Rok: 2022

Sałatka z kurczaka w curry z pomarańczami i różowym sosem

Smażone filety z kurczaka w curry, pomarańcze i ekspresowy sos z majonezu i ketchupu. Szybka sałatka, idealna na imprezową przekąskę lub szybką kolację

Jak przygotować sałatkę z kurczaka curry z pomarańczami?

Sałatka z kurczaka curry z pomarańczami to prosty i efektowny sposób na przygotowanie czegoś pysznego w krótkim czasie. Wyjątkowe połączenie smażonego kurczaka w aromatycznych przyprawach curry i soczystych pomarańczy sprawia, że sałatka jest lekka, a jednocześnie pełna smaku. Dodatek różowego sosu na bazie majonezu i ketchupu nadaje jej kremowej konsystencji i delikatnie pikantnego akcentu.

Jaką sałatkę zrobić na imprezę szybko i łatwo?

Sałatka z kurczaka curry i pomarańczy to doskonały wybór na imprezę. Jej przygotowanie jest szybkie i proste – wystarczy usmażyć kurczaka, obrać pomarańcze i połączyć je z kremowym, różowym sosem na bazie majonezu i ketchupu. Dzięki soczystym pomarańczom i aromatycznemu curry sałatka zyskuje wyjątkowy smak i egzotyczny charakter. Efektowny wygląd, kontrast kolorów oraz nietuzinkowy smak sprawiają, że świetnie sprawdzi się zarówno jako przekąska na przyjęcie, jak i szybka kolacja.

sałatka curry kurczak pomarancze sos tysiąca wysp

SKŁADNIKI

  • 2 piersi z kurczaka
  • 3 soczyste pomarańcze
  • 2 – 3 łyżeczki przyprawy curry
  • olej do smażenia – 1 – 2 łyżki
  • 2 – 3 łyżki dobrego  majonezu
  • 2 – 3 łyżki dobrego ketchupu
  • chili w proszku do smaku
  • sól

WYKONANIE

  1. Piersi z kurczaka dokładnie osusz papierowym ręcznikiem.
  2. Całe kawałki kurczaka obtocz obficie z przyprawie curry.
  3. Na patelni rozgrzej olej i obsmaż z obu stron kurczaka.
  4. Usmażone piersi kurczaka przełóż na talerz, lekko posól i pozostaw do przestygnięcia.
  5. Z ketchupu i majonezu przygotowuj sos. Wymieszaj oba składniki i dopraw chili. Smak sosu zależy od tego jakich użyjesz produktów.
  6. Przestudzone piersi kurczaka pokrój w cienkie plastry.
  7. Pomarańcze obierz i również pokrój w plastry.
  8. Na półmisku rozłóż na przemian plastry kurczaka i pomarańczy.
  9. Całość polej różowym pikantnym sosem z ketchupu i majonezu.

PORADY I WSKAZÓWKI

Jakie pomarańcze wybrać do sałatki z kurczaka curry?

Do tej sałatki najlepiej sprawdzą się soczyste pomarańcze, szczególnie w sezonie zimowym, kiedy owoce są najsmaczniejsze. Pomarańcze poza sezonem, mogą być suche i mniej aromatyczne, co wpłynie na smak całego dania.

Jak usmażyć kurczaka, żeby był soczysty, a nie suchy?

Kurczaka nie należy przekrawać ani rozbijać przed smażeniem. Wystarczy obtoczyć piersi w przyprawie curry i smażyć na dobrze rozgrzanym oleju z obu stron, aż będą złociste. Jeśli nie masz pewności, czy mięso jest gotowe, możesz delikatnie naciąć je w najgrubszym miejscu – jeśli jest jeszcze różowe, dosmaż je chwilę.

Jak doprawić sos do sałatki z kurczaka curry i pomarańczy?

Sos z ketchupu i majonezu możesz doprawić chili według własnych preferencji. Kluczem jest jakość składników – wybierz dobry majonez i ketchup, aby sos był pełen smaku.

Czy sałatka z kurczaka curry i pomarańczy nadaje się do przygotowania z wyprzedzeniem?

Tak, możesz przygotować składniki wcześniej – usmażyć kurczaka, obrać pomarańcze i zrobić sos. Pokrojenie i połączenie wszystkich elementów najlepiej zostawić na chwilę przed podaniem, aby sałatka zachowała świeżość i nie straciła na wyglądzie.

