka ziaren pieprzu

Solanka – mieszamy  1 l przegotowanej wody z 1 łyżką soli kamiennej niejodowanej

Wykonanie

Buraka i kalarepę obieramy i kroimy w słupki, buraka w cienkie, kalarepę w grubsze. Obrany czosnek i imbir kroimy na cienkie plasterki.

Pokrojone kalarepy i buraki układamy w wyparzonym słoju razem z czosnkiem, imbirem i przyprawami. Całość zalewamy solanką. Zamykamy słój i odstawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 4 – 5 dni. Przez pierwsze 2 – 3 dni otwieramy słój raz dziennie, aby kiszonkę odgazować.   

Kalarepa po 4 – 5 dniach jest już gotowa i można  przenieść kiszonkę do lodówki. Jeżeli jednak uważacie, że jest za słabo ukiszona pozostawcie ją w temperaturze pokojowej na dłużej.

Smacznego i na zdrowie!

Wegetariański tadżin (tagine, tajine, tażin) dyniowo – cieciorkowo

Tadżin (tagine, tażin, tajine), co to jest?  Czy jest to garnek, czy danie? Okazuje się, że i to, i to…

Tadżin to garnek z pokrywką w kształcie stożka, a potrawa przygotowywana w tym garnku ma taką samą nazwę.  W marokańskiej tradycji garnki tadżin wykonywane są  głównie z nieszkliwionej gliny i służą do długiego gotowania potraw na wolnym ogniu.  

Przepis na ten tażin – jak pisze w swojej książce “Sirocco” Sabrina Ghayour  –  to “prawdziwy hit“,  i ja się z tym zgadzam! Jest to pyszne, wegetariańskie, pełne orientalnych smaków danie,  które zagości w mojej kuchni na dłużej.

Składniki

1 kg dyni, obranej i pokrojonej w 2 cm kostkę

800 g pomidorów krojonych z puszki

1 puszka cieciorki, razem z zalewą

200 g suszonych moreli

1/4 kiszonej cytryny (przepis na kiszone cytryny) lub sok z cytryny (do smaku)

oliwa do smażenia

2 cebule, pokrojone w kostkę

4 ząbki czosnku, pokrojone w cienkie plasterki

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka mielonego kuminu

1 łyżeczka kurkumy

1 – 2 łyżeczki harissy

2 łyżki miodu

sól

pieprz

garść natki pietruszki lub kolendry

Wykonanie

Do garnka wlewamy 2 – 3 łyżki oliwy. Smażymy na rozgrzanym tłuszczu, na średnim ogniu cebulę, aż się zeszkli, dodajemy czosnek, mieszamy i chwilę jeszcze smażymy. Dosypujemy kumin, cynamon, i kurkumę, mieszamy, smażymy kilka minut. Następnie dodajemy dynię, mieszamy. Do dyni dosypujemy harissę, wlewamy miód i  pomidory z puszki. Przyprawiamy sola i pieprzem, dodajemy cieciorkę razem z zalewą, mieszamy i gotujemy na wolnym ogniu (około 30- 45 minut) pod przykryciem, do czasu, aż dynia będzie ugotowana. W razie potrzeby dolewamy gorącej wody.

Suszone morele zalewamy na 15 minut wodą i przepłukujemy na sitku, następnie kroimy w paski. Dodajemy do tadżina morele i kiszoną cytrynę (lub sok z cytryny), próbujemy, doprawiamy do smaku i jeszcze 15 minut gotujemy. Na koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki lub kolendry. Smacznego!

Tajine (Tadżin) Revol – TGhome

*Inspiracja –  “Sirocco” Sabrina Ghayour

Dyniowe bajgle z miodem i pestkami dyni

Sezon dyniowy to czas, aby upiec i zamrozić dynie, najlepiej takich odmian, których nie będziemy mogli kupić później. Po rozmrożeniu mamy gotową bazę do deserów, zup, wypieków i innych przysmaków. Lubię bardzo dodawać mus z dyni do pieczywa i ciast. Tym razem eksperymentalnie dodałam do bajgli, wyparzyły i wypiekły się mega pysznie!

Z tego przepisu wychodzi 14 sztuk bajgli.

Składniki

ZACZYN

5 g świeżych drożdży

100 g wody

100 g maki chlebowej typ 750

CIASTO

500 g maki chlebowej  – typ 750

10 g drożdży

100 ml letniej wody

cały zaczyn z poprzedniego dnia

25 g miodu

200 g purée z pieczonej dyni*

1 łyżeczka soli

DO GOTOWANIA

4 l wody

2 łyżki cukru

DODATKOWO

1 jajko

pestki dyni

Wykonanie

ZACZYN

Zaczyn przygotowujemy dzień przed pieczeniem, najlepiej wieczorem. W misce mieszamy drożdże, mąkę i wodę, przykrywamy i odstawiamy na noc w temperaturze pokojowej.  Zaczyn może stać 18 – 24 godziny.