Jak przechowywać resztki sałatki?

Jeśli zostaną Ci trochę sałatki, przechowuj ją w szczelnym pojemniku w lodówce. Sałatka najlepiej smakuje świeża, ale na drugi dzień też jest pyszna.

Co to jest przyprawa curry i jak jej używać?

Curry to mieszanka przypraw o intensywnym, korzennym smaku i aromacie, popularna w kuchni indyjskiej i azjatyckiej. W skład curry mogą wchodzić m.in. kurkuma, kumin, kolendra, imbir czy chili. W sałatce z kurczaka curry nadaje mięsu wyrazisty smak, który świetnie kontrastuje ze słodyczą pomarańczy.

Czy można użyć czerwonych pomarańczy do sałatki?

Tak, czerwone pomarańcze to doskonały wybór do tej sałatki. Mają wyjątkowy smak i intensywną barwę, która pięknie komponuje się z kurczakiem curry i różowym sosem. Dzięki nim sałatka zyskuje jeszcze bardziej efektowny wygląd i oryginalny charakter.

Dlaczego warto użyć czerwonych pomarańczy do sałatek?

Czerwone pomarańcze są nie tylko smaczne, ale też pełne antyoksydantów, takich jak antocyjany, które nadają im charakterystyczny kolor. Są słodkie, lekko kwaśne i soczyste, co czyni je idealnym składnikiem sałatek, zwłaszcza tych o egzotycznym charakterze.

Śledzie z rodzynkami czerwonym pieprzem i limonką

Śledzie z pieprzem czerwonym – różowym,  z rodzynkami, sokiem i skórką z limonki – pyszna śledziowa sałatka

Jak przygotować śledzie z pieprzem różowym i rodzynkami?

Śledzie z pieprzem różowym, rodzynkami oraz limonką to nietuzinkowa wersja klasycznej sałatki śledziowej. Połączenie słonej ryby z lekką słodyczą rodzynek i orzeźwiającym smakiem limonki tworzy harmonijną kompozycję smaków. Pieprz różowy dodaje całości odrobinę pikantności, nie dominując przy tym reszty składników.

Co warto wiedzieć o pieprzu różowym?

Pieprz różowy lub czerwony, zwany także pieprzem brazylijskim, nie jest prawdziwym pieprzem, choć jego owoce przypominają te pieprzu czarnego. Jest bardziej aromatyczny, delikatniejszy w smaku i mniej ostry, co czyni go doskonałym dodatkiem do śledzi i innych lekkich potraw. Kiedyś używany jako zamiennik pieprzu czarnego, dziś można go znaleźć zarówno w mieszankach kolorowych, jak i pakowany osobno.

śledzie z rodzynkami i różowym pieprzem

SKŁADNIKI

  • 4 płaty śledziowe – około 300 g
  • 15 g rodzynek
  • 1 łyżeczka pieprzu czerwonego/różowego
  • 1/2 limony – otarta skórka i sok
  • pieprz – czarny mielony
  • olej – tyle, aby przykryć śledzie

WYKONANIE

  1. Śledzie moczymy w zimnej wodzie około 1 – 2 godziny. Jeżeli trafią nam się słone śledzie po 2 godzinach wymieniamy wodę i czas moczenia odpowiednio wydłużamy.
  2. Po wymoczeniu, odsączamy i kroimy płaty w 2 cm paski, na kęs.
  3. Śledzie układamy w miseczce lub słoiku naprzemiennie warstwami: śledzie, sok i skórka z limonki, rodzynki, ziarna czerwonego pieprzu i pieprz czarny.
  4. Na koniec całość zalewamy olejem, tak aby przykryły składniki i wstawiamy do lodówki, najlepiej na noc.

Bullinada – katalońska zupa rybna zabielana czosnkowym majonezem

Katalońska zupa rybna – bullinada zabielana czosnkowo cytrynowym majonezem z chili

Bullinada to katalońska zupa rybna zabielana czosnkowym majonezem.  Ma niezwykły i delikatny smak, przypomina bourride z Riwiery Francuskiej i gazpachuelo z Malagi.