CIASTO

Drożdże i miód rozpuszczamy w letniej wodzie, dodajemy zaczyn i purée z pieczonej dyni. Dosypujemy mąkę, sól i wyrabiamy ciasto.

Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1,5 godziny lub do czasu podwojenia objętości ciasta. Następnie ciasto ponownie wyrabiamy przez około 10 minut. Po dokładnym wyrobieniu ciasta dzielimy ja na 14 części (75 g – sztuka ) i z każdej robimy kulkę. W każdej kulce, na środku palcem drążymy dziurkę i kręcąc ciastem po blacie powiększamy otwór, aż powstanie “bułeczka z dziurką”.  Drugi sposób polega na zrobieniu dziurki jednym palcem, a potem powiększanie jej już… dwoma palcami.

Dużą blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Gotowe bułki z dziurką układamy na oprószonym mąką papierze na blasze, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 15 – 20 minut do wyrośnięcia.

W dużym garnku zagotowujemy 4 l wody z dodatkiem 2 łyżek cukru.  Bajgle obgotowujemy po 1 minucie z każdej strony, następnie przenosimy z powrotem na blachę.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C, bajgle smarujemy roztrzepanym jajkiem, obsypujemy pestkami dyni i pieczemy przez 25 – 30 minut, na złoty kolor.

Smacznego!

* Purée z dyni – dynię przekrawamy na pół, usuwamy pestki razem z włóknistym miąższem, kroimy na niewielkie kawałki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy w temperaturze 160°C przez około 30 – 40 minut  lub do miękkości.  Po ostudzeniu oddzielamy miąższ od skórki i miksujemy na gładkie purée.

Ekspresowy deser – mango – marakuja – mleko kokosowe – agar

Deser ekspresowy, wegański i tylko z pięciu składników – mleka kokosowego, pulpy z mango i marakui, agaru i owoców do dekoracji. Panna cotta w wegańskiej i egzotycznej wersji. Deser możemy udekorować świeżymi owocami lub pulpą z marakui. Pulpy owocowe w puszkach są słodkie, dlatego też deseru już nie musimy dosładzać.

Szybki, egzotyczny deser przez cały rok? Czy to możliwe? Tak, mango i marakuja z puszki, mleko kokosowe z kartonika, agar w proszku, we wszystkie te produkty możemy zaopatrzyć się o każdej porze roku.  Polecam sklepy internetowe m.in.  Kuchnie Świata.

Składniki

400 ml mleka kokosowego

250 ml pulpy z marakui z puszki

250 ml pulpy z mango z puszki

1,5 łyżeczki agaru*

opcjonalnie – świeże owoce do dekoracji, pulpa z marakui…

Wykonanie

Mleko kokosowe doprowadzamy do wrzenia, dodajemy agar i gotujemy około 3 minuty, cały czas mieszając. Zdejmujemy z ognia lekko studzimy, dodajemy pulpę z mango i z marakui ( bez pestek), dokładnie mieszamy. Przelewamy do małych miseczek lub eleganckich kieliszków, schładzamy w lodówce. Przed podaniem na wierzch wylewamy trochę pulpy z marakui (tym razem z pestkami) i dekorujemy np. świeżą marakują.

Smacznego!

** Ilość agaru zależy od zaleceń producenta, jednak nie należy przesadzić z ilością agaru, deser powinien być aksamitny i delikatnie chwiejny. 

Ramen. Zupa szczęścia i miłości – Tove Nilsson

Na jesienne i zimowe wieczory polecam lekturę “Ramen. Zupa szczęścia i miłości”, koniecznie przy kubku zielonej herbaty.

Co to jest ramen?

Ramen to japońska zupa z makaronem i dodatkami. Tak naprawdę, to proste w wykonaniu danie, ale wymagające pewnej wiedzy, cierpliwości i …miłości. Ramen to nie tylko rosół z dodatkami i bardzo ostatnio modna zupa. Dobry, prawidłowo przygotowany  ramen to “danie, które potrafi wprowadzić w błogostan, gwarantując prawdziwą eksplozję smaków“.

Jak przygotować dobry ramen?

Z pomocą przybywa szefowa kuchni i dziennikarka kulinarna Tove Nilsson i jej książka “Ramen. Zupa szczęścia i miłości”. Autorka krok po kroku wprowadza nas w świat ramenu i udowadnia, że z powodzeniem możemy idealny ramen przygotować w domowej kuchni.  To pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników tej uzależniającej zupy. 

Książka podzielona jest na cztery rozdziały:

001 – Podstawy
002 – Ramen
003 – Inne japońskie makarony
004 – Małe dania

001 – Podstawy, czyli wszystko, co jest w ramenie najważniejsze –  bulion, tare, makaron, dodatki.  Jak pisze autorka, bulion to podstawa ramenu. Tajemnicą dobrego bulionu jest  długi czas gotowania (nawet do 48 godzin) i dobrej jakości składniki. Tare to esencja smaku. Najbardziej klasyczne esencje smakowe to sos sojowy, miso, które łączy się z bulionem bezpośrednio w misce. Mogą to być również pasty przyprawowe, oleje smakowe sól ziołowa, octy lub cytrusy. Makaron to niezależna dyscyplina naukowa. Prawdziwy makaron ramen jest zrobiony wyłącznie z mąki pszennej, wody i kanusi. Co to jest kanusi? Jest to roztwór, który można porównać do proszku do pieczenia lub wody alkalicznej – substancja zasadowa, która w połączeniu z mąka i wodą zmienia skład chemiczny glutenu w mące. Makaron staje się bardziej twardy i sprężysty. W związku z tym, że kanusi jest trudno dostępne Tove Nilsson podpowiada, czym i jak zastąpić ten istotny składnik. W misce ramenu liczy się każdy element.  Dodatki, takie, jak wieprzowina, jajka, dymka, kiełki fasoli, pędy bambusa… bulion, tare, makaron i ramen gotowy!

002 – Ramen – w tym rozdziale ponad dwadzieścia przepisów na ramen. Miso ramen, kimchi ramen, shoyu ramen, mushroom tofu ramen… a do wszystkich przepisów dołączone są apetyczne fotografie.

003 – Inne japońskie makarony – tsukamen (makaron ramen na zimno), udon i soba.

004 – Małe dania, takie jak smażony kurczak po japońsku, dania wegetariańskie, tempura, pierożki gyoza, kapuściane naleśniki okonomiyaki i tsukemono, czyli marynowane warzywa, grzyby i owoce.

“Ramen. Zupa szczęścia i miłości” to nie tylko książka z przepisami, to przewodnik, dzięki któremu będziemy mogli przygotować w domu najlepszy ramen. Warunek? Książkę należy przeczytać od deski do deski!

Dziękuję wydawnictwu Prószynski i S-ka za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Bataty z czarną soczewicą beluga, z serem feta i jarmużem

Czarna soczewica beluga, nazwą nawiązuje do czarnego kawioru (kawior z jesiotra Belugi), do którego to wizualnie jest podobna.

Czarnej soczewicy przed gotowaniem nie trzeba moczyć , a dzięki temu, że po ugotowaniu zachowuje swój kształt, oprócz właściwości smakowych posiada również wizualne. Czarne “kulki” soczewicy interesująco i wyglądają, i smakują  w połączeniu z zupą dyniową lub właśnie z pieczonym batatem.

Składniki

2 bataty

100 g suchej soczewicy beluga

200 ml wody

2 łyżki oliwy (1 łyżka do batatów, 1 łyżka do soczewicy)

50 g świeżego jarmużu

1 cebula

1 ząbek czosnku

sól

pieprz

chili – świeża posiekana lub suszona,  ilość wg uznania

100 g sera feta

Wykonanie

Bataty myjemy i przekrawamy wzdłuż na pół. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu.  Skrapiamy oliwą, oprószamy solą i pieprzem. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 200°C przez około 40 minut lub do miękkości.

W rondelku zagotowujemy wodę. Wypłukana i odsączoną na sicie soczewicę wrzucamy do gotującej się wody i gotujemy przez około 30 – 45 minut. Gotujemy na małym ogniu,  pod przykryciem. Jeżeli chcemy posolić soczewicę robimy to pod koniec gotowania.

Na patelni podgrzewamy oliwę, podsmażamy na niej posiekaną cebulę, posiekany jarmuż i starty lub zmiażdżony ząbek czosnku, doprawiamy solą i chili. Kiedy cebula się zeszkli dorzucamy ugotowaną soczewicę, mieszamy i zdejmujemy z patelni. Próbujemy i w razie potrzeby doprawiamy, jednak nie przesadzajmy z solą ponieważ feta jest bardzo słona.

Bataty podajemy na ciepło. Każdą połówkę posypujemy soczewicą z patelni i kruszymy na wierzch ser feta. Całość możemy dodatkowo skropić oliwą z oliwek.

Smacznego!

Kiszone cytryny z rozmarynem i chili

Kiszenie cytryn to wyjątkowo proste zadanie. Nacinamy owoce, faszerujemy solą, upychamy ciasno w słoiku i zalewamy sokiem z cytryny. Czekamy 3 tygodnie i mamy wyjątkowy dodatek do potraw.