Bullinadę czasem przyrządza się z samych kalmarów, niekiedy dodaje się także krewetki i małże. Zupę można również przygotować z białych ryb, takich jak dorsz czy morszczuk.

Bullinada katalońska zupa rybna zabielana czosnkowym majonezem

Przepis na zupę pochodzi z książki Claudii Roden Mediterranea. Kuchnia słońca.  W swojej wersji zmniejszyłam ilość majonezu, dzięki czemu odchudziłam odrobinę danie. Claudia podpowiada w swojej książce, że zupę możemy przygotować z wyprzedzeniem i dokończyć w kilka minut tuż przed podaniem. To bardzo dobry pomysł.

SKŁADNIKI

  • 1 duża cebula
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 8 ząbków czosnku: 6 drobno posiekanych i 2 wyciśnięte
  • spora szczypta nitek szafranu
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • 2 litry bulionu rybnego lub warzywnego
  • 800 g małych ziemniaków, obranych i pokrojonych na półtoracentymetrowe plastry
  • 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
  • paski skórki z 1/2 pomarańczy
  • 800 g filetów rybnych bez skóry – morszczuk lub dorsz
  • 100 ml dobrej jakości majonezu
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytryny.
  • spora szczypta chili i więcej do podania
  • 4 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól i pieprz

WYKONANIE

  1. W garnku z grubym dnem rozgrzewamy oliwę, wrzucamy posiekaną cebulę, smażymy na średnim ogniu przez 5 minut.
  2. Dodajemy 6 posiekanych ząbków czosnku i smażymy, mieszając, jeszcze przez 2 minuty.
  3. Dodajemy nitki szafranu  nasiona kopru włoskiego, mieszamy i wlewamy wino, a po 2 – 3 minutach bulion.
  4. Dodajemy ziemniaki i skórkę pomarańczy, doprawiamy solą i pieprzem, przykrywamy i gotujemy 20 – 25 minut, aż ziemniaki zmiękną. Po tym czasie wyjmujemy skórkę pomarańczy.
  5. Na 10 minut przez podaniem wrzucamy do gotującej zupy kawałki filetów rybnych i gotujemy pod przykryciem 5 – 10 minut, aż mięso się zetnie.
  6. W kubku ucieramy majonez z sokiem z cytryny, wyciśniętymi 2 ząbkami czosnku i szczyptą chili.
  7. Tuż przed podaniem wlewamy 1 – 3 łyżki gorącego wywaru do kubka z majonezem, mieszamy energicznie. Przelewamy majonez  do zupy i mieszając ją delikatnie.
  8. Podgrzewamy, ale nie doprowadzamy do wrzenia, aby majonez się nie zwarzył. W razie potrzeby doprawiamy solą, pieprzem i ewentualnie dodatkowo zakwaszamy sokiem z cytryny.
  9. Zupę podajemy posypaną natką pietruszki i chili.

Mediterranea – Kuchnia słońca – Claudia Roden

Książka Claudii Roden – Mediterranea – Kuchnia słońca

Claudia Roden urodziła się w Egipcie, w rodzinie syryjskich Żydów.  Wyjechała z Egiptu najpierw do szkoły w Paryżu, potem na studia do Londynu, w którym zamieszkała.  Przepisy kulinarne zaczęła gromadzić w 1956 roku. Gdy po kryzysie sueskim zmuszono Żydów do opuszczenia Egiptu przez jej dom w Londynie przez lata przewinęli się niezliczeni uchodźcy.  Z wieloma wymieniała się przepisami, które były niezwykle różnorodne, bo tamtejsza społeczność żydowska stanowiła mozaikę rodzin pochodzących z dawnego Imperium Osmańskiego i całego basenu Morza Śródziemnomorskiego.

Recenzja książki Mediterranea -Kuchnia słońca - Claudia Roden

Claudia Roden, brytyjska pisarka kulinarna i antropolożka kulturowa. Jest autorką ponad 20 książek kulinarnych, a przez wiele lat prowadziła własny program kulinarny w BBC. Praca nad najnowszą książką Mediterranea dała jej sposobność, aby raz jeszcze nacieszyć się smakami i wspomnieniami z dawnych czasów, a przy okazji podzielić się nimi z rodziną i przyjaciółmi.

Mediterranea  – Kuchnia słońca to książka, która przypomina kulinarną podróż po krajach basenu Morza Śródziemnomorskiego. Odkryjemy tu smaki z Francji, Włoch, Grecji, Hiszpanii po Egipt, Turcję i Maroko. Claudia Roden otwiera przed nami podwoje cudownego świata oliwy z oliwek, syropu z granatów czy harissy z płatkami róż. Dzieli się nie tylko przystępnymi przepisami, lecz także wspomnieniami ze swojego pełnego podróży życia.

Od przystawek po desery Claudia prezentuje różnorodne smaki aromaty śródziemnomorskich potraw. Każdy przepis poprzedza wstępem, który jest opowieścią o jedzeniu, wspomnieniem, czy też anegdotą. Mediterranea, to nieskomplikowana, cudowna kuchnia słońca, którą warto poznać, aby mogła zagościć na naszych stołach.

Pierwszym daniem, które wybrałam z książki i przygotowałam była Bullinada – katalońska zupa rybna zabielana czosnkowym majonezem. Ta przepyszna zupa zagościła już w mojej kuchni na dobre, więc szczerze polecam ten przepis.

Recenzja książki kulinarnej Mediterranea -Kuchnia słońca - Claudia Roden

Mediterranea. Kuchnia słońca. Claudia Roden. Książka została starannie wydana i zilustrowana przez Wydawnictwo Wielka Litera, któremu dziękuję za egzemplarz recenzencki.

Kluski śląskie w wersji na słodko z owocami, jogurtem i migdałami

Ziemniaczane kluski z dziurką na deser. Kluski śląskie na słodko z borówką amerykańską, jogurtem i migdałami

Czy kluski śląskie można jeść na słodko? Jednym z moich ulubionych dań w dzieciństwie były placki ziemniaczane z śmietaną i cukrem. Skoro ziemniaczane placki można jeść na słodko to i kluski śląskie też. Domyślam się, że dla niektórych może to być nietypowe połączenie, ale w kuchni warto eksperymentować.

Kluski śląskie na słodko to również świetny pomysł na danie w stylu jemy, nie marnujemy. Możemy przecież wykorzystać kluski, które zostały nam z obiadu z dnia poprzedniego.  Niech nasza kuchnia będzie zero waste!

Kluski śląskie w wersji na słodko z owocami jogurtem i migdałami

SKŁADNIKI
KLUSKI ŚLĄSKIE

  • 1 kg ziemniaków
  • mąka ziemniaczana
  • sól

DODATKI

  • jogurt naturalny
  • borówki amerykańskie lub inne owoce – świeże lub mrożone
  • syrop klonowy lub miód
  • migdały blanszowane w płatkach

WYKONANIE

  1. Ziemniaki obieramy i gotujemy w lekko osolonej wodzie. Ugotowane odcedzamy, odparowujemy i studzimy.
  2. Przestudzone ziemniaki przeciskamy przez praskę lub mielimy w maszynce o średnich oczkach.
  3. Następnie albo pozostawiamy je w garnku, w którym sie gotowały, albo przekładamy  do miski z szerszym dnem.  Ziemniaki uklepujemy i dzielimy na cztery równe części.
  4. Jedną część wyjmujemy, a w to miejsce wsypujemy mąkę ziemniaczaną, tyle aby wypełniła wgłębienie po ziemniakach.  Dodajemy odłożone ziemniaki, doprawiamy solą i wyrabiamy, aż powstanie gładkie jednolite ciasto.
  5. Z ciasta odrywamy małe, jednakowej wielkości kawałki  i turlamy w dłoniach z nich kulki. Przyciskamy kciukiem środek, tworząc małe wgłębienie.
  6. W dużym garnku zagotowujemy wodę i lekko ją solimy. Kluski wrzucamy partiami i gotujemy na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając.
  7. Gotuj kluski na średnim ogniu, kiedy wypłyną na powierzchnię wody gotuj je jeszcze przez 2 – 3 minuty. 
  8. Wyławiamy łyżką cedzakową na ogrzany talerz i od razu serwujemy z ulubionymi dodatkami, na słono lub słodko.
  9. Jogurt miksujemy z owocami. Proporcje według uznania, ja na 200 ml jogurtu dodałam sporą garść borówek. Gotowy owocowy jogurt, jeśli lubimy możemy dosłodzić.
  10. Migdały w płatkach możemy podprażyć na suchej patelni.
  11. Kluski, jeżeli są zimne podgrzewamy na parze lub na minutę wrzucamy ponownie na wrzątek.
  12. Ciepłe kluski podajemy z owocowym jogurtem i świeżymi owocami. Całość polewamy syropem klonowym lub miodem i posypujemy płatkami migdałowymi. 