Do czego można wykorzystać kiszone cytryny?

Najczęściej kiszone cytryny dodaję do tagine (tażin,tadżin, tajine ), wyjątkowo poprawiają smak gulaszu mięsnego, jak i wegetariańskiego. Dodaje bardzo małe ilości, dosłownie kawałek,  gdyż kiszone cytryny są bardzo aromatyczne i charakterystyczne w smaku.

Składniki

6 cytryn

sok z około 6 cytryn

6 łyżek soli morskiej

3 gałązki rozmarynu

3 – 6 plasterków świeżej chili (wg uznania)

oliwa z oliwek

Wykonanie

Cytryny starannie szorujemy (możemy dodatkowo wyparzyć), nacinamy z góry na krzyż, ale nie przecinamy do końca.  Każdą cytrynę faszerujemy 1 łyżką soli morskiej i układamy ciasno w wyparzonym słoiku. Dodajemy rozmaryn i chili, całość zalewamy sokiem z cytryny, tak aby owoce były przykryte płynem. Słoik zakręcamy i dostawiamy na około 3 tygodnie. Po tym czasie, cytryny przechowujemy w lodówce. Możemy po ukiszeniu dodatkowo cytryny zakonserwować, zalewając łyżką oliwy z oliwek.

Smacznego!

Słoiki Weck – TGhome

Pizza bez pomidorów, ale za to z ricottą, mozzarellą, dynią, czerwoną cebulą i rozmarynem

Czy do pizzy potrzebne są pomidory ? Nie zawsze! Bez sosu z pomidorów, ale za to z ricottą, mozzarellą i z dodatkami, takim, jak dynia, cebula, czosnek i rozmaryn, również smakuje wyśmienicie.

Ciasto na tą pizzę najlepiej przygotować dzień wcześniej. Takie ciasto w lodówce może dojrzewać około 24 godziny. Dojrzewające ciasto po upieczeniu jest bardzo smaczne,  chrupiące z wierzchu i puszyste w środku.

Składniki na 3 średniej wielkości pizze

CIASTO

500 g mąki do pizzy typ “00”

15 g świeżych drożdży

8 g soli

30 ml oliwy z oliwek

300 ml wody

DODATKI

250 g sera ricotta

200 g  sera mozzarella (twardy, podpuszczkowy, niedojrzewający, półtłusty)

1 ząbek czosnku

1 – 2 gałązki świeżego rozmarynu

400 g dyni

1 czerwona cebula

szczypta soli i pieprzu

3 łyżki oliwy z oliwek

2 łyżki pestek z dyni

Wykonanie

CIASTO

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie, dodajemy mąkę, mieszamy do połączenia składników, przykrywamy i odstawiamy na godzinę (autoliza). Po tym czasie dodajemy sól i oliwę i wyrabiamy ciasto, tak długo, aż będzie od odchodzić od ścianek miski (ja zagniatam ciasto w robocie z hakiem). 

Wyrobione ciasto przykrywamy (szczelną pokrywką lub folia spożywczą, aby nie wysychało z wierzchu) i odstawiamy do lodówki na 12 – 24 godziny. Najczęściej wyrabiam ciasto wieczorem i odstawiam do lodówki. Na drugi dzień  wyciągam ciasto wtedy, kiedy planuję upiec pizzę. 

Po wyjęciu z lodówki ciasto dzielimy na trzy części. Każdą porcję przekładamy na oprószaną mąką stolnicę, lekko zagniatamy, formujemy kule, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.  Następnie każdą kulę ciasta rozwałkowujemy lub formujemy w dłoniach na okrągły, cienki placek.  Każdy placek przekładamy na blachy wyłożone papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut.

Piekarnik nastawiamy na maksymalną temperaturę (250°C).

DODATKI

Czosnek obieramy, ścieramy na tarce o drobnych oczkach lub miażdżymy, mieszamy z serem ricotta, szczyptą soli i pieprzu. Tak przygotowaną masą serową smarujemy placki z ciasta. Obsypujemy posiekanymi  igiełkami rozmarynu (tyle, ile lubimy) oraz serem mozzarella startym na tarce o grubych oczkach.  Dynię obieramy i tniemy na bardzo cienkie paski, najlepiej za pomocą obieraczki do warzyw. Obrana cebulę kroimy w cienkie plastry i każdy rozdzielamy na krążki.  Plastry/paski dyni układamy na pizzy, następnie, na wierzch rozkładamy krążki cebuli. Każdy placek skrapiamy 1 łyżką oliwy z oliwek i posypujemy pestkami dyni. Pieczemy około 12 – 15 minut, aż brzegi będą złociste i chrupiące.

Smacznego!