Anthony Bourdain i Laurie Woolever – Dookoła Świata

Anthony Bourdain i Laurie Woolever – Dookoła Świata. Niepokorny przewodnik kulinarny. Praktyczny przewodnik po miejscach, które odwiedził Anthony Bourdain

Czy świat potrzebuje kolejnego przewodnika kulinarnego i czy to my musimy go napisać?”

To pytanie zadała na wstępnie Laurie Woolever, wieloletnia asystentka Bourdaina i współautorka książki. Oboje poznali się w 2002, gdy była redaktorką i testerką przepisów, które znalazły się w pierwszej książce Tony’ego „Anthony Bourdain’s Les Halles Cookbook”. Kolejną książkę „Apetyt” napisali już razem. W marcu 2017 roku oboje zaczęli pierwsze rozmowy dotyczące książki „Dookoła świata”. Laurie, mimo, że podobało jej się to wspólne pisanie nie była do końca do pomysłu przekonana.

Anthony Bourdain i Laurie Woolever Dookoła Świata. Niepokorny przewodnik kulinarny

Bourdain i Woolever postanowili napisać przewodnik turystyczny zaledwie kilka miesięcy przed jego śmiercią. Spotkali się i przez ponad godzinę naszkicowali plan książki. Niestety było to ich jedyne spotkanie, po którym Laurie zostało godzinne nagranie, szkic i plany na teksty poświęcone ważnym dla Tony’ego tematom. Odszedł jednak, zanim miał okazję je napisać…

Laurie Woolever po śmierci Anthony’ego Bourdaina zdecydowała się zwerbować grupę jego przyjaciół, członków rodziny i współpracowników, by podzielili się przemyśleniami i wspomnieniami na temat miejsc, które poznawali razem z Tonym. Część cytatów w książce pochodzi z programów „Bez rezerwacji”, „Postój” i „Miejsca nieznane”, a także ze wzmianek pojawiających w różnych publikacjach. Tak powstał niepokorny przewodnik kulinarny „Dookoła świata”.

Anthony Bourdain i Laurie Woolever „Dookoła Świata” – Niepokorny przewodnik kulinarny.  Znajdziemy w nim ulubione adresy kucharza, porady, jak dostać się do danych miejsc, gdzie się zatrzymać i czego unikać. Książka została napisana w charakterystyczny dla Bourdaina, zabawny i kąśliwy sposób. Co ciekawe, podczas wertowania książki nie znajdziemy ani jednej fotografii, poza tą na okładce, a szkoda…

Książka „Dookoła Świata” to bez wątpienia pozycja obowiązkowa dla tych wszystkich, którzy tęsknią za światem Anthony’ego Bourdaina. Każdy kto kocha podróże, inteligentny dowcip i charyzmę Bordaina będzie czerpał przyjemność z lektury.

Dziękuję wydawnictwu Buchmann za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Domowy ocet jabłkowy ze skórek. Ocet szarlotkowy z cynamonem

Domowy ocet z obierek po jabłkach na szarlotkę. Szarlotkowy ocet jabłkowy na skórkach. Gotuję nie marnuję.

Jak zrobić domowy ocet jabłkowy na obierkach po szarlotce?

Ocet jabłkowy to świetny sposób na wykorzystanie pozostałości po przygotowywaniu szarlotki, szczególnie skórek z jabłek. Sekretem pysznej szarlotki jest wybór odpowiednich jabłek. Uważam, że najlepsze odmiany jabłek do szarlotki to szara reneta lub antonówka. Są to stare odmiany jabłek, które coraz trudniej jest kupić i przez to wcale nie są tanie. Taki ocet zyskuje on delikatnie owocowy aromat i jest idealny do sałatek, marynat czy nawet jako dodatek do napojów.

Dlaczego warto przygotować ocet jabłkowy? Ocet w duchu zero waste – gotuję nie marnuję!

Do mojej ulubionej szarlotki potrzebuję 2 kg jabłek. Zwykle po obraniu owoców zostawało mi około 300 g skórek i żal było mi je wyrzucać, nawet do kompostu. Tak powstał pomysł na szarlotkowy ocet jabłkowy, czyli ocet na obierkach po szarlotce. Zanim szarlotka się upiecze zdążymy nastawić ocet i posprzątać.

Zamiast wyrzucać resztki po przygotowaniu deserów, można je zamienić w cenny produkt, zmniejszając tym samym ilość odpadów w kuchni. Domowy ocet jabłkowy to także ekonomiczna alternatywa dla sklepowych wersji, a dodatkowo pozwala kontrolować skład – bez sztucznych dodatków.

domowy ocet jabłkowy

SKŁADNIKI

  • Skórki z jabłek, obierki ( u mnie z 2 kg jabłek wyszło około 300 g)
  • 500 ml wody
  • 25 g cukru
  • kawałek kory cynamonu – opcjonalnie
  • jeżeli mamy możemy dodać 20 ml starteru w postaci domowego octu jabłkowego, dla przyspieszenia fermentacji

WYKONANIE

  1. Cukier wymieszaj do jego rozpuszczenia w przegotowanej wodzie.
  2. Obierki z jabłek umieść w dużym słoju, dodaj kawałek kory cynamonu i zalej letnią osłodzoną wodą.
  3. Opcjonalnie dodaj starter w postaci domowego octu. Odrobina takiego octu przyspieszy fermentację.
  4. Skórki dociśnij, tak by nic nie wypływało na powierzchnię zalewy, w przeciwnym razie nastaw zacznie pleśnieć. Możesz docisnąć małym talerzykiem, szklanym wieczkiem od słoiczków typ weck, kamieniem, małym słoiczkiem wypełnionym wodą lub specjalnymi dociskami do kiszonek.
  5. Słoik przykryj bawełnianą ściereczką lub kilkukrotnie złożoną gazą, zabezpiecz gumką lub sznurkiem i odstaw w ciepłe i ciemne miejsce.
  6. W pierwszej fazie następuje fermentacja alkoholowa, która trwa 2 – 3 tygodnie.
  7. Można na początku fermentacji raz dziennie zamieszać zawartością słoja.
  8. Drugi etap to fermentacja octowa, która może potrwać około 4 – 6 tygodni.
  9. Kiedy ocet jest gotowy? Fermentacja kończy się, gdy woda przestaje się pienić i nie tworzą się bąbelki.
  10. Gotowy ocet poznasz po lekkim zmętnieniu, przyjemnym zapachu i oczywiście smaku.
  11. Dobrze wykonany ocet powinien mieć przyjemny zapach jabłek i kwaskowaty, octowy smak.
  12. Gotowy ocet odcedź od skórek i przelej do butelek.
  13. Odstaw do dojrzewania najlepiej na kilka miesięcy a nawet lat.    

PORADY I WSKAZÓWKI

  • Wybieraj odmiany jabłek o intensywnym smaku, jak antonówka lub szara reneta. Są idealne zarówno do szarlotki, jak i na ocet, ponieważ zawierają sporo naturalnych cukrów, które wspomagają fermentację.
  • Warto wzbogacić ocet dodatkami, które podkreślą jego aromat, np. laską cynamonu, anyżem, czy goździkami. Dodanie przypraw sprawi, że ocet zyska dodatkowy, bardziej wyrazisty smak, idealny do zimowych dań.
  • Jeśli chcesz przyspieszyć fermentację, dodaj do nastawu odrobinę gotowego octu jabłkowego (najlepiej naturalnego). Ten „starter” dostarczy bakterii, które pomogą w szybszym przejściu do fazy fermentacji octowej
  • Ocet jabłkowy na obierkach idealnie nadaje się do marynowania mięs, warzyw czy grzybów, dodając im lekko owocowy aromat. Świetnie sprawdza się też jako baza do sosów sałatkowych – wystarczy połączyć go z oliwą, musztardą i ziołami.
  • Taki ocet można wykorzystać jako dodatek do domowych napojów o właściwościach prozdrowotnych, np. toników lub lemoniad. Łyżka octu dodana do wody z miodem i imbirem tworzy orzeźwiający napój wspomagający trawienie.

Sałatka z makaronem i klopsikami

Klopsiki z wołowiny w sałatce z makaronem, szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi. Sałatka makaronowa na obiad, kolację lub przyjęcie.

Sałatka makaronowa z pomidorami, szpinakiem, klopsikami i pysznym miętowym sosem to doskonałe danie na obiad, kolację lub domową imprezę.

Do sałatki polecam wykorzystać makaron mniej więcej tej samej wielkości co pomidorki i klopsy. Danie będzie łatwiejsze do jedzenia. W mojej sałatce jest makaron penne, ale świderki, rurki, kolanka, kokardki, rigatoni, orecchiette czy fusilli też będą dobrą opcją.

Taka sałatka to również świetny pomysł na wykorzystanie nadwyżek makaronu ugotowanych poprzedniego dnia.

Sałatka makaronowa z klopsikami pomidorkami szpinakiem

SKŁADNIKI dla  4 – 5 osób

  • 500 g dobrej jakości mięsa wołowego mielonego
  • 1 garść posiekanej natki pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki w płatkach
  • 2 łyżki oleju
  • sól
  • pieprz
  • 2 – 3 garście liści szpinaku
  • 200 g makaronu penne lub innego
  • 200 g pomidorków koktajlowych
  • 2 łyżki oliwek
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka posiekanych listków mięty
  • 5 łyżek oliwy
  • opcjonalnie, w sezonie ugotowana młoda fasolka lub bób

WYKONANIE

  1. Obrany czosnek ścieramy na drobno lub przeciskamy przez praskę.
  2. Pietruszkę myjemy, suszymy i drobno siekamy.
  3. Mięso mielone doprawiamy czosnkiem, chilli, pietruszką, solą i pieprzem.
  4. Z doprawionej i wymieszanej masy mielonego mięsa lekko zwilżonymi rękami formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego.
  5. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju.
  6. Klopsy smażymy na średnim ogniu około 5 minut, aż będą złoto brązowe na zewnątrz i nie będą surowe w środku.
  7. Makaron gotujemy  zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
  8. Przepłukujemy ugotowany makaron zimną wodą na durszlaku i odcedzamy.  
  9. Makaron przekładamy do miski, dodajemy 2 łyżki oliwy z oliwek, mieszamy i odstawiamy.
  10. Pomidory przekrawamy na pół i dodajemy do makaronu. 
  11. Umyte i osuszone liście szpinaku również dodajemy do makaronu. 
  12. Mieszamy w miseczce pozostałą oliwę z sokiem z cytryny i miętą, doprawiamy solą i pieprzem.
  13. Na koniec do makaronu dodajemy oliwki i klopsiki i skrapiamy przygotowanym dresingiem.

Marchewkowy chutney. Smaki świata – kuchnia indyjska

Słodko kwaśne marchewki gotowane w syropie octowym z chili, imbirem, czosnkiem, garam masalą i kuminem. Chutney marchewkowy z prażonym sezamem i rodzynkami

Marchewkowy chutney jest słodko-kwaśny, lekko pikantny z aromatycznymi przyprawami i owocową nutą octu jabłkowego. Jest bardzo uniwersalny, jako aromatyczny i wyrazisty w smaku dodatek pasuje do wielu potraw. Świetnie wzbogaci swoim wyjątkowym słodko-kwaśnym smakiem różne potrawy, wystarczy dodać łyżkę lub dwie pod koniec gotowania. Podany prosto z lodówki będzie idealnym dodatkiem do deski serów. Kanapki z twarogiem, pasztetem czy hummusem z dodatkiem tych pikantnych marchewek będą wspaniałą przekąską na niejednej imprezce.  Marchewki możemy dodać również do burgerów, sałatek lub do grillowanych mięs i warzyw.

Marchewkowy chutney

Inspiracja – Kuchnia indyjska – Wegetariańskie smaki świata – Roopy Gulati

SKŁADNIKI

  • 500 g marchewek, obranych i startych na tarce o grubych oczkach
  • 1 łyżeczka soli
  • 250 g cukru
  • 250 ml octu jabłkowego lub winnego z białego wina
  • 20 g świeżego korzenia imbiru, obranego i drobno startego
  • 4 ząbki czosnku, drobno starte lub posiekane
  • 1/2 łyżeczki mielonego chili
  • 1/2 łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
  • 1/2 łyżeczki garam masala
  • 50 g rodzynek
  • 2 łyżki prażonego sezamu
  • gorąca woda w razie potrzeby

WYKONANIE

  1. Marchewki oprószamy solą i odstawiamy na pół godziny.
  2. Na średniej wielkości patelnię ustawioną na małym ogniuwsypujemy cukier i zalewamy go octem.
  3. Podgrzewamy 2 – 3 minuty, mieszając co jakiś czas, aż cukier się rozpuści.
  4. Dodajemy marchewkę, imbir, czosnek, chili, kumin i garam masalę, mieszamy.
  5. Gotujemy marchewkę z przyprawami na średnim ogniu przez około 30 minut.
  6. Wsypujemy rodzynki i sezam i gotujemy dalej, aż marchewka stanie się lekko przezroczysta, błyszcząca i sucha. Jeżeli płyn za szybko wyparuje, a marchewka nie będzie jeszcze gotowa możemy podlać gorącą wodą.
  7. Gotowy chutney przekładamy do wyparzonego słoika. Przechowujemy w lodówce przez 2 – 3 miesiące. Możemy również pasteryzować w mniejszych słoikach.
  8. Przed wykorzystaniem marchewkowy chutney najlepiej odstawić na przynajmniej 2 dni do lodówki, aby „dojrzał”.

Kuchnia indyjska – Wegetariańskie smaki świata – Roopa Gulati

Książka „Kuchnia indyjska – Wegetariańskie smaki świata” – Roopa Gulati – kulinarna podróż w pełen aromatycznych przypraw świat kuchni indyjskiej

Kuchnia indyjska nie ma sobie równych pod względem bogactwa smaków i zapachów

Roopa Gulati  „Kuchnia indyjska – Wegetariańskie smaki świata” – prawdziwa kulinarna podróż przez kraj z bogatymi tradycjami wegetariańskimi oraz bardzo urozmaiconą kuchnią. Autorka prezentując w swojej książce przepisy na  70 niezwykłych potraw, zdradza tajniki tradycyjnych technik gotowania oraz składników kuchni indyjskiej.  

Kuchnia indyjska wegetariańskie smaki swiata Roopa Gulati

Roopa Gulati – szefowa kuchnia, twórczyni przepisów i prezenterka. Pracowała dla telewizji
jako redaktorka kulinarna kanału Good Food Channel, a jako niezależna dziennikarka współtworzyła kilka programów telewizyjnych, w tym Rick Stein’s India kanału BBC2. Jej artykuły ukazywały się w wielu magazynach, a przez 15 lat była krytyczką kulinarną „Time Out”. Prowadzi regularne pokazy kulinarne na jednym z najpopularniejszych londyńskich targów spożywczych, Borough Market.

Zamieszczone w książce przepisy pochodzą głównie od matek i babć, które rzadko zaglądając do swoich receptur i odmierzając składniki garściami przygotowują wspaniałe rodzinne uczty.  Znajdziemy też przepisy na dania serwowane na stołach maharadżów w wystawnych pałacach, a także potrawy, które sprzedaje się na targach w małych himalajskich wioskach.

Garam masala, chaat masala, podi, panch phoron, czy sambar masala to charakterystyczne mieszanki przypraw, które umożliwią każdemu stworzenie prawdziwej wegetariańskiej uczty w stylu indyjskim w zaciszu własnego domu. W książce znajdziemy przepisy na te aromatyczne mieszanki przypraw oraz na wyśmienite pakory ze szpinakiem, samosy z zielonym groszkiem i ziemniakami, chutney marchewkowy, chrupki kalafior w sosie szafranowo-migdałowym i inne indyjskie dania. Całość uzupełniają piękne, kolorowe fotografie. 

Polecam przepis z książki na słodko kwaśne tarte marchewki gotowane w syropie octowym z chili, imbirem, czosnkiem, garam masalą, kuminem, sezamem i rodzynkami, czyli chutney marchewkowy

Dania z książki „Kuchnia indyjska – Wegetariańskie smaki świata” z pewnością wprowadzą wyjątkowy orientalny klimat do naszej kuchni.

Dziękuję wydawnictwu Publicat za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